Wpisy z tagiem: hokej na lodzie

piątek, 31 marca 2017
Rywale polskich klubów w europejskich pucharach w hokeju na lodzie

Sukces GKS Tychy jakim było zajęcie 3. miejsca w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego zachęcił do przeanalizowania występów polskich klubów w klubowych rozgrywkach w Europie.

Przeglądając historię występów polskich klubów hokejowych łatwo zauważyć, że niektórzy rywale polskich klubów powtarzają się przez lata, ale czym innym jest duża liczba meczów, a czym innym liczba rywalizacji. W początkowych edycjach Pucharu Europy rywalizacja w poszczególnych meczach przebiegała w postaci czwórmeczy, czyli dwóch meczów u siebie i dwóch na wyjeździe. Później były to dwumecze, a później turnieje. Zasady rozgrywek co jakiś czas zmieniają się, ale warto mieć to na uwadze analizując historię.

Najwięcej meczów polskie kluby rozegrały z HK Acroni Jesenice, ale były to 9 rywalizacji, bo w debiutanckim sezonie 1965/1966 GKS Katowice w I rundzie Pucharu Europy rozegrał z HK Jesenice aż cztery mecze. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z Dynamem Berlin, z którym polskie kluby (GKS Katowice, Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec i Podhale Nowy Targ dwukrotnie) rozegrały 10 meczów, ale tylko w pięciu rywalizacjach, bo za każdym razem były to dwumecze. Acroni jest rekordzistą, bo polskie kluby rozgrywają mecze z tym klubem, gdy reprezentował on Jugosławię, jak i Słowenię. Pierwszy mecz z polską drużyną Acroni rozegrało w pucharach w 1965 r., a ostatni w 2016 r.

Wpływ na częstotliwość spotkań z rywalami ma losowanie i łut szczęścia, a może raczej ślepy los, ale trzeba pamiętać o jeszcze jednej okoliczności. Od czasu wprowadzenia turniejów zamiast dwumeczów, stopniowo wprowadzano czynnik geograficzny. Z tego też powodu z góry wiadomo, że polskie kluby będą rywalizowały z drużynami z Europy Środkowo-Wschodniej. Inna sprawa, że większość klubów z Europy Zachodniej i Północnej, albo uczestniczy w innych rozgrywkach (Liga Mistrzów), albo dołącza do Pucharu Kontynentalnego na późniejszych  etapach rywalizacji, albo w ogóle nie uczestniczy w europejskiej rywalizacji.

Herb HK Acroni Jesenice (Slowenia).

Źródło: en.wikipedia.org.

Liczba meczów rozgrywanych przez zagraniczne hokejowe kluby z polskimi w europejskich pucharach:

12 – HK Acroni Jesenice (9 rywalizacji)

10 – Dynamo Berlin (5)

9 – Steaua Bukareszt (7)

9 – Energija Elektreny (9)

7 – HC Dragons de Rouen (7)

6* – Porin Assat (3),

6 – HK Metalurgs Lipawa (6)

6 – Sokół Kijów (6)

5 – Olimpija Lublana (5)

5 – Alba Volan Szekerfehervar (5)

5 – Duneferr** Dunajvaros (5).

*-w tym 2 walkowery.

**-inne nazwy klubu to DAB i Acelbikak.

 

Jeśli chodzi o liczbę rywalizacji, to liderem jest także słoweński HK Acroni Jesenice, ale także litewska Energija Elektreny. Co ciekawe, polskie kluby wygrały wszystkie dziewięć rywalizacji z Litwinami.

Herb Energiji Elektreny (Litwa).

Źródło: facebook.com.

Liczba rywalizacji zagranicznych klubów hokejowych z polskimi w europejskich pucharach:

9 – HK Acroni Jesenice i Energija Elektreny,

7 – Steaua Bukareszt i HC Dragons de Rouen,

6 – HK Metalurgs Lipawa i Sokół Kijów.

 

Jak widać polskie kluby nie rywalizowały z europejskimi mocarzami. Wyjątkiem może być Dragons de Rouen – niemalże stały uczestnik turnieju finałowego Pucharu Kontynentalnego, choć trzeba pamiętać, że Francuzi z reguły mieli zagwarantowani start w decydującej fazie rozgrywek. Najczęściej zresztą jako gospodarz turnieju. „Smoki” wygrały Puchar Kontynentalny dwukrotnie (2012, 2016), a poza tym zajęły 2. miejsce (2009), 3. miejsce (2013) i 4. miejsce (2014). W tych pięciu sezonach tylko raz Francuzi musieli grać o awans do turnieju finałowego (2016), a tylko dwa razy turniej nie odbył się na ich domowym lodowisku w Rouen (2013, 2014).

Można jeszcze wspomnieć o węgierskim klubie Alba Volan Szekerfehervar, który trzykrotnie wystąpił w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego, ale rangę tych „sukcesów” obniża fakt, że jako gospodarz był zwolniony z udziału w turniejach eliminacyjnych. Węgierscy hokeiści na własnym lodowisko zajęli 3. miejsce (2005) i dwukrotnie 4. miejsce (2006, 2007).

Jest jeszcze jedna ciekawostka. Najbardziej utytułowany polski klub hokejowy, a jednocześnie najczęstszy uczestnik europejskich pucharów, czyli Podhale Nowy Targ nigdy nie wystąpił w turnieju finałowym europejskich rozgrywek. Ilość nie poszła więc w jakość, a raczej w sukcesy w pucharach.

 

Bilans startów polskich drużyn w europejskich pucharach – stan na 17 lutego 2017 r.

Klub

Starty

Mecze

Wygrane

Remisy

Porażki

Podhale Nowy Targ

17

76

37

3

36

Unia Oświęcim

11

51

28

5

18

Cracovia

7

28

16

0

12

Polonia Bytom

6

30

13

3

14

GKS Katowice

5

18

4

4

10

GKS Tychy

3

18

9

1

8

Zagłębie Sosnowiec

3

10

6

1

3

Ciarko PBS Bank KH Sanok

2

9

2

0

7

KTH Krynica

1

3

1

1

1

Stoczniowiec Gdańsk

1

3

1

1

1

Legia Warszawa

1

2

0

0

2

 Źródło tabeli: pl.wikipedia.org.

 

Niewątpliwie GKS Tychy rozbudził apetyty na kolejne wygrane mecze i kolejne sukcesy.

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, facebook.com.

czwartek, 30 marca 2017
GKS Tychy na 3. miejscu w Pucharze Kontynentalnym!

W styczniu 2016 r. mistrz Polski w hokeju na lodzie – GKS Tychy zajął 3. miejsce w Pucharze Kontynentalnym i jako pierwszy polski klub zajął miejsce na podium europejskiego pucharu.

Tyszanie rozpoczęli udział w Pucharze Kontynentalnym od II rundy i odnieśli trzy zwycięstwa w turnieju, którego byli gospodarzem. Pokonali HK Partizan Belgrad (Serbia) 26:0, CSM Dunarea Galati (Rumunia) 8:3 i Coventry Blaze (Wielka Brytania) 3:2. W III rundzie, rozegranej we francuskim Rouen, GKS zajął 2. miejsce, ale awansował do turnieju finałowego. Tyszanie rozpoczęli turniej od porażki z faworytem i gospodarzem turnieju, czyli Dragons de Rouen 3:5, ale później odnieśli dwa cenne zwycięstwa nad Szachciorem Soligorsk (Białoruś) 2:1 i HK Krzemieńczuk (Kazachstan) 3:1. Turniej finałowy został rozegrany w Rouen, a zwycięzca w nagrodę otrzymywał prawo startu w przyszłym sezonie w Champions Hockey League, czyli w Hokejowej Lidze Mistrzów. Hokeiści z Tychów przystępowali do turnieju pełni wiary we własne umiejętności z silnym postanowieniem wygrania turnieju.

GKS_Tychy_II_runda_Continental_Cup_2016

Hokeiści GKS Tychy podczas turnieju II rundy Pucharu Kontynentalnego 2015/2016, rozgrywanego w Tychach.

Źródło: etychy.org.

GKS pokonał w pierwszym meczu pokonał Herning Blue Fox (Dania) 2:1. W drugim przegrał z gospodarzami – Dragons de Rouen po pełnej emocji strzelaninie 5:6. Mistrzowie Polski z 2015 r. stracili szanse na zwycięstwo w turnieju i awans do Ligi Mistrzów. Może dlatego w ostatnim meczu przegrali z Asiago Hockey (Włochy) 2:4 i zajęli 3. miejsce w turnieju finałowym.

Źródło: tychynews.pl.

GKS Tychy został pierwszym polskim klubem hokeja na lodzie, który zakończył rywalizację w europejskim pucharze na podium, choć należy zauważyć, że wcześniej w turniejach finałowych wystąpiły dwa inne polskie kluby – Polonia Bytom i Unia Oświęcim.

Trudno porównać osiągnięcia tych klubów, ponieważ działy się na przestrzeni ponad trzydziestu lat. W tym czasie zmieniła się gra w hokeja, ale zmieniły się też zasady rywalizacji. GKS Tychy zajął miejsce na podium, ale nie występował w najważniejszych europejskich rozgrywkach, czyli Lidze Mistrzów, tylko w Pucharze Kontynentalnym. Polonia i Unia wystąpiły w najważniejszych wówczas rozgrywkach, czyli Pucharze Europy Mistrzów Klubowych. Można dyskutować który klub miał trudniejszą drogę do finału i bardziej wymagających rywali. Fakty są takie, że GKS Tychy rywalizował z sześcioma rywalami i w drodze do czterozespołowego finału rozegrał sześć meczy. Polonia Bytom rozegrała dwumecze z dwoma rywalami i wystąpiła w pięciozespołowym finale, zaś Unia Oświęcim rozegrała sześć meczy z różnymi rywalami i awansowała do ośmiozespołowego finału.

Pierwszym polskim klubem, który awansował do finału europejskiego pucharu była Polonia Bytom. W sezonie 1984/1985 Polonia rozpoczęła rywalizację od II rundy Pucharu Europy Mistrzów Klubowych, w której wyeliminowała Steauę Bukareszt (6:4, 6:3). W III rundzie Unia uporała się z Dynamem Berlin (3:1, 4:6 k. 3:1) i awansowała do turnieju finałowego.  We francuskim Megeve, Mistrzowie Polski ponieśli cztery dotkliwe porażki – 0:3 z AIK Solna Sztokholm, 0:10 z Duklą Jihlava, 0:11 z późniejszym triumfatorem, czyli CSKA Moskwa i 4:5 z EC Koeln. Polonia zajęła więc 4. miejsce.

Polonia Bytom (hokej) 1982/1983

Polonia Bytom 1982/1983.

Źródło: bytomski-hokej.pl.

W sezonie 1992/1993 do finału Pucharu Europy awansowała Unia Oświęcim. Najpierw mistrzowie Polski wygrali turniej rozgrywany na własnym lodowisku. Pokonali Energiję Elektreny (Litwa) 16:1 i Sokół Kijów (Ukraina) 3:2. W kolejnej rundzie Unia wystąpiła w turnieju w Rouen, w którym przegrała z Malmoe IF 5:6 i Dragons de Rouen 1:8, ale w ostatnim meczu pokonała HK Saga Ryga (łotwa) 11:1. Dzięki temu zwycięstwu Unia zajęła 3. miejsce i… awansowała do turnieju finałowego! Ten rozgrywany był w Dusseldorfie i Duisburgu. Wystąpiło w nim osiem drużyn podzielonych na dwie grupy po cztery drużyny. Unia przegrała z późniejszym triumfatorem rozgrywek Malmoe IF 0:5, pokonała SC Berno 2:1 i przegrała z HC Devils Milano 3:8. Unia zajęła w swojej grupie 3. miejsce, co dało jej ostatecznie miejsce 5-6. w całych rozgrywkach.

Unia Oświęcim (hokej) 1991/1992

Unia Oświęcim – Mistrz Polski 1991/1992.

Źródło: unia-oswiecim.pl.

Warto jeszcze przypomnieć, że w latach 1965-1997 rozgrywano Puchar Europy, a w latach 1994-1996 Puchar Federacji. W miejsce tych rozgrywek w 1997 r. utworzono rozgrywany do dzisiaj Puchar Kontynentalny. W latach 1996-2000 rozgrywano Europejską Hokejową Ligę (IIHF European Hockey League). Następnie w latach 2005-2008 kluby z sześciu najlepszych państw w rankingu IIHF występowały w Pucharze Mistrzów IIHF (European Champions Cup). Wreszcie w sezonie 2008/2009 i od sezonu 2014/2015 jest rozgrywana Hokejowa Liga Mistrzów (Champions Hockey League). Polskie kluby występowały tylko w pierwszych trzech rozgrywkach, czyli Pucharach – Europy, Federacji i Kontynentalnym. Kolejne trzy, czyli EHL, Puchar Mistrzów i Liga Mistrzów były bardziej prestiżowe, co biorąc pod uwagę poziom polskiego hokeja, przekreślało szansę na start polskich klubów.

Wspomnieć należy o Interlidze rozgrywanej w latach 1996-2007 z udziałem klubów węgierskich, polskich, austriackich, słoweńskich i chorwackich drużyn hokejowych. W 2004 r. akurat nie występowały drużyny austriackiej, ale wystąpiły aż trzy polskie kluby. W rozgrywkach najlepsze okazało się Podhale Nowy Targ, zaś Unia Oświęcim (zwycięzca rundy zasadniczej) i GKS Tychy zakończyły swój udział w rozgrywkach na ćwierćfinale. Rozgrywki nie mają statusu europejskiego pucharu, ale z uwagi na rywalizację z klubami z innych państw warto pamiętać o sukcesie nowotarskich „Szarotek”.

Wracając do teraźniejszości – GKS Tychy zajął trzeciej miejsce i nie wywalczył prawa udziału w Lidze Mistrzów, ale dobry start polskiego klubu i potencjał jakim dysponuje czterdziestomilionowe państwo, jakim jest Polska, zapewniły mistrzowi Polski 2016 dziką kartę w Lidze Mistrzów. Jak się później okazało, jak na ironię – zielono-czarno-czerwoni przyczynili się do wywalczenia „dzikiej karty”, ale nie skorzystali z niej, bo przegrali po siedmiu meczach finałową rywalizację z Cracovią. W konsekwencji to „Pasy” jako pierwszy polski klub dostąpiły zaszczytu gry w Lidze Mistrzów.

 

Źródła: własne, eurosport.onet.pl, sport.pl, sportowefakty.wp.pl, hokej.net, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, etychy.org, tychynews.pl, bytomski-hokej.pl, unia-oswiecim.pl.

niedziela, 20 marca 2011
Zwycięstwo Podhala na koniec rundy zasadniczej

W meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego MMKS Nowy Targ pokonał Unię Oświęcim 4:3 (1:1, 2:2, 1:0).

W tym sezonie dotychczasowe trzy mecze między tymi drużynami kończyło się zwycięstwami Unii – 5:1 (d), 5:4 (w) i 6:1 (d). Poza tym spośród siedmiu meczów ostatniej rundy, Podhale wygrało tylko raz i to z najsłabszym GKS Jastrzębie. Goście przyjechali pod Tatry w mocno osłabionym składzie, bez liderów drużyny – Waldemara Klisiaka, Roberta Krajciego, Lukasa Riha, Radwana i Zatko których trener Karel Suchanek oszczędzał przed meczami fazy play off. Dla równowagi jednak gospodarze też nie wystawili najsilniejszego składu. Z różnych powodów w barwach „Szarotek” zabrakło Marcina Kolusza, Kapicy, Neupauera i Kelly’ego Czuy’a.

Flaga_Kibiców_Podhala_Nowy_Targ

Flaga kibiców Podhala Nowy Targ.

Dodać należy, że rywalizacja między Podhalem a Unią ma dodatkowy wymiar. W latach 1993 – 1998 oba kluby nieprzerwanie spotykały się w finale Polskiej Ligi Hokeja. Pierwszych pięć potyczek zwyciężyły „Szarotki”, natomiast szósta w 1998 r. zapoczątkowała siedem (!) kolejnych tytułów mistrzowskich dla Unii. Po ostatnie mistrzostwo Unia sięgnęła w 2004 r. zwyciężając… właśnie Podhale. Pierwszy tytuł Unici wywalczyli w 1992 r., co oznacza, że najlepsi w kraju byli ośmiokrotnie. Łącznie zdobyli 16 medali mistrzostw Polski, dwa Puchary Polski i 5. miejsce w Pucharze Europy. Trudno jednak porównać te osiągnięcia z Podhalem Nowy Targ – najbardziej utytułowanym polskim klubem hokejowym. „Szarotki” zdobyły 44 medale mistrzostw Polski, z czego 19 złotych, dwa Puchary Polski i Mistrzostwo Interligi. W latach 1971-1979 nowotarżanie zdobyli dziewięć (!) kolejnych tytułów mistrzowskich, ale dość już historii!

Podhale_Nowy_Targ_-_Unia_Oświęcim

Podhale_Nowy_Targ_-_Unia_Oświęcim

Początek spotkania należał do Unitów, ale z upływem czasu, to Podhale stwarzało więcej groźniejszych sytuacji. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili goście, a Rajskiego przed utratą bramki uratował słupek. W odpowiedzi Podhale przeprowadziło bardzo groźną akcję, jednak gola nie zdobyło. I gdy wydawało się, że bramka dla MMKS jest tylko kwestią czasu, po szybkiej akcji Wojciech Wojtarowicz umieścił krążek w bramce gospodarzy. Na odpowiedź „Szarotek” nie trzeba było długo czekać. Dwie minuty później Frantisek Bakrlik pokonał Witka. Później gospodarze stworzyli sobie co najmniej cztery doskonałe sytuacje, w tym jedną „jeden na jeden”, ale żadnej nie wykorzystali i na przerwę schodzili tylko z remisem.

Podhale_Nowy_Targ_-_Unia_Oświęcim

Podhale_Nowy_Targ_-_Unia_Oświęcim

Druga tercja była wyrównana, a Podhale dalej raziło nieskutecznością. Sytuacji „sam na sam” nie wykorzystał Milan Baranyk i podobnie jak w pierwszej tercji sprawdziło się powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje mszczą się. W dwudziestej dziewiątej minucie Wojciech Wojtarowicz wyprowadził Unitów na prowadzenie. W ciągu niecałych dwóch minut na ławkę kar sędziowie odesłali dwóch hokeistów gospodarzy. Wydawało się jednak, że z tej przewagi nic nie wyniknie, bo Unici atakowali dosyć nieporadnie i nie mogli oddać groźnego strzału na bramkę Rajskiego. Wtedy jednak przypomniał o sobie Wojtarowicz i strzelił gola, który postawaił gospodarzy w dosyć trudnej sytuacji. Od tego momentu Podhale zaczęło grać znacznie lepiej, zwłaszcza w obronie. Gdy przez niecałą minutę „Szarotki” grały z przewagą dwóch zawodników w ostatniej sekundzie gry z przewagą fantastycznego gola strzałem w okienko zdobył Sebastian Łabuz. Oświęcimianie protestowali, że Łabuz strzelił gola już po zakończeniu kary jednego z hokeistów Unii, ale sędziowie zdania nie zmienili i na ławce kar w dalszym ciągu pozostawał jeden z Unitów. Prawie dwie minuty później był już remis, gdy w zamieszaniu podbramkowym Mateusz Michalski z najbliższej odległości skierował krążek do bramki oświęcimian.

Sebastian_Łabuz_przyjmuje_gratulacje

Sebastian Łabuz przyjmuje gratulacje po strzeleniu kontaktowej bramki na 2:3.

Hokeiści_Unii_Oświęcim_protestują_u_sędziów

Hokeiści Unii bezskutecznie protestują u sędziów.

Ostatnia odsłona meczu znakomicie rozpoczęła się dla gospodarzy, bowiem gdy na ławce kar przebywał Damian Piotrowicz gola zdobył Milan Baranyk. Poźniej gospodarze mieli kolejne doskonałe sytuacje, ale w dalszym ciągu fatalnie pudłowali. Unia też kilkukrotnie zagroziła bramce Rajskiego, ale to Podhale miało przewagę. Gospodarze byli tak zmotywowani do gry, że przez moment na lodowisku było siedmiu hokeistów Podhala, co spotkało się z karą techniczną. Unia nie wykorzystała tej liczebnej przewagi, podobnie jak manewru wycofania bramkarza na 1:26 minuty przed zakończeniem meczu. Podhale oddało strzał na 27 sekund przed końcem, ale krążek nie znalazł drogi do bramki. Unitom zabrakło już czasu na przeprowadzenia skutecznej akcji i po raz pierwszy w tym sezonie przegrali z Podhalem.

Tomasz_Rajski

Bohater spotkania - Tomasz Rajski.

Przemysław_Witek

Bramkarz Unii - Przemysław Witek - także zaliczył bardzo dobry występ.

 

 

Chłopiec_sprzedający_bułki

Ciekawostka.

Chłopiec sprzedający podczas meczu bułeczki, rogaliki...

 

6 lutego 2011 r., godz. 17:00, Nowy Targ, Miejska Hala Lodowa

Podhale Nowy Targ - Unia Oświęcim 4:3 (1:1, 2:2, 1:0)

14:13 0:1 Wojciech Wojtarowicz (Damian Piotrowicz) /5na4/

16:32 1:1 Frantisek Bakrlik (Maciej Sulka) /5na3/

28:51 1:2 Wojciech Wojtarowicz (Grzegorz Piekarski, Łukasz Sękowski)

31:14 1:3 Wojciech Wojtarowicz (Grzegorz Piekarski, Adrian Kowalówka) /5na3/

37:23 2:3 Sebastian Łabuz (Milan Baranyk, Maciej Sulka)

39:21 3:3 Mateusz Michalski (Frantisek Bakrlik)

42:21 4:3 Milan Baranyk (Maciej Sulka) /5na4/

Widzów: 1500.

Kary: 18:12 (w tym 2min. kary technicznej dla Podhala).

Strzały: 44:34.

Sędziowali: Paweł Meszyński - Marcin Młynarski, Piotr Madeksza.

Podhale Nowy Targ: Tomasz Rajski (Bartłomiej Niesłuchowski n/g) - Kamil Kapica, Sebastian Łabuz(4); Jarosław Różański, Kasper Bryniczka, Milan Baranyk - Rafał Dutka(4), Władysław Bryniczka; Bartłomiej Bomba(2), Mariusz Jastrzębski, Piotr Kmiecik - Maciej Sulka(4), Bartłomiej Gaj(2); Frantisek Bakrlik, Marek Puławski, Mateusz Michalski - Łukasz Gacek, Dominik Cecuła; Kacper Kos, Łukasz Szumal, Mateusz Tylka.

Unia Oświęcim: Przemysław Witek (Krzysztof Zborowski n/g) - Paweł Dronia, Adam Żogła; Sebastian Kowalówka(2), Petr Tabacek(2), Marek Modrzejewski - Jerzy Gabryś, Patrik Flasar; Marcin Jaros, Wojciech Stachura, Petr Valusiak - Adrian Kowalówka(4), Grzegorz Piekarski; Wojciech Wojtarowicz(2), Mariusz Jakubik, Damian Piotrowicz(2) oraz Rafał Bibrzycki, Łukasz Sękowski.

Dane statystyczne na podstawie: hokej.net, podhale-nowytarg.pl.

----------------------------------------

Oba zespoły spotkały się w ćwierćfinale mistrzostw Polski. W rywalizacji, w której własne lodowisko nie było żadnym atutem Podhale uległo 2-4, a w poszczególnych meczach 3:2 (w), 2:5 (d), 1:3 (d), 6:3 (w), 2:4 (w). Dodatkowy, bonusowy punkt Unia otrzymała za wyższe miejsce w sezonie zasadniczym (trzecie, przy siódmym Podhala).

Unia zdobyła brązowy medal, zaś Podhale rywalizuje o 5. miejsce.

sobota, 30 października 2010
Do niespodzianki zabrakło 32 sek.

We wczorajszym meczu 15. kolejki I ligi hokeja na lodzie Legia Warszawa przegrała na Torwarze II z Nestą Toruń 0:1 (0:0, 0:0, 0:1). Zwycięską bramkę w 59 min. 28 sek. zdobył Łotysz – Edgars Adamovics.

Do meczu obie drużyny przestępowały w zgoła odmiennych nastrojach. Warszawianie, którzy zapowiadali przed sezonem walkę o awans do PLH grają zdecydowanie poniżej oczekiwań. W dotychczasowym meczach legioniści odnieśli 6 zwycięstw i 5 porażek przy bilansie bramkowym 61-48. Dodatkowo w zeszły weekend wrócili z Sosnowca na tarczy po niespodziewanej porażce z ostatnim w tabeli SMS II PZHL (3:5) i SMS I PZHL (2:3).

Wznowienie_w_tercji_obronnej_torunian

Wznowienie w tercji obronnej torunian.

Zespół z Torunia przyjechał do Warszawy z kompletem 12 zwycięstw i bilansem bramkowym 130-16. Warto zauważyć, że torunianie spadli z ekstraklasy w zeszłym sezonie i chętnie przypominają całkiem niedawne sukcesy w postaci: Pucharu Polski (2006), Finału Pucharu Polski (2004) i brązowego medali Mistrzostw Polski (1996). Jednymi z najbardziej znanych hokeistów występujących w historii klubu są m.in. Mariusz Puzio i Martin Voznik. Niezależnie jednak od historii, hokeiści z Torunia nie mają sobie równych w I lidze. Dodatkowo w I rundzie Nesta Toruń wygrała z Legią 8:3 a w przedsezonowym sparingu rozegranym w Warszawie Nesta wygrała 8:4. Faworyt był tylko jeden, ale spotkanie nie przebiegało po myśli torunian.

Przewaga gości w pierwszej tercji nie podlegała żadnym dyskusjom. Legioniści kilkukrotnie przedarli się pod bramkę gości, ale przewaga torunian była przygniatająca.

M.Lidtke_dyskutuje z sędzią

M. Lidtke dyskutuje z sędzią po zakończeniu pierwszej tercji nt. swojej kary.

Drugą tercję Legia rozpoczęła odważniej wykorzystując fakt, że na ławce kar siedział M. Lidtke. Niespodziewanie przez pierwsze 10 minut tej części meczu, to gospodarze mieli więcej z gry i częściej powodowali zamieszanie pod bramką legionistów. Tam jednak znakomicie spisywał się Michał Strąk Legia wybroniła się nawet w sytuacji, gdy dwóch jej zawodników siedziało na ławce kar.

Bramkarz_Legii_-_Michał_Strąk

Bohater meczu - Michał Strąk.

Trzecia tercja to w dalszym ciągu popis bramkarza Legii i próba nieśmiałych, aczkolwiek coraz groźniejszych ataków gospodarzy. Wreszcie przed wznowieniem w tercji obronnej gospodarzy, trener Legii Zbigniew Stajak wziął czas a po wznowieniu Legioniści zagapili się i Adamovics strzelił bramkę swoją 15 bramkę w tym sezonie.

Hokeiści z Torunia byli znacznie lepsi, ale cudów w bramce dokonywał Michał Strąk, dlatego uważam, że to on był bohaterem meczu a nie strzelec zwycięskiej bramki, czy zachowujący czyste konto golkiper przyjezdnych.

Zawiedzeni_hokeiści_Legii

Zawiedzenie hokeiści Legii opuszczają lodowisko po kolejnej porażce.

 

29 października 2010 r., Lodowisko Torwar II

UHKS Mazowsze Legia Warszawa – KS Nesta Toruń 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)

Bramka: Edgars Adamovics (59:28)

Kary: Legia – 12 min., Toruń – 8 min.

wtorek, 21 września 2010
Hokejowy sparing: HC Sparta Praga – BK Mlada Boleslav 5:2

W piątek 10 września 2010 r. w sparingowym meczu hokeja na lodzie rozegranym w Pradze HC Sparta pokonała BK Mlada Boleslav 5:2 (1:1, 1:1, 3:0).

Sparta wygrała zasłużenie, choć przed meczem nikt nie mógł mieć żadnych wątpliwości kto jest faworytem tego spotkania. Sparta w poprzednim sezonie ukończyła rozgrywki ligi czeskiej na 5. miejscu, natomiast Mlada Boleslav na przedostatnim – 13. miejscu broniąc się przed spadkiem po barażach z KLH Chomutov. Poza tym za Spartą przemawiała historia i liczne sukcesy osiągnięte w przeszłości, do których należy zaliczyć: Mistrzostwo Czechosłowacji (3 razy): 1953, 1954 i 1990, Mistrzostwo Czech (4 razy): 2000, 2002, 2006 i 2007, Wicemistrzostwo Czech 2001, Brązowy medal mistrzostw Czech (5 razy): 1996, 1997, 2003, 2004 i 2009, Wicemistrzostwo Europejskiej Ligi Hokejowej 2000, Finał Pucharu Mistrzów 2008, Puchar Spenglera (2 razy): 1962 i 1963 oraz Finał Puchartu Spenglera 2004. Tymczasem największym sukcesem zespołu z miasta Skody jest występowanie w czeskiej ekstraklasie.

W ciągu ostatnich dwóch sezonów oba kluby spotykały się ośmiokrotnie a Mlada Bolestav wygrała tylko raz i w dodatku po rzutach karnych. Bilans bramkowych tych meczy wynosi 28-14 dla Sparty. Trochę optymizmu mogły dać gościom wyniki przedsezonowych meczów sparingowych ze spartanami. Wprawdzie w 2007 r. przegrali u siebie 0:3, ale w 2008 r. wygrali w Pradze 2:0.

W sierpniu Sparta uczestniczyła w turnieju European Trophy z udziałem 18 klubów z Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Norwegii, Szwecji i Finlandii, ale zespołowi ze stolicy nie udało się przejść do play-offów (bilans meczów: 4 zwycięstwa, remis i 3 porażki).

Bramkarz_drużyny_Mlada_Boleslav

Bramkarz drużyny Mlada Boleslav.

Spotkanie miało wybitnie sparingowy charakter, o czym świadczy obecność zaledwie 583 widzów w hali mogącej pomieścić 12.950 widzów. Poza tym bilety kosztowały zaledwie 50 koron podczas, gdy na mecze ligowe kosztują 110-190 Kc. Co do samych biletów, to były nimi bilety z nadrukiem EHL 2009/2010. Kolejne potwierdzenia towarzyskiego charakteru spotkania nastąpiły już w Tesla-Arena – czynna była tylko część punktów gastronomicznych i toalet. Loża VIP została zamknięta, a hokeiści Sparty wystąpili w różnych spodenkach. Barwy zgadzały się, ale na niektórych były reklamy, a na innych nie.

Wznowienie_w_tercji_obronnej_Sparty

Wznowienie w tercji obronnej Sparty.

Przechodząc wreszcie do samego meczu, to Sparta rzuciła się huraganowych ataków i już w 2 minucie po golu Francuza – Yorick’a Treille objęła prowadzenie. Gdy wydawało się, że kolejne bramki są tylko kwestią czasu goście wyrównali za sprawą Daniela Boháča. Niby Sparta miała więcej gry i stwarzała kolejne sytuacje, ale to goście kontratakowali i byli bliscy uzyskania kolejnych bramek. Druga tercja była kopią pierwszej z tą tylko różnicą, że Tomáš Kůrka strzelił gola już w 18 sekundzie. Goście znowu wyrównali. Tym razem za sprawą Zdenka Bahenský’ego. W ostatniej tercji utrzymywała się optyczna przewaga prażan, ale tak naprawdę o losach spotkania zdecydowała 45. min., gdy gole dla gospodarzy zdobyli Słowak – Marek Bartánus i Kůrka. Od tego momentu Sparta grała z większym luzem i bardziej widowiskowo, ale sprzyjała temu postawa gości, którzy walczyli o jak najkorzystniejszy wynik. Los okazał się jednak niezbyt łaskawy, bo Sparta wyprowadziła kontrę, którą Bartánus zamienił na gola.

Radość_hokeistów_Mlada_Boleslav

Radość hokeistów Mlada Boleslav po bramce Bohaca.

Sparta była zespołem lepszym i wygrała zasłużenie, choć goście przy odrobienie szczęścia mogli pokusić się o lepszy wynik.

 

Praga, Tesla-Arena, 10 września 2010 r., godz. 17:00

HC Sparta Praha - BK Mladá Boleslav 5:2 (1:1, 1:1, 3:0)

Bramki (asysty): 2. Treille (Hlinka), 21. Kůrka (Broš), 45. Bartánus (Koreis), 45. Kůrka (Gulaši), 54. Bartánus - 10. Boháč (Milroy), 32. Bahenský (Vrbata, Macháček).

Wykluczenia: 2:5

Widzów: 583.

HC Sparta Praha: Pöpperle - Vykoukal, Gulaši, O´Brien, Hanzlík, Macholda, Phillip, Bolf, Zacpálek - Hlaváč, Hlinka, Treille - Ton, Výborný, Smoleňák - Kůrka, Broš, Ručinský - Hromas, Koreis, Bartánus.

BK Mladá Boleslav: Schwarz - Lehikoinen, Jindra, Marušák, Žabka, Duben, Čížek, Hay - Divíšek, Boháč, Milroy - Pabiška, Loskot Fabuš - Matějovský, Vrbata, Bahenský - Nouza, Gajovský, Handlovský - Stoklasa, Kupec.

------------------------------------------------------------------

W nowym sezonie lepiej wystartowali goście, którzy wygrali z HC Kladno 4:3 na wyjeździe i Komet HC Brno 5:2 u siebie. Sparta rozpoczęła sezon od wyjazdowej porażki z HC Eaton Pardubice 1:3, a następnie pokonała HC Kladno 5:3. W 3. kolejce rozegranej w dniu dzisiejszym oba kluby poniosły porażki po rzutach karnych. Sparta przegrała w Pilźnie 3:4 z HC 1929, natomiast Mlada Boleslav przegrała u siebie 2:3 z Ocelari Trzyniec.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi