poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Indywidulane statystyki EHF Euro 2016

Najlepszym zawodnikiem Mistrzostw Europy w piłce ręcznej rozegranych w Polsce w 2016 r. został Hiszpan, Raul Entrerrios. Do „siódemki” turnieju wybrano Michała Jureckiego, który w kilku klasyfikacjach zajął wysokie miejsca.

Do najlepszej drużyny turnieju wybrano następujących zawodników:

Andres Wolff (Niemcy) – najlepszy bramkarz,

Henrik Mollgaard (Dania) – najlepszy obrońca,

Michał Jurecki (Polska) – najlepszy lewy rozgrywający,

Sander Sagosen (Norwegia) – najlepszy środkowy rozgrywający,

Johan Jakobsson (Szwecja) – najlepszy prawy rozgrywający,

Manuel Strlek (Chorwacja) – najlepszy lewoskrzydłowy,

Julen Aguinagalde (Hiszpania) – najlepszy obrotowy,

Tobias Reichmann (Niemcy) – najlepszy prawoskrzydłowy.

Raul Entrerrios (Hiszpania) – MVP (najlepszy zawodnik turnieju).

All_Star_Team_EHF_Euro_2016

Najlepsi zawodnicy turnieju.

Źródło: handball-planet.com.

Oprócz wyboru polskiego piłkarza – Michała Jureckiego, szczególną uwagę należy zwrócić na fakt, że wśród najlepszych dziewięciu zawodników starego kontynentu znalazło się aż czterech piłkarzy Vive Tauron Kielce (Jurecki, Strlek, Aguinagalde i Reichmann).

Statystyki formacji ofensywnej

Najlepszym strzelcem Mistrzostw Europy w Polsce był Valero Rivera (Hiszpania) z 48 golami przed piłkarzem Vive Tauron Kielce – Tobiasem Reichmannem (Niemcy) – 46 goli i Kristianem Bjornsenem (Norwegia) – 43 gole. Miejsca tuż za podium zajęli: inny piłkarz z Kielce – Manuel Strlek (Chorwacja) – 43 gole i superstrzelec z Macedonii, czyli Kirył Lazarov – 42 gole. Najlepsi z Polaków – Karol Bielecki i Michał Jurecki zajęli 7. miejsce z dorobkiem 34 goli.

Spośród piłkarzy, którzy zdobyli ponad 20 goli zdecydowanie najczęściej rzucał Lazarov – 79 razy, co było do przewidzenia, bo to najlepszy i najbardziej doświadczony piłkarz Macedonii. Kolejny w tej klasyfikacji – Bielecki oddał trzynaście rzutów mniej, mimo że zagrał w dwóch spotkaniach więcej. Pierwszą „trójkę” uzupełniają Rivera i Sander Sagosen (Norwegia), którzy oddali 62 strzały.

Najlepszą skutecznością może pochwalić się Zlatko Horvath (Chorwacja) – 82% przed Andersem Eggertem Magnussenem (Norwegia) – 81% i Strlekiem – 80%. Najwyższą średnią bramek na mecz miał Lazarov – 7,0 przed Borysem Puchowskim (Białoruś) – 6,2 oraz Petarem Nenadicem (Serbia), Valero Riverą (Hiszpania) i Zarko Sesumem (Serbia) po 6,0. Tobias Reichmann zajął 6. miejsce (5,8), Strlek 10. (5,4), a najlepsi z Polaków – Bielecki i Jurecki 17. (4,9).

Najwięcej asyst zanotował Domagoj Duvnjak (Chorwacja) – 46 przed Sagosenem – 40 i Mikkelem Hansenem (Dania) – 38. Najlepszy z Polaków Michał Jurecki zajął 11. miejsce, mając na koncie 27 asyst. Tylko dwie asysty mniej i dwa miejsca niżej to dorobek rozgrywającego Orlen Wisły Płock – Dmitrija Żytnikowa.

Klasyfikacja „kanadyjska”, w której o kolejności decyduje suma bramek i asyst wygląda niemal identycznie, jak klasyfikacja asystentów. Najwięcej punktów (po 71) zdobyli Duvnjak (25 bramek + 46 asyst) i Hansen (33 bramki + 38 ayst). Trzecie miejsce zajął Sagosen – 69 punktów (29 bramek + 40 asyst), a tuż za podium znalazł się Michał Jurecki! Bilans Polaka to 61 punktów (34 bramki + 27 asyst). Najlepsi strzelcy, czyli Rivera i Reichmann zanotowali tylko po dwie asysty i w klasyfikacji zajęli odpowiednio 11. i 14. miejsce. Strlek miał 3 asysty i zajął 18. miejsce wspólnie ze swoim klubowym kolegą Bieleckim – 46 punktów (34 bramki + 12 asyst).

Raul_Enterrios_MVP_2016

Raul Entrerrios (Hiszpania) – MVP Men’s EHF Euro 2016.

Źródło: pol2016.ehf-euro.com.

Statystyki formacji defensywnej

W klasyfikacji obrońców zwyciężył Finn Lemke (Niemcy) – 18 punktów (12 bloków + 6 przechwytów) przed Jakovem Gojunem (Chorwacja) – 15 (10 bramek + 5 przechwytów) oraz Duvnjakiem – 12 (2 + 10) i Tobiasem Karlssonem (Szwecja) – 12 (10 +2). Piotr Grabarczyk zajął 5. miejsce z 11 punktami (6 + 5). Klasyfikacja średniej punktów w obronie kształtuje się następująco: Lemke – 2,3 pkt, Gojun – 1,9 i Aleksander Czernoiwanow (Rosja) – 1,8. Grabarczyk zajął 8. miejsce (1,6 pkt).

Najlepszą skuteczność wśród bramkarzy wykazał się Vincent Gerard (Francja) – 37% przed Wiktorem Kiriejew (Rosja) i Andreasem Wolffem (Niemcy) – po 36%. Sławomir Szmal z 32% zajął dopiero 11. miejsce. Najwięcej strzałów oddano na bramkę strzeżoną przez Wiaczesława Sałdacenkę (Białoruś) – 232, Wolffa – 224 i Szmala – 209. Najwięcej strzałów obronił Wolff – 81 przed Sałdacenką – 79 i Kiriejew – 74.

Najlepszą skutecznością obronionych rzutów karnych (37%) popisało się jednocześnie trzech bramkarzy – Szmal, Sałdacenka i Niklas Landin Jacobsen (Szwecja). Najwięcej karnych obronił Szmal – 10, a trzech innych bramkarzy – 7 (Landin, Sałdacenka i Iban Stevanović z Chorwacji). Należy jednak zauważyć, że to Szmal najczęściej miał okazję do obrony rzutu karnego – aż 27, a poza tym Mattias Andersson (Szwecja) – 25 i Ole Erevik (Norwegia) – 21.

Domagoj_Duvnjak_2016

Domagoj Duvnjak (Chorwacja) – statystycznie najbardziej wszechstronny piłkarz turnieju.

Źródło: zprp.pl.

Statystyki kar

Największą średnią kar na mecz miał Mijajlo Marsenić (Serbia) – 5,7 min. Kolejne miejsca w tej mało chlubnej klasyfikacji zajęli Vid Poteko (Słowenia) – 4,3 min. i Ilija Brozović (Chorwacja) – 4,0 min. Najwyższe miejsce z Polaków w tej klasyfikacji – 11. zajął Piotr Grabarczyk – 2,9 min. Najwięcej kar dwuminutowych – 11 otrzymał Hendrik Pekeler (Niemcy). Trzy kary mniej otrzymał Piotr Grabarczyk, a siedem kar pięciu innych zawodników.

Podsumowanie

Raul Entrerrios został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, choć w żadnej z klasyfikacji indywidualnych nie znalazł się na wysokim miejscu. Taki wybór kibiców i ekspertów panelu EHF tylko potwierdza, że statystyki, choć są ważne, to nie najważniejsze i nie decydują o wszystkim. Na uwagę zasługuje także wszechstronność Domagoja Duvnjaka. Jeśli chodzi o Polaków, to Sławomir Szmal należał do najlepszych bramkarzy, ale tylko w bronieniu rzutów karnych. Michał Jurecki należał do czołowych zawodników w klasyfikacji kanadyjskiej, ale jako strzelec też był wysoko.

 

Źródła: własne, pol2016.ehf-euro.com, handball-planet.com, zprp.pl, pl.wikipedia.org.

niedziela, 16 kwietnia 2017
Kompromitacja w meczu z Chorwacją na drodze do medalu

Ostatni dzień fazy zasadniczej Mistrzostw Europy w piłce ręcznej rozgrywany 27 stycznia 2016 r. w Krakowie przyniósł kompromitującą porażkę Polaków z Chorwacją i niespodziewany awans Norwegii do półfinału.

Zanim rozpoczęły się mecze, których stawką był awans do półfinałów na boisku pojawiły się najsłabsze w grupie I reprezentacje Macedonii i Białorusi. Faworytem byli Macedończycy, którzy mieli na swoim koncie jeden punkt. Pierwszą bramkę zdobyli jednak Białorusini (Andriej Jurynok), a w 7. minucie prowadzili 3:1. Wynik oscylował wokół remisu, a żadna z drużyn nie mogła osiągnąć większej przewagi niż dwie bramki. Na przerwę nasi wschodni sąsiedzi schodzili z prowadzeniem 14:13.

