Blog > Komentarze do wpisu
Legia pokonała Hapoel Beer Szewa w ostatnim przedsezonowym sparingu

W dniu poprzedzającym (8 lipca 2014 r.) pierwszy oficjalny mecz sezonu 2014/2015, warszawska Legia pokonała na własnym stadionie 1:0 wicemistrza Izraela – Hapoel Beer Szewa. Zwycięską bramkę w 55. Minucie zdobył Michał Żyro.

Dla Legii był to ostatni sparing przed sezonem. Wcześniej pokonali litewski Atlantas Kłajpeda 2:0, Pogoń Szczecin 4:1 i zremisowali z Arką Gdynia 0:0. Przed spotkaniem Henning Berg, trener gospodarzy powiedział: „To tylko mecz towarzyski, ale traktujemy go bardzo poważnie. Starcie z Hapoelem będzie dla nas doskonałym testem przed rozpoczęciem rywalizacji w pucharach. Musimy je wykorzystać maksymalnie dobrze.” (cyt. za: warszawa.sport.pl). Trudno było uwierzyć, że Berg tak poważnie może podejść do rywalizacji z zespołem, który w całej swojej historii nie rozegrał nawet dziesięciu meczów w europejskich pucharach. Ale stało się! W sparingu zagrali najlepsi aktualnie zawodnicy Mistrza Polski 2014. Zabrakło tylko wracających po kontuzjach – Dossy Juniora, Ivicy Vrdoljaka i Ondreja Dudy. Co więcej, Berg tak bardzo chciał się sprawdzić na tle wicemistrza Izraela, że nie dokonał ani jednej zmiany, podczas gdy trener gości dokonał ich aż siedem. Berg tym sparingiem praktycznie przesądził skład gospodarzy na mecz Superpucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz.

Początek spotkania należał do gości, co mogło sugerować, że są oni dużo mocniejszą drużyną niż mogłoby się wydawać, choć w ich barwach zabrakło Maora Meliksona. W ciągu pierwszych pięciu minut zagrozili bramce strzeżonej przez Dušana Kuciaka dwa razy. Najpierw goście oddali strzał z ponad dwudziestu metrów i choć wydawało się, że piłka leciała wprost w ręce Kuciaka, to słowacki bramkarz niepewnie wypuścił ją z rąk. Kolejna akcja była jeszcze groźniejsza, ponieważ Tomasz Jodłowiec na połowie rywala zgrywał piłkę do środka, jeden z piłkarzy gości przejął piłkę, Tomasz Brzyski dał się ograć, a po podaniu w doskonałej sytuacji znalazł się Shlomi Arbeitman. Zawodnik, który wzmocnił Hapoel w trakcie przerwy letniej wbiegł w pole karne i oddał mocny strzał, który jednak Kuciak zdołał odbić. To były dwa ostrzeżenia, które legioniści chyba wzięli sobie do serca.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(1)

Legia odpowiedziała kilka minut później. Michał Kucharczyk dośrodkował, a Iñaki Astiz, mimo obecności obrońców, główkował nad bramką Rubi Levkovicha. W jednej z kolejnych akcji wydaje się, że błąd popełni sędzia Paweł Raczkowski, który nie przerwał gry po przyjęciu piłki ręką przez jednego z obrońców w środkowej strefie boiska. Legioniści protestowali, a goście grali. Do prostopadłej piłki zagranej ze środka boiska najszybciej dobiegł jednak Kuciak, który odbił ją… klatką piersiową! Tym razem, to rywale Legii reklamowali zagranie ręką, ale o takim nie mogło być mowy.

W 17 min. po dobrze rozegranej akcji Hélio Pinto znalazł się z piłką na linii szesnastu metrów, ale piłka po jego strzale poleciała nad bramką gości. Następnie Orlando Sá znakomicie podał do Kucharczyka, który wbiegł ze skrzydła w pole karne, ale fatalnie strzelił obok bramki. Trudno określić, czy chciał (raczej) strzelać, czy podawać. W każdym bądź razie, efekt był daleki od oczekiwań.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(2)

Kolejny strzał gospodarze oddali z około dwudziestu metrów, ale piłka (podobnie jak w 17. min.) przeleciała nad bramką gości, a strzelał Jodłowiec albo Pinto. Później po dośrodkowaniu spod linii bocznej Kucharczyk zgrał w pole karne do Sá, ale jeden z obrońców był szybszy i wybił piłkę na rzut rożny. W 42 min. na strzał z ponad dwudziestu metrów zdecydował się Jodłowiec i piłka znowu poleciała nad bramką.

Pierwsza połowa po początkowej przewadze gości upłynęła jednak pod znakiem dominacji gospodarzy, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Legii brakowało klarownych sytuacji bramkowych i chwilami szybkiego rozgrywania piłki. Inna sprawa, że Hapoel doskonale neutralizował poczynania legionistów już na trzydziestym metrze od swojej bramki.

W drugiej połowie gospodarze stworzyli więcej groźnych sytuacji. Po przejęciu piłki przy wyprowadzeniu akcji przez gości, Kucharczyk otrzymał podanie i ze skrzydła zacentrował w pole karne, a Miroslav Radović strzelił głową z około siedmiu metrów w nogi Levkovicha.  Później Żyro strzelał z ponad dwudziestu pięciu metrów, ale piłka odbiła się od nogi jednego z piłkarza gości i wyszła na rzut rożny. Po rozegraniu rzutu rożnego legioniści mieli aut. Tomasz Brzyski wrzucił piłkę z autu do Pinto. Portugalczyk przyjął piłkę i dośrodkował na głowę Żyro, który zdobył gola, mimo że krył go Ofir Davidzada.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(2)

Niebawem Żyro doskonale zagrał do Kucharczyka, który wbiegł w pole karne i próbował minąć bramkarza gości, ale… przewrócił się. Karny? Nie. Sędzia pokazał mu żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego. Kucharczyk aż tak bardzo nie protestował, co może sugerować, że rzeczywiście próbował wymusić „jedenastkę”.

Po kilka chwilach gospodarze zagrali długą piłkę do Kucharczyka, który ograł w polu karnym piłkarza gości (prawdopodobnie Siraj Nassar) i oddał mocny strzał, ale tylko w boczną siatkę bramki gości. Hapoel odpowiedział w 68. min. strzałem Nassara zza szesnastu metrów w poprzeczkę! Cztery minuty później Legia przeprowadziła kolejną groźną, składną akcję. Radović odegrał do Żyro, który oddał płaski strzał z szesnastu metr, a Levkovich z trudem odbił piłkę.

Goście w odpowiedzi przeprowadzili trzy akcje. Najpierw z około dwudziestu metrów strzał oddał jeden z gości, ale Kuciak bez problemów złapał lecącą w jego ręce piłkę. Dużo groźniejsza była kolejna akcja. W zamieszaniu w polu karnym najpierw strzelał Yosef Abu Laben i… trafił w swojego kolegę z drużyny, a do odbitej piłki dobiegł Nassar i oddał strzał w ręce Kuciaka. To mógł być gol. Później, po dośrodkowaniu w pole karne strzał głową oddał Nassar, mimo że miał przed sobą Łukasza Brozia.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(4)

Po tych atakach „Wielbłądów” Legia przeprowadziła jeszcze dwie akcje. Żyro po rozegraniu piłki z Radovicem oddał strzał z osiemnastu metrów, ale piłka przeleciała obok słupka. Następnie Sá świetnie zagrał prostopadle do Kucharczyka, który wyprzedził obrońców, już mijał bramkarza, gdy rozległ się gwizdek sędziego. Arbiter uznał, że Kucharczyk był na spalonym.

Spotkanie było przeciętnym widowiskiem, ale nie ma się co dziwić, skoro było tylko meczem towarzyskim. Zresztą jeden z kibiców stwierdził, że piłkarzom brakuje motywacji skoro grają za „czapkę orzechów”. Legia miała w meczu przewagę, ale chwilami brakowało pomysłu na rozegranie, szybkości i wymienności pozycji. Brzyski z Jodłowcem grali dużo prostopadłych piłek, z których często niewiele wynikało. Z dobrej strony pokazał się Kucharczyk, choć raził nieskutecznością.

Dziwi, że ten mecz został potraktowany jako próba generalna przez bataliami o Ligę Mistrzów, a nie mecz o Superpuchar Polski.

 

8 lipca 2014, godz. 20:45 - Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Mecz towarzyski

Legia Warszawa 1-0 Hapoel Beer Szewa

Bramka: Michał Żyro (55 min.)

Legia Warszawa: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 15. Iñaki Astiz, 17. Tomasz Brzyski – 33. Michał Żyro, 3. Tomasz Jodłowiec, 23. Hélio Pinto, 32. Miroslav Radović, 18. Michał Kucharczyk – 70. Orlando Sá.

Rezerwowi: 91. Konrad Jałocha, 19. Bartosz Bereszyński, 4. Igor Lewczuk, 21. Ivica Vrdoljak, 20. Jakub Kosecki, 9. Marek Saganowski, 11. Arkadiusz Piech.

Trener: Henning Berg (Norwegia)

Hapoel Beer Szewa: 1. Rubi Levkovich – 2. Ben Bitton (63 min., 14. Evyatar Iluz), 23. Tomislav Pajović, 25. William Soares, 13. Ofir Davidzada (72 min., 3. David Twito) – 7. Siraj Nassar (64 min., 4. Dor Malul), 8. Gal Harel (72 min., 17. Ben Algrabli), 18. Or Havivyan, 10. Elyaniv Barda (73 min., 19. Yosef Abu Laben), 11. Maor Buzaglo (72 min., 7. Siraj Nassar) – 28. Shlomi Arbeitman (46 min., 16. Dovev Gabay).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 22. Raz Rahamim, 5. Joakim Daniel Askling, 30. Dan Bitton.

Trener: Elisha Levy.

żółte kartki: Kucharczyk - Havivyan.

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa) jako główny.

widzów: 250 (według 90minut.pl, legia.net, legia.com.pl), ok. 300 (warszawa.sport.pl), 300 (legionisci.com). Mecz mogło obejrzeć 999 widzów, ponieważ nie był imprezą masową.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, legia.com, legionisci.com, sportowefakty.pl, legia.net, legia.com.pl, eurosport.onet.pl i warszawa.sport.pl.

niedziela, 10 sierpnia 2014, martinez-4ever

Polecane wpisy

Komentarze
2014/08/23 11:16:04
Mi strasznie jest szkoda nadal Legii, że nie gra w LM, zasługiwali na to po dwóch meczach z Celtami.