Wpisy z tagiem: Osasuna Pampeluna

piątek, 19 sierpnia 2016
„Eksperci” – część 3. Jerzy Dudek wychwala Hiszpanów sprowadzonych przez Trzeciaka

Red. Michał Wodziński z „Przeglądu Sportowego” zapytał Jerzego Dudka: „Słyszał pan, że Legia ściągnęła latem trzech Hiszpanów? Ostatnio do Warszawy przeniósł się były kapitan Levante Inaki Descarga?”. A były bramkarz odpowiedział: „Uważam, że to świetna wiadomość dla kibiców Legii. Dobrzy obcokrajowcy zawsze podnoszą prestiż ligi i zwiększają jej atrakcyjność. Piłkarze, których sprowadza Mirek Trzeciak, są jak Descarga ukształtowani, mają uznane nazwiska. Albo nie mieszczą się w kadrze swoich klubów i chętnie ograliby się za granicą, zamiast tułać po trzecioligowych boiskach w Hiszpanii.”.

J. Dudek uznał, że hiszpańscy piłkarze w Legii mają ukształtowane nazwiska, a ich przyjście do Legii to świetna wiadomość, bo jak można się domyślać, w opinii „Dudiego” są wzmocnieniem. Tak się jednak nie stało. Może Dudek wyciągnął wnioski po dobrej grze Inaki’ego Astiza? Wychowanek Osasuny Pampeluna został sprowadzony do Legii przed sezonem 2007/2008 i spośród wszystkich Hiszpanów, którzy później zostali sprowadzeni do Legii, prezentował się naprawdę dobrze. Odszedł dopiero po zakończeniu sezonu 2014/2015. Rozegrał w Legii 159 ligowych meczów, w których zdobył 8 goli. Wywalczył 3 tytuły Mistrza Polski i aż 5 Pucharów Polski. Wiosną 2008 r. Legia sprowadziła młodego obrońcę – Antonio Martina Aguilera „Balbino”, ale on zagrał tylko sześć meczów w Młodej Ekstraklasie i tak szybko, jak się pojawił, tak szybko zniknął.

J.Dudek_-_ekspert_24

Jerzy Dudek latem 2008 r. oceniał transfery trzech hiszpańskich piłkarzy do Legii.

Źródło: 24.pl.

Wracając do letniego zaciągu, o którym pozytywnie wypowiadał się J. Dudek, to Legię zasilili – obrońca Inaki Descarga Retegui, pomocnik Alberto Ortiz Moreno „Tito” i napastnik Mikel Arruabarrena. Descarga rzeczywiście miał wyrobione nazwisko. Do Warszawy przyjeżdżał z doświadczeniem zdobytym w Osasunie, Eibar i Levante (214 meczów/10 goli). Przez cały sezon 2008/2009 rozegrał w Legii dziesięć meczów, ale tylko trzy w ekstraklasie (4 mecze w Pucharze Polski i 3 w Pucharze Ekstraklasy). Descarga głównie leczył kontuzje, a jak już grał, to stanowił poważne zagrożenia, ale dla swojej drużyny. Po jednym sezonie opuścił Legię w atmosferze skandalu i korupcyjnych podejrzeń z czasów gry w Hiszpanii. Zakotwiczył w Realu Union Club de Irun, w którym zaczynał karierę i jak się później okazało także zakończył. Jego transfer do Legii to był niewypał.

„Tito” został sprowadzony z Espanyolu B i wytrzymał w Legii tylko do wiosny, ponieważ w trakcie przerwy zimowej doznał kontuzji i wrócił do Hiszpanii. W ekstraklasie rozegrał tylko dwa mecze, a w Pucharze Ekstraklasy sześć. Dodatkowo, wystąpił w ośmiu meczach Młodej Ekstraklasy, w której zdobył dwa gole. Transfer tego piłkarza do Legii to też niewypał.

Trzecim „wzmocnieniem” był, a właściwie miał być Arruabarena. Przyszedł z CD Tenerife, a w Legii grał tylko jesienią 2008 r. Wystąpił w sześciu meczach ligowych, pięciu Pucharu Ekstraklasy (1 gol) i po dwóch Pucharu Polski i eliminacji Pucharu UEFA. Łącznie wystąpił w piętnastu meczach, w których strzelił tylko jednego gola. Statystyki trochę podreperował sobie występami w Młodej Ekstraklasie – 6 meczów, 4 gole, ale przecież nie po to przychodził do Legii! „Aru” był po prostu słaby, ale zasłynął, mimo woli, dzięki Mirosławowi Trzeciakowi. Dyrektor sportowy Legii, gdy menadżer Cezary Kucharski zaproponował Roberta Lewandowskiego, miał odpowiedzieć, że Legia nie potrzebuje „Lewego”, bo ma „Aru”. Już wiosną 2009 r. Arruaberana został wypożyczony, a latem rozwiązano z nim kontrakt. Więcej w Legii nie zagrał. Błysnął później w Eibar, gdy strzelał gole w Primiera Division, ale w Legii to też był transferowy niewypał.

Wszyscy trzej hiszpańscy piłkarze (Descarga, Tito i Arruaberrena) prezentowali w Legii katastrofalny poziom, wręcz dramatycznie słaby. Na dobrą sprawę nie zaistnieli w Legii, ale to przecież „świetna wiadomość dla kibiców Legii (…) Piłkarze (…) są (…) ukształtowani, mają uznane nazwiska”. Tymczasem były to trzy transferowe niewypały. Oj, „Dudi” w swojej ocenie nie popisał się.

 

Źródło: „Przegląd Sportowy” z dnia 24 lipca 2008 r., s. 4. 90minut.pl (w zakresie statystyk).

wtorek, 04 sierpnia 2015
Urban zwolniony z Osasuny!

Ostatniego dnia lutego 2015 r. Jan Urban został zwolniony z pełnienia funkcji trenera klubu CA Osasuna Pampeluna. Po porażce z CD Lugo (0:2) w meczu 27. kolejki Segunda Division, Osasuna spadła na 16. miejsce z czterema punktami przewagi nad strefą spadkową. Przegrane spotkanie Urban oglądał jedynie z trybun, ponieważ za zachowanie podczas meczu z Barceloną B (25 stycznia 2015 r., 1:0) został ukarany odsunięciem od ławki trenerskiej na cztery mecze.

Zanim dokonam szerszej analizy pracy Urbana w klubie z Nawarry musimy cofnął się trochę w czasie. Gdy na początku lipca 2014 r. na oficjalnej stronie Osasuny pojawiła się informację o objęciu funkcji pierwszego trenera przez Jana Urbana zwrócono uwagę, że był piłkarzem tego klubu, a późniejszą pracę trenerską z grupami młodzieżowymi przerwało przyjęcie oferty z Legii Warszawa. Nie znalazła się natomiast informacja, że Legię prowadził dwukrotnie (2007-2010) i (2012-2013), a oprócz tego był trenerem Polonii Bytom (2010) i Zagłębie Lubin (2011). Najdziwniejsze jest jednak, że nie wspomniano o sukcesach, które Urban wywalczył jako trener Legii, czyli mistrzostwie Polski (2013, 2014 – choć wtedy prowadził Legię tylko jesienią), Pucharze Polski (2008, 2013), Superpucharze (2008), wicemistrzostwie Polski (2008, 2009) i awansie do fazy grupowej Ligi Europy (2013). Z drugiej jednak strony to tylko pokazuje jak w Hiszpanii docenia się sukcesy osiągnięte w polskiej ekstraklasie, skoro ważniejsze było informowanie, że Urban był piłkarzem Osasuny i prowadził drużyny młodzieżowe. Publikacja na stronie Osasuny został jednak opatrzona zdjęciem trenera Urbana jeszcze na stadionie Legii…

Jan_Urban_na_stadionie_Legii

Źródło: osasuna.es.

W przeciwieństwie do nowego pracodawcy (co akurat zrozumiałe), sam trener nie zapomniał o Legii i w wypowiedzi dla serwisu legia.com, powiedział m.in. „Jeśli chodzi o moją karierę trenerską Legii zawdzięczam bardzo wiele. To dzięki Legii jestem tym, kim jestem i tego się po prostu nie zapomina.” (cyt. za: legia.com).

Dla Hiszpanów Urban jako trener jest zupełnie nieznany. Bardziej kojarzą go jako piłkarza, który w latach 1989-1994 rozegrał w Osasunie 168 ligowych meczów, w których zdobył 49 bramek. Najbardziej zapamiętali go jednak z hat-tricka, którego strzelił w wyjazdowym meczu z Realem Madryt wygranym 4:0 (30 grudnia 1990 r.). W Osasunie pamiętają też, że prowadził drużyny młodzieżowe i rezerwy klubu. Największym jego sukcesem podczas tej pracy było zdobycie mistrzostwa Hiszpanii z zespołem U-19. Nazwisko Urbana przy klubie z Nawarry pojawiało się już wcześniej i wydawało się, że kwestią czasu pozostaje objęcie przez niego pierwszej drużyny. Sam zainteresowany powiedział: „Czekałem, czekałem i miałem nadzieję, że po tylu latach spędzonych w Osasunie w roli zawodnika, trenera młodzieży czy banku informacji dla pierwszej drużyny, będę mógł także trenować ten zespół. I w końcu tak się stało - cieszy się szkoleniowiec.” (cyt. za: legia.com).

Urban objął Osasunę po spadku z Primera Division po czternastu latach nieprzerwanych występów na najwyższym poziomie rozgrywkowym. W tym czasie „Gorritxoak” wywalczyli trzy z czterech największych sukcesów klubu – 4. miejsce w Primera Division (1991, 2006), finał Pucharu Króla (2005) i półfinał Pucharu UEFA (2007). Degradacja to jedno, ale ważniejsza była kondycja klubu. Urbana przejął drużynę latem i tak naprawdę nie wiedział jaką kadrą będzie dysponował i nie wiedział, czy drużyna nie zniknie z powodu długów. Wprawdzie było wiadomo, że długi są, ale dopiero spadek do Segunda Division ujawnił dług w wysokości 85 milionów euro, z których 50 milionów jest długiem wobec urzędu skarbowego. Próbując ratować klub odeszło wielu zawodników, a stadion i centrum treningowe zostały oddane władzom Nawarry. Polski trener był świadomy tych problemów i mówił: „Najbardziej martwi mnie zakaz transferów, który ciąży na klubie. Liczę na to, że zostanie zniesiony. Wtedy pomyślę o wzmocnieniach zespołu. Jednak na tę chwilę muszę liczyć na młodych zawodników, wychowanków Osasuny (…) Mam swoje obawy, ale niczego się nie boję. Teraz jest mój czas i muszę pokazać, że Osasuna się nie pomyliła, zatrudniając mnie.” (cyt. za: sport.se.pl).

Podstawowym problemem z jakim zetknął się Urban w klubie z Nawarry był fakt, że władze ligi (LFP) ukarały klub za długi i zabroniły zakontraktowania więcej niż 18 zawodowców, ale na boisku w jednym momencie może przebywać maksymalnie czterech piłkarzy rezerw, co mocno ograniczyło trenerowi pole manewru. Dodatkowo, wyjazdy reprezentantów i kontuzje dwóch podstawowych obrońców sprawiły, że chwilami kadra klubu była mocno ograniczona. Trener próbował ratować sytuację korzystając z doświadczeń z Legii. Jego asystentem od początku pracy z „Los Rojillos” był José Antonio „Kibu” Vicuña. We wrześniu ściągnął trenera przygotowania fizycznego – Cesara Sanjuana-Sklarza, a później kusił lewoskrzydłowego Legii – Jakuba Koseckiego. Dziennikarze często pytali, czy nie chciałby sprowadzić Dominika Furmana, któremu nie wiodło się w Tuluzie albo spekulowali o możliwym wypożyczeniu Inaki Astiza. To były tylko plotki i domysły, bo trener ciągle powtarzał, że klubu nie stać na takich piłkarzy.

Jan_Urban_jako_trener_CA_Osasuny_Pampeluny

Źródło: navarradeportiva.com.

Słabych wyników „Los Rojillos” nie można tłumaczyć tylko trudną sytuacją kadrową i finansową klubu. Dziennikarze podkreślali, że choć Osasuna wpadła w największy kryzys sportowo-organizacyjny od 1997 r. to mimo wszystko cieszy się niezłą marką, uchodzi za mocny klub, ma jeden z najwyższych budżetów Segunda Division, w kadrze jest wielu zawodników z doświadczeniem z Primera Division i w konsekwencji drużyna powinna znajdować się w pierwszej „dziesiątce” ligi.

Urbanowi zarzucano przede wszystkim, że stawiając sobie za cel awans przyjął, że jego drużyna będzie grała atakiem pozycyjnym. W opinii miejscowych dziennikarzy, zawodnicy, którymi dysponował nie nadawali się do takiej gry. Ten przykład jest podawany jako argument na brak znajomości przez Urbana warunków gry w Segunda Division. Co więcej, Urbanowi zarzucano, że nie potrafił przekonać swoich piłkarzy do walki, zaciętości i twardej gry, czyli tych cech, które charakteryzowały Osasunę i pozwalały nadrobić braki techniczne. Tym razem tak jednak nie było. Urban nie dostosował się do wymagań ligi i nie wykorzystał potencjału swoich piłkarzy stawiając właśnie na atak pozycyjny, który tak bardzo preferował w trakcie pracy przy Łazienkowskiej.

Przyjście Urbana spowodowało wzrost zainteresowania kibiców Osasuną i zwiększyło liczbę kibiców na meczach „Los Rojillos”. Na plus należy zapisać trenerowi także to samo, co w Legii, czyli wprowadzanie do składu młodych piłkarzy. W Osasunie dał zadebiutować piłkarzom z rezerw, jak np. Mikel Merino i David Garcia.

„Los Rojillos” pod wodzą Urbana wygrali osiem meczów, sześć zremisowali a trzynaście przegrali. W 27 meczach klub zdobył  30 punktów (średnia 1,11 punktu na mecz). Następcą Urbana został Jose Manuel Mateo, który do tej pory opiekował się zespołem młodzieżowym. Nowy trener nie odmienił oblicza drużyny. Osasuna w kolejnych piętnastu meczach odniosła trzy zwycięstwa i po sześć remisów i porażek (średnia 1,0 punktu na mecz) i spadła na miejsce 18. – ostatnie niezagrożone degradacją do niższej ligi. Duma Nawarry uratowała się jednym punktem!

O zwolnieniu Urbana spekulowano od kilku tygodni i świadomość zbliżającego się końca współpracy coraz bardziej docierała do trenera Urbana. Nic więc dziwnego, że w wypowiedziach dla polskich mediów stwierdził, że dymisja nie zdziwiła go bardziej niż zwolnienie z Legii w grudniu 2013 r.

Od chwili zwolnienia Urban pozostaje bezrobotny.

 

Źródła: własne, osasuna.es, sport.pl, warszawa.sport.pl, sportowefakty.pl, livesports.pl, legia.com, sport.se.pl, navarradeportiva.com, pl.wikipedia.org.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi