Wpisy z tagiem: dnipro dniepropietrowsk

niedziela, 20 marca 2016
Po finale Ligi Europy 2015 rozegranym w Warszawie

Warszawski finał dostarczył wielu emocji na boisku i pod względem atrakcyjności był jednym z najlepszych w ostatnich latach. Co więcej udział w tym widowisku wziął polski piłkarz. Grzegorz Krychowiak zagrał znakomity mecz, został dziesiątym piłkarzem, który sięgnął po europejski puchar i trzecim, który strzelił gola w finale.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0674)

Finał był historyczny, bo po raz pierwszy zwycięzca Ligi Europy uzyskał prawo gry w Lidze Mistrzów w następnym sezonie. FC Sevilla jako pierwszy klub w historii wygrała Ligę Europy dwukrotnie z rzędu. Poza tym, jest pierwszym klubem, który wygrał Puchar UEFA/Ligę Europy cztery razy. Trzy triumfy mają na swoim koncie Inter Mediolan, Juventus Turyn i FC Liverpool. Od zastąpienia Pucharu UEFA, Ligą Europy kluby hiszpańskie triumfowały w latach parzystych – Atletico Madryt (2010 i 2012) oraz Sevilla (2014), która warszawskim triumfem przełamała dotychczasową serię. „Następny sezon w pierwszej piątce klubowego rankingu UEFA zaczną trzy zespoły z Hiszpanii, w dwudziestce będzie ich pięć. W ostatnich czterech sezonach reprezentanci La Liga aż 14 razy docierali do półfinałów Ligi Mistrzów i Ligi Europy (Niemcy wybiegali w tym czasie pięć półfinałów, a Anglicy - trzy).” (cyt. za: sport.pl). Co ciekawe, FC Sevilla dołączyła do Legii Warszawa, czyli klubu, który rozegrał najwięcej meczów na Stadionie Narodowym, czyli dwa.

Grzegorz Krychowiak jest piątym Polakiem po Andrzeju Buncolu, Tomaszu Rząsie, Euzebiuszu Smolarki i Mariuszu Lewandowskim, który sięgnął po Puchar UEFA/Ligi Europy. „(…) skończył LE jako trzeci w klasyfikacji odbiorów (liczymy tylko piłkarzy, którzy zagrali przynajmniej siedem spotkań). Polaka (3,75 odbiorów na mecz) wyprzedzili tylko Scott Brown z Celtiku (4,86) i Gabriel Paulista z Villarreal (5). Wśród najczęściej blokujących strzały rywali był czwarty (1,17 na mecz).” (cyt. za: sport.pl). Nic więc dziwnego, że po meczu pojawiły się informacje o zainteresowaniu Polakiem ze strony Atletico Madryt, PSG, Arsenalu i Manchesteru United!

Swój wielki dzień w Warszawie miał także Daniel Carrico z Sevilli, który rozegrał 48 meczów w Lidze Europy i jest rekordzistą pod względem liczby występów w tych rozgrywkach. 26-letni obrońca wcześniej reprezentował Sporting Lizbona.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0682)

Mecz był pokazywany w ponad 100 krajach, a bilety kupili kibice z 91 krajów, co jest rekordem Ligi Europy. Wśród  gości specjalnych pojawili się m.in. Alex Ferguson, czy Vincente Del Bosque. Mecz był historyczny także dla Polski, bowiem po raz pierwszy finał europejskiego pucharu został rozegrany w naszym kraju. Zbigniew Boniek mówił przed meczem, że trudno było przekonać Platiniego, aby Polska organizowała kolejne (po UEFA Euro 2012) duże piłkarskie wydarzenie. Organizacja meczu była bez zarzutu. Narzekać można tylko na przenikliwe zimno, ale to akurat było niezależne od organizatorów. Obawy mogła budzić murawa, która podczas finału Pucharu Polski była po prostu fatalna i nie spełniała wymogów UEFA. Została jednak sprowadzona z Niemiec i nikt nie mógł narzekać.

Finał Ligi Europy 2015 został zorganizowany bardzo dobrze. „Polska kolejny raz pokazała, że może gościć największe wydarzenia piłkarskie. Teraz przyjdzie nam czekać dwa lata na kolejną ważną imprezę w naszym kraju – finały Młodzieżowych Mistrzostw Europy.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0686)

W mediach pojawiło się (i słusznie!) wiele pochwał z powodu organizacji. O odpowiedni PR zadbał także operator Stadionu Narodowego, który na stronie obiektu poinformował o wielu pozytywnych komentarzach odnoście organizacji meczu i najwyższych ocenach przyznanych przez UEFA. Poza tym, pojawiły się informacje o tym, że Narodowy, mimo za małej pojemności, może być miejscem rozegrania finału Ligi Mistrzów! Czy to prawda, czy świadomie puszczona plotka trudno powiedzieć, ale najważniejsze, że Polska/Warszawa/Stadion Narodowy (po raz kolejny) sprawdziły się! Portal sport.pl podkreślił, że: „Stadion Narodowy jako gospodarz wielkich sportowych wydarzeń sprawdza się perfekcyjnie.”.

 

Źródła: własne, sport.pl, uefa.com, stadionnarodowy.org.pl. „Przegląd Sportowy” z dnia 27 maja 2015 r., s. 2. „Przegląd Sportowy” z dnia 28 maja 2015 r., s. 2 i 3.

sobota, 19 marca 2016
Sevilla po raz drugi wygrała Ligę Europy!

W środę 27 maja 2015 r. po niezwykle ciekawym i emocjonującym meczu FC Sevilla pokonała Dnipro Dniepropietrowsk 3:2 (2:2) i wygrała rozgrywki Ligi Europy. Mecz finałowy rezegrano na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Obie drużyny wystąpiły w najsilniejszych składach. Zaskoczeniem w pierwszej jedenastce Dnipro mogła być obecność Nikoli Kalnicia kosztem Jewhena Sełezniowa. W Sevilli zaskoczeń nie było, choć dziennikarze zastanawiali się przed meczem, czy od pierwszej minuty nie wystąpi Coke kosztem Aleixa Vidala. Tak się jednak nie stało.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0687)

Od początku meczu inicjatywę przejęli obrońcy trofeum. „(…) w szóstej minucie świetnie podał Vidal w pole karne do Reyesa, ten upadł po starciu z rywalem, ale sędzia faulu się nie dopatrzył. Dnipro odpowiedziało kontrą. Zabójczą.” (cyt. za: sport.pl). Po zagranej piłki z własnej połowy Kalinić zagrał piłkę głową do Matheusa, który uciekł Benoit’owi Tremoulinasowi, a następnie dośrodkował w pole karne. Daniel Carrico próbował przeciąć głową dośrodkowanie, ale wyskoczył za wcześniej i Kalinić pewnym strzałem głową pokonał Rico!

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0710)

Sevilla otrząsnęła się po tym ciosie i ruszyła do odrabiania strat. „Dobre okazje mieli Vitolo oraz Jose Antonio Reyes, ale żadnemu nie udało się doprowadzić do remisu.” (cyt. za: sport.tvp.pl). W 24. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Grzegorz Krychowiak uderzył piłkę głową, ale jego strzał z trudem odbił Denys Bojko. Cztery minuty później Krychowiak dopiął jednak swego i strzelił wyrównująca bramkę. Rzut rożny krótko rozegrali Ever Banega i Jose Antonio Reyes, a po dośrodkowaniu w pole karne, Bacca zgrał piłkę do Krychowiaka, który mimo, że przeszkadzał mu Leo Matos, oddał strzał z kilku metrów i pokonał Bojkę. Krychowiak strzelił niezwykle ważną bramkę, bo „uspokoiła drużynę i skróciła drogę do obrony tytułu.” (cyt. za: sport.pl). Dla Krychowiaka był to czwarty gol w sezonie, drugi w Lidze Europy i pierwszy od trzydziestu lat gol Polaka w meczu o europejskie trofeum.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0712)

Po upływie kolejnych trzech minut Sevilla już prowadziła. Reyes zagrał znakomitą prostopadłą piłkę do Bacci, który uciekł Douglasowi, na pełnej szybkości minął ukraińskiego bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. „Sevilla odwróciła losy wyniku... i przestała atakować. Ukraińcy natomiast odzyskali właściwy rytm i mogli wyrównać już w 37. minucie, gdy Sergio Rico w sobie tylko znany sposób obronił soczyste uderzenie Jewhena Konoplianki sprzed pola karnego. W tej akcji golkiper hiszpańskiego zespołu zachował się fenomenalnie (…)” (cyt. za: sportowefakty.pl). Siedem minut później był jednak bezradny wobec strzału Rusłana Rotania z rzutu wolnego z osiemnastu metrów. „Uderzył nad murem, a źle ustawiony Rico nie miał szans sięgnąć piłki.” (cyt. za: sport.pl). Dla Rotania, podobnie jak i dla Artema Fedeckyja to mógł być kolejny piękny wieczór na Stadionie Narodowym, bowiem obaj grali tutaj w marcu 2013 r. w meczu eliminacji mundialu w Brazylii, gdy Ukraina pokonała Polskę 3:1.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0717)

Piłka po strzale Rotania zmierza do bramki Rico.

Pierwsza połowa była prowadzona w znakomitym tempie, a cztery gole przez czterdzieści pięć minut musiały przywoływać skojarzenia z pamiętnym finałem Pucharu UEFA w 2001 r., gdy FC Liverpool pokonał Deportivo Alaves 5:4. „W przerwie obaj trenerzy najwyraźniej wpajali swoim piłkarzom, że muszą więcej myśleć o dyscyplinie taktycznej - od początku drugiej połowy obserwowaliśmy już bardziej zachowawczy futbol. Dnipro bardzo głęboko się cofnęło, licząc w zasadzie wyłącznie na kontrataki. Sevilla z kolei przejęła wyraźną inicjatywę, ale długo nie mogła przedostać się pod pole karne Ukraińców.” (cyt. za: eurosport.onet.pl). Postęp w grze Sevilli polegał przede wszystkim na tym, że szybciej rozbijali próby Ukraińców i nie pozwalali im rozwinąć skrzydeł.

W 64. minucie bliski szczęścia był jednak Stephane M'Bia, który po rzucie rożnym doszedł do piłki na 6. metrze, ale główkował nad poprzeczką. Chwilę później Krychowiak mógł skompletować dublet, lecz jego mocny strzał w zamieszaniu został zablokowany przez obrońców.” (cyt. za: sportowefakty.pl). Dziewięć minut później piłkarze obu drużyn walczyli o piłkę na dwudziestym metrze. Jaba Kankava instynktownie podbił piłkę, a Vitolo natychmiast zagrał ją do wbiegającego w pole karne Bacci. Kolumbijczyk pewnym strzałem pokonał Bojkę i ponownie dał Sevilli prowadzenie. „Dnipro na tego gola już nie potrafiło odpowiedzieć, za to Bacca mógł mieć na koncie nawet hat-trick, gdyby w 79. minucie Bojko nie zatrzymał instynktowną interwencją jego uderzenia głową.” (cyt. za: sportowefakty.pl). „Ukraińcy mieli co prawda dużo czasu, by jeszcze doprowadzić do dogrywki, jednak zabrakło im już sił oraz nieco szczęścia.” (cyt. za: sport.tvp.pl).

W 87. minucie powiało grozą. Brazylijczyk Matheus osunął się na murawę. Wyglądało jakby zasłabł, a koledzy z drużyny natychmiast prosili o pomoc lekarzy. Piłkarz nie wrócił już na boisko, a że trener Markiewicz wykorzystał limit zmian, to Dnipro kończyło mecz w dziesiątkę. Sport.pl informował, że zasłabnięcie Matheusa było następstwem zderzenia głowami z Tremoulinasem, do którego doszło chwilę wcześniej, a Brazylijczyk doznał złamania nosa. Eurosport.onet.pl informował, że Matheus „mógł doznać wstrząśnienia mózgu”. Sportowefakty.pl donosiły, że „nic poważnego mu się nie stało”.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0747)

Matheus leży na boisku.

Do końca meczu nic się nie zmieniło i Sevilla w zimnej Warszawie sięgnęła całkowicie zasłużenie po puchar Ligi Europy.

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0794)

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0797)

2015.05.27_Dnipro_-_Sevilla_(0806)

Analiza

Cóż to był za mecz! Dynamiczny, prowadzony w wysokim tempie, na naprawdę niezłym poziomie. Bez kalkulacji, bez asekuracji. To był futbol na tak.” (cyt. za: weszlo.com). „Dnipro, szalenie groźne z kontry, nie wytrzymało na dłuższą metę chorego tempa narzuconego przez Sevillę i kontrolowanego przez Krychowiaka. Potwierdziły się słowa prezesa Castro: – Dnipro pełne entuzjazmu? Entuzjazmu Sevilli nikt nie pobije.” (cyt. za: weszlo.com). Warszawski finał był połączeniem pięknej gry i walki, czego dowodem może być aż osiem żółtych kartek, które przyznał sędzia spotkania – Anglik Martin Atkinson, który prowadził m.in. półfinał Juventus – Real w Turynie (2:1).

Portal sport.pl jako głównych bohaterów meczu wskazał rozgrywających obu klubów, czyli Rusłana Rotania i Evera Benagę. „Banega miał cztery kluczowe podania, ale kończył mecz bez asysty i z jednym strzałem. Rotań strzelił gola, ale zagrań "otwierających" naliczono mu ledwie trzy. Jednak oni pokazali, że grając na "dziesiątce", nie trzeba trzymać się napastnika, nie trzeba dreptać między defensywnymi pomocnikami rywala, ale od razu, od obrony przejmować dowodzenie nad grą zespołu (…) Kluczem do zwycięstwa była wymienność w strefie między liniami obrony i pomocy obydwu drużyn. Zwłaszcza dla piłkarzy Dnipro było to spore wyzwanie, ponieważ mieli naprzeciw siebie Mbię i Krychowiaka. A jednak inteligencja 33-letniego Rotania pozwoliła (zwłaszcza przed przerwą) na przenoszenie akcji bliżej bramki Sevilli. Fedorczyk wchodził na pozycję kapitana zespołu, co dawało rozgrywającemu więcej miejsca, swobody. Z kolei w Sevilli to Banega schodził bardzo blisko defensywnych pomocników, niemal zabierał piłkę spod nóg Krychowiakowi czy Mbii i przyspieszał ataki. Wtedy do środka mogli schodzić i Reyes, i Vitolo - najbardziej było to widoczne przy akcji na 2:1, ale też przy trzecim golu dla Hiszpanów, gdy ten drugi skrzydłowy prostopadle podał do napastnika.” (cyt. za: sport.pl).

KRYCHOWIAK!

Z polskiego punktu widzenia Krychowiak musiał być kluczowym graczem tego meczu. Sport.pl ocenił występ Krychowiaka jednoznacznie: „Był w finale taki jak przez cały sezon: niezastąpiony”, a weszlo.com wskazało Polaka jako jednego z trzech najważniejszych aktorów warszawskiego finału, dodając – „Spotkanie to było kropką na „i”, wisienką na torcie, w zasadzie idealnym podsumowaniem sezonu w wykonaniu Krychowiaka (…)Dziś El Polaco del Sevilla to lider i mentalny kapitan jednej z najatrakcyjniej grających drużyn na świecie.” (cyt. za: weszlo.com). W warszawskim finale wypełnił trzy zadania, które przed nim stoją w każdym meczu, czyli (1) walczenie o piłkę przed obrońcami i wspieranie stoperów, (2) łatanie dziur po wyjściach bocznych defensorów i (3) wchodzenie w pole karne przy stałych fragmentach. „Cały czas był pod grą. 73 kontakty z piłką! Więcej w dzisiejszym meczu miał ich tylko Ever Banega (94). Celność podań na poziomie 82%. Nieźle. Do tego odbiory, przechwyty, wygrane pojedynki. Wszystko na swoim, czyli bardzo wysokim poziomie.” (cyt. za: weszlo.com).

 

27 maja 2015, godz. 20:45 – Warszawa, Stadion Narodowy

Finał Ligi Europy 2014/2015

Dnipro Dniepropietrowsk – Sevilla FC 2:3 (2:2)

Bramki: Kalinić (7 min.) i Rotan (44 min.) – Grzegorz Krychowiak (28 min.), Carlos Bacca (31 min. i 73 min.).

Dnipro: 71. Denys Boyko, 12. Leo Matos, 14. Evgeniy Cheberyachko, 23. Douglas, 44. Artem Fedeckyj – 25. Valeriy Fedorchuk (68. min., 19. Roman Bezus), 7. Jaba Kankava (85. min., 28. Jewhen Shakhov), 10. Jewhen Konoplianka, 29. Rusłan Rotan, 99. Matheus Nascimento – 9. Nikola Kalinić (78. min., 11. Jewhen Sełezniow).

Rezerwowi: 16. Jan Lastuvka – 2. Alexandru Vlad, 24. Walerij Łuczkiewicz, 20. Bruno Gama.

Trener: Miron Markiewicz.

Sevilla: 29. Sergio Rico – 2. Benoit Tremoulinas, 15. Timothee Kolodziejczak, 6. Daniel Carrico, 22. Aleix Vidal – 4. Grzegorz Krychowiak, 25. Stephane Mbia, 20. Victor Vitolo, 19. Ever Banega, 10. Jose Antonio Reyes (58. min., 23. Coke) – 9. Carlos Bacca (82. min., 7. Kevin Gameiro).

Rezerwowi: 13. Beto – 3. Fernando Navarro, 5. Diogo Figueiras, 17. Denis Suarez.

Trener: Unai Emery.

Żółte kartki: Kankava (17 min.), Kalinić (45 min.), Bezus (70 min.), Rotan (75 min.), Matos (83 min.) – Krychowiak (45 min.), Carrico (62 min.), Bacca (74 min.).

sędziowali: Martin Atkinson jako główny, Michael Mullarkey i Stephen Child jako liniowi, Anthony Taylor i Andre Marriner (wszyscy Anglia) jako sędziowie dodatkowi oraz Pavel Královec (Czechy) jako sędziowie liniowi.

widzów: 45 000 (według 90minut.pl), 54 000 (według „Przeglądu Sportowego”).

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sport.pl, pzpn.pl, weszlo.com, sport.tvp.pl, sportowefakty.pl, eurofutbol.pl, eurosport.onet.pl, uefa.com. Final 2015 Warsaw – Official Programme, UEFA 2015. „Przegląd Sportowy” z dnia 28 maja 2015 r., s. 2-3.

piątek, 18 marca 2016
Dnipro Dniepropietrowsk – finalista Ligi Europy

W warszawskim finale Ligi Europy 2015 przeciwnikiem FC Sevilla było ukraińskie Dnipro Dniepropietrowsk, określone przez portal sport.pl jako „jedna z największych niespodzianek europejskich pucharów ostatnich lat”.

Historia

Klub został założony w 1918 r. przy zakładzie im. Pietrowskiego w Jekaterynosławiu (tak do 1926 r. nazywał się Dniepropetrowsk). Nazywał się wtedy BRIT (Briański Robotniczy Industrialny Technikum). Klub występował w rozgrywkach mistrzostw Jekaterynosławia. Gdy trwała Wojna domowa w Rosji rozgrywek nie prowadzono. 9 maja 1925 r. jako Zespół Zakładu im. Pietrowskiego rozegrał mecz z klubem „Triochgorka” Moskwa. Od następnego roku klub nazywał się Petroweć – od nazwy zakładu który reprezentował. W 1936 r. rozpoczęto rozgrywki mistrzostw ZSRR w piłce nożnej a klub nazywał się Stal Dniepropetrowsk. Po zakończeniu II wojny światowej, rozgrywki ZSRR zostały zainaugurowane w 1947 r., a klub połączył się z Dynamem Dniepropietrowsk. W latach 1949–1961 klub nazywał się Metałurh Dniepropetrowsk. W 1954 r. osiągnął swój największy wówczas sukces docierając do półfinału Pucharu ZSRR, gdzie przegrał ze Spartakiem Erewań. W 1961 r. klub został przejęty przez nowego sponsora – JueMZe, fabrykę produkcji maszyn, założoną przez Ministerstwo Obrony. Rok później sponsor (a może raczej resort obrony?) zdecydował o zmianie nazwy klubu na Dniepr Dniepropetrowsk. W 1971 r. klub awansował do pierwszej ligi ZSRR, a rok później zajął 6. miejsce, a w latach 1972 i 1976 ponownie wystąpił w finale Pucharu ZSRR. Dwa lata później Dniepr spadło do drugiej ligi, ale po dwóch latach powróciło do radzieckiej elity. Kolejny (czwarty już) półfinał Pucharu ZSRR w 1982 r. był zapowiedzią największych sukcesów historii klubu Dniepr zdobyło dwa mistrzostwa, Puchar, Superpuchar i dwa Puchary Ligi ZSRR. Dniepr był źródłem talentów dla Dynama Kjów. „W Dniprze jako 29-latek rozpoczynał trenerską karierę trenerską legendarny Walery Łobanowski, a także znakomici piłkarze: Oleg Protasow, Giennadij Litowczenko i Oleg Taran.” (cyt. za: sport.pl).W ostatnim sezonie w radzieckiej lidze Dniepr zajął 9. miejsce. Po upadku ZSRR, klub zaczął używać ukraińskiej nazwy „Dnipro” i występuje w rozgrywkach ukraińskiej federacji, ale niczego nie wygrał. Największymi sukcesami pozostają dwa wicemistrzostwa i trzy finały Pucharu Ukrainy. Klub nieprzerwanie występuje w rozgrywkach pierwszej ligi ukraińskiej (25 sezonów). Przez pierwsze trzy sezony nie schodził poniżej czwartego miejsca. Następnie zajął 12. (1999) i 11. (2000) miejsce, ale przez kolejnych piętnaście sezonów nie zajął niższego miejsca niż szóste, przy czym ostatnich siedem sezonów to miejsca w „czwórce”. „W połowie lat 90. Dnipro znalazło się na skraju przepaści. Z finansowania zrezygnowała firma Naftogaz, w dodatku sprzedając do innych klubów siedmiu najlepszych zawodników i trenera. Ratunek przyszedł ze strony Ihora Kołomojskiego, oligarchy pochodzącego z Dniepropietrowska.” (cyt. za: sport.pl).

Nazwa, barwy i przydomki

Nazwa klubu pochodzi od Dniepru – rzeki, która przepływa przez Dniepropietrowsk i jest symbolem Ukrainy. Dniepr ma szczególne znaczenie nie tylko dla miasta, w nazwie którego też się pojawia, ale także dla państw byłego ZSRR. Dniepr jest bowiem czwartą najdłuższą rzeką Europy, po Wołdze, Dunaju i Uralu. Długość Dniepru wynosi 2.285 km, co powoduje, że jest dłuższy od dwunastej europejskiej rzeki – Wisły ponad dwa razy (1047 km).

Dniepr przepływa przez Białoruś, Rosję i Ukrainę, dlatego nie może dziwić, że nazwa rzeki występuje w nazwie dwóch klubów, które leżą właśnie nad Dnieprem. Są nimi Dniepr Smoleńsk (Rosja) i chyba bardziej znany Dniepr Mohylew (Białoruś). Podobną nazwę jak klub z Dniepropietrowska nosi drużyna Dnipro Czerkasy, występująca w rozgrywkach Drugiej Lihi, a także jeden z ukraińskich hokejowych klubów. Co ciekawe, „Dnipro” to także nazwa stacji metra w Kijowie otwartej w 1960 r.

Herb_Dnipro_Dniepropietrowsk

Herb „Dnipro” Dniepropietrowsk.

Źródło: theguardian.com.

Jeśli chodzi o miast, to Dniepropietrowsk liczy milion mieszkańców i jest czwartym ukraińskim miastem pod względem liczby mieszkańców, za Kijowem, Charkowem i Odessą. Współczesna, potoczna nazwa miasta to właśnie… Dnipro!

Barwy klubu niebiesko-białe albo (jak według innych źródeł) niebiesko-biało-niebieskie. Przydomki klubu to „Biało-niebiesko-błękitni”, co nawiązuje do barw klubu oraz „Dnieprzanie”, co z kolei nawiązuje do położenia miasta nad Dnieprem.

Herb klubu został ustanowiony w 1962 r. i nawiązywał do trzech zasadniczych elementów – piłki nożnej, wody i nazwy klubu. Czternaście lat później, zainspirowany nowymi trendami we wzornictwie, klub zdecydował się na herb tarczy zwieńczonej falami. Wersja ta nie trwała zbyt długo - odznaka została ponownie przebudowana. W 1987 r. w herbie pojawiła się łódź i równoległe piłki. Od tamtego czasu herb był zmieniany cztery razy, a w ostatnich jedenastu latach pozostał całkowicie biały i niebieski, ponieważ usunięto czerwone elementy.

Stadion

Wprawdzie Dnipro gra na terenie, który nie jest ogarnięty działaniami wojennymi i mecze ligowe rozgrywa na własnym stadionie, to jednak UEFA nakazała przenieść mecze w Lidze Europy do Kijowa. Dnipro grało więc na Stadionie Olimpijskim.

Artem Fedecki powiedział w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”, że jeśli w następnym sezonie Dnipro nie będzie mogło grać w Dniepropietrowsku, to powinno domowe mecze rozgrywać we Lwowie. Fedecki zauważył, że w Kijowie kibice dopingują przede wszystkim Dynamo, a meczami Dnipro zainteresowali się dopiero, gdy klub ten był jedynym ukraińskim w europejskich pucharach. Fedecki zaznaczył też, że we Lwowie Dnipro jest popularne.

Od czasu założenia klubu w 1918 r. występował na małym stadionie „Sokil” z czterema innymi klubami. Następnie występował na stadionie Metalurga (Stali). Nowy obiekt nazwany „Meteor” został wybudowany przez fabrykę JueMZe.

Stadion_"Meteor"_w_Dniepropietrowsku

Stadion „Meteor” w Dniepropietrowsku.

Źródło: ua.igotoworld.com.

Stadion został przebudowany w 1966 roku na pierwotnym miejscu i przeszedł kilka rekonstrukcji, ostatnia z nich w 2001 roku. Jednak w 2002 roku po kilku meczach w europejskich rozgrywkach, stało się jasne, że klub potrzebuje nowoczesnego stadionu na nowym miejscu. Tak więc, w 2005 roku Grupa Privat rozpoczęła budowę Dnipro Arena w centrum Dniepropietrowska.” (cyt. za: pl.wikipedia.org).

Projekt powstał w Kijowie, a architekci wzorowali się na stadionie Borusii Moenchengladbach. Wykonawcą była niemiecka firma Hochtief. Nowy stadion powstał na miejscu obiektu nieistniejącego już klubu Metalurg Dniepropietrowsk. Według Tiechtierina [Wadim Tiechtierin – ówczesny rzecznik klubu – przyp. blog] ostatni mecz rozegrano tam w 1978 roku, a ostatnio był tam największy z miejskich bazarów.” (cyt. za: sport.pl). Na budowę stadionu o pojemności 31 tys. miejsc Kołomojski wydał 45 milionów euro, ale Dniepropietrowsk i Odessa ostatecznie nie przyjęły UEFA Euro 2012, co Kołomojski traktuje jako osobistą porażkę. Zwłaszcza, że Euro odbyło się w Doniecku na stadionie wybudowanym za prywatne pieniądze Rinata Achmetowa, który jest powodem kompleksów Kołomojskiego.

Dnipro_Arena_(1)

Dnipro Arena w Dniepropietrowsku.

Źródło: odessarents.com.

2 września 2008 Dnipro zagrało swój ostatni mecz na Meteorze przeciwko Metalist Charków. Obecnie ze stadionu korzystają zespoły młodzieżowe. 15 września 2008 uroczyście została otwarta Dnipro Arena. „W wielkim widowisku na murawie wzięło udział 4,5 tys. aktorów, sportowców i dzieci z dniepropietrowskich szkół. Próby trwały kilkanaście dni (…) Z okazji inauguracji rozegrano dwa półgodzinne mecze z udziałem byłych gwiazd Dnipro sprzed 25 i 20 lat oraz Dynama Kijów i Spartaka Moskwa.” (cyt. za: sport.pl). Na otwarcie przybył ówczesny prezydent Ukraony Wiktor Juszczenko, a także Grigorij Surkis. Dwa tygodnie później Dnipro rozegrało swój pierwszy oficjalny mecz na nowym obiekcie, ale przegrało 1:2 z Metalurgiem Zaporoże. „Polskim akcentem na stadionie Dnipro jest wyposażenie toalet, wyprodukowane przez Cersanit.” (cyt. za: sport.pl).

Dnipro_Arena_(2)

Dnipro Arena w Dniepropietrowsku.

Źródło: odessarents.com.

W latach osiemdziesiątych XX wieku, Dnipro rozgrywało swoje mecze w europejskich pucharach na stadionie w Krzywym Rogu, ponieważ Dniepropietrowsk był wtedy miastem zamkniętym dla cudzoziemców. W fabryce JueMZe produkowano rakiety balistyczne SS-20 z głowicami jądrowymi, więc do miasta nie było wstępu.”

Stadion_"Metalurga"_w_Krzywym_Rogu

Stadion „Metalurga” w Krzywym Rogu.

Źródło: stadiony.net.

Stadion „Metalurga” został zainaugurowany 11 kwietnia 1970 r. meczem Krywbas – Gomselmasz Homel 1:4. Renowacji doczekał się dopiero w 1999 r. Obecnie ma pojemność 29.783 miejsc, w tym 294 miejsca VIP i 30 miejsc dla prasy. Gospodarzem obiekty jest FK Krywbas Krzywy Róg.

Sukcesy

Największe sukcesy klubu przyszły w drugiej połowie lat osiemdziesiątych minionego stulecia. Drużyna pod wodzą najpierw Wołodymyra Jemecia i Hennadija Żyzdyka a następnie Jewhena Kuczerewskiego należała do absolutnej czołówki klubów piłkarskich ZSRR. W tym czasie Dnipro wywalczyło dwa mistrzostwa ZSRR (1983, 1988), dwa wicemistrzostwa (1987, 1989), dwa trzeciej miejsca (1984, 1985), Puchar ZSRR (1989), Superpuchar ZSRR (1988), dwa Puchary Ligi (1986, 1989) i jeden finał tych rozgrywek (1990). Poza tym, Dnipro dwukrotnie zagrało w ćwierćfinale Pucharu Europy Mistrzów Klubowych (1985, 1990).

Po przystąpieniu do rozgrywek organizowanych przez ukraińską federację sukcesy Dnipro były znacznie mniejsze – dwa wicemistrzostwa Ukrainy (1993, 2014), sześć trzecich miejsc w rozgrywkach ligowych (1992, 1995, 1996, 2001, 2004, 2015) i trzy finały Pucharu Ukrainy (1995, 1997, 2004), przegrane z Szachtarem Donieck. Poza tym, Dnipro siedem razy wystąpiło w półfinale Pucharu Ukrainy (2001, 2002, 2003, 2005, 2011, 2013, 2015).

Europejskie puchary

Dnipro zadebiutowało w europejskich pucharach w sezonie 1984/1985. Od tamtej pory Dnipro zaliczyło 17 startów w Pucharze UEFA/Lidze Europy, 3 starty w Pucharze Europy Mistrzów Klubowych/eliminacjach Ligi Mistrzów i 1 start w Pucharze Intertoto. Ukraiński klub rozegrał (łącznie z Pucharem Intertoto) 120 meczów, w których osiągnął 53 zwycięstwa, 28 remisów i 39 porażek.

Największym sukcesem jest awans do finału Ligi Europy 2014/2015. Najpierw jednak Dnipro przystąpiło do eliminacji Ligi Mistrzów, ale w III rundzie odpadło z FC Kopenhaga (0:0, 0:2). W meczu o awans do Ligi Europy, Dnipro uporało się z Hajdukiem Split (2:1, 0:0). W fazie grupowej Dnipro nie zachwycało w meczach z Interem Mediolan (0:1, 1:2), Saint Eitenne (0:0, 1:0) i Qarabagiem Agdam (0:1, 2:1). Dnipro awansowało do fazy pucharowej tylko dlatego, że w meczu Qarabagu z Interem sędzia z niewiadomych powodów nie uznał bramki prawidłowo strzelonej przez Azerów. Ukraińcy skorzystali jednak z szansy i eliminowali kolejno – Olympiakos Pireus (2:0, 2:2), Ajax Amsterdam (1:0, 1:2), Club Brugge (0:0, 1:0) i Napoli (1:1, 1:0).

Wcześniej Dnipro mogło pochwalić się dwoma ćwierćfinałami PEMK. W sezonie 1984/1985 Dnipro wyeliminowało Trabzonspor (3:0, 0:1) i Lewskiego Sofia (2:0, 1:3), ale odpadło z Bordeaux (1:1, 1:1 k. 3:5). Natomiast w sezonie 1989/1990 Dnipro wyeliminowało walijski Linfield (2:1, 1:0) i Tirol Innsbruck (2:0, 2:2), ale musiało uznać wyższość Benfiki Lizbona (0:1, 0:3).

Najwyższe zwycięstwo w europejskich pucharach Dnipro odniosło w lipcu 1997 r., gdy pokonało FC Erewań 6:1. Najwyższe porażki Dnipro to 1:4 z Ałanią Władywkaukaz (sierpień 1997 r.) i 0:3 Benfiką Lizbona (marzec 1990 r.) w meczach u siebie.

Najwięcej występów w barwach Dnipro w pucharach ma Rusłan Rotań – 58, a najwięcej bramek – 10 - Jewhen Sełezniow.

Mecze z polskimi klubami

Dnipro trzykrotnie rywalizowała z polskimi pucharami i dwa razy przegrało taką rywalizację. Co więcej w sześciu meczach odniosło tylko 1 zwycięstwo, a poza tym 3 remisy i 2 porażki, przy bilansie bramkowym 5:5.

W sezonie 1986/1987 Dnipro odpadło z warszawską Legią w I rundzie Pucharu UEFA. W Warszawie padł bezbramkowy remis, natomiast rewanż Legia zamiast w Dniepropietrowsku zagrała w Krzywym Rogu i wygrała 1:0. Bramkę zdobył Jarosław Araszkiewicz po rajdzie przez połowę boiska, a wcześniej rzutu karnego nie wykorzystał Oleg Protasow.

W sezonie 2007/2008 Dnipro wyeliminowało GKS Bełchatów w II rundzie kwalifikacyjnej Pucharu UEFA (1:1, 4:2), ale w sezonie 2010/2011 w rundzie play-off niespodziewanie odpadło z Lechem Poznań (0:1, 0:0). Informacje na temat polsko-ukraińskiej rywalizacji w europejskich pucharach są dostępne tutaj.

W finale Ligi Europy Dnipro spotkało się z FC Sevillą. Oba kluby nigdy wcześniej nie grały ze sobą w europejskich pucharach. Dnipro tylko raz w historii miało za przeciwnika hiszpańską drużynę. W sezonie 2004/2005 Dnipro przegrało w fazie grupowej Pucharu UEFA 1:2 z Realem Saragossa. Mecz odbył się w Hiszpanii.

Polacy w Dnipro

W Dnipro nigdy nie zagrał żaden Polak, ale wystąpiło kilku piłkarzy, którzy później biegali po polskich boiskach. Bramkarz Ihor Berezowskyj zagrał dla Dnipro 1 mecz, a później był rezerwowym w Legii. Chorwat Denis Galvina wystąpił w 9 meczach Dnipro, a później reprezentował barwy Arki Gdynia. Serhiej Szewcow między występami w Dnipro (łącznie 29 meczów, 3 bramki) zagrał jedną rundę dla Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski.

Poza tym, w drużynach juniorskich lub „młodej ekstraklasy” Dnipro wystąpiło pięciu piłkarzy, którzy reprezentowali drużyny występujące poniżej ekstraklasy – Serhij Bihus, Jewhenij Chorolskyj, Maksym Demjanczuk, Ołeksandr Harbar i Taras Maksymiw. Szóstym jest Łotysz, Arturs Karasausks, który na początku stycznia 2016 r. dołączył do Piasta Gliwice.

Znani piłkarze w historii Dnipro

Najlepszymi piłkarzami w historii Dnipro byli – pomocnik Gennadij Litowczenko oraz napastnicy: Oleg Taran, Jurij Gawriłow i Oleg Protasow.

Jeśli chodzi o trenerów, to tylko trzech pochodziło spoza krajów dawnego ZSRR – Francuz Jules Limbeck (1936), Niemiec Bernd Stange (1995-1996) i Hiszpan Juande Ramos (2010-2014). Znanymi trenerami z ZSRR i Ukrainy byli m.in. Walery Łobanowski (1968-1973), Jozef Szabo (1978-1979) i Oleg Protasow (2006-2008).

Budżet i finanse

Właścicielem Dnipro od połowy lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia jest Ihor Kołomojski, były gubernator Dniepropietrowska, zadeklarowany patriota, który jednak nie mieszka na Ukrainie, tylko w Szwajcarii, gdyż „ma ponoć ostrą alergię na rosnące na tutejszych czarnoziemach zboża” (cyt. za: sport.pl). O jego patriotyzmie niech stanowi fakt, że jawnie finansował prywatne bojówki ochraniające miasto, m.in. batalion Dnipro, który walczył we wschodniej Ukrainie z wojskami rosyjskimi, tzn. z „zielonymi ludzikami”. Na ten cel podobno wydał ponad dziesięć milionów dolarów.

Kołomojski ma trzy obywatelstwa: ukraińskie , cypryjskie i izraelskie. „Jako Żyd z pochodzenia, aktywny działacz gmin żydowskich, chciał kupić Maccabi Tel Aviv. Kiedy to nie wyszło, postawił na Dnipro. Mówi się, że ma paranoję na punkcie dybania na jego majątek oraz interesy.” (cyt. za: weszlo.com).

Kołomojski to jednak przede wszystkim biznesmen, który jest właścicielem wielu niezależnych od siebie firm na całym świecie. Należą do nich m.in. Priwat Bank, stacje benzynowe, linie lotnicze, agencja informacyjna, telewizja 1+1, zakłady chemiczne i naftowe, terminal przeładunkowy, kurort wypoczynkowy w Gruzji. Jego majątek jest szacowany według Forbesa, na około trzy miliardy dolarów, choć w przeszłości podawano kwoty nawet trzykrotnie razy większe. O takich jak Kołomojski mówi się na Ukrainie, że są „właścicielami miast”. Był wiceprezesem ukraińskiej federacji piłkarskiej i bezskutecznie kandydował na stanowisko prezesa. Uważał, że Dnipro jest ofiarą kijowsko-donieckiego układu przez który sędziowie co sezon odbierają jego zespołowi po kilkanaście punktów.

Na budowę stadionu wydał 50 milionów euro. W roli trenera zatrudnił Juande Ramosa, któremu podobno jest winien około 2 mln euro. W latach 2010-2012 wydał na transfery kilkadziesiąt milionów euro. Do najdroższym należeli Brazylijczyk Giuliano (11 mln euro), Oleksandr Gładkij (7 mln euro) i Nikola Kalinic (6 mln euro). Tamte czasy to już jednak przeszłość, a gra drużyny oparta jest na rodzimych graczach, którzy niejednokrotnie mają za sobą doświadczenie w postaci gry w Dynamie Kijów bądź Szachtarze Donieck.

Jak podaje portal sport.pl – Kołomojski wydał na transfery 20 milionów euro w 2007 r., a w kolejnych: 10, 20, 35 i 17 milionów. To ponad sto milionów euro w zaledwie pięć lat. Dodać trzeba, że w 2010 r., gdy wydał 35 milionów, to Dnipro odpadło w eliminacjach Ligi Europy z… Lechem Poznań! W ostatnich trzech latach na trzy transfery gotówkowe wydano zaledwie siedem milionów euro. Ograniczenie wydatków i wojna paradoksalnie pomogły klubowe, bo Markiewicz nie odszedłby z Metalista, a Rusłan Rotań z Rubina Kazań. 

Kilka lat temu Kołomojski mówił: „Chcę widzieć swój klub wielkim.” (cyt. za: weszlo.com), a największy sukces przyszedł w trakcie wojny z Rosją, gdy on sam zadeklarował, że futbol przestaje się dla niego liczyć.

Obecna drużyna

Siłą Dnipro jest doskonale zorganizowana gra w defensywie i szybki kontratak. W drodze do warszawskiego finału Dnipro rozegrało 18 meczów, w których strzeliło 15 bramek, a straciło zaledwie 12 goli! Unai Emery, trener FC Sevilla ocenił Dnipro w następujący sposób: „To znakomicie ułożona drużyna. Ich obrońcy świetnie współpracują, a do finału Dnipro zaprowadził pressing (…) Oni potrafią i odbierać piłkę wysoko, i bronić się nieco cofnięci (…) Mamy do czynienia z zespołem świetnie przygotowanym kondycyjnie i walecznym. Zwróćcie uwagę, jak często się zdarza, że piłkarze Dnipro leżą po starciach.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Tym, co jeszcze charakteryzuje drużynę jest fakt, że sukces Dnipro został osiągnięty wychowankami (dwunastu w pierwszej drużynie!) i ukraińskimi piłkarzami, co zdecydowanie odróżnia ten klub od brazylijskiego Szachtara Donieck. W rewanżowym meczu półfinału z Napoli na boisko wyszło aż ośmiu Ukrainców!

Kluczowymi piłkarzami są Jewhen Konoplianka, Jewhen Sełezniow i bramkarz Denys Bojko. Jewhen Konoplianka był jednym z odkryć UEFA Euro 2012. Teraz miał za sobą słabszy sezon niż poprzedni, ponieważ „we wszystkich rozgrywkach strzelił osiem goli i miał siedem asyst. Rok temu zdobył 13 bramek i miał dziewięć podań, po których koledzy trafiali do siatki” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Konoplianka był już trzykrotnie wybierany najlepszym piłkarzem roku na Ukrainie. W rozgrywkach Ligi Europy zdobył 8 goli, miał tez 9 asyst. W reprezentacji Ukrainy rozegrał 43 mecze, w których zdobył 8 goli. Sełezniow to były król strzelców ligi ukraińskiej, a bramkarz Bojko jest pewnym punktem zespołu. Warto jeszcze zauważyć, że Artem Fedecki i Sełezniow byli w kadrze Szachtara, który w 2009 r. triumfował w finale Pucharu UEFA, ale obaj w finałowym meczu z Werderem (2:1) nawet nie usiedli na ławce rezerwowych.

Zimą 2014/2015 do drużyny dołączył tylko Brazylijczyk (2,5 mln euro), a bez sumy odstępnego Papa Gueye (Metalist Charków) i Dmytro Czyhrynski (Szachtar Donieck), który ma na swoim koncie 12 występów w Barcelonie.

Trenerem Dnipro jest, świetnie mówi po polsku, Myron Markiewicz. Rocznie zarabia podobno 2 mln dolarów. Nigdy nie był mistrzem Ukrainy, ale z Metalistem dwukrotnie wywalczył wicemistrzostwo (1993, 2014).

Podsumowanie

Dnipro to drużyna, która jest ogromną niespodzianką klubowych rozgrywek w Europie sezonu 2014/2015. Klub stał się powodem do dumy Ukraińców. Nic więc dziwnego, że przed meczem pisano: „Sukces na Stadionie Narodowym w Warszawie potrzebny jest dziś nie tylko Dniprowi, ale całej Ukrainie” (cyt. sport.pl za sport.ua).

 

Źródła: własne, fcdnipro.ua, sport.pl, weszlo.com, 90minut.pl, uefa.com, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, encyklopedia.interia.pl, theguardian.com, stadiony.net, ua.igotoworld.com, odessarents.com. T. Wacławek, Wrócili po puchar, „Rzeczpospolita” z dnia 27 maja 2015 r., s. 16. P. Żelazny, Dnipro jednoczy, „Rzeczpospolita” z dnia 26 maja 2015 r., s. 16. „Przegląd Sportowy” z dnia 27 maja 2015 r., s. 2, 12 i 13. K. Wójkowski, Legia Warszawa w Europejskich Pucharach. Historia klubu i jego kibiców na piłkarskich arenach, Warszawa 2013, s. 139-140. Final 2015 Warsaw – Official Programme, UEFA 2015.

środa, 30 grudnia 2015
Warszawa – miasto gospodarz finału Ligi Europy 2015

Przed pierwszym, historycznym finałem europejskiego pucharu w Polsce, miasto gospodarz, czyli Warszawa zupełnie nie wykazywała, że dostąpiła takiego zaszczytu.

Historyczny finał

W tej części Europy do tej pory rozegrano tylko trzy finały. W 1999 r. finał Puchar UEFA (AC Parma – Olympique Marsylia 3:0), a w 2008 r. finał Ligi Mistrzów (Manchester United – Chelsea 1:1 k. 6:5) rozegrane zostały na moskiewskich Łużnikach. Kolejny finał, tym razem Ligi Europy został rozegrany w 2012 r. na Stadionul Național w Bukareszcie (Atletico Madryt – Athletic Bilbao 3:0). Jedynym polskim miastem, które wcześniej starało się o organizację finału nie była Warszawa, tylko Poznań. Finał Ligi Europy w 2011 r. rozegrany został jednak w Dublinie. Warszawa doczekała się naprawdę dużego wyróżnienia, zwłaszcza, że trzy lata wcześniej Stadion Narodowy gościł UEFA Euro 2012. Poza tym, po raz pierwszy w historii zwycięzca Ligi Europy uzyska promocję do Ligi Mistrzów w następnym sezonie.

Warsaw_Final_2015

Źródło: uefa.com.

Stadion Dziesięciolecia nieprzyjazny klubom…

Inna sprawa, że Stadion Narodowy, podobnie zresztą, jak i jego poprzednik zbyt często nie goszczą drużyn klubowych. Na Narodowym do tej pory rozegrano dwa finały Pucharu Polski (2014, 2015) i dwa mecze towarzyskie (Legia – FC Sevilla, Real Madryt – Fiorentina). Próba organizacji Superpucharu Polski w 2011 r. (Legia – Wisła Kraków) okazała się nieudana, ale to nic nowego. Podobnie było w 1980 r. na Stadionie Dziesięciolecia (Legia – Szombierki Bytom). Na wybudowanym w 1955 r. obiekcie swoje mecze ligowe i pucharowe rozgrywała Gwardia Warszawa, zaś Legia gościła znacznie rzadziej. Jako gospodarz spotkała się z brazylijskim Atletico Portugeza Rio de Janeiro (1956, 2:1, sparing), Tottenhamem Hotspur (1966, 2:0, jubileusz 50-lecia) i AC Milanem (1972, 1:1, 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów).

Stadion Dziesięciolecia paradoksalnie nie był miejscem rozgrywania ważnych meczów piłkarskich. Gościły tutaj tylko dwa finały Pucharu Polski – w 1956 (Legia – Górnik Zabrze 3:0) i 1964 r. (Legia – Polonia Bytom 2:1 po dogrywce), „zresztą reprezentacja Polski również dość rzadko na nim gościła, w sumie tylko 25 razy przez ponad 30 lat” (cyt. za: legia.net). Dla porównania na stadionie Legii reprezentacja gościła aż 72 razy (najwięcej spośród wszystkich polskich stadionów).

Błędy, oszczędności

Dość już historii! W Warszawie, podobnie jak i w innych polskich miastach, organizujących duże imprezy sportowe, „nie czuło” się tej imprezy. Tradycyjnie już wydatki na promocję (niestety) zostały ograniczone. Tablice informujące o finale, umieszczone na latarniach w okolicach Stadionu Narodowego i wzdłuż głównych ulic Warszawy, to zdecydowanie za mało. Mecz finałowy był po prostu za słabo rozreklamowany, ale może dlatego, że podobnie, jak podczas finału Pucharu Polski – ci, którzy mieli kupić bilety – zrobili to, więc może miasto-organizator wyszło z założenia, że może zaoszczędzić?

W Warszawie przez miesiąc był Puchar Ligi Europy i był prezentowany podczas różnych imprez, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że trudno było dotrzeć do informacji o dostępności Pucharu. Z drugiej strony ulotki o komunikacji miejskiej w dniu finału były łatwo dostępne.

W mieście nie było typowej strefy kibica, a strefa na Placu Zamkowym była za mała, ograniczona do niewielu atrakcji dla kibiców. Gadżety w fan-shopie były drogie, ale akurat to jest normą w przypadku oficjalnych pamiątek piłkarskich. W końcu dzięki nim kibic ma poczuć się wyjątkowy.

Kibice przed meczem

Bilety na mecz finałowy zakupili kibice z 91 państw, co jest rekordem finału Ligi Europy. Przed meczem w mieście kibice Sevilli byli znacznie bardziej widoczni, bo było ich więcej. Inna sprawa, że czerwono-białe barwy bardziej rzucają się w oczy niż niebiesko-białe.

Organizatorzy wyznaczyli ulicę Francuską na miejsce spotkania kibiców Sevilli (tzw. „meeting point”), na co później narzekali mieszkańcy. Ulica została wyłączona z ruchu, a kilka tysięcy kibiców z Hiszpanii zaśmieciło ją. Ukraińcy spotykali się na Podzamczu, ale znaczna część z nich docierała bezpośrednio na Stadion Narodowy. W ich przypadku należy mówić przede wszystkim, że są Ukraińcami, a nie kibicami Dnipro, ponieważ zdecydowana większość z nich prędzej miała barwy ukraińskie niż barwy Dnipro! Nie ma się jednak czemu dziwić. Trudna sytuacja na wschodniej Ukrainie, a właściwie wojna z prorosyjskimi separatystami, wobec braku wsparcia Świata Zachodniego, powoduje, że Ukraińcy korzystają z każdej okazji do manifestowania swojej narodowości i niepodległości. Nic więc dziwnego, że sport.ua pisał: „Sukces na Stadionie Narodowym w Warszawie potrzebny jest dziś nie tylko Dniprowi, ale całej Ukrainie” (cyt. za: sport.pl).

Kibice byli do siebie raczej pozytywnie nastawieni. Rozmawiali ze sobą, wymieniali się pamiątkami, częstowali alkoholem. Raczej takie sceny były widoczne niż opisywane przez media bójki, ale one były dziełem kibiców Śląska Wrocław wobec Sevilli. Poza tym było spokojnie.

Niestety, Warszawa nie wykorzystała okazji do większej promocji miasta. W Polsce cały czas wydaje się organizatorom, że impreza kończy się w hali, na stadionie, a wszystko, co dzieje się dookoła nie jest ważne. Po części atmosferę warszawskiego finału popsuła pogoda. W dniu meczu było wietrznie, zimno, przenikliwie zimno, jak na koniec maja.

 

Źródło: własne, uefa.com, sport.pl, stadiony.net, eurosport.onet.pl, hppn.pl, pl.wikipedia.org, legia.net. Legia najlepsza jest… - Kolekcja klubów, tom 13, Katowice, Wydawnictwo GiA, 2013.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi