Blog > Komentarze do wpisu
II. Dzień Deyna Cup 2013 – Legia zwycięzcą

Legia Warszawa została zwycięzcą pierwszej edycji towarzyskiego turnieju Deyna Cup 2013. W rozegranym w niedzielę 7 lipca 2013 r. meczu finałowym Legia pewnie pokonała Fluminense Rio de Janeiro 2:0 (1:0). W meczu o 3. miejsce Austria Wiedeń pokonała Partizan Belgrad 2:1 (0:0), choć na dziesięć minut przed końcem przegrywała.

 

I. Mecz o 3. miejsce.

W meczu o 3. miejsce spotkali się przegrani półfinałów, czyli Austria Wiedeń i Partizan Belgrad. Obie drużyny, mimo wczesnej pory rozpoczęcia meczu (godz. 13:00), zmian w składach i niewielu kibiców na trybunach, stworzyły całkiem niezłe widowisko.

Już w 5. minucie z rzutu wolnego (faulował Christian Ramsebner) wykonywanego ok. dwadzieścia metrów od austriackiej bramki obok słupka strzelił Marko Scepović. Cztery minuty później po drugiej stronie boiska podanie w polu karnym otrzymał Philipp Hosiner, ale serbscy obrońcy dosłownie w ostatniej chwili odebrali mu piłkę. Po chwili gorąco było w polu karnym Austrii, ale Scepović zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i stracił piłkę. W 14. minucie Hosiner strzelił, ale bramkarz gości nie miał problemów ze złapaniem piłki. Następnie błąd popełnił Sasa Ivković i groźnie strzelał Hosiner. W odpowiedzi niezwykle aktywny Scepović podał na skrzydło do Filipa Malbasica, ale jego podanie przejęli obrońcy Austrii. To był kwadrans prowadzony w naprawdę szybkim tempie, dlatego zawodnicy obu drużyn opadli z sił. Stworzyli jeszcze dwie akcje i zwiększyli tempo w ostatnich minutach pierwszej połowy. Co do tych dwóch akcji, to najpierw (21 min.) z dystansu strzelił Thomas Murg, ale Żivko Żivković bez żadnych problemów złapał piłkę, a następnie (w 25 min.) po dośrodkowaniu Dejana Babicia, Nemanja Petrović główkował nad bramką Austrii. „W 40. minucie tuż przed polem karnym Grunwald został sfaulowany przez Nikolę Gulana. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Daniel Royer, jednak kopnął piłkę zdecydowanie zbyt słabo i bez problemów interweniował Żivković.” (cyt. za legionisci.com).  W 41 minucie Malbasić strzelił zza pola karnego, ale Heinz Lindner złapał piłkę. Trzy minuty później ostrej wrzutki w pole karne Serbów nie przeciął żaden z piłkarzy Austrii, a wydawało się, że wystarczyło tylko przyłożyć głowę, żeby skierować piłkę do bramki Partizana. W ostatniej minucie pierwszej połowy Babić oddał strzał, ale był to strzał bardzo, bardzo niecelny. Partizan miał nieznaczną przewagę w pierwszej połowie, ale Austria wcale nie odstawała od mistrza Serbii.

Deyna_Cup_2013

Piłkarze Austrii przygotowują się do wykonania rzutu wolnego.

Sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy meczu Marko Żivković zbiegł spod linii bocznej w pole karne (prostopadle do linii końcowej), ale jego strzał spokojnie złapał Lindner. W 54. minucie Partizan powinien prowadzić. Malbasić podał w pole karne do Scepović, który od razy odegrał do lepiej ustawionego Aleksandara Mitrovica, ale najlepszy strzelec i gwiazdor Partizana w sytuacji sam na sam strzelił w nogi Lindnera, a piłka wyszła poza boisko. Jak on tego nie strzelił? – zdawali pytać się koledzy Mitrovicia. W 56. minucie sprzed narożnika pola karnego uderzył Babić, ale Lindner była dobrze ustawiony i złapał piłkę. W 63. minucie Partizan objął wreszcie prowadzenie. Po składnej akcji całego zespołu wszędobylski Scepović strzelił z kilku metrów w krótki róg bramki Lindnera. Trzy minuty później z linii szesnastu metrów z półobrotu uderzył Andrija Żivković, ale Lindner był dobrze ustawiony i po raz kolejny złapał piłkę.

W 68. minucie trener Partizana – Vuk Rasović dokonał dwóch ważnych zmian. Za aktywnego Scepović wszedł Nikola Ninković, a za bezbarwnego i chyba przereklamowanego Mitrovicia wszedł Nemanja Kojić. Wprawdzie w barwach Partizana aktywny był na prawnym skrzydle Marko Zivković, ale siła rażenia znacznie spadła.

W 73. minucie doskonałym podaniem do Hosinera popisał się Alexander Grunwald, ale Nikola Petrović wygarnął piłkę spod nóg Hosinera. Minutę później Babić wykonywał rzut wolny sprzed pola karnego (James Holland otrzymał żółtą kartkę za faul na Kojiciu), ale piłka odbiła się od muru i niewiele brakowało, aby zaskoczyła Lindnera. W 80. minucie w polu karnym Partizana kopnięty został Hosiner i sędzia Paweł Raczkowski wskazał na „wapno”. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Grunwald. Wydawało się, że Partizan przy prowadzeniu 1:0 kontroluje przebieg meczu, a tymczasem stracił bramkę z niczego.

Deyna_Cup_2013

Za chwilę Alexander Grunwald strzeli bramkę z rzutu karnego.

W 84. minucie Sasa Ivković otrzymał żółtą kartkę za faul przed polem karnym, ale strzał Austriaków poszybował wysoko nad bramką Partizana. Minutę później przed polem karnym Austrii dryblował Kojić aż w końcu strzelił w ręce czekającego na piłkę Lindnera. W 88. minucie Andrija Żivković mając przed sobą bramkarza odegrał do lepiej ustawionego Kojicia, ale obrońcy przecięli podanie. Wreszcie w 90. minucie Austria wykonywała rzut rożny. Po płaskim zagraniu piłki wzdłuż linii końcowej jeden z obrońców Partizana nie trafił w piłkę, dwóch kolejnych i bramkarz nie zdążyli zareagować, a z najbliższej odległości do siatki wpakował ją Hosiner! Austria objęła prowadzenie 2:1, choć nieco ponad dziesięć minut wcześniej wydawało się, że Partizan doholuje jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka. Partizan stworzył jedną desperacką akcję, gdy podanie z głębi pola przyjął w polu karnym wiedeńczyków Kojić, ale piłka mu uciekła a za chwilę sędzia zakończyła spotkanie.

Austria Wiedeń pokonała Partizan Belgrad 2:1 i zajęła 3. miejsce w Deyna Cup, choć w tym meczu, to Partizan sprawiał lepsze wrażenie i wydawało się, że zasłużył na zwycięstwo.

 

II. Finał.

Do meczu finałowego Legia przystąpiła w praktycznie nowej jedenastce w porównaniu z meczem półfinałowym. Spośród piłkarzy, którzy zagrali dzień wcześniej tylko testowany Raul Bravo i Michał Kucharczyk wybiegli w podstawowym składzie gospodarzy.

Deyna_Cup_2013

Młodzi Brazylijczycy motywują się przed meczem.

Deyna_Cup_2013

Dominik Furman i Michał Kucharczyk czekają na gwizdek sędziego Szymona Marciniaka, aby rozpocząć mecz finałowy.

W 4. minucie przed polem karnym faulowany był Kucharczyk. Rzut wolny wykonywał Tomasz Brzyski, a jego strzał z trudem odbił bramkarz gości – Leanderson Luiz de Pontes. Do piłki natychmiast doskoczył Dominik Furman, ale jego strzał z półobrotu ponownie odbił bramkarz, ale zamykający akcję Raul Bravo strzelił głową do pustej bramki i Legia objęła prowadzenie 1:0. Jak się później okazało nawet strzelona bramka nie zapewniła Raulowi Bravo podpisania kontraktu z Legią. Chwilę po zdobyciu gola Kucharczyk nie przyjął piłki w polu karnym, a gdyby tak się stało, to mogło być groźnie pod bramką gości.

W 15. minucie goście wykonywali rzut wolny (Jakub Rzeźniczak sfaulował Ze Lucasa), ale piłka po strzale Cassio Gabriel Vilela Ferreiry poszybowała nad bramką Wojciecha Skaby. Trzy minuty później Legia przeprowadziła groźną akcję, ale stojący tyłem do bramki Kucharczyk nie przyjął piłki. Kilka sekund później wyprowadzający piłkę Brazylijczyk został złapany w pół przez Raula Bravo, który otrzymał zupełnie bezsensowną żółtą kartkę, ponieważ nie była to groźna akcja, a goście dopiero zaczynali ją konstruować. Legioniści o mało nie sprezentowali sobie bramki, gdy podanie do tyłu Damiana Łukasika przejął Luiz Fernando Ferreira, ale zanim zdążył podać, to już legioniści odebrali mu piłkę. W kolejnej akcji legionistów Kucharczyk znowu źle przyjął piłkę, a później słabo strzelił zza pola karnego.

Następnie nie popisał się Bravo, który myślał, że jest faulowany, zatrzymał się, dał się ograć w polu karnym, a gwizdek sędziego Marciniaka milczał. Cassio Gabriel Vilela Ferreira podał do Lucas Henrique Dos Santos, który (na szczęście dla legionistów) zamiast strzelać z około siedmiu metrów podał do Skaby. Następnie zza pola karnego uderzył Peterson Silvino da Cruz, ale Skaba spokojnie złapał piłkę. W 36. minucie Alan Gelhorn Fiahlo otrzymał żółtą kartkę, a minutę później Kucharczyk omal nie przejął piłki od Leo Lelisa Silvy, który wdał się w drybling na linii własnego pola karnego. W 38. minucie Furman uderzył z ponad dwudziestu metrów, a piłka przełamała ręce bramkarza, ale ten odwrócił się i złapał ją za swoimi plecami upadając z piłką tuż przed linią pole karnego! Naprawdę niewiele brakowało, aby Legia podwyższyła prowadzenie. To jednak nic w porównaniu z tym, co dwie minuty później zrobił Kucharczyk. Po świetnym podaniu od Michała Żyry, z siedmiu metrów strzelił tak, że bramkarz odbił piłkę, choć przed sobą miał tylko bramkarza! Minutę później Janusz Gol przejął piłkę zagraną w pole karne i z jego podania do nikogo właściwie wyszedł strzał, ale niegroźny, bo piłka przetoczyła się jakieś dwa metry obok słupka. Legia zakończyła pierwszą połowę z zasłużonym prowadzeniem 1:0, choć miała kilka okazji na podwyższenie wyniku.

Deyna_Cup_2013

W drugiej połowie Legia także przeważała. W 51. minucie świetnego podania z głębi pola autorstwa Furmana nie wykorzystał Tomasz Brzyski, który chcąc oddać mierzony strzał z pierwszej piłki źle ułożył stopę i… podał piłkę do bramkarza gości. Dwie minuty później do piłki znowu zagranej z głębi pola, ale tym razem autorstwa do utalentowanego i chwalonego (na wyrost?) Patryka Mikity, doszedł młody napastnik, który chyba nie wiedział jak ma uderzyć kozłującą piłkę i trafił nią w bramkarza gości. Piłkarze Fluminense odpowiedzieli po trzech minutach, gdy Ze Lucas Caetano da Silva ograł w polu karnym Mateusza Cichockiego, ale jego strzał z półobrotu była zbyt lekki, aby sprawić większe kłopoty Skabie. W 60. minucie zza pola karnego strzelił Cassio Gabriel Vilela Ferreira, ale lekko i prosto w Skabę. Po chwili akcja przeniosła się w pole karne gości i po dośrodkowaniu Żyro strzelił z woleja, ale został zablokowany. Dwie minuty później „Żyrek” dośrodkował w pole karne, a niepilnowany Mikita główkował nad bramką gości. Minutę później jeden z piłkarzy Fluminense strzelił z szesnastu metrów, ale jak zwykle, czyli lekko i w ręce Skaby. Legia odpowiedziała bardzo groźną akcją w 67. minucie. Jakub Wawrzynik wbiegł w pole karne, ale zamiast podawać do lepiej ustawionego Gola zdecydował się na strzał, który odbił Leanderson Luiz de Pontes. Dwie minuty później rzut wolny wykonywał Furman, ale zamiast strzelić podał do wbiegającego z lewej strony Rzeźniczaka, który w polu karnym płasko podał do Mikity, ale talent Akademii Piłkarskiej Legii strzelił bardzo niecelnie. W 77. minucie Legia podwyższyła wynik. Wawrzyniak podał spod linii bocznej do Janusza Gola, a ten stojąc na siedemnastym metrze przebiegł kilka metrów równolegle do pola karnego i oddał mocny strzał w samo okienko bramki Fluminense. Z całą pewnością to była najpiękniejsza bramka Deyna Cup!

W 81. minucie po dośrodkowaniu w pole karne, Skaba nie złapał piłki a ta wyszła na rzut rożny. Po rozegraniu piłki dziesięć metrów przed bramką Legii znalazł się Alan Gelhorn Fiahlo, ale nie trafił w światło bramki. W 88. minucie w niezłej sytuacji Mikita nie trafił w bramkę a w następnej akcji podanie Gola z ostrego kąta sprawiło problemy bramkarzowi gości.

Deyna_Cup_2013

Pierwsze trofeum wywalczone! Legia świętuje zwycięstwo w Deyna Cup 2013!

Legia wygrała z najsłabszą drużyną turnieju 2:0 i była zdecydowanie lepsza, a to, że nie wygrała wyżej zawdzięcza tylko własnej nieskuteczności. Do Ligi Mistrzów droga jednak jeszcze daleka, choć dwa zwycięstwa, zwłaszcza to półfinałowe, muszą cieszyć.

Pierwsza edycja Deyna Cup zakończyła się sukcesem sportowym, ale czy organizacyjnym, to trzeba dokładnie przeanalizować, choć przyciągnięcie przez dwa dni po około 12 tys. widzów na mecze sparingowe, to całkiem niezły wynik. Organizatorzy zapraszali na kolejną edycję. Dojdzie do skutku? Aha, królem strzelców z dwoma golami został piłkarz Partizana – Marko Scepović.

 

7 lipca 2013 r., godz. 13:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Mecz o 3. miejsce Deyna Cup 2013

FK Austria Wiedeń – FK Partizan Belgrad 2:1 (0:0)

Bramki: Alexander Grunwald (81 min. – karny), Philipp Hosiner (90 min.) – Marko Scepović (63 min.).

FK Austria Wiedeń: 13. Heinz Lindner – 27. Emir Dilaver (62 min., 30. Fabian Koch), 15. Christian Ramsebner, 14. Manuel Ortlechner (71 min., 19. Marko Stanković), 29. Markus Suttner – 25. James Holland, 23. Srdan Spiridonović (60 min., 2. Sebastian Wimmler), 10. Alexander Grunwald – 18. Thomas Murg (83 min., 20. Aleksander Gorgon), 16. Philippe Hosiner, 28. Daniel Royer (72 min., 11. Tomas Jun).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 44. Osman Hadżić, 5. Lukas Rotpuller, 9. Rubin Okotie, 17. Florian Mader, 22. Marin Leovac.

Trener: Nenad Bjelica (Chorwacja).

FK Partizan Belgrad: 1. Żivko Żivković (46 min., 30. Nikola Petrović) – 24. Marko Żivković, 18. Sasa Ivković, 6. Vojislav Stanković (83 min., 40. Milos Ostojić), 5. Nemanja Petrović – 20. Dejan Babić, 8. Darko Brasanac, 36. Nikola Gulan (46 min., 55. Danilo Pantić), 29. Filip Malbasić (46 min., 17. Andrija Żivković) – 44. Marko Scepović (68 min., 11. Nikola Ninković), 45. Aleksandar Mitrović (68 min., 9. Nemanja Kojić).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 7. Predrag Luka, 13. Nikola Aksentijević, 39. Milos Jojić.

Trener: Vuk Rasović (Serbia).

żółte kartki: Holland, Ramsebner – Ivković (84 min., za faul).

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)

widzów: ok. 700 (wg sport.pl), 2.000 (wg sr.partizan.rs), ok. 3.000 (wg legionisci.com i deynacup.com), 3.000 (wg „Przegląd Sportowy”), 4.500 (wg fk-austria.fk).

 

7 lipca 2013 r., godz. 16:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Finał Deyna Cup 2013

Legia Warszawa – Fluminense Rio de Janeiro 2:0 (1:0)

Bramki: Raul Bravo (5 min.), Janusz Gol (77 min.).

Legia Warszawa: 84. Wojciech Skaba –  28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 34. Mateusz Cichocki, 39. Raul Bravo (46 min., 14. Jakub Wawrzyniak) – 17. Tomasz Brzyski, 35. Daniel Łukasik (71 min., 4. Raphael Augusto), 37. Dominik Furman (87 min., 6. Helio Pinto), 5. Janusz Gol, 33. Michał Żyro (79 min., 22. Michał Kopczyński) – 18. Michał Kucharczyk (46 min., 27. Patryk Mikita).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 12. Dusan Kuciak, 2. Dossa Junior, 9. Marek Saganowski.

Trener: Jan Urban.

Fluminense Rio de Janeiro: 1. Leanderson Luiz de Pontes – 2. Igor Juliao de Carvahlo, 3. Alan Gelhorn Fiahlo, 4. Leo Lelis Silva (72 min., 11. Jefferson Renan da Silva), 6. Ronan de Paula Afonso – 17. Lucas Henrique Dos Santos (46 min., 16. Robert Goncalves Santos), 10. Cassio Gabriel Vilela Ferreira, 14. Marlon Santos da Silva (73 min., 8. Bruno Farias Araujo), 15. Luiz Fernando Ferreira, 19. Peterson Silvino da Cruz (46 min., 13. Gustavo Santos Paes) – 9. Ze Lucas Caetano da Silva (74 min., 18. Euller da Silva Rodriques)

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 5. Marquinhos de Souza, 7. Emerson Bacas Neri, 12. Christian Belenzier.

Trener: Marcelo Hoelz Vega (Brazylia)

żółte kartki: Raul Bravo – Alan Gelhorn Fialho.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

widzów: ok. 12.000 (wg legionisci.com, deynacup.com, eurosport.onet.pl, 90minut.pl, „Przegląd Sportowy”).

 

Źródła: własne, legia.com, legionisci.com, deynacup.com, fk-austria.at, sr.partizan.rs, 90minut.pl, sport.pl,  pl.wikipedia.org. „Przegląd Sportowy” z dnia 8 lipca 2013 r., s. 5.

czwartek, 11 lipca 2013, martinez-4ever

Polecane wpisy

Komentarze
2014/01/27 12:09:16
No tak, ten puchar miał być pokazem siły przed europejskimi pucharami, a skończyło się jak się skończyło - dramatem w Lidzie Europejskiej, choć trzeba przyznać, że przekształcenie spółki średnich graczy w takie wyniki (na Polskich boiskach) musi imponować. Byle poszły za tym wyniki za granicą. Może Bergowi się to uda?