Wpisy z tagiem: Gryf Wejherowo

niedziela, 08 kwietnia 2012
Legia w doliczonym czasie gry uniknęła kompromitacji

W rozegranym w środę 20 marca 2012 r. rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski warszawska Legia tylko zremisowała u siebie z trzecioligowym Gryfem Wejherowo 1:1. Wyrównującą bramkę gospodarze zdobyli dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Do półfinału awansowali jednak piłkarze Legii, którzy w pierwszym meczu rozegranym w Wejherowie wygrali 3:0. 

Legioniści nawiązali do niechlubnych wyników w Pucharze Polski, które osiągnęli w ostatnich sześciu latach. We wrześniu 2006 r. Legia przegrała w 1/16 finału w Sanoku z miejscową Stalą. Legia przejechała do podkarpackiego miasta jako mistrz Polski, który miał roznieść Stal, zajmującą wtedy ostatnie miejsce w czwartej grupie III ligi (!). Trzy lata później Stal znowu dała się we znaki Legii. W pierwszym ćwierćfinałowym meczu Legia wygrała 3:1, a ostatniego gola zdobyła dopiero w 90 minucie. W rewanżu, w Sanoku, Legioniści znowu nie wygrali i skończyło się na remisie 1:1. Legia zaliczyła też dwie wpadki na początki lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia. W sezonie 1991/1992 odpadła już w II rundzie Pucharu po porażce w Rzeszowie z drugoligową Stalą (0:1 po dogrywce). Stal zrewanżowała się za porażkę w sezonie 1988/1989 (także 1:0 po dogrywce). W sezonie 1992/1993 Legia sensacyjnie przegrała w Wałbrzychu w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski z KP Wałbrzych 1:2, ale w rewanżu wygrała 2:0 i awansowała dalej.

Przed meczem wydawało się, że gospodarze są niesamowicie zmotywowani, aby potraktować drużynę Gryfa jako przysłowiowy worek treningowy. Przed pierwszym meczem kibice Gryfa zaprotestowali przeciwko dołączaniu do biletów okolicznościowego szalika z herbami obu klubów oświadczając, że Legia jest ich wrogiem. Podczas meczu miejscowi kibice lżyli legionistów co sił w gardłach. Wreszcie, po meczu okazało się, że działacze pomorskiego klubu domagali się od PZPN walkowera wskazując, że barwach Legii zagrał nieuprawiony Artur Jędrzejczyk. Rafał Szlas, prezes Gryfa, przekonywał jednak, że robią to nie dla walkowera, tylko dla dobra polskiej piłki.  Dodatkowo, po słabych, bezbramkowych derbach legioniści mieli kibicom coś do udowodnienia. Okazało się jednak, że żaden z tych czynników nie miał wpływu na grę legionistów, którzy wyszli na boisko tylko po to, żeby dotrwać do końcowego gwizdka.

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(1)

Rozpoczęcie meczu – Danijel Ljuboja podaje do Ismaela Blanco.

Trener Maciej Skorża dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce, ale przewaga na papierze po stronie Legii i tak była miażdżąca. Tymczasem na boisku zupełnie nie było tego widać, a powiedzenie, że „nazwiska nie grają” idealnie pasowało do tego meczu. W środku boiska panował chaos. Janusz Gol i Jakub Rzeźniczak razili niedokładnością i nieprzemyślanymi zagraniami. Z tego też powodu dużo akcji było rozgrywanych z pominięciem drugiej linii poprzez zagranie długiej piłki do Ismaela Blanco, który nie sięgał wyrzuconych piłek. Legioniści zagrali bowiem dwoma napastnikami – Blanco i Danijelem Ljuboją, który raczej rozgrywał niż atakował. Co więcej Ljuboja z reguły zatrzymywał się z piłką i czekał na kolegów, którzy nie pokazywali się i nie nabiegali. Wolno, statycznie i bez przekonania – tak grali legioniści.

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(2)

Rozgrywający Legii – Danijel Ljuboja!

W 8. minucie Miroslav Radović dobrze podał w pole karne do Blanco, ale Argentyńczyk w ostatniej chwili został uprzedzony przez jednego z obrońców gości. W 13. minucie pierwszy celny strzał w meczu oddał Radović, ale Adam Duda, bramkarz Gryfa nie miał żadnych problemów z obroną, bo serbski pomocnik strzelił zbyt lekko i w środek bramki. Po pięciu minutach zakotłowało się w polu karnym gości. Po dośrodkowaniu Tomasza Kiełbowicza bramkarz wypiąstkował piłkę, Rzeźniczak podał do Ljuboji, który zwlekał ze strzałem i w końcu został zablokowany. W 33. minucie głupią stratę zanotował Ivica Vrdoljak, ale goście nie wykorzystali szansy w kontrataku. Dwie minuty później piłkarze Gryfa oddali pierwszy strzał w meczu, ale niecelny i dwa metry nad bramką Skaby. W 37. minucie Radović podał do stojącego przed polem karnym Ljuboji, który zatrzymał piłkę na linii szesnastu metrów i z miejsca uderzył w słupek. Wydaje się jednak, że Serb powinien podać do lepiej ustawionego – niekrytego i wbiegającego w pole karne Nacho Novo. W 40. minucie fatalny błąd popełnił Gol, któremu piłkę odebrał Michał Fidziukiewicz, ale jego strzał lewą nogą, choć pierwszy celny w wykonaniu gości, był za słaby, aby zaskoczyć Wojciecha Skabę.

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(3)

Nacho Novo znowu nie zachwycił.

Drugą połowę legioniści rozpoczęli z jedną zmianą. W miejsce Ljuboji, którego Skorża niewątpliwie oszczędzał przed meczami ligowymi, wszedł strzelec dwóch bramek z pierwszego meczu – Michał Żyro. W drużynie gości w miejsce Grzegorza Gicewicza wszedł Łukasz Pietroń. Legioniści podobnie jak w pierwszej połowie byli dużo częściej w posiadaniu piłki. W 52. minucie Żyro dośrodkował z lewej strony w pole karne Gryfa, a stojący na jedenastym metrze Gol strzelił kilka metrów nad bramką gości. Po upływie czterech minut i dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową Vrdoljaka z linii bramkowej wybił Piotr Kołc. Wydawało się, że po takich dwóch akcjach Legia pójdzie za ciosem. Tymczasem przez następnych dziesięć minut niewiele się działo. W 62. minucie rzut wolny z osiemnastu metrów wykonywał Vrodljak, ale najpierw trafił w mur, a dobijając uderzy od niechcenia, lekko i obok bramki. Wykonanie tego rzutu wolnego i dobitki doskonale obrazowało zaangażowanie legionistów w ten mecz.

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(4)

Vrdoljak przygotowuje się do fatalnego wykonania rzutu wolnego.

Po upływie dwóch minut goście zdobyli gola! Pietroń podał w pole karne do Fidziukiewicza, którego strzał odbił się od nóg Dicksona Choto, a nieblokowany Tomasz Kotwica bezbłędnie uderzył tuż przy słupku bramki gospodarzy. Legioniści zachowali się bardzo niefrasobliwie. W polu karnym było pięciu zawodników z pola (oprócz Choto byli to Vrdoljak, Żewłakow, Kiełbowicz i Żyro), a żaden z nich nie ruszył zdecydowanie w kierunku zawodników gości Gryf objął prowadzenie przy Łazienkowskiej. Sensacja! To była wielka chwila do piłkarzy i kibiców drużyny z Pomorza, a szczególna dla Kotwicy, byłego piłkarza… Polonii Warszawa! Ten gol musiał dla niego smakować wyjątkowo. Piłkarz gości z radości zdjął koszulką, za co sędzia Krzysztof Jakubik upomniał go żółtą kartką. W marcowej „Naszej Legii”, oficjalnym magazynie Legii, napisano o piłkarzach Gryfu m.in.: „Tylko niektórzy jego piłkarze mają za sobą epizodyczne występy w ekstraklasie, np. Michał Fidziukiewicz i Tomasz Kotwica, ale nie są to zawodnicy, którzy daliby się zapamiętać.”. Wydaje się jednak, że nazwiska obu będą jeszcze trochę pamiętane…

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(5)

Kibice Gryfa przeżywali wielkie chwile przy Łazienkowskiej.

W 69. minucie Gryf mógł i powinien prowadzić 2:0! W środkowej strefie boiska Fidziukiewicz podał do Kołca, który odegrał mu piłkę, Choto nie przeciął podania, a Fidziukiewicz znalazł się sam przed Skabą. Bramkarz gospodarzy wyszedł do linii szesnastu metrów, skrócił kąt strzału i Fidziukiewicz trafił tylko w klatkę piersiową bramkarza gospodarzy.

Dwie minuty później Kiełbowicz wykonywał rzut wolny po faulu na aktywnym Żyro dokładniej z tego samego miejsca, co wcześniej Vrdoljak. „Kiełbik” uderzył dokładnie, ale bramkarz gości wybił piłkę. Legioniści osiągnęli znaczną przewagę i zaczęli stwarzać co raz groźniejsze sytuacje, ale cały czas grali, jakby bez przekonania i bez wiary we własne umiejętności.

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(5)

Kiełbowicz przygotowuje się do niezłego wykonania rzutu wolnego.

W 74. minucie strzelał Blanco, ale za lekko, aby zaskoczyć Dudę. Dwie minuty później w zamieszaniu w polu karnym gości, Novo nie trafił do pustej bramki. W 80. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Żyro, ale gola nie było. Kolejną sytuację gospodarze stworzyli dopiero w 86. minucie, ale strzał Rzeźniczaka z osiemnastu metrów byłby skuteczny, gdyby obie drużyny grały w rugby. Po minucie Rafał Wolski (wprowadzony w 65. minucie za Gola) nie zorientował się w sytuacji i bramki znowu nie było. Sędzia doliczył trzy minuty a po dwóch minutach po dośrodkowaniu w pole karne Blanco z pięciu metrów trafił prosto w bramkarza gości. Gdy wydawało się, że Legia jest bliska kompromitującej porażki Wolski podał do stojącego na osiemnastym metrze Radovica i wbiegł między obrońców w pole karne. Radović zauważył niekrytego w polu karnym Żyro, który przebiegł kilka metrów a jego strzał wślizgiem blokował Jarosław Feliksiak tak nieszczęśliwie, że piłka po rykoszecie przelobowała bramkarza gości. Legioniści wyrównali i zachowali resztki honoru, ale taki wynik i taka gra to wstyd dla tak utytułowanego klubu jak Legia.

2012.03.20_Legia_-_Gryf_Wejherowo_(7)

Po ostatnim gwizdku sędziego żadna z drużyn nie była zadowolona z remisu.

Wprawdzie wynik nie miał większego znaczenia, bo po wyjazdowej wygranej 3:0 Legia była pewna awansu, ale brak zwycięstwa takiej drużynie jak Legia po prostu nie przystoi. Legioniści zagrali na stojąco, zlekceważyli 12 tys. widzów, którzy w zimny środowy wieczór zechcieli pofatygować się na Łazienkowską, żeby zobaczyć mecz de facto sparingowy, bo z drużyną grającą w III lidze (!!!).

Statystyki przedstawione w serwisie legioniści.com nie pozostawiały wątpliwości, która z drużyn miała przewagę w tym meczu. Gospodarze oddali aż 19 strzałów, przy sześciu strzałach gości, ale w celnych strzałach było 7:4. Od Legii można było oczekiwać jednak więcej, znacznie więcej. Poza tym liczba strzałów nie jest istotna, tylko to co jest w sieci, a w sieci było po jeden.

Po meczu wypowiedzi piłkarzy Legii były zdumiewające. Piłkarze gospodarzy podkreślali, że najważniejszy jest cel jaki mieli osiągnąć, czyli awans do półfinału. Co ciekawe, po takim słabym meczu legioniści otrzymali oklaski (i wcale nie były złośliwe!) od najbardziej zagorzałych i głośnych fanów zasiadających na trybunie północnej. Wydaje się, że po zagraniu takiego meczu, który wyglądał jak „odrabianie pańszczyzny” piłkarzom Legii należały się solidne gwizdy jakie usłyszeli w kwietniu zeszłego roku, gdy przegrali z chorzowskim Ruchem 2:3.

 

20 marca 2012, godz. 20:30 - Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Legia Warszawa 1-1 Gryf Wejherowo

Bramki: Michał Żyro (90+2 min.) – Tomasz Kotwica (64 min.)

Legia: 84. Wojciech Skaba – 25. Jakub Rzeźniczak, 6. Michał Żewłakow, 4. Dickson Choto, 11. Tomasz Kiełbowicz – 9. Nacho Novo (76 min., 14. Jakub Wawrzyniak), 5. Janusz Gol (65 min., 27. Rafał Wolski), 21. Ivica Vrdoljak, 28. Danijel Ljuboja (46 min., 33. Michał Żyro), 32. Miroslav Radović – 22. Ismael Blanco.

Trener: Maciej Skorża.

Gryf: 1. Adam Duda – 16. Jarosław Felisiak, 5. Przemysław Kostuch, 3. Adrian Kochanek, 17. Bartłomiej Oleszczuk – 21. Mateusz Toporkiewicz (59 min., 20. Łukasz Krzemiński), 13. Maciej Szymański, 10. Tomasz Kotwica (88 min., 14. Robert Szudrowicz), 15. Piotr Kołc, 7. Grzegorz Gicewicz (46 min., 6. Łukasz Pietroń) – 9. Michał Fidziukiewicz.

Trener: Grzegorz Niciński.

żółta kartka: Kotwica (64 min. za zdjęcie koszulki).

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 12.345.

 

Źródło: własne, 90minut.pl, sport.pl, sport.tvp.pl, legioniści.com. „Nasza Legia” nr 03 (42) marzec 2012, s. 10.

piątek, 06 kwietnia 2012
Gryf Wejherowo – rywal Legii Warszawa

W ćwierćfinale Pucharu Polski rywalem warszawskiej Legii był Gryf Wejherowo, który wcześniej sensacyjnie wyeliminował Koronę Kielce i Górnika Zabrze. W tym sezonie w Pucharze Polski niespodzianki sprawiły także inne kluby, jak np. MKS Kluczbork, Limanovia Limanowa, czy Ruch Zdzieszowice, ale to Gryf wyeliminował dwóch ekstraklasowiczów.

Historia

W okresie przedwojennym w Wejherowie działało kilka klubów sportowych. W kwietniu 1921 r. powstało Towarzystwo gimnastyczne „Sokół” gniazdo Wejherowo. W tym samym roku powstał główny protoplasta „Gryfa”, czyli Kaszubia”. W mieście działały także „Siła”, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży „Strzelec” i „Baon Morski”. W kwietniu 1945 r. powołano Klub Sportowy „Gryf”, który stał się jedynym spadkobiercą sportowego dziedzictwa Wejherowa powstałego wskutek działalności wymienionych klubów. W 1952 r. klub przyjął nazwę Miejski Międzyzakładowy Klub Sportowy „Gryf”.

Klub składał się z pięciu sekcji: piłki nożnej, piłki ręcznej, koszykówki, boksu i lekkoatletyki. Następnie pozostała tylko sekcja piłkarska, do której dołączyły kręglarska i brydżu sportowego. Od 2002 r. Gryf jest klubem piłkarskim.

Nazwa klubu została wzbogacona o nazwę sponsora działającego w branży deweloperskiej – „Orlex”. Z tego też powodu oficjalna nazwa klubu to Gryf Orlex Wejherowo.

Herb

Herb klubu przedstawia czarnego, kaszubskiego gryfa w koronie, zwróconego w lewo na prostej złotej tarczy, dla której tłem jest błękitne koło otoczone dodatkowo przez złoto-biało-złoty pierścień, na którym widnieje tego samego koloru co obramowanie okręgu nazwa klubu oraz sześcioramienna gwiazda.” (cyt. za: wikipedia.pl).

Herb_Gryfa_Wejherowo

Herb Gryfa Wejherowo.

Źródło: gryfwejherowo2000.futbolowo.pl.

Barwy

Żółto-czarne barwy zespołu są bezpośrednim nawiązaniem do Kaszub, z których wywodzi się Wejherowski Klub Sportowy i stanowią one podstawę ubarwienia strojów domowych i wyjazdowych oraz akcentów na nich występujących. W ramach umowy sponsorskiej z Orlexem Gryf dysponuje także strojem, który jest biało-czerwony, bądź czerwono-granatowy.” (cyt. za: wikipedia.pl).

Stadion

Gryf rozgrywa swoje mecze na stadionie położonym na Wzgórzu Wolności górującym nad miastem (49 tys. mieszkańców). W pobliżu stadionu znajdują się lasy i Kalwaria Wejherowska – zespół 26 kaplic ufundowanych przez wojewodę malborskiego Jakuba Wejhera, założyciela Wejherowa. Została zbudowana w latach 1649 - 1655. Oczywiście oficjalna strona internetowa klubu informuje, że stadion „jest jednym z najpiękniej położonych stadionów piłkarskich w Polsce”.

Budowę stadionu rozpoczęto w 1924 r., a zakończono w 1927 r. Początkowo w miejscu budowy miała stanąć strzelnica dla wejherowskich wojskowych. Stadion może pomieścić 2.500 miejsc, ale tylko 939 miejsc to miejsca siedzące. Oświetlenie stadionu ma moc 1.200 luxów, a wymiary boiska to 100 m X 67 m.

Stadion_Gryfa_Wejherowo_(1)

Źródło: gryfwejherowo.com.pl.

Stadion_Gryfa_Wejherowo_(2)

Źródło: gryfwejherowo.com.pl.

W kwietniu 2011 wyremontowano pomieszczenia znajdujące się pod trybunami i przekształcono je w szatnie. Po raz pierwszy piłkarze wyszli spod trybun podczas ostatniego meczu sezonu 2010/2011 z Kaszubią Kościerzyna.

Najwięksi rywale

Największymi rywalami Gryfa są drużyny Orkanu Rumia i Orlęt Reda. Mecze między nimi nazwa się potocznie „Derbami Małego Trójmiasta”. Wejherowo, Reda i Rumia to trzy miasta w powiecie wejherowskim, na północny zachód od Trójmiasta, które tworzą Małe Trójmiasto Kaszubskie (kasz. Môłi Kaszëbsczi Trójgard).

Dwa kluby na Pomorzu mają podobną nazwę jak Gryf Wejherowo i są to Gryf 95 Słupsk (założony w 1924 r.) i Gryf 2009 Tczew, który powstał w wyniku fuzji Wisły Tczew i TKP Tczew. Wyższy poziom piłkarski prezentuje drużyna ze Słupska, z którą w tym sezonie wejherowianie dwukrotnie przegrywali – 1:2 (w), 0:2 (d), zaś w zeszłym było niewiele lepiej – 0:0 (w) i 2:4 (d). Jeszcze do niedawna w barwach Gryfa Słupsk grał 33-krotny reprezentant Polski – Paweł Kryszałowicz.

Sukcesy

W 1992 r. Gryf Wejherowo po raz pierwszy awansował do III ligi pomorskiej (trzeci poziom rozgrywek) i występował w niej w latach 1992-1997 i 1998-2004. Poza tym Gryf dwukrotnie zwyciężał w Pucharze Polski na szczeblu pomorskim (2002/2003 i 2010/2011). Największym sukcesem w historii klubu jest jednak awans do ćwierćfinału Pucharu Polski 2011/2012. Medale zdobywali także bokserzy i lekkoatleci, a drużynowe Mistrzostwo Polski zdobyła sekcja kręglarska kobiet.

Droga Gryfa do ćwierćfinału Pucharu Polski

Gryf Wejherowo walkę o Puchar Polski rozpoczął w… 2010 roku na szczeblu Pomorskiego ZPN. Po wyeliminowaniu dwóch rywali, żółto-czarni w finale pokonali swojego imiennika z Tczewa i awansowali do centralnego szczebla rozgrywek. „Chociaż wejherowianie w żadnym meczu nie byli faworytem, to wyeliminowali Olimpię Grudziądz, Zawiszę Bydgoszcz, Sandecję Nowy Sącz oraz występujące w najwyższej klasie rozgrywkowej Koronę Kielce i Górnika Zabrze.” (cyt.: za legia.com). Gole dla Gryfa na szczeblu centralnym zdobywali: Krzemiński i Toporkiewicz po 2 oraz Felisiak, Bicewicz i Wicki po jednym.

Wietcisa Skaryszewy - Gryf Wejherowo 0:3

Pogoń Lębork - Gryf Wejherowo 1:2 po dogrywce

Bytovia Bytów - Gryf Wejherowo 0:2

Gryf Tczew - Gryf Wejherowo 0:1

Gryf Wejherowo - Gryf Tczew 4:2

Gryf Wejherowo - Olimpia Grudziądz 1:0

Gryf Wejherowo - Zawisza Bydgoszcz 3:3 k. 4:3

Gryf Wejherowo - Sandecja Nowy Sącz 1:0

Gryf Wejherowo - Korona Kielce 1:0

Gryf Wejherowo - Górnik Zabrze 1:0

W sezonie 2002/2003 Gryf także zdobył Puchar Polski w okręgu pomorskim. Wtedy żółto-czarni rozpoczęli rywalizację od ćwierćfinału, w którym rozgromili na wyjeździe Gryfa 95 Słupsk 3:0. W półfinale wygrali na wyjeździe z Unią Tczew 6:0, a w finale z Olimpią Sztum 5:1 (d) i 6:0 (w). Na szczeblu centralnym już w I rundzie Gryf poniósł klęskę przegrywając u siebie z Arką Gdynia 1:5. Co ciekawe jeszcze w 85 min. Gryf przegrywał tylko 1:2. Mecz obserwowało 2,5 tys. widzów (za 90minut.pl). Arka w następnej rundzie sensacyjnie pokonała Wisłę Kraków 2:0, ale w 1/8 finału przegrała u siebie z GKS Katowice 0:1.

Obecna drużyna

Przez całą przerwę zimową powtarzano, że Gryf przygotowuje się do walki o II ligę i meczów z Legią, co zapowiadało poważne potraktowanie walki o półfinał Pucharu Polski. Z tego też powodu w klubie doszło do roszad personalnych.

W trakcie przerwy zimowej klub opuścili obrońca Paweł Politowski (zakończył karierę), pomocnicy – Bartosz Tatarczuk (wypożyczony z Lecha, szuka klubu) i Dawid Burzyński (szuka klubu) oraz napastnik Dawid Pomorski (został asystentem trenera Nicińskiego). Poza tym do Pogoni Lębork wypożyczony został obrońca Paweł Sobczyński i pomocnik Łukasz Basiński. W miejsce tych sześciu piłkarzy do Gryfa przybyło pięciu zawodników – dwaj obrońcy – Jakub Kaczykowski (Polonia Warszawa MESA), Michał Skwiercz (Huragan Przodkowo), dwaj pomocnicy – Maciej Stefanowicz (Polonia Słubice) i Łukasz Pietroń (Jeziorak Iława) oraz napastnik Michał Fidziukiewicz (Jagiellonia Białystok). Z klubu początkowo odszedł obrońca Przemysław Kostuch, który trenował z Jagiellonią Białystok, ale w końcu nie podpisał kontraktu.

W kadrze Gryfa brakuje znanych piłkarzy, ale nie ma się czemu dziwić, skoro klub występuje na czwartym poziomie rozgrywek. Tylko dwóch piłkarzy Gryfa ma za sobą występy w ekstraklasie. Wspomniany już Fidziukiewicz zagrał dziewięć razy bez gola dla Jagielloni Białystok. Pomocnik Tomasz Kotwica miał to nieszczęście, że jego debiut w ekstraklasie w barwach Polonii Warszawa był jego (jak dotąd) ostatnim występem w tych rozgrywkach.

Największą gwiazdą Gryfa jest jego trener Grzegorz Niciński. Były zawodnik Pogoni Szczecin, Wisły Kraków, Zagłębia Lubin i Arki Gdynia rozegrał w ekstraklasie 251 meczy, w których zdobył 42 gole. Popularny „Nitka” sięgnął z Wisłą Kraków po dwa mistrzostwa Polski, Puchar Polski i Puchar Ligi. W Wejherowie pracuje niecały rok, od 4 maja 2011 r.

Zimowe sparingi

W przerwie zimowej żółto-czarni rozegrali 11 meczy, z których wygrali zaledwie 2, zremisowali 5 i przegrali 4 (bilans bramkowy 15:16), przy czym grali głownie z drużynami z wyższych ligi. Co ciekawe, jak zwykle dzieje się to z drużynami, które grają w niższych, Gryf rozgrywał mecze przede wszystkim z drużynami ze swojego regionu, czyli województwa pomorskiego i zachodniopomorskiego. Dla Gryfa gole w tych meczach zdobywało aż dziesięciu zawodników, ale najwięcej 4 gole zdobył nowy nabytek – Michał Fidziukiewicz. Po dwa gole zdobyli Grzegorz Gicewicz i Patryk Szlas.

14.01.2012, Jagiellonia Białystok 1:1 (Wicki),

21.01.2012, Bytovia Bytów (II liga) 1:2 (Gicewicz)

29.01.2012, Pogoń Lębork (IV liga) 4:0 (Szlos 2, Szudrowicz, samobójcza)

01.02.2012, Arka Gdynia (I liga) 1:3 (Fidziukiewicz)

04.02.2012, Kaszubia Kościerzyna (III liga) 1:1 (Fidziukiewicz)

11.02.2012, Pogoń Szczecin (I liga) 0:2

15.02.2012, Ilanka Rzepin (III liga) 1:0 (Fidziukiewicz)

18.02.2012, Flota Świnoujście (I liga) 2:3 (Szymański, Giciewicz)

25.03.2012, Bałtyk Gdynia (II liga) 2:2 (Kostuch, Fidziukiewicz)

03.03.2012, Olimpia Grudziądz (I liga) 0:0

07.03.2012, Arka II Gdynia (IV liga) 2:2 (Pietroń, Kołc)

Walka o awans do II ligi

Po rundzie jesiennej Gryf zajmował 3. miejsce w III lidze w grupie pomorskiej-zachodniopomorskiej z dorobkiem 35 punktów, za Kotwicą Kołobrzeg (42 pkt) i Orkanem Rumia (36 pkt). Po rozegraniu trzech kolejek wiosennych rywalizacja o awans nabrała rumieńców, bowiem Kotwica (44 pkt) ma zaledwie 2 punkty przewagi nad Gryfem i Orkanem.

Co ciekawe w minionej kolejce, 1 kwietnia Gryf zmierzył się z rezerwami Lechii Gdańsk naszpikowanymi zawodnikami z pierwszego składu. W Lechii zagrali m.in. Deleu, Sergejs Kożans, Luka Vucko, Marcin Pietrowski, Ivans Lukjanovs i Piotr Wiśniewski. Lechia wygrała 2:0 po golach Wiśniewskiego i Lukjanovsa, ale wynik został zweryfikowany na walkower dla Gryfa, bo w Lechii zagrał nieuprawniony zawodnik. To, co nie udało się z Legią (próba otrzymania walkowera) w Pucharze Polski, udało się z Lechią.

Gryf zdobył w lidze 34 gole, a najwięcej (8 goli) zdobył Mateusz Toporkiewicz. Pięć goli strzelił Krzysztof Wicki, 4 – Grzegorz Gicewicz, a po 3 – Przemysław Kostuch i Łukasz Krzemiński.

Podsumowanie

Gryf to ciekawa drużyna mądrze budowana przez prezesa Rafała Szlasa i prowadzona przez doświadczonego Grzegorza Nicińskiego. Szanse na awans do II ligi i rozbudowę klubu są całkiem realne, a szanse na wyeliminowanie Legii były tylko iluzoryczne.

 

Źródła: własne, gryfwejherowo.com.pl, wksgryfwejherowo.futbolowo.pl, gryfwejherowo2000.futbolowo.pl, wejherowo.naszemiasto.pl, wikipedia.pl, 90minut.pl, legia.com. „Legia Warszawa” 2012, nr 3(12), s. 9.

 

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi