Wpisy z tagiem: reprezentacja polski

sobota, 19 sierpnia 2017
Sukces i niedosyt

Występ reprezentacji Polski podczas UEFA Euro 2016 budzi skrajne emocje. Niewątpliwie „Biało-Czerwoni” osiągnęli sukces jakim z całą pewnością jest awans do ostatniej ósemki turnieju. Gdyby przed turniejem ktoś powiedział, że odpadniemy w ćwierćfinale z późniejszym mistrzem Europy dopiero po rzutach karnych i nie przegramy żadnego z pięciu meczów, to potraktowalibyśmy go co najmniej jako niepoprawnego optymistę. Przed Euro byliśmy pełni obaw, a marzeniem był awans do fazy pucharowej. Okoliczności turnieju i gra Polaków powodują poczucie niedosytu. Przecież awans do półfinałowego meczu z Walią była na wyciągnięcie ręki. Tym bardziej szkoda, że nie wiadomo kiedy i czy w ogóle taka szansa jeszcze się powtórzy.

Radość_Polaków_po_karnych_ze_Szwajcarią

Radość Polaków po awansie do ćwierćfinału UEFA Euro 2016.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

Polacy nie byli drużyną, która dominowała w każdym meczu. Wręcz przeciwnie – z reguły kadrowicze Nawałki byli w defensywie, a tylko momentami potrafili przycisnąć rywala. Przyjemnie byłoby oglądać „Biało-Czerwonych” dających lekcję futbolu rywalom – stwarzających ciągłe zagrożenie pod bramką przeciwnika, a jednocześnie niepozwalających na zbyt wiele pod własną bramką. Tak nie było, ale trener Nawałka dostosował taktykę do umiejętności piłkarzy, którymi dysponował. Polacy zasłużyli na sukces, bo go wywalczyli. Dosłownie. Za sukcesem stała walka, zaangażowanie i serducho do gry. Nawałka stworzył drużynę, nie zbieraninę indywidualności, tylko zespół, który był jednością. Przy odrobinie szczęścia mogli awansować do półfinałów, ale zabrakło naprawdę, naprawę niewiele.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale nie można zapomnieć, że przez lata Polska nie uczestniczyła w wielkich imprezach, a jak już się udało, to występował doskonale znany schemat – mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Na francuskich boiskach to się zmieniło i choćby dlatego możemy mówić o sukcesie.

 

Źródło: własne, sportowefakty.wp.pl.

piątek, 18 sierpnia 2017
Niezasłużona krytyka Lewandowskiego podczas Euro 2016

Robert Lewandowski był niemiłosiernie krytykowany w trakcie trwania Euro 2016. Na krytykę nie zasłużył, a najdziwniejsze, że oprócz kibiców i dziennikarzy, krytykowali go także tzw. eksperci.

Ówczesnemu królowi strzelców Bundesligi zarzucano przede wszystkim, że nie strzelał bramek. Od Euro 2012 i przede wszystkim eliminacji do mundialu w Brazylii – ciągle to samo, czyli pretensje do „Lewego”, że strzelał mało goli. Inna sprawa, że tytułem króla strzelców eliminacji Euro 2016 rozbudził nadzieje i apetyty na kolejne strzeleckie popisy.

Od lat powtarzamy, że Lewandowski w klubie i Lewandowski w reprezentacji to dwaj inni piłkarze, ale sytuacja trochę się zmieniła, ponieważ w reprezentacji grają już lepsi i bardziej doświadczeni piłkarze niż w latach poprzednich, a sam Lewandowski stał się czołowym napastnikiem Europy. W reprezentacji oprócz tego, że może liczyć na doskonałe podania, stał się liderem, który wreszcie decyduje się na zagrania pełne pewności siebie, a chwilami nawet – bezczelności. Lewandowski, jak przystało na kapitana wziął na siebie ciężar gry, a chwilami przetrzymywanie piłki i jej rozgrywanie. To było doskonale widać w ostatnim eliminacyjnym meczu z Irlandią (2:1), ale także w trakcie trwania Euro 2016.

Radość_Lewandowskiego_po_golu_z_Portugalią

Radość Roberta Lewandowskiego po zdobyciu bramki w ćwierćfinale UEFA Euro 2016.

Źródło: sport.se.pl.

Lewandowski daje drużynie zdecydowanie więcej niż gdyby zachowywał się niczym lis pola karnego. Polska grała we francuskim turnieju raczej defensywnie, dlatego cofnięcie się Lewandowskiego i gra dalej od bramki rywala niż w przypadku meczów klubowych, było dla kadry pożyteczne. Dodatkowo, takie zachowanie polskiego napastnika i skupienie na siebie uwagi nawet kilku rywali spowodowało, że więcej swobody w grze mieli inni piłkarze, a zwłaszcza Arkadiusz Milik. Były piłkarz Górnika Zabrze marnował jednak doskonałe sytuacje strzeleckie i zachowywał się jak nieopierzony junior, a nie reprezentant Polski mający za sobą grę w Bundeslidze i Eredivisie. Milik strzelił gola z Irlandią Północną i został bohaterem, ale mógł dołożyć dwa kolejne. W meczu z Ukrainą w dwóch dobrych sytuacjach nie zdobył gola, w meczu z Niemcami w doskonałej sytuacji nie trafił głową w piłkę, a w meczu ze Szwajcarią nie trafił w pustą bramkę z szesnastu metrów. Część z tych sytuacji była następstwem gry Lewandowskiego, a już z całą pewnością sytuacja w meczu ze Szwajcarią. Milik miał sytuacje i pudłował, a Lewandowski nie miał sytuacji i był krytykowany! „Lewy” podkreślał w wywiadach, że trudno oczekiwać od niego bramek skoro nie ma sytuacji. Pierwszą idealną sytuację miał dopiero w trzecim meczu (z Ukrainą), ale gola nie strzelił. Jedyną bramkę zdobył natomiast w ćwierćfinale z Portugalią.

Oczekiwania wobec Lewandowskiego były ogromne i za nimi mógł skryć się Milik ze swoją fatalną skutecznością. Tak naprawdę na krytykę zasłużył bardziej Milik niż Lewandowski. Tłumaczenia, że Milik jest młody i ma przed sobą wielką karierę, zupełnie nie przyjmuję. Napastnik nie zawsze jest skuteczny i zdarzają mu się (nawet spektakularne) pudła, ale skuteczność Milika była zatrważająca. Chwilami można było odnieść wrażenie, że jego gra irytowała niektórych kolegów z boiska, a zwłaszcza Lewandowskiego. Milik może liczyć na parasol ochronny, bo przecież rozegrał najwięcej meczów w kadrze Adama Nawałki spośród innych powoływanych kadrowiczów, ale na konstruktywną krytykę zasłużył.

Tłumacząc jeszcze Lewandowskiego warto przypomnieć co „Przegląd Sportowy” pisał przed rozpoczęciem Euro 2016: „Polak w tym sezonie – wliczając gry dla Bayernu i reprezentacji – wystąpił w 59 meczach. W Bundeslidze nikt nie grał więcej (…). A wśród wszystkich piłkarzy z pola powołanych na EURO 2016 znajdziemy tylko dwóch, którzy mają bardziej okazały dorobek (…) zmęczenia się nie oszuka.”.

Epilog

W plebiscycie „France Football”, w którym przyznawana jest „Złota Piłka” (Ballon d'Or France Football), swoją drogą po raz pierwszy bez patronatu FIFA, Lewandowski zajął dopiero 16. miejsce, co skomentował na twitterze słowami: „le cabaret”. W obronie „France Football” stanął francuski dziennik „L’Equipe”, który wyjaśnił niska pozycję króla strzelców Bundesligi jednym trafieniem na Euro. A co do Arkadiusza Milka to niewykorzystywanie sytuacji bramkowym kontynuował w meczu eliminacyjnym z Kazachstanem, a następnie, pomimo dobrego początku, w Napoli. Jesienią 2016 r. doznał jednak kontuzji, która zahamowała jego rozwój piłkarski. Lewandowski zachwycał natomiast skutecznością w eliminacjach rosyjskiego mundialu, a koronę króla strzelców Bundesligi 2016/2017 przegrał w ostatniej kolejce. Krytyka spotykała go za mecze klubowe, a nie reprezentacyjne.

 

Źródła: własne, sport.se.pl. P. Langier, Lewy, piłkarz nie do zdarcia, „Przegląd Sportowy” z dnia 10 czerwca 2016 r., s. 10.

czwartek, 17 sierpnia 2017
Portugalia – rywal reprezentacji Polski podczas UEFA Euro 2016

Portugalia w drodze do ćwierćfinału UEFA Euro 2016, w którym zmierzyła się z Polską, w czterech poprzednich meczach, delikatnie mówiąc nie zachwyciła.

Portugalczycy w fazie grupowej zremisowali trzy mecze z Islandią (1:1), Austrią (0:0) i Węgrami (3:3), a w meczu 1/8 finału pokonali po dogrywce Chorwację 1:0. Oznacza to, że żadnego z czterech meczów nie wygrali w regulaminowym czasie gry!

Gra piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego była daleka od ideału. Przede wszystkim trudno było oprzeć się wrażeniu, że Portugalia gra podobnie, jak Grecja w pamiętnym Euro 2004, czyli defensywnie. Grecy podobnie grali w Euro 2012, gdy osiągnęli ćwierćfinał, a ich trenerem był obecny selekcjoner Portugalczyków, czyli Fernando dos Santos.

Do triumfu Hiszpanii w Euro 2008 mówiło się o Hiszpanii i Portugalii, że pięknie grali i przegrali, jak zwykle. Reprezentacje obu państw iberyjskich grały piękną piłkę tyle, że brakowało sukcesów. Tymczasem we francuskim Euro gra Portugalii, podobnie zresztą, jak Hiszpanii była toporna i nieprzyjemna do oglądania.

Irytacja_CR7

Czy to szczyt irytacji CR7?

Źródło: tvn24.pl.

Przede wszystkim uwagę na siebie zwracał Cristiano Ronaldo, który podobnie, jak podczas UEFA Euro 2012 był nieskuteczny. W czterech meczach udało mu się jednak zanotować dwa trafienia, choć w meczu z Austrią nie wykorzystał rzutu karnego. Ronaldo zachowywał się, jak samolubny arogant. Rugał kolegów, gdy popełniali błędy i nie podawali mu, a sam był niewiele lepszy. CR7 nie angażował się w grę defensywę, a w ofensywnie o czym była już mowa wcześniej, raził nieskutecznością.

Portugalczycy grali nieskutecznie, a frustracja z tego powodu prowadziła do błędów w obronie. Co było widać zwłaszcza w meczu z Węgrami, gdy formacja obronna popełniała karygodne błędy.

W dotychczasowym meczach Portugalia bardziej straszyła nazwą niż swoją grą, ale i tak była faworytem meczu z Polską.

 

Źródła: własne, polsatsport.pl, tvn24.pl. „Skarb Kibica Euro 2016” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 10 czerwca 2016 r., s. 146-149. „Skarb Kibica Euro 2016. Podsumowanie” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 13 lipca 2016 r.

sobota, 20 maja 2017
Dziwna przypadłość Legii prowadzonej przez Henninga Berga

W okresie, gdy trenerem Legii była Norweg Henning Berg, warszawski klub grał fatalnie w ostatnich meczach ligowych przed przerwą na mecze reprezentacji. Spośród ośmiu takich meczy Legia wygrała tylko jeden!

Berg został ogłoszony trenerem Legii w grudniu 2013 r. W pierwszym meczu poprzedzającym przerwę na mecz reprezentacji (marzec 2014, Polska – Szkocja 0:1) Legia przegrała z Jagiellonią, choć był to walkower spowodowany awanturami na trybunach. Nie mniej jednak Legia zagrała słabo, a bezbramkowy remis do przerwy był dla legionistów (z przebiegu meczu) dosyć korzystny. Kolejna przerwa, tym razem w maju przed meczem Niemcy – Polska (0:0), została poprzedzona efektowną wygraną nad Wisłą Kraków (5:0) przybliżającą Legię do drugiego z kolei Mistrzostwa Polski (2013, 2014).

H.Berg_sportwppl

Henning Berg.

Źródło: sport.wp.pl.

W nowym sezonie 2014/2015, Legia przegrała wszystkie trzy wyjazdowe mecze poprzedzające mecze reprezentacji – z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2 (wrzesień 2014, Gibraltar – Polska 0:7), z Piastem Gliwice 1:3 (październik 2014, Polska – Niemcy 2:0 i Polska – Szkocja 2:2) i Pogonią Szczecin 1:2 (listopad 2014, Gruzja – Polska 0:4 i Polska – Szwajcaria 2:2). W marcu 2015 r. Legia przegrała w Poznaniu z Lechem 1:2 tuż przed meczem Irlandia – Polska (1:1). W sezonie 2015/2016 było nieco lepiej bowiem Legia zremisowała dwa wyjazdowe mecze przed meczami reprezentacji – z Jagiellonią Białystok 1:1 (wrzesień 2015, Niemcy – Polska 3:1 i Polska – Gibraltar 8:1) i z Górnikiem Zabrze 2:2 (październik 2015, Szkocja – Polska 2:2 i Polska – Irlandia 2:1). W tych ośmiu meczach Legia zdobyła zaledwie pięć punktów na możliwych dwadzieścia cztery! Bilans Legii to 1 zwycięstwo, 2 remisy i 5 porażek, przy bramkach 12:15. Trochę Legię tłumaczy fakt, ale tylko trochę, że aż sześć z tych ośmiu meczów zagrała na wyjeździe, choć Legia prowadzona przez Jacka Magierę pokazała, że na wyjazdach można seryjnie zdobywać punkty. Dodatkowym utrudnieniem było zachowanie kibiców w jednym z domowych meczów i punkty stracone przy „zielonym stoliku”.

W analizie nie zostały uwzględnione ostatnie mecze w sezonie, ponieważ nie były one „przerwami na reprezentację”. Mecze zakończyły sezon, ale faktem jest, że po nich grała reprezentacja. Takie dwa mecze Legia rozegrała u siebie i oba wygrała – w czerwcu 2014 r. z Lechem Poznań 2:0 (przed meczem Polska – Litwa 2:1) i w czerwcu 2015 r. z Górnikiem Zabrze 2:0 (przed meczem Polska – Gruzja 4:0 i Polska – Grecja 0:0).

Wracając do Berga, to jego następca już w pierwszym meczu Legii przed przerwą na reprezentację doprowadził wojskowych do zwycięstwa. Stanisław Czerczesow poprowadził bowiem Legię do zwycięstwa nad Pogonią Szczecin (listopad 2015, Polska – Islandia 4:2, Polska – Czechy 3:1).

Berga już w Legii nie ma, więc Legia gra lepiej w meczach ligowych przez przerwami na reprezentację.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sport.wp.pl.

piątek, 21 kwietnia 2017
Kraków – miasto gospodarz Mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn Men’s EHF Euro 2016

Dawna stolica Polski była jedną z czterech aren Mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn rozgrywanych w Polsce w 2016 r., ale najważniejszą, bo rozegrano w niej najwięcej meczów, a w tym wszystkie decydujące o medalach.

W Krakowie rozegrano mecze pierwszej i drugiej fazy grupowej, a także fazy finałowej. Łącznie 19 meczów. We Wrocławiu rozegrano 17 meczów, a w Gdańsku i Katowicach po 6 meczów fazy grupowej. W Krakowie wszystkie swoje mecze rozgrywali Polacy. Tutaj także rozegrano mecz otwarcia i mecze fazy medalowej. Miejscem rozgrywania meczów była Tauron Arena nazwana na czas mistrzostw Areną Kraków. Została oddana do użytku w 2014 r., a na czas mistrzostw może pomieścić 15 tys. widzów. Zastosowanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych sprawiło, że można rozgrywać w niej 15 różnych dyscyplin sportu, a liczba widzów może sięgnąć nawet 18 tys. Obecnie to najpojemniejsza hala w Polsce, która zdystansowała hale w Łodzi i Gdańsku.

Kraków_EHF_Euro_2016_(1)

Arena Kraków przed meczem Polska – Chorwacja.

Miasto Kraków od początku postanowiło wykorzystywać halę do organizacji dużych i popularnych imprez sportowych prowadząc wręcz agresywną politykę przejmowania najważniejszych meczów siatkarskiej reprezentacji mężczyzn. W Arenie Kraków rozegrano mecze siatkarskiej Ligi Światowej (2014, 2015), Memoriału Huberta Jerzego Wagnera (2014) i siatkarskich mistrzostw świata (2014), a w perspektywie były turnieje finałowej Ligi Mistrzów (2016) i Ligi Światowej (2016) oraz kolejna edycja Memoriału Wagnera (2016). Jeśli chodzi o piłkę ręczną to krakowska arena gościła w 2015 r. mecze towarzyskie (Polska – Dania, Vive – PSG) i turniej międzynarodowy z udziałem reprezentacji Polski, Brazylii, Egiptu i Rumunii. Poza tym, rozegrano tutaj m.in. Mistrzostwa Świata I Dywizji w hokeju na lodzie (2015), mecze koszykówki (Gortat Team – Wojsko Polskie i Wisła Kraków – Galatasaray w Eurolidze kobiet) i mecz tenisa ziemnego Polska – Rosja w Pucharze Federacji (2015).  

Hala jest położona około 4 km od centrum miasta i jest dobrze umiejscowiona pod względem komunikacji. W pobliżu obiektu kursują zarówno autobusy, jak i tramwaje. Na czas mistrzostw dokonano pewnych zmian, aby kibicom jeszcze łatwiej było dotrzeć do obiektu. Nie bez znaczenia było również bezpłatne udostępnienie komunikacji posiadaczom biletów na mecze rozgrywane danego dnia. Dużym ułatwienie dla kibiców było (odpłatne) udostępnienie podziemnego parkingu, choć szkoda, że parking nie jest bezpośrednio połączony z halą.

Kraków_EHF_Euro_2016_(2)

Wieża Ratuszowa z flagami uczestników turnieju.

Kraków_EHF_Euro_2016_(3)

Kraków, jak również region Małopolski wykorzystały mistrzostwa Europy do promocji. Nie może więc dziwić, że na rynku najważniejszego polskiego miasta mistrzostw Europy umieszczono flagi wszystkich uczestników turnieju i flagi z logo mistrzostw. Miasto Kraków podkreśliło w ten sposób znaczenie turnieju i jego powiązanie z turystyką. Kraków zachęcał kibiców do odwiedzenia najbardziej znanych zabytków takich, jak Wawelskie Wzgórze z Zamkiem Królewskim, Rynek Główny (największy plac miejski średniowiecznej Europy, zachowany w niezmienionym kształcie od XIII wieku), Sukiennice, Kościół Mariacki, Brama Floriańska, Ulica Kanoniczna. Wartym zobaczenia na pewno była także wystawa szopek noworocznych w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, a także (trochę przereklamowane) Podziemia Rynku Głównego, Kopiec Kościuszki i Muzeum AK. Z reguły zwiedzanie Krakowa łączone jest z innymi turystycznymi wizytówkami Małopolski, jak kopalnie soli w Bochni i Wieliczce oraz obóz w Auschwitz.

Miasto świetnie wywiązało się z roli gospodarza i czekać należy na kolejne duże imprezy rozgrywane w Tauron Arenie.

 

Źródła: własne, mhk.pl, pl.wikipedia.org. Przewodnik kibica. Men’s EHF Euro 2016 Poland. Kraków, pol2016.ehf-euro.com. Handball nr 12 (104) 2015, s. 15 i 23. Skarb Kibica. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn Polska 2016 – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 15 stycznia 2016 r, s. 10.

czwartek, 20 kwietnia 2017
Polacy zagrali w Grupie Światowej Pucharu Davisa 2016!

W dniach 4-6 marca 2016 r. w gdańskiej Ergo Arenie reprezentacja polskich tenisistów przegrała 2:3 z Argentyną w historycznym, bo pierwszym swoim meczu, w Grupie Światowej Pucharu Davisa.

Pierwszy mecz w ramach Pucharu Davisa Polacy rozegrali już w 1925 r. (0:5 z Wielką Brytanią), ale dopiero we wrześniu 2013 r. wystąpili (po raz pierwszy w historii) w meczu barażowym o Grupę Światową Pucharu Davisa. Po zwycięstwach nad Słowenią (3:2, Wrocław) i RPA (3:1, Zielona Góra) odbili się jednak od ściany. Porażka 1:4 z Australią na warszawskim Torwarze była wysoka, aczkolwiek zasłużona.

W 2014 r. wszyscy byliśmy przekonani, że przy dobrej postawie Jerzego Janowicza i niezawodnym polskim deblu powtórzenie tego wyniku jest prawie pewne. A tymczasem po pokonaniu Rosji (3:2, Moskwa) przyszło rozczarowanie i kłótnia Janowicza po meczu z Chorwacją (1:3, Warszawa), zresztą też rozegranym na Torwarze. Wreszcie w  2015 r. Polacy dopięli swego. Pokonali kolejno Litwę (3:2, Płock), Ukrainę (3:1, Szczecin) i Słowację (3:2, Gdynia) we wrześniowym barażu o Grupę Światową. Zwycięstwo i awans zawdzięczają sobie, bo nikt go nie sprezentował, ale przyznać trzeba, że mieli sporo szczęścia w losowaniu. Słowacja zajmowała bowiem najniższe miejsce w rankingu spośród reprezentacji, które były rozstawione.

Polska_-_Argentyna_Davis_Cup_plakat

Źródło: tenispolski.pl.

Przygotowania do historycznego meczu nie przebiegały jednak tak, jak można było się tego spodziewać. Zarówno, jeśli chodzi o dyspozycję sportową polskich tenisistów, jak i o kwestie organizacyjne w postaci szybkiego kortu.

Nie jest żadną tajemnicą, że daviscupowa reprezentacja Polski jest uzależniona od Jerzego Janowicza, a tymczasem polska rakieta nr 1 była kontuzjowana. Co gorsza sytuacja pozostałych polskich singlistów nie była najlepsza. Michał Przysiężny też był kontuzjowany, a Łukasz Kubot trenował tylko debla i nie był gotowy na wyzwanie gry w singla w Pucharze Davisa.

Przysiężny po kontuzji jednak zagrał, ale przystępował po przerwie do rywalizacji z rankingiem ATP – 318! „Przegląd Sportowy” podkreślał, że lepszy ranking miały pierwsze rakiety takich tenisowych mocarstw jak Barbados i Salwador! Druga singlowa rakieta to Hubert Hurkacz – 602. Jeśli chodzi o Argentyńczyków to Leonardo Mayer – 41., Guido Pella – 42. Nawet debliści – Carlos Berlocq (141.) i Renzo Olivo (167.) byli lepsi od obu Polaków.

Aleksander Charpantidis, drugi trener kadry Polki i Michała Przysiężnego, tłumaczył Polaka, który doznał dwóch singlowych porażek mówiąc, że „niewielu tenisistów byłoby w stanie zagrać dwa długie mecze po czteromiesięcznej przerwie i jedynie kilku treningach” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Polacy przegrali 2:3, ale przyznać trzeba, że drugi punkt zdobyli, gdy było już pozamiatane, a Hurkacz pokonał Olivo w dwusetowym pojedynku. Porażka z Argentyną nie była jedynie porażką sportową. Potężny cios za organizację meczu przyszedł kilka miesięcy później, choć wydawało się, że problem został rozwiązany.

Polska_-_Argentyna_Davis_Cup_przed_meczem_deblistów

Przed meczem deblistów.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

Superszybki kort, jaki na mecz z Albicelestes przygotowali Polacy miał być szansą dla „Biało-Czerwonych”, a tymczasem… oprotestowali go goście. Delegat Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF – International Tennis Federation) zbadał kort i uznał, że mieści się on w dopuszczalnych granicach. „Na tak szybkim korcie, jak w Ergo Arenie, nie rywalizuje się już dziś praktycznie nigdzie na świecie.” pisał „Przegląd Sportowy”. Wydawało się, że sprawa jest załatwiona, a tymczasem na początku lipca 2016 r. ITF ogłosiła, że za nieregulaminową nawierzchnię w meczu z Argentyną, „Biało-Czerwoni” zostają ukarani: (1) odjęciem 2000 punktów rankingowych, co spowodowało spadek w rankingu o ponad 30 miejsc, (2) utratą prawa do organizacji kolejnego meczu Pucharu Davisa i wyboru nawierzchni oraz (3) grzywną w wysokości 62 300 euro. Prezes PZT, Jacek Muzolf, nie chciał komentować sprawy, natomiast członek zarządu, Maciej Stańczuk powiedział m.in.: „Oczywiście, ta sytuacja to lekcja dla związku. Nie powinniśmy w przyszłości za bardzo ryzykować.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl). Ryzyko było niewspółmierne do kary, a lekcja okazała się niezwykle droga.

Warto jeszcze dodać, że Argentyna po pokonaniu Polski już się nie zatrzymała i po wygraniu trzech wyjazdowych meczów z Włochami (3:1, Pesaro), Wielką Brytanią (3:2, Glasgow) i Chorwacją (3:2, Zagrzeb) po raz pierwszy w historii sięgnęła po Puchar Davisa. Wcześniej Argentyńczycy czterokrotnie wystąpili w finale (1981, 2006, 2008, 2011).

 

Źródła: własne, daviscup.com, sportowefakty.wp.pl, tenispolski.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org. Kończę z singlem – wywiad red. Bartosza Gębicza z Łukaszem Kubotem, „Przegląd Sportowy” z dnia 8-9 sierpnia 2015 r., s. 16-17. Biało-czerwoni w elicie!, „Przegląd Sportowy” z dnia 21 września 2015 r., s. 27.B. Gębicz, Brakuje im zdrowia, „Przegląd Sportowy” z dnia 15 lutego 2016 r., s. 27. B. Gębicz, Wielki sprawdzian charakteru, „Przegląd Sportowy” z dnia 4 marca 2016 r., s. 26.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Indywidulane statystyki EHF Euro 2016

Najlepszym zawodnikiem Mistrzostw Europy w piłce ręcznej rozegranych w Polsce w 2016 r. został Hiszpan, Raul Entrerrios. Do „siódemki” turnieju wybrano Michała Jureckiego, który w kilku klasyfikacjach zajął wysokie miejsca.

Do najlepszej drużyny turnieju wybrano następujących zawodników:

Andres Wolff (Niemcy) – najlepszy bramkarz,

Henrik Mollgaard (Dania) – najlepszy obrońca,

Michał Jurecki (Polska) – najlepszy lewy rozgrywający,

Sander Sagosen (Norwegia) – najlepszy środkowy rozgrywający,

Johan Jakobsson (Szwecja) – najlepszy prawy rozgrywający,

Manuel Strlek (Chorwacja) – najlepszy lewoskrzydłowy,

Julen Aguinagalde (Hiszpania) – najlepszy obrotowy,

Tobias Reichmann (Niemcy) – najlepszy prawoskrzydłowy.

Raul Entrerrios (Hiszpania) – MVP (najlepszy zawodnik turnieju).

All_Star_Team_EHF_Euro_2016

Najlepsi zawodnicy turnieju.

Źródło: handball-planet.com.

Oprócz wyboru polskiego piłkarza – Michała Jureckiego, szczególną uwagę należy zwrócić na fakt, że wśród najlepszych dziewięciu zawodników starego kontynentu znalazło się aż czterech piłkarzy Vive Tauron Kielce (Jurecki, Strlek, Aguinagalde i Reichmann).

Statystyki formacji ofensywnej

Najlepszym strzelcem Mistrzostw Europy w Polsce był Valero Rivera (Hiszpania) z 48 golami przed piłkarzem Vive Tauron Kielce – Tobiasem Reichmannem (Niemcy) – 46 goli i Kristianem Bjornsenem (Norwegia) – 43 gole. Miejsca tuż za podium zajęli: inny piłkarz z Kielce – Manuel Strlek (Chorwacja) – 43 gole i superstrzelec z Macedonii, czyli Kirył Lazarov – 42 gole. Najlepsi z Polaków – Karol Bielecki i Michał Jurecki zajęli 7. miejsce z dorobkiem 34 goli.

Spośród piłkarzy, którzy zdobyli ponad 20 goli zdecydowanie najczęściej rzucał Lazarov – 79 razy, co było do przewidzenia, bo to najlepszy i najbardziej doświadczony piłkarz Macedonii. Kolejny w tej klasyfikacji – Bielecki oddał trzynaście rzutów mniej, mimo że zagrał w dwóch spotkaniach więcej. Pierwszą „trójkę” uzupełniają Rivera i Sander Sagosen (Norwegia), którzy oddali 62 strzały.

Najlepszą skutecznością może pochwalić się Zlatko Horvath (Chorwacja) – 82% przed Andersem Eggertem Magnussenem (Norwegia) – 81% i Strlekiem – 80%. Najwyższą średnią bramek na mecz miał Lazarov – 7,0 przed Borysem Puchowskim (Białoruś) – 6,2 oraz Petarem Nenadicem (Serbia), Valero Riverą (Hiszpania) i Zarko Sesumem (Serbia) po 6,0. Tobias Reichmann zajął 6. miejsce (5,8), Strlek 10. (5,4), a najlepsi z Polaków – Bielecki i Jurecki 17. (4,9).

Najwięcej asyst zanotował Domagoj Duvnjak (Chorwacja) – 46 przed Sagosenem – 40 i Mikkelem Hansenem (Dania) – 38. Najlepszy z Polaków Michał Jurecki zajął 11. miejsce, mając na koncie 27 asyst. Tylko dwie asysty mniej i dwa miejsca niżej to dorobek rozgrywającego Orlen Wisły Płock – Dmitrija Żytnikowa.

Klasyfikacja „kanadyjska”, w której o kolejności decyduje suma bramek i asyst wygląda niemal identycznie, jak klasyfikacja asystentów. Najwięcej punktów (po 71) zdobyli Duvnjak (25 bramek + 46 asyst) i Hansen (33 bramki + 38 ayst). Trzecie miejsce zajął Sagosen – 69 punktów (29 bramek + 40 asyst), a tuż za podium znalazł się Michał Jurecki! Bilans Polaka to 61 punktów (34 bramki + 27 asyst). Najlepsi strzelcy, czyli Rivera i Reichmann zanotowali tylko po dwie asysty i w klasyfikacji zajęli odpowiednio 11. i 14. miejsce. Strlek miał 3 asysty i zajął 18. miejsce wspólnie ze swoim klubowym kolegą Bieleckim – 46 punktów (34 bramki + 12 asyst).

Raul_Enterrios_MVP_2016

Raul Entrerrios (Hiszpania) – MVP Men’s EHF Euro 2016.

Źródło: pol2016.ehf-euro.com.

Statystyki formacji defensywnej

W klasyfikacji obrońców zwyciężył Finn Lemke (Niemcy) – 18 punktów (12 bloków + 6 przechwytów) przed Jakovem Gojunem (Chorwacja) – 15 (10 bramek + 5 przechwytów) oraz Duvnjakiem – 12 (2 + 10) i Tobiasem Karlssonem (Szwecja) – 12 (10 +2). Piotr Grabarczyk zajął 5. miejsce z 11 punktami (6 + 5). Klasyfikacja średniej punktów w obronie kształtuje się następująco: Lemke – 2,3 pkt, Gojun – 1,9 i Aleksander Czernoiwanow (Rosja) – 1,8. Grabarczyk zajął 8. miejsce (1,6 pkt).

Najlepszą skuteczność wśród bramkarzy wykazał się Vincent Gerard (Francja) – 37% przed Wiktorem Kiriejew (Rosja) i Andreasem Wolffem (Niemcy) – po 36%. Sławomir Szmal z 32% zajął dopiero 11. miejsce. Najwięcej strzałów oddano na bramkę strzeżoną przez Wiaczesława Sałdacenkę (Białoruś) – 232, Wolffa – 224 i Szmala – 209. Najwięcej strzałów obronił Wolff – 81 przed Sałdacenką – 79 i Kiriejew – 74.

Najlepszą skutecznością obronionych rzutów karnych (37%) popisało się jednocześnie trzech bramkarzy – Szmal, Sałdacenka i Niklas Landin Jacobsen (Szwecja). Najwięcej karnych obronił Szmal – 10, a trzech innych bramkarzy – 7 (Landin, Sałdacenka i Iban Stevanović z Chorwacji). Należy jednak zauważyć, że to Szmal najczęściej miał okazję do obrony rzutu karnego – aż 27, a poza tym Mattias Andersson (Szwecja) – 25 i Ole Erevik (Norwegia) – 21.

Domagoj_Duvnjak_2016

Domagoj Duvnjak (Chorwacja) – statystycznie najbardziej wszechstronny piłkarz turnieju.

Źródło: zprp.pl.

Statystyki kar

Największą średnią kar na mecz miał Mijajlo Marsenić (Serbia) – 5,7 min. Kolejne miejsca w tej mało chlubnej klasyfikacji zajęli Vid Poteko (Słowenia) – 4,3 min. i Ilija Brozović (Chorwacja) – 4,0 min. Najwyższe miejsce z Polaków w tej klasyfikacji – 11. zajął Piotr Grabarczyk – 2,9 min. Najwięcej kar dwuminutowych – 11 otrzymał Hendrik Pekeler (Niemcy). Trzy kary mniej otrzymał Piotr Grabarczyk, a siedem kar pięciu innych zawodników.

Podsumowanie

Raul Entrerrios został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, choć w żadnej z klasyfikacji indywidualnych nie znalazł się na wysokim miejscu. Taki wybór kibiców i ekspertów panelu EHF tylko potwierdza, że statystyki, choć są ważne, to nie najważniejsze i nie decydują o wszystkim. Na uwagę zasługuje także wszechstronność Domagoja Duvnjaka. Jeśli chodzi o Polaków, to Sławomir Szmal należał do najlepszych bramkarzy, ale tylko w bronieniu rzutów karnych. Michał Jurecki należał do czołowych zawodników w klasyfikacji kanadyjskiej, ale jako strzelec też był wysoko.

 

Źródła: własne, pol2016.ehf-euro.com, handball-planet.com, zprp.pl, pl.wikipedia.org.

niedziela, 16 kwietnia 2017
Kompromitacja w meczu z Chorwacją na drodze do medalu

Ostatni dzień fazy zasadniczej Mistrzostw Europy w piłce ręcznej rozgrywany 27 stycznia 2016 r. w Krakowie przyniósł kompromitującą porażkę Polaków z Chorwacją i niespodziewany awans Norwegii do półfinału.

Zanim rozpoczęły się mecze, których stawką był awans do półfinałów na boisku pojawiły się najsłabsze w grupie I reprezentacje Macedonii i Białorusi. Faworytem byli Macedończycy, którzy mieli na swoim koncie jeden punkt. Pierwszą bramkę zdobyli jednak Białorusini (Andriej Jurynok), a w 7. minucie prowadzili 3:1. Wynik oscylował wokół remisu, a żadna z drużyn nie mogła osiągnąć większej przewagi niż dwie bramki. Na przerwę nasi wschodni sąsiedzi schodzili z prowadzeniem 14:13.

2016.01.27_EHF_Euro_(1)

Wydawało się, że kwestią czasu jest odrobienie przez Macedończyków tej minimalnej straty. Tymczasem przez pierwsze pięć minut drugiej połowy Białorusini zdobyli cztery bramki i prowadzili już 18:13. Wprawdzie Kirył Lazarov zmniejszył stratę do czterech bramek, ale w odpowiedzi Białorusini zdobyli dwie kolejne (20:14) osiągając największą, bo sześciobramkową przewagę. Piłkarze z Bałkanów stopniowo zmniejszali jednak przewagę, ale ostatecznie przegrali 29:30. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że Macedończykom trochę brakowało motywacji, zaś Białorusini grali bez presji, bez obciążeń i pewnie dlatego swobodnie zwiększali przewagę. Ze swoich obowiązków wśród Macedończyków świetnie wywiązał się największy gwiazdor, czyli Lazarov, który zdobył dziesięć bramek. Lepszy od niego był jednak Białorusin Borys Puchowski zdobywca jedenastu bramek.

2016.01.27_EHF_Euro_(2)_Kirył_Lazarov

Kirył Lazarov wykonuje rzut karny.

27 stycznia 2016 r., godz. 16:00, Kraków Arena (Tauron Arena)

Macedonia – Białoruś 29:30 (13:14)

XII Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, III kolejka fazy głównej, Grupa I,

Macedonia: 16. Borko Ristovski, 10. Daniel Dupjachanec – 3. Dejan Manaskov 4, 5. Stojance Stoilov 2, 7. Kirił Lazarov 10, 8. Vlatko Mitkov, 9. Ace Jonovski, 14. Velko Markoski 1, 18. Naumche Mojsovski 2, 21. Nemanja Pribak 3, 22. Goce Georgievski 3, 23. Filip Lazarov, 26. Goce Ojleski 2, 27. Filip Kuzmanovski, 33. Zharko Peshevski 2.

Nie grał: 13. Filip Mirkulovski.

Trener: Ivica Obrvan.

Białoruś: 16. Wiaczesław Sałdacenka – 3. Władysław Kulesz 5, 5. Aleksiej Chadkewicz 4, 6. Wiktor Zajcew, 10. Borys Puchowski 11, 17. Dmitrij Nikulenkow, 23. Andriej Jurynok 5, 24. Maksym Baranow 3, 25. Anton Prakapenia, 50. Artiom Karalek 2, 55. Aleksander Titow.

Nie grali: 1. Aleksiej Kiszow – 19. Aleksander Pacykailik.

Trener: Jurij Szewcow.

Rzuty karne: Macedonia 1/2, Białoruś 4/4.

Kary: Macedonia – 4 min., Białoruś – 10 min.

Sędziowali: Z. Stolarovs i R. Licis (Łotwa)

Widzów: 3.100.

 

Drugie spotkanie rozgrywane tego dnia w krakowskiej arenie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami, bowiem faworyzowana Francja prowadziła w dziesiątej minucie z Norwegią 5:2. Siedem minut później po golu Michaela Guigou „Trójkolorowi” prowadzili 7:4, ale później Norwegowie grali zdecydowanie lepiej. Zdobyli cztery kolejne gole i objęli prowadzenie 8:7. Do końca pierwszej połowy trwała wyrównana walka, z której zwycięsko wyszli Skandynawowie (12:11).

2016.01.27_EHF_Euro_(3)_Nikola_Karabatić

Nikola Karabatić w natarciu.

Druga „połówka” była wyrównana, ale tylko do 41. minuty, gdy Norwegia prowadziła 18:17. Od tego momentu Norwegowie mieli co najmniej dwa gole przewagi, a najwyższą sześciobramkową przewagę osiągnęli w 55. minucie, gdy prowadzili 28:22. Ostatecznie wygrali różnicą pięciu bramek (29:24).

2016.01.27_EHF_Euro_(4)_Luc_Abalo

Luc Abalo przygotowuje się do wykonania rzutu wolnego.

Norwegowie zagrali szczelniej i agresywniej w obronie niż Francuzi, a poza tym byli skuteczniejsi (66% przy 56% „Trójkolorowych”) i w tym należy upatrywać ich sukcesu. Francuzi nie mogą zasłaniać się nieobecnością w polskim turnieju Williama Accambraya i Mathieu Grebille, ponieważ największe gwiazdy wystąpiły w Krakowie (Omeyer, Karabatić, Sorhaindo, Abalo, Narcisse i Guigou).

Porażka z Norwegią z połączeniu w wynikiem ostatniego meczu tej grupy (Polska – Chorwacja) przerwały złotą serię „Tricolores”, którzy wygrali dwie ostatnie duże imprezy, czyli mistrzostwa Europy (2014) i mistrzostwa świata (2015), a warto wspomnieć, że ostatnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie (2012) także padły łupem Francuzów. Norwegia natomiast osiągnęła historyczny sukces awansując do półfinału. Do tej pory najbliżej medalu w wielkiej imprezie byli w 2008 r., gdy w Mistrzostwach Europy rozgrywanych w ojczyźnie zajęli szóste miejsce.

2016.01.27_EHF_Euro_(5)

Radość Norwegów.

27 stycznia 2016 r., godz. 18:15, Kraków Arena (Tauron Arena)

Francja – Norwegia 24:29 (11:12)

XII Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, III kolejka fazy głównej, Grupa I,

Francja: 16. Thierry Omeyer, 12. Vincent Gerard – 6. Guy Olivier Nyokas 1, 8. Daniel Narcisse 7, 13. Nikola Karabatić 3, 14. Kentin Mahe 1, 19. Luc Abalo 4, 20. Cedric Sorhaindo, 21. Michael Guigou 5, 22. Luka Karabatić, 28. Valentin Porte 3, 29. Benoit Kounkoud.

Nie grali: 5. Nedim Remili, 11. Samuel Honrubia, 23. Ludovic Frabregas, 25. Theo Derot.

Trener: Claude Onesta.

Norwegia: 12. Ole Erevik – 5. Sander Sagosen 4, 7. Joakim Hykkerud 2, 8. Bjarte Myrhol 4, 9. Petter Overby, 11. Erlend Mamelund, 15. Kent Robin Tonnesen 6, 17. Magnus Jondal 4, 19. Kristian Bjornsen 5, 24. Christian O’Sullivan, 27. Harald Reinkind, 89. Espen Lie Hansen 4.

Nie grali: 16. Espen Christensen – 6. Thomas Kristensen, 20. Andre Lindboe, 21. Magnus Gullerud.

Trener: Christian Berge.

Rzuty karne: Francja 3/4, Norwegia 3/4.

Kary: Francja – 6 min., Norwegia – 14 min.

Sędziowali: L. Geipel i M. Helbig (Niemcy).

Widzów: 10.200

 

Wynik spotkania Francja – Norwegia sprawił, że Polakom do awansu do półfinału wystarczała nawet czterobramkowa porażka, ale nie niższa niż 27:31. Chorwaci potrzebowali przynajmniej dziesięciu goli przewagi przy wyniku nie niższym niż 34:24, dlatego Manuel Strlek mówił przed meczem: „Taki wynik to science fiction” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl). Wydawało się więc, że „Biało-czerwoni” są w komfortowej sytuacji, skoro mogą nieznacznie przegrać, ale w to, co się stało później po prostu trudno uwierzyć. Może Chorwatów zmobilizowała obecność na meczy Prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović?

2016.01.27_EHF_Euro_(6)

Polacy źle zaczęli mecz, ale czy ktoś mógł przypuszczać, że może być jeszcze gorzej? Pierwsza bramkę gospodarze zdobyli dopiero w… dziesiątej minucie (!) przy stanie 0:3. Po kwadransie wynik brzmiał 1:5. Wprawdzie w 19. minucie było 4:6, ale od tej pory strata Polaków wynosiła co najmniej trzy gole. Pierwszą część spotkania zakończyliśmy ze stratą pięciu goli (10:15).

Początek drugiej połowy był dla Polaków jeszcze gorszy, co brutalnie rozwiało szanse na awans do półfinału. Pierwsza bramkę w tej części gry Polacy zdobyli w… jedenastej minucie (!), podczas gdy Chorwaci od gwiazdka wznawiającego drugą „połówkę” trafili aż osiem razy! Wynik brzmiał wówczas 10:23. Demolka trwała w najlepsze, a w 47. minucie Chorwaci osiągnęli najwyższe, bo siedemnastobramkowe (13:30) prowadzenie w meczu. Polacy przebudzili się na chwilę i zdobyli pięć kolejnych goli, ale to był tylko przebłysk w fatalnej grze. Ostatecznie Polacy przegrali 23:37, co dało Chorwatom siódmy z rzędu awans do półfinału Mistrzostw Europy. Przed meczem wydawało się, że wysokie zwycięstwo Chorwatów jest praktycznie niemożliwe.

2016.01.27_EHF_Euro_(7)

Radość Chorwatów...

Analizując mecz trzeba powiedzieć, że wśród „Biało-czerwonych” zawiedli kompletnie wszyscy. Polacy w tym meczu przegrali chyba przede wszystkimi z samymi sobą. Nie wytrzymali presji i okazało się, że najsłabszym elementem polskiego zespołu jest słaba psychika. Polakom nie wychodziło dosłownie wszystko. Marnowali dogodne sytuacje strzeleckie (swoją drogą nie było ich zbyt wiele), a nawet rzuty karne. Chorwaci postawili bardzo szczelną obronę, której gospodarze nie potrafili sforsować. Dodatkowo, skutecznie zaprezentowali się chorwaccy bramkarze, a właściwie Ivan Stevanović, który obronił 37% rzutów podczas, gdy Sławomir Szmal i Piotr Wyszomirski zaledwie 18%. Skuteczność Polaków w ataku wyniosła 53% przy 74% Chorwatów. Poza tym, przejęcia piłki i zabójczo szybkie kontrataki spowodowały, że aż dwadzieścia bramek dla gości zdobyli skrzydłowi – Strlek 11 (przy 100% skuteczności!), Horvath 5 i Cupić 4. Chorwaci zagrali najlepszy mecz w turnieju, zaś Polacy absolutnie najgorszy.  

2016.01.27_EHF_Euro_(8)

…i smutek Polaków.

Kamil Syprzak mówił po meczu, że Polacy zostali odcięci od rzutów, zaś Michael Biegler wziął porażkę na siebie. Najdalej poszedł jednak Marek Panas, były reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata w 1982 r. – Gorzej już grać w piłkę ręczną nie można! To spotkanie obnażyło aktualny stan polskiego szczypiorniaka. Miałem wrażenie, że nam nie zależało na awansie do fazy finałowej.”. Polacy rozegrali najgorszy mecz przed własną publicznością w historii polskiego handballa.

2016.01.27_EHF_Euro_(9)

Niespodziewany, koszmarny i kompromitujący wynik, który przejdzie do historii polskiej, ale także europejskiej piłki ręcznej.

2016.01.27_EHF_Euro_(10)

Okładka „Przeglądu Sportowego” dzień po meczu.

 

27 stycznia 2016 r., godz. 20:30, Kraków Arena (Tauron Arena)

Polska – Chorwacja 23:37 (10:15)

XII Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, III kolejka fazy głównej, Grupa I,

Polska: 1. Sławomir Szmal, 16. Piotr Wyszomirski – 6. Przemysław Krajewski 3, 8. Karol Bielecki 4, 11. Adam Wiśniewski 3, 15. Michał Jurecki 1, 17. Bartosz Konitz 1, 18. Piotr Grabarczyk, 19. Rafał Gliński 2, 23. Kamil Syprzak 1, 26. Michał Daszek 4, 28. Maciej Gębala, 45. Michał Szyba 3, 49. Piotr Chrapkowski 1.

Nie grał: 29. Jakub Łucak.

Trener: Michael Biegler (Niemcy)

Chorwacja: 1. Ivan Stevanović, 25. Mirko Alilović – 3. Marino Marić 7, 5. Domagoj Duvnjak 1, 8. Marko Kopljar 3, 10. Jakov Gojun, 13. Zlatko Horvath 5, 18. Igor Karacić, 21. Kresimir Kozina, 26. Manuel Strlek 11, 27. Ivan Cupić 4, 29. Antonijo Kovacević, 31. Luka Sebetić 2, 32. Ivan Slisković 4.

Nie grali: 30. Marko Mamić, 33. Luka Cindrić.

Trener: Zeljko Babić.

Rzuty karne: Polska 3/5, Chorwacja 3/5.

Kary: Polska – 12 min., Chorwacja – 10 min.

Sędziowali: M. Gjeding i M. Hansen (Dania)

Widzów: 15.000

-----------------------------

Mistrzostwo Europy 2016 niespodziewanie wywalczył reprezentacja Niemiec, która w meczu finałowym pokonała faworyzowaną Hiszpanię 24:17. Brązowy medal przypadł Chorwacji, która zwyciężyła rewelacyjną Norwegię 31:24. Polacy zakończyli turniej na rozczarowującej 7. pozycji.

 

Źródła: własne, pol2016.ehf-euro.com, eurosport.onet.pl, sport.pl, sportowefakty.wp.pl. „Przegląd Sportowy” z dnia 28 stycznia 2016 r., s. 1-5.

niedziela, 02 kwietnia 2017
Geograficzne spojrzenie na EHF Euro 2016

W Mistrzostwach Europy w piłce ręcznej mężczyzn wystąpiło szesnaście reprezentacji, ale analiza mapy Europy dostarcza ciekawych wniosków.

Wszystkie reprezentacje grupują się w trzech regionach. Po pierwsze, północ Europy, czyli państwa nordyckie (Islandia, Norwegia, Szwecja i Dania). Zabrakło tylko Finlandii, która robi postępy. We wstępnej fazie grupowej zdecydowanie wygrała grupę z Luksemburgiem i Cyprem, a następnie sensacyjnie odprawiła Rumunię w fazie play-off. W głównej fazie grupowej poniosła jednak osiem porażek w meczach z Hiszpanią, Niemcami i Austrią.

Mapa_Europy

Źródło: swiatmap.pl.

Po drugie, uczestnicy mistrzostw Europy reprezentowali Bałkany (Węgry, Chorwacja, Słowenia, Serbia, Czarnogóra i Macedonia). Z państw byłej Jugosławii zabrakło tylko Bośni i Hercegowiny i Kosowa, które nie występowało w eliminacjach. Bośnia i Hercegowina czeka na debiut w Euro, ale ma za sobą debiut w mistrzostwach świata i wielu świetnych zawodników, więc awans do Euro może być tylko kwestią czasu. Z drugiej strony Bośniacy zawiedli w eliminacjach (wygrali i przegrali (!) z Litwą, dwa razy zremisowali z Białorusią i dwukrotnie przegrali z Danią).

Logo_EHF_2016_(4)

Źródło: wroclaw.pl.

Po trzecie, w Euro uczestniczyły reprezentacje państw, które leżą obok siebie wzdłuż całej Europy – Hiszpania, Francja, Niemcy, Polska, Białoruś i Rosja.

Ciekawe, czy ta tendencja i w jakich proporcjach zostanie powtórzona podczas kolejnych mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn?

 

Źródła: własne, swiatmap.pl, wroclaw.pl. Skarb Kibica. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn Polska 2016 – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 15 stycznia 2016, s. 14-19.

sobota, 01 kwietnia 2017
Statystyki przed EHF Euro 2016

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn to chyba jedna z czterech najpopularniejszych cyklicznych imprez w grach zespołowych rozgrywana w Europie (obok UEFA Euro, Euro Basketu i Euro Volley). Przyznanie organizacji tej imprezy Polsce, to spore wyróżnienie, ale także docenienie umiejętności organizacji dużych imprez. Przed rozpoczęciem turnieju warto przyjrzeć się statystykom, które dostarczają ciekawego materiału do analizy.

Logo_EHF_Euro_2016

Źródło: denta-med.com.pl.

Historia Mistrzostw Europy (Men’s EHF Euro)

Mistrzostwa Europy są rozgrywane dopiero od 1994 r., mimo że Mistrzostwa Świata są rozgrywane od 1938 r. (kolejna edycja dopiero w 1954 r.), a na Igrzyskach Olimpijskich piłka ręczna zadebiutowała już w 1936 r. (a później była rozgrywana dopiero w 1972 r.).

Pierwsze trzy edycje zostały rozegrane na przełomie maja i czerwca. W 2000 r. turniej po raz pierwszy rozegrano zimą z uwagi na konkurencję piłkarskich mistrzostw i zmęczenie zawodników intensywnym sezonem klubowym. Od 2002 r. w turnieju uczestniczy 16 drużyn, a wcześniej występowało 12.

Pierwsze pięć edycji zdominowała Szwecja (4 złote medale i 4. miejsce), Rosja (1 złoty, 2 srebrne oraz 4. i 5. miejsce) i Hiszpania (2 srebrne i 1 brązowy). Ostatnie pięć edycji to z kolei dominacja Francji (3 złote i 1 brązowy medal), Danii (2 złote, 1 srebrny, 1 brązowy i 5. miejsce) oraz Chorwacji, która pięciokrotnie docierała do fazy półfinałów, ale wywalczyła tylko 2 srebrne i 1 brązowy medal.

We wszystkich jedenastu edycjach wystąpiły cztery reprezentacje – Hiszpania, Francja, Chorwacja i Rosja.

Klasyfikacja medalowa

  1. Szwecja 4 – 0 – 0
  2. Francja 3 – 0 – 1
  3. Dania 2 – 1 – 3
  4. Rosja 1 – 2 – 0
  5. Niemcy 1 – 1 – 1
  6. Hiszpania 0 – 3 – 2
  7. Chorwacja 0 – 2 – 2
  8. Serbia 0 – 1 – 1
  9. Słowenia 0 – 1 – 0
  10. Islandia 0 – 0 – 1

Medale_EHF_Euro_2016

Medale Mistrzostw Europy 2016.

Źródło: zprp.pl.

Tabela wszechczasów

W tabeli obejmującej punkty wywalczone w poszczególnych turniejach finałowych prowadzi Hiszpania – 101 punktów (76 meczów) przed Francją – 99 punktów (75 meczów) i Danią – 97 punktów (73 mecze).

Występy Polaków na Mistrzostwach Europy

Reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do pierwszych czterech edycji, ale od 2002 r. występuje nieprzerwanie zajmując kolejno następujące miejsca: 15. (2002), 16. (2004), 10. (2006), 7. (2008), 4. (2010), 9. (2012) i 6. (2014). Polacy zajmują 12 miejsce w tabeli wszechczasów z dorobkiem 32 punktów (39 meczów – 14 zwycięstw, 4 remisy, 21 porażek, bramki 1084:1113).

Mecze towarzyskie polskie kadry

Po zdobyciu brązowego medalu mistrzostw świata w Katarze reprezentacja Polski rozpoczęła przygotowania do rozgrywanych w Polsce Mistrzostw Europy. W ciągu roku reprezentacja rozegrała 11 meczy, z których 7 wygrała i 4 przegrała. W maju w Krakowie i Katowicach rozegrano międzynarodowy turniej, w którym „Biało-czerwoni” zajęli drugie miejsce po pokonaniu Rumunii (27:24) i Egiptu (27:20) oraz porażce z Brazylią (23:26). W czerwcu Polacy przegrali w Krakowie z Danią (23:26). Następnie w listopadzie w gdańskim turnieju pokonali Rosję (27:21) i przegrali z Hiszpanią (20:23). Wtedy pojawiły się pierwsze obawy i niepokój o formę Polaków, bowiem z potencjalnym rywalem do walki o medale, czyli z Hiszpanią, nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Pod koniec grudnia „Biało-Czerwoni” wygrali wrocławski turniej Christmas Cup, w którym odnieśli zwycięstwa nad Ukrainą (29:19) i Czechami (37:33). Próbą generalną był turniej w hiszpańskim Irun. Polacy pokonali Brazylię (27:23) i Szwecję (28:26), ale w finałowym meczu skompromitowali się przegrywając z Hiszpanią 12:26. Ostatni raz dwanaście goili w meczu Polacy strzelili… 19 listopada 1992 r., gdy przegrali z Rumunią 12:20.

Mecze pod wodzą Michaela Bieglera

Michale Biegler prowadził polską reprezentację od października 2012 r. Od tamtej pory Polacy zajęli 9. miejsce podczas Mistrzostw Świata Hiszpania 2013, 6. miejsce w Mistrzostwach Europy Dania’2014 i 3. miejsce w Mistrzostwach Świata Katar’2015. W dużych imprezach Polacy pod wodzą Bieglera wystąpili w 22 meczach, z których 13 wygrali, a 9 przegrali. Łączny bilans kadry Bieglera to 66 meczów – 41 zwycięstw, 1 remis, 24 porażki i bramki 1749:1615. Dla porównania poprzednik Bieglera, czyli Bogdan Wenta prowadził kadrę w 186 meczach, w których osiągnął bilans – 104 zwycięstwa, 18 remisów, 64 porażki i bramki 5466:5138 (za „Przeglądem Sportowym”).

Reprezentacja_Polski_Ręczna_2016

Szeroka kadra polskiej reprezentacji na Mistrzostwa Europy 2016.

Źródło: pol2016.ehf-euro.com.

Najwięcej meczy w kadrze Bieglera rozegrali – Sławomir Szmal (61), Adam Wiśniewski i Przemysław Krajewski (po 59), zaś najwięcej bramek zdobyli Bartosz Jurecki (178), Michał Jurecki (171) i Karol Bielecki (136).

Jak grali gospodarze Mistrzostw Europy?

W dotychczasowych jedenastu edycjach EHF Euro gospodarze wywalczyli pięć medali. W przypadku trzech medal był jak najbardziej spodziewany, ale już medale Słowenii (jedyny w historii) i Serbii takimi nie były, co może być dobrym prognostykiem dla „Biało-Czerwonych”. Gospodarze zajmowali następujące miejsca: Portugalia – 12. (1994), Hiszpania – 2. (1996), Włochy – 11. (1998), Chorwacja – 6. (2000), Szwecja – 1. (2002), Słowenia – 2. (2004), Szwajcaria – 14. (2006), Norwegia – 6. (2008), Austria – 9. (2010), Serbia – 2. (2012) i Dania – 2. (2014).

Wielki imprezy w Polsce

Polska dotychczas gościła dwanaście turniejów mistrzowskich w grach zespołowych, ale tylko czterokrotnie udało się gospodarzom sięgnąć po medal. W Polsce zorganizowano: MŚ siatkarzy 2014 r. (1. miejsce), MŚ w hokeju na lodzie 1931 r. (4.) i 1976 r. (7., spadek), ME piłkarzy [wspólnie z Ukrainą] 2012 r. (14.), ME siatkarzy [wspólnie z Danią] 2013 (9.), ME siatkarek 2009 r. (3.), ME koszykarzy 1963 r. (2.) i 2009 (9.), ME koszykarek 1958 (5.), 1978 r. (5.), 1999 (1.) i 2011 (11.).

Podsumowanie

Piłka ręczna od wicemistrzostwa świata wywalczonego w 2007 r. przez reprezentację prowadzoną przez Bogdana Wentę jest w Polsce coraz bardziej popularna. Rozgrywki ligowe stają się coraz bardziej profesjonalne, na wyższym poziomie sportowym, a reprezentanci nie pochodzą tylko z klubów zagranicznych. Dodatkowo, polskie kluby odnoszą sukcesy w europejskich pucharach.

Polscy szczypiorniści mogą liczyć na wsparcie kibiców, a dodatkowo pomoże im znajomość obiektów (w końcu gospodarzom pomagają ściany). Z drugiej jednak strony będą oczekiwania kibiców i presja zdobycia pierwszego, historycznego medalu Mistrzostw Europy. Czy podołają?

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, denta-med.com.pl, zprp.pl, pol2016.ehf-euro.com. Handball nr 12 (104) 2015. W. Osiński, Nie przystoi tak przegrywać, „Przegląd Sportowy” z dnia 11 stycznia 2016 r., s. 18. Skarb Kibica. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn Polska 2016 – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 15 stycznia 2016. P. Wesołowski, Wielkie imprezy. Wszystko w cieniu futbolowego święta, „Przegląd Sportowy” z dnia 15 stycznia 2016 r., s. 5.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi