Wpisy z tagiem: Sturm Graz

piątek, 29 lipca 2011
Urlop nad Balatonem, czyli mecz w TV: Videoton FC Fehérvár - SK Sturm Graz 3:2

Spędzając tegoroczny urlop m.in. nad Balatonem, w dniu 20 lipca obejrzałem w węgierskiej telewizji mecz rewanżowy II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, w którym Videoton FC Fehervar pokonał Sturm Graz 3:2 (3:2), ale do kolejnej rundy awansował zespół z Grazu.

Spotkanie mistrza Węgier z mistrzem Austrii nie wywołało w miejscowości wypoczynkowej – Balatonfüred większego zainteresowania, mimo że Szekefehervar położony jest zaledwie 70 km dalej. Zapewne wynika to z faktu, że w Balatonfüred przebywają przede wszystkim turyści i częściej słyszy się język niemiecki i holenderski niż węgierski. To trochę tak, jakby oczekiwać w Międzyzdrojach zainteresowania pucharowym meczem Pogoni Szczecin. Dodatkowo niemalże naprzeciwko Balatonfüred, na drugim brzegu Balatonu znajduje się największe miasto turystyczne Balatonu – Siofok z pierwszoligowym klubem BFC Siofok, którego największym sukcesem jest zdobycie Pucharu Węgier (1984) i dwa czwarte miejsca w lidze (1992 i 2004). Co ciekawe Siofok dwukrotnie (1986, 1990) spotykał się z Lechem Poznań w Pucharze Lata (Puchar Intertoto) i dostał niezłą lekcję futbolu (0:0, 1:4, 0:2 i 1:3). Ale czy rzeczywiście jest jakiekolwiek zainteresowanie, to nie wiem. Na straganach z pamiątkami brakowało jakichkolwiek produktów związanych z piłka nożną, a już tym bardziej z Videotonem, czy Siofok.

Videoton zakończył zeszły sezon największym sukcesem w historii klubu zdobywając pierwsze mistrzostwo, a następnie Superpuchar Węgier. Wcześniej Vidi dwukrotnie zdobywali wicemistrzostwo (1976 i 2010) i trzykrotnie trzecie miejsce (1984, 1985 i 2006). Dodatkowo Fehervarowcy zdobyli Puchar Węgier (2006), choć w finale wystąpili jeszcze trzy razy (1982, 2001 i 2011) i dwa Puchary Ligi (2008 i 2009). W europejskich pucharach wystąpili ośmiokrotnie. W sezonie 1984/1985 dotarli do finału Pucharu UEFA przegrywając z Realem Madryt (0:3, 1:0). W drodze do finału wyeliminowali: Duklę Praga, PSG, Partizana Belgrad, Manchester United i Żeljeznicara Sarajewo. W następnym sezonie Węgrzy chcieli powtórzyć sukces, ale na ich drodze już w II rundzie stanęła Legia Warszawa i finaliści Pucharu UEFA… odpadli (0:1, 1:1), a Real powtórzył zdobycie Pucharu UEFA.

Rywal Videotonu – Sturm Graz jest zdecydowanie bardziej utytułowanym klubem. W minionym sezonie po raz trzeci sięgnął po mistrzostwo. Wcześniej w 1997 i 1998. Dodatkowo zdobyli 3 Puchary i 4 Superpuchary Austrii. Trzykrotnie grali w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a poza tym dotarli do ćwierćfinałów Pucharu Zdobywców Pucharu i Pucharu UEFA.

Przechodząc natomiast do samego meczu, to gospodarze przystąpili do niego w dosyć trudnej sytuacji, bo porażka 0:2 w pierwszym meczu spowodowała, że mogli awansować tylko w przypadku: (1) wygrania różnicą trzech goli lub (2) wygrania 2:0 a następnie rozstrzygnięcia na swoją korzyść dogrywki (czyli pkt 1) albo konkursu rzutów karnych. Nic więc dziwnego, że gospodarze atakowali, atakowali, ale z tych ataków niewiele wynikało. Kilkukrotnie zakotłowało się w polu karnym gości, ale Austriacy ze spokojem bronili się. Wreszcie w 27 min. 22-letni reprezentant Węgier – Akos Elek pokonał Christiana Gratzei. Videoton był bliski wyrównania stanu dwumeczu, ale natychmiast wyrównał Andreas Hölzl, po doskonałym podaniu Patricka Wolfa. W tym momencie gospodarze potrzebowali aż trzech bramek do awansu, dlatego zaczęli dyskusje z sędziami, ponieważ sędzia liniowy zasygnalizował (niesłusznie zresztą) sędziemu głównemu pozycję spaloną. Aleksandar Stavrev nie przychylił się do tej decyzji i gospodarze musieli wznowić grę ze środka boiska.

Goście ponownie cofnęli się pod swoją bramkę, a gospodarze niemrawo atakowali. Po pięciu minutach Hiszpan Alvaro Brachi (wcześniej grał w Espanyolu B i Anorthosis Famagusta) doskonale podał z połowy boiska do György Sándora, który mimo asyst obrońcy znalazł się w doskonałej sytuacji i pokonał bramkarza gości. Videoton potrzebował jeszcze dwóch bramek do awansu, ale Sturm ponownie wyrównał. W 39 min. kapitan gości – Ferdinand Feldhofer strzelił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a słowacki bramkarz gospodarzy Tomas Tujvel instynktownie odbił piłkę, która wróciła do Feldhofera, a ten pewnie skierował ją do siatki.

Wprawdzie Videoton w doliczonym czasie gry strzelił gola, ale bramka Zoltána Liptáka po dośrodkowaniu Gabora Horvatha z rzutu wolnego praktycznie zakończyła mecz, bo w drugiej połowie gospodarze atakowali, ale bez przekonania, bez wiary i bez pewności siebie. A to akurat była woda na młyn gości, którzy bronili zaliczki z pierwszego meczu. W kolejnej rundzie Sturm Graz spotkał się z sensacyjnym mistrzem Gruzji – SK Zestafoni. W pierwszym meczu rozegranym w Tbilisi zremisował 1:1.

Z ciekawostek warto dodać, że w barwach Sturmu Graz występuje… Węgier – Imre Szabics, który po sezonie 2002/2003, gdy opuszczał właśnie Sturm w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” stwierdził, że jeśli otrzyma konkretną propozycję to zagra w Wiśle Kraków. Ostatecznie zasilił VfB Stuttgart. Szabics strzelił dla Węgier bramkę w meczu z Polską (1:2), rozegranym w Budapeszcie w ramach eliminacji Euro2004. Kontynuując polskie wątki, to nie sposób nie wspomnieć, że w barwach Szturmu Graz występowali: Jerzy Brzęczek, Adam Ledwoń, Kazimierz Sidorczuk, Grzegorz Szamotulski i Marek Świerczewski. Natomiast, jeśli chodzi o Videoton, to przed obecnym sezonem był zainteresowany serbskim obrońcą Legii – Srdą Kneżevicem, ale do transferu nie doszło.

Przed losowaniem II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów wśród najtrudniejszych potencjalnych rywali Wisły upatrywano przede wszystkim Videoton, ale po tym meczu trudno oprzeć się wrażeniu, że Wisła pokonałaby Węgrów. Z drugiej jednak strony krakowianie mieli bez trudu uporać się z Levadią Tallin, a żeby nie szukać daleko w tym roku „Jaga” miała nauczyć futbolu Kazachów z Pawłodaru.

Węgierski futbol od wielu już lat pogrąża się w kryzysie. Węgrzy żyją przeszłością i wspominają erę Puskasza. Szansą na wyjście z kryzysu miała być organizacja Euro 2012. Wspólna kandydatura Węgrów i Chorwatów dotarła do decydującej rozgrywki wraz z kandydaturami Włoch oraz wspólnej Polski i Ukrainy. Polsko-ukraińskie zwycięstwo stworzyło odpowiednią koniunkturę dla futbolu i dało impuls dla rozbudowy infrastruktury piłkarskiej w naszym kraju. Węgrzy trochę z zazdrością zdają się patrzeć na to, co dzieje się w Polsce, choć poprawy poziomu polskiej piłki nie widać. Wspomniana już porażka Jagiellonii potwierdza tą tezę. Może jednak zwycięstwo Śląska nad Dundee United jest zapowiedzią lepszego?

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi