Wpisy z tagiem: Maccabi Tel Aviv

poniedziałek, 13 listopada 2017
Gwiazdy ekstraklasy lądują w Izraelu

Jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych izraelskiej ligi nikt nie traktował poważniej, a jej poziom nie był zbyt wysoki. Swego czasu grało w niej wielu Polaków. Z czasem w Izraelu pojawiły się większe pieniądze, lepsi piłkarze i awanse mistrza kraju do Ligi Mistrzów! Ekstraklasa zaczęła tracić dystans do ligi izraelskiej, a ostatnio gwiazdy ekstraklasy trafiają do Izraela!

Wprawdzie w latach 2010-2012 w ekstraklasie pojawiło się prawie dziesięciu piłkarzy z Izraela, ale było to związane z większymi pieniędzmi, które polskie kluby otrzymały za sprzedaż praw telewizyjnych. Ponad przeciętność wybił się tylko Maor Melikson i Gruzin Włademir Dwaliszwili. I właśnie Melikson w styczniu 2013 roku odchodził z Wisły Kraków (46 meczów ligowych / 6 goli) do francuskiego Valenciennes za 800 tys. euro jako pewna siebie i skonfliktowana z otoczeniem gwiazda ekstraklasy. We Francji mu nie wyszło (52/4), ale latem 2014 r. nie przyjął oferty Legii i możliwości gry w eliminacjach ligi Mistrzów, tylko wolał wrócić do Hapoelu Beer-Szewa.

W podobnych okolicznościach, jak Melikson odchodził z Legii portugalski napastnik Orlando Sa. Przyznać trzeba, że to świetny napastnik (33/14), ale  jego charakter uniemożliwiał mu współpracę z trenerem Bergiem i kolegami z drużyny. Legia otrzymała za niego 1,5 mln euro. W Reading też długo nie zagrzał miejsca. Rozegrał 19 meczy, w których zdobył 5 bramek. Zasłynął niewykorzystanym karnym w ostatniej minucie debiutu z Birmingham (karnego obronił Tomasz Kuszczak), hat-trickiem w meczu z Ipswich Town i czerwoną kartką w meczu z Derby. W styczniu 2016 r. przeniósł się do Maccabi Hajfa i wiosną rozegrał 10 meczów, w których zdobył 2 gole. Obecnie błyszczy w belgijskim Standardzie Liege.

Orlando_Sa_w_Maccabi_Tel_Awiw

Orlando Sa w barwach Maccabi Tel Awiw.

Źródło: isport.co.il.

Latem 2016 r. czeski pomocnik Kamil Vacek opuścił Piasta Gliwice, ponieważ skończyło się roczne wypożyczenie, a Piast nie było stać na wykupienie zawodnika za kwotę 600 tys. euro. Piłkarzem poważnie był zainteresowany Lech, ale poza zainteresowaniem nie podjął nawet rozmów z czeskim klubem. Szybko okazało się, że „najlepszy piłkarz polskiej ligi” (jak mówił o Vacku selekcjoner czeskiej reprezentacji – Peter Vrba) jest za słaby dla Sparty i podjął treningi z drugoligowym FC Vlasim (!!!), z którym Sparta współpracuje. Zresztą, Vacek to nie pierwszy piłkarz, który tak odbił się od stadionu przy Letnej. Rok wcześniej kontrakt ze Spartą podpisał Marco Paixao. Gwiazda ekstraklasy (57/27), ale w Sparcie prawie wcale nie zaistniał. Tymczasem 9 sierpnia 2016 r. Vacek niespodziewanie podpisał kontrakt z Maccabi Haifa. Kwota transferu wyniosła 350 tys. euro. Pod koniec sierpnia 2017 r. Vacek związał się ze Śląskiem Wrocław.

Kamil_Vacek_Maccabi_Haifa

Kamil Vacek w koszulce Maccabi Haifa.

Źródło: isport.blesk.cz.

W tym samym okienku transferowym (17 sierpnia 2016 r.) kontrakt z Bnei Yehuda Tel Awiw podpisał litewski bramkarz Emilijus Zubas, który nie mógł znaleźć sobie klubu. Zubas po wiośnie 2013 r. był wybierany w różnych plebiscytach i konkursach najlepszym bramkarzem polskiej ligi, ale do tej dyspozycji już nigdy nie powrócił.

Emilijus_Zubas_w_Bnei_Yehuda

Emiljus Zubas w barwach Bnei Yehuda Tel Awiw.

Źródło: sportas.lt.

Kilka dni później Legia awansowała do Ligi Mistrzów, a do ostatnich godzin okienka transferowego ważyły się losy transferu Nemanji Nikolicia. Gdy z transakcji króla strzelców ekstraklasy sezonu 2015/2016 wycofał się Hull City, to Maccabi Tel Awiw zaproponowało 3,5 mln euro za transfer definitywny! I tylko to pokazało przepaść miedzy możliwościami finansowymi polskich i izraelskich klubów. Legia i Lech najwięcej płaciły za piłkarzy 1 mln euro. Maccabi potrzebowało napastnika, bowiem (o czym była mowa już wcześniej) Orlando Sa podpisał kontrakt ze Standardem Liege.

Pół żartem, pół serio można dodać, że wiosną 2016 r. w izraelskiej LigaT HaAL występowała jeszcze jedna „gwiazda” z ekstraklasy. 10 meczów w barwach Maccabi Hajfa rozegrał chorwacki bramkarz Marijan Antolović ;-) Swego czasu Chorwat zapowiadał: „Legia zarobi na mnie miliony”… po prostu Gwiazda!

 

Źródła: własne, 90minut.pl, transfermarkt.de, transfermarkt.pl, sport.pl, przegladsportowy.pl, isport.co.il, isport.blesk.cz, sportas.lt.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi