niedziela, 19 listopada 2017
Polscy bramkarze w lidze szkockiej i angielskiej

Porównanie liczby polskich bramkarzy w ligach zagranicznych dostarcza niezwykłych wniosków. W bardzo przyjaznej polskim piłkarzom Bundeslidze wystąpiło dotychczas pięciu polskich bramkarzy, czyli dokładnie tyle samo, ile w lidze angielskiej, która nie służy polskim piłkarzom. W ogóle Wyspy Brytyjskie okazują się przychylne polskim bramkarzom, bo w lidze szkockiej wystąpiło dotychczas ośmiu polskich bramkarzy.

W lidze angielskiej wystąpiło dotychczas pięciu polskich bramkarzy – reprezentantów Polski. Co więcej, każdy z nich (może poza Kuszczakiem) przez pewien okres swojej kariery był numerem „1” w bramce „Biało-czerwonych” i uchodził za najlepszego polskiego bramkarza.

Pierwszym bramkarzem w angielskiej Premier League był Jerzy Dudek, który spędził w Liverpoolu prawie siedem lat. We wrześniu 2001 r. przeszedł z Feyenoordu Rotterdam do „The Reds” za rekordową wówczas kwotę stanowiącą równowartość 7,4 mln euro. Najpierw zastąpił Holendra Sandera Westervelda i z reguły wygrywał rywalizację z Chrisem Kirklandem, ale po sprowadzeniu Pepe Reiny przez Rafaela Beniteza nie miał szans na miejsce w bramce. Pikanterii dodaje fakt, że działo się to po pamiętnym finale Ligi Mistrzów w Stambule, gdzie „The Reds” odwrócili losy spotkania z Milanem, a Dudek został bohaterem konkursu rzutów karnych. W lidze nie osiągnął żadnych sukcesów. Według portalu ransfermarkt.pl Dudek wystąpił w 126 meczach (według 90minut.pl – 127), w których wpuścił 118 goli (średnia 0,94 gola na mecz), a w 51 meczach zachował czyste konto (40,48%).

Drugim polskim bramkarzem w lidze angielskiej był Tomasz Kuszczak, któremu ambicja nie pozwalała na terminowanie w Hercie Berlin i latem 2001 r. związał się z West Bromwich Albion, w którym w 31 meczach solidnie zapracował na docenienie jego umiejętności i transfer do Manchesteru United (4,3 mln euro). W „The Reds” z reguły był zmiennikiem Edwina van der Saara, ale w ciągu siedmiu lat udało mu się wystąpić w 32 ligowych meczach, nie wspominając o innych rozgrywkach. W tym czasie sięgnął po cztery tytuły mistrza Anglii (2007-2009, 2011), dwa Puchary Ligii (2009, 2010), zwycięstwo w Lidze Mistrzów (2008) i Klubowych Mistrzostwach Świata (2008). Kuszczak wystąpił w 63 meczach, w których wpuścił 59 goli (średnia 0,94 gola na mecz), a w 27 meczach zachował czyste konto 42,9%). Po przygodzie z „Czerwonymi Diabłami” występował w klubach z Championship, w której rozegrał już 197 meczów (Watford, Brighton, Wolverhampton i obecnie Birmingham).

Trzecim bramkarzem był Łukasz Fabiański, który latem 2007 r. dołączył do Arsenalu z Legii za kwotę 4,35 mln euro. Przez osiem lat wystąpił tylko w 32 ligowych meczach, a jedynym sukcesem „Kanonierów” w tym czasie był Puchar Anglii (2014). „Bambi” niby był ceniony w Arsenalu, ale na dłużej nie mógł zagrzać miejsca w bramce, a Arsen Wenger stawiał na innych bramkarzy. Nie może więc dziwić, że Fabiański nie chciał przedłużyć kontraktu wygasającego latem 2014 r. Związał się z Swansea City i w ciągu czterech lat rozegrał cztery razy więcej meczów niż w Arsenalu przez osiem lat. „Łabędzie” nie grają o takie cele, jak „Kanonierzy”, ale Fabianski jest pewny miejsca w bramce i już czwarty sezon jest podstawowym bramkarzem „The Swanners”. W konsekwencji został polskim bramkarzem z największą listą występów w Premier League, a przecież cały czas gra i śrubuje swój rekord. Fabiański wystąpił w 154 meczach, w których wpuścił 213 goli (średnia 1,38 gola na mecz), a w 47 meczach zachował czyste konto (30,5%).

Łukasz Fabiański (Swansea City)

Łukasz Fabiański – polski bramkarz z największą liczbą występów w Premier League. Na zdjęciach w barwach Swansea City, w którym rozegrał zdecydowaną większość swoich meczów.

Źródło: skysports.com.

Czwartym bramkarzem był Wojciech Szczęsny, który podobnie jak Fabiański trafił do Arsenalu z Legii (styczeń 2006 r., 50 tys. euro). Szczęsny wygrywał rywalizację z Fabiańskim, ale klubowi brakowało sukcesów, a Puchar Anglii (2014) i Tarcza Dobroczynności (2014) pozostają jedynymi wywalczonymi w barwach „Kanonierów”. Po niespodziewanym sprowadzeniu Petra Cecha na The Emirates, Szczęsny próbował walczyć o miejsce w bramce, ale Wenger miał inne zdanie na ten temat. W efekcie Szczęsny spędził dwa sezony na wypożyczeniu w Romie, ale na tyle dobrze zaprezentował się w Serie „A”, że latem 2017 r. został wykupiony przez Juventus Turyn za 12,20 mln euro stając się najdroższym polskim bramkarzem. Szczęsny jest przygotowywany do roli następcy Gianluigi Buffona. W Premier League rozegrał 132 mecze, w których wpuścił 154 gole (średnia: 1,17 gola na mecz), a w 48 meczach zachował czyste konto (36,4%).

Ostatnim polskim bramkarzem, który zanotował występ w lidze angielskiej został Artur Boruc po udanej przygodzie z Legią, Celtikiem Glasgow i Fiorentiną, jako wolny piłkarz związał się z Southamptonem w 2012. Dla „Świętych” zagrał w 49 ligowych meczach, ale odkąd do klubu przyszedł Ronald Koeman stało się jasne, że dla Boruca nie ma miejsca w klubie. Boruc, podobnie jak w poprzednich klubach i jak każdy bramkarz klasy światowej, zaliczał świetne występy, ale także wpadki. Taką niewątpliwie była bramka, którą strzelił mu po strzale przez cale boisko Asmir Begović (Stoke City), czy nieudana próba okiwania Oliviera Giroud, która zakończyła się golem a dla Arsenalu. Boruc został wypożyczony do Bournemouth, które pałętało się w strefie spadkowej Championship, ale po przyjściu „Borubara” doznało całkowitej odmiany i awansowało do najwyższej klasy rozgrywkowej. Boruc rozegrał 37 meczów na drugim poziomie rozgrywkowym, awansował i znowu czarował, ale do czasu, gdy „The Cherries” sprowadzili latem 2017 r. za 11,5 mln euro z Chelsea Londyn doświadczonego Begovicia. W efekcie Boruc, podobnie jak kiedyś Dudek w rywalizacji z Reiną, z góry stał na straconej pozycji. W sezonie 2017/2018 nie zagrał jeszcze w żadnym meczu, a do prześcignięcia Dudka pod względem liczby meczów w Premier League brakuje tylko jedenastu meczów. Dotychczas Boruc wystąpił w 116 ligowych meczach, w których wpuścił 168 goli (średnio: 1,45 gola na mecz), a czyste konto zachował w 35 meczach (30,2%).

Nie można zapominać, że na zapleczu Prenmier League dobre recenzje zbiera Bartosz Białkowski występujący w Anglii od 2006 r. O transfer do Premier League będzie jednak trudno. Póki co w barwach Southamptonu, Barnsley i Ipswich Town rozegrał w Championship 127 meczów.

Podsumowując występy pięciu polskich bramkarzy w Premier League zwraca uwagę fakt, że każdy z nich w co najmniej co trzecim meczu zachowuje czyste konto. Kilka miesięcy temu portal talksport.com dokonał analizy bramkarzy różnych narodowości pod kątem liczby meczów bez puszczonej bramki. Pięciu polskich bramkarzy zachowało czyste konto 191 razy, co dało im wysoką dziesiątą pozycję. Obecnie mają 208 czystych kont. Nie powinno to dziwić, bo polscy bramkarze w Premier League są silnymi punktami swoich zespołów niezależnie od tego, czy walczą o mistrzostwo, czy o utrzymanie.

 

Polscy bramkarze w Premier League (stan na dzień 14 listopada 2017 r.):

1.Łukasz Fabiański – 154 (Arsenal 32, 2007-2014 i Swansea 122, 2014-?)

2.Wojciech Szczęsny – 132 (Arsenal, 2007-2015).

3.Jerzy Dudek – 127 (Liverpool, 2001-2007); według transfermarkt.pl: 126.

4.Artur Boruc – 116 (Southampton 49, 2012-2014 i Bournemouth 67, 2014-?)

5.Tomasz Kuszczak – 63 (West Bromwich Albion 31, 2004-2006 i Manchester United 32, 2006-2012).

 

Z Anglii jest blisko do Szkocji, więc warto jeszcze spojrzeć na tamtejszą ligę i występu polskich golkiperów. Był czas, że w Szkocji zapanowała swoista moda na polskich bramkarzy, bowiem w sezonie 2007/2008 było ich aż sześciu (Boruc, Załuska, Małkowski, Szamotulski, Liberda i Krysiak). Do tej pory w Scottish Premier League wystąpiło ośmiu polskich bramkarzy, a trzech miało podpisane kontrakty z klubami występującymi w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale nie doczekało się debiutu. Zresztą jeden z nich – Maciej Dąbrowski cały czas ma szansę, aby zostać dziewiątym polskim bramkarzem w lidze szkockiej. Co ciekawe połowa polskiej bramkarskiej kolonii w Szkocji, czyli czterech wystąpiło w co najmniej dwóch klubach (Załuska, Małkowski, Szamotulski, Krysiak). Także czterech polskich bramkarzy połączyły występy w tym samym klubie – Dundee United (Załuska, Szamotulski, Cierzniak, Szromnik). Nie można też zapominać, że osiem meczy na zapleczu szkockiej elity rozegrał Zbigniew Małkowski (Gretna FC), natomiast Maciej Gostomski od stycznia do marca 2016 r. był związany kontraktem z Glasgow Rangers, ale nie zadebiutował.

Najwięcej występów w szkockiej lidze zanotował Artur Boruc, który przez pięć sezonów wywalczył z Celtami – trzy mistrzostwa, dwa puchary ligi, puchar Szkocji i 1/8 finału Ligi Mistrzów. Drugie miejsce pod względem liczby występów zajmuje Radosław Cierzniak, który był podstawowym bramkarzem Dundee United i przez trzy sezony opuścił tylko dwa ligowe mecze. Trzeci jest Łukasz Załuska, który spędził w Szkocji aż osiem sezonów, ale wystąpił tylko w 82 meczach. Stało się tak dlatego, że w Celtiku przez pięć sezonów był głównie rezerwowym i wystąpił w zaledwie 29 ligowych meczach. Jego wkład w cztery mistrzostwa i dwa Puchary Szkocji był jednak znikomy.

Artur Boruc (Celtic Glasgow) w meczu Ligi Mistrzów

Artur Boruc – polski bramkarz z największą liczbą występów w Scottish Premier League. Wszystkie rozegrał dla Celtiku Glasgow. Na zdjęciu popisuje się paradą w meczu Ligi Mistrzów.

Źródło: przegladsportowy.pl.

Boruc jako jedyny polski bramkarz wystąpił zarówno w pierwszej lidze szkockiej, jak i angielskiej notując łącznie 278 występów.

 

Polscy bramkarze w Scottish Premier League (stan na dzień 14 listopada 2017 r.):

1.Artur Boruc – 162 (Celtic Glasgow, 2005-2010).

2.Radosław Cierzniak – 112 (Dundee United, 2012-2015).

3.Łukasz Załuska – 82 (Dundee Uniteed 53, 2008-2009, Celtic Glasgow 29, 2009-2015)

4.Zbigniew Małkowski – 53 (Hibernian 51, 2005-2006, Inverness Caledonian Thistle 2, 2007/2008)

5.Grzegorz Szamotulski – 30 (Dundee 18, 2007/2008 i Hibernian 12, 2009).

6.Mariusz Liberda – 14 (Livingston, 2007).

7.Michał Szromnik – 13 (Dundee United, 2015-2016).

8.Artur Krysiak – 5 (Gretna 4, 2008 i Motherwell, 2009).

...

Przemysław Łukasik – 0 (Aberdeen juniorzy, 2008-2012).

Sebastian Kosiorowski – 0 (Motherwell, 2008-2009).

Maciej Dąbrowski – 0 (Hibernian, 2017-?)

 

Porównując statystyki pięciu polskich bramkarzy występujących w Bundeslidze i Premier League zdecydowanie lepiej wychodzą na tym ci drudzy. Pięciu polskich bramkarzy wystąpiło łącznie w 224 meczach Bundesligi (średnio 44,8), ale aż 190 występów był dziełem tylko dwóch – Famuły i Matyska. Natomiast pięciu w Premier League wystąpiło łącznie w 592 meczach (średnio 118,4). Ośmiu Polaków w szkockiej lidze wystąpiło łącznie w 471 meczach (średnio 58,9). Polscy bramkarze w lidze szkockiej prawie zawsze byli mocnymi punktami swoich drużyny, ale z reguły pojawiali się na krótko i szukali szczęści gdzie indziej, choć przyznać, że niezłą markę w Szkocji wyrobiło sobie kilku polskich golkiperów.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, transfermarkt.pl, sport.pl, sport.se.pl, pl.wikipedia.org, przegladsportowy.pl, skysports.com.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi