czwartek, 09 listopada 2017
To sobie Zawisza zrobił reklamę!

W Skarbie Kibica Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro 2016, Zawisza Bydgoszcz jako jedyny polski klub sportowy wykupił całą stronę na reklamę. Klub wymienił wszystkich swoich jedenastu olimpijczyków, podał adres strony internetowej, poinformował o jubileuszu siedemdziesięciolecia i zaprezentował się jako „najlepszy Klub szkolący dzieci i młodzież w Polsce (SSM)”, posiadający wielofunkcyjny kompleks sportowy i organizujący międzynarodowe imprezy i zgrupowania sportowców z całego świata. Zabrakło tylko dodania, że Zawisza jest klubem wielosekcyjnym, choć to można było wywnioskować ze zdjęć olimpijczyków. Problem jednak w tym, że olimpijczycy nie zrobili klubowi takiej reklamy jakiej mógł się spodziewać.

Na dobrą sprawę zanim rozpoczęły się igrzyska w Rio, to dla Zawiszy były już skończone klapą. Trenujący podnoszenie ciężarów bracia Zielińscy nie zostali dopuszczeni do startu z powodu stosowania przez nich niedozwolonych środków dopingujących. Rysa na PR klubu zostanie na długo. Tym bardziej bolesna, że zdjęcie A. Zielińskiego było przedstawione jako pierwsze w reklamie klubu, a skutkiem stosowania dopingu przez braci może być… likwidacja sekcji podnoszenia ciężarów i ograniczenie albo zaprzestanie finansowania ze środków resortów obrony oraz sportu i turystyki.

Źródło: zawisza.bydgoszcz.pl.

Jeśli chodzi o pozostałych sportowców, to najwyższe miejsce zajęli czterej wioślarze, którzy wystartowali w rywalizacji „ósemek”. Piotr Juszczak, Daniel Trojanowski, Krystian Aranowski i Michał Szpakowski wraz z innymi zawodnikami zajęli 5. miejsce. Lekkoatleci także wystartowali na miarę swoich możliwości. Marcin Lewandowski zajął 6. miejsce w biegu na 800 m. Iga Baumgart (BKS Bydgoszcz) zajęła wraz z koleżankami 7. miejsce w sztafecie 4 X 400 m. Start w finale sztafety 4 X 100 m nie udał się Marice Popowicz-Drapale. W swoim biegu eliminacyjnym Polki zajęły 7. miejsce i zostały sklasyfikowane na 13. miejscu. W biegu indywidualnym na 100 m sprinterka zajęła 6. miejsce w swoim biegu eliminacyjnym i została sklasyfikowana na… 52. miejscu. Najbardziej zawiódł jednak mistrz świata sprzed pięciu lat i rekordzista polski na stadionie – Paweł Wojciechowski, który przepadł w eliminacjach skoku o tyczce. Przyzwoicie wystartowała natomiast Klaudia Breś, która jeszcze dwa lata temu startowała w zawodach juniorek. W obu konkurencjach nie zakwalifikowała się do ośmioosobowego finału. W konkurencji pistoletu sportowego z 25 metrów zajęła 15. miejsce w eliminacjach, a w pistolecie pneumatycznym z 10 m – 23. miejsce.

Zamiast sukcesów i reklamy pozostał wstyd! Ciekawe, czy za cztery lata Zawisza znowu pokusi się o reklamę?

 

Źródła: własne, rio2016.com, zawisza.bydgoszcz.pl. Skarb Kibica. RIO 2016 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 11.

08:14, martinez-4ever , IGRZYSKA
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 listopada 2017
Wpadki organizacyjne na arenach Igrzysk w Rio

Podczas XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro (5-21 sierpnia 2016 r.) podobnie, jak podczas każdej dużej imprezy organizatorzy nie ustrzegli się problemów, wpadek i kompromitacji. Skupimy się jednak tylko na tych, które dotyczyły obiektów sportowych.

Puste trybuny

To problem, którego obawia się każdy z organizatorów jakiejkolwiek imprezy. Nie ominął też Brazylijczyków. Podczas niektórych imprez trybuny świeciły pustkami, co wynikało z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, z powodu niewielkiego zainteresowania niektórymi dyscyplinami olimpijskimi. Brazylijczycy interesują się przede wszystkim piłką nożną i siatkówką, a reszta jest im raczej obca i obojętna. Po drugie, wpływ na cenę biletów miały drogie (jak na brazylijskie standardy) ceny wejściówek.

 Pustki_na_trybunach_w_RIO

Pustki na trybunach aren w Rio.

Źródło: sport.pl.

Wiatr i inne problemy na torze regatowym

Lagoa Stadium to obiekt, na którym rozgrywano zawody wioślarskie i kajakowe. Podczas niektórych konkurencji wiało tak mocno, że przewracało łodzie. Dodatkowo, niektórzy zawodnicy zgłaszali zastrzeżenia co do odpowiedniego oczyszczenia akwenu sugerując, że pływają w nim różne przedmioty. Przed igrzyskami dużo czasu poświęcono na epatowanie ryzykiem zarażenia się wirusem Zika, ale podczas Olimpiady temat upadł.

Lagoa_Stadium

Lagoa Stadium.

Źródło: sportsvideo.org.

Trasa wyścigu kolarskiego ze startu wspólnego

Organizatorzy mieli pomysł, aby fragment trasy przeprowadzić piaszczystą plażą, co spotkało się ogromną krytyką głównie ze strony kolarzy. Z pomysłu zrezygnowano, ale krytyka pozostała, choć z innego powodu. Dobór trasy okazał się (delikatnie mówiąc) nienajlepszy. Trudne technicznie i wymagające zjazdy oraz fatalne zabezpieczenie sprawiły, że część kolarek i kolarzy zaliczyło upadki odnosząc poważne kontuzje. Prowadząca w wyścigu kobiet holenderka Anemiek van Bleuten uderzyła w krawężnik i leżała nieprzytomna. Zawodniczka złamała trzy kręgi w odcinku lędźwiowym i doznała wstrząśnienia mózgu. Groźne wypadki zaliczyli wśród mężczyzn m.in. Vincenzo Nibali, Sergio Henao i Richie Porte. Na nieszczęściu dwóch pierwszych skorzystał Rafał Majka, bowiem wywalczył brązowy medal.

Upadek_Henao_i_Nibaliego_RIO_2016

Rafał Majka przejeżdża między leżącymi Henao i Nibalim, co okaże się kluczem do sięgnięcia po brązowy medal.

Źródło: elespanol.com.

Trasa MTB częściowo zniszczona przez pożar

Problemy, choć głównie wizerunkowe dotknęły także trasę do kolarstwa górskiego. „Kontrolowane wypalanie śmieci wymknęło się spod kontroli. Wiatr, który osiągał w porywach aż 90 km/h przyczynił się do rozprzestrzenienia ognia. Organizatorzy robią co w ich mocy, by powstrzymać żywioł, ale płomienie…” (cyt. za: przegladsportowy.pl) zniszczyły część infrastruktury.

 Pożar_w_Radical_Park

Pożar w Radical Park.

Źródło: smh.com.au.

Tor kolarski pełen zastrzeżeń

Rio Olympic Velodrome w Parku olimpijskim Barra budził wiele zastrzeżeń jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji. Zmodernizowany obiekt był do dyspozycji kolarzy od niespełna dwóch tygodni. Po remoncie nie rozegrano na nim żadnych zawodów, co uniemożliwiło sprawdzenie go w warunkach sportowej rywalizacji. Spore uchybienia zdradzała nawierzchnia toru, co zresztą było przyczyną opóźnień w oddaniu obiektu do użytku. „Wykonawcy mieli problemy z pozyskaniem desek z sosny syberyjskiej, niezbędnych do wyłożenia toru.” (cyt. za: eurosport.onet.pl). Okazało się, że jakość przygotowania nawierzchni pozostawiała wiele do życzenia i zagrażała bezpieczeństwu zawodników. Spod desek wydostawał się klej użyty do montażu. Podczas treningu nie obeszło się bez upadku, np. podczas treningu reprezentantek Australii, a jednak z nich Melissa Hoskins została przewieziona do szpitala. Organizatorzy do ostatnich chwil usuwali wszelkie nieprawidłowości i zawody udało się jednak przeprowadzić bez większych problemów. Tor, mimo obaw, że deski są za bardzo nasiąknięte wilgocią, okazał się bardzo szybki. Pobito na nim cztery rekordy świata i pięć rekordów olimpijskich, głównie w konkurencjach drużynowych.

Naprawa_welodromu_w_RIO

Naprawa uszkodzeń na welodromie w Rio.

Źródło: eurosport.onet.pl.

Na nieszczęście dla Brazylijczyków, wybudowany kosztem 45 milionów dolarów, obiekt doznał poważnych zniszczeń pod koniec lipca 2017 r. Na dach welodromu spadł mały ręcznie robiony balon ogrzewany ciepłym powietrzem. Ogniem zajął się dach, a następnie wnętrze obiektu z samym torem…

Spalony_welodrom_w_RIO

Źródło: cyclingmagazine.ca.

Brazylijczycy nie do końca wiedzieli jak wykorzystać tor po zakończeniu igrzysk, więc los zadrwił z nich okrutnie. Albo poniosą dodatkowe koszty i wyremontują obiekt, albo nie będą z niego korzystali.

Zielona woda w basenie

Z dnia na dzień woda w jednym z kompleksu basenów Maria Lenk Aquatics Center zmieniła kolor z przejrzystego na zielony. Woda w basenie obok była przejrzysta, a w basenie do skoków była zielonkawa. „Szefowie igrzysk wraz ze Światową Federacją Pływacką przekonywali już, że źle zostały dobrane chemikalia i zapewniali, że sytuacja nie zagraża zdrowiu sportowców. Szef obiektu Gustavo Nascimento stwierdził teraz, że prawdopodobnym sprawcą zamieszania jest nadtlenek wodoru. - W dniu otwarcia igrzysk wlano do wody 80 litrów nadtlenku. On nie jest szkodliwy dla zdrowia - mówi Brazylijczyk.” (cyt. za: sport.pl). Organizatorzy wlali do basenu wodę, która wypełniała położony obok basen rozgrzewkowy. Do niego została wlana nowa woda.

Baseny_w_RIO

Źródło: sport.pl.

Sean Deveney z serwisu "Sporting News" wyśmiewał organizatorów dowodząc, że zmiana koloru wody wynikała z ich błędnych założeń - po prostu nie przewidzieli, że z basenu będzie korzystało tak wielu sportowców.”. Natomiast Kevin Post twórcę basenów na igrzyskach w Atlancie w 1996 r. w wypowiedzi dla „Business Insider” stwierdził, że „Większość basenów jest kontrolowana komputerowo, monitorując poziom pH (…) To nie jest takie trudne, ale mam wrażenie, że w Rio nie posiadają takich zabezpieczeń.” (cyt. za: sport.pl). Być może popsuła się maszyna odpowiedzialna za aplikowanie chloru do wody. Niezależnie jednak od przyczyn organizatorzy bagatelizowali sprawę i narazili zdrowie sportowców.

Podsumowanie

Problemy z obiektami sportowymi podczas dużych imprez, zwłaszcza gdy prace wykończeniowe trwają niemalże do rozpoczęcia rywalizacji, stają się zjawiskiem powszechnym. Ciekawe, że problemy dotyczyły wszystkich obiektów kolarskich… 

 

Źródła: własne, sport.pl, sportsvideo.org, elespanol.com, smh.com.au, przegladsportowy.pl, eurosport.onet.pl, espn.com, pl.wikipedia.org. Skarb Kibica. RIO 2016 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 12. K. Wolnicki, Wielki Majka, wielka drużyna. Na brąz!, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 2-3. R. Opiatowski, Wiało tak mocno, że przewracało łodzie, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 9.

wtorek, 07 listopada 2017
Polskie piekiełko na Igrzyskach w Rio

Niezadowolenie, oskarżenia, kłótnie, podejrzliwość to takie typowo polskie cechy, które dały o sobie znać podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro 2016.

 

Ciężarowy wstyd

Dwaj bracia – Adrian i Tomasz Zielińscy, polscy kandydaci do medali w podnoszeniu ciężarów nie dostąpili nawet możliwości startu, bowiem zostali zdyskwalifikowani za wcześniejsze stosowanie środków dopingujących. Wstyd. Szkoda nawet komentować. Bracia uważają, że są niewinni.

Adrian_Zieliński_RIO_2016

A.Zieliński.

Źródło: polskieradio.pl.

 

Tomasz_Zieliński_RIO_2016

T.Zieliński.

Źródło: sport.se.pl.

Pływacka degrengolada

Żaden z polskich pływaków nie awansował do finału, „do półfinału awansowała zaledwie dwójka – Czerniak i Kacper Majchrzak, do finału nikt. Tak źle polscy pływacy nie wypadli od 40 lat.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Alicja_Tchórz_RIO_2016

Alicja Tchórz w wiosce olimpijskiej.

Źródło: sport.pl.

Do historii przejdzie emocjonalny wpis na Facebooku Alicji Tchórz, która zajęła 21. miejsce na 100 m i 20. na 200 m stylem grzbietowym oraz 15. w sztafecie 4x100 m stylem dowolnym. Polka stwierdziła, że nie czuła odpowiedniego wsparcia od trenerów kadry, a po mistrzostwach świata w 2015 r. w Kazaniu (Polska zdobyła na nich trzy medale) trenerzy i zawodnicy przestali się nawzajem słuchać. Do igrzysk przygotowywała się w klubie. Żale ambitnej pływaczki Polski Związek Pływacki pewnie wytłumaczyłby jej niepokornym charakterem, bowiem Tchórz zasłynęła narzekaniem na nagrodę w wysokości 200 zł w ogólnopolskich zawodach w październiku 2015 r. Tyle tylko, że słaby występ prawie całej kadry pływackiej, jak również niezgłoszenie Konrada Czerniaka do startu w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym pokazują, że PZP ma też poważne problemy organizacyjno-szkoleniowe.

Konrad_Czerniak_RIO_2016

Konrad Czerniak.

Źródło: sport.pl.

W sprawie Czerniaka, początkowo, szefa wyszkolenia Polskiego Związku Pływackiego Jan Wiederek, tłumaczył brak Czerniaka na liście zgłoszeń niedopatrzeniem trenerów, co spotkało się z natychmiastową reakcją samego zainteresowanego. Czerniak to rekordzista Polski na tym dystansie, nie zdobył jednak w tej konkurencji medalu na imprezie międzynarodowej i mało prawdopodobnym był sukces podczas olimpiadzie.

Okazało się, że na listę ostatecznie podpisywał koordynator kadry Piotr Gęgotek, który nie miał sobie nic do zarzucenia zwłaszcza, że według jego wiedzy Czerniak miał potraktować start w tej konkurencji tylko jako przetarcie. Czerniak w emocjonalnym wpisie na FB nazwał takie twierdzenie kłamstwem i dodał m.in.: „Na IO zrobiłem 3 minima które dawały mi przepustkę: 50 dowolnym, 100 dowolnym, 100 motylkowym. Zrezygnowałem z 50 dowolnym na rzecz innego zawodnika który mógł popłynąć na IO pierwszy raz w życiu i spełnić swoje marzenie. Oddałem jedno swoje miejsce dla kogoś innego, odebrano mi start na IO bez zapytania. Nie dostałem żadnych podziękowań ani wyjaśnień ale nie o to chodzi.” (cyt. za: sport.pl). Nawet jeśli start Czerniaka miał być tylko „przetarciem”, to stracił on szansę na sprawdzenie formy przed startem na swoim koronnym dystansie. Dziwne, że w PZP nie dostrzegano (przynajmniej oficjalnie) żadnego problemu.

Kolarskie zgrzyty

W wyścigu omnium wystartowała 19-letnia Daria Pikulik zamiast Małgorzaty Wojtyry, która napisała na twitterze: „Kilka lat ciężkiej pracy i poświęceń, a ktoś to wszystko zmarnował. Nie pojadę jutro w omnium” (cyt. za: sport.pl). Wojtyra narzekała, bo jest starsza, bardziej doświadczona, ma więcej sukcesów w rywalizacji seniorek, a poza tym „Pikulik nie zdobyła nawet punktu by zakwalifikować zawodniczkę z Polski do startu olimpijskiego w omnium” (cyt. za: sport.pl). Trenerzy uznali jednak, że lepiej umożliwić start utalentowanej zawodniczce, która dopiero rozpoczyna poważną karierę. W 2015 roku została wicemistrzynią świata juniorów w tej konkurencji, wygrała także mistrzostwa Europy juniorek. „Wojtyra zdobyła w tej konkurencji brąz ME w Pruszkowie w 2010 roku. Jej najlepszy wynik na MŚ w tej konkurencji to czwarte miejsce w 2011 roku. Poza tym była 12. w 2012 i 19. w 2015 roku. W ME poza brązem zajmowała czwarte szóste i piąte miejsce, odpowiednio w 2011, 2014 i 2015 roku.” (cyt. za: sport.pl).

Omnium to kolarski wielobój, na który składa się kilka konkurencji: scratch, wyścig na dochodzenie, wyścig eliminacyjny, wyścig na czas, start lotny i wyścig punktowy. W Rio de Janeiro został rozegrany po raz pierwszy na igrzyskach w konkurencji kobiet. „W ogłoszonej przed igrzyskami kadrze zaznaczone było, że w omnium pojedzie jedna z dwóch zawodniczek, bo Polska miała tylko jedno miejsce. Trenerzy musieli dokonać wyboru.” (cyt. za: sport.pl).

Małgorzata_Wojtyra_RIO_2016

Małgorzata Wojtyra.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

Wacław Skarul, prezes PZKol. próbował tłumaczyć decyzje trenera kadry Grzegorza Ratajczaka następująco: „Rozumiem żal Małgorzaty Wojtyry, żal sportowca, który nie wystartuje. Tak, kwalifikacja jest jej zasługą. Ale to nie jest nic niezwykłego, że w sportach w których kwalifikacja nie jest imienna, ktoś inny zdobywa miejsce, a kto inny startuje. Co innego wywalczyć kwalifikację dla kraju, co innego potwierdzić formę przed igrzyskami. Od dawna było jasne, że do startu w omnium wybierzemy jedną zawodniczkę z dwóch zgłoszonych i że decyzję podejmie trener w Rio (…) Daria Pikulik nie jest przypadkową zawodniczką. To wicemistrzyni świata juniorek w tej konkurencji. Mistrzyni świata juniorek w wyścigu punktowym. Mają z Małgorzatą Wojtyrą podobne czasy, ale wybór padł na Darię, zapewne dlatego, że jest na torze większą wojowniczką” (cyt. za: sport.pl). Andrzej Piątek, dyrektor sportowy PZKol. widział sprawę trochę inaczej niż Skarul i napisał na Twitterze: „Nie byłoby sprawy, gdyby trener porozmawiał z nimi odpowiednio wcześniej i wyjaśnił dlaczego stawia na tę a nie tamtą. Dzień przed to zdecydowanie za późno” (cyt. za: sport.pl).

Polscy_kolarze_w_RIO_2016

Polscy kolarze szosowi podczas Igrzysk w Rio (od lewej): Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, Rafał Majka i Maciej Bodnar.

Źródlo: mtb-xc.pl.

Skoro był zgrzyt w kadrze kolarzy torowych, to musiał być też w kadrze szosowej. Zbigniew Klęk, pierwszy trener Rafała Majki zarzucił Kwiatkowskiemu, że jechał w wyścigu ze startu wspólnego samolubnie – „Dla mnie Kwiatkowski jechał tylko dla siebie. Było ich czterech, a jedynym wielkim pomocnikiem Rafała był Maciek Bodnar. Był taki moment, kiedy Majka w tej swojej grupce został jako jedyny z Polaków. Ale zostawmy to. Teraz i tak wszyscy będą się cieszyć.” (cyt. za: sport.pl). W mediach było jednak sporo wypowiedzi ekspertów wskazujących, że to właśnie Kwiatkowski ułatwił Majce zdobycie brązowego medalu, ponieważ „bardzo szybko uciekł z peletonu i maksymalną siłę wykorzystał na samym początku zawodów. To potem ułatwiło zadanie Majce, który był na czele niemal do ostatnich metrów, gdy odpuścił, będąc już pewny medalu.” (cyt. za: sport.pl). Zresztą taką taktykę potwierdził Piotr Wadecki, selekcjoner polskiej kadry.

„Kwiato” poczuł się urażony i w emocjonalnym wpisie odniósł się do słów Klęka, apelując do trenera, by skupił się na szkoleniu młodzieży. (cyt. za: sport.tvp.pl). Następnie „Klęk Kwiatkowskiego przeprosił. - Jest mi głupio za słowa, które wypowiedziałem. Ale zrozumcie mnie - to były wielkie emocje, na trasie wyścigu tyle się działo. Zagotowałem się - powiedział trener. Klęk przyznał, że nie widział kluczowego momentu wyścigu, gdy Kwiatkowski zaczekał na szczycie na Majkę. - To mocno zmienia ten punkt widzenia. Przepraszam bardzo wszystkich. Przede wszystkim Michała, ale też tych, którzy poczuli się urażeni tymi słowami - stwierdził i odniósł się też do oświadczenia kolarza: - Nie zamierzam polemizować z tymi słowami Michała. Może i mam jakieś swoje przemyślenia na ten temat, ale życie mnie nauczyło, że taka reakcja w tego typu sytuacjach nie ma żadnego sensu. Nie będę się więc licytował, kto zrobił ile dla Rafała. Tak będzie najlepiej, naprawdę. Dla wszystkich.” (cyt. za: sport.pl).

Sprawa miała jednak swój ciąg dalszy w 2017 r., gdy podczas jednego z pierwszych etapów Tour de France, Rafał Majka upadł, to kolarzem, który mu pomógł, zaczekał na niego i doholował do mety, był kolega, ale z innego zespołu – Michał Kwiatkowski. Tym razem Klęk pochwalił Kwiatkowskiego, ale nie silił się na zbyt wielkie wyróżnienia dla pierwszego polskiego zawodowego mistrza świata, mówiąc, że nie było go z Majką i Kwiatkowskim.

Jak zwykle sędziowie…

Polska szablistka Bogna Jóźwiak odpadła w 1/16 finału turnieju indywidualnego, po porażce z Rosjanką Zofią Wieliką. Liderką światowego rankingu oraz aktualna mistrzyni Europy i świata była zdecydowanie lepsza od Polki, o czym stanowi wynik 15:5.

Bogna_Jóźwiak_RIO_2016

Bogna Jóźwiak z w walce z Zofią Wieliką.

Źródło: sport.pl.

Polka komentując swój występ wskazywała także na stronniczość sędziego – „Sonia była nie do przeskoczenia, plus ewidentnie sędzia pilnował, żebym czasem nie nawiązała walki, także wszystko czego można było się tu spodziewać.” (cyt. za: sport.pl). Wynik rywalizacji nie pozostawia jednak wątpliwości, czy sędzia pomógł Rosjance.

Siatkarskie prowokacje

Podczas meczu fazy grupowej siatkarzy Polska – Iran (3:2) kipiało od emocji pod siatką, ale przyznać trzeba, że Polacy nie zachowali się najlepiej. Niektórych można nawet posądzić o prowokacje wobec Irańczyków, co było zupełnie niepotrzebne, nieeleganckie i po prostu niesportowo.

Eraghi_i_Kurek_RIO_2016

Sajed Eraghi i Bartosz Kurek w starciu pod siatką.

Źródło: sport.pl.

Lekkoatletyczne żale:

1) Obwinianie trenera

Patryk Dobek podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro odpadł już w eliminacjach biegu przez 400 m przez płotki i obwiniał za to trenera Krzysztofa Szałacha, z którym zakończył współpracę jeszcze przed Olimpiadą. Za obwinianie trenera spotkała go krytyka, m.in. ze strony byłych lekkoatletów – Marka Plawgo i Pawła Czapiewskiego.

Patryk_Dobek_RIO_2016

Patryk Dobek.

Źródło: sport.pl.

Dobek wyjawił, że przed igrzyskami trenował sam. „Ze względu na powtarzający się uraz kolana zrezygnowałem ze współpracy ze swoim szkoleniowcem (…) Ten uraz to efekt morderczego, trwającego dwa miesiące zgrupowania na początku roku w RPA. Za mocno trenowaliśmy, obciążenia były za duże i nie wytrzymałem fizycznie tego obozu.” (cyt. za: sport.interia.pl).

2) Brak trenera

Marcin Krukowski odpadł już w eliminacjach konkursu rzutu oszczepem i narzekał, że był pozbawiony wsparcia trenera. Do Olimpiady przygotowywał się pod okiem trenera klubowego, czyli swojego ojca – Michała. PZLA nie sfinansował udziału trenera w Rio, co spowodowało ironiczne komentarze polskiego oszczepnika.

Marcin_Krukowski_RIO_2016

Marcin Krukowski.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

3) Rasizm czy walka o fair play?

Joanna Jóźwik w finale biegu na 800 m pobiła swój rekord życiowy o prawię sekundę, ale to wystarczyło tylko do zajęcia piątego miejsca. Na podium znalazły się: Caster Semenyą (RPA, złoty medal), Francine Niyoinsaba (Burundi, srebro) i Margaret Nyairera Wambui (Kenia, brąz). Ambitna Polka komentowała: „Każdy widział, że one pod względem wydolności i siły prezentują poziom nie do przeskoczenia. Uważam, że należałoby przywrócić kryterium testosteronu w biegach kobiet. Tak by znów było wszystko fair.” (cyt. za: sport.pl).

Joanna_Jóźwik_RIO_2016

Joanna Jóźwik składa chłodne gratulacje Caster Semenyi.

Źródło: sport.pl.

Wypowiedź Polki odbiła się szerokim echem, wywołała dyskusję na temat dyskryminacji, a internetowe wydanie opiniotwórczego uznało, że Polka stwierdziła, „że jest dumna, że ukończyła bieg jako 'pierwsza Europejka' i 'druga biała'” (cyt. za: sport.pl). Polska biegaczka chyba zreflektowała się i „przeprosiła za swoje słowa wszystkich, którzy poczuli się urażeni. „jestem osobą otwartą na wszystkich ludzi i mam wielu przyjaciół w rożnych krajach na całym świecie, a wszelkie dyskryminacje są mi zupełnie obce” (cyt. za: sport.pl). Niesmak jednak pozostał.

Podsumowanie

Działo się, oj działo się, a niektórzy w przypływie emocji, złości i bezsilności pokazali swoje gorsze oblicze. Wymienione przypadki cieniem kładą się na naprawdę znakomity start polskich sportowców w Rio de Janeiro. Można zastanawiać się, czy wszyscy godnie reprezentowali polskie barwy, ale równie zasadnym jest pytanie, czy zapewniono im właściwe warunki i czy polskie związki sportowe zapewniły im godne traktowanie. W Tokio 2020 na pewno czeka nas powtórka i stawianie tych samych pytań…

 

Źródła: własne, sport.pl, eurosport.onet.pl, tvn24.pl, wyborcza.pl, sport.interia.pl, sportowefakty.wp.pl, polskieradio.pl, sport.se.pl, mtb-xc.pl,pl.wikipedia.org. M. Puka, Co z tą Polską, trenerze?, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 13. K. Wolnicki, Marne relacje w kadrze to słabe wyniki, „Przegląd Sportowy” z dnia 16 sierpnia 2016 r., s. 18. J. Wojczyński, Zamieszanie i rozczarowanie, „Przegląd Sportowy” z dnia 16 sierpnia 2016 r., s. 7.

| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi