Blog > Komentarze do wpisu
Obcokrajowcy z Ekstraklasy w UEFA Euro 2016

Piłkarskie Mistrzostwa Europy we Francji w 2016 r. były wyjątkowe dla Polski nie tylko ze względu na doskonała grę Biało-Czerwonych, ale ze względu na rekordową liczbę obcokrajowców z polskiej Ekstraklasy, którzy wystąpili w Euro. Co ciekawe, pół roku po zakończeniu Euro 2016 żaden nie występował już w Polsce.

We francuskim turnieju wystąpiło aż pięciu obcokrajowców z polskich klubów, dwóch mających za sobą grę w Polsce w przeszłości i dwóch, którzy później trafili do Polski. To absolutny rekord. Z jednej strony jest powodem do zadowolenia, bo może wskazywać na rosnący poziom polskiej ligi, jak również efektywność transferów przeprowadzanych przez polskie kluby. Z drugiej jednak strony trzeba pamiętać, że liczba uczestników Euro zwiększyła się z 16 do 24, co automatycznie spowodowało spadek poziomu rozgrywek.

Czterech reprezentantów Ekstraklasy wystąpiło w reprezentacji Węgier. Richard Guzmics (Wisła Kraków) wystąpił we wszystkich czterech meczach w pełnym wymiarze czasowym, czyli 360 min. (100% możliwego czasu gry) i zanotował jedną żółtą kartkę. Guzmics rozegrał dla „Białej Gwiazdy” dwa sezony – 54 mecze ligowe. Jesienią 2016 wystąpił jeszcze w 11 meczach (1 gol) i na początku stycznia 2017 r. przeniósł się za 1 milion euro do chińskiego Yanbian Funde.

Guzmics_i_Nani_podczas_Euro_2016

Guzmics próbuje zablokować strzał Naniego.

Źródło: sport.dziennik.pl.

Drugi z obrońców z Polski to Tamas Kadar (Lech Poznań), który wystąpił w trzech meczach w każdym po 90 minut (75%) i dwukrotnie był karany żółtymi kartkami. Kadar występował w Poznaniu od wiosny 2015 r. – 38 meczy. Jesienią 2016 r. wystąpił jeszcze w 17 meczach, a w lutym 2017 r. za 2,5 miliona euro przeniósł się do Dynama Kijów.

Kadar_podczas_Euro_2016

Tamas Kadar podczas meczu z Austrią (2:0).

Źródło: zimbio.com.

Skrzydłowym z Polski, a zarazem drugim piłkarzem „Kolejorza” był Gergő Lovrencsics. Wystąpił w dwóch meczach, razem 173 minuty (48,1%). Lovrencics występował w Lechu przez cztery sezony (od 2012/2013) – 112 meczy, 19 bramek, ale klub nie przedłużył z nim kontraktu. Na Euro wystąpił jako piłkarz Lecha, ale było wiadomo, że w nowym sezonie będzie reprezentował barwy Ferencvarosi Budapeszt.

Lovrencics_i_Carvalho_podczas_Euro_2016

Gergő Lovrencsics walczy o piłkę z Williamem Carvalho.

Źródło: sport.interia.pl.

Napastnikiem był król strzelców Ekstraklasy 2015/2016 – Nemanja Nikolić (Legia Warszawa), który wystąpił w dwóch meczach zaledwie 39 minut (10,8%). W meczu z Islandią (1:1) zaliczył asystę przy wyrównującej (samobójczej) bramce, która dała Węgrom awans do 1/8 finału. Superstrzelec z Legii bardzo przeżywał, że w kadrze gra mało, ale nie ma się czemu dziwić. W sezonie 2015/2016 strzelił 28 goli w 37 meczach. Jesienią 2017 r. dołożył 12 goli w 19 meczach i za 3 miliony euro odszedł do Chicago Fire.

Nikolić_podczas_Euro_2016

Radość Nemanji Nikolicia po samobójczym golu Islandczyków.

Źródło: marca.com.

Piątym obcokrajowcem z Polskiego klubu był Ondrej Duda (Legia Warszawa). Wystąpił w 3 meczach 146 minut (40,6%), a w pierwszym spotkaniu z Walią (1:2) strzelił bramkę, która spowodowała, że w dwóch kolejnych meczach grupowych rozpoczynał mecz w pierwszym składzie. Duda grał w Legii od wiosny 2014 r. – 67 meczy, 10 bramek, ale z jego formą w ostatnich dwóch sezonach nie było najlepiej, dlatego transfer do Herthy Berlin za 4,2 miliona euro był znakomitym interesem ubitym przez władze Legii.

 Duda_podczas_Euro_2016

Ondrej Duda cieszy się z bramki strzelonej Walijczykom.

Źródło: zimbio.com.

Jeśli chodzi o piłkarzy, którzy występowali w lidze polskiej to było ich dwóch – Bekim Balaj (Albania) i Jan Mucha (Słowacja). Balaj wystąpił 31 minut (11,5%) w ostatnim meczy fazy grupowej z Rumunią (0:1). Balaj w sezonie 2013/2014 wystąpił w 31 meczach ligowych Jagiellonii Białystok, dla której zdobył 7 goli. Przed Euro reprezentował barwy chorwackiej HNK Rijeka, a po turnieju we Francji – Tereka Grozny.

Balaj_podczas_Euro_2016

Bekim Balaj w zwycięskim meczu z Rumunią (1:0).

Źródło: zimbio.com.

Drugi piłkarz z przeszłością w Polsce, czyli Jan Mucha (Slovan Bratysława) nie wystąpił na Euro, bo bronił Matus Kozacik. Mucha w latach 2005-2010 reprezentował Legią Warszawa przez pięć sezonów – 95 ligowych meczów. Więcej występów spośród słowackim bramkarzy w polskiej lidze mają na swoim koncie Marian Kelemen, Dusan Kuciak i Michal Pesković.

Jan_Mucha_podczas_Euro_2016

Jan Mucha.

Źródło: uefa.com.

Piłkarzami, którzy zagrali we Francji, a później zasili polski klub (Legię Warszawa) byli Tomas Necid (Czechy, Bursaspor) i Armando Sadiku (Albania, FC Vaduz). Co ciekawe, obaj zagrali później w Legii Warszawa, ale nie spotkali się w stolicy Polski. Necid został wypożyczony przez Legię na pól roku na początku 2017 r. Wystąpił w 3 meczach 169 minut (62,3%), a w drugim mecz z Chorwacją w czwartek minucie doliczonego czasu gry pewnie wykorzystał rzut karny ustalając wynik meczu na 2:2.

Necid_podczas_Euro_2016

Radość Tomasa Necida po wykorzystaniu rzutu karnego w meczu z Hiszpanią.

Źródło: laprensa.hn.

Sadiku został wykupiony z FC Zurich przez Legię latem 2017 r. za 750 tys. euro. We francuskim turnieju wystąpił we wszystkich trzech meczach reprezentacji Albanii (231 minut, 77%). W meczu z Rumunią strzelił historyczną, bo pierwszą bramkę Albanii na Mistrzostwach Europy.

Armando_Sadiku_Euro2016

Armando Sadiku cieszy się ze zdobycia bramki w meczu z Rumunią.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

Dodatkowo, kilku obcokrajowców z Ekstraklasy miało mniejsze lub większe szanse na udział w Euro 2016. W listopadzie 2015 r. głośno zrobiło się o szansach Kamila Vacka (wówczas Piast Gliwice), który zagrał w dwóch meczach sparingowych – 4 minuty z Serbią i cały mecz z Polską. Trener Pavel Vrba trochę prowokacyjnie mówił, że Vacek to najlepszy piłkarzy polskiej ligi, ale ostatecznie nie znalazł on uznania w oczach trenera i nie znalazł się w kadrze na turniej we Francji. Choć jeszcze w marcu zagrał 78 minut w sparingu ze Szkocją. Drugim Czechem, który mógł łudzić się, że pojedzie na Euro był Adam Hlousek (Legia Warszawa), choć on w marcu 2015 r. był powoływany do szerokiej kadry na mecze towarzyskie, ale w nich nie grał.

O występie na Euro marzył także Słowak Erik Jendrisek (wówczas Cracovia), który rozegrał w drużynie narodowej 33 mecze. Brał udział w mundialu w 2010 r. w RPA, gdzie wystąpił w trzech spotkaniach. W latach 2008-2011 występował w kadrze w miarę regularnie, ale ostatni mecz rozegrał 23 maja 2014 r. z Czarnogórą (2:0). W marcu 2015 r. był powoływany przed meczami z Luksemburgiem i Czechami, dlatego swoje szanse oceniał nisko. Trener Zieliński przyznawał, że jedyne, co się Słowakowi nie udawało ostatnio, to powrót do reprezentacji. W kontekście słowackiej kadry można jeszcze było myśleć o Dusanie Kuciaku (od 2016 r. Hull City, a wcześniej Legia Warszawa), który w Legii należał do kluczowych piłkarzy, ale w Anglii przepadł, a w kadrze ostatni raz zagrał w czerwcu 2013 r. Ostatnim piłkarzem, który mógł myśleć o powołaniu do kadry na Euro 2016 był Węgier Adam Gyurcso (Pogoń Szczecin). Skrzydłowy zasilił „Portowców” z początkiem 2016 r., a w kadrze grał głównie w meczach towarzyskich. Zagrał nawet w przedostatnim sparingu Węgier przez Euro z Wybrzeżem Kości Słoniowej w maju 2016 r. Selekcjoner jednak nie wysłał do niego powołania.

Przed Euro we Francji o swoich szansach niespodziewanie nie wypowiadał się Marco Paixao (Lechia Gdańsk), który tak głośno mówił, że pojedzie na mundial w Brazylii. Nie wypowiadał się też inny Portugalczyk, były piłkarz Legii, Orlando Sa. Zresztą od czasy, gdy trafili do Ekstraklasy żaden nie został powołany do portugalskiej kadry.

Jak widać Euro 2016 było historyczne dla obcokrajowców występujących w Ekstraklasie. A jak będzie podczas jubileuszowego Euro 2020? Mam nadzieję, że tylko lepiej.

 

Obcokrajowcy z Ekstraklasy na Euro 2016:

Richard Guzmics (Węgry, Wisła Kraków) – 4 (4 całe) mecze, 360 minut, 100%, żółta kartka.

Tamas Kadar (Węgry, Lech Poznań) – 3 (3) mecze, 270 minut, 75%, 2 żółte kartki.

Gergő Lovrencsics (Węgry, Lech Poznań) – 2 (0) mecze, 173 minuty (48,1%).

Ondrej Duda (Słowacja, Legia Warszawa) – 3 (0) mecze, 146 minut (40,6%), bramka.

Nemanja Nikolić (Węgry, Legia Warszawa) – 2 (0) mecze, 39 minut (10,8%), asysta.

 

Obcokrajowcy, którzy grali w Ekstraklasie:

Bekim Balaj (Albania, HNK Rijeka, kiedyś Jagiellonia Białystok) – 1 (0) mecz, 31 minut (11,5%).

Jan Mucha (Słowacja, Slovan Bratysława, kiedyś Legia Warszawa) – 0 meczy.

 

Obcokrajowcy, którzy później grali w Ekstraklasie:

Tomas Necid (Czechy, Bursaspor, później Legia Warszawa) – 3 (1) mecze, 169 minut (62,3%), bramka.

 Armando Sadiku (Albania, FC Vaduz, FC Lugano, FC Zurich, później Legia Warszawa) – 3 (1) mecze, 231 minut (77%), bramka.

 

Kwoty transferów podane za transfermarkt.pl.

 

Źródła: własne, uefa.com, weszlo.com, 90minut.pl, transfermarkt.pl, sportowefakty.wp.pl, pl.wikipedia.org, sport.dziennik.pl, zimbio.com, sport.interia.pl, uefa.com, laprensa.hn. G. Wojtowicz, Euro ucieka Słowakowi, „Przegląd Sportowy” z dnia 8 lutego 2016 r., s. 5. M. Miga, Nietypowy, defensywny napastnik, „Przegląd Sportowy” z dnia 26 lutego 2016 r., s. 14. „Skarb Kibica Euro 2016” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 10 czerwca 2016 r., s. 146-149. „Skarb Kibica Euro 2016. Podsumowanie” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 13 lipca 2016 r.

czwartek, 24 sierpnia 2017, martinez-4ever

Polecane wpisy