Blog > Komentarze do wpisu
I. Dzień Deyna Cup 2013 – Fluminense i Legia wygrały półfinały

W rozegranych w sobotę 6 lipca 2013 r. meczach półfinałowych pierwszej edycji Deyna Cup, Fluminense pokonało Austrię Wiedeń 1:0 (0:0) a gospodarz turnieju – Legia Warszawa pokonała Partizana Belgrad 2:1 (1:0).

I. Pierwszy mecz półfinałowy.

Spotkanie Austrii Wiedeń z Fluminense było prowadzone w sennym tempie. Austria przeważała, ale wynikało to raczej z przywiązania do taktyki, a nie szukania sytuacji bramkowych. Brazylijczycy grali niedokładnie, nonszalancko, a chwilami z ułańską fantazją. Nie ma się jednak czemu dziwić, skoro kadrę Fluminense stanowili zawodnicy dwudziestoletni. Kilkukrotnie rajdami „na przebój” popisywał się Ronan de Paula Afonso, którego serwis Weszło! nazywa „materiał na genialnego piłkarza”. Popisy Ronana niewiele jednak wnosiły dla drużyny, a na celu miały chyba tylko pokazanie się europejskim menadżerom. Z drugiej jednak strony – po co? Skoro prawo pierwokupu do tego piłka ma Chelsea Londyn! Gdy wreszcie w niezłej sytuacji znalazł się Lucas Henrique Dos Santos, to zwlekał ze strzałem tak długo, że stracił piłkę. Podobnie po drugiej stronie boiska, gdy Rubin Okotie mógł strzelić na bramkę Leandersona Luiza de Pontesa. Wspomniany już Ronan pokazał się z dobrej strony także w defensywie, gdy głową przeciął podanie między piłkarzami Austrii.

Deyna_Cup_2013

Pierwszy strzał na bramkę (w 32 min.) oddali piłkarze Fluminense, ale uderzenie Bruno Fariasa Araujo nie mogło zaskoczyć Ivana Karduma. Dwie minuty później groźna akcja ze skrzydła zakończyła się strzałem Igora Juliao de Carvahlo, ale tylko w boczną siatkę. W 38 min. Marquinhos de Souza otrzymał żółtą kartkę za faul przy linii bocznej. Po chwili po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Okotie strzelił głową tuż nad poprzeczką brazylijskiej bramki. W 40. minucie kolejną groźną akcję przeprowadzili piłkarze „Fioletowych”, ale Okotie pogubił się w polu karnym i z trudnej pozycji ledwo kopnął piłkę, co było raczej delikatnym podaniem do bramkarza niż strzałem.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze z Brazylii. W 50. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzył Igor Juliao de Carvahlo a Kardum z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 58. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Peterson Silvino da Cruz, ale trafił w słupek! Dwie minuty później jeden z Austriaków otrzymał żółtą kartkę za faul, a kilkadziesiąt sekund później na bramkę Karduma uderzył Lucas Henrique Dos Santos. Wydaje się, że nie był to mocny strzał a Kardum popełnił błąd nie łapiąc piłki. Na to tylko czekał Peterson Silvino da Cruz, który strzelił do bramki Austrii. Fluminense objęło prowadzenie 1:0.

Deyna_Cup_2013

W 66. minucie błąd przed polem karnym popełnił Marlon Santos da Silva. Piłkę przyjął najlepszy strzelec Austrii - Philipp Hosiner, ale jego uderzenie z pola karnego zablokował wślizgiem jeden z brazylijskich defensorów. Przez następnych dwadzieścia minut niewiele działo się na boisku. Fluminense kontrolowało grę, choć Austria zaczęła przeważać pod względem posiadania piłki, ale młodzi Brazylijczycy grali w obronie dużo lepiej i dużo pewniej niż w pierwszej połowie. W 84. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Marlon Santos da Silva. Dwie minuty później losy meczu mógł rozstrzygnąć Gustavo Santos Paes, który wbiegał z narożnika pola karnego, ale po podaniu Roberta Goncalvesa Santosa strzelił obok słupka austriackiej bramki. W 88. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Daniel Royer. Austria próbowała atakować i wyrównać stan meczu, ale jakoś bez wyraźnego przekonania. W 90. minucie Srdan Spiridonović strzelił w polu karnym, a piłka po rykoszecie odbiła się od słupka. Piłkę przejęli piłkarze „Fioletowych”, ale strzał Hisinera poleciał na bramką Brazylijczyków. Sędzia doliczył pięć minut, ale Austria nie skorzystała z doliczonego czasu gry i mecz zakończył się zwycięstwem Fluminense 1:0 po dosyć słabym i sennym meczu.

Warto jeszcze odnotować, że w barwach Austrii cały mecz rozegrał Alexander Gorgon – reprezentant Austrii do lat 20, syn Wojciecha Grogonia – byłego piłkarza Wisły Kraków i Zagłębia Sosnowiec, który w 1983 r. wywalczył z reprezentacją Polski 3. miejsce na mistrzostwach świata dla lat 20.

 

II. Przedsezonowa prezentacja Legii Warszawa.

W przerwie mięzy pierwszym a drugim meczem półfinałowym miała miejsce prezentacja drużyny Legii. Prezentacja polegała na tym, że wszyscy piłkarze pierwszej drużyny, a także sztab szkoleniowy i medyczny, wybiegli na środek boiska. Spiker nie przeprowadził ani jednego wywiadu! Nawet z nowymi zawodnikami!

Deyna_Cup_2013

Poza tym Markowi Saganowskiemu wręczona została nagroda dla najlepszego piłkarza Legii w sezonie 2012/2013 w plebiscycie serwisu legionisci.com. Saganowski zdobył 35% (15.079) głosów. Drugie miejsce zajął Danijel Ljuboja 16% (6.867) głosów, a trzecie Artur Jędrzejczyk 14% (6.057) głosów.

Co ciekawe, „Sagan” jest pierwszym Polakiem od sezonu 2005/2006, który zwyciężył w plebiscycie. W tamtym mistrzowskim sezonie nagrodę otrzymał Łukasz Fabiański. Spośród czternastu edycji plebiscytu po siedem razy zwyciężali Polacy i obcokrajowcy. Rekordziści (Miroslav Radović, Jan Mucha i Artur Boruc) zwyciężali po dwa razy. Ciekawe, że aż sześciokrotnie nagrodę zdobywali bramkarze…

 

III. Pożegnanie Aleksandara „Aco” Vukovica.

Przed meczem półfinałowym między Legią a Partizanem odbyło się oficjalne pożegnanie Aleksandara Vukovica. Serbski pomocnik, wychowanek Partizana znaczną część swojej kariery związał z Legią, choć ostatnie cztery sezony reprezentował barwy Korony Kielce. Wiosną tego roku zdecydował o zakończeniu kariery, ale będzie współpracował z Legią, choć jeszcze nie wiadomo w jakiej formie.

Deyna_Cup_2013

Vuković w latach 2001-2004 i 2005-2009 rozegrał w Legii 239 meczów, w których strzelił 19 goli, w tym w lidze 166 meczy i 11 goli. Z Legią wywalczył dwa tytuły mistrzowskie (2002, 2006), Puchar Polski (2008), Superpuchar (2008) i Puchar Ligi (2002). Serwis legia.net charakteryzuje go w następujący sposób: „Prawdziwy Legionista, przez duże "L", którego zasługi dla warszawskiego klubu pozostaną nieocenione. Podczas 7-letniego pobytu w naszym kraju uzyskał również polskie obywatelstwo”.

 

IV. Drugi mecz półfinałowy.

Obie drużyny zagrały w swoich najsilniejszych składach, co spowodowało, że drugi mecz półfinałowy był znacznie lepszym i ciekawszym widowiskiem niż pierwszy półfinał.

Już w drugiej minucie po głębokim dośrodkowaniu w pola karne groźnie strzelał głową Saša Ilić, ale nie trafił w światło bramki. Partizan przeważał, częściej był przy piłce, ale z tej przewagi niewiele wynikało. Za to Legia w 11. minucie mogła objąć szczęśliwe prowadzenie. Dynamiczne wejście Jakuba Koseckiego w pole karne i dogranie piłki na środek pola karnego omal nie przyniosło samobójczej bramki, bowiem piłka odbiła się od nogi zdezorientowanego Miloša Ostojicia a następnie od ręki bramkarza gości – Milana Lukača. W 18. minucie z szesnastu metrów (po podaniu Miloša Jojicia) strzelił Predrag Luka, ale Dušan Kuciak bez problemów złapał piłkę. Dwie minuty później na mierzony strzał zdecydował się Nikola Ninković, ale też nie sprawił problemów Kuciakowi. W 32. minucie kolejną dynamiczną akcję przeprowadził „Kosa”, ale nawet nie zakończyła się oddaniem strzału. Kosecki jak zwykle robił dużo wiatru, a rywale szybko zorientowali się, że trzeba zniechęcić go do gry, dlatego kilkukrotnie bez litości faulowali go w bezpiecznej odległości od własnej bramki. W Legii zawodził Bartosz Bereszyński, który popełniał niewymuszone błędy, miał trudności z przyjęciem piłki, niedokładnie podawał i w ogóle sprawiał wrażenie zagubionego.

Deyna_Cup_2013

Sponiewierany przez piłkarzy Partizana – Jakub Kosecki.

W 36. minucie Nemanja Kojić został sfaulowany przed polem karnym przez Dossę Júnior, ale z groźnie zapowiadającego się stałego fragmentu gry nic nie wyniknęło, ponieważ strzelający głową (po dośrodkowaniu) Vladimir Volkov nie trafił w bramkę. Cztery minuty później Jolić ostro sfaulował Radovicia a warto dodać, że był to pierwszy występ „Rado” przeciwko swojemu byłemu klubowi odkąd przeniósł się do Legii latem 2006 r. Pierwszy strzał nad bramkę Legia oddała w ostatniej minucie pierwszej połowy, gdy Bereszyński zrehabilitował się za dotychczasową niedokładną grę i idealnie zacentrował w pole karne, gdzie Marek Saganowski strzelił głową i mocno i dokładnie, a Lukač mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki.

Deyna_Cup_2013

Legioniści wracają na własną połowę po objęciu prowadzenia w meczu.

Pierwsze minuty drugiej połowy upływały pod znakiem przewagi Legii, która spokojnie konstruowała atak pozycyjny. Groźną akcję przeprowadzili jednak goście. W 53 min. Luka płasko zagrał w pole karne, ale żaden z jego kolegów nie zamknął akcji i nie wepchnął piłki do bramki Kuciaka. W następnej akcji strzelał Saša Marković, ale Kuciak nie miał problemów ze złapaniem tego łatwego strzału. Legia natychmiast odpowiedziała szybką akcją i strzałem Michała Kucharczyka tuż nad bramką gości. Za chwilę goście przeprowadzili akcję zakończoną mocnym strzałem Kojicia i interwencją Kuciaka, który z najwyższym trudem odbił piłkę. W tym okresie gry niemalże każda akcja z jednej i drugiej strony kończyła się groźnym strzałem. W 57. minucie w doskonałej sytuacji w polu karnym znalazł się Saganowski, ale przestrzelił. Dwie minuty później niebezpieczeństwo pod bramką Legii zażegnał wprowadzony w drugiej połowie Raul Bravo, ale w kolejnej akcji strzelał Luka, choć Kuciak spokojnie wyłapał piłkę. W 60. minucie rzut wolny wykonywali goście, ale piłka poszybowała wprost w ręce słowackiego bramkarza Legii. Dwie minuty później po dośrodkowaniu w pole karne niewidoczny w tym meczu Wladimer Dwaliszwili zgrał piłkę głową do stojącego dwa metry przed bramką Dossy Juniora, ale obrońcy gości zdołali wybić piłkę. Ten strzał zakończył szaleńczy kwadrans, w którym akcja błyskawicznie przenosiła się spod jednej do drugiej bramki. To był kwadrans godny dwóch mistrzów walczących o udział w Lidze Mistrzów.

Tempo spadło na kilka minut, a gra uspokoiła się. Wreszcie w 70 min. Dossa Junior sfaulował przed własnym polem karnym wprowadzonego kilka minut wcześniej Marko Šćepovicia. Rzut wolny był bity z odległości osiemnastu metrów, ale Jojić trafił w mur. W 77. minucie Kucharczyk strzelił zza pola karnego, ale za słabo, aby pokonać Lukaca. Kilkadziesiąt sekund później Radović dośrodkował spod linii bocznej w pole karne, gdzie Kucharczyk fantastycznie strzelił głową niemalże lobując Lukaca. Legia objęła prowadzenie 2:0!

Deyna_Cup_2013

Radość legionistów po bramce Michała Kucharczyka.

Wydawało się, że gospodarzom nie może stać się już nic złego, skoro na nieco ponad dziesięć minut przed końcem meczu prowadzili 2:0 na własnym stadionie. Nic bardziej mylnego! Partizan odpowiedział po niecałych dwóch minutach. Šćepović oddał precyzyjny, mierzony strzał z siedemnastu metrów, a Kuciak mimo, że wyciągnął się jak struna, to nie sięgnął piłki. Partizan zmniejszył straty i cały czas miał szanse na mecz finałowy.

W 85. minucie pokazał się Aleksandar Mitrović, ale piłka po jego strzale z linii pola karnego poleciała wprost w ręce Kuciaka. Po chwili Partizan stworzył sobie sytuację na wyrównanie. Jojić podał na środek pola karnego obok wychodzącego Kuciaka, ale tam zderzyli się Dossa Junior i Mitrović. W ostatniej minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową Iwana Iwanowa nie trafił w bramkę. W odpowiedzi (już w doliczonym czasie gry) Dwaliszwili doskonale zagrał do wbiegającego ze skrzydła Bereszyńskiego, ale ten w sytuacji sam na sam z serbskim bramkarzem strzelił prosto w niego a po chwili sędzia Borski zakończył mecz. Legia wygrała z Partizanem 2:1 i po ciekawym meczu awansowała do finału Deyna Cup. Przyznać trzeba, że jak na wakacyjne granie był to niezły pojedynek.

 

6 lipca 2013 r., godz. 15:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

I mecz półfinałowy Deyna Cup 2013

FK Austria Wiedeń –  Fluminense Rio de Janeiro 0:1 (0:0)

Bramka: Peterson Silvino da Cruz (61 min.).

Austria Wiedeń: 26. Ivan Kardum – 30. Fabian Koch, 5. Lukas Rotpuller, 14. Manuel Ortlechner (46 min., 15. Christian Ramsebner), 22. Marin Leovac - 27. Emir Dilaver (46. min, 2. Sebastian Wimmer), 17. Florian Mader (80 min., 23. Srdan Spiridonović), 19. Marko Stanković (10. Alexander Grunwald), 20. Alexander Gorgon – 9. Rubin Okotie (53 min., 16. Philipp Hosiner), 11. Tomas Jun (60 min., 28. Daniel Royer).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 13. Heinz Linder, , 18. Thomas Murg, 25. James Holland, 29. Markus Suttner.

Trener: Nenad Bjelica (Chorwacja)

Fluminense Rio de Janeiro: 1. Leanderson Luiz de Pontes – 2. Igor Juliao de Carvahlo, 3. Alan Gelhorn Fiahlo, 4. Leo Lelis Silva, 6. Ronan de Paula Afonso (78 min, 13. Gustavo Santos Paes) – 17. Lucas Henrique Dos Santos (88 min., 9. Ze Lucas  Caetano da Silva), 5. Marquinhos de Souza (46 min., 14. Marlon Santos da Silva), 15. Luiz Fernando Ferreira, 19. Peterson Silvino da Cruz, 8. Bruno Farias Araujo (46 min., 16. Robert Goncalves Santos), 10. Cassio Gabriel Vilela Ferreira (62 min., 11. Jefferson Renan da Silva).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 7. Emerson Bacas Neri, 12. Christian Belenzier, 18. Euller da Silva Rodrigues.

Trener: Marcelo Hoelz Vega (Brazylia).

żółte kartki: Royer (88 min. za faul) – Rotpuller (za faul), Marquinhos (38 min. za faul), Marlon Santos da Silva (84 min. za faul).

sędziował: Paweł Pskit (Łódź).

widzów: ok. 3.000 (wg legionisci.com, „Przegląd Sportowy”), 5.000 (wg fk-austria.at).

 

6 lipca 2013 r., godz. 18:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena) 

II mecz półfinałowy Deyna Cup 2013

Legia Warszawa 2-1 FK Partizan Belgrad

Bramki: Marek Saganowski (45 min.), Michał Kucharczyk (78 min.) – Marko Šćepović (80 min.). 

Legia Warszawa: 12. Dušan Kuciak – 19. Bartosz Bereszyński, 3. Tomasz Jodłowiec, 2. Dossa Júnior, 14. Jakub Wawrzyniak (46 min., 39. Raúl Bravo) – 32. Miroslav Radović, 21. Ivica Vrdoljak, 6. Hélio Pinto (81 min., 22. Michał Kopczyński), 13. Wladimer Dwaliszwili, 20. Jakub Kosecki (46 min., 18. Michał Kucharczyk) – 9. Marek Saganowski (74 min., 4. Raphael Augusto).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 84. Wojciech Skaba, 25. Jakub Rzeźniczak, 34. Mateusz Cichocki.

Trener: Jan Urban.

FK Partizan Belgrad: 25. Milan Lukač – 13. Nikola Aksentijević, 40. Miloš Ostojić, 15. Iwan Iwanow, 3. Vladimir Volkov – 7. Predrag Luka (81 min., 8. Darko Brašanac), 39. Miloš Jojić (87 min., 5. Nemanja Petrović), 21. Saša Marković, 11. Nikola Ninković (59 min., 44. Marko Šćepović), 22. Saša Ilić (69 min., 29. Filip Malbašić) – 9. Nemanja Kojić (59 min., 45. Aleksandar Mitrović).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 1. Żivko Żivković, 6. Vojislav Stanković, 18. Sasa Ivković, 20. Dejan Babić, 24. Marko Zivković, 36. Nikola Gulan.

Trener: Vuk Rasović (Serbia).

żółte kartki: Dossa Júnior – Aksentijević, Jojić, Malbašić.

sędziował: Marcin Borski (Warszawa).

widzów: 10.000 (wg sr.partizan.rs), 12.000 (wg 90minut.pl, „Przegląd Sportowy”).

 

Źródła: własne, legia.com, legionisci.com, legia.net, deynacup.com, fk-austria.at, sr.partizan.rs, weszlo.com, 90minut.pl, sport.pl,  pl.wikipedia.org. „Przegląd Sportowy” z dnia 8 lipca 2013 r., s. 5.

wtorek, 09 lipca 2013, martinez-4ever

Polecane wpisy