Blog > Komentarze do wpisu
Hannover 96 wygrał w Lublinie!

Drugiego dnia (5 lipca 2015 r.) rozgrywanego w Lublinie turnieju towarzyskiego – Lotto Lubelskie Cup wszystko stało się jasne. W meczu finałowym Hannover 96 pokonał po rzutach karnych Lechię Gdańsk, a w meczu o trzecie miejsce Szachtar Donieck rozgromił AS Monaco 3:0.

W rozegranych dzień wcześniej meczach półfinałowych doszło do dwóch niespodzianek. Najpierw Lechia Gdańsk po bezbramkowym remisie w regulaminowym czasie gry pokonała Szachtar Donieck w rzutach karnych 15:14. Następnie Hannover 96 pokonał AS Monaco 1:0 (0:0).

W meczu o 3. miejsce Szachtar Donieck pewnie pokonał AS Monaco 3:0 (2:0). Trzeba przyznać, że jak na ponad trzydziestostopniowy upał, piłkarze obu drużyn starali się stworzyć niezłe widowisko. Od pierwszego gwiazdka sędziego to wicemistrzowie Ukrainy przyjęli inicjatywę i prezentowali się znacznie lepiej.

Lotto_Lubelskie_Cup_2015_(287)

Już w 5. minucie po ostrym dośrodkowaniu Szachtara powstało poważne zagrożenie pod bramką AS Monaco, ale nie zakończyło się strzałem. To było pierwsze i ostatnie ostrzeżenie dla klubu z małego księstwa. W kolejnej akcji Szachtar objął prowadzenie 1:0. Piłka była podawana od nogi do nogi, jak po sznurku. Po podaniu w pole karne Brazylijczyk Taison odegrał przed „szesnastkę” do Marlosa, który poradził sobie z obrońcą i dokładnym strzałem z kilku metrów w długi róg bramki pokonał Senegalczyka Seydou Sy. Monaco mogło szybko odpowiedzieć, ale piłka po strzale z rzutu wolnego przeleciała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Antona Kanibolockiego. W 13. minucie były piłkarz FC Barcelony – Jarosław Rakickyj oddał potężny strzał z trzydziestu metrów, ale Sy wykazał się świetną paradą i odbił piłkę na rzut rożny. Dwie minuty później Szachtar znowu „rozklepał” obronę Monaco, a Dentinho tak wyłożył piłkę Marlosowi, że wystarczyło mu tylko dołożyć nogę. 2:0 dla Szahctara.

Lotto_Lubelskie_Cup_2015_(292)

Radość piłkarzy Szachtara po drugiej bramce.

AS Monaco mogło ekspresowo strzelić kontaktową bramkę, jednak Corentin Tirard przegrał pojedynek z golkiperem rywali. Z czasem przedstawiciele Ligue 1 przebudzili się i zaczęli dominować na murawie. Stworzyli sporo sytuacji podbramkowych, lecz rzadko oddawali strzały. Jeśli już uderzali, to na posterunku był Anton Kanibolocki.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl).

W 23. minucie Taison znalazł się w sytuacji „sam na sam”, ale bramkarz Monaco odbił piłkę. Przejął ją Alex Teixeira, ale został zablokowany. Piłka trafiła do Taisona, który odegrał do Teixeiry, ale po jego strzale piłka przeleciała obok słupka. Znowu było gorąco w polu karnym Monaco! Osiem minut później jeden z piłkarzy AS Monaco strzelił głową wprost w ręce Kanibolockiego. Ostatni kwadrans przebiegał w sennej atmosferze, a piłkarze raczej czekali na gwizdek sędziego Dobrynina niż starali się forsować tempo.

W przerwie meczu trener AS Monaco wymienił całą „jedenastkę”, a później i tak dokonał jeszcze czterech zmian, ponownie wprowadzając na boisko Ilyesa Chaibiego i Davida Millsa, którzy w pierwszej połowie zagrali jedynie po kilka minut w końcówce pierwszej części gry. Trener Szachtara dokonał „tylko” czterech zmian, ale do końca meczu dołożył sześć kolejnych. Jedynym piłkarzem, który rozegrał cały mecz był obrońca Szachtara – Oleksandr Kuczer.

Wynik meczu został ustalony w 51. minucie meczu. Piłka po strzale Taisona z rzutu wolnego odbiła się od jednego z piłkarzy Monmaco i całkowicie zmyliła Paula Nardiego. 3:0 dla Szachtara. Wynik mógł podwyższyć Brazylijczyk Dentinho, ale piłka po jego strzale przeleciała jakieś półtora metra od słupka. W 59. minucie jeden z piłkarzy Monaco oddał strzał z bocznej strefy zza pola karnego, a piłka przeleciała nad poprzeczką. W 66. minucie znowu z dobrej strony pokazał się Taison, a piłka po jego strzale z linii pola karnego przeleciała tuż nad bramką Paula Nardiego. Dziesięć minut później Monaco powinno strzelić honorową bramkę, po tym jak jeden z jego piłkarzy wbiegł miedzy dwóch obrońców Szachtara, ale strzelił wysoko ponad bramką. W doliczonym czasie gry Szachtar mógł podwyższyć prowadzenie, ale jeden z Brazylijczyków potknął się na piłce, a ponowiona próba strzału została zablokowana.

Po całkiem niezłym meczu, biorąc pod uwagę warunki pogodowe, Szachtar pewnie i zasłużenie pokonał AS Monaco 3:0, a królem strzelców został z dwiema bramkami Marlos. Warto jeszcze zauważyć, że w barwach AS Monaco w pierwszej połowie wystąpił Anthony Martial, który kilka dni później kosztem 55 milionów euro został piłkarzem Manchesteru United.

 

5 lipca 2015 r., godz. 13:30, Lublin (Arena Lublin)

Mecz o 3. miejsce Lotto Lubelskie Cup 2015

Szachtar Donieck - AS Monaco 3:0 (2:0)

Bramki: Marlos 2 (6 min. i 15 min.) i Taison (51 min.).

Szachtar: Anton Kanibolocki (46 min. 30. Andrij Piatow) – 33. Darijo Srna (67 min. 4. Ołeksandr Wołowik), 44. Jarosław Rakicki (67 min. 14. Wasyl Kobin), 5. Ołeksandr Kuczer, 13. Wjaczesław Szewczuk (46 min. Ołeksandr Hładkyj), 29. Alex Teixeira (61 min. 42. Serhij Hryń), 28. Taison (76 min. 50. Serhij Bolbat), 11. Marlos (67 min. 24. Ołeksandr Karawajew), 6. Taras Stepanenko (46 min. 66. Marcio Azavedo), 89. Dentinho (67 min. 26. Wjaczesław Tankowski), 19. Facundo Ferreyra (46 min. Maksim).

Trener: Mircea Lucescu (Rumunia).

AS Monaco: Seydou Sy (46 min. Paul Nardi) – Almamy Toure (46 min. Mehdi Bennadine, 70min. Ilyes Chaibi), Andrea Raggi (46 min. Dylan Bahamboula), Raphael Diarra (46 min. Valare Germain), Elderson Echiejile (46 min. Lyvin Kurzawa), Tiemoue Bakayoko (46 min. Gil Bastiao Dias, 76 min. David Mills), Abdou Azis Thiam (46 min. Jonathan Mexique), Thomas Lemar (46 min. Jessy Pi), Fares Bahlouli (42 min. David Mills, 46 min. Marcel Tisserand), Corentin Tirard (37 min. Ilyes Chaibi, 46 min. Jeremy Toulalan), Anthony Martial (46 min. Wallace).

Trener: Leonardo Jardim (Portugalia).

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź).

Widzów: ok. 1.200.

------------

W meczu finałowym pomiędzy Lechią Gdańska a Hannoverem 96 już w trzeciej minucie przypomniał się polskim kibicom Artur Sobiech, który oddał strzał głową, ale zbyt słaby, aby pokonać Marko Maricia. W 14. minucie Grzegorz Wojtkowiak dośrodkował w tak sposób, że piłka spadła za poprzeczką na górną siatkę, ale zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Samuela Radlingera nie było. Siedem minut później z mocnego dośrodkowania Piotra Wiśniewskiego wyszedł raczej strzał.

Lotto_Lubelskie_Cup_2015_(345)

W 28. minucie po dośrodkowaniu piłka odbiła się od André Hoffmanna i choć było groźnie to wpadła prosto w ręce Maricia. Cztery minut później Hannover znowu groźnie zaatakował. Edgar Prib zakończył świetny rajd uderzeniem z ostrego kąta, które odbił Marić. W 41. minucie po podaniu Sebastiana Ernsta Artur Sobiech trafił w słupek! Minutę później przypomniał się polskim kibicom Brazylijczyk Marcelo, znany z występów w Wiśle Kraków i PSV Eindhoven. Sędzia Paweł Gil ukarał go żółtą kartką za faul.

W przerwie obaj trenerzy dokonali po… dziesięć zmian! A już cztery minuty po przerwie Charlison Benschop oddał strzał, który po rykoszecie przeleciał obok słupka bramki strzeżonej przez Łukasza Budziłka. W 53. minucie piłka po strzale Ceyhuna Gülselama trafiła w słupek, a w odpowiedzi Bartłomiej Pawłowski z sześciu metrów trafił w poprzeczkę! W 67. minucie Niclas Bahn przewrócił w polu karnym Maka i sędzia ….. wskazał na „wapno”. Radlinger obronił strzał Stojana Vranjesa, ale przy dobitce nie miał absolutnie żadnych szans. Lechia objęła prowadzenie 1:0.

Lotto_Lubelskie_Cup_2015_(364)

Stojan Vranjes przygotowuje się do wykonania rzutu karnego.

Hannover przejął inicjatywę, ale nie wynikała z tego jakaś kolosalna przewaga. W 72. minucie Benschop oddał strzał, który z trudem odbił Budziłek. Dwie minuty później Oliver Sorg strzelił z ostrego kąta, a po upływie kolejnych czterech minut nad bramką strzelił Benschop. Po chwili Radlinger fantastycznie obronił strzał głową Maka. W przedostatniej minucie gry znowu z dobrej strony pokazał się Benschop, którego wrzutka trafiła do Kenana Karamana. Pierwszy strzał Turka zdołał obronić Budziłek, ale dobitka była już skuteczna. Hannover wyrównał i doprowadził do rzutów karnych. Remis był sprawiedliwym wynikiem. Lechia, choć nie miała przewagi, to strzeliła bramkę, a Hannover wyrównał, mimo, że nie narzucił szaleńczego tempa. Gdańszczanie mogą żałować, że nie zagrali uważniej, bo zwycięstwo, bo w ich zasięgu.

Rzuty karne lepiej zaczęły się dla Lechii, bo strzelec gola, czyli Karaman trafił w poprzeczkę, ale później piłkarze Hannoveru wykorzystali wszystkie cztery jedenastki, a Radlinger obronił strzały niedoświadczonych – Damiana Garbacika i Hieronima Gierszewskiego. W ten oto sposób Hannover 96 został zwycięzcą Lotto Lubelskie Cup.

Trener Jerzy Brzęczek, choć Lechia przegrała mecz finałowy, to powinien być zadowolony. Po pierwsze, jego drużyna miała możliwość sprawdzenia się na tle silnych rywali. Po drugie, piłkarze Lechii mogli potrenować rzutu karne. Wliczając karnego Vranjesa wykonali ich 22, a wykorzystali 17, osiągając 77% skuteczności. Po trzecie, Brzęczek mógł dokonać swoistego przeglądu kadry, bo piłkarzem, który zagrał najwięcej w całym turnieju (spośród wszystkich drużyn) był Ariel Borysiuk – 135 min. Poza tym, w turnieju zadebiutowali w barwach Lechii (w meczu z Szachtarem) Michał Mak i Marko Marić, a testowany był Michał Żebrakowski, 18-letni napastnik Stali Rzeszów. Martwić mogą kontuzje Macieja Makuszewskiego i Stojana Vranjesa.

Lotto_Lubelskie_Cup_2015_(397)

Zwycięzcy turnieju – piłkarze Hannoveru 96 dziękują swoim kibicom za doping.

 

5 lipca 2015 r., godz. 17:30, Lublin (Arena Lublin)

Finał Lotto Lubelskie Cup 2015

Lechia Gdańsk 1-1 Hannover 96 1:1 (0:0) karne 2:4

Bramki: Stojan Vranješ 67 - Kenan Karaman 89

Rzuty karne: 0:0 Kenan Karaman - poprzeczka, 1:0 Michał Mak, 1:1 Ceyhun Gülselam, 1:1 Damian Garbacik - obroniony, 1:2 Manuel Schmiedebach, 2:2 Sebastian Mila, 2:3 Charlison Benschop, 2:3 Hieronim Gierszewski - obroniony, 2:4 Christian Schulz.

Lechia Gdańsk: 50. Marko Marić (46 min., 1. Łukasz Budziłek) – 23. Grzegorz Wojtkowiak (46 min., 41. Paweł Stolarski), 13. Tiago Valente (46 min., 2. Rafał Janicki), 16. Ariel Borysiuk (46 min., 3. Jakub Wawrzyniak), 4. Damian Garbacik – 7. Donatas Kazlauskas (46 min., 9. Michał Mak), 8. Daniel Łukasik (46 min., 26. Maciej Wolski), 22. Łukasz Kopka (46 min., 21. Stojan Vranješ; 77 min., 27. Przemysław Macierzyński), 14. Piotr Wiśniewski (46 min., 6. Sebastian Mila), 18. Adam Buksa (46 min., 19. Bartłomiej Pawłowski; 90 min., 28. Hieronim Gierszewski) – 20. Antonio Čolak (46 min., 29. Michał Żebrakowski).

Trener: Jerzy Brzęczek.

Hannover 96: 30. Samuel Radlinger – 23. Maurice Hirsch (46 min., 29. Oliver Sorg), 25. Marcelo (46 min., 31. Waldemar Anton), 20. Felipe (46 min., 19. Christian Schulz), 37. Niklas Teichgräber (46 min., 39. Niclas Bahn) – 38. Valmir Sulejmani (46 min., 41. Noah-Joel Sarenren-Bazee), 2. Leon Andreasen (46 min., 8. Manuel Schmiedebach), 15. André Hoffmann (46 min., 6. Ceyhun Gülselam), 36. Sebastian Ernst (46 min., 35. Charlison Benschop), 7. Edgar Prib (46 min., 34. Tim Dierßen) – 9. Artur Sobiech (46 min., 26. Kenan Karaman).

Trener: Michael Frontzeck.

żółte kartki: Mak, Janicki, Żebrakowski – Marcelo, Hirsch, Anton, Sarenren-Bazee.

sędziował: Paweł Gil (Lublin).

Widzów: ok. 1.800.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sportowefakty.wp.pl, sport.wp.pl. M. Trela, Potrenowali rzuty karne, „Przegląd Sportowy” z dnia 6 lipca 2016 r.

piątek, 10 czerwca 2016, martinez-4ever

Polecane wpisy