Blog > Komentarze do wpisu
Siódmy z rzędu Puchar Polski dla Vive Kielce

W rozegranym 26 kwietnia 2015 r. finale Pucharu Polski piłkarzy ręcznych Vive Tauron Kielce pokonało Orlen Wisłę Płock 26:23 (11:9). W ten sposób drużyna z Kielc siódmy raz z rzędu, a dwunasty w historii sięgnęła po Puchar Polski. Wcześniej w meczu o 3. miejsce Górnik Zabrze pokonał Azoty Puławy 40:31 (19:14).

Zanim doszło do finałowego meczu, rozegrano mecz o trzecie miejsce i zapewnienie sobie startu w Pucharze EHF w następnym sezonie. Niespodziewanie spotkanie Górnika Zabrze i Azotów Puławy miało jednostronny przebieg. Górnik prowadził od początku meczu – 3:2, 5:2. Wprawdzie dwie kolejne bramki zdobyli Puławianie (5:4), to kolejne cztery rzucili Zabrzanie (9:4). W tym czasie bramkarze z Puław (Wadim Bogdanow i Sebastian Zapora) praktycznie nic nie bronili. Później było lepiej, ale piłkarze z pola Puław notowali sporo strat i byli nieskuteczni. Niedokładnością raził znakomity dzień wcześniej Nikola Prce. Nic więc dziwnego, że Górnik zwiększył przewagę do siedmiu goli (15:8). Wprawdzie Puławianie zmniejszyli stratę do czterech goli (16:12), to kolejne dwa trafienia zaliczył Paweł Niewrzawa a po chwili zaliczył spektakularne pudło. Do przerwy Górnik prowadził 19:14.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(152)

Po przerwie przewaga Górnika szybko wzrosła do siedmiu goli (23:16). W 41 min. po czterech golach (wcześniej niewidocznego) Bartłomieja Tomczaka różnica wynosiła aż dziewięć bramek (28:19). Górnicy byli bardzo skuteczni, ale dużo bronił Mateusz Kornecki, choć przyznać trzeba, że piłkarze Azotów obijali słupki i poprzeczkę jego bramki. Dodatkowo, Puławianie nieporadnie grali w obronie. Wadim Bogdanow odbijał sporo rzutów, ale koledzy pozwalali, żeby rywale dobijali swoje rzutu nawet dwukrotnie. W 50. minucie Górnik objął najwyższe dwunastobramkowe prowadzenie w meczu (35:23). Azoty nieznacznie zniwelowały stratę i Górnik wygrał 40:31. Piłkarze z Górnego Śląska byli w tym meczu lepsi i zasłużyli na miejsce na podium Pucharu Polski.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(192)

Sukces Górnika jest tym większy, że trener Patrik Liljestrand mógł skorzystać tylko z dziewięciu zawodników w polu, a na domiar złego jedenaście minut przed końcem czerwoną kartkę wskutek gradacji kar otrzymał Adrian Niedpośpiał, a po chwili kontuzji doznał Paweł Niewrzawa.

Najlepszym piłkarzem Górnika Zabrze w meczu został wybrany Adrian Niedpośpiał, a najlepszym piłkarzem Azotów Puławy – Adam Skrabania.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(184)

Adam Skarabania odbiera nagrodę dla najlepszego piłkarza Azotów Puławy.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(185)

Adrian Niedośpiał odbiera z rąk Doroty Idzi nagrodę dla najlepszego piłkarza Górnika Zabrze.

 

26 kwietnia 2015 r., godz. 15:00, Warszawa, Hala „Torwar”

Mecz  o 3. miejsce PGNiG Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2014/2015

Górnik Zabrze – Azoty Puławy 40:31 (19:14)

Górnik Zabrze: 1. Mateusz Kornecki, 83. Sebastian Kicki – 4. Adrian Niedośpiał 2, 7. Robert Orzechowski 7, 9. Jurij Gromyko 4, 13. Mariusz Jurasik 1, 14. Michał Bednarczyk 1, 17. Aleksander Buszkow 5, 18. Aleksander Tatarincew 3, 19. Bartłomiej Tomczak 9 (5 z rzutów karnych), 20. Paweł Niewrzawa 8.

Trener: Patrik Liljestrand (Szwecja).

Rzuty karne: 5/5.

Kary: 8 min. (Niedpośpiał – 6 min., Niewrzawa – 2 min.).

Azoty Puławy: 1. Wadim Bogdanow, 25. Sebastian Zapora, 12. Vilius Rismas – 2. Paweł Kowalik 2, 11. Mateusz Kus 2, 13. Adam Skrabania 6 (2 z rzutów karnych), 19. Rafał Przybylski 2, 26. Przemysław Krajewski 8, 33. Kosta Savić 1, 34. Nikola Prce 5, 44. Jan Sobol 3, 55. Aleksander Titow (Tsitou) 2.

Trener: Ryszard Skutnik.

Rzuty karne: 2/2.

Kary: 10 min. (Prce, Kus, Przybylski, Kowaliki Savić – po 2 min.).

Sędziowie: D. Mroczkowski i J. Mroczkowski (Sierpc).

Widzów: 2306 (według sportowefakty.wp.pl).

 

-----------------------------------

 

W finale PGNiG Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2014/2015 spotkały się dwa kluby, które od kilku lat zdominowały polskie rozgrywki i zdecydowanie zdystansowały przeciwników. Faworytem tradycyjnie była ekipa Vive Tauron Kielce, choć obie drużyny były poważnie osłabione. W Kielcach do wcześniej kontuzjowanego Krzysztofa Lijewskiego dołączyli Grzegorz Tkaczyk i Zeljko Musa, którzy urazów doznali dzień wcześniej. W trakcie finału szybko kontuzji doznał Tobias Reichmann, a Julen Aguinagalde z kontuzją dograł mecz do końca. Poza tym jeszcze w pierwszej połowie czerwoną kartkę otrzymał Michał Jurecki, a w drugiej połowie Piotr Grabarczyk. W drużynie z Płocka zabrakło Miljana Pusicy, Tiago Rochy, Zbigniewa Kwiatkowskiego i Mariusza Jurkiewicza, który poważnej kontuzji doznał w półfinale.

Rywalizacja między klubami z Kielc i Płocka nosi miano „świętej wojny” i rzeczywiście od początku na parkiecie była sportowa wojna. Zawodnicy obu klubów skupili się raczej na grze w defensywie i dlatego w pierwszej połowie padło niewiele bramek. Sędziowie chętnie upominali zawodników karami. Można było nawet zastanawiać się, czy nie za często, ale zawodnicy podkreślali, że arbitrom chodziło głównie o to, aby utemperować kipiących energią piłkarzy.

Początek meczu to popis gry obronnej, ale także świetna postawa bramkarzy. Pierwszą bramkę zdobył Angel Montoro, ale szybko odpowiedział na nią Karol Bielecki. Wisła objęła prowadzenia 3:1, a na parkiecie prawie cały czas, któraś z drużyn grała w osłabieniu.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(201)

W 17. minucie przy stanie 4:3 dla Wisły Rodrigo Corrales popisał się obroną nie tylko rzutu Bieleckiego, ale także dwóch dobitek (Jureckiego i Julena Aguinagalde). Dodatkowo, błyskotliwie na rozegraniu prezentował się Alexander Tioumentsev. Od stanu 6:9 w 23. minucie Vive zdobyło cztery kolejne bramki a gol Manuela Strleka pozwolił im na objęcie pierwszego prowadzenia w meczu (10:9).

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(203)

Później Jurecki otrzymał czerwoną kartkę wskutek gradacji kar. Mistrzowie Polski strzelili jeszcze jedną bramkę a na trzy sekundy przed końcem złe podanie Urosa Zormana do Ivana Cupicia uniemożliwiło zwiększenie prowadzenia. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Kielczan 11:9, a sprawa wyniku końcowego pozostawał jeszcze otwarta, co potwierdziła druga część meczu.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(246)

Julen Aguinagalde przygotowuje się do wznowienia gry po przerwie. Po prawej stronie – Uros Zorman.

Pierwszą bramkę po przerwie zdobył Bielecki i przewaga Kielczan wzrosła do trzech goli (12:9), ale później zanotowali poważny przestój. Wpływ na to na pewno miała czerwona karta dla Piotra Grabarczyka, który podobnie jak drugi filar kieleckiej defensywy, czyli Michał Jurecki, opuścił boisko z powodu trzech dwuminutowych kar. Mistrzowie Polski przy stanie 13:11 stracili cztery kolejne gole (13:15). Na domiar złego Bielecki z karnego zamiast do bramki, trafił w Corralesa, a Wisła prowadziła wtedy 16:14. „Nafciarze” zdobyli następną bramkę i po stracie Tomasza Rosińskiego nie wykorzystali szansy na zwiększenie przewagi do czterech bramek. Kto wie czy to nie był przełomowy moment meczu, bo piłkarze VTK zaczęli niwelować straty.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(250)

Po golu Denisa Bunticia przegrywali już tylko 17:18. Dokładność i skuteczność w obronie pozwoliły Kielczanom doprowadzić w 48. minucie do remisu po bramce Rosińskiego (świetna zmiana!), a następnie wyjść na prowadzenia 20:19 po bramce Bieleckiego. Na pięć minut przed końcem meczu przy wyniku 22:21 dla Kielczan wykluczony został Mateusz Piechowski, a Bielecki wykorzystał rzut karny. Następnie Kielczanie przejęli piłkę i zdobyli bramkę po rzucie Ivana Cupicia (24:21). Konsekwentna gra pozwoliła podopiecznym Talanta Dujszebajewa osiągnąć w 58 min. (dzięki kolejnej bramce Bieleckiego) najwyższe – czterobramkowe prowadzenie w meczu (25:21).

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(251)

Wprawdzie „Nafciarze” odrobili dwie bramki (26:22) po rzutach Kamila Syprzaka i Dana-Emila Racotei, to jednak na nic więcej nie było ich stać. W odpowiedzi Rosiński próbował trafić do bramki, ale piłka po lobie odbiła się od poprzeczki, a kontaktowej bramki po kontrze nie zdobył Michał Daszek. Za to Manuel Strlek przypieczętował sukces VTK i w ostatnich sekundach rzucił kolejną bramkę (26:23) pieczętując zwycięstwo i zdobycie trofeum przez Vive Tauron Kielce.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(273)

Radość Kielczan jeszcze na boisku.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(305)

Grzegorz Tkaczyk, kapitan Vive wznosi Puchar Polski.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(315)

Grzegorz Tkaczyk z Pucharem Polski zmierza w kierunku kibiców z Kielc.

Najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano obrotowego Orlen Wisły Płock - Kamila Syprzaka. Najlepszym bramkarzem został wybrany także piłkarz z Płocka – Rodrigo Corrales. Królem strzelców final four został Karol Bielecki (Vive Tauron Kielce, 17 bramek). Syprzak w dwóch meczach zdobył siedem bramek i wcale nie zachwycił, dlatego przyznał, że nie zasłużył na nagrodę i jest nią zdziwiony. Może organizatorzy postanowili przyznać Syprzakowi nagrodę za całokształt, bo było wiadomo, że po sezonie odchodzi do zagranicznego klubu, prawdopodobnie do Barcelony. Co innego Corrales, który popisywał się fantastycznymi interwencjami i zakończył turniej z 32-procentową skutecznością.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(292)

MVP Final Four Pucharu Polski – Kamil Syprzak.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(286)

Najlepszy bramkarz turnieju – Rodrigo Corrales.

2015.04.25-26_Puchar_Polski_Handball_(289)

Król strzelców turnieju finałowego – Karol Bielecki.

Portal sportowefakty.wp.pl wybrał drużynę gwiazd Final Four Pucharu Polski w składzie – bramkarz: Rodrigo Corrales (Orlen Wisła Płock), lewoskrzydłowy: Adam Skrabania (Azoty Puławy), lewy rozgrywający: Karol Bielecki (Vive Tauron Kielce), środkowy rozgrywający: Paweł Niewrzawa (Górnik Zabrze), prawy rozgrywający: Angel Montoro (Orlen Wisła Płock), prawoskrzydłowy: Tobias Reichmann (Vive Tauron Kielce), obrotowy: Kamil Syprzak (Orlen Wisła Płock).

Portal wymienił także „wielkich nieobecnych” turnieju finałowego: Sebastian Suchowicz, Marek Daćko, Michał Kubisztal i Adam Twardo (Górnik Zabrze), zbigniew Kwiatkowski (Orlen Wisła Płock), Krzysztof Lijewski (Vive Tauron Kielce) i Piotr Masłowski (Azoty Puławy).

 

26 kwietnia 2015 r., godz. 17:30, Warszawa, Hala „Torwar”

Finał PGNiG Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2014/2015

Vive Tauron Kielce – Orlen Wisła Płock 26:23 (11:9)

Vive Tauron Kielce: 1. Sławomir Szmal – 5. Michał Jurecki 1, 10. Piotr Chrapkowski 1, 13. Julen Aguinagalde 1, 14. Karol Bielecki 9 (3 z rzutów karnych), 15. Mateusz Jachlewski 2, 17. Manuel Strlek 4, 21. Denis Buntić 1, 24. Tomasz Rosiński 5, 27. Ivan Cupić 2 (1 z rzutu karnego), 2. Piotr Grabarczyk, 9. Tobias Reichmann, 23. Uros Zorman.

Trener: Talant Dujszebajew (Hiszpania / Kirgistan).

Rzuty karne: 4/6.

Kary: 14 minut (Jurecki i Grabarczyk – po 6 min., Buntić – 2 min.).

Orlen Wisła Płock: 36. Rodrigo Corrales, 12. Marcin Wichary, 16. Adam Morawski – 3. Michał Daszek 1, 7. Dan Racotea 3, 9. Alexander Tioumentsev 6, 10. Adam Wiśniewski 1, 15. Valentin Ghionea 2, 21. Kamil Syprzak 4, 24. Nemanja Zelenović 2, 25. Angel Montoro 4, 18. Mateusz Piechowski, 77. Ivan Nikcević.

Trener: Manolo Cadenas (Hiszpania).

Rzuty karne: 0/0.

Kary: 20 minut (Syprzak, Zelenović i Piechowski – po 4 min., Racotea, Ghionea, Nikcević i Wiśniewski – po 2 min.).

Sędziowie: P. Kaszubski i P. Wojdyr (Gdańsk).

Widzów: 4621 (według sportowefakty.wpl.pl i eurosport.onet.pl).

 

Źródła: własne, sportowefakty.wpl.pl, eurosport.onet.pl, kielce.sport.pl. „Przegląd Sportowy” z dnia 27 kwietnia 2015 r., s. 28.

piątek, 18 grudnia 2015, martinez-4ever

Polecane wpisy