Wpisy z tagiem: Sukcesy w europejskich pucharach

piątek, 12 maja 2017
Sukcesy polskich klubów piłki ręcznej w europejskich pucharach

Zwycięstwo Vive Tauron Kielce w Lidze Mistrzów EHF przywołało wspomnienia z sukcesami innych polskich klubów piłki ręcznej.

W Pucharze Europy i Lidze Mistrzów przewagę mają męskie kluby, które sześciokrotnie docierały do półfinałów (w tym Vive Tauron Kielce, które wygrało całe rozgrywki), zaś żeńskie kluby tylko raz. W przypadku pozostałych rozgrywek klubowych organizowanych pod egidą Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF) jest zupełnie odwrotnie. Przewagę mają panie, które aż dziewięć razy docierały do półfinałów (w tym Montex Lublin zdobył Puchar EHF 2001), przy pięciu takich osiągnięciach panów. Łącznie polskie kluby ponad dwadzieścia razy osiągały co najmniej półfinał europejskich pucharów.

 

Mężczyźni

Puchar Europy/Liga Mistrzyń

Vive Tauron Kielce – 1. miejsce w Lidze Mistrzów 2015/2016

Kielczanie zajęli drugie miejsce w fazie grupowej za Barceloną z bilansem 9 zwycięstw, 3 remisów i 2 porażek. Przeciwnikami Vive w grupie oprócz FC Barcelony (30:30, 33:31), były Vardar Skopje (23:20, 24:34), Rhein-Neckar Loewen (28:27, 32:32), Pick Szeged (27:26, 30:31), Montpellier (30:23, 32:27), IFK Kristianstad (35:27, 35:35) i KIF Kolding (33:31, 33:25). W fazie pucharowej Mistrzowie wyeliminowali Mieszkow Brześć (32:28, 33:30), triumfatora Ligi Mistrzów 2014 – SG Flensburg-Handewitt (28:28, 29:28), Paris Saint Germain 28:26 i w finale MVM Veszprem (35:35 k. 4:3).

Vive_zwycięzcą_LM_(3)

Radość szczypiornistów VTK po wygraniu Ligi Mistrzów 2015/2016.

Źródło: eurosport.onet.pl.

Śląsk Wrocław – finał Pucharu Europy Mistrzów Krajowych/Klubowych 1977/1978

Drużyna z Dolnego Śląska w pierwszej rundzie miała wolny los, a następnie pokonała holenderski HV Sittardia (32:17, 31:21), duński KFUM Fredericia (20:26, 26:18) i hiszpańską Calipsę Alicante (20:18, 32:21). Dopiero w finale znaleźli pogromcę w postaci SG Magdeburg (22:28).

Wybrzeże Gdańsk – finał  Pucharu Europy Mistrzów Krajowych/Klubowych 1985/1986

Mistrzowie Polski z Bogdanem Wentą i Danielem Waszkiewiczem w składzie wyeliminowali w drodze do finału holenderski TV Aalsmeer (27:25, 33:23), szwajcarskie BSV Berno (26:20, 21:26), duński Helsingor (28:20, 25:21) i Atletico Madryt (21:21, 25:21). W finale przegrali jednak z jugosłowiańską potęgą – Metaloplastiką Split (29:24, 23:30).

Wybrzeże Gdańsk – finał  Pucharu Europy Mistrzów Krajowych/Klubowych 1986/1987

Klub znad Bałtyku drugi rok z rzędu awansował do finału. Najpierw otrzymał walkower od Włochów z Triestu, a następnie w ćwierćfinale pokonał Vikingur Reyekjavik (25:25, 23:17). W półfinale Wybrzeże zrewanżowało się Jugosłowianom ze Splitu (33:26, 24:26), jednak w finale poza ich zasięgiem był mistrz ZSRR – SKA Mińsk (24:32, 25:30).

Vive Targi Kielce – 3. miejsce w Lidze Mistrzów 2012/2013

Klub z Kielc jako pierwszy w historii awansował do Final Four Ligi Mistrzów, która powstała w sezonie 1993/1994. W fazie grupowej Kielce odniosły komplet zwycięstw (!) w rywalizacji z następującymi klubami – Metalurg Skopje (21:20, 23:21), Gorenje Velenje (30:24, 29:25) Bjerringbro-Silkeborg (35:26, 34:25), Chambery Savoie (36:32, 36:26) i St. Petersburg HC (30:29, 31:21). W fazie pucharowej wyeliminowali Pick Szeged (25:26, 32:27) i Metalurg Skopje (27:25, 26:15). W półfinale nie sprostali jednak wielkiej Barcelonie (23:28), ale w meczu o 3. miejsce drużyna prowadzona przez Bogdana Wentę pokonała wielkie THW Kiel (31:30).

Vive Tauron Kielce - 3. miejsce w Lidze Mistrzów 2014/2015

Po dwóch latach przerwy Kielce ponownie awansowały do Final Four i ponownie odniosły komplet zwycięstw w fazie grupowej, ale tym razem pod wodzą nowego trenera – Talanta Dujszebajewa. W grupie VTK pokonało Pick Szeged (37:32, 27:26), Dunkerque (36:32, 28:25), Aalborg (33:26, 27:25), Motor Zaporoże (30:27, 28:27) i Kadetten Schaffhausen (33:24, 33:28). Następnie w fazie pucharowej Kielce okazały się lepsze od Montpellier (29:25, 31:33) i Vardaru Skopje (22:20, 33:31), który w poprzedniej rundzie zdemolował w meczu rewanżowym Orlen Wisłę Płock (31:20). Final Four wyglądał podobnie jak dwa lata wcześniej, czyli pięciobramkowa porażka z Barceloną w półfinale (28:33) i minimalne zwycięstw w meczu o 3. miejsce z THW Kiel (28:26). Czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców zajął Michał Jurecki (77 bramek).

 

Puchar EHF

Brak sukcesów.

 

Puchar Zdobywców Pucharów

Półfinał 1977/1978 – Anilana Łódź.

 

Puchar Challenge

Finał 2009/2010 – MMTS Kwidzyn.

Półfinał 2000/2001 – Śląsk Wrocław.

Półfinał 2006/2007 – Zagłębie Lubin.

Półfinał 2013/2014 – Azoty Puławy.

 MMTS_Kwidzyn_-_Sporting_Lizbona

MMTS Kwidzyn przegrał w finale Pucharu Challenge z portugalskim Sporting Club de Portugal (25:27, 26:27).

Źródło: eurosport.onet.pl.

Kobiety

Puchar Europy/Liga Mistrzyń

Półfinał 1967/1968 – Cracovia.

W Lidze Mistrzyń największym sukcesem pozostają dwa ćwierćfinały Montexu Lublin (2000, 2002) przedzielone zdobyciem przez klub z Lubelszczyzny Pucharu EHF 2001.

 

Puchar EHF

Zwycięstwo 2000/2001 Montex Lublin.

Półfinał 1998/1999 – Piotrcovia Piotrków Trybunalski.

Półfinał 2000/2001 – Zagłębie Lubin.

Montex_z_kibicami_i_Pucharem_EHF_(2001)

Szczypiornistki Montexu Lublin świętują w chorwackiej Koprivnicy zdobycie Pucharu EHF.

Źródło: movis.pl.

Puchar Zdobywczyń Pucharów

Półfinał 2001/2002 – Zagłębie Lubin.

 

Puchar Challenge

Finał 2014/2015 – Pogoń Baltica Szczecin.

Półfinał 2002/2003 – Nata AZS AWFiS Gdańsk.

Półfinał 2003/2004 – Vitaral Jelfa Jelenia Góra.

Półfinał 2009/2010 – Vistal Łączpol Gdynia.

Półfinał 2015/2016 – Start Elbląg.

Pogoń_-_Mios_Biganos

Pogoń Baltica Szczecin przegrała w finale Pucharu Challenge z francuskim Mios Biaganos (20:21, 24:28).

Źródło: radioszczecin.pl.

Tylko dwa polskie kluby piłki ręcznej sięgnęły po europuchary – Vive Tauron Kielce i Montex Lublin. Analizując szczegółowo sukcesy, jakimi były awansu do czołowej „czwórki”, kluby męskie są nieznacznie lepsze od żeńskich (11:10). Zwraca uwagę fakt, że mężczyźni odnosili sukcesy przede wszystkim w Pucharze Europy / Lidze Mistrzów, a kobiety w Pucharze Challenge. Awans do fazy półfinałów najczęściej osiągało Vive (3 razy), Wybrzeże Gdańsk, Śląsk Wrocław i żeńskie Zagłębie Lubin (po 2 razy). Pozostałych dwanaście klubów może pochwalić się tylko jednym awansem do półfinałów (w tym męska sekcja Zagłębia Lubin). Jedynym klubem, który osiągnął awans zarówno w rywalizacji mężczyzn, jak i kobiet jest Zagłębie Lubin. Zagłębie Lubin osiągnęło półfinał zarówno w rozgrywkach kobiet, jak i mężczyzn. Co do rywalizacji kobiet, to zwracają uwagę sukcesy czterech klubów z miast (prawie)nadmorskich (Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Elbląg).

 

Źródła: własne, europeancup.eurohandball.com, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, eurosport.onet.pl, radioszczecin.pl, movis.pl. W. Osiński, Ranking. Największe sukcesy polskich drużyn w Pucharze i Lidze Mistrzów, „Przegląd Sportowy” z dnia 30 maja 2016 r., s. 19.

czwartek, 11 maja 2017
Vive z Pucharem Ligi Mistrzów i inne sukcesy polskich klubów w europejskich pucharach 2015-2016

W sezonie 2015/2016 Vive Tauron Kielce i Panthers Wrocław sięgnęły po puchary za zwycięstwo w europejskich rozgrywkach klubowych, ale sukcesy w postaci awansu co najmniej do fazy półfinałów osiągnęło kilka innych klubów.

Vive_zwycięzcą_LM_(4)

Radość szczypiornistów VTK ze zwycięstwa w Lidze Mistrzów.

Źródło: ukropnews24.com.

Vive wygrało Ligę Mistrzów piłkarzy ręcznych, zaś Panthers Wrocław Ligę Mistrzów Futbolu Amerykańskiego (IFAF Europe Champions League). Turniej finałowy rozegrano we Wrocławiu.

Panthers_Wrocław_LM_2016

Panthers Wrocław świętują wygranie Ligi Mistrzów.

Źródło: polskieradio.pl.

Pingpongistki SPAR Zamek Tarnobrzeg przegrały finał Ligi Mistrzyń z niemieckim Berlin Eastside (2:3, 0:3), a w Polsce zdobyły 25 tytułów mistrzowskich w ostatnich 26 latach! Piłkarki ręczne Startu Elbląg odpadły w półfinale Pucharu Challenge z hiszpańskim Rocasa Gran Canaria (24:25, 22:22). Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów całkowicie zawiedli i zajęli ostatnie miejsce w turnieju Final Four Ligi Mistrzów w Krakowie. Mistrzowie Polski nie musieli walczyć o awans do turnieju finałowego, bo byli gospodarzem. Niestety w półfinale przegrali 1:3 z Zenitem Kazań, a w meczu o 3. miejsce przegrali 2:3 z Cucine Lube Civitanova. Duży sukces, choć liczyli na więcej, osiągnęli hokeiści GKS Tychy, którzy zajęli 3. miejsce w Pucharze Kontynentalnym.

Łącznie sześć polskich klubów awansowało do finałowej „czwórki”, ale poprzedni sezon, czyli 2014/2015 był jeszcze lepszy, bowiem fazę półfinałów osiągnęło aż dziewięć polskich klubów, a jeden z nich wywalczył europejski puchar.

Siarka_z_Pucharem_ETTU_(1)

Tenisistki stołowe SPAR Zamek Tarnobrzeg zdobyły Puchar ETTU 2014/2015.

Źródło: modest.com.pl.

Tenisistki stołowe SPAR Zamek Tarnobrzeg zdobyły Puchar ETTU. Udało się to przy piątym podejściu, bowiem pingpongistki z Tarnobrzega aż cztery razy przegrały w finale tych rozgrywek (2008, 2009, 2010, 2013). Pingpongiści Olimpii Grudziądz także osiągnęli największy sukces w historii klubu w Pucharze ETTU, ale przegrali w finale. W ten sposób wyrównali osiągniecie Dartomu Bogorii Grodzisk z sezonu 2012/2013.

W turnieju finałowym Ligi Mistrzów siatkarzy wystąpiły dwa polskie kluby. Resovia Rzeszów zajęła 2. miejsce zaś PGE Skra Bełchatów 4. miejsce. W Final Four Ligi Mistrzyń wystąpił Chemik Police, ale był gospodarzem turnieju rozgrywanego w Szczecinie i zajął 4. miejsce. Ostatni raz polski klub wystąpił na tym poziomie… piętnaście lat wcześniej (Nafta-Gaz Piła zajęła 4. miejsce w 2000 r.). W finale Pucharu CEV siatkarki Atomu Trefl Sopot przegrały z Dynamem Krasnodar dopiero w złotym secie 10:15 (wcześniej 0:3 i 3:1). Natomiast w Pucharze CEV siatkarzy, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała w półfinale z Trentino (2:3, 1:3).

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce zajęli 3. miejsce w Lidze Mistrzów po zwycięstwie nad THW Kiel, natomiast piłkarki ręczne Pogoni Baltiki Szczecin przegrały dopiero w finale Pucharu Challenge z francuskim Mios Bioganos (20:21, 24:28).

Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne lata też przyniosą sukcesy i zwycięstwa w europejskich pucharach.

 

Źródła: własne, ettu.org, ukropnews24.com, polskieradio.pl, modest.com.pl, en.wikipedia.org, pl.wikipedia.org. PIOWES, Jedynaczki bliżej półfinału, „Przegląd Sportowy” z dnia 22 lutego 2016 r., s. 20. PIOWES, Start w półfinale!, „Przegląd Sportowy” z dnia 29 lutego 2016 r., s. 24. Porażka Startu, „Przegląd Sportowy” z dnia 4 kwietnia 2016 r., s. 30. PIOWES, Start był bardzo blisko finału Challenge Cup, „Przegląd Sportowy” z dnia 11 kwietnia 2016 r., s. 5. K. Drąg, Katastrofa! Co zrobiłaś, Resovio?, „Przegląd Sportowy” z dnia 18 kwietnia 2016 r., s. 22. OSA, Zamek drugi w Europie, „Przegląd Sportowy” z dnia 30 maja 2016 r., s. 28.

środa, 10 maja 2017
Vive Tauron Kielce zwycięzcą Ligi Mistrzów 2015/2016!!!

W niedzielę 29 maja 2016 r. miał miejsce historyczny sukces polskiej piłki ręcznej. Vive Tauron Kielce wygrało Ligę Mistrzów.

W Lanxess Arena w Kolonii, VTK pokonali w półfinale faworyzowane Paris Saint Germain 28:26, a w finale węgierski Veszprem po rzutach karnych 4:3. Po dogrywce był wynik remisowy, a warto zauważyć, że w drugiej połowie meczu Vive popisało się odrobieniem… dziewięciobramkowej straty! Karol Bielecki podkreślał, że wreszcie udało się odczarować halę w Kolonii, w której przegrał finał Mistrzostw Świata w 2007 r. przeciwko Niemcom i dwa półfinały Ligi Mistrzów (2013, 2015).

Vive_zwycięzcą_LM_(2)

Piłkarze Vive świętują największy sukces w historii klubu.

Źródło: przegladsportowy.pl.

Co ciekawe, do siódemki sezonu Ligi Mistrzów został wybrany obecny piłkarz Vive – Manuel Strlek, przyszły piłkarz Vive – Dean Bombac (Pick Seged) i były piłkarz Vive – Rastko Stojković (Mieszkow Brześć). Najlepszym zawodnikiem młodego pokolenia wybrano przyszłego piłkarza Vive – Darko Djukicia (Besiktas).

Za wielkim sukcesem Kielczan niewątpliwie stał Talant Dujszebajew, który dosyć niespodziewanie, zastąpił Bogdana Wentę i rozpoczął pracę z klubem Bertusa Servaasa 8 stycznia 2014 r. Co odmienił Dujszebajew? Wprowadził pięć zasadniczych zmian – wpoił piłkarzom mentalność zwycięzców, zapewnił uniwersalność zawodników, promuje młodzież (Krzysztof Bernacki, Bartomiej Bis, Jakub Bulski, Filip Fąfara, Krzysztof Markowski), decyduje się na odważne zmiany w trakcie meczu i wypracował otwartość w relacji z mediami.

Warto dodać, że Kirgiz nie jest przypadkowym trenerem. Przede wszystkim na doświadczenie wyniesione bezpośrednio z parkietów. Wywalczył bowiem jako piłkarz medale igrzysk olimpijskich (1996, 2000), mistrzostw świata (2005) i mistrzostw Europy (1996, 1998, 2000), a także dwa triumfy w Lidze Mistrzów (1994, 2006). Jako trener trzykrotnie zwyciężał w Lidze Mistrzów z BM Ciudad Real (2006, 2008 i 2009). Z Vive zdobył trzykrotnie puchar i mistrzostwo Polski. Jako pierwszy trener w historii triumfował w Lidze Mistrzów, zarówno w starej formule (mecz i rewanż), rozgrywanej do sezonu 2008/2009 włącznie, jak i w nowej z turniejem Final Four i jednym meczem finałowym.

Dla Vive to był szczególny sezon, w którym sięgnęło po potrójną koronę. Najpierw po raz ósmy z rzędu, a trzynasty w historii klubu wywalczyło Puchar Polski. Turniej finałowy był rozgrywany (po raz trzeci z rzędu) w warszawskiej hali „Torwar”. Kielczanie pokonali w półfinale PGE Stal Mielec 31:25 a w finale Orlen Wisłę Płock 33:26. Następnie po raz piąty z rzędu, a trzynasty w historii klubu wywalczyło Mistrzostwo Polski pokonując w finałowej rywalizacji Orlen Wisłę Płock 3-0 (35:29 i 33:26 u siebie oraz 27:25 na wyjeździe).

Sukces wymusił jednak poważne zmiany w składzie Kielczan. Wcześniej wiadomo było, że z zespołem pożegna się trzech Chorwatów – Denis Buntić, Marin Sego (obaj MOL-Pick Szeged) i Ivan Cupić (Vardar Skopje, za 80 tys. euro), a także Grzegorz Tkaczyk. „Młody” zapowiedział zakończenie kariery, ale pozostanie w klubie na innym stanowisku. W trakcie sezonu 2016/2017 odejście zapowiedzieli Manuel Strlek i Tobias Reichmann. Prezes Servaas na uroczystej fecie ogłosił, że Mistrza Polski wzmocnią Dean Bombac (MOL-Pick Szeged), Filip Ivić (Croatia PPD Zagrzeb), Darko Djukić (Besiktas Stambuł) i Patryk Walczak (Pogoń Szczecin). Później ogłoszono, że od sezonu 2017/18 w Hali Legionów będą występowali chorwacki rozgrywający Marko Mamić, który obecnie gra w Dunkierce, a także Alex Dujshebaev, syn trenera Tałanta. Od sezonu 2018/19 Vive zostanie wzmocnione przez serbskiego golkipera Wladimira Cuparę.

Zmiany wyglądają na swoistą rewolucję kadrową, choć odłożoną na najbliższe dwa sezony. Czy rewolucja nie odbije się na wynikach Kielczan?

 

Źródła: własne, eurosport.onet.pl, przegladsportowy.pl, pl.wikipedia.org. MAC, Vive poznało rywali, „Przegląd Sportowy” z dnia 2-3 maja 2016 r., s. 25. M. Cender, Najtrudniejszy rywal dla Vive, „Przegląd Sportowy” z dnia 4 maja 2016 r., s. 15. M. Cender, Jurecki to prawdziwy generał, „Przegląd Sportowy” z dnia 9 maja 2016 r., s. 21. M. Cender, Vive wciąż najpotężniejsze w kraju, „Przegląd Sportowy” z dnia 16 maja 2016 r., s. 22-23. W. Osiński, Dominacja Vive bez dyskusji, „Przegląd Sportowy” z dnia 23 maja 2016 r., s. 24. M. Cender, Cudowny pościg i wielki triumf Vive!, „Przegląd Sportowy” z dnia 30 maja 2016 r., s. 16-17. Wyszliśmy z piekła – wywiad red. M. Cendera z Karolem Bieleckim, „Przegląd Sportowy” z dnia 30 maja 2016 r., s. 17. MAC, Urodzony by zwyciężać!, „Przegląd Sportowy” z dnia 30 maja 2016 r., s. 18. M. Cender, Vive według Dujszebajewa, „Przegląd Sportowy” z dnia 30 maja 2016 r., s. 18.

wtorek, 09 maja 2017
Po raz drugi Polka bez zwycięstwa w Lidze Mistrzyń UEFA

W rozegranym 26 maja 2016 r. finale Ligi Mistrzyń UEFA VfL Wolfsburg przegrał w rzutach karnych z Olympique Lyon 3:4. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1. Mecz rozegrano na Stadio Citta del Tricolore we włoskim mieście Reggio Emilia. Niestety, Ewa Pajor nie wystąpiła w meczu finałowym. W sezonie 2014/2015 w przegranym finale wystąpiła Katarzyna Kiedrzynek (PSG).

Ewa_Pajor_(VfL_Wolfsburg)_lato_2016

Ewa Pajor w barwach VfL Wolfsburg.

Źródło: ofsajd.onet.pl.

Wcześniej Wolfsburg wyeliminował Spartak Subotica (0:0, 4:0), Chelsea LFC (2:1, 2:0), Brescię (3:0, 3:0), 1. FFC Frankfurt (4:0, 0:1). Pajor wystąpiła w siedmiu pierwszy meczach spędzając na boisko tylko 139 minut (średnio ok. 20 minut). W poszczególnych meczach grała następującą liczbę minut – 4, 30, 18, 22, 6, 45 i 14. Grająca na pozycji napastnika reprezentantka Polski w ogóle nie wystąpiła w rewanżowym półfinale i finale.

Ewa_Pajor_(VfL_Wolfsburg)_sparing_lato_2016

Ewa Pajor w meczu towarzyskim przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016.

Źródło: laczynaspilka.pl.

Druga z Polek, która wystąpiła w fazie pucharowej Ligi Mistrzyń, czyli zeszłoroczna finalista – Katarzyna Kiedrzynek tym razem zakończyła swoja przygodę w półfinale. Jej Paris Saint Germain wyeliminowało Olimpię Cluj (6:0, 9:0), Oerebro (1:1, 0:0), Barcelonę (0:0, 1:0), ale w półfinale zostało rozgromione przez późniejsze zwyciężczynie, czyli Olympique Lyon (0:7, 0:1). Kiedrzynek wystąpiła w pięciu meczach w pełnym wymiarze czasowym (450 minut), zaś jej rywalka do miejsca w bramce, czyli Niemka Ann-Katrin Berger zagrała w trzech meczach. Niestety, Polaka wystąpiła w kompromitującym meczu z OL.

Kiedrzynek_i_Pajor_sparing_lato_2016

Katarzyna Kiedrzynek i Ewa Pajor po meczu towarzyskim VfL Wolfsburg – PSG (1:1), rozegranym w sierpniu 2015 r.

Źródło: laczynaspilka.pl.

Warto jeszcze zauważyć, że w rewanżowym półfinale pomiędzy Frankfurtem a Wolfsburgiem (1:0), w barwach gospodyń dwuminutowy epizod zaliczyła Julia Matuschevski. Wówczas reprezentanta Niemiec u-15 i U-19, która w dniu 1 marca 2017 r. zadebiutowała w pierwszej reprezentacji Polski w meczu towarzyskim z Kosowem 5:0. „Urodzona w Niemczech Matuszewska była już powołana na październikowe zgrupowanie selekcyjne w Grodzisku Wielkopolskim, ale z powodów zdrowotnych ostatecznie nie dołączyła do zespołu.” (cyt. za: laczynaspilka.pl).

 

Źródła: własne, uefa.com, 90minut.pl, ofsajd.onet.pl, laczynaspilka.pl, telegazeta TVP.

niedziela, 07 maja 2017
Grzegorz Krychowiak po raz drugi triumfuje w Lidze Europy!

W rozegranym 18 maja 2016 r. w Bazylei finale Ligi Europy 2015/2016 FC Sevilla pokonała FC Liverpool 3:1. Sevilla zwyciężyła w rozgrywkach Pucharu UEFA/Ligi Europy po raz piaty, co jest rekordem, a Grzegorz Krychowiak drugi rok z rzędu mógł unieść Puchar Ligi Europy.

W ten sposób „Krycha” dołączył do elitarnego grona Zbigniewa Bońka i Józefa Młynarczyka, którzy mają co najmniej dwa triumfy w europejskich pucharach. Zbigniew Boniek (Juventus Turyn) wywalczył z Juventusem Turyn Puchar Zdobywców Pucharów, Superpuchar Europy (1984), Puchar Europy (1985), a Józef Młynarczyk z FC Porto – Puchar Europy i Superpuchar Europy (oba w 1987). Krychowiak chce walczyć o kolejne trofea z Ligą Mistrzów na czele, dlatego po sezonie 2015/2016 przeniósł się wraz ze swoim dotychczasowym trenerem Unai Emerym do PSG.

Wkład Polaka w zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Europy nie był jednak tak widoczny, jak w poprzednim sezonie. Wtedy Polak wystąpił w 13 meczach i zdobył 2 bramki. Teraz, FC Sevilla w nagrodę za zeszłoroczny triumf uzyskała prawo gry w Lidze Mistrzów. W swojej grupie „Sevillistas” zajęli trzecie miejsce za Manchesterem City (1:2, 1:3) i Juventusem Turyn (0:2, 1:0), a przed Borussią Moenchengladbach (3), 2:4). Dzięki temu, Sevilla na wiosnę 2016 mogła bronić wywalczonego na Stadionie Narodowym w Warszawie trofeum. Sevilla eliminowała kolejno Molde FK (3:0, 0:1), FC Basel (0:0, 3:0), Athletic Bilbao (2:1, 1:2 k. 5:4), Szachtar Donieck (2:2, 3:1), a w finale pokonała FC Liverpool (3:1).

Krychowiak_z_Pucharem_Ligi_Europy_2016

Krychowiak i Mariano Ferreirą z Pucharem Ligi Europy za zwycięstwo w sezonie 2015/2016.

Źródło: sport.interia.pl.

Krychowiak wystąpił w pełnym wymiarze czasowym we wszystkich sześciu meczach w Lidze Mistrzów (540 minut) i otrzymał żółtą kartkę. W lidze Europy wystąpił w sześciu meczach (479 minut) i otrzymał w nich żółtą kartkę. „Krycha” nie grał z powodu kontuzji w dwumeczu z Molde i pierwszym meczu z Basel. W rewanżu zagrał 29 minut i od tamtej pory wystąpił we wszystkich kolejnych pięciu meczach. W finale Polak nie błyszczał tak, jak rok wcześniej w Warszawie, ale najważniejszy jest efekt końcowy. A jest on taki, że Krychowiak znalazł się w trójce najlepszych polskich piłkarzy pod względem triumfów w europejskich pucharach.

 

Źródła: własne, uefa.com, 90minut.pl, sport.interia.pl.

piątek, 31 marca 2017
Rywale polskich klubów w europejskich pucharach w hokeju na lodzie

Sukces GKS Tychy jakim było zajęcie 3. miejsca w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego zachęcił do przeanalizowania występów polskich klubów w klubowych rozgrywkach w Europie.

Przeglądając historię występów polskich klubów hokejowych łatwo zauważyć, że niektórzy rywale polskich klubów powtarzają się przez lata, ale czym innym jest duża liczba meczów, a czym innym liczba rywalizacji. W początkowych edycjach Pucharu Europy rywalizacja w poszczególnych meczach przebiegała w postaci czwórmeczy, czyli dwóch meczów u siebie i dwóch na wyjeździe. Później były to dwumecze, a później turnieje. Zasady rozgrywek co jakiś czas zmieniają się, ale warto mieć to na uwadze analizując historię.

Najwięcej meczów polskie kluby rozegrały z HK Acroni Jesenice, ale były to 9 rywalizacji, bo w debiutanckim sezonie 1965/1966 GKS Katowice w I rundzie Pucharu Europy rozegrał z HK Jesenice aż cztery mecze. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z Dynamem Berlin, z którym polskie kluby (GKS Katowice, Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec i Podhale Nowy Targ dwukrotnie) rozegrały 10 meczów, ale tylko w pięciu rywalizacjach, bo za każdym razem były to dwumecze. Acroni jest rekordzistą, bo polskie kluby rozgrywają mecze z tym klubem, gdy reprezentował on Jugosławię, jak i Słowenię. Pierwszy mecz z polską drużyną Acroni rozegrało w pucharach w 1965 r., a ostatni w 2016 r.

Wpływ na częstotliwość spotkań z rywalami ma losowanie i łut szczęścia, a może raczej ślepy los, ale trzeba pamiętać o jeszcze jednej okoliczności. Od czasu wprowadzenia turniejów zamiast dwumeczów, stopniowo wprowadzano czynnik geograficzny. Z tego też powodu z góry wiadomo, że polskie kluby będą rywalizowały z drużynami z Europy Środkowo-Wschodniej. Inna sprawa, że większość klubów z Europy Zachodniej i Północnej, albo uczestniczy w innych rozgrywkach (Liga Mistrzów), albo dołącza do Pucharu Kontynentalnego na późniejszych  etapach rywalizacji, albo w ogóle nie uczestniczy w europejskiej rywalizacji.

Herb HK Acroni Jesenice (Slowenia).

Źródło: en.wikipedia.org.

Liczba meczów rozgrywanych przez zagraniczne hokejowe kluby z polskimi w europejskich pucharach:

12 – HK Acroni Jesenice (9 rywalizacji)

10 – Dynamo Berlin (5)

9 – Steaua Bukareszt (7)

9 – Energija Elektreny (9)

7 – HC Dragons de Rouen (7)

6* – Porin Assat (3),

6 – HK Metalurgs Lipawa (6)

6 – Sokół Kijów (6)

5 – Olimpija Lublana (5)

5 – Alba Volan Szekerfehervar (5)

5 – Duneferr** Dunajvaros (5).

*-w tym 2 walkowery.

**-inne nazwy klubu to DAB i Acelbikak.

 

Jeśli chodzi o liczbę rywalizacji, to liderem jest także słoweński HK Acroni Jesenice, ale także litewska Energija Elektreny. Co ciekawe, polskie kluby wygrały wszystkie dziewięć rywalizacji z Litwinami.

Herb Energiji Elektreny (Litwa).

Źródło: facebook.com.

Liczba rywalizacji zagranicznych klubów hokejowych z polskimi w europejskich pucharach:

9 – HK Acroni Jesenice i Energija Elektreny,

7 – Steaua Bukareszt i HC Dragons de Rouen,

6 – HK Metalurgs Lipawa i Sokół Kijów.

 

Jak widać polskie kluby nie rywalizowały z europejskimi mocarzami. Wyjątkiem może być Dragons de Rouen – niemalże stały uczestnik turnieju finałowego Pucharu Kontynentalnego, choć trzeba pamiętać, że Francuzi z reguły mieli zagwarantowani start w decydującej fazie rozgrywek. Najczęściej zresztą jako gospodarz turnieju. „Smoki” wygrały Puchar Kontynentalny dwukrotnie (2012, 2016), a poza tym zajęły 2. miejsce (2009), 3. miejsce (2013) i 4. miejsce (2014). W tych pięciu sezonach tylko raz Francuzi musieli grać o awans do turnieju finałowego (2016), a tylko dwa razy turniej nie odbył się na ich domowym lodowisku w Rouen (2013, 2014).

Można jeszcze wspomnieć o węgierskim klubie Alba Volan Szekerfehervar, który trzykrotnie wystąpił w turnieju finałowym Pucharu Kontynentalnego, ale rangę tych „sukcesów” obniża fakt, że jako gospodarz był zwolniony z udziału w turniejach eliminacyjnych. Węgierscy hokeiści na własnym lodowisko zajęli 3. miejsce (2005) i dwukrotnie 4. miejsce (2006, 2007).

Jest jeszcze jedna ciekawostka. Najbardziej utytułowany polski klub hokejowy, a jednocześnie najczęstszy uczestnik europejskich pucharów, czyli Podhale Nowy Targ nigdy nie wystąpił w turnieju finałowym europejskich rozgrywek. Ilość nie poszła więc w jakość, a raczej w sukcesy w pucharach.

 

Bilans startów polskich drużyn w europejskich pucharach – stan na 17 lutego 2017 r.

Klub

Starty

Mecze

Wygrane

Remisy

Porażki

Podhale Nowy Targ

17

76

37

3

36

Unia Oświęcim

11

51

28

5

18

Cracovia

7

28

16

0

12

Polonia Bytom

6

30

13

3

14

GKS Katowice

5

18

4

4

10

GKS Tychy

3

18

9

1

8

Zagłębie Sosnowiec

3

10

6

1

3

Ciarko PBS Bank KH Sanok

2

9

2

0

7

KTH Krynica

1

3

1

1

1

Stoczniowiec Gdańsk

1

3

1

1

1

Legia Warszawa

1

2

0

0

2

 Źródło tabeli: pl.wikipedia.org.

 

Niewątpliwie GKS Tychy rozbudził apetyty na kolejne wygrane mecze i kolejne sukcesy.

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, facebook.com.

czwartek, 30 marca 2017
GKS Tychy na 3. miejscu w Pucharze Kontynentalnym!

W styczniu 2016 r. mistrz Polski w hokeju na lodzie – GKS Tychy zajął 3. miejsce w Pucharze Kontynentalnym i jako pierwszy polski klub zajął miejsce na podium europejskiego pucharu.

Tyszanie rozpoczęli udział w Pucharze Kontynentalnym od II rundy i odnieśli trzy zwycięstwa w turnieju, którego byli gospodarzem. Pokonali HK Partizan Belgrad (Serbia) 26:0, CSM Dunarea Galati (Rumunia) 8:3 i Coventry Blaze (Wielka Brytania) 3:2. W III rundzie, rozegranej we francuskim Rouen, GKS zajął 2. miejsce, ale awansował do turnieju finałowego. Tyszanie rozpoczęli turniej od porażki z faworytem i gospodarzem turnieju, czyli Dragons de Rouen 3:5, ale później odnieśli dwa cenne zwycięstwa nad Szachciorem Soligorsk (Białoruś) 2:1 i HK Krzemieńczuk (Kazachstan) 3:1. Turniej finałowy został rozegrany w Rouen, a zwycięzca w nagrodę otrzymywał prawo startu w przyszłym sezonie w Champions Hockey League, czyli w Hokejowej Lidze Mistrzów. Hokeiści z Tychów przystępowali do turnieju pełni wiary we własne umiejętności z silnym postanowieniem wygrania turnieju.

GKS_Tychy_II_runda_Continental_Cup_2016

Hokeiści GKS Tychy podczas turnieju II rundy Pucharu Kontynentalnego 2015/2016, rozgrywanego w Tychach.

Źródło: etychy.org.

GKS pokonał w pierwszym meczu pokonał Herning Blue Fox (Dania) 2:1. W drugim przegrał z gospodarzami – Dragons de Rouen po pełnej emocji strzelaninie 5:6. Mistrzowie Polski z 2015 r. stracili szanse na zwycięstwo w turnieju i awans do Ligi Mistrzów. Może dlatego w ostatnim meczu przegrali z Asiago Hockey (Włochy) 2:4 i zajęli 3. miejsce w turnieju finałowym.

Źródło: tychynews.pl.

GKS Tychy został pierwszym polskim klubem hokeja na lodzie, który zakończył rywalizację w europejskim pucharze na podium, choć należy zauważyć, że wcześniej w turniejach finałowych wystąpiły dwa inne polskie kluby – Polonia Bytom i Unia Oświęcim.

Trudno porównać osiągnięcia tych klubów, ponieważ działy się na przestrzeni ponad trzydziestu lat. W tym czasie zmieniła się gra w hokeja, ale zmieniły się też zasady rywalizacji. GKS Tychy zajął miejsce na podium, ale nie występował w najważniejszych europejskich rozgrywkach, czyli Lidze Mistrzów, tylko w Pucharze Kontynentalnym. Polonia i Unia wystąpiły w najważniejszych wówczas rozgrywkach, czyli Pucharze Europy Mistrzów Klubowych. Można dyskutować który klub miał trudniejszą drogę do finału i bardziej wymagających rywali. Fakty są takie, że GKS Tychy rywalizował z sześcioma rywalami i w drodze do czterozespołowego finału rozegrał sześć meczy. Polonia Bytom rozegrała dwumecze z dwoma rywalami i wystąpiła w pięciozespołowym finale, zaś Unia Oświęcim rozegrała sześć meczy z różnymi rywalami i awansowała do ośmiozespołowego finału.

Pierwszym polskim klubem, który awansował do finału europejskiego pucharu była Polonia Bytom. W sezonie 1984/1985 Polonia rozpoczęła rywalizację od II rundy Pucharu Europy Mistrzów Klubowych, w której wyeliminowała Steauę Bukareszt (6:4, 6:3). W III rundzie Unia uporała się z Dynamem Berlin (3:1, 4:6 k. 3:1) i awansowała do turnieju finałowego.  We francuskim Megeve, Mistrzowie Polski ponieśli cztery dotkliwe porażki – 0:3 z AIK Solna Sztokholm, 0:10 z Duklą Jihlava, 0:11 z późniejszym triumfatorem, czyli CSKA Moskwa i 4:5 z EC Koeln. Polonia zajęła więc 4. miejsce.

Polonia Bytom (hokej) 1982/1983

Polonia Bytom 1982/1983.

Źródło: bytomski-hokej.pl.

W sezonie 1992/1993 do finału Pucharu Europy awansowała Unia Oświęcim. Najpierw mistrzowie Polski wygrali turniej rozgrywany na własnym lodowisku. Pokonali Energiję Elektreny (Litwa) 16:1 i Sokół Kijów (Ukraina) 3:2. W kolejnej rundzie Unia wystąpiła w turnieju w Rouen, w którym przegrała z Malmoe IF 5:6 i Dragons de Rouen 1:8, ale w ostatnim meczu pokonała HK Saga Ryga (łotwa) 11:1. Dzięki temu zwycięstwu Unia zajęła 3. miejsce i… awansowała do turnieju finałowego! Ten rozgrywany był w Dusseldorfie i Duisburgu. Wystąpiło w nim osiem drużyn podzielonych na dwie grupy po cztery drużyny. Unia przegrała z późniejszym triumfatorem rozgrywek Malmoe IF 0:5, pokonała SC Berno 2:1 i przegrała z HC Devils Milano 3:8. Unia zajęła w swojej grupie 3. miejsce, co dało jej ostatecznie miejsce 5-6. w całych rozgrywkach.

Unia Oświęcim (hokej) 1991/1992

Unia Oświęcim – Mistrz Polski 1991/1992.

Źródło: unia-oswiecim.pl.

Warto jeszcze przypomnieć, że w latach 1965-1997 rozgrywano Puchar Europy, a w latach 1994-1996 Puchar Federacji. W miejsce tych rozgrywek w 1997 r. utworzono rozgrywany do dzisiaj Puchar Kontynentalny. W latach 1996-2000 rozgrywano Europejską Hokejową Ligę (IIHF European Hockey League). Następnie w latach 2005-2008 kluby z sześciu najlepszych państw w rankingu IIHF występowały w Pucharze Mistrzów IIHF (European Champions Cup). Wreszcie w sezonie 2008/2009 i od sezonu 2014/2015 jest rozgrywana Hokejowa Liga Mistrzów (Champions Hockey League). Polskie kluby występowały tylko w pierwszych trzech rozgrywkach, czyli Pucharach – Europy, Federacji i Kontynentalnym. Kolejne trzy, czyli EHL, Puchar Mistrzów i Liga Mistrzów były bardziej prestiżowe, co biorąc pod uwagę poziom polskiego hokeja, przekreślało szansę na start polskich klubów.

Wspomnieć należy o Interlidze rozgrywanej w latach 1996-2007 z udziałem klubów węgierskich, polskich, austriackich, słoweńskich i chorwackich drużyn hokejowych. W 2004 r. akurat nie występowały drużyny austriackiej, ale wystąpiły aż trzy polskie kluby. W rozgrywkach najlepsze okazało się Podhale Nowy Targ, zaś Unia Oświęcim (zwycięzca rundy zasadniczej) i GKS Tychy zakończyły swój udział w rozgrywkach na ćwierćfinale. Rozgrywki nie mają statusu europejskiego pucharu, ale z uwagi na rywalizację z klubami z innych państw warto pamiętać o sukcesie nowotarskich „Szarotek”.

Wracając do teraźniejszości – GKS Tychy zajął trzeciej miejsce i nie wywalczył prawa udziału w Lidze Mistrzów, ale dobry start polskiego klubu i potencjał jakim dysponuje czterdziestomilionowe państwo, jakim jest Polska, zapewniły mistrzowi Polski 2016 dziką kartę w Lidze Mistrzów. Jak się później okazało, jak na ironię – zielono-czarno-czerwoni przyczynili się do wywalczenia „dzikiej karty”, ale nie skorzystali z niej, bo przegrali po siedmiu meczach finałową rywalizację z Cracovią. W konsekwencji to „Pasy” jako pierwszy polski klub dostąpiły zaszczytu gry w Lidze Mistrzów.

 

Źródła: własne, eurosport.onet.pl, sport.pl, sportowefakty.wp.pl, hokej.net, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, etychy.org, tychynews.pl, bytomski-hokej.pl, unia-oswiecim.pl.

niedziela, 17 lipca 2016
Weryfikacje

W czwartek, 23 lipca 2015 r. nastąpiła szybka weryfikacja polskich klubów pod kątem ich zdolności do gry w europejskich pucharach. Na etapie II rundy eliminacyjnej Ligi Europy swój udział z europejskimi rozgrywkami zakończyła Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław. Pozostała tylko Legia Warszawa i Lech Poznań, który uczestniczy w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Przyznać jednak trzeba, że Jagiellonia i Śląsk wylosowały najtrudniejszych rywali spośród wszystkich z jakimi zmierzyły się polskie kluby w tej edycji europejskich pucharów. Czy to zarzut wobec Lecha i Legii? Nie. Oba najlepsze polskie kluby w ostatnich trzech latach zapracowały sobie na handicap w postaci rozstawienia w początkowych rundach, wcześniejszymi korzystniejszymi występami. Ranking nie wziął się znikąd. „Kolejorz” i „wojskowi” kiedyś byli w podobnej sytuacji, jak „Jaga” i WKS, tylko wyeliminowały silniejszych rywali. Jeśli chodzi o ostatnie pięć lat, które liczy się do rankingu, to Lech zagrał w fazie grupowej Ligi Europy eliminując Dnipro Dnieporopietrowsk i tocząc niesamowite boje z „The Citizens”, Juventusem i Salzburgiem. Legia zagrała jeszcze lepiej, bo w ostatnich czterech sezonach aż trzy razy grała w grupie LE. Drogę do rankingu na miarę pierwszej setki UEFA utorowały jej wyjazdowe zwycięstwa z Gaziantepsporem i sensacyjne ze Spartakiem Moskwa.

„Jaga” i Śląsk odpadły, ale wstydu nie przyniosły odpadając po walce. Z drugiej jednak strony oba kluby w czterech meczach nie odniosły zwycięstwa odnosząc bilans dwóch remisów i dwóch porażek. Co więcej, oba kluby nie strzeliły gola i to już powinno martwić.

IFK_Goeteborg_-_Śląsk_Wrocław_(2:0)_2015

IFK Goeteborg – Śląsk Wrocław (2:0)

Źródło: dolnoslaskie.naszemiasto.pl.

Łączny bilans polskich klubów w tym dniu w pucharach był całkiem niezły – osiem zwycięstw, dwa remisy i dwie porażki, przy bilansie bramkowym 20:4. Tyle tylko, że dwa kluby już odpadły… „W III rundzie eliminacji Ligi Europy zagra tylko Legia. To najmniej, odkąd w 2009 roku LE zastąpiła Puchar UEFA, a do fazy grupowej wiodą cztery rundy.” (cyt. za: sport.pl)

Czy coś może cieszyć? Oczywiście, że tak. Nie chodzi o optymizm i wcześniejsze stwierdzenie, że „Jaga” i WKS wstydu nie przyniosły. Obie drużyny w dwóch pierwszych rundach, podobnie zresztą jak Lech i Legia w swoich występach, wygrały wszystkie mecze. To jest ważne, ponieważ do współczynnika krajowego (federacji) liczy się każdy wynik, a więc każde zwycięstwo nawet w I i II rundzie eliminacji. „Dlatego ciułanie punkcików, mecz za meczem, nawet gdy awans wydaje się pewny, jest bardzo ważne (…) Każdy najmniejszy punkt może być na wagę złota. Niekoniecznie tego samego dnia, niekoniecznie za rok, ale za trzy lata może okazać się decydujący.” (cyt. za: sport.pl). Stąd wyjazdowe zwycięstwa Jagiellonii z Kruoją Pakruojis i Śląska z NK Celje nabierają większego znaczenia. Może kiedyś zabraknie tych małych punktów, aby drugi polski klub wystąpił w eliminacjach Ligi Europy? Tak samo, jak w sezonie 2003/2004 w rankingu UEFA zabrakło Polsce do tego osiągnięcia choćby remisu Groclinu Grodzisk Wielkopolski w dwumeczu z Bordeaux.

 

Źródła: własne, sport.pl, legionisci.com, 90minut.pl, dolnoslaskie.naszemiasto.pl.

wtorek, 22 marca 2016
Grzegorz Krychowiak(!), czyli Polacy z europejskimi pucharami

Triumf FC Sevilli w warszawskim finale Ligi Europy 2015 sprawił, że Grzegorz Krychowiak został dziesiątym Polakiem, który triumfował w europejskich pucharach.

Krychowiak przystępował do meczu wybrany przez „Sky Sports”, „Marcę” i „UEFA” do „jedenastki” sezonu ligi hiszpańskiej, a po meczu finałowym znalazł się w „osiemnastce” Ligi Europy wybranej przez komitet ekspertów UEFA. Unai Emery, trener FC Sevilla mówił o Krychowiaku przed meczem: „zagra finał u siebie, to było jego marzenie. Rozmawialiśmy z nim wcześniej, żeby go to marzenie za bardzo nie poniosło, żeby panował nad emocjami.” (cyt. za: sport.pl). Polak wytrzymał presję i jak słusznie zauważył „Przegląd Sportowy” – „Reprezentant Polski świetnym występem przeciwko Dniporo podsumował bardzo udany sezon.”.

Krychowiak został dziesiątym Polakiem, który triumfował w europejskich pucharach, ale dopiero siódmym, który w tym zwycięskim finale wystąpił. Co więcej, Krychowiak jest dopiero trzecim polskim piłkarzem, który strzelił gola w finale europejskiego pucharu. Wcześniej dokonali tego Stanisław Oślizło i Zbigniew Boniek, ale Krychowiak jest pierwszym, który zdobył gola w finale rozgrywanym w Polsce. Polski pomocnik jest też pierwszym polskim piłkarzem w historii, który zagrał od pierwszej minuty w finale Ligi Europy (rozgrywanym od sezonu 2009/2010) i jako pierwszy w historii zdobył trofeum.

Pierwszym Polakiem, który sięgnął po europejski puchar jest obecny prezes PZPN, czyli Zbigniew Boniek. W 1984 r. wywalczył z Juventusem Turyn nieistniejący już Puchar Zdobywców Pucharów, a następnie Superpuchar Europy. Rok później Boniek zdobył ze „Starą Damą” Puchar Europy.

Jeśli chodzi o Puchar Zdobywców Pucharów, to Juventus pokonał w Bazylei na Sankt Jakob-Stadion FC Porto 2:1 (2:1), a zwycięską bramkę zdobył właśnie Boniek, który spędził na boisku cały mecz. W tamtym sezonie wystąpił we wszystkich dziewięciu meczach „Starej Damy” i zdobył cztery gole. W meczu o Superpuchar Juventus pokonał na własnym stadionie Liverpool FC 2:0 (1:0) po dwóch golach Bońka!

Zbigniew_Boniek_z_PEMK_1985

Zbigniew Boniek (drugi od lewej) z PEMK.

Źródło: fakt.pl.

Rok po sukcesie w Bazylei, w finałowym meczu Puchar Europy Juventus pokonał obrońcę tytuły – FC Liverpool 1:0 (0:0), a jedyną bramkę zdobył z rzutu karnego Michel Platini. „Jedenastka” została podyktowana za faul na Zbigniewie Bońku. Mecz finałowy rozegrano na brukselskim stadionie Heysel, a poprzedziły go zamieszki, w wyniku których śmierć poniosło 39 kibiców. „Rudy” zagrał we wszystkich dziewięciu meczach Juventusu (w tym w całym finale) w tej edycji rozgrywek i zdobył w nich jedną bramkę. Meczu o Superpuchar nie rozgrywano.

Dwa lata później osiągnięcie Bońka powtórzył Józef Młynarczyk, który wygrał z FC Porto Puchar Europy, a następnie Superpuchar Europy. W finale rozegranym na wiedeńskim Praterstadionie Młynarczyk rozegrał cały mecz, a „Smoki” pokonały Bayern Monachium 2:1 (0:1). Młynarczyk wystąpił w czterech meczach Porto w drodze po Puchar Europy. W dwumeczu o Superpuchar Europy FC Porto dwukrotnie pokonało Ajax Amsterdam 1:0, a Młynarczyk wystąpił w obu spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym. Następnie Porto pokonało w Tokio urugwajski Penarol Montevideo 2:1 (1:0) po dogrywce. Młynarczyk rozegrał całe spotkanie i jest jedynym polskim piłkarzem, który wystąpił w meczu o Puchar Interkontynentalny.

FC_Porto_z_PEMK_(1987)

FC Porto z Pucharem Europy.

Józef Młynarczyk – drugi od prawej w górnym rzędzie.

Źródło: rudzki.blog.obet.pl.

W następnym roku, czyli w 1988, kolejny Polak zdobył europejskie trofeum. Andrzej Buncol został pierwszym Polakiem, który sięgnął po Puchar UEFA. Jego Bayer Leverkusen wygrał w rewanżowym meczu finałowym z Espanyolem Barcelona 3:0 (0:0) a w rzutach karnych 3:2. W pierwszym meczu finałowym, rozegranym w Barcelonie, Bayer przegrał 0:3 (0:1). W zwycięskim sezonie Buncol wystąpił we wszystkich dwunastu meczach Bayeru i zdobył jedną bramkę. Spędził na boisku 686 minut.

Bayer_Leverkusen_z_Pucharem_UEFA_(1988)

Bayer Leverkusen – triumfator Pucharu UEFA w sezonie 1987/1988.

Andrzej Buncol – pierwszy od lewej w dolnym rzędzie.

Źródło: football-bible.com.

Na kolejny triumf Polaka trzeba było czekać aż do 2002 r. Wtedy Tomasz Rząsa i Euzebiusz Smolarek wywalczyli Puchar UEFA z tą tylko różnicą, że Rząsa wystąpił w finałowym meczu przeciwko Borussi Dortmund (3:2). Mecz został rozegrany na domowym stadionie Feyenoordu, czyli De Kuip. Rząsa wystąpił w 14 meczach tamtego sezonu i otrzymał trzy żółte kartki. Na boisku spędził 1181 minut. Bilans Smolarka jest znacznie mniej okazały – 7 meczów, 219 minut, ale on wówczas dopiero rozpoczynał poważną karierę. W meczu o Superpuchar Europy Feyenoord przegrał w Monako z Realem Madryt 1:3 (0:2), a Rząsa rozegrał całe spotkanie.

Feyenoord_z_Pucharem_UEFA_(2002)

Kapitan Feyenoordu Rotterdam Paul Bosvelt podnosi Puchar UEFA wywalczony w 2002 r. Wśród świętujących piłkarzy są dwaj Polacy – Tomasz Rząsa (po lewej stronie) i Euzebiusz Smolarek (po prawej stronie, w garniturze).

Źródło: ad.nl.

W 2005 r. bohaterem finału Ligi Mistrzów, rozegranym na Stadionie Ataturka w Stambule został Jerzy Dudek. FC Liverpool po niesamowitym meczu pokonał AC Milan w rzutach karnych 3:2. W regulaminowym czasie padł remis 3:3, choć do przerwy „The Reds” przegrywali 0:3. Tym samym „Dudi” został pierwszym polskim piłkarzem, który triumfował w Lidze Mistrzów! W wygranym meczu o Superpuchar Europy (Monako, Liverpool – CSKA Moskwa 3:1 po dogr.), Dudek z powodu urazu nie usiadł nawet na ławce rezerwowych.

Dudek_broni_karnego_Szewczenki

Jerzy Dudek broni karnego wykonywanego przez Andrija Szewczenkę, co poprzedził pamiętnym „Dudek Dance”.

Źródło: pilkarskiswiat.com.

Jerzy_Dudek_z_Pucharem_Ligi_Mistrzów_(2005)

Jerzy Dudek z Pucharem Ligi Mistrzów.

Źródło: fakt.pl.

Trzy lata później (2008) kolejny polski bramkarz wygrał Ligę Mistrzów, a był nim Tomasz Kuszczak. W finale na moskiewskich Łużnikach Manchester United pokonał Chelsea Londyn po rzutach karnych 6:5 (w regulaminowym czasie gry było 1:1) siedział na ławce rezerwowych, ale wystąpił w pięciu meczach w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Na ławce rezerwowych siedział także w przegranym meczu o Superpuchar Europy (z Zenitem Sankt Petersburg 1:2). Kuszczak wywalczył z „Czerwonymi Diabłami” Klubowe Mistrzostwo Świata w Japonii, ale w dwóch meczach, które rozegrał jego klub – w półfinale z Gambą Osaka (5:3) i finale z LDU Quito (1:0) siedział tylko na ławce rezerwowych.

Tomasz_Kuszczak_z_Pucharem_Ligi_Mistrzów_(2008)

Tomasz Kuszczak z Pucharem Ligi Mistrzów.

Źródło: fakt.pl.

W 2009 r. podstawowym zawodnikiem zdobywcy Pucharu UEFA – ukraińskiego Szachtara Donieck był Mariusz Lewandowski. Szachtar pokonał pod dogrywce Werder Brema 2:1, a mecz rozegrano na tureckim Fenerbahçe Şükrü Saracoğlu w Stambule. Lewandowski wystąpił w 10 meczach, w których otrzymał 2 żółte kartki i na boisku spędził 444 minuty (w tym pełne 90 minut w meczu finałowym). W przegranym meczu o Superpuchar Europy (Monako, 0:1 pod dogrywce z FC Barceloną) nie siedział nawet na ławce rezerwowych.

Mariusz_Lewandowski_z_Pucharem_UEFA_(2009)

Mariusz Lewandowski z Pucharem UEFA.

Źródło: ciacha.net.

Wreszcie po sześciu latach kolejny Polak sięgnął po europejski puchar, a co więcej strzelił w nim bramkę. Grzegorz Krychowiak, bo o nim mowa, wywalczył Puchar Ligi Europy po wygraniu przez FC Sevilla warszawskiego finału z Dnipro Dniepropietrowsk 3:2. Krychowiak rozegrał 13 meczów w zwycięskim sezonie Ligi Europy i strzelił 2 gole, w tym jeden w finale. Krychowiak ma też na swoim koncie dwa przegrane mecze o Superpuchar Europy w barwach Sevilli – w 2014 r. (Cardiff, 0:2 z Realem Madryt) i 2015 r. (Tbilisi, 4:5 po dogrywce z FC Barceloną). „Krycha” wystąpił w obu meczach w pełnym wymiarze czasowym, przy czym mecz z Realem był jego debiutem w Sevilli.

Grzegorz_Krychowiak_z_Pucharem_Ligi_Europy_(2015)

Grzegorz Krychowiak z Pucharem Ligi Europy.

Źródło: pzpn.pl.

Wątpliwości w tym zestawieniu może budzić umieszczenie Sławomira Wojciechowskiego. Polak wygrał z Bayernem Monachium Ligę Mistrzów w 2001 r., ale w całych rozgrywkach nie zaliczył nawet minuty na boisku, choć był w szerokiej kadrze, a w meczu ze szwedzkim Helsingborgiem siedział nawet na ławce rezerwowych. W meczu finałowym rozegranym w Mediolanie na San Siro, Bayern pokonał Valencię po rzutach karnych 5:4 (w regulaminowym czasie gry było 1:1). W Bayernie zaliczył siedem występów w oficjalnych meczach, ale w Lidze Mistrzów tylko 45 minut w meczu z Dynamo Kijów (0:2), ale sezon wcześniej, gdy Bayern odpadł w półfinale z późniejszym triumfatorem – Realem Madryt.

Sławomir_Wojciechowski_w_barwach_Bayernu

Sławomir Wojciechowski w barwach Bayernu Monachium - wygrał Ligę Mistrzów, czy nie?

Źródło: epilka.pl.

Warto jeszcze dodać, że w finałach europejskich pucharów wystąpiło szesnastu Polaków, ale tylko w dwóch meczach. W 1970 r. polski klub jedyny raz w historii wystąpił w finale europejskiego pucharu. Niestety, Górnik Zabrze przegrał na wiedeńskim Praterstadionie z Manchesterem City 1:2 w finale Pucharu Zdobywców Pucharów. Honorową bramkę zdobył kapitan drużyny – Stanisław Oślizło. Oprócz niego w finale wystąpili: Hubert Kostka, Jerzy Gorgoń, Stefan Floreński, Rainer Kuchta, Henryk Latocha, Alfred Olek, Zygfryd Szołtysik, Erwin Wilczek, Hubert Skowronek, Jan Banaś, Włodzimierz Lubański i Władysław Szaryński. Trenerem drużyny był Michał Matyas. W 2013 r. w finale Ligi Mistrzów na londyńskim stadionie Wembley wystąpiło polskie „trio z Dortmundu”, ale ich Borussia Dortmund przegrała z Bayernem Monachium 1:2. Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski zagrali 90 minut, z tą tylko różnicą, że Błaszczykowski został zmieniony w doliczonym czasie gry.

Kto następny dołączy do tego grona? Robert Lewandowski w barwach Bayernu Monachium, Arkadiusz Milik w Ajaxie Amsterdam, a może Grzegorz Krychowiak powtórzy sukces z Warszawy?

 

Polscy piłkarze triumfujący w europejskich pucharach:

Zbigniew Boniek (Juventus Turyn) - Puchar Zdobywców Pucharów, Superpuchar Europy (1984), Puchar Europy (1985),

Józef Młynarczyk (FC Porto) – Puchar Europy, Superpuchar Europy (1987),

Andrzej Buncol (Bayer Leverkusen) – Puchar UEFA (1988),

Sławomir Wojciechowski (Bayern Monachium) – Puchar Europy (2001),

Tomasz Rząsa (Feyenoord Rotterdam) – Puchar UEFA (2002),

Euzebiusz Smolarek (Feyenoord Rottrerdam) – Puchar UEFA (2002),

Jerzy Dudek (Liverpool FC) - Puchar Europy (2005),

Tomasz Kuszczak (Manchester United) – Puchar Europy (2008),

Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck) – Puchar UEFA (2009),

Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC) – Liga Europy (2015).

 

Polscy piłkarze, którzy strzelali gole w finałach europejskich pucharów:

Stanisław Oślizło – pokonał bramkarza Manchesteru City w finale Pucharu Zdobywców Pucharów (1970),

Zbigniew Boniek – pokonał bramkarza FC Porto w finale Pucharu Zdobywców Pucharów (1984) i dwa razy bramkarza Liverpoolu w meczu o Superpuchar Europy (1984),

Grzegorz Krychowiak – pokonał bramkarza Dnipro Dniepropietrowsk w finale Ligi Europy (2015).

 

Źródła: własne, laczynaspolka.pl, sport.wp.pl, sport.pl, fifa.com, uefa.com, eurosport.onet.pl, przegladsportowy.pl, fakt.pl, rudzki.blog.onet.pl, football-bible.com, ad.nl, pilkarskiswiat.com, ciacha.net, epilka.pl, pzpn.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org. H. Biliński (red.), Od Realu do Barcelony. Historia Pucharu Mistrzów. Encyklopedia piłkarska FUJI. Tom 4, Wydawnictwo GiA Katowice, 1992. H. Biliński (red.), Puchar zdobywców. Historia PEZP. Encyklopedia piłkarska FUJI. Tom 6, Wydawnictwo GiA Katowice, 1993. H. Biliński (red.), Puchar Targów i UEFA. Historia EC3. Encyklopedia piłkarska FUJI. Tom 18, Wydawnictwo GiA Katowice, 1996. „Przegląd Sportowy” z dnia 27 maja 2015 r., s. 2 i 11. „Przegląd Sportowy” z dnia 28 maja 2015 r., s. 3. „Przegląd Sportowy” z dnia 29 maja 2015 r., s. 2 i 3.

piątek, 19 września 2014
Wpadki, kompromitacje i upokorzenia Legii w europejskich pucharach

Remis z Saint Patrick’s Athletic nie był pierwszą i zapewne nie był też ostatnią wpadką piłkarzy Legii w europejskich pucharach. Do takich meczów pasują również słowa – „wstyd”, „kompromitacja” i „żenada”. Legia, w przeciwieństwie do innych polskich klubów, choć często gra w pucharach, to rzadko odnotowuje takie spektakularne wpadki. Niemniej trochę ich się zdarzyło i zasadniczo można podzielić je na trzy grupy – wysokie porażki, porażki lub remisy z niżej notowanymi przeciwnikami i nieoczekiwane odpadnięcia z pucharów.

Przejdźmy więc do analizy tych wpadek, zmierzając do największych i najbardziej kompromitujących występów Legii w europejskich rozgrywkach.

Wymęczone zwycięstwo z amatorami z Luksemburga

Na ostatniej pozycji umieszczam zwycięstwo 2:1 w rewanżu z Etzellą Ettelbrueck z Luksemburga. Tak, zwycięstwo. Od Legii zawsze oczekuje się zwycięstw, ale także stylu i pewności siebie. Tymczasem w meczu 1/128 finału Pucharu UEFA 2001/2002 Legia męczyła się niemiłosiernie z amatorami z Luksemburga. W pierwszym meczu wygrała 4:0, ale minimalizm zaprezentowany przed własną publicznością jest karygodny.

Wyjazdowy remis z Finami

W sezonie 1996/1997 Legia pokonała w pierwszym meczu II rundy Pucharu UEFA fiński Haka Valkeakoski 3:0, a w rewanżu zremisowała 1:1. Wprawdzie sprawa awansu była przesądzona, ale i tak remis z drużyną z Finlandii chluby nie przynosi.

Remis w Lipawie

W sezonie 2012/2013 w II rundzie kwalifikacji Ligi Europy, Legia wyeliminowała w dwumeczu łotewski Metalurgs Lipawa (Liepaja), ale w pierwszym meczu zremisowała 2:2, choć dwukrotnie prowadziła. Nonszalancja, zbytnia pewność siebie i może nawet pycha sprawiły, że z kraju, w którym w piłkę gra się niezbyt poważnie, Legia wracała tylko z remisem. Rewanż był już popisem Legii, a dokładniej Marka Saganowskiego, który ustrzelił hat-tricka, a Legia wygrała 5:1. Tak słabej drużyny jak Metalurgs już dawno nie było przy Łazienkowskiej, dlatego wyjazdowy remis tym bardziej ciąży na reputacji „wojskowych”.

Metalurgs_-_Legia_(2:2)

Metalurg Lipawa – Legia (2:2).

Źródło: legia.net.

Cztery porażki 0:3

Cztery razy w historii Legia przegrywała w europejskich pucharach 0:3, ale tylko raz przegrała w takim wyniku na własnym stadionie. W sezonie 1960/1961 Legia przegrała na wyjeździe w pierwszym meczu 1/16 Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (dalej: PEMK) 0:3 z duńskim Aarhus GF. W rewanżu wygrała honorowo 1:0. Następnie, w pierwszym, wyjazdowym meczu przegrała 0:3 w 1/16 finału Pucharu Zdobywców Pucharów (dalej: PZP) z Chemie Lipsk (NRD). W rewanżu legioniści przegrywali po 28 minutach 0:2, ale w końcówce meczu uratowali remis 2:2. Na kolejną tak wysoką porażkę trzeba było czekać prawie 40 lat. W pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów 2002/2003 Legia przegrała na Camp Nou z FC Barceloną 0:3, choć akurat przegrać z Blaugraną w takim stosunku bramkowym, to żaden wstyd. W rewanżu Legia przegrała 0:1. Następnie w takim stosunku Legia przegrała w przedostatniej kolejce Ligi Europy 2011/2012 z PSV Eindhoven 0:3 u siebie. W pierwszej kolejce Legia przegrała na wyjeździe z PSV 0:1.

Legia_-_PSV_(0:3)

Czerwona kartka posypała wszystko, czyli Legia - PSV Eindhoven 0:3.

Źródło: se.pl.

Pięć porażek 0:4

W sezonie 1956/1957 Legia zadebiutowała w europejskich pucharach i w swoim pierwszym  meczu w 1/16 finału PEMK przegrała na wyjeździe z (wtedy) czechosłowackim Slovanem Bratysława 0:4. W rewanżu wygrała tylko 2:0.

W sezonie 1964/1965 w pierwszym meczu ćwierćfinału PZP, Legia przegrała u siebie z TSV 1860 Monachium 0:4. W rewanżu padł bezbramkowy remis i to Niemcy awansowali do półfinału. Inna sprawa, że w sezonie 1968/1969 Legia zrewanżowała się TSV w 1/32 finału Pucharu Miast Targowych i wygrała 6:0 u siebie i 3:2 na wyjeździe.

W sezonie 1971/1972 Legia przegrała 0:4 w pierwszym (wyjazdowym) meczu 1/16 finału Pucharu UEFA 0:4 z Rapidem Bukareszt. U siebie Legia wygrała 2:0 i choć szybko zdobyła oba gole (w 2 i 6 minucie), to nie udało się odrobić strat z Bukaresztu. Podobnie jak w przypadku TSV wielki rewanż przyszedł pod latach. Oba klubu spotkały się w fazie grupowej Ligi Europy 2011/2012, a legioniści dwukrotnie wygrali z Rapidem – 1:0 na wyjeździe i 3:1 u siebie.

Na kolejną porażką 0:4 trzeba było czekać aż do 1994 r. W eliminacjach do Ligi Mistrzów 1994/1995 po porażce 0:1 u siebie z Hajdukiem Split, Legia przegrała na wyjeździe 0:4. W sezonie 1995/1996 Legia jako pierwszy polski klub w historii awansowała do Ligi Mistrzów. W inauguracyjnej kolejce pokonała norweski Rosenborg Trondheim 3:1, ale ponad dwa miesiące później w przedostatniej kolejce grupowej przegrała w Norwegii 0:4. Po prawie dwudziestu latach Rosenborg znowu przypomniał się Legii i znowu nie były to miłe chwile. W sezonie 2012/2013 oba kluby spotkały się w IV rundzie eliminacji Ligi Europy. W Warszawie padł remis 1:1 a w Trondheim wygrali gospodarze, choć w obu meczach, to Legia pierwsza strzelała gola. Rosenborg awansował do Ligi Europy, a Legii pozostało roztrząsanie porażki.

Remis z Vardarem

W rewanżu I rundy eliminacji Ligi Mistrzów 2002/2003, Legia na własnym stadionie zremisowała 1:1 z Vardarem Skopje z Macedonii. Wynik rywalizacji był raczej rozstrzygnięty, bo w pierwszym meczu Legia wygrała 3:1 na wyjeździe, a w rewanżu straciła gola dopiero, gdy prowadziła 1:0. Niemniej jednak remis na własnym stadionie z klubem z Macedonii to raczej wpadka niż wynik nad, którym można przejść do porządku dziennego. Remis był o tyle dotkliwy, że w sezonie 1999/2000 Legia spotkała się z Vardarem w I rundzie Pucharu UEFA i rozbiła klub z Macedonii wygrywając 5:0 na wyjeździe i 4:0 u siebie.

Porażka z Cypryjczykami

W pierwszym meczu II rundy Pucharu UEFA 1999/2000 Legia przegrała w Larnace z Anothorsis Famagusta 0:1. Futbol cypryjski nie był wtedy tak ceniony, jak obecnie i choć Legia miała przewagę w tym spotkaniu, to porażkę z Anorthosis można był potraktować tylko w kategorii wstydu. W rewanżu legioniści, choć nie bez kłopotów, pokonali Anorthosis 2:0 i awansowali do kolejnej rundy.

Remis z Białorusinami

W sezonie 2008/2009 Legia spotkała się w I rundzie kwalifikacji Pucharu UEFA z białoruskim FK Homel. Faworyt mógł być tylko jeden. Tymczasem w pierwszym spotkaniu padł zaskakujący bezbramkowy remis, który przed rewanżem wcale nie stawiał legionistów w lepszej sytuacji. W rewanżu w 20 min. warszawianie stracili bramkę i zanosiło się na największą w historii kompromitację warszawskiego klubu w europejskich pucharach. Legioniści wbili jednak gospodarzom cztery gole i wygrali 4:1.

Legia_-_FK_Homel_(0:0)

O piłkę walczy Hiszpan Mikel Arruabarena, więc już wiadomo dlaczego Legia zremisowała z białoruskim FK Homel 0:0.

Źródło: blog.zw.com.pl.

Remis z amatorami z Lurgan

W pierwszym meczu 1/32 finału PZP 1997/1998 Legia zremisowała na wyjeździe 1:1 z Glenavonem Lurgan – amatorskim klubem z Irlandii Północnej. W rewanżu Legia wygrała 4:0, ale remis z amatorami nie należy do najpiękniejszych kart w historii wojskowych.

Odpadniecie z PAOK Saloniki

W sezonie 1973/1974 Legia została wyeliminowana w 1/16 finału PZP przez PAOK Saloniki po remisie 1:1 u siebie i porażce 0:1 na wyjeździe. Grecki futbol stał wtedy na o wiele niższym poziomie niż obecnie, dlatego to odpadnięcie można potraktować jako niemiłą niespodziankę.

Odpadnięcie z FC Zurich

W sezonie 2005/2006 Legia odpadła w 1/128 finału Pucharu UEFA ze szwajcarskim FC Zurich po dwóch porażkach – 0:1 u siebie i 1:4 na wyjeździe. Szwajcaria nie stała wtedy tak wysoko zarówno w reprezentacyjnej, jak i klubowej hierarchii, jak teraz. Wiadomo było, że Legię czeka trudna rywalizacja, ale wydawało się, że awans jest jak najbardziej w zasięgu ręki, tym bardziej, że Legia nie mierzyła się z Grasshopperem Zurich, czy FC Basel. Przedmeczowe spekulacje okazały się błędne, a pracowici Szwajcarzy pokazali Legii miejsce w europejskim szyku. Inna sprawa, że trener Jacek Zieliński zupełnie nie radził sobie na stanowisku trenera.

Ligi Europy 2013/2014

Zeszły sezon był niezwykły, ponieważ legioniści rozegrali w pucharach aż dwanaście meczy, ale podlegali nieustannej krytyce. Po pierwsze, dlatego że odpadli z walki o Ligę Mistrzów ze Steauą Bukareszt, a po wyjazdowym remisie 1:1, Liga Mistrzów była na wyciągnięcie ręki. Po drugie, dlatego że po męczarniach z amatorskim mistrzem Walii – The New Saints (3:1, 1:0) zanotowali niechlubną serię czterech remisów z rzędu, która przekształciła się w dziewięć meczów bez zwycięstwa. Po trzecie, przez dłuższy czas zanosiło się, że Legia będzie najgorszym klubem w historii fazy grupowej Ligi Europy. Po pięciu meczach bilans Legii wynosił pięć porażek i bramki 0:8. Dopiero w ostatniej kolejce Legia wygrała na wyjeździe z Apollonem Limassol, choć i tak zajęła ostatnie miejsce w grupie. Po czwarte, Legia przegrała mecz z Cypryjczykami u siebie 0:1. Oczywiście, liga cypryjska stoi na znacznie wyższym poziomie niż kilka, czy kilkanaście lat temu, ale Apollon, to nie APOEL Nikozja! Po piąte wreszcie, za zachowanie chuliganów Legii, odpalanie rac i sprzyjanie przez klub tym zachowaniom, spotkanie z Apollonem odbyło się przy pustych trybunach…

Remis z amatorami z Irlandii

W II rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów obecnego sezonu Legia zremisowała u siebie z amatorskim mistrzem Irlandii – Saint Patrick’s Athletic 1:1. Wynik jest o tyle wstydliwy, że Legia zremisowała z klubem amatorskim pochodzącym z kraju, w którym liga jest słabiutka. Dodatkowo, Legia zremisowała u siebie i to w pierwszym meczu, co oznacza, że przed meczem rewanżowym, to Pats byli w lepszej sytuacji! O tym, że Legia zagrała słabo i wyrównała w doliczonym czasie gry można tylko wspomnieć.

Porażka z Bayernem 3:7

W rewanżowym meczu 1/32 finału Pucharu UEFA Legia przegrała u siebie z Bayernem Monachium 3:7. Wyniki udało się trochę „poprawić”, bo jeszcze w 84 min. było 1:6. A w pierwszym meczu Legia przegrała tylko 1:3. Nigdy wcześniej, ani później polski klub nie stracił tylu bramek w europejskich pucharach w meczu rozgrywanym na własnym boisku. Nigdy też w pucharowym meczu z udziałem polskiego, rozgrywanym w Polsce nie padło dziesięć goli.

Demolka na Estadio Mestalla

Najwyższa porażka w historii występów Legii w europejskich pucharach miała miejsce 1 listopada 2001 r. Legia przegrała w rewanżu 1/32 finału Pucharu UEFA z CF Valencią 1:6. Po pierwszym meczu, w którym po świetnej grze Legia zremisowała na własnym stadionie 1:1 można było mieć nadzieje na dobry wynik. Ale nadzieje zgasły szybko, bo już w 39 minucie było 0:4, w 70 minucie – 0:5…

 

Oprócz zasadniczych rozgrywek organizowanych przez UEFA, Legia pięć razy w historii rywalizowała w rozgrywkach Pucharu Intertoto (1968, 1974, 1977, 1986, 2007) i zanotowała w nich dwa wstydliwe wyniki. W 1986 r. przegrała na wyjeździe z czechosłowacką Sigmą Ołomuniec 0:3. Natomiast w 2007 r. w wyjazdowym meczu z litewską Vetrą Wilno przegrywała do przerwy 0:2, ale po wtargnięciu kibiców Legii na boisko klub został ukarany walkowerem 0:3 i wykluczeniem z europejskich pucharów.

Można jeszcze tylko wspomnieć, że wstydliwe wyniki warszawianie notowali w meczach sparingowych z europejskimi klubami. Sparingi rządzą się swoimi prawami, ale o wyjazdowych porażkach np. 1:4 z Le Havre w połowie lat dziewięćdziesiątych, czy 1:6 z FC Basel w 2006 r., kibice i statystycy będą pamiętali jeszcze długo.

------------

Wpis powstawał pod koniec lipca i choć można było spodziewać się, że do listy wpadek i kompromitacji Legii dołączy rywalizacja z Celtikiem Glasgow, to chyba nikt nie spodziewał się, że dołączenie nastąpi z powodów pozasportowych…

 

Źródła: własne, przegladsportowy.pl, legia.net, se.pl, blog.zw.com.pl. Robert Błoński, KP Legia Warszawa. Biblioteka Gazety Wyborczej, Oficyna Wydawnicza Atena, Poznań 2008. Gowarzewski, Legia najlepsza jest… Kolekcja klubów, tom 13, Wydawncitwo GiA, Katowice 2013. K. Wójkowski, Legia Warszawa w Europejskich Pucharach. Historia klubu i jego kibiców na piłkarskich arenach, Warszawa 2013. M. Kaliszuk, Bywały złe wyniki, ale ten jest najgorszy, Przegląd Sportowy z dnia 18 lipca 2014 r., s. 4.

 
1 , 2
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi