Wpisy z tagiem: biegi narciarskie

sobota, 22 kwietnia 2017
Teoretycznie bez zmian

Reprezentanci Polski w biegach narciarskich zdobyli w Pucharze Świata prawie tyle samo punktów, co rok wcześniej. Mogłoby się wydawać, że status quo zostało zachowane. Problem jednak w tym, że punktowali tylko Justyna Kowalczyk i Maciej Staręga.

Kobiety

W sezonie 2015/2016 jedyną Polką, która zdobyła punkty Pucharu Świata była Justyna Kowalczyk – 598 pkt. (16. miejsce), w tym 350 pkt. (13. miejsce) w biegach na dystansach i 52 pkt. (52. miejsce) w sprintach. Rok wcześniej punktowały cztery Polki – 685 pkt., a w rekordowym sezonie 2013/2014 punktowało sześć Polek – 857 pkt.

Kowalczyk „walczyła głównie ze sobą. Do równowagi zaczęła wracać w końcówce sezonu. Wcześniej chorowała, miała problemy z kontuzjami i kiepsko przygotowanymi nartami. Nic nie układało się tak, jak sama by chciała.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Natomiast polska mistrzyni Sama mówiła o sezonie, że „narty rzadko dobrze jechały, ale nie zrzucam winy tylko na serwismenów (…) Moje wybory nie do końca były dobre (…) Technikę pogubiłam z powodu osłabionej nogi (…) Podczas Tour de Ski przelało się wszystko, co możliwe, To apogeum frustracji.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

W zawodach o Puchar Świata sezonu 2015/2016 ani razu nie stanęła na podium. Ostatni Kowalczyk skończyła „na pudle” w konkurencji indywidualnej 19 stycznia 2014 r. w Szklarskiej Porębie. Później zdobyła mistrzostwo olimpijskie w Soczi i brązowy medal MŚ w Falun w 2015 w sprincie z Sylwią Jaśkowiec. Kowalczyk wygrała 30 biegów PŚ. Na podium stawała 63 razy. Po raz pierwszy 7 stycznia 2006 r. w estońskiej Otepaa (3. miejsce na 10 km klas.). Z najważniejszych imprez przywiozła 13 medali: pięć z igrzysk olimpijskich (2 złote, srebrny i 2 brązowe) oraz osiem z mistrzostw świata (2 złote, 3 srebrne, 3 brązowe). Do tego wywalczyła cztery Kryształowe Kule za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Sezon 2015/2016 nie obfitował jednak w sukcesy.

Spośród 26 biegów (w tym także w ramach kilkuetapowych cyklów) tylko osiem razy zajęła miejsca w czołowej „dziesiątce”. Najwyższe 5. miejsce zajęła w biegu na 10,5 km techniką klasyczną w Montrealu. Poza tym była dwukrotnie była 6. (5 km klas. Falun i 10 km klas. Canmore), 7. (sprint w Canmore), dwukrotnie 8. (10 km klas. Kuusamo i 10 km klas. Toblach) i dwukrotnie 10. (30 km klas. Oslo i 10 km dow. Quebec). Jeśli chodzi o cykle zawodów, to 9. miejsce zajęła w Ski Tour Canada, 11. w Ruka Triple i 23. w Tour de Ski.

J.Kowalczyk_Ski_Tour_Canada_2016

Justyna Kowalczyk podczas Ski Tour Canada 2015/2016.

Źródło: przegladsportowy.pl.

Sezon 2015/2016 zakończył w karierze Kowalczyk pewien etap. Po pierwsze, 23. miejsce w Tour de Ski było pożegnaniem z tym cyklem. Brak startów w tej wyczerpującej kilkudniowej rywalizacji ostatecznie przekreśla szanse Kowalczyk na zdobycie Pucharu Świata. Po drugie, w kanadyjskim Canmore, „po ostatnim biegu sezonu techniką dowolną pożegnała się z łyżwą” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Poza tym, Polka podkreślała, że kontynuuje karierę dla dwóch biegów – 10 km podczas Mistrzostw Świata w Lahti w 2017 r. i 30 km podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang w 2018 r.

Kowalczyk to „zawodniczka, która osiągnęła w swoim sporcie wszystko i która nikomu niczego udowadniać już nie musi. Nikomu poza sobą, jeśli wciąż będzie tego chciała. (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Z tego też powodu w 2016 r. realizowała swoją nową pasję, czyli starty w narciarskich maratonach. Niewątpliwie zachęciło ją do tego zwycięstwo w Biegu Wazów 2015. Polka wystartowała w ośmiu maratonach w sezonie 2015/2016. Polka wygrała w maratonie w szwedzkim Aare (63 km), ostatnim z cyklu Ski Classics, a także w rosyjskim Baikalski Marathon (50 km) i dwóch maratonach w islandzkim Isafjorour (25 km i 50 km). Poza tym, zajęła drugie miejsce w Lillehammer (Birkebeinerrennet, 54 km), trzecie w Livigno (La Sgambeda, 24 km), szóste w Cavalese (Marcialonga, 70 km) i dziewiąte w St. Moritz (La Diagonela, 55 km). Tylko Marcialonga była zaliczana do Pucharu Świata w maratonach (FIS World Loopet Cup), co dało Kowalczyk 20. Miejsce w klasyfikacji generalnej.

Mężczyźni

Maciej Staręga już drugi rok z rzędu był jedynym punktującym Polakiem. Wszystkie punkty (91) zdobył w sprincie, co dało mu w tej konkurencji 29. miejsce w Pucharze Świata i 65. w klasyfikacji generalnej. Rok temu zdobył 81 punktów – 30. miejsce w sprincie i 70. w klasyfikacji generalnej. W rekordowym sezonie 2013/2014 zdobył 103 punkty – 23. miejsce w sprincie i 59. w klasyfikacji generalnej, ale wtedy punktował jeszcze Maciej Kreczmer – 3 pkt. Jak widać trzeci sezon z rzędy Maciej Staręga potwierdza regułę – zdobywa ok. 100 pkt., wszystkie w sprincie i zajmuje w tej konkurencji ok, 30 miejsca w klasyfikacji Pucharu Świata.

Staręga_Quebec_2016

Oficjalne wyniki sprintu techniką dowolną w Quebec.

Źródło: sport.interia.pl.

Staręga osiągnął jednak życiowy sukces bowiem 4 marca 2016 r. zajął 5. miejsce w sprincie techniką dowolną w Quebec. Poza tym, punktował tylko trzy razy – 23. miejsce (sprint dow. Gatineau), 27. (sprint klas. Oberstdorf) i 30. (sprint klas. Canmore). Gorycz porażki musiał przełknąć dwukrotnie, gdy w sprintach nie przechodził eliminacji – 45. (klas. Ruka) i 43. (dow. Lenzerheide). W sumie wystartował w czternastu biegach Pucharu Świata. Jak widać stać go na pojedynczy sukces, a awans do finałowej „trzydziestki” nie jest regułą.

Biathlonistki

Przy okazji warto zwrócić uwagę na historyczny sezon biathlonistek. Krystyna Guzik zajęła w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 10. Miejsce. „(…) to nie tylko jej najlepszy wynik w karierze, ale także najwyższa lokata polskiej biathlonistki w historii (…) Najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w karierze osiągnęła nie tylko Guzik, ale także 26-letnia Monika Hojnisz (26. Miejsce), która o trzy lokaty poprawiła wynik z zeszłego sezonu. Szanse na to miała także Magdalena Gwizdoń. Najstarsza zawodniczka w polskiej kadrze zakończyła zmagania w tym sezonie na 18. Miejscu, chociaż (…) mogła wyrównać albo poprawić wynik z sezonu 2012/13, gdy była piętnasta.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Miejsca Polek w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata w biathlonie 2015/2016:

  1. Krystyna Guzik – 566 pkt,
  2. Magdalena Gwizdoń – 449 pkt,
  3. Monika Hojnisz – 306 pkt,
  4. Weronika Nowakowska – 35 pkt,
  5. Kinga Mitoraj – 2 pkt.

Czekamy na kolejne historyczne sezony.

 

Źródła: własne, fis-ski.com, worldloppet.com, pl.wikipedia.org, przegladsportowy.pl, sport.interia.pl. K. Wolnicki, Najtrudniejszy sezon Justyny, „Przegląd Sportowy” z dnia 14 marca 2016 r., s. 25. E. Kowalczyk, Jest dobrze, mogło być jeszcze lepiej, „Przegląd Sportowy” z dnia 21 marca 2016 r., s. 28. KAW, Błysk naszej mistrzyni, „Przegląd Sportowy” z dnia 4 kwietnia 2016 r., s. 27. Kowalczyk: Jeszcze będę walczyła o medale – wywiad red. R. Błońskiego i K. Wolnickiego z Justyną Kowalczyk, „Przegląd Sportowy” z dnia 9 maja 2016 r., s. 27.

piątek, 04 września 2015
Ambiwalentny sezon w biegach narciarskich

Sezon 2014/2015 w biegach narciarskich był dla Polski ambiwalentny. Z jednej strony mniejsza liczba reprezentantek i reprezentantów Polski punktowała w zawodach Pucharu Świata i zdobyli mniej punktów niż rok wcześniej. Z drugiej jednak strony miało miejsce kilka historycznych zdarzeń.

 

Należy zacząć od porównania liczbowego. W sezonie 2013/2014 punkty w Pucharze Świata zdobyła rekordowa liczba sześciu Polek:

12. Justyna Kowalczyk – 618 punktów,

40. Sylwia Jaśkowiec – 152 pkt,

61. Paulina Maciuszek – 77 pkt,

107. Kornelia Kubińska – 6 pkt,

112. Agnieszka Szymańczak – 3 pkt,

115. Ewelina Marcisz – 1 pkt.

Razem – 857 punktów.

W minionym sezonie punktowały już tylko cztery Polki, ale zaznaczyć należy, że nie było zawodów na Polanie Jakuszyckiej, które rok wcześniej przyniosły naszym zawodniczkom sporo punktów. Poza tym, Paulina Maciuszek straciła sezon z powodu kontuzji, a Agnieszka Szymańczak zakończyła karierę. Następczyń brak, choć postawa pozostałych Polek musi napawać optymizmem. W każdym razie Polki punktowały następująco:

13. Justyna Kowalczyk – 411 pkt,

34. Sylwia Jaśkowiec – 206 pkt,

66. Kornelia Kubińska – 58 pkt,

108. Ewelina Marcisz – 10 pkt.

Razem – 685 pkt.

Polki zdobyły prawie 200 punktów mniej i wpływ na to miał przede wszystkim nienajlepszy sezon Justyny Kowalczyk. Problemy osobiste sprawiły, że najlepsza w historii polska narciarka straciła znaczną część przygotowań do sezonu i później po prostu zabrakło jej siły. Niewiele brakowało, aby wynik punktowy był lepszy, ale Kowalczyk niestety nie ukończyła Tour de Ski. Walczyła jednak o linię mety i cenne punkty aż do omdlenia!

Indywidualnie to nie był dobry sezon dla „Królowej polskich nart”, choćby dlatego, że ani razu nie stanęła na podium Pucharu Świata, co nie przydarzyło się jej przez dziewięć (!) kolejnych sezonów. Od sezonu 2005/2006 Kowalczyk zawsze choć raz stawała na najniższym stopniu podium. Tym razem blisko było tylko w Kuusamo, gdzie zajęła 4. miejsce w biegu na 10 km. Najgorsze miejsce dla sportowca zajęła także w sprincie podczas Mistrzostw Świata w Falun.

Kowalczyk szukała nowych wyzwań i radości ze startów w biegach, bo z jej motywacją, co sama przyznawała w wywiadach, nie było najlepiej. Już w poprzednim sezonie zainteresowała się sprintem drużynowym i przyjaźniej wypowiadała się o sztafecie. Efekt był taki, że razem z Sylwią Jaśkowiec zajęły 3. miejsce w sprincie drużynowym, najpierw w Pucharze Świata w Otepaa, a później na Mistrzostwach Świata w Falun! Po raz pierwszy w historii biegów narciarskich reprezentanci Polski stanęli na podium PŚ i MŚ w konkurencji drużynowej!!!

J.Kowalczyk_i_S.Jaśkowiec_PŚ_Otepaa_2015

Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec na najniższym stopniu podium Pucharu Świata w Otepaa...

Źródło: dauphinordique.com.

 J.Kowalczyk_i_S.Jaśkowiec_MŚ_Falun_2015

…i na Mistrzostwach Świata w Falun.

Źródło: przegladsportowy.pl.

Poza tym, Kowalczyk spełniła swoje wielkie marzenie i wystartowała w legendarnym Biegu Wazów. Na dystansie 90 km, choć był to jej debiut, wygrała rywalizację kobiet, a w klasyfikacji generalnej zajęła 71. miejsce. Żadna kobieta wcześniej nie była tak wysoko. Poprzedni najlepszy wynik, to 91. miejsce. Polka przyznała, że zamierza częściej startować w biegach długodystansowych.

J.Kowalczyk_-_zwyciężczyni_Biegu_Wazów_2015

Justyna Kowalczyk z wieńcem za zwycięstwo w Biegu Wazów 2015.

Źródło: tvp.info.

Sezon dla pozostałych Polek był udany, ponieważ wszystkie poprawiły swój dorobek punktowy i miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Co więcej, razem z Justyną Kowalczyk zajęły historyczne 5. miejsce w biegu sztafetowym podczas MŚ w Falun.

Sylwia Jaskowiec tym razem nie stanęła indywidualnie na podium (rok wcześniej – 3. miejsce w prologu TdS), ale ugruntowała swoją pozycję na początku czwartej dziesiątki PŚ (na dystansach ukończyła dokładnie na 30. miejscu). Tour de Ski ukończyła na wysokim 16. miejscu, a poza tym była m.in. 11. (10 km) i 14. (sprint) w Rybińsku i 15. w Oestersund (10 km). Kornelia Kubińska zdobyła ponad 50 pkt więcej niż rok temu i przesunęła się w PŚ o czterdzieści pozycji. Jej największym sukcesem było 21. miejsce w TdS, czyli nagroda za wytrwałość, regularność i walkę do końca w tej wyczerpującej rywalizacji. Dodatkowo, zajęła 24. miejsce w biegu łączonym w Falun. Z kolei młodziutka Ewelina Marcisz uciułała dziesięć punktów trzema miejscami pod koniec „30”, ale to się jej chwali. Polka zajęła 27. miejsce w Lahti (10 km) i Lillehammer (5 km) oraz 29. w Lillehammer (sprint).

Jeśli chodzi o panów to niestety widoczny był regres. W poprzednim sezonie Maciej Staręga zajął 59. miejsce – 103 punkty. Cały dorobek uzbierał w sprincie, co dało mu w tej konkurencji 23. miejsce. Poza tym, punktował jeszcze tylko Maciej Kreczmer – 160. miejsce, 3 pkt. W tym sezonie było gorzej. Punktował tylko Staręga, być może też dlatego, że nie było zawodów na Polanie Jakuszyckiej, gdzie swoje jedyne punkty zdobył rok temu Kreczmer. Wracając do Staręgi to zdobył mniej punktów – 81 i spadł w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 70. Miejsce, a w sprincie na 30. miejsce. Jedynym pozytywem może być to, że utrzymał się w „30” sprinterów i dwukrotnie wystąpił w półfinałach (7. w Val Mustair w ramach TdS i 9. W Davos). Poza tym, był jeszcze 18. w Lahti. Obaj Polacy nieźle zaprezentowali się w sprincie drużynowym. W Pucharze Świata zajęli 7. miejsce w Otepaa, a na Mistrzostwach Świata w Falun – 8. miejsce. Ciągu dalszego raczej nie będzie, bo po zakończeniu sezonu Kreczmer ogłosił zakończenie kariery, ale jedno ze znanych powiedzeń mówi, że „wilka ciągnie do lasu”.

Kolejny sezon zapowiada się pasjonująco.

 

Źródła: własne, fis-ski.com, pl.wikipedia.org, dauphinordique.com, przegladsportowy.pl, tvp.info. K. Wolnicki, Wreszcie podium! I to historyczne, „Przegląd Sportowy” z dnia 19 stycznia 2015 r., s. 7. R. Błoński, K. Wolnicki, Tak walczą kobiety po przejściach, „Przegląd Sportowy” z dnia 23 lutego 2015 r., s. 20-21. K. Wolnicki, Pobiegła jak królowa, „Przegląd Sportowy” z dnia 9 marca 2015 r., s. 32.

wtorek, 04 marca 2014
Podsumowanie Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej 2014

Zawody Pucharu Świata w biegach narciarskich, które odbyły się na Polanie Jakuszyckiej należy ocenić raczej wysoko. Organizatorzy, mimo różnych przeciwności losu, a zwłaszcza pogody, stanęli na wysokości zadania. Obsada nie była zbyt mocna i zabrakło przede wszystkim reprezentantów Skandynawii, ale dobre starty Polaków i urodzinowe zwycięstwo Justyny Kowalczyk zrekompensowały kibicom takie niedogodności.


Wprowadzenie

Władze Szklarskiej Poręby i władze województwa dolnośląskiego chętnie podkreślają, że Szklarska Poręba z Polaną Jakuszycką to największy w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej ośrodek narciarstwa biegowego. Dla zwiększenia liczby turystów i popularności tego miejsca postanowili zabrać się za organizację zawodów Pucharu Świata. Wskazują więc na trzy przyczyny, dla których PŚ zawitał do Polski. Należą do nich: upór i chęć organizacji zwodów, starty Justyny Kowalczyk i zapewnienie promocji miasta i regionu. Przypominają, że najlepsza promocja odbywa się poprzez sport zawodowy i tą drogą zamierzają pójść, aby rozpropagować sport amatorów.

Styczniowe zawody były dopiero drugimi w historii zawodami biegowego Pucharu Świata, które rozegrano w Polsce. Pierwsze historyczne zawody odbyły się na Polanie Jakuszyckiej dwa lata temu. Wizytówką Polany do tego czasu był Bieg Piastów, rozgrywany od 1976 r. Od 1995 roku należy on do Europejskiej Ligi Biegów Długodystansowych Euroloppet, a w 2008 r. został przyjęty do Światowej Ligi Biegów Długodystansowych (Worldloppet Ski Federation), do których należy legendarny Bieg Wazów (Vasaloppet). W tym roku po raz pierwszy w historii Bieg Piastów był zaliczany do klasyfikacji generalnej FIS Marathon Cup. To wszystko świadczy o znaczeniu Szklarskiej Poręby jako ośrodka biegów narciarskich, ale dotarcie do szerszej liczby turystów zależy od rozpoznawalności, którą dają transmisje telewizyjne biegowego Pucharu Świata. Dlatego właśnie decyzje władz miasta i regionu nie mogą dziwić. Dodatkowo, razem z Harrachovem podjęli współpracę w zakresie organizacji Nordic Ski Festival 2016, czyli zawodów w skokach narciarskich (w Harrachovie) i biegach (w Szklarskiej Porębie) w jeden weekend. Choć wydaje się, że można pokusić się także, że organizację kombinacji norweskiej.

Promocja

Wprawdzie na stacji kolejowej Szklarska Poręba Górna nie było żadnych banerów, plakatów, ani innych materiałów witających kibiców bądź informujących o Pucharze Świata, to w samym mieście takich informacji było wiele. Każda tablica informacyjno-ogłoszeniowa była oklejona plakatami, a dodatkowo w mieście było sporo banerów wiszących nawet na budynku należącym do Straży Pożarnej.


Przygotowanie trasy i pogoda

Największym problemem polskich zawodów była pogoda, a dokładniej wysoka temperatura i brak śniegu. Dwa lata temu śniegu było za dużo do tego stopnia, że był wywożony, a w tym roku śniegu było za mało. Organizatorzy żartują, że za dwa lata pogoda będzie w sam raz. W każdym razie organizatorzy wspomagając się wolontariuszami doprowadzili do przygotowania tras. Przekaz medialny od dłuższego czasu był jednoznaczny – zawody odbędą się. Kibice, mimo obaw dotarli do Szklarskiej Poręby, a w sobotę do Jakuszyc i okazało się, że jednak zawody stały pod znakiem zapytania. Apoloniusz Tajner, prezes PZN potwierdził, że w tygodniu poprzedzającym nie był pewien, czy uda się przygotować trasy. Justyna Kowalczyk powiedziała natomiast, że w zawodach w Novym Meście, które odbyły się równo tydzień wcześniej, wśród zawodników i delegatów FIS, mówiono, że zawody w Polsce nie odbędą się.

Trasy zostały przygotowane i choć estoński delegat FIS miał do nich uwagi, a w sobotę narciarze amatorzy zniszczyli tory do biegu klasycznego, to jednak zrobiono dosłownie wszystko, aby nie było żadnych zmian w programie. I za tą nieustępliwość, pewność siebie, zawziętość i przede wszystkim efekt nalezą im się słowa uznania.



Kibice

Na stadionie na Polanie Jakuszyckiej w oba dni był komplet (albo prawie komplet) widzów, czemu sprzyjała przerwa w startach Justyny Kowalczyk, zapewnienie organizatorów o tym, że zawody nie są zagrożone i rozpoczęcie ferii szkolnych w pięciu województwach.


Polscy kibice sprawiali wrażenia kochających biegi narciarskie, a nie tylko Justynę Kowalczyk dopingując, oklaskując i zagrzewając do walki wszystkich zawodników, nawet tych z końca stawki, niezależnie od narodowości. Zachowania znane z trybun piłkarskich były w ogóle nie występowały, a biegacze jak tylko mogli okazywali swoje zadowolenie i podziękowania dla kibiców.

Nieprzyjemnych incydentów nie było. A nawet jak zdarzył się ktoś rozgrzany „herbatą”, to i tak trzymał jeszcze odpowiedni poziom, a właściwie pion zachowania. Pewnym zgrzytem było zwrócenie kibicom uwagi, aby nie rzucali papierowych opakowań na trasę, ale trudno powiedzieć, czy było to działanie zapobiegawcze, czy też reakcja po zachowaniu widzów.


Pierwsi trzej biegacze w sprincie dziękują kibicom za doping.

Informacja

Organizatorzy zadbali o kibiców, ponieważ informacja o zawodach, czy o transporcie była po prostu dobra. Wprawdzie strona internetowa ma w nazwie „2012”, ale to drobiazg. Każdy kto kupił bilet na zawody przez Internet otrzymał „Przewodnik kibica” w wersji elektronicznej. Dodatkowo, przewodnik i specjalny dodatek do „Przeglądu Sportowego” były rozdawane zarówno w sobotę, jak i niedzielę. Dla kibiców nie lada gratką była możliwość nieodpłatnego obejrzenia w piątek zapoznania z trasą, niezależnie, czy posiadali bilety na weekend. Poza tym, zawodnicy chętnie pozowali do zdjęć i rozdawali autografy, jak również swoje zdjęcia. Na pewno dotyczy to Claudii Nystad i Pauliny Maciuszek.

Transport

Dużym pozytywem było zapewnienie transportu. Przywrócony został ruch kolejowy między Jelenią Górą, a Szklarską Porębą, mimo problemów z wiaduktem w Piechowicach. Dodatkowo, ze Szklarskiej Poręby na Polanę Jakuszycką można było dostać się bezpłatnymi autobusami i Koleją Izerską kursującą w oba dni zawodów między stacją Szklarska Poręba Górna a Polana Jakuszycka.


TVP i faworyzowanie skoków Zakopanem

Prezes Tajner narzekał, że TVP chciała prawie milion złotych za transmisję, ale PZN znalazł innego wykonawcę i zapłacił mniej. Tyle tylko, że TVP zrewanżowała się PZPN i choć przeprowadziła transmisję „na żywo” to jednak we wszystkich dziennikach sportowych, o konkursie Pucharu Świata w Zakopanem mówiono znacznie, znacznie więcej niż o biegach. Wprawdzie w skokach Polska ma do powiedzenia więcej niż w biegach, które w naszym kraju sprowadzają się do osoby Justyny Kowalczyk, to jednak zachowanie telewizji publicznej było co najmniej zastanawiające.

Zbieżność terminów

W jakimś stopniu na taką sytuację wpłynął fakt, że w tym samym weekendzie w Zakopanem rozgrywano zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, a na Polanie Jakuszyckiej w biegach narciarskich. Prezes Tajner tłumaczył, że próbował przesunąć ten termin i uniknąć kolizji, ale FIS była nieugięty. Tajner podobno proponował, aby zawody na Polanie rozegrać tydzień wcześniej, gdy były zaplanowane w Novym Meście, ale FIS postawił sprawę jasno – albo w pierwotnym terminie, albo wcale.

Słabsza obsada

Jedyne na co można narzekać, to listy startowe do zawodów. Zabrakło reprezentacji Norwegii, Szwecji i Finlandii. Wprawdzie Szwedzi rozważali start, a dwaj Norwegowie (Martin Johnsrud Sundby i Eldar Ronning) byli nawet na liście startowej, to jednak nie wystartowali, chyba z obawy przed warunkami pogodowymi. Zabrakło także zgłoszonego wcześniej Szwajcaria Dario Cologny. Zastąpił go brat Gianluca, ale to nie to samo. Z innych zgłoszonych w końcu nie pojawił się Czech Lukas Bauer, który wygrał zgrupowanie we Włoszech. Francuzi wysłali raczej drugi garnitur zawodników.

Z drugiej jednak strony bardzo silne reprezentacje przysłały Niemcy, Rosja, USA, Kanada. Nieliczne, ale silne były także ekipy Włoch, Słowenii i Szwajcarii z miłą niespodzianką w postaci startu Laurien Van der Graaff. Wśród Rosjan zabrakło chyba tylko Legkowa.

O słabości obsady najlepiej świadczy spojrzenie na klasyfikację generalną Pucharu Świata. W Polsce wystartowało zaledwie dziewięć kobiet i osiem kobiet z pierwszej „trzydziestki”. Najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką była ósma Justyna Kowalczyk, a wśród mężczyzn dziewiąty Alexey Poltoranin. Jeśli chodzi o klasyfikację sprintów to wystartowało osiem kobiet i ośmiu mężczyzn z pierwszej „piętnastki”, a w tym ówcześni liderzy – Denise Herrmann i Mauricio Pellegrino. Zresztą wśród mężczyzn wystartowała pierwszych trzech tej klasyfikacji. Natomiast z pierwszej „piętnastki” Pucharu Świata na dystansach wystartowały zaledwie trzy kobiety (Justyna Kowalczyk, Julia Czekaliewa i Jessica Diggins) i dwóch mężczyzn (Alexey Poltoranin i Alex Harvey).

Listy startowe pozostawiały wiele do życzenia, ale to było niezależne od organizatorów. Poza tym, zawsze w cyklu PŚ ktoś odpuszcza zawody, a w Polsce padło na Skandynawów. Niemniej ci, którzy przyjechali zaprezentowali walką i zapewnili kibicom dużo emocji.

Podsumowanie

Zawody, mimo braku wielkiego entuzjazmu w mediach, a zwłaszcza w telewizji publicznej, należy uznać za sukces i kolejną dobrze przeprowadzoną w Polsce imprezę sportową. Niestety, kolejny PŚ w biegach dopiero za dwa lata.

 

Źródła: własne, pucharswiata2012.pl, data.fis-ski.com, sport.pl, pl.wikipedia.org. „Puchar Świata FIS 2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 stycznia 2014 r. „Puchar Świata w Jakuszycach” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 18-19 stycznia 2014 r.

niedziela, 23 lutego 2014
Podsumowanie występu reprezentacji Polski na Polanie Jakuszyckiej

Występ polskich biegaczek i biegaczy podczas zawodów Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej należy ocenić dosyć wysoko. Reprezentanci Polski zajęli aż dziewięć punktowanych miejsc, co jest naprawdę dobrym wynikiem. 

Przyznać jednak trzeba, że zawody odbyło się w mocno okrojonym składzie bez reprezentacji Norwegii, Finlandii i Szwecji, a także kilku innych znaczących biegaczy i biegaczek. Tyle tylko, że w każdych zawodach kogoś brakuje, ktoś jest kontuzjowany, albo świadomie rezygnuje ze startów. Rywalizacja z najlepszymi ma miejsce tylko na igrzyskach i mistrzostwach świata, bo nawet Tour de Ski nie zgromadziło w tym roku najlepszych. Świadomość braku czołowych zawodników jest istotna, ale nie po to, żeby umniejszać sukcesy, a po to, żeby nie popadać w hurraoptymizm.

Nie da się zaprzeczyć, że w Polsce zabrakło Skandynawów, ale takie szansy trzeba wykorzystywać i robić swoje nie oglądając się na słabości i decyzje innych. Polki i Polacy to właśnie zrobili. Zdobyli sporo punktów, których zapewnie nie zdobyliby w innych warunkach, a co godne podkreślenia to właśnie w Polsce, przy wsparciu polskiej publiczności niektórym udało się pokonać pewne bariery zarówno w tym sezonie, jak i w całej karierze.


Justyna Kowalczyk podczas zwycięskiego biegu masowego.

Największą gwiazdą polskiej reprezentacji była Justyna Kowalczyk (31 lat). W biegu masowym na swojej koronnej konkurencji miała wygrać i wygrała. W końcu od porażki na mistrzostwach świata w Oslo w 2011 r. na tym dystansie była niepokonana. Dla Polki ten start był niezmiernie ważny w kontekście przygotowań do Soczi, dlatego organizatorzy stanęli na głowie, żeby Justyna na tym dystansie mogła wystartować. To się udało, a „Królowa” pokazała moc i zdecydowanie pokonała rywalki. Kowalczyk odniosła jubileuszowe 30. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata, a skoro o jubileuszach mowa, to dzięki temu sukcesowi Kowalczyk wyprzedziła Adama Małysza w liczbie zdobytych punktów w PŚ. Kowalczyk miała ich na swoim koncie równo 14.015, zaś Małysz 13.070.


Justyna Kowalczyk w drodze na start ćwierćfinału.

Dzień wcześniej Kowalczyk zajęła „tylko” 17. miejsce w sprincie techniką łyżwową, ale przy postępującej specjalizacji Polka coraz bardziej odpuszcza starty łyżwą, a w szczególności sprinty. Niezależnie jednak od problemów z łyżwą, to 17. miejsce było najlepszym miejscem Kowalczyk w sprincie łyżwą w tym sezonie. Wcześniej w Davos była 25., a w Novym Meście 34. i nie zakwalifikowała się do ćwierćfinałów. Warto przypomnieć, że Justyna Kowalczyk do tej pory trzy razy wygrała zawody Pucharu Świata w sprincie łyżwą  – za każdym razem w Rosji. Dodatkowo, dwa razy triumfowała też na etapach Tour de Ski. Ostatni raz w finale sprintu łyżwą znalazła się dwa lata temu – w Moskwie w lutym 2012 r.

Dzięki startom na Polanie Jakuszyckiej Polka przesunęła się w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z 8. na 5. miejsce, a w klasyfikacji biegów na dystansach z 10. na 3. miejsce. Zajmowane miejsce będzie niezwykle istotne w kontekście startu w Soczi, dlatego wymienione awanse i zdobycz punktowa poprawią sytuację wyjściową Polki.


Sylwia Jaśkowiec finiszuje podczas eliminacji sprintu.

Niewiele brakowało, aby polscy kibice mogli cieszyć się z podium innej Polki, bowiem w sobotę w sprincie Sylwia Jaśkowiec (28 lat) zajęła 4. miejsce. Polka nie rozpaczała, nie dramatyzowała, tylko cieszyła się z zajęcia tak wysokiej pozycji. W tym sezonie Jaśkowiec punktowała w pięciu zawodach (włączając Polanę Jakuszycką). Największy sukces w tym sezonie, ale także w całej karierze odniosła w Oberhofie w trzykilometrowym prologu Tour de Ski. Zajęła tam 3. miejsce. Następnego dnia w tym samym mieście zajęła 12. miejsce w sprincie, oczywiście stylem dowolnym. Jaśkowiec zaczyna osiągać coraz lepsze wyniki od 2010 r., gdy podczas przygotowań do sezonu uległa ciężkiej kontuzji. A spora w tym zasługa trenera Ivana Hudaca, który stara się  wyspecjalizować Jaśkowiec w biegach sprinterskich. Ten sezon jest dla niej przełomowy, ponieważ pobiła w nim swój rekord zdobyczy punktowych i pokazała się z bardzo dobrej strony.


Maciej Staręga tuż po starcie eliminacji sprintu.

Podobnie jak Jaśkowiec coraz lepiej w sprintach radzi sobie Maciej Staręga (24 lata). W tym sezonie Polak wszystkie punkty zdobył właśnie w sprincie. W pierwszych w fińskim Kuusamo nie punktował, ale później było zdecydowanie lepiej i w każdym następnym starcie zaliczał awans z eliminacji do ćwierćfinału. W szwajcarskim Davos był 19. (12 pkt), a tydzień później we włoskim Asiago osiągnął życiowy sukces awansując do półfinału i zajmując ostatecznie 9. miejsce (29 pkt). Następnie punktował w dwóch sprintach w ramach Tour de Ski – 16. miejsce (15 pkt) w Oberhofie (Niemcy) i 14. miejsce (18 pkt) w Lenzerheide (Szwajcaria). Tydzień przed zawodami na Polanie Jakuszyckiej zajął 17. miejsce (14 pkt) w Novym Meście na Morave. Występ w Polsce potwierdził, że Staręga jest na dobrej drodze, aby wywalczyć sobie stałe miejsce w drugiej dziesiątce sprinterów. Podobnie jak w przypadku Jaśkowiec, Staręga w tym sezonie pobił swój rekord punktowy w Pucharze Świata. To najlepszy sezon pochodzącego z Siedlec biegacza.


Maciej Staręga w drodze na start ćwierćfinału.

Maciej Staręga próbuje nawiązać do pięknych tradycji sprinterskich Janusza Krężeloka, który w Pucharze Świata 12 razy zajmował miejsca w czołowej „dziesiątce”, w tym raz w sprincie drużynowym i biegu dystansowym. Krężelok wygrał zawody PŚ w sprincie w Trondheim w 2004 r., a w  Reit im Winkl był 3. w 2005 r. Poza tym, na igrzyskach był. 9 (2002), a na mistrzostwach świata 7. i 10. W klasyfikacji PŚ w sprincie w sezonie 2003/2004 zajął 7. miejsce, a w generalnej 26. Trudno przewidzieć, czy Staręga nawiąże do tych sukcesów, ale wydaje się, że ma do tego predyspozycje.

Justyny Kowalczyk nie można porównywać z innymi polskimi biegaczami. Jaśkowiec i Staręga, a zwłaszcza Staręga w sprintach, biegają na poziomie odstającym od reszty polskiej reprezentacji. Natomiast pozostali prezentują zbliżony poziom walcząc o miejsca w końcówce trzeciej dziesiątki i ciułając punkt po punkcie, co też trzeba docenić.


Paulina Maciuszek  podczas biegu masowego.

Poniekąd z tego trendu wyłamała się Paulina Maciuszek (29 lat). W tym sezonie punktowała sześciokrotnie a 19. miejsce na Polanie było jej najlepszym w karierze. Wcześniej najlepszy wynik to 22. miejsce w sprincie w Toblach (Włochy) w ramach Tour de Ski. W całym cyklu zajęła 21. miejsce, co dało jej aż 40 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ. Maciuszek pobiła w tym sezonie swój rekord punktowy w Pucharze Świata, ale i tak będzie pamiętana przede wszystkim z uwagi na swoich rodziców byłych biegaczy – Józefa Łuszczka (mistrza świata i brązowego medalistę z Lahti 1978) i Michaliny Maciuszek (olimpijki z Lillehammer 1994).


Kornelia Kubińska  podczas biegu masowego.

Kolejną punktującą Polską na Polanie Jakuszyckiej była wracająca pod dwuletniej dyskwalifikacji za stosowanie niedozwolonych środków dopingujących Kornelia Kubińska (29 lat). Zajęła 25. miejsce i zdobyła pierwsze punkty w tym sezonie. Wyrównała swój dorobek punktowy z sezonu 2007/2008, ale do rekordu z sezonu 2009/2010 brakuje jej siedmiu punktów.


Maciej Kreczmer przed startem biegu masowego.

Trzy punkty za 28.miejsce w biegu masowym wywalczył Maciej Kreczmer (31 lat) i były to jego pierwsze punkty w tym sezonie. Kreczmer zalicza gorszy sezon, ale bardziej koncentruje się na trenowaniu z Justyną Kowalczyk. Jest doświadczonym biegaczem, który ma już za sobą 139 startów w PŚ i dwa 10. miejsca w sprincie (Trondheim 2004, Sztokholm 2007). Największe sukcesy odnosił w sprincie drużynowym z Januszem Krężelokiem. Na Igrzyskach Olimpijskich zajmowali miejsce 7. i 12., w mistrzostwach świata: 13., 5. i 14., a w Pucharze Świata największym sukcesem było 5. miejsce w Canmore w 2005 r. Od 2011 r. Kreczmer próbuje sił w sprincie drużynowym ze Staręgą (w PŚ – 22., 20., 17., 12., 7. i 15.), ale bliżej mu do końca kariery niż największych sukcesów. Niemniej miejsce w „trzydziestce” zawsze cieszy.


Agnieszka Szymańska (nr 28) w drodze na start ćwierćfinału.

Jeden punkt za ostatnie miejsce w sprincie zdobyła Agnieszka Szymańska (30 lat). To dopiero trzecie zawody w karierze Polki, podczas których punktowała. Wcześniej – w 2012 r. w sprincie w Szklarskiej Porębie (27. miejsce) i w 2013 r. także w sprincie, ale w Davos (29. miejsce). „Punkcik” wywalczyła także Ewelina Marcisz (23 lata), ale dla niej był to punkt szczególny, bo pierwszy w karierze.

Występ Polaków była naprawdę dobry. Kowalczyk miała wygrać i wygrała. Jaśkowiec niespodziewanie otarła się o podium. Staręga może trochę zawiódł, ale jak na 24-letniego zawodnika zaczyna regularnie punktować w sprincie, co też musi cieszyć. Maciuszek osiągnęła najlepszy rezultat w karierze. Kybińska i Kreczmer punktowali po raz pierwszy w sezonie, a Marcisz pierwszy raz w karierze. Biorąc pod uwagę wiek zawodników, w kontekście (na razie) nieśmiałych wypowiedzi o zakończeniu kariery przez Kowalczyk, szczególnie muszą cieszyć wyniki Staręgi i Marcisz. Przyszłość narciarstwa biegowego za kilka lat będzie zależała już tylko od nich.

 

Źródło: własne, data.fis-ski.com, sport.pl, pl.wikipedia.org. „Puchar Świata FIS 2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 stycznia 2014 r. „Puchar Świata w Jakuszycach” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 18-19 stycznia 2014 r. „Przegląd Sportowy” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 4.

 

sobota, 22 lutego 2014
Kowalczyk i Wylegżanin wygrali biegi masowe na Polanie Jakuszyckiej

W rozegranych w sobotę 19 stycznia 2014 r. na Polanie Jakuszyckiej biegach masowych w stylu klasycznym w ramach Pucharu Świata triumfowali – Justyna Kowalczyk i Rosjanin Maksim Wylegżanin. Podium rywalizacji kobiet na 10 km uzupełniły dwie Rosjanki – Julia Czekaliowa i Julia Iwanowa, zaś wśród mężczyzn Rosjanin Jewgenij Biełow i Kazach Aleksiej Połtoranin.

To był zdecydowanie dzień Justyny Kowalczyk, która odniosła 30. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata, a dodatkowo obchodziła 31. urodziny. Ale to był także dzień rosyjskiej kadry, ponieważ na podium rywalizacji kobiet i mężczyzn stanęło aż czterech zawodników z tego kraju. Rosjanie byli trochę w cieniu Justyny Kowalczyk, ale trudno nie dostrzec ich świetnej postawy.

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni rywalizowali na pętli liczącej2.734 mz tą tylko różnicą, że kobiety pokonywały ją cztery raz, zaś mężczyźni pięć. Różnica wzniesień wynosiła54 m, suma podbiegów360 m, zaś maksymalny podbieg37 m.

Najpierw rozegrano bieg masowy mężczyzn, w którym wystartowało 66 biegaczy z 20 państw, a wśród nich 13 Polaków. Bieg ukończyło 63 zawodników. Start nastąpił dosyć wcześnie, bo o godz. 09:45, dlatego trasa była spowita gęstą mgłą, choć mniejszą niż podczas piątkowego treningu. Temperatura też była wyższa niż w piątek i według FIS minimalnie przekroczyła0C.


Zawodnicy biegną na start biegu masowego.


Przygotowanie do startu.


Tuż przed startem. Pierwsza linia, czyli faworyci: nr 5 – Thomas Bing (Niemcy), nr 3 – Hannes Dotzler (Niemcy), nr 1 – Aleksiej Połtoranin (Kazachstan), nr 2 – Alex Harvey (Kanada) i nr 4 – Stanisław Wołżencew (Rosja).

Mężczyźni od startu biegli w zwartej grupie. Spośród zawodników, którzy utrzymywali się w czołówce dwóch skończyło na podium – Maksim Wylegżanin (Rosja) i Aleksiej Połtoranin (Kazachstan). W czołówce był też Hannes Dotzler (Niemcy), ale ukończył na piątym miejscu. Inni zawodnicy, którzy narzucali tempo skończyli zawody pod koniec drugiej dziesiątki – Thomas Bing (Niemcy), Noah Hoffman (USA) i Siergiej Turyszew (Rosja).

Cztery okrążenia biegacze pokonywali w grupie, choć rozciągniętej i dopiero na ostatnim okrążeniu kilku z nich zaatakowało. Sporo awansował przede wszystkim Jewgenij Biełow (Rosja), który po4 kmbył dopiero 14.


Biegacze kończą pierwsze okrążenie.


Tim Tscharnke (Niemcy), a za nim Alex Harvey (Kanada).

Na stadion pierwszy wbiegł Maksim Wylegżanin (Rosja) i obronił swoją przewagę nad Biełowem i Połtoraninem, którzy przegrali z nim o nieco ponad 2 sekundy. Kolejne miejsca zajęli Alex Harvey (Kanada), Hannes Dotzler (Niemcy) i Tobias Angerer (obaj Niemcy), który dzięki temu startowi uzyskał kwalifikację olimpijską.

Jedynym Polakiem, który zapunktował na Polanie był Maciej Kreczmer (28. miejsce). Nieco niżej był Maciej Staręga (32. miejsce) i choć wydaje się, że zabrakło mu niewiele, to jeden punkt przegrał o prawie 26 sekund. Jako ciekawostkę można podać fakt, że całkiem wysokie – 14. miejsce zajął Bułgar Weselin Tsinzov.


Zwycięzca - Maksim Wylegżanin (Rosja).

 

Bieg kobiet rozpoczął się prawie 3 godziny po starcie mężczyzn. Temperatura wzrosła do 3,6C, mgła zniknęła, a przez chmury próbowało przebić się słońce. Na trybunach pojawiło się znacznie więcej kibiców, którzy przyszli obejrzeć formę polskiej mistrzyni przed Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi, ale przede wszystkim przyszli zobaczyć jej pewne zwycięstwo. Na starcie pojawiły się 44 biegaczki z 14 państw, a w śród nich 12 Polek. Bieg ukończyło 41 zawodniczek, mimo że trasa z uwagi na liczne podbiegi i ciężki śnieg dla kobiet była po prostu trudna. A skoro trasa była trudna, to była idealna dla „Królowej” Justyny.


Justyna Kowalczyk biegnie na start.


Tuż po starcie. Na pierwszym planie, z numerem 5 – Katrin Zeller (Niemcy).

Kowalczyk ostro ruszyła ze startu widać było, że od samego początku zależy jej na narzuceniu szybkiego tempa. Rosjanka Julia Czekaliowa i Niemka Denise Herrmann nie pozwoliły uciec Polce. Wymienione biegaczki uzyskały nieznaczną przewagę nad resztą stawki. Kowalczyk uciekała, ale na zakończenie pierwszej pętli dała się wyprzedzić Rosjance.


Koniec pierwszego okrążenia. Prowadzi Julia Czekaliowa przed Justyną Kowalczyk i Denise Herrmann.

Tuż po zakończeniu pierwszego okrążenia Polaka zaatakowała i nie dała wyprzedzić się aż do mety zwiększając tylko przewagę. Czekaliowa też nie dała wyprzedzić się żadnej innej zawodnicze, zaś Denise Herrmann słabła na podbiegach, oglądała się za siebie i na ostatnim okrążeniu prześcignęła ją kolejna Rosjanka – Julia Iwanowa. Herrmann musiała jeszcze bronić się przed atakami swojej rodaczki Claudii Nystad, ale odparła je z dwusekundową przewagą. Nystad dzięki temu startowi zakwalifikowała się do kadry olimpijskiej.


Justyna Kowalczyk z dużą przewagą spokojnie mija linię mety na pierwszym miejscu.


Julia Czekaliowa zajmuje drugie miejsce.


Julia Iwanowa finiszuje na trzecim miejscu.


O 16. miejsce walczą Sophie Caldwell (nr 18, USA) i Laura Orgue (nr 15, Hiszpania).

Justyna Kowalczyk wygrała w wielkim stylu z ogromną przewagą prawie 42 sekund. Pokazała, że przygotowania do Soczi idą w dobrym kierunku. Pozostałe Polki mogą być zadowolone ze swego startu. Paulina Maciuszek zajęła 17. miejsce, czyli najwyższe w karierze. Kornelia Kubińska była 25. i zdobyła pierwsze pucharowe punkty w tym sezonie, zaś Ewelina Marcisz była 30. i zdobyła pierwszy punkt w karierze.


Życzenia i tort urodzinowy dla Justyny Kowalczyk. 

Analizując dwudniową rywalizację w Polsce można dojść do wniosku, że najbardziej wszechstronnie zaprezentowali się Denise Herrmann i Alex Harvey. Oboje wywalczyli po miejscu na podium (Harvey wygrał) w sprincie stylem dowolnym i zajęli 4. miejsca w biegu w stylu klasycznym. Żaden inny uczestnik zawodów na Polanie Jakuszyckiej nie zajął przed dwa dni rywalizacji dwóch miejsc w czołowej „dziesiątce”, co podkreśla wszechstronność tej pary.

Porównując wyniki biegów z 2012 i 2014 r. to zasadniczą różnicą było to, że w tym roku bieg miał charakter masowy, a dwa lata temu indywidualny. Jedyną biegaczką, która powtórzyła podium w zawodach na Polanie Jakuszyckiej była Justyna Kowalczyk. Julia Czekaliowa nie startowała w 2012 r., a Julia Iwanowa była 12. Jeśli chodzi o mężczyzn, to tegoroczny zwycięzca – Maksim Wylegżanin dwa lata temu był 13. Aleksiej Połtoranin zajął wtedy wysokie 6. miejsce, zaś Jewgenij Biełow nie startował. Pamiętać jednak należy, że wtedy silną obsadę zapewniły reprezentacje krajów skandynawskich. Jeśli chodzi o starty Polaków, to wtedy w biegach na dystansach zapunktowała tylko Justyna Kowalczyk. W tym roku punkty zdobywało pięcioro biało-czerwonych.

 

Wyniki

19 stycznia 2014 r., Polana Jakuszycka, Puchar Świata w sprincie mężczyzn (15 km) stylem dowolnym, bieg masowy:

1. Maxim Vylegzhanin (Rosja) 35:39.0

2. Evgeniy Belov (Rosja) +2.2

3. Alexey Poltoranin (Kazachstan) +2.3

4. Alex Harvey (Kanada) +5.2

5. Hannes Dotzler (Niemcy) +5.8

6. Tobias Angerer (Niemcy) +7.3

7. Stanislav Volzhentsev (Rosja) +19.2

8.DevonKershaw (Kanada) +19.5

9. Ivan Babkov (Kanada) +20.9

10. Jens Filbrich (Niemcy) +21.3

…28. Maciej Kreczmer (Polska) +1:48.7

…32. Maciej Staręga (Polska) +2:18.4

…38. Paweł Klisz (Polska) +2:37.6

…48. Sebastian Gazurek (Polska) +3:29.7

…50. Mateusz Ligocki (Polska) +3:57.3

…51. Marcin Rzeszótko (Polska) +3:58.9

…52. Konrad Motor (Polska) +4:06.0

…56. Jan Antolec (Polska) +4:56.1

…57. Bogusław Gracz (Polska) +5:09.9

…61. Mariusz Dziadkowiec-Michoń (Polska) +5:34.0

…62. Tomasz Garbień (Polska) +6:39.9

…63. Wojciech Suchwałko (Polska) +8:06.1

… Mateusz Chowaniak (Polska) – nie ukończył

Wystartowało 66 biegaczy, a bieg ukończyło 63.

 

Delegat techniczny FIS: Robert Peets (Estonia)

Dyrektor biegów FIS: Pierre Mignerey (Francja)

 

Klasyfikacja Pucharu Świata na dystansach mężczyzn (po 10 z 14 zawodów):

1. Chris Jespersen (Norwegia) 354

2. Martin Johnsrud Sundby (Norwegia) 315

3. Alexey Poltoranin (Kazachstan) 243

4. Alexander Legkov (Rosja) 218

5. Alex Harvey (Rosja) 197

…91. Maciej Kreczmer (Polska) 3

 

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata mężczyzn (po 19 z 28 zawodów):

1. Martin Johnsrud Sundby (Norwegia) 1001

2. Chris Jespersen (Norwegia) 739

3. Alexander Legkov (Rosja) 526

4. Petter jr. Northug (Norwegia) 497

5. Calle Halfvarsson (Szwecja) 457

…52. Maciej Staręga (Polska) 103

…144. Maciej Kreczmer (Polska) 3

 

19 stycznia 2014 r., Polana Jakuszycka, Puchar Świata kobiet (10 km) stylem klasycznym, bieg masowy:

1. Justyna Kowalczyk (Polska) 34:34.2

2. Yulia Tchekaleva (Rosja) +41.8

3. Julia Ivanova (Rosja) +1:15.2

4.Denise Herrmann (Niemcy) +1:19.1

5. Claudia Nystad (Niemcy) +1:21.2

6. Elizabeth Stephen (USA) +1:26.4

7. Stefanie Boehler (Niemcy) +1:28.4

8. Natalia Zhukova (Rosja) +1:47.8

9. Ida Sargent (USA) +1:49.3

10. Katerina Smutna (Austria) +1:49.5

…19. Paulina Maciuszek (Polska) +2:27.2

…25. Kornelia Kubińska (Polska) +3:29.0

…30. Ewelina Marcisz (Polska) +3:45.2

…32. Agnieszka Szymańczak (Polska) +3:48.2

…33. Emilia Romanowicz (Polska) +3:55.0

…35. Magdalena Kozielska (Polska) +5:16.2

…36. Marcela Marcisz (Polska) +6:18.8

…37. Martyna Galewicz (Polska) +6:31.6

…39. Justyna Mordarska (Polska) +7:01.8

…40. Natalia Grzebisz (Polska) +7:03.0

…41. Urszula Łętocha (Polska) +7:21.2

Wystartowały 44 biegaczki, a bieg ukończyło 41.

 

Delegat techniczny FIS: Robert Peets (Estonia)

Dyrektor biegów FIS: Pierre Mignerey (Francja)

 

Klasyfikacja Pucharu Świata na dystansach kobiet (po 10 z 14 zawodów):

1. Therese Johaug (Norwegia) 432

2. Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia) 357

3. Justyna Kowalczyk (Polska) 303

4. Marit Bjoergen (Norwegia) 299

5. Kerttu Niskanen (Finlandia) 283

…35. Sylwia Jaśkowiec (Polska) 50

…41. Paulina Maciuszek (Polska) 37

…73. Kornelia Kubińska (Polska) 6

…81. Ewelina Marcisz (Polska) 1.

 

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata kobiet (po 19 z 28 zawodów):

1. Therese Johaug (Norwegia) 1002

2. Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia) 841

3. Marit Bjoergen (Norwegia) 676

4. Heidi Weng (Norwegia) 619

5. Justyna Kowalczyk (Polska) 573

…33. Sylwia Jaśkowiec (Polska) 130

…51. Paulina Maciuszek (Polska) 77

…100. Kornelia Kubińska (Polska) 6

…104. Agnieszka Szymańczak (Polska) 3

…108. Ewelina Marcisz (Polska) 1.

 

Źródła: własne, pucharswiata2012.pl, sport.pl. RYŚ, Justyna goni Norweżki, „Przegląd Sportowy” z dnia 17 stycznia 2014 r., s. 4. „Puchar Świata FIS 2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 stycznia 2014 r. „Puchar Świata w Jakuszycach” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 18-19 stycznia 2014 r. „Przegląd Sportowy” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 4. P. Wilkowicz, Soczi, nowy rozdział Justyny, „Gazeta Wyborcza” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 24-25. Bk, art., Zwycięstwo na urodziny, „Metro” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 11.

piątek, 21 lutego 2014
Randall i Harvey wygrali sprinty na Polanie Jakuszyckiej

W rozegranych w sobotę 18 stycznia 2014 r. biegach sprinterskich w stylu dowolnym, rozegranych w ramach Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej triumfowali – Amerykanka Kikkan Randall i Kanadyjczyk Alex Harvey. Podium sprintu kobiet uzupełniły Niemka Denise Herrmann i Słowenka Vesna Fabjan, zaś wśród mężczyzn Niemiec Josef Wenzl i Francuz Baptiste Gros. Najlepsza z Polek – Sylwia Jaśkowiec zajęła 4. miejsce, zaś Justyna Kowalczyk – 17. Także 17 miejsce zajął Maciej Staręga.

Kobiety i mężczyźni rywalizowali na trasie liczącej1.439 m. Różnica wzniesień wynosiła26 m, suma podbiegów34 m, zaś maksymalny podbieg15 m. Zawody zostały rozegrane przy słonecznej pogodzie i temperaturze dochodzącej do6C(według FIS –2,5C), co dodatkowo wpływało na świetną atmosferę na trybunach i głośny doping dla wszystkich uczestników połączony z szaleńczym uwielbieniem dla polskiej królowej nart, czyli Justyny Kowalczyk.


Eliminacje sprintu rozpoczyna Gaia Vuerich (Włochy).

W rywalizacji kobiet wzięło udział 58 biegaczek z 18 krajów, a wśród nich 13 Polek. Eliminacje wygrała Włoszka Greta Laurent przed Sylwią Jaśkowiec (!) i liderką Pucharu Świata w sprintach, czyli Niemką Denise Hermann. Świetny start w eliminacjach zapowiadał, że Jaśkowiec jest dobrze przygotowana. Zwyciężczyni poprzedniego sprintu łyżwą –(tydzień temu w Novym Meście) Kikkan Randall zajęła 10. miejsce. Justyna Kowalczyk była dwunasta, choć styl łyżwowy nie jest jej mocną stroną, a po starcie w Novym Meście, gdzie nie przebrnęła eliminacji, można było mieć obawy, czy Polce uda się awansować do ćwierćfinału. Dodatkowo, do ćwierćfinałów awansowała jeszcze jedna Polka. Agnieszka Szymańczak awansowała z 28 czasem eliminacji. O awans otarła się Paulina Maciuszek, zajmując 36. miejsce, ale do ostatniego premiowanego miejsca zabrakło jej trzech sekund.


Finisz czwartego ćwierćfinału – Marion Buillet (Francja) przed Sylwią Jaśkowiec, Elizabeth Stephen (USA) i Justyną Kowalczyk.

W najciekawszym (z polskiego punktu widzenia) ćwierćfinale spotkały się Sylwia Jaśkowiec i Justyna Kowalczyk. Przed ostatnią prostą obie były na prowadzeniu, ale Kowalczyk opadła na finiszu z sił. Obie Polki wyprzedziła Marion Buillet (Francja), a Kowalczyk przegrała na fotofiniszu z Elizabeth Stephen (USA). Ta porażka i tak nie miała większego znaczenia, bo był to zbyt wolny bieg, aby awansować do półfinałów jako lucky loser. W ostatnim ćwierćfinale pobiegła Agnieszka Szymańczak, ale zamknęła stawkę zarówno w tym biegu, jak i w całych zawodach.


Sylwia Jaśkowiec walczy w drugim półfinale.

Z pierwszego półfinału awansowały Randall i Laurien Van der Graaff (Szwajcaria), która pierwotnie miała nie startować na Polanie Jakuszyckiej, ale pierwsze podium w karierze wywalczone raptem tydzień wcześniej w Novym Meście chyba zmobilizowało ją do tego startu. Na pierwszym półfinale swój udział w zawodach zakończyły m.in. Sophie Caldwell i dobrze prezentująca się w ostatnim czasie Gaia Vuerich (Włochy). Drugi półfinał wygrała Fabjan przed Jaśkowiec (!), ale jako szczęśliwe przegrane do finału awansowały Jessica Diggins (USA) i Herrmann.


Tuż po starcie biegu finałowego. Od lewej strony: Sylwia Jaśkowiec, Kikkan Randall (USA), Vesna Fabjan (Słowenia) i Laurien Van der Graaff (Szwajcaria).

W biegu finałowym wszystko rozegrało się na ostatnim wirażu poprzedzającym. Randall walczyła z Herrmann o pierwsze miejsce, a walczące o trzecią pozycję Diggins i Van der Graff przewróciły się i nagle na trzeciej pozycji znalazła się Sylwia Jaśkowiec. Niestety finisz przegrała ze Słowenką Fabjan, która wcześniej czterokrotnie stawała na podium Pucharu Świata.


Sylwia Jaśkowiec przegrywa najniższe miejsce na podium z Vesną Fabjan.

Randall zwyciężyła nad Hermann o 0,25 sek., ale ważniejsze dla niej było odrobienie punktów w klasyfikacji sprintów Pucharu Świata i poczucie, że przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Soczi zmierzają we właściwym kierunku. Randall zaprezentowała się na Polanie bardzo solidnie. Wprawdzie eliminacji nie wygrała, ale swoje biegi ćwierćfinałowy i półfinałowy, a następnie finał – wygrała. Dobrą formę zaprezentowała nie tylko Randall, ale także pozostałe Amerykanki. Wspomniana już Diggins była piąta, zaś Caldwell siódma.


Podium sprinterskiego Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej w 2014 r. Od lewej: Denise Herrmann (Niemcy), Kikkan Randall (USA) i Vesna Fabjan (Słowenia).

Randall stanęła na podium po raz 18 w ostatnich 22 startach w sprincie łyżwą, co tylko potwierdza jaką jest specjalistą w tej konkurencji. Jeśli chodzi o liderkę PŚ, czyli Denise Herrmann, to podium w Polsce było jej piątym piątym w sezonie, ale co ciekawe, ani razu nie wygrała. Herrmann ma szansę poprawić dosyć niekorzystną passę niemieckich biegaczek. Ostatni raz niemiecka biegaczka stanęła na podium klasyfikacji sezonu w sprintach 13 lat temu (w sezonie 2000/2001 Manuela Henkel).


Dwie największe gwiazdy biegów sprinterskich – Herrmann i Randall, po biegu finałowym dziękują kibicom za doping.

Porównując wyniki z tego sezonu z pierwszym, historycznym Pucharem Świata na Polanie Jakuszyckiej, który odbył się w lutym 2012 r., to tegoroczna zwyciężczyni – Kikkan Randall wtedy była 3., mimo że upadła w biegu finałowym. Herrmann zajęła 10. miejsce, a Fabjan 8. Tylko te trzy zawodniczki w 2012 i 2014 r. awansowały do półfinałów. Jeśli chodzi o Polki, to także trzy awansowały, ale miejsca i układ sił były jednak inne. Najlepsza była Justyna Kowalczyk – 16. miejsce. Agnieszka Szymańczak zajęła 27. miejsce, zaś Sylwia Jaśkowiec – 29. W kwalifikacjach wzięło udział niewiele więcej zawodniczek niż w tym roku, a dokładnie 61.


Finisz biegów oglądała prawie czterdziestoletnia Agnes Simon (Węgry), która zajęła przedostatnie 57. miejsce.

 

W rywalizacji mężczyzn wzięło udział 66 biegaczy z 21 krajów, a wśród nich 11 Polaków. Eliminacje wygrał lider Pucharu Świata w sprincie – Frederico Pellegrino (Włochy) przed Andrew Newell’em (USA) i Aleksiejem Pietuchowem (Rosja). Niespodzianką było dopiero 31. miejsce Maksima Wyleżganina, który przegrał awans do ćwierćfinałów z Dusanem Koziskiem (Czechy) o 0.07 sekundy. Jedynym Polakiem, który awansował do ćwierćfinałów była Maciej Staręga, który uzyskał 13. czas.


Eliminacje sprintu mężczyzn rozpoczyna Josef Wenzl (Niemcy).

W ćwierćfinałach sypnęło niespodziankami, jak z rogu obfitości. Odpadli przede wszystkim biegacze liczący na zwycięstwo – Pellegrino (Włochy), Nikołaj Moriłow i Aleksiej Pietiuchow (obaj Rosja), Aleksiej Połtoranin (Kazachstan), a także zaskakujący ostatnio Ciril Miranda (Francja) i zwycięzca sprzed dwóch lat – Devon Kershaw (Kanada). Odpadł także Maciej Staręga, który w ostatnim półfinale zajął czwarte miejsce i ostatecznie został sklasyfikowany na 17. miejscu.


Ostra walka w ćwierćfinale.


Za metą czwartego półfinału – od lewej: Denis Volotka (Kazachstan), Gleb Retivykh (Rosja), Harald Wurm (Austria) i Andrew Newell (USA).


Ostatni ćwierćfinał – od lewej: Jovian Hediger (Szwajcaria) i Bernhard Tritscher (Austria).

Do półfinałów awansowało po trzech reprezentantów Francji i Rosji, dwóch reprezentantów Niemiec i Szwajcarii oraz Kanadyjczyk i Amerykanin. Największymi przegranymi byli Rosjanie, którzy odpadli w półfinałach! Wszyscy! Odpadł nawet Nikita Kriukow, który w klasyfikacji sprintów w Pucharze Świata zajmuje 3. miejsce.


Drugi półfinał – od lewej: Wenzl, Andrew Newell (USA) i Anton Gafarow (Rosja)


Przed startem biegu finałowego mężczyzn.

W emocjonującym finale upadek zaliczył Andrew Newell (USA), zaś pozostałych pięciu biegaczy ukończyło bieg z różnicą 1.65 sekundy między pierwszym a piątym! Wygrał Alex Harvey (Kanada) przed Josefem Wenzlem (Niemcy) i Baptiste Grosem (Francja). Kolejne miejsca zajęli Cyril Gaillard (Francja) i Martin Jaeger (Szwajcaria).


Kanadyjczyk Alex Harvey mija linię mety jako pierwszy. Drugie miejsce zajmuje Niemiec Josef Wenzl.

Co ciekawe w półfinałach sprintów PŚ na Polanie Jakuszyckiej w 2012 i 2014 r. wystąpili zupełnie inni zawodnicy, ale zwycięzcą w obu zawodach był Kanadyjczyk. W tym roku Harvey, a dwa lata temu Devon Kershow.


Podium sprinterskiego Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej w 2014 r. Od lewej: Josef Wenzel (Niemcy), Alex Harvey (Kanada) i Baptiste Gros (Francja).

 

Wyniki

18 stycznia 2014 r., Polana Jakuszycka, Puchar Świata w sprincie kobiet (1,5 km) stylem dowolnym:

1. Kikkan Randall (USA) 3:06.89

2. Denise Herrmann (Niemcy) +0.25

3. Vesna Fabjan (Słowenia) +1.10

4. Sylwia Jaśkowiec (Polska) +1.42

5. Jessica Diggins (USA) +6.99

6. Laurien Van der Graaff (Szwajcaria) +25.96

7. Sophie Caldwell (USA)

8. Gaia Vuerich (Włochy)

9. Svetlana Nikolaeva (Rosja)

10. Perianne Jones (Kanada)

11. Marion Buillet (Francja)

12. Natalia Matveeva (Rosja)

…17. Justyna Kowalczyk (Polska)

…30. Agnieszka Szymańczak (Polska)

…36. Paulina Maciuszek (Polska)

…38. Marcela Marcisz (Polska)

…41. Ewelina Marcisz (Polska)

…44. Kornelia Kubińska (Polska)

…46. Natalia Grzebisz (Polska)

…49. Justyna Mordarska (Polska)

…52. Urszula Łętocha (Polska)

…54. Martyna Galewicz (Polska)

…56. Emilia Romanowicz (Polska)

…58. Magdalena Kozielska (Polska)

Startowało 58 biegaczek.

Delegat techniczny FIS: Robert Peets (Estonia)

Dyrektor biegów FIS: Pierre Mignerey (Francja)

 

Klasyfikacja Pucharu Świata w sprincie kobiet (po 7 z 11 zawodów):

1. Denise Herrmann (Niemcy) 362

2. Kikkan Randall (USA) 337

3. Laurien Van der Graaff (Szwajcaria) 242

4. Ingvild Flugstad Oestberg (Norwegia) 241

5. Martit Bjoergen (Norwegia) 177

…6. Justyna Kowalczyk (Polska) 170

…19. Sylwia Jaśkowiec (Polska) 80

…69. Agnieszka Szymańczak (Polska 3)

 

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata kobiet (po 18 z 28 zawodów):

1. Therese Johaug (Norwegia) 1002

2. Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia) 841

3. Marit Bjoergen (Norwegia) 676

4. Heidi Weng (Norwegia) 619

5. Anne Kylloenen (Finlandia) 564

…10. Justyna Kowalczyk (Polska) 458

…30. Sylwia Jaśkowiec (Polska) 130

…57. Paulina Maciuszek (Polska) 65

…97. Agnieszka Szymańczak (Polska) 3.

 

18 stycznia 2014 r., Polana Jakuszycka, Puchar Świata w sprincie mężczyzn (1,5 km) stylem dowolnym:

1. Alex Harvey (Kanada) 2:50.13

2. Josef Wenzel (Niemcy) +0.50

3. Baptiste Gros (Francja) +1.09

4. Cyril Gaillard (Francja) +1.19

5. Martin Jaeger (Szwajcaria) +1.65

6. Andrew Newell (USA) +37.18

7. Anton Gafarov (Rosja)

8. Tim Tscharnke (Niemcy)

9. Nikita Kriukov (Rosja)

10. Gleb Retivykh (Rosja)

11. Renaud Jay (Francja)

12. Jovian Hediger (Szwajcaria)

…17. Maciej Staręga (Polska)

…42. Maciej Kreczmer (Polska)

…43. Jan Antolec (Polska)

…46. Paweł Klisz (Polska)

…48. Konrad Motor (Polska)

…50. Sebastian Gazurek (Polska)

…55. Mariusz Dziadkowiec-Michoń (Polska)

…59. Mateusz Ligocki (Polska)

…63. Dawid Bril (Polska)

…65. Marcin Rzeszótko (Polska)

…66. Krzysztof Kukuczka (Polska)

Startowało 66 biegaczy.

Delegat techniczny FIS: Robert Peets (Estonia)

Dyrektor biegów FIS: Pierre Mignerey (Francja)

 

Klasyfikacja Pucharu Świata w sprincie mężczyzn (po 7 z 11 zawodów):

1. Federico Pellegrino (Włochy) 228

2. Nikita Kriukov (Rosja) 214

3. Josef Wenzl (Niemcy) 196

4. Sergey Ustiugov (Rosja) 192

5. Alex Harvey (Rosja) 170

…17. Maciej Staręga (Polska) 103

 

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata mężczyzn (po 18 z 28 zawodów):

1. Martin Johnsrud Sundby (Norwegia) 1001

2. Chris Jespersen (Norwegia) 739

3. Alexander Legkov (Rosja) 526

4. Petter jr. Northug (Norwegia) 497

5. Calle Halfvarsson (Szwecja) 457

…47. Maciej Staręga (Polska) 103

 

Źródła: własne, pucharswiata2012.pl, sport.pl. K. Wolnicki, Ostry trening, „Przegląd Sportowy” z dnia 13 stycznia 2014 r., s. 14. RYŚ, Justyna goni Norweżki, „Przegląd Sportowy” z dnia 17 stycznia 2014 r., s. 4. „Puchar Świata FIS 2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 stycznia 2014 r. „Puchar Świata w Jakuszycach” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 18-19 stycznia 2014 r. „Przegląd Sportowy” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 4. P. Wilkowicz, Soczi, nowy rozdział Justyny, „Gazeta Wyborcza” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 24-25. Bk, art., Zwycięstwo na urodziny, „Metro” z dnia 20 stycznia 2014 r., s. 11.

czwartek, 20 lutego 2014
Trening przed Pucharem Świata na Polanie Jakuszyckiej 2014

W piątek 17 stycznia 2014 r. na Polanie Jakuszyckiej zamiast oficjalnego treningu przed Pucharem Świata w biegach narciarskich odbyło się jedynie zapoznanie zawodników z trasą.

Trening był przewidziany w godz. 10:30-12:10, a zamiast niego trasa sprintu była otwarta w godz. od 11:00 do 16:00. Zawodnikom udostępniono tylko część trasy, ponieważ na pozostałej trwały prace przygotowawcze. Dariusz Serafin, odpowiedzialny za przygotowanie tras tłumaczył: „FIS wymaga 50 centymetrów śniegu, ale w Polsce wystarczy pięć razy mniej.” (cyt. za sport.pl). Poza tym, rzecznik zawodów Artur Szklarczyk tłumaczył: „Chodziło o to, aby nie kumulować startujących w tak krótkim czasie na polanie. To się rozłoży i będzie luźniej” (cyt. za sport.pl). Jak się później okazało po 3 godzinach właściwie nie było chętnych do biegania.

2014.01.17_Polana_Jakuszycka_(1)

Charakterystyczna ciężarówka niemieckiej kadry w biegach narciarskich.

2014.01.17_Polana_Jakuszycka_(2)

W treningu wzięły udział m.in. największa gwiazda zawodów na Polanie Jakuszyckiej – Justyna Kowalczyk, a także jedna z faworytek do zwycięstwa w klasyfikacji sprintów Amerykanka Kikkan Randall, a także Rosjanka Julia Ivanova. Co ciekawe w dniu treningu „Przegląd Sportowy” w specjalnym dodatku z okazji zawodów wśród największych faworytów wymienił m.in. Szwedkę Charlotte Kallę, o której od dawna było wiadomo, że w Polsce nie wystartuje.

2014.01.17_Polana_Jakuszycka_(3)

2014.01.17_Polana_Jakuszycka_(4)

Justyna Kowalczyk podczas treningu.

Jeśli chodzi o warunki treningowe, to sport.pl informował: „Warunki na trasie nie będą idealne, ale zawody na Polanie Jakuszyckiej nie są zagrożone.”. Na Polanie było znacznie zimniej niż w Szklarskiej Porębie. Poza tym różnica wysokości dała się odczuć w widoczności, bowiem Polanę pokryła gęsta mgła, która chwilami ograniczała widoczność do około pięćdziesięciu metrów. Śnieg był dosyć ciężki, co razem z warunkami pogodowymi powodowało, że trening odbywał się w trudnych warunkach. Nic więc dziwnego, że po godz. 13:00 na trasie znajdowało się niewielu zawodników.

W położonym w pobliżu stadionu Ośrodku Szkolenia i Przygotowań Olimpijskich „Biathlon” spotkać można było m.in. członków ekipy szwajcarskiej i rosyjskiej, ale największą atrakcją dla polskich kibiców była Justyna Kowalczyk i trener Aleksander Wierietielny. Zaganiana Kowalczyk udzieliła wywiadu Sebastianowi Parfjanowiczowi z TVP, rozdała kilka autografów i szybko oddaliła się szukając ciszy i spokoju przed zawodami.

2014.01.17_Polana_Jakuszycka_(5)

Justyna Kowalczyk udziela wywiadu TVP.

Popołudniu okazało się, że delegat FIS – Estończyk Robert Peets uznał, że warstwa śniegu jest zbyt cienka, by wyznaczyć dobre ślady do biegu masowego klasykiem. Sobotnie sprinty nie były zagrożone, ale co do niedzieli FIS rozważał rozegranie biegów stylem klasycznym, ale w starcie indywidualnym bądź (co wydawało się bardziej prawdopodobne) rozegranie biegów masowych, ale sprintem łyżwowym. Organizatorom udało się jednak przekonać, że dowieziony zostanie dodatkowy śnieg, a ciężarówki jeździły już po godzinie 14.

2014.01.17_Polana_Jakuszycka_(6)

Ciężarówka dowozi śnieg na trasę biegu.

Inne rozwiązanie niż bieg stylem klasycznym byłoby organizacyjną klapą i kolejnym utrudnieniem w przygotowaniu Justyny Kowalczyk do Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Nie było żadną tajemnicą, że organizatorzy przy wsparciu wolontariuszy robili wszystko, aby zawody mogły odbyć się zgodnie z planem, albo inaczej – aby Justyna Kowalczyk miała wreszcie okazję do startu w stylu klasycznym. Sama zainteresowana mówiła przecież: „Teraz każdy start na 10 km klasykiem jest na wagę złota.” (cyt. za „Przegląd Sportowy”). Co do niedzielnych biegów, to już w czwartek podjęta została decyzja o skróceniu pętli podczas biegów masowych do 2,7 km, ale to właściwie nie miało już znaczenia, bo ważniejsze było, że zawody odbędą się bez przeszkód, a Kowalczyk wystartuje w swojej ulubionej konkurencji.


Źródła: własne, pucharswiata2012.pl, sport.pl. „Puchar Świata FIS 2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 stycznia 2014 r.

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi