Blog > Komentarze do wpisu
Kajetanowicz ponownie Mistrzem Europy

Kajetan Kajetanowicz po raz drugi z rzędu wygrał Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Europy. Sukces w sezonie 2016 nie był tak błyskotliwy, jak rok wcześniej i przyszedł mu znacznie trudniej. Nie mniej jednak polski kierowca potwierdził spore umiejętności i determinację w osiągnięciu zamierzonego celu.

Kajetanowicz wystartował w ośmiu z dziesięciu eliminacji RSME w 2016 r. W przeciwieństwie do roku poprzedniego ukończył wszystkie rajdy, w których wziął udział. Wtedy nie ukończył jednego rajdu. Tym razem nie był jednak tak skuteczny, jeśli chodzi o miejsca na podium. Kajetanowicz pięciokrotnie kończył rajdy w pierwszej „trójce”. Raz wygrał (Rajd Rzeszowski), trzy razy był drugi (Wyspy Kanaryjskie, Irlandia, Estonia) i raz był trzeci (Azory). W 2015 r. było lepiej, bo za każdym razem, gdy dojeżdżał do mety, to kończył na podium – trzykrotnie pierwszy, trzykrotnie drugi i raz trzeci. W konsekwencji zdobył mniej punktów (181) niż rok wcześniej (230), a rywalizacja o tytuł mistrzowski trwała dłużej.

Kajetanowicz starty w 2016 r. rozpoczął od asfaltowego Rajdu Wysp Kanaryjskich, w którym zajął 2. miejsce. Był liderem, ale szansy na sukces pozbawił go błąd w doborze opon. W następnej eliminacji, czyli Rajdzie Irlandii (asfalt) także zajął 2. miejsce, ale został liderem całego cyklu.

Kolejny start, tym razem w szutrowym Rajdzie Grecji nie był zbyt udany, bo „Kajto” zajął dopiero 8. miejsce. „(…) już na pierwszym oesie stracił około 15 minut oraz szansę na zwycięstwo”, a później dachował. „Polakowi została walka o awans na miejsce punktowane i zwycięstwa w pojedynczych oesach (…) ponieważ obsada była skromna, na koniec udało się zminimalizować straty w generalce i dojechać do mety na ósmej, punktowanej pozycji.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

W czwartej eliminacji RSME, czyli szutrowym Rajdzie Azorów stanął na najniższym stopniu podium. Jeszcze w sobotę tracił do lidera tylko 10 sekund, ale ostatecznie zajął trzecie miejsce z powodu awarii półosi, o której mówił: „Zupełnie nie wiem, jak to się stało.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

W piątej eliminacji, czyli Rajdzie Belgii (Ypres), „Kajto” tradycyjnie nie wystartował, ale czasu nie marnował, ponieważ przerwę wykorzystał na debiut w Mistrzostwach Świata. Kajetanowicz wystąpił w Rajdzie Polski, gdzie zajął 16 miejsce w klasyfikacji generalnej i 4 miejsce w klasie WRC2. „Kajto” skomentował swój występ krótko: „Na pewno sporo się nauczyłem, ale nie jest tak, że mnie tam coś zaskoczyło.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Następnie wrócił do rajdów w cyklu RSME. Rajd Estonii zakończył na 2. miejscu za niedoścignionym Aleksiejem Łukjaniukiem. Na niektórych odcinkach tego szutrowego rajdu kierowcy osiągali prędkość przekraczającą 210 km/h. Nie może więc dziwić, że Kajetanowicz mówił po zakończeniu rajdu: „Te odcinki są bardzo ekscytujące, co bardzo pomaga. Sporo skoków, szczytów, zakrętów przejeżdżanych z gazem w podłodze. Z tym tęsknisz, gdy tylko kończy się rajd.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Następnie Kajetanowicz wygrał asfaltowy Rajd Rzeszowski. Bryan Bouffier, który zajął drugie miejsce ze stratą 46 sek. Do zwycięzcy powiedział: „Kajetan był poza zasięgiem, a my mieliśmy swoje problemy.”. (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Kajetanowicz_Rzeszów_2016

Kajetanowicz świętuje jedyne zwycięstwo w Mistrzostwach Europy w 2016 r.

Źródło: nowiny24.pl.

Trzy tygodnie później w czeskim Rajdzie Barum, „Kajto” mógł zapewnić sobie tytuł mistrzowski, ale szans został pozbawiony przez awarię silnika. Do rywalizacji jednak powrócił, aby walczyć o punkty za zwycięstwa na poszczególnych oesach. Ostatecznie rajd ukończył na odległej 47. pozycji.

Co się odwlecze, to jednak nie uciecze i tytuł mistrzowski Kajetanowicz zdobył po zakończeniu kolejnej eliminacji, czyli Rajdzie Lipawy. Pierwotnie Rally Liepāja miał odbyć się na początku lutego, ale brak zimowych warunków na trasie spowodował przeniesienie imprezy na wrzesień. Organizatorzy informowali, że w panującej wówczas „sytuacji pogodowej rajd spowodowałby nieodwracalne uszkodzenie dróg publicznych. Dodatkowo w tych warunkach zagrożone jest bezpieczeństwo uczestników i kibiców.” (cyt. za: rajdy.autoklub.pl). Polski mistrz kierownicy ukończył Rajd Łotwy na 4. miejscu zapewniającym mu tytuł mistrza Europy!

Kajetanowicz_Lipawa_2016

Kajetanowicz z całym zespołem na mecie Rajdu Lipawy, gdzie przypieczętował zdobycie Mistrzostwa Europy w 2016 r.

Źródło: auto-swiat.pl.

W ostatniej eliminacji RSME, czyli Rajdzie Cypru „Kajto” już nie wystartował, bo nie musiał. W końcu cel, czyli tytuł Mistrza Europy 2016 już osiągnął. Na zakończenie sezonu Kajetanowicz wygrał wszystkie odcinki specjalne prestiżowego 54. Rajdu Barbórka i zwyciężył w klasyfikacji generalnej po raz piąty. „Kajto” był też najlepszy w Kryterium Asów na ulicy Karowej, gdzie z kolei wygrał po raz czwarty. Kajetanowicz uzyskał tam lepszy czas od Łukjaniuka, który wystartował gościnnie (pokazowo).

Kajetanowicz wywalczył mistrzostwo, bo był regularny i zawsze dojeżdżał do mety. Nawet jeśli nie udawało się stanąć na podium, to walczył o punkty za wygrane oesy, co najlepiej było widać w Grecji i w Czechach, gdy zmagał się z poważnymi problemami technicznymi.

Poza tym, skorzystał z doświadczenia, bo w niektórych rajdach startował w RSME po raz trzeci z rzędu (Łotwa, Portugalia, Czechy i Grecja). Trudno nie mówić też o doświadczeniu w przypadku jedynego rajdu, który wygrał w cyklu 2016, czyli Rajdzie Rzeszowskim. „Kajto” wygrał wcześniej tą imprezę w latach 2012 i 2013, gdy była eliminacją Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Obiektywnie patrząc na sukces Kajetanowicza , to wpływ na niego miały też inne czynniki, a zwłaszcza słabości rywali. W walce o tytuł liczyło się jeszcze tylko dwóch kierowców – Rosjanin Aleksiej Łukjaniuk i Łotysz Ralfs Sirmacis. Łukjaniuk jeździ widowiskowo, bezkompromisowo, na granicy ryzyka – trochę jak swego czasu Leszek Kuzaj. Trudno oprzeć się wrażeniu, że brakuje mu umiejętności, którą w 2016 r. wykazał się Kajetanowicz, czyli zdjęcia nogi z gazu w celu bezpiecznego dojechania do mety i „ciułania” punkcików. Łukjaniuk wystartował w ośmiu eliminacjach, ale dwóch nie ukończył. Na podium stanął czterokrotnie – dwa razy na pierwszym stopniu (Wyspy Kanaryjskie, Cypr) i dwa razy na drugim (Azory, Łotwa). Ten wynik mógł być bardziej okazały, ale co najmniej dwa zwycięstwa stracił na ostatnich oesach – w Estonii (awaria) i Barum (wypadek). Pierwszego z nich nie ukończył, a w drugim był 15. Tych punktów zdecydowanie zabrakło mu do zdystansowania Kajetanowicza.

Trzeci w klasyfikacji generalnej był Ralfs Sirmacis, ale jego problemem było nieukończenie wszystkich rajdów i zbyt mała liczba startów. Łotysz wystartował bowiem w sześciu rajdach, z których dwóch nie ukończył (Azory, Czechy), a w pozostałych czterech była na podium! Sirmacis wygrał aż trzy rajdy (Grecja, Estonia, Łotwa), a w jednym zajął trzecią pozycję (Cypr). Zwycięstwo Kajetanowicza w mistrzostwach skomentował w odniesieniu do doświadczeń swoich i Łukjaniuka mówiąc: „Kajetan cały sezon zajmował wysokie pozycje. Może nie zawsze wygrywał, ale w większości rajdów stawał na podium” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Kajetanowicz zdobył najwięcej punktów w klasyfikacji generalnej (181) wyprzedzając Łukjaniuka (153) i Sirmacisa (143). Co więcej, Kajetanowicz zdobył najwięcej punktów za miejsca w klasyfikacji końcowej poszczególnych rajdów (110), wyprzedzając Sirmacisa (90) i Łukjaniuka (87). Był też najlepszy jeśli chodzi o punkty za miejsca na poszczególnych oesach (71), których zdobył więcej od Łukjaniuka (66) i Sirmacisa (53).

Z kronikarskiego obowiązku należy dodać, że wspomniani trzej kierowcy wygrali sześć eliminacji RSME, a w pozostałych czterech zwyciężały miejscowe gwiazdy, czyli Craig Breen (Irlandia), Freddy Loix (Belgia), Ricardo Moura (Portugalia) i Jan Kopecky (Czechy).

Drugie mistrzostwo Kajetanowicza odbiło się w Polsce znacznie mniejszym echem niż mistrzostwo Europy wywalczone przez Krzysztofa Hołowczyca w 1997 r. Sukcesy Kajetanowicza interesują chyba tylko największych zapaleńców motosportu. Jak to wytłumaczył „Hołek”? – „Niby w naszych czasach nie było internetu, ale my z Wiślakiem jakoś trafiliśmy pod strzechy. Ludzie mówili o tym nawet na wsi i do tej pory pamiętają. A teraz, faktycznie, Kajetan zdobywa dwa mistrzostwa i jest to praktycznie niezauważalne. To tragiczne. Niestety, nie udało się w Polsce wypracować stałego zainteresowania rajdami na poziomie narodowym. No i jeszcze druga sprawa. Może to niepopularna teza w świecie motorsportu, ale polityka FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa – red.) poszła w złym kierunku. Zaczęto iść w stronę ekologii, malutkich samochodów typu Fiesta, Polo itd.” (cyt. za: weszlo.com).

Więcej tytułów mistrza Europy wywalczył tylko jeden polski kierowca – Sobiesław Zasada (3), natomiast więcej miejsc na podium w klasyfikacji końcowej całego cyklu oprócz Zasady (6) ma jeszcze Michał Sołowow (5). Pamiętać jednak należy, że Sołowow osiągał je w czasie, gdy ranga mistrzostw Europy była mniejsza ze względu na konkurencyjną serię – IRC. Starty Kajetanowicza w cyklu 2017 zapowiadały walkę o kolejne, trzeciej już zwycięstwo, a warto dodać, że żaden kierowca do tej pory nie zdobywał mistrzostwa Europy trzykrotnie z rzędu.

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, rajdy.autoklub.pl, barbórka.pl, weszlo.com, nowiny24.pl, auto-swiat.pl. C. Gutowski, Polska dominacja, „Przegląd Sportowy” z dnia 14 marca 2016 r., s. 31. Polak liderem mistrzostw Europy, „Przegląd Sportowy” z dnia 11 kwietnia 2016 r., s. 12. C. Gutowski, Grecja pełna przygód, „Przegląd Sportowy” z dnia 9 maja 2016 r., s. 25. C. Gutowski, Kajetanowicz na podium, „Przegląd Sportowy” z dnia 6 czerwca 2016 r., s. 26. A. Marciniak, Dramat Tanaka, „Przegląd Sportowy” z dnia 4 lipca 2016 r., s. 30. 3 pytania do… - wywiad red. C. Gutowskiego z Kajetanem Kajetanowiczem, „Przegląd Sportowy” z dnia 4 lipca 2016 r., s. 30. C. Gutowski, Test pewności siebie, „Przegląd Sportowy” z dnia 15 lipca 2016 r., s. 27. C. Gutowski, Estońska szkoła charakteru, „Przegląd Sportowy” z dnia 18 lipca 2016 r., s. 25. CEG, Dominacja Polaka, „Przegląd Sportowy” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 26. C. Gutowski, Kajto krok od tytułu, „Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 39. C. Gutowski, Mistrzostwo na szali, „Przegląd Sportowy” z dnia 26 sierpnia 2016 r., s. 27. Nie mogę jechać spokojnie – wywiad red. C. Gutowskiego z Kajetanem Kajetanowiczem, „Przegląd Sportowy” z dnia 26 sierpnia 2016 r., s. 27. C. Gutowski, Awaria Polaka, wypadek Rosjanina, „Przegląd Sportowy” z dnia 29 sierpnia 2016 r., s. 25. C. Gutowski, Drugi tytuł Kajetanowicza, „Przegląd Sportowy” z dnia 19 września 2016 r., s. 28. M. Stolarczyk, „Kajto” królem Barbórki i Karowej, „Przegląd Sportowy” z dnia 12 grudnia 2016 r., s. 14.

sobota, 20 października 2018, martinez-4ever

Polecane wpisy