2016.01.27_EHF_Euro_(1)

Wydawało się, że kwestią czasu jest odrobienie przez Macedończyków tej minimalnej straty. Tymczasem przez pierwsze pięć minut drugiej połowy Białorusini zdobyli cztery bramki i prowadzili już 18:13. Wprawdzie Kirył Lazarov zmniejszył stratę do czterech bramek, ale w odpowiedzi Białorusini zdobyli dwie kolejne (20:14) osiągając największą, bo sześciobramkową przewagę. Piłkarze z Bałkanów stopniowo zmniejszali jednak przewagę, ale ostatecznie przegrali 29:30. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że Macedończykom trochę brakowało motywacji, zaś Białorusini grali bez presji, bez obciążeń i pewnie dlatego swobodnie zwiększali przewagę. Ze swoich obowiązków wśród Macedończyków świetnie wywiązał się największy gwiazdor, czyli Lazarov, który zdobył dziesięć bramek. Lepszy od niego był jednak Białorusin Borys Puchowski zdobywca jedenastu bramek.

2016.01.27_EHF_Euro_(2)_Kirył_Lazarov

Kirył Lazarov wykonuje rzut karny.

27 stycznia 2016 r., godz. 16:00, Kraków Arena (Tauron Arena)

Macedonia – Białoruś 29:30 (13:14)

XII Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, III kolejka fazy głównej, Grupa I,

Macedonia: 16. Borko Ristovski, 10. Daniel Dupjachanec – 3. Dejan Manaskov 4, 5. Stojance Stoilov 2, 7. Kirił Lazarov 10, 8. Vlatko Mitkov, 9. Ace Jonovski, 14. Velko Markoski 1, 18. Naumche Mojsovski 2, 21. Nemanja Pribak 3, 22. Goce Georgievski 3, 23. Filip Lazarov, 26. Goce Ojleski 2, 27. Filip Kuzmanovski, 33. Zharko Peshevski 2.

Nie grał: 13. Filip Mirkulovski.

Trener: Ivica Obrvan.

Białoruś: 16. Wiaczesław Sałdacenka – 3. Władysław Kulesz 5, 5. Aleksiej Chadkewicz 4, 6. Wiktor Zajcew, 10. Borys Puchowski 11, 17. Dmitrij Nikulenkow, 23. Andriej Jurynok 5, 24. Maksym Baranow 3, 25. Anton Prakapenia, 50. Artiom Karalek 2, 55. Aleksander Titow.

Nie grali: 1. Aleksiej Kiszow – 19. Aleksander Pacykailik.

Trener: Jurij Szewcow.

Rzuty karne: Macedonia 1/2, Białoruś 4/4.

Kary: Macedonia – 4 min., Białoruś – 10 min.

Sędziowali: Z. Stolarovs i R. Licis (Łotwa)

Widzów: 3.100.

 

Drugie spotkanie rozgrywane tego dnia w krakowskiej arenie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami, bowiem faworyzowana Francja prowadziła w dziesiątej minucie z Norwegią 5:2. Siedem minut później po golu Michaela Guigou „Trójkolorowi” prowadzili 7:4, ale później Norwegowie grali zdecydowanie lepiej. Zdobyli cztery kolejne gole i objęli prowadzenie 8:7. Do końca pierwszej połowy trwała wyrównana walka, z której zwycięsko wyszli Skandynawowie (12:11).

2016.01.27_EHF_Euro_(3)_Nikola_Karabatić

Nikola Karabatić w natarciu.

Druga „połówka” była wyrównana, ale tylko do 41. minuty, gdy Norwegia prowadziła 18:17. Od tego momentu Norwegowie mieli co najmniej dwa gole przewagi, a najwyższą sześciobramkową przewagę osiągnęli w 55. minucie, gdy prowadzili 28:22. Ostatecznie wygrali różnicą pięciu bramek (29:24).

2016.01.27_EHF_Euro_(4)_Luc_Abalo

Luc Abalo przygotowuje się do wykonania rzutu wolnego.

Norwegowie zagrali szczelniej i agresywniej w obronie niż Francuzi, a poza tym byli skuteczniejsi (66% przy 56% „Trójkolorowych”) i w tym należy upatrywać ich sukcesu. Francuzi nie mogą zasłaniać się nieobecnością w polskim turnieju Williama Accambraya i Mathieu Grebille, ponieważ największe gwiazdy wystąpiły w Krakowie (Omeyer, Karabatić, Sorhaindo, Abalo, Narcisse i Guigou).

Porażka z Norwegią z połączeniu w wynikiem ostatniego meczu tej grupy (Polska – Chorwacja) przerwały złotą serię „Tricolores”, którzy wygrali dwie ostatnie duże imprezy, czyli mistrzostwa Europy (2014) i mistrzostwa świata (2015), a warto wspomnieć, że ostatnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie (2012) także padły łupem Francuzów. Norwegia natomiast osiągnęła historyczny sukces awansując do półfinału. Do tej pory najbliżej medalu w wielkiej imprezie byli w 2008 r., gdy w Mistrzostwach Europy rozgrywanych w ojczyźnie zajęli szóste miejsce.

2016.01.27_EHF_Euro_(5)

Radość Norwegów.

27 stycznia 2016 r., godz. 18:15, Kraków Arena (Tauron Arena)

Francja – Norwegia 24:29 (11:12)

XII Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, III kolejka fazy głównej, Grupa I,

Francja: 16. Thierry Omeyer, 12. Vincent Gerard – 6. Guy Olivier Nyokas 1, 8. Daniel Narcisse 7, 13. Nikola Karabatić 3, 14. Kentin Mahe 1, 19. Luc Abalo 4, 20. Cedric Sorhaindo, 21. Michael Guigou 5, 22. Luka Karabatić, 28. Valentin Porte 3, 29. Benoit Kounkoud.

Nie grali: 5. Nedim Remili, 11. Samuel Honrubia, 23. Ludovic Frabregas, 25. Theo Derot.

Trener: Claude Onesta.

Norwegia: 12. Ole Erevik – 5. Sander Sagosen 4, 7. Joakim Hykkerud 2, 8. Bjarte Myrhol 4, 9. Petter Overby, 11. Erlend Mamelund, 15. Kent Robin Tonnesen 6, 17. Magnus Jondal 4, 19. Kristian Bjornsen 5, 24. Christian O’Sullivan, 27. Harald Reinkind, 89. Espen Lie Hansen 4.

Nie grali: 16. Espen Christensen – 6. Thomas Kristensen, 20. Andre Lindboe, 21. Magnus Gullerud.

Trener: Christian Berge.

Rzuty karne: Francja 3/4, Norwegia 3/4.

Kary: Francja – 6 min., Norwegia – 14 min.

Sędziowali: L. Geipel i M. Helbig (Niemcy).

Widzów: 10.200

 

Wynik spotkania Francja – Norwegia sprawił, że Polakom do awansu do półfinału wystarczała nawet czterobramkowa porażka, ale nie niższa niż 27:31. Chorwaci potrzebowali przynajmniej dziesięciu goli przewagi przy wyniku nie niższym niż 34:24, dlatego Manuel Strlek mówił przed meczem: „Taki wynik to science fiction” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl). Wydawało się więc, że „Biało-czerwoni” są w komfortowej sytuacji, skoro mogą nieznacznie przegrać, ale w to, co się stało później po prostu trudno uwierzyć. Może Chorwatów zmobilizowała obecność na meczy Prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović?

2016.01.27_EHF_Euro_(6)

Polacy źle zaczęli mecz, ale czy ktoś mógł przypuszczać, że może być jeszcze gorzej? Pierwsza bramkę gospodarze zdobyli dopiero w… dziesiątej minucie (!) przy stanie 0:3. Po kwadransie wynik brzmiał 1:5. Wprawdzie w 19. minucie było 4:6, ale od tej pory strata Polaków wynosiła co najmniej trzy gole. Pierwszą część spotkania zakończyliśmy ze stratą pięciu goli (10:15).

Początek drugiej połowy był dla Polaków jeszcze gorszy, co brutalnie rozwiało szanse na awans do półfinału. Pierwsza bramkę w tej części gry Polacy zdobyli w… jedenastej minucie (!), podczas gdy Chorwaci od gwiazdka wznawiającego drugą „połówkę” trafili aż osiem razy! Wynik brzmiał wówczas 10:23. Demolka trwała w najlepsze, a w 47. minucie Chorwaci osiągnęli najwyższe, bo siedemnastobramkowe (13:30) prowadzenie w meczu. Polacy przebudzili się na chwilę i zdobyli pięć kolejnych goli, ale to był tylko przebłysk w fatalnej grze. Ostatecznie Polacy przegrali 23:37, co dało Chorwatom siódmy z rzędu awans do półfinału Mistrzostw Europy. Przed meczem wydawało się, że wysokie zwycięstwo Chorwatów jest praktycznie niemożliwe.

2016.01.27_EHF_Euro_(7)

Radość Chorwatów...

Analizując mecz trzeba powiedzieć, że wśród „Biało-czerwonych” zawiedli kompletnie wszyscy. Polacy w tym meczu przegrali chyba przede wszystkimi z samymi sobą. Nie wytrzymali presji i okazało się, że najsłabszym elementem polskiego zespołu jest słaba psychika. Polakom nie wychodziło dosłownie wszystko. Marnowali dogodne sytuacje strzeleckie (swoją drogą nie było ich zbyt wiele), a nawet rzuty karne. Chorwaci postawili bardzo szczelną obronę, której gospodarze nie potrafili sforsować. Dodatkowo, skutecznie zaprezentowali się chorwaccy bramkarze, a właściwie Ivan Stevanović, który obronił 37% rzutów podczas, gdy Sławomir Szmal i Piotr Wyszomirski zaledwie 18%. Skuteczność Polaków w ataku wyniosła 53% przy 74% Chorwatów. Poza tym, przejęcia piłki i zabójczo szybkie kontrataki spowodowały, że aż dwadzieścia bramek dla gości zdobyli skrzydłowi – Strlek 11 (przy 100% skuteczności!), Horvath 5 i Cupić 4. Chorwaci zagrali najlepszy mecz w turnieju, zaś Polacy absolutnie najgorszy.  

2016.01.27_EHF_Euro_(8)

…i smutek Polaków.

Kamil Syprzak mówił po meczu, że Polacy zostali odcięci od rzutów, zaś Michael Biegler wziął porażkę na siebie. Najdalej poszedł jednak Marek Panas, były reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata w 1982 r. – Gorzej już grać w piłkę ręczną nie można! To spotkanie obnażyło aktualny stan polskiego szczypiorniaka. Miałem wrażenie, że nam nie zależało na awansie do fazy finałowej.”. Polacy rozegrali najgorszy mecz przed własną publicznością w historii polskiego handballa.

2016.01.27_EHF_Euro_(9)

Niespodziewany, koszmarny i kompromitujący wynik, który przejdzie do historii polskiej, ale także europejskiej piłki ręcznej.

2016.01.27_EHF_Euro_(10)

Okładka „Przeglądu Sportowego” dzień po meczu.

 

27 stycznia 2016 r., godz. 20:30, Kraków Arena (Tauron Arena)

Polska – Chorwacja 23:37 (10:15)

XII Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, III kolejka fazy głównej, Grupa I,

Polska: 1. Sławomir Szmal, 16. Piotr Wyszomirski – 6. Przemysław Krajewski 3, 8. Karol Bielecki 4, 11. Adam Wiśniewski 3, 15. Michał Jurecki 1, 17. Bartosz Konitz 1, 18. Piotr Grabarczyk, 19. Rafał Gliński 2, 23. Kamil Syprzak 1, 26. Michał Daszek 4, 28. Maciej Gębala, 45. Michał Szyba 3, 49. Piotr Chrapkowski 1.

Nie grał: 29. Jakub Łucak.

Trener: Michael Biegler (Niemcy)

Chorwacja: 1. Ivan Stevanović, 25. Mirko Alilović – 3. Marino Marić 7, 5. Domagoj Duvnjak 1, 8. Marko Kopljar 3, 10. Jakov Gojun, 13. Zlatko Horvath 5, 18. Igor Karacić, 21. Kresimir Kozina, 26. Manuel Strlek 11, 27. Ivan Cupić 4, 29. Antonijo Kovacević, 31. Luka Sebetić 2, 32. Ivan Slisković 4.

Nie grali: 30. Marko Mamić, 33. Luka Cindrić.

Trener: Zeljko Babić.

Rzuty karne: Polska 3/5, Chorwacja 3/5.

Kary: Polska – 12 min., Chorwacja – 10 min.

Sędziowali: M. Gjeding i M. Hansen (Dania)

Widzów: 15.000

-----------------------------

Mistrzostwo Europy 2016 niespodziewanie wywalczył reprezentacja Niemiec, która w meczu finałowym pokonała faworyzowaną Hiszpanię 24:17. Brązowy medal przypadł Chorwacji, która zwyciężyła rewelacyjną Norwegię 31:24. Polacy zakończyli turniej na rozczarowującej 7. pozycji.

 

Źródła: własne, pol2016.ehf-euro.com, eurosport.onet.pl, sport.pl, sportowefakty.wp.pl. „Przegląd Sportowy” z dnia 28 stycznia 2016 r., s. 1-5.

niedziela, 02 kwietnia 2017
Geograficzne spojrzenie na EHF Euro 2016

W Mistrzostwach Europy w piłce ręcznej mężczyzn wystąpiło szesnaście reprezentacji, ale analiza mapy Europy dostarcza ciekawych wniosków.

Wszystkie reprezentacje grupują się w trzech regionach. Po pierwsze, północ Europy, czyli państwa nordyckie (Islandia, Norwegia, Szwecja i Dania). Zabrakło tylko Finlandii, która robi postępy. We wstępnej fazie grupowej zdecydowanie wygrała grupę z Luksemburgiem i Cyprem, a następnie sensacyjnie odprawiła Rumunię w fazie play-off. W głównej fazie grupowej poniosła jednak osiem porażek w meczach z Hiszpanią, Niemcami i Austrią.

Mapa_Europy

Źródło: swiatmap.pl.

Po drugie, uczestnicy mistrzostw Europy reprezentowali Bałkany (Węgry, Chorwacja, Słowenia, Serbia, Czarnogóra i Macedonia). Z państw byłej Jugosławii zabrakło tylko Bośni i Hercegowiny i Kosowa, które nie występowało w eliminacjach. Bośnia i Hercegowina czeka na debiut w Euro, ale ma za sobą debiut w mistrzostwach świata i wielu świetnych zawodników, więc awans do Euro może być tylko kwestią czasu. Z drugiej strony Bośniacy zawiedli w eliminacjach (wygrali i przegrali (!) z Litwą, dwa razy zremisowali z Białorusią i dwukrotnie przegrali z Danią).

Logo_EHF_2016_(4)

Źródło: wroclaw.pl.

Po trzecie, w Euro uczestniczyły reprezentacje państw, które leżą obok siebie wzdłuż całej Europy – Hiszpania, Francja, Niemcy, Polska, Białoruś i Rosja.

Ciekawe, czy ta tendencja i w jakich proporcjach zostanie powtórzona podczas kolejnych mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn?

 

Źródła: własne, swiatmap.pl, wroclaw.pl. Skarb Kibica. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn Polska 2016 – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 15 stycznia 2016, s. 14-19.

sobota, 01 kwietnia 2017
Statystyki przed EHF Euro 2016

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn to chyba jedna z czterech najpopularniejszych cyklicznych imprez w grach zespołowych rozgrywana w Europie (obok UEFA Euro, Euro Basketu i Euro Volley). Przyznanie organizacji tej imprezy Polsce, to spore wyróżnienie, ale także docenienie umiejętności organizacji dużych imprez. Przed rozpoczęciem turnieju warto przyjrzeć się statystykom, które dostarczają ciekawego materiału do analizy.

Logo_EHF_Euro_2016

Źródło: denta-med.com.pl.

Historia Mistrzostw Europy (Men’s EHF Euro)

Mistrzostwa Europy są rozgrywane dopiero od 1994 r., mimo że Mistrzostwa Świata są rozgrywane od 1938 r. (kolejna edycja dopiero w 1954 r.), a na Igrzyskach Olimpijskich piłka ręczna zadebiutowała już w 1936 r. (a później była rozgrywana dopiero w 1972 r.).

Pierwsze trzy edycje zostały rozegrane na przełomie maja i czerwca. W 2000 r. turniej po raz pierwszy rozegrano zimą z uwagi na konkurencję piłkarskich mistrzostw i zmęczenie zawodników intensywnym sezonem klubowym. Od 2002 r. w turnieju uczestniczy 16 drużyn, a wcześniej występowało 12.

Pierwsze pięć edycji zdominowała Szwecja (4 złote medale i 4. miejsce), Rosja (1 złoty, 2 srebrne oraz 4. i 5. miejsce) i Hiszpania (2 srebrne i 1 brązowy). Ostatnie pięć edycji to z kolei dominacja Francji (3 złote i 1 brązowy medal), Danii (2 złote, 1 srebrny, 1 brązowy i 5. miejsce) oraz Chorwacji, która pięciokrotnie docierała do fazy półfinałów, ale wywalczyła tylko 2 srebrne i 1 brązowy medal.

We wszystkich jedenastu edycjach wystąpiły cztery reprezentacje – Hiszpania, Francja, Chorwacja i Rosja.

Klasyfikacja medalowa

  1. Szwecja 4 – 0 – 0
  2. Francja 3 – 0 – 1
  3. Dania 2 – 1 – 3
  4. Rosja 1 – 2 – 0
  5. Niemcy 1 – 1 – 1
  6. Hiszpania 0 – 3 – 2
  7. Chorwacja 0 – 2 – 2
  8. Serbia 0 – 1 – 1
  9. Słowenia 0 – 1 – 0
  10. Islandia 0 – 0 – 1

Medale_EHF_Euro_2016

Medale Mistrzostw Europy 2016.

Źródło: zprp.pl.

Tabela wszechczasów

W tabeli obejmującej punkty wywalczone w poszczególnych turniejach finałowych prowadzi Hiszpania – 101 punktów (76 meczów) przed Francją – 99 punktów (75 meczów) i Danią – 97 punktów (73 mecze).

Występy Polaków na Mistrzostwach Europy

Reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do pierwszych czterech edycji, ale od 2002 r. występuje nieprzerwanie zajmując kolejno następujące miejsca: 15. (2002), 16. (2004), 10. (2006), 7. (2008), 4. (2010), 9. (2012) i 6. (2014). Polacy zajmują 12 miejsce w tabeli wszechczasów z dorobkiem 32 punktów (39 meczów – 14 zwycięstw, 4 remisy, 21 porażek, bramki 1084:1113).

Mecze towarzyskie polskie kadry

Po zdobyciu brązowego medalu mistrzostw świata w Katarze reprezentacja Polski rozpoczęła przygotowania do rozgrywanych w Polsce Mistrzostw Europy. W ciągu roku reprezentacja rozegrała 11 meczy, z których 7 wygrała i 4 przegrała. W maju w Krakowie i Katowicach rozegrano międzynarodowy turniej, w którym „Biało-czerwoni” zajęli drugie miejsce po pokonaniu Rumunii (27:24) i Egiptu (27:20) oraz porażce z Brazylią (23:26). W czerwcu Polacy przegrali w Krakowie z Danią (23:26). Następnie w listopadzie w gdańskim turnieju pokonali Rosję (27:21) i przegrali z Hiszpanią (20:23). Wtedy pojawiły się pierwsze obawy i niepokój o formę Polaków, bowiem z potencjalnym rywalem do walki o medale, czyli z Hiszpanią, nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Pod koniec grudnia „Biało-Czerwoni” wygrali wrocławski turniej Christmas Cup, w którym odnieśli zwycięstwa nad Ukrainą (29:19) i Czechami (37:33). Próbą generalną był turniej w hiszpańskim Irun. Polacy pokonali Brazylię (27:23) i Szwecję (28:26), ale w finałowym meczu skompromitowali się przegrywając z Hiszpanią 12:26. Ostatni raz dwanaście goili w meczu Polacy strzelili… 19 listopada 1992 r., gdy przegrali z Rumunią 12:20.

Mecze pod wodzą Michaela Bieglera

Michale Biegler prowadził polską reprezentację od października 2012 r. Od tamtej pory Polacy zajęli 9. miejsce podczas Mistrzostw Świata Hiszpania 2013, 6. miejsce w Mistrzostwach Europy Dania’2014 i 3. miejsce w Mistrzostwach Świata Katar’2015. W dużych imprezach Polacy pod wodzą Bieglera wystąpili w 22 meczach, z których 13 wygrali, a 9 przegrali. Łączny bilans kadry Bieglera to 66 meczów – 41 zwycięstw, 1 remis, 24 porażki i bramki 1749:1615. Dla porównania poprzednik Bieglera, czyli Bogdan Wenta prowadził kadrę w 186 meczach, w których osiągnął bilans – 104 zwycięstwa, 18 remisów, 64 porażki i bramki 5466:5138 (za „Przeglądem Sportowym”).

Reprezentacja_Polski_Ręczna_2016

Szeroka kadra polskiej reprezentacji na Mistrzostwa Europy 2016.

Źródło: pol2016.ehf-euro.com.

Najwięcej meczy w kadrze Bieglera rozegrali – Sławomir Szmal (61), Adam Wiśniewski i Przemysław Krajewski (po 59), zaś najwięcej bramek zdobyli Bartosz Jurecki (178), Michał Jurecki (171) i Karol Bielecki (136).

Jak grali gospodarze Mistrzostw Europy?

W dotychczasowych jedenastu edycjach EHF Euro gospodarze wywalczyli pięć medali. W przypadku trzech medal był jak najbardziej spodziewany, ale już medale Słowenii (jedyny w historii) i Serbii takimi nie były, co może być dobrym prognostykiem dla „Biało-Czerwonych”. Gospodarze zajmowali następujące miejsca: Portugalia – 12. (1994), Hiszpania – 2. (1996), Włochy – 11. (1998), Chorwacja – 6. (2000), Szwecja – 1. (2002), Słowenia – 2. (2004), Szwajcaria – 14. (2006), Norwegia – 6. (2008), Austria – 9. (2010), Serbia – 2. (2012) i Dania – 2. (2014).

Wielki imprezy w Polsce

Polska dotychczas gościła dwanaście turniejów mistrzowskich w grach zespołowych, ale tylko czterokrotnie udało się gospodarzom sięgnąć po medal. W Polsce zorganizowano: MŚ siatkarzy 2014 r. (1. miejsce), MŚ w hokeju na lodzie 1931 r. (4.) i 1976 r. (7., spadek), ME piłkarzy [wspólnie z Ukrainą] 2012 r. (14.), ME siatkarzy [wspólnie z Danią] 2013 (9.), ME siatkarek 2009 r. (3.), ME koszykarzy 1963 r. (2.) i 2009 (9.), ME koszykarek 1958 (5.), 1978 r. (5.), 1999 (1.) i 2011 (11.).

Podsumowanie

Piłka ręczna od wicemistrzostwa świata wywalczonego w 2007 r. przez reprezentację prowadzoną przez Bogdana Wentę jest w Polsce coraz bardziej popularna. Rozgrywki ligowe stają się coraz bardziej profesjonalne, na wyższym poziomie sportowym, a reprezentanci nie pochodzą tylko z klubów zagranicznych. Dodatkowo, polskie kluby odnoszą sukcesy w europejskich pucharach.

Polscy szczypiorniści mogą liczyć na wsparcie kibiców, a dodatkowo pomoże im znajomość obiektów (w końcu gospodarzom pomagają ściany). Z drugiej jednak strony będą oczekiwania kibiców i presja zdobycia pierwszego, historycznego medalu Mistrzostw Europy. Czy podołają?

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, denta-med.com.pl, zprp.pl, pol2016.ehf-euro.com. Handball nr 12 (104) 2015. W. Osiński, Nie przystoi tak przegrywać, „Przegląd Sportowy” z dnia 11 stycznia 2016 r., s. 18. Skarb Kibica. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn Polska 2016 – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 15 stycznia 2016. P. Wesołowski, Wielkie imprezy. Wszystko w cieniu futbolowego święta, „Przegląd Sportowy” z dnia 15 stycznia 2016 r., s. 5.

piątek, 31 marca 2017
Rywale polskich klubów w europejskich pucharach w hokeju na lodzie

Sukces GKS Tychy jakim było zajęcie 3. miejsca w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego zachęcił do przeanalizowania występów polskich klubów w klubowych rozgrywkach w Europie.

Przeglądając historię występów polskich klubów hokejowych łatwo zauważyć, że niektórzy rywale polskich klubów powtarzają się przez lata, ale czym innym jest duża liczba meczów, a czym innym liczba rywalizacji. W początkowych edycjach Pucharu Europy rywalizacja w poszczególnych meczach przebiegała w postaci czwórmeczy, czyli dwóch meczów u siebie i dwóch na wyjeździe. Później były to dwumecze, a później turnieje. Zasady rozgrywek co jakiś czas zmieniają się, ale warto mieć to na uwadze analizując historię.

Najwięcej meczów polskie kluby rozegrały z HK Acroni Jesenice, ale były to 9 rywalizacji, bo w debiutanckim sezonie 1965/1966 GKS Katowice w I rundzie Pucharu Europy rozegrał z HK Jesenice aż cztery mecze. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z Dynamem Berlin, z którym polskie kluby (GKS Katowice, Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec i Podhale Nowy Targ dwukrotnie) rozegrały 10 meczów, ale tylko w pięciu rywalizacjach, bo za każdym razem były to dwumecze. Acroni jest rekordzistą, bo polskie kluby rozgrywają mecze z tym klubem, gdy reprezentował on Jugosławię, jak i Słowenię. Pierwszy mecz z polską drużyną Acroni rozegrało w pucharach w 1965 r., a ostatni w 2016 r.

Wpływ na częstotliwość spotkań z rywalami ma losowanie i łut szczęścia, a może raczej ślepy los, ale trzeba pamiętać o jeszcze jednej okoliczności. Od czasu wprowadzenia turniejów zamiast dwumeczów, stopniowo wprowadzano czynnik geograficzny. Z tego też powodu z góry wiadomo, że polskie kluby będą rywalizowały z drużynami z Europy Środkowo-Wschodniej. Inna sprawa, że większość klubów z Europy Zachodniej i Północnej, albo uczestniczy w innych rozgrywkach (Liga Mistrzów), albo dołącza do Pucharu Kontynentalnego na późniejszych  etapach rywalizacji, albo w ogóle nie uczestniczy w europejskiej rywalizacji.

Herb HK Acroni Jesenice (Slowenia).

Źródło: en.wikipedia.org.

Liczba meczów rozgrywanych przez zagraniczne hokejowe kluby z polskimi w europejskich pucharach:

12 – HK Acroni Jesenice (9 rywalizacji)

10 – Dynamo Berlin (5)

9 – Steaua Bukareszt (7)

9 – Energija Elektreny (9)

7 – HC Dragons de Rouen (7)

6* – Porin Assat (3),

6 – HK Metalurgs Lipawa (6)

6 – Sokół Kijów (6)

5 – Olimpija Lublana (5)

5 – Alba Volan Szekerfehervar (5)

5 – Duneferr** Dunajvaros (5).

*-w tym 2 walkowery.

**-inne nazwy klubu to DAB i Acelbikak.

 

Jeśli chodzi o liczbę rywalizacji, to liderem jest także słoweński HK Acroni Jesenice, ale także litewska Energija Elektreny. Co ciekawe, polskie kluby wygrały wszystkie dziewięć rywalizacji z Litwinami.

Herb Energiji Elektreny (Litwa).

Źródło: facebook.com.

Liczba rywalizacji zagranicznych klubów hokejowych z polskimi w europejskich pucharach:

9 – HK Acroni Jesenice i Energija Elektreny,

7 – Steaua Bukareszt i HC Dragons de Rouen,

6 – HK Metalurgs Lipawa i Sokół Kijów.

 

Jak widać polskie kluby nie rywalizowały z europejskimi mocarzami. Wyjątkiem może być Dragons de Rouen – niemalże stały uczestnik turnieju finałowego Pucharu Kontynentalnego, choć trzeba pamiętać, że Francuzi z reguły mieli zagwarantowani start w decydującej fazie rozgrywek. Najczęściej zresztą jako gospodarz turnieju. „Smoki” wygrały Puchar Kontynentalny dwukrotnie (2012, 2016), a poza tym zajęły 2. miejsce (2009), 3. miejsce (2013) i 4. miejsce (2014). W tych pięciu sezonach tylko raz Francuzi musieli grać o awans do turnieju finałowego (2016), a tylko dwa razy turniej nie odbył się na ich domowym lodowisku w Rouen (2013, 2014).

Można jeszcze wspomnieć o węgierskim klubie Alba Volan Szekerfehervar, który trzykrotnie wystąpił w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego, ale rangę tych „sukcesów” obniża fakt, że jako gospodarz był zwolniony z udziału w turniejach eliminacyjnych. Węgierscy hokeiści na własnym lodowisko zajęli 3. miejsce (2005) i dwukrotnie 4. miejsce (2006, 2007).

Jest jeszcze jedna ciekawostka. Najbardziej utytułowany polski klub hokejowy, a jednocześnie najczęstszy uczestnik europejskich pucharów, czyli Podhale Nowy Targ nigdy nie wystąpił w turnieju finałowym europejskich rozgrywek. Ilość nie poszła więc w jakość, a raczej w sukcesy w pucharach.

 

Bilans startów polskich drużyn w europejskich pucharach – stan na 17 lutego 2017 r.

Klub

Starty

Mecze

Wygrane

Remisy

Porażki

Podhale Nowy Targ

17

76

37

3

36

Unia Oświęcim

11

51

28

5

18

Cracovia

7

28

16

0

12

Polonia Bytom

6

30

13

3

14

GKS Katowice

5

18

4

4

10

GKS Tychy

3

18

9

1

8

Zagłębie Sosnowiec

3

10

6

1

3

Ciarko PBS Bank KH Sanok

2

9

2

0

7

KTH Krynica

1

3

1

1

1

Stoczniowiec Gdańsk

1

3

1

1

1

Legia Warszawa

1

2

0

0

2

 Źródło tabeli: pl.wikipedia.org.

 

Niewątpliwie GKS Tychy rozbudził apetyty na kolejne wygrane mecze i kolejne sukcesy.

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, facebook.com.

czwartek, 30 marca 2017
GKS Tychy na 3. miejscu w Pucharze Kontynentalnym!

W styczniu 2016 r. mistrz Polski w hokeju na lodzie – GKS Tychy zajął 3. miejsce w Pucharze Kontynentalnym i jako pierwszy polski klub zajął miejsce na podium europejskiego pucharu.

Tyszanie rozpoczęli udział w Pucharze Kontynentalnym od II rundy i odnieśli trzy zwycięstwa w turnieju, którego byli gospodarzem. Pokonali HK Partizan Belgrad (Serbia) 26:0, CSM Dunarea Galati (Rumunia) 8:3 i Coventry Blaze (Wielka Brytania) 3:2. W III rundzie, rozegranej we francuskim Rouen, GKS zajął 2. miejsce, ale awansował do turnieju finałowego. Tyszanie rozpoczęli turniej od porażki z faworytem i gospodarzem turnieju, czyli Dragons de Rouen 3:5, ale później odnieśli dwa cenne zwycięstwa nad Szachciorem Soligorsk (Białoruś) 2:1 i HK Krzemieńczuk (Kazachstan) 3:1. Turniej finałowy został rozegrany w Rouen, a zwycięzca w nagrodę otrzymywał prawo startu w przyszłym sezonie w Champions Hockey League, czyli w Hokejowej Lidze Mistrzów. Hokeiści z Tychów przystępowali do turnieju pełni wiary we własne umiejętności z silnym postanowieniem wygrania turnieju.

GKS_Tychy_II_runda_Continental_Cup_2016

Hokeiści GKS Tychy podczas turnieju II rundy Pucharu Kontynentalnego 2015/2016, rozgrywanego w Tychach.

Źródło: etychy.org.

GKS pokonał w pierwszym meczu pokonał Herning Blue Fox (Dania) 2:1. W drugim przegrał z gospodarzami – Dragons de Rouen po pełnej emocji strzelaninie 5:6. Mistrzowie Polski z 2015 r. stracili szanse na zwycięstwo w turnieju i awans do Ligi Mistrzów. Może dlatego w ostatnim meczu przegrali z Asiago Hockey (Włochy) 2:4 i zajęli 3. miejsce w turnieju finałowym.

Źródło: tychynews.pl.

GKS Tychy został pierwszym polskim klubem hokeja na lodzie, który zakończył rywalizację w europejskim pucharze na podium, choć należy zauważyć, że wcześniej w turniejach finałowych wystąpiły dwa inne polskie kluby – Polonia Bytom i Unia Oświęcim.

Trudno porównać osiągnięcia tych klubów, ponieważ działy się na przestrzeni ponad trzydziestu lat. W tym czasie zmieniła się gra w hokeja, ale zmieniły się też zasady rywalizacji. GKS Tychy zajął miejsce na podium, ale nie występował w najważniejszych europejskich rozgrywkach, czyli Lidze Mistrzów, tylko w Pucharze Kontynentalnym. Polonia i Unia wystąpiły w najważniejszych wówczas rozgrywkach, czyli Pucharze Europy Mistrzów Klubowych. Można dyskutować który klub miał trudniejszą drogę do finału i bardziej wymagających rywali. Fakty są takie, że GKS Tychy rywalizował z sześcioma rywalami i w drodze do czterozespołowego finału rozegrał sześć meczy. Polonia Bytom rozegrała dwumecze z dwoma rywalami i wystąpiła w pięciozespołowym finale, zaś Unia Oświęcim rozegrała sześć meczy z różnymi rywalami i awansowała do ośmiozespołowego finału.

Pierwszym polskim klubem, który awansował do finału europejskiego pucharu była Polonia Bytom. W sezonie 1984/1985 Polonia rozpoczęła rywalizację od II rundy Pucharu Europy Mistrzów Klubowych, w której wyeliminowała Steauę Bukareszt (6:4, 6:3). W III rundzie Unia uporała się z Dynamem Berlin (3:1, 4:6 k. 3:1) i awansowała do turnieju finałowego.  We francuskim Megeve, Mistrzowie Polski ponieśli cztery dotkliwe porażki – 0:3 z AIK Solna Sztokholm, 0:10 z Duklą Jihlava, 0:11 z późniejszym triumfatorem, czyli CSKA Moskwa i 4:5 z EC Koeln. Polonia zajęła więc 4. miejsce.

Polonia Bytom (hokej) 1982/1983

Polonia Bytom 1982/1983.

Źródło: bytomski-hokej.pl.

W sezonie 1992/1993 do finału Pucharu Europy awansowała Unia Oświęcim. Najpierw mistrzowie Polski wygrali turniej rozgrywany na własnym lodowisku. Pokonali Energiję Elektreny (Litwa) 16:1 i Sokół Kijów (Ukraina) 3:2. W kolejnej rundzie Unia wystąpiła w turnieju w Rouen, w którym przegrała z Malmoe IF 5:6 i Dragons de Rouen 1:8, ale w ostatnim meczu pokonała HK Saga Ryga (łotwa) 11:1. Dzięki temu zwycięstwu Unia zajęła 3. miejsce i… awansowała do turnieju finałowego! Ten rozgrywany był w Dusseldorfie i Duisburgu. Wystąpiło w nim osiem drużyn podzielonych na dwie grupy po cztery drużyny. Unia przegrała z późniejszym triumfatorem rozgrywek Malmoe IF 0:5, pokonała SC Berno 2:1 i przegrała z HC Devils Milano 3:8. Unia zajęła w swojej grupie 3. miejsce, co dało jej ostatecznie miejsce 5-6. w całych rozgrywkach.

Unia Oświęcim (hokej) 1991/1992

Unia Oświęcim – Mistrz Polski 1991/1992.

Źródło: unia-oswiecim.pl.

Warto jeszcze przypomnieć, że w latach 1965-1997 rozgrywano Puchar Europy, a w latach 1994-1996 Puchar Federacji. W miejsce tych rozgrywek w 1997 r. utworzono rozgrywany do dzisiaj Puchar Kontynentalny. W latach 1996-2000 rozgrywano Europejską Hokejową Ligę (IIHF European Hockey League). Następnie w latach 2005-2008 kluby z sześciu najlepszych państw w rankingu IIHF występowały w Pucharze Mistrzów IIHF (European Champions Cup). Wreszcie w sezonie 2008/2009 i od sezonu 2014/2015 jest rozgrywana Hokejowa Liga Mistrzów (Champions Hockey League). Polskie kluby występowały tylko w pierwszych trzech rozgrywkach, czyli Pucharach – Europy, Federacji i Kontynentalnym. Kolejne trzy, czyli EHL, Puchar Mistrzów i Liga Mistrzów były bardziej prestiżowe, co biorąc pod uwagę poziom polskiego hokeja, przekreślało szansę na start polskich klubów.

Wspomnieć należy o Interlidze rozgrywanej w latach 1996-2007 z udziałem klubów węgierskich, polskich, austriackich, słoweńskich i chorwackich drużyn hokejowych. W 2004 r. akurat nie występowały drużyny austriackiej, ale wystąpiły aż trzy polskie kluby. W rozgrywkach najlepsze okazało się Podhale Nowy Targ, zaś Unia Oświęcim (zwycięzca rundy zasadniczej) i GKS Tychy zakończyły swój udział w rozgrywkach na ćwierćfinale. Rozgrywki nie mają statusu europejskiego pucharu, ale z uwagi na rywalizację z klubami z innych państw warto pamiętać o sukcesie nowotarskich „Szarotek”.

Wracając do teraźniejszości – GKS Tychy zajął trzeciej miejsce i nie wywalczył prawa udziału w Lidze Mistrzów, ale dobry start polskiego klubu i potencjał jakim dysponuje czterdziestomilionowe państwo, jakim jest Polska, zapewniły mistrzowi Polski 2016 dziką kartę w Lidze Mistrzów. Jak się później okazało, jak na ironię – zielono-czarno-czerwoni przyczynili się do wywalczenia „dzikiej karty”, ale nie skorzystali z niej, bo przegrali po siedmiu meczach finałową rywalizację z Cracovią. W konsekwencji to „Pasy” jako pierwszy polski klub dostąpiły zaszczytu gry w Lidze Mistrzów.

 

Źródła: własne, eurosport.onet.pl, sport.pl, sportowefakty.wp.pl, hokej.net, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, etychy.org, tychynews.pl, bytomski-hokej.pl, unia-oswiecim.pl.

środa, 29 marca 2017
Nagrody Bloga za 2015 r.

Rok 2015 stał przede wszystkim pod znakiem sukcesu reprezentacji jakim był awans do UEFA Euro 2016. Klubom zabrakło sukcesów na arenie europejskiej, ale po czteroletniej przerwie, dwa wystąpiły w fazie grupowej Ligi Europy. Poza tym, z bardzo dobrej strony zaprezentowało się kilku polskich piłkarzy występujących zagranicą.

Piłkarz roku – ROBERT LEWANDOWSKI

Polscy piłkarze otrzymali wiele nagród i wyróżnień zarówno w połowie roku (za sezon 2014/2015), jak również na koniec roku. Oprócz Lewandowskiego świetny sezon zaliczyli Grzegorz Krychowiak, Kamil Glik i Łukasz Fabiański. Lewandowski trzymał równą i wysoką formę przez cały sezon. Pod tym względem z „Lewym” mógł równać się tylko Krychowiak, ale to Lewandowski był najlepszy i stanowił o sile tak Bayernu, jak i reprezentacji. Co więcej, jego osiągnięcia były widoczne i komentowane w Europie.

Lewandowski_5_goli_przeciwko_Wolfsburgowi

Lewandowski świętuje zdobycie pięciu bramek w meczu przeciwko VfL Wolfsburg.

Źródło: malaysiaoutlook.com.

W 2015 r. zdobył 49 bramek w oficjalnych meczach – 38 dla Bayernu i 11 dla reprezentacji. Lewandowski zdobył więcej bramek niż Cristiano Ronaldo i Lionel Messi! Największe wrażenie zrobiło pięć goli w dziewięć minut w ligowym meczu z Wolfsburgiem (5:1) i hat-trick z Gruzją (4:0). Z Bayernem wywalczył mistrzostwo Niemiec, ale pozostałe rozgrywki (Puchar Niemiec i Liga Mistrzów) Bawarczycy zakończyli na półfinale. Z reprezentacją Polski wywalczył upragniony awans do UEFA Euro 2016, został królem strzelców i najlepszym piłkarzem eliminacji! „Lewy” był jednak prawdziwym liderem polskiej reprezentacji. Oprócz tego, że strzelał ważne bramki (Szkocja!), to jeszcze brał na siebie ciężar gry, utrzymywał piłkę i umiejętnie prowadził grę.

Lewandowski był najlepszym strzelcem w międzynarodowych rozgrywkach w 2015 r. w rankingu prowadzonym przez Międzynarodową Federację Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS). Zdobył 22 bramki – po 11 dla Bayernu w Lidze Mistrzów i 11 dla reprezentacji.

Obcokrajowiec roku – NEMANJA NIKOLIĆ

Serb z węgierskim paszportem trafił do Polski latem 2015 r. i szybko potwierdził, że jego instynkt strzelecki nie jest przypadkiem. Nikolić wystąpił w 36 oficjalnych meczach Legii, w których zdobył aż 25 bramek, dlatego zapracował sobie na przydomek „Nigolić”. Najlepiej radził sobie w ekstraklasie, gdzie już po jesiennych rozgrywkach mógł być prawie pewien tytułu króla strzelców – 21 meczy, 21 goli. Trochę gorzej szło mu w pozostałych rozgrywkach – Liga Europy – 10 meczy, 2 gole, Puchar Polski – 4/2 i Superpuchar – 1/0.

Nemanja_Nikolic_Legia_2015

Źródło: hundarytoday.hu.

Nikolić nie zachwyca szybkością, ale jest dokładny, pewny siebie i skuteczny aż do bólu. Poza tym, jak przystało na typowego snajpera – króla pola karnego zawsze wie, gdzie się ustawić, a dodatkowo piłka „szuka go”, niczym swego czasu Stanko Svitlicę. Wprawdzie Nikolić rozegrał tylko pół roku w Polsce to żaden inny obcokrajowiec nie grał tak błyskotliwie i równo przez cały sezon, aby zagrozić Serbowi w tym wyróżnieniu.

Odkrycie roku – BARTOSZ KAPUSTKA

Młody pomocnik przebojem wdarł się do pierwszej jedenastki Cracovii, do reprezentacji Polski i polskiej piłki. W 2014 r. miał na swoim koncie 10 ligowych meczy (i jedną bramkę) i 2 mecze Pucharu Polski (i jedną bramkę). Tymczasem w 2015 r. stopniowo wprowadzany przez trenera Jacka Zielińskiego do pierwszej drużyny „Pasów” stał się jednym z jej kluczowych graczy. W lidze rozegrał 33 mecze i strzelił 3 bramki, a w Pucharze Polski 3 mecze i jedną bramkę. Kapustka wyróżniał się szybkością, znakomitą techniką i doskonałym opanowaniem piłki. Trener Adam Nawałka uważnie obserwował młodego piłkarza i niejako w nagrodę, na zachętę – pozwolił mu zadebiutować w meczu z Gibraltarem. Kapustka odpłacił się golem. Powtórzył to samo z Islandią i tylko z Czechami się nie udało. To był znakomity rok dla Kapustki – od rezerwowego do reprezentacji Polski. Żaden inny polski piłkarz nie zrobił tak dużego przeskoku.

Bartosz_Kapustka_Cracovia_2015

Źródło: gazetakrakowska.pl.

Trener roku – ADAM NAWAŁKA

Nawałka to pierwszy polski trener, który wywalczył awans do turnieju finałowego mistrzostw Europy. Wprawdzie po raz pierwszy w turnieju wystąpiły 24 drużyny i Nawałka miał łatwiej niż poprzednicy, to jednak awansem może pochwalić się tylko on.

Adam_Nawałka_2015

Źródło: itasportpress.it.

Trener Nawałka to skupiony na pracy wytrawny strateg i maniak ciężkiej pracy dbający o atmosferę w kadrze. Trener „Biało-Czerwonych” nie bał się zmian w kadrze i odważnych decyzji, dlatego zbiera ich owoce.

Drużyna roku – REPREZENTACJA POLSKI

„Biało-czerwoni” wywalczyli bezpośredni awans do turnieju finałowego UEFA Euro 2016 grając pewnie i zdecydowanie. To dopiero trzeci turniej finałowy z udziałem Polaków, a drugi wywalczony na boisku. Gra drużyny opierała się na szkielecie Fabiański – Glik – Krychowiak – Milik – Lewandowski. Po ciężkich bojach z Irlandią i Szkocją awans stał się faktem.

W 2015 r. Polacy rozegrali 9 meczy, z których 5 wygrali (4:0 Gruzja, 8:1 Gibraltar, 2:1 Irlandia, 4:2 Islandia, 3:1 Czechy), 3 zremisowali (0:0 Grecja, 1:1 Irlandia, 2:2 Szkocja) i 1 przegrali (1:3 Niemcy), przy znakomitym bilansie bramkowym 31:11. Po zakończonych jesiennych meczach eliminacyjnych Polacy wygrali dwa mecze sparingowe z innymi finalistami UEFA Euro 2016, czyli Islandią i Czechami. Niby nic wielkiego, ale Franz Smuda mógł o tym tylko pomarzyć. Reprezentacja nie tylko wywalczyła awans, ale (w większości meczy) grała ładną, ofensywną piłkę. Nawet w przegranym meczu z Niemcami, „Biało-Czerwoni” zasłużyli na pochwały.

Reprezentacja_Polski_świętuje_awans_do_UEFA_Euro_2016

Źródło: tylkopilka.pl.

Reprezentacji nie mogły zagrozić drużyny klubowe. Mistrzostwo wywalczył Lech Poznań, a Puchar Polski – Legia. Jesienią oba kluby, mimo awansu do fazy grupowej Ligi Europy, prezentowały się słabiutko. Dorównanie sukcesowi reprezentacji był poza ich zasięgiem.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, iffhs.de, malaysiaoutlook.com, hundarytoday.hu, gazetakrakowska.pl, itasportpress.it, tylkopilka.pl. T. Włodarczyk, Lewy przejął rządy w redakcji, „Przegląd Sportowy” z dnia 21 grudnia 2015 r., s. 2-3. J. Kręcidło, Hiszpanie zakochali się w Polaku, „Przegląd Sportowy” z dnia 28 grudnia 2015 r., s. 17.

wtorek, 28 marca 2017
Narodowy 2015, czyli czas zbioru plonów

W 2015 r. na Stadionie Narodowym odbyło się znacznie mniej spektakularnych imprez sportowych, ale zwiększył się wynajem części powierzchni biurowej, wykorzystywanej głównie na mniejsze imprezy. W konsekwencji po raz pierwszy w historii na poziomie operacyjnym znalazł się na finansowym plusie.

Lata poprzednie, a zwłaszcza 2014 r., gdy w ciągu pięciu tygodni zorganizowano cztery zupełnie inne imprezy, pokazały, że obiekt jest wielofunkcyjny i może zostać przystosowany do oczekiwań klienta. Co więcej, stadion na dobre wpisał się w strukturę miasta i zaczął pełnić coraz większą rolę społeczną. To dlatego, że rola i wykorzystanie Narodowego nie ogranicza się tylko do sportu, a jest znacznie szersze. Podkreślał to Tomasz Półgrabski, poprzedni prezes spółki PL.2012+ mówiąc dla gazety.pl: „Nasz pomysł na przychody opiera się przede wszystkim na stworzeniu silnej marki.”.

Finanse

Nie może więc dziwić, że „Stadion PGE Narodowy w Warszawie po raz pierwszy w historii na poziomie operacyjnym znalazł się na finansowym plusie. Oficjalny zysk operatora obiektu spółki PL.2012+ na koniec 2015 roku wyniósł 2,1 mln zł. Łącznie odbyło się na obiekcie ponad 500 wydarzeń.” (cyt. za: wyborcza.biz). Prezes Jakub Marcin Opara, który objął stanowisko w połowie grudnia 2015 r. poinformował, że  „zysk mógł być większy, ale spółka musiała poczynić zabezpieczenia finansowe na poziomie 1,5 mln zł w związku z pozwem byłego zarządu. Pozew wpłynął w grudniu i związany jest z zerwaniem kontraktu menedżerskiego wobec poprzedniego zarządu przez ministra sportu Andrzeja Biernata.” (cyt. za: wyborcza.biz).

Opara zastąpił Tomasza Półgrabskiego w czasie, gdy ogłoszono, że Narodowy po raz pierwszy osiągnie dodatni wynik finansowy. Stało się to w czwartym roku działalności, podczas gdy, jak podkreślał Półgrabski: „Na Wembley okres osiągnięcia dodatniego wyniku wyniósł osiem lat, na innych europejskich arenach krócej, ale tam na co dzień występują kluby piłkarskie w rozgrywkach ligowych i pucharowych.” (cyt. za: sport.pl).

W pierwszym roku przychody z działalności komercyjnej wyniosły 13 mln, a w 2015 - 46 mln (28 mln zł - przychód z działalności biznesowej, 13 mln - z wydarzeń całostadionowych, a 5 mln - z wynajmu powierzchni). W zakresie kosztów Półgrabski informował na początku grudnia 2015 r.: „Zwiększamy przychody, ale staramy się też zoptymalizować koszty, np. za energię elektryczną, za którą obecnie płacimy ponad 300 tysięcy miesięcznie. W ciągu trzech lat, dzięki konsekwentnej realizacji celów, koszty spółki i utrzymania stadionu spadły o 2,7 mln.” (cyt. za: gazeta.pl). Poza tym, spółka odkłada część z zysku na tzw. fundusz inwestycyjny, głównie na remonty, np. w 2016 r. – 1,7 mln zł.

Imprezy

Najważniejsze imprezy sportowe, które odbyły się w 2015 r. na Stadionie Narodowym to całkowicie nieudane Speedway Grand Prix, Memoriał im. Kamili Skolimowskiej, meta PZU Maratonu Warszawskiego i mecze piłkarskie – finał Ligi Europy, finał Pucharu Polski i trzy mecze eliminacji UEFA Euro 2016 (z Gruzją, Gibraltarem i Irlandią).

Stadion_Narodowy_przed_finałem_LE_2015

Stadion Narodowy przed finałem Ligi Europy.

Stadion stał się jednak miejscem dużej liczby imprez o charakterze niekoniecznie sportowym, jak targi (np. Targi Elektroniki Użytkowej, Targi Slow Fashion, Orzeł Dystrybucji FMCG, Targi pracy i praktyk, Ślubne Weeding, IT Future Expo, Warszawskie Targi Książki), konferencje (np. Football Players Zone), wystawy (Pompeje, Oceanarium Prehistoryczne 3D, Lego), koncerty muzyczne (np. AC/DC) i inne (Dni Saskiej Kępy, Warsaw Startup Game, Jezus na Stadionie, Międzynarodowe Pokazy Pirotechniczne). Na Stadionie zaczął funkcjonować również Teatr XL. Uruchomiono na większą skalę niż wcześniej – wycieczki po stadionie, punkt widokowy, zjazd na kolejce tyrolskiej („Ekstremalny Narodowy”), a w zimowych miesiącach – lodowisko („Zimowy Narodowy”). Poza tym, odbyły się dwie imprezy na pograniczu sportu i rozrywki (Verva Street Racing i Kings on Ice).

Przestrzeń wokół Stadionu też jest wykorzystywana. Spod stadionu wystartował wyścig kolarski Tour de Pologne, a swoją metę miał Orlen Marathon. Tutaj odbyły się też dwa odcinki specjalne Rajdu Barbórka, bieg the Colour Run by PZU, BMW Praski Półmaraton i sylwestrowy koncert. Zbudowany też tymczasowy tor kartingowy o nazwie „Kartingowy Narodowy”. Poza tym, w dwóch halach przy Stadionie dostępne były wystawy (np. Dinozaury na żywo i Van Gogh Alive).

Rok 2015 przyniósł debiut na Stadionie Narodowym, a jeśli nie na samym stadionie, to w jego okolicach kolejnych dyscyplin sportu – kolarstwa (start Tour de Pologne), rajdów samochodowych (Rajd Barbórki) i żużla (Grand Prix Polski). Spośród dyscyplin, które rok wcześniej zostały wymienione jako potencjalne do rozegrania na Narodowym pozostają m.in. hokej na lodzie, hokej na trawie, piłka ręczna, koszykówka, rugby, szachy, szermierka (Szabla Wołodyjowskiego), łyżwiarstwo szybkie i łyżwiarstwo figurowe, bo Kings on Ice to była impreza pokazowa, bez sportowej rywalizacji. Rok 2015 przyniósł jednak dywagacje na temat rozegrania sportowej rywalizacji w tenisie stołowym i boksie na Narodowym…

Pomnik_K.Górskiego_przed_Stadionem_Narodowym

Pomnik Kazimierza Górskiego przed Stadionem Narodowym.

Kto wie, czy ważniejsze z historycznej perspektywy nie było odsłonięcie pomnika Kazimierza Górskiego przed wejściem na Stadion (w kwietniu 2015 r.) i oficjalna zmiana nazwy obiektu na PGE Narodowy w lipcu 2015 r.

Plany na 2016 r.

Na 2016 r. przewidziano mniej imprez całostadionowych, ale obiekt gościł szczyt NATO, koncert Rihanny, lekkoatletyczny Memoriał Kamili Skolimowskiej, a jesienią dwa mecze reprezentacji Polski w ramach eliminacji mistrzostw świata. Opara podkreślił, że „PGE Narodowy jest domem polskiej reprezentacji” (cyt. za: wyborcza.biz) i że trwają rozmowy o możliwości organizacji gali KSW oraz bokserskiej z udziałem Krzysztofa Głowackiego. Poza tym poinformował, że „Spółka via Ministerstwo Rozwoju złożyła aplikację do dużego funduszu europejskiego, który operuje w zakresie rozwoju infrastruktury sportowo-turystycznej” (cyt. za: wyborcza.biz) na budowę hali widowiskowo-sportowej na 23 tys. osób. Półgrabski informował natomiast o planowanej organizacji meczu północnoamerykańskiej ligi hokejowej NHL w lutym-marcu 2017 roku i finału Pucharu Polski w hokeju na lodzie. Do spółki zwrócił się PZHL, ale finału nie zorganizowano ani w 2015, ani w 2016 r. Może w latach kolejnych?

 

Źródła: własne, pgenarodowy.pl, gazeta.pl, sport.pl, wyborcza.biz, eurosport.onet.pl.

poniedziałek, 27 marca 2017
Prestiżowe wyróżnienia dla polskich piłkarzy w 2015 roku

Latem 2015 r. polscy piłkarze (Lewandowski, Glik, Krychowiak, Fabiański) byli wyróżniani za sezon 2014/2015. Oprócz indywidualnych wyróżnień, byli także wybierani do jedenastek sezonu. Koniec roku przyniósł z kolei wyróżnienia w perspektywie rocznej, choć dotyczyły tylko Lewandowskiego i Krychowiaka.

Robert Lewandowski zdobył 49 bramek w oficjalnych meczach w roku 2015. W pamięci kibiców pozostanie pięć goli w dziewięć minut w ligowym meczu przeciwko Wolfsburgowi oraz tytuł król strzelców i tytuł najlepszego piłkarza eliminacji UEFA Euro 2016. „Lewy” został nominowany do Złotej Piłki FIFA. Choć polscy dziennikarze podsycali nadzieje, to polski napastnik nie znalazł się nawet w pierwszej „trójce”. Lewandowski „zajął pierwsze miejsce w rankingu strzelców obejmującym rozgrywki międzynarodowe w 2015 roku, a opracowanym przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS). Pod uwagę brane były występy w reprezentacji i klubie.” (cyt. za: sport.pl). Lewandowski w europejskich pucharach i w reprezentacji zdobył 22 gole. O dwa trafienia wyprzedził Ahmeda Khalila (Zjednoczone Emiraty Arabskie, Al Ahli Dubaj) i o trzy Cristiano Ronaldo (Portugalia, Real Madryt).

Lewandowski zajął 5. miejsce w rankingu stu najlepszych piłkarzy opublikowanym przez największy francuski dziennik sportowy – „L’Equpie”. Wyprzedzili go tylko gwiazdorzy Primera Division – Lionel Messi, Neymar, Luis Suarez i Cristiano Ronaldo. W tym samym rankingu Grzegorz Krychowiak został sklasyfikowany dopiero na… 86. miejscu.

Krychowiak najlepszy w Sevilli w 2015

Krychowiak najlepszym piłkarzem FC Sevilla w 2015 r.!

Źródło: sport.tvn24.pl.

Krychowiak doczekał się jednak innych, niezmiernie prestiżowych wyróżnień. Najpierw w plebiscycie gazety „Estadio Deportivo” został wybrany najlepszym piłkarzem FC Sevilla w 2015 r. Kibice oddali na niego 39% głosów (kolejnego zawodnika wyprzedził o 15%). Następnie Krychowiak został wybrany do jedenastki roku „France Football”.

„Jedenastka” Europy w 2015 r. według „France Football”.

Źródło: futbolplus.pl.

"France Football" to jedno z najbardziej prestiżowych czasopism piłkarskich. Powstało w 1946 roku, od 1956 roku wręczało „Złotą Piłkę", czyli nagrodę dla najlepszego piłkarza grającego w Europie. W 2010 roku połączono plebiscyt "France Football" oraz nagrodę dla Piłkarza Roku FIFA. W ten sposób przyznaje się Złotą Piłkę FIFA. (cyt. za: sport.pl).

Poza tym, Krychowiak znalazł się w najlepszej jedenastce pierwszej części sezonu ligi hiszpańskiej, według portalu statystycznego WhoScored.

Biorąc pod uwagę, że kolejny rok, to rok UEFA Euro 2016 pozostaje mieć nadzieję, że polscy piłkarze otrzymają kolejne nazwy i wyróżnienia.

 

Źródła: własne, sport.pl, sport.tvn24.pl, futbolplus.pl.

niedziela, 26 marca 2017
Albański przełom

Rok 2015 zapisał się złotymi zgłoskami w historii albańskiej piłki nożnej. Reprezentacja po raz pierwszy w historii awansowała do wielkiego turnieju, a jeden z klubów po raz pierwszy awansował do fazy grupowej w europejskich pucharach.

Federacja albańska powstała już w 1930 r., ale pierwszy oficjalny mecz rozegrała dopiero szesnaście lat później. W tym też roku osiągnęła swój największy sukces, czyli mistrzostwo Bałkanów. Zwycięski turniej został rozegrany w Tiranie w październiku 1946 r., a w rywalizacji wzięły udział także reprezentacje Jugosławii, Rumunii i Albanii. Później Albańczycy albo nie brali udziału w eliminacjach albo nie kwalifikowali się do turniejów finałowych mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Nic więc dziwnego, że wśród sukcesów wymieniano triumf w towarzyskim turnieju – Malta Rothmans Football International Tournament 2000. W lutym 2000 r. w Valletcie Albania pokonała Andorę (3:0), Azerbejdżan (1:0) i Maltę (1:0).

Dobra gra w eliminacjach do UEFA Euro 2016 sprawiła, że w sierpniu 2015 r. Albania zajmowała najwyższe miejsce w historii – 22. Najniższe (124.) było także w sierpniu, ale 1997 r. Po zakończeniu eliminacji do Euro 2016 Albania zajmowała 38. miejsce (7 stycznia 2016 r.).

Logo_Albańskiego_Związku_Piłki_Nożnej

Herb Albańskiego Związku Piłki Nożnej (alb. Federata Shqiptare e Futbollit).

Źródło: syri.net.

Choć reprezentacja wcześniej nie odnosiła spektakularnych sukcesów, a co najwyżej pojedyncze dobre występy, to kilku piłkarzy albo robiło solidne kariery poza granicami kraju, albo grało w silnych europejskich klubach. Wśród najlepszych można wymienić takich piłkarzy jak: Altin Lala (14 lat w barwach Hannoveru 96!), Ervin Skela (Eintracht Frankfurt, 1. FC Kaiserslautern, ale także Arka Gdynia!), Erjon Bogdani (Siena, Chievo), Igli Tare (1. FC Kaiserslautern, Brescia, Bologna, Lazio), Alban Bushi (Istambulspor), a spośród obecnie grających – Lorik Cana (PSG, Marsylia, Sunderland, Galatasaray, Lazio).

Kluczowym momentem dla albańskiej reprezentacji było podpisanie kontaktu z włoskim trenerem – Giannim De Biasim, którego największymi sukcesami było wprowadzenie Modeny z trzeciej ligi do Serie „A” i awans do włoskiej elity z Torino. Trener postanowił wykorzystać pieczołowicie pielęgnowane w Albanii przywiązanie do tradycji, do barw i do tożsamości. Z tego powodu rozpoczął pracę z albańską reprezentacją od zgrupowania w Gruzji dla zawodników z ligi albańskiej. Później przekonywał do gry w reprezentacji piłkarzy występujących poza granicami kraju, głównie w Szwajcarii, ale mających albańskie korzenie. Portal weszlo.com pisał bowiem, że „ich więź z miejscem, z którego pochodzą jest dość unikalna”. Praktycznie jedynym znanym, który odmówił trenerowi był Adnan Januzaj, belgijski piłkarz albańskiego pochodzenia występujący w Manchesterze United.

Wprawdzie grupa Albańczyków była tylko pięciozespołowa, ale stosunkowo trudna, dlatego bezpośredni awans musi budzić szacunek. Albańczycy rozpoczęli eliminacje od sensacyjnego zwycięstwa na wyjeździe z Portugalią 1:0 (!) po golu byłego piłkarza Jagiellonii Białystok – Bekima Balaja. W rewanżu Albania przegrała 0:1 po golu strzelonym w doliczonym czasie gry. Poza tym, Shqiptarzy dwukrotnie pokonali po ciężkich bojach Armenię (2:1, 3:0) i dwukrotnie zremisowali z Danią (1:1, 0:0). Za mecze z Serbią otrzymali trzy punkty za walkower po prowokacji z flagą „Wielkiej Albanii” (Shqiperia e Madhe) w Belgradzie. W rewanżu Albania przegrała 0:2 po dwóch golach w doliczonym czasie gry, ale to już nie miało znaczenia, bo gospodarze mieli zapewniony awans do Euro. Ciekawe, że Albańczycy wywalczyli awans, chociaż w ośmiu meczach zdobyli tylko… siedem goli (Bekim Balaj, Ermir Lenjani, Mergim Mavraj, Shkelzen Gashi, Berat Djimsiti, Armando Sadiku, samobójcza).

O przemianie jaką przeszła reprezentacja Albanii najlepiej świadczą wyniki trzech meczów. We wrześniu 2011 r. Albańczycy sensacyjnie przegrali w wyjazdowym meczu z Luksemburgiem (1:2). Ten dzień wskazywany jest jako symboliczne sięgnięcie dna, od którego rozpoczęła się lepsza gra i marsz w górę rankingu FIFA, głównie za sprawą Gianni De Biasiego, który rozpoczął pracę w Albanii w grudniu 2011. Niespełna trzy lata później, w listopadzie 2014 r. Albania zremisowała na wyjeździe z Francją (1:1, Rennais). W czerwcu 2015 r. Albania pokonała Francję 1:0.

Herb Skenderbeu Korcza.

Źródło: statarea.com.

Rok 2015 był wyjątkowy dla Albańczyków nie tylko w wydaniu reprezentacyjnym, ale także klubowym. Po raz pierwszy albańska drużyna awansowała do fazy grupowej Ligi Europy. Było to o tyle zaskakujące, że albańskie drużyny z reguły odpadały z pierwszym rywalem, którym rywalizowały. Wyjątkiem był sezon 2013/2014, gdy FK Kukesi i Skenderbeu Korcza odpadły w IV rundzie (play-off) Ligi Europy. Kukesi Rozpoczęło rozgrywki od I rundy. Drużyna z Korczy wyeliminowała w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów azerskie Neftczi Baku (0:0, 1:0 po dogrywce), ale w III rundzie musiała uznać wyższość kazachskiego Szachtara Karaganda (3:2, 0:3) i została przeniesiona do eliminacji Ligi Europy. W rundzie play-off przegrała dopiero w rzutach karnych 6:7 z ukraińskim Czarnomorcem Odessa (0:1, 1:0). Ten start w pucharach sprzed dwóch sezonów był zapowiedzią tego, co już wtedy mogło się wydarzyć, czyli awansu do grupy Ligi Europy. Skenderbeu rozpoczęło rozgrywki od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie wyeliminowała północnoirlandzki Crusaders FC (4:1, 2:3). W III rundzie niespodziewanie wyeliminowało rumuńskie Milsani Orhei (2:0, 2:0), co było równoznaczne z awansem do fazy grupowej, tylko nie było jeszcze wiadome, których rozgrywek. W IV rundzie Korcza zdecydowanie przegrała z Dinamem Zagrzeb (1:2, 1:4) i została przeniesiona do grupy Ligi Europy. Albańczycy zajęli w niej ostatnie miejsce zdecydowanie ustępując rywalom, ale zwycięstwo u siebie ze Sportingiem Lizbona 3:0 na długo zostanie zapamiętane na Bałkanach. W meczu wyjazdowym Korcza przegrała ze Sportingiem 1:5. Poza tym, ponieśli cztery porażki bez strzelonego gola w meczach z Besiktasem Stambuł (0:1, 0:2) i Lokomotiwem Moskwa (0:2, 0:3). Niezależnie od porażek, występy albańskiego klubu w tym sezonie to największy sukces klubowej piłki w Albanii. Jako ciekawostkę można wspomnieć, że trenerem Skenderbeu Korcza w sezonie 2011/2012 był Stanislav Levy, późniejszy trener Śląska Wrocław. W tamtym sezonie Skenderbeu wywalczyło mistrzostwo Albanii.

Elbasan Arena.

Źródło: albeu.com.

Szczególnego znaczenia dla Albanii musi nabierać stadion w Elbasan, ponieważ wszystkie mecze w eliminacjach do Euro 2016 rozegrała na nim reprezentacja, zaś Skenderbeu Korcza rozegrał na nim wszystkie mecze fazy grupowej Ligi Europy. Nie sposób jednak zauważyć, że reprezentacja wywalczyła na nim tylko cztery z czternastu punktów zdobytych w eliminacjach.

Czasy, gdy Albania była dostarczycielem punktów i chłopcem do bicia odeszły w niepamięć. Trudno bać się tej reprezentacji, tak samo jak Niemiec, czy Francji, ale powiedzieć, że jest to niewygodny rywal to będzie chyba za mało.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, weszlo.com, fshf.org, syri.net, statarea.com, albeu.com, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 73
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi