Wpisy z tagiem: Manchester United

wtorek, 28 lutego 2012
Wątpliwa reklama przez boks, czyli Chisora w koszulce MU

Tydzień temu Dereck Chisora przegrał w Olympiahalle w Monachium walkę o mistrzostwo świata federacji WBC z Witalijem Kliczko. Przed walką już w ringu Chisora miał na sobie kultową koszulkę Manchesteru United z reklamą Sharpa.

Brytyjczyk stoczył bardzo dobrą walkę i jako jeden z nielicznych bokserów w ostatnich latach postawił „Doktorowi Żelazna Pięść” twarde warunki. Sprawiał lepsze wrażenie niż Kliczko, ponieważ cały czas parł do przodu, nacierał i nie bał się Kliczki. Gdyby patrzeć na tą walkę i postawę Chisory tylko z tej perspektywy, to „Del Boy” zasłużył na szacunek. Niestety Brytyjczykowi albo puściły nerwy albo specjalnie prowokował i robił show, aby zapewnić sobie kolejne pojedynki. Przypomnę, że podczas oficjalnego ważenia spoliczkował Witalija, w ringu opluł Wołodymira, a podczas konferencji prasowej pobił się z David’em Haye’em. Wprawdzie Jerzy Kopiec, który jest agentem Chisory, powiedział dla portalu sport.pl, że „na co dzień Dereck jest spokojnym, opanowanym i przede wszystkim bardzo inteligentnym człowiekiem”, to jednak pozaringowe popisy cieniem kładą się na Brytyjczyka i pośrednio „Czerwone Diabły”.

 Dereck_Chisora_w_koszulce_MU

Dereck Chisora w koszulce Manchester United.

Źródło: forum futbolowe rozmowy.pl.

Zresztą to bardzo ciekawe, że Chisora założył koszulkę Manchesteru, skoro jak mówił w wywiadzie dla portalu sport.pl Jerzy Kopiec, osiem lat temu razem zaczęli pracować dla jeden z londyńskich agencji sportowych. Chisora woził polskich piłkarzy, którzy przyjeżdżali do Londynu na testy. Piłkarzami tymi byli m.in. Dawid Janczyk i Filip Modelski. Kopiec zwraca uwagę, że Chisora jest takim znawcą futbolu, że nawet Zbigniew Boniek był zaskoczony jego wiedzą.

Chisora urodził się w Zimbabwe, sporą część życia spędził w Londynie. Aż trzynaście ze swoich zawodowych walk Chisora stoczył właśnie w Londynie, ale zakładając koszulkę Manchesteru United trochę odciął się od stolicy Anglii. Wydaje się więc, że Brytyjczyk jest niezrównoważonym prowokatorem, dlatego podejrzewam, że założenie tej koszulki miało głębszy sens. A Manchester United padł ofiarą swojej popularności i został powiązany z bokserskim awanturnikiem.

 

Źródła: własne, sport.pl, futbolowe rozmowy.pl, wikipedia.

czwartek, 25 listopada 2010
Wiecznie drugi?

Sir Alex Ferguson niedawno potwierdził, że „Czerwone Diabły” poszukują bramkarza, co więcej dodał w ostatnich dniach, że podpisanie kontraktu z Duńczykiem Andersem Lindegaardem jest kwestią kilku tygodni. Dla Tomka Kuszczaka, jak przez niemalże całą karierę, oznacza to tylko i wyłącznie niepewność.

Czterdziestoletni Edwin van der Sar zapowiedział zakończenie kariery po tym sezonie, więc naturalnym stała się potrzeba sprowadzenia na Old Trafford nowego bramkarza, ale jaką rolę ma pełnić w klubie nowy bramkarz tego niewiadomo. Czy będzie kreowany na następcę Holendra, czy też ma zwiększyć konkurencję – nie jest jasne. A co do samego van der Sara to dwa lata temu już słyszeliśmy, że zakończy karierę, a tymczasem… przedłużył kontrakt.

Kuszczak jak zwykle nie wie, co przyniosą mu następne miesiące i aż dziw bierze, że Ferguson tak dalece nie ufa i chyba nie szanuje Kuszczaka. Polski bramkarz jest chyba jednym z nielicznych w czołowym klubie Europy, który po powiedzmy dwudziestu meczach na ławce wejdzie na boisko i będzie najlepszy. Usiądzie na ławce, wejdzie na boisko i znów zachwyci, i tak w koło. To, co trzeba przyznać Kuszczakowi to umiejętność utrzymywania wysokiej formy podczas długotrwałych okresów siedzenia na ławce. Co więcej tak naprawdę w całej karierze popełnił dwa poważne błędy. W 2006 r. w sparingu polskiej reprezentacji z Kolumbią wpuścił piłkę po strzale kolumbijskiego bramkarza. Dwa lata później w ćwierćfinale Pucharu Anglii przeciwko Portsmouth obejrzał czerwoną kartkę za faul w polu karnym. Rywale skutecznie wykorzystali jedenastkę i wyeliminowali „Czerwone Diabły”. Inna sprawa, że poważny błąd popełnili wtedy obrońcy Manchesteru United, ale krytyka spadła przede wszystkim na Polaka. W każdym razie, Kuszczak, mimo że gra niewiele jest pewnym punktem klubu z Old Trafford i nie chce się wierzyć, że jego potencjał jest niewykorzystywany.

Tomasz_Kuszczak

Efektowna parada na Stamford Bridge, maj 2007.

Zdjęcie pochodzi z serwisu dailymail.co.uk.

W Anglii Kuszczakowi pamięta się jednak dwie fantastyczne parady. Gdy grał jeszcze w barwach West Bromwich Albion w sezonie 2005/2006 popisał się fantastyczną interwencją w meczu przeciwko Wigan, a dwa sezony później grając już dla MU w meczu z Birmingham świetnie obronił piłkę odbitą rykoszetem od Rio Ferdinanda. Kuszczak jest tyleż efektowny, co efektywny, ale widać, że nie koniecznie dla Sir Alexa…

Wracając natomiast do Lindegaarda, to jest on mocno krytykowany przez Petera Schmeichela, który uważa, że jego rodak nie poradzi sobie w MU. Być może transfer Duńczyka nie spowoduje zagrożenia dla pozycji Kuszczaka po odejściu van der Sara. Atutem Kuszczaka z całą pewnością jest większe doświadczenia, znajomość drużyny i organizacji gry. Z drugiej jednak strony, czy Ferguson posadzi na ławce bramkarza kupionego za prawdopodobnie 3,5 mln funtów? Wydaje się, że kto jak kto, ale Ferguson może to zrobić. Z polskiego punktu widzenia posadzenie na ławce Kuszczaka jest jednak możliwe, bo przecież doskonale pamiętamy, jak bohater ze Stambułu musiał ustąpić miejsca Pepie Reinie kupionemu za 8 mln funtów (!). Inna sprawa, że Rafa Benitez sprowadził swojego rodaka. W każdym razie Lindegaard jest w podobnym wieku, co Kuszczak, dlatego wydaje się, że Polak nie stoi na straconej pozycji, a jego doświadczenie może skutkować zajęciem miejsca między słupkami bramki MU na dłużej niż na mecz inaugurujący przyszły sezon.

Większym problemem dla Polaka będzie sprowadzenie Davida De Gei, którym także interesuje się Ferguson. Dwudziestoletni Hiszpan już teraz jest widziany w roli następcy Ikera Casillasa, ale co ważniejsze, przemawiają za tym jego umiejętności, a nie tylko opinie ekspertów. Poza tym sprowadzenie bramkarza Rojiblancos będzie inwestycją w przyszłość i wyraźnym wskazaniem polityki klubu w zakresie pozycji bramkarza, zwłaszcza, że De Gea ma kosztować „zaledwie” 15 mln funtów.

Szanse Kuszczaka na realne zastąpienie van der Sar będą wysokie tak długo, jak długo transferowym celem Fergusona będzie Lindegaard a nie De Gea. Znając charakter polskiego bramkarza, jego pewność siebie, wiarę we własne umiejętności i przywiązanie do barw klubowych można być pewnym, że odejdzie z „Czerwonych Diabłów” tylko wtedy, gdy będzie miał pewność, że nie ma szans na grę.

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi