Wpisy z tagiem: kolarstwo

środa, 08 listopada 2017
Wpadki organizacyjne na arenach Igrzysk w Rio

Podczas XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro (5-21 sierpnia 2016 r.) podobnie, jak podczas każdej dużej imprezy organizatorzy nie ustrzegli się problemów, wpadek i kompromitacji. Skupimy się jednak tylko na tych, które dotyczyły obiektów sportowych.

Puste trybuny

To problem, którego obawia się każdy z organizatorów jakiejkolwiek imprezy. Nie ominął też Brazylijczyków. Podczas niektórych imprez trybuny świeciły pustkami, co wynikało z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, z powodu niewielkiego zainteresowania niektórymi dyscyplinami olimpijskimi. Brazylijczycy interesują się przede wszystkim piłką nożną i siatkówką, a reszta jest im raczej obca i obojętna. Po drugie, wpływ na cenę biletów miały drogie (jak na brazylijskie standardy) ceny wejściówek.

 Pustki_na_trybunach_w_RIO

Pustki na trybunach aren w Rio.

Źródło: sport.pl.

Wiatr i inne problemy na torze regatowym

Lagoa Stadium to obiekt, na którym rozgrywano zawody wioślarskie i kajakowe. Podczas niektórych konkurencji wiało tak mocno, że przewracało łodzie. Dodatkowo, niektórzy zawodnicy zgłaszali zastrzeżenia co do odpowiedniego oczyszczenia akwenu sugerując, że pływają w nim różne przedmioty. Przed igrzyskami dużo czasu poświęcono na epatowanie ryzykiem zarażenia się wirusem Zika, ale podczas Olimpiady temat upadł.

Lagoa_Stadium

Lagoa Stadium.

Źródło: sportsvideo.org.

Trasa wyścigu kolarskiego ze startu wspólnego

Organizatorzy mieli pomysł, aby fragment trasy przeprowadzić piaszczystą plażą, co spotkało się ogromną krytyką głównie ze strony kolarzy. Z pomysłu zrezygnowano, ale krytyka pozostała, choć z innego powodu. Dobór trasy okazał się (delikatnie mówiąc) nienajlepszy. Trudne technicznie i wymagające zjazdy oraz fatalne zabezpieczenie sprawiły, że część kolarek i kolarzy zaliczyło upadki odnosząc poważne kontuzje. Prowadząca w wyścigu kobiet holenderka Anemiek van Bleuten uderzyła w krawężnik i leżała nieprzytomna. Zawodniczka złamała trzy kręgi w odcinku lędźwiowym i doznała wstrząśnienia mózgu. Groźne wypadki zaliczyli wśród mężczyzn m.in. Vincenzo Nibali, Sergio Henao i Richie Porte. Na nieszczęściu dwóch pierwszych skorzystał Rafał Majka, bowiem wywalczył brązowy medal.

Upadek_Henao_i_Nibaliego_RIO_2016

Rafał Majka przejeżdża między leżącymi Henao i Nibalim, co okaże się kluczem do sięgnięcia po brązowy medal.

Źródło: elespanol.com.

Trasa MTB częściowo zniszczona przez pożar

Problemy, choć głównie wizerunkowe dotknęły także trasę do kolarstwa górskiego. „Kontrolowane wypalanie śmieci wymknęło się spod kontroli. Wiatr, który osiągał w porywach aż 90 km/h przyczynił się do rozprzestrzenienia ognia. Organizatorzy robią co w ich mocy, by powstrzymać żywioł, ale płomienie…” (cyt. za: przegladsportowy.pl) zniszczyły część infrastruktury.

 Pożar_w_Radical_Park

Pożar w Radical Park.

Źródło: smh.com.au.

Tor kolarski pełen zastrzeżeń

Rio Olympic Velodrome w Parku olimpijskim Barra budził wiele zastrzeżeń jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji. Zmodernizowany obiekt był do dyspozycji kolarzy od niespełna dwóch tygodni. Po remoncie nie rozegrano na nim żadnych zawodów, co uniemożliwiło sprawdzenie go w warunkach sportowej rywalizacji. Spore uchybienia zdradzała nawierzchnia toru, co zresztą było przyczyną opóźnień w oddaniu obiektu do użytku. „Wykonawcy mieli problemy z pozyskaniem desek z sosny syberyjskiej, niezbędnych do wyłożenia toru.” (cyt. za: eurosport.onet.pl). Okazało się, że jakość przygotowania nawierzchni pozostawiała wiele do życzenia i zagrażała bezpieczeństwu zawodników. Spod desek wydostawał się klej użyty do montażu. Podczas treningu nie obeszło się bez upadku, np. podczas treningu reprezentantek Australii, a jednak z nich Melissa Hoskins została przewieziona do szpitala. Organizatorzy do ostatnich chwil usuwali wszelkie nieprawidłowości i zawody udało się jednak przeprowadzić bez większych problemów. Tor, mimo obaw, że deski są za bardzo nasiąknięte wilgocią, okazał się bardzo szybki. Pobito na nim cztery rekordy świata i pięć rekordów olimpijskich, głównie w konkurencjach drużynowych.

Naprawa_welodromu_w_RIO

Naprawa uszkodzeń na welodromie w Rio.

Źródło: eurosport.onet.pl.

Na nieszczęście dla Brazylijczyków, wybudowany kosztem 45 milionów dolarów, obiekt doznał poważnych zniszczeń pod koniec lipca 2017 r. Na dach welodromu spadł mały ręcznie robiony balon ogrzewany ciepłym powietrzem. Ogniem zajął się dach, a następnie wnętrze obiektu z samym torem…

Spalony_welodrom_w_RIO

Źródło: cyclingmagazine.ca.

Brazylijczycy nie do końca wiedzieli jak wykorzystać tor po zakończeniu igrzysk, więc los zadrwił z nich okrutnie. Albo poniosą dodatkowe koszty i wyremontują obiekt, albo nie będą z niego korzystali.

Zielona woda w basenie

Z dnia na dzień woda w jednym z kompleksu basenów Maria Lenk Aquatics Center zmieniła kolor z przejrzystego na zielony. Woda w basenie obok była przejrzysta, a w basenie do skoków była zielonkawa. „Szefowie igrzysk wraz ze Światową Federacją Pływacką przekonywali już, że źle zostały dobrane chemikalia i zapewniali, że sytuacja nie zagraża zdrowiu sportowców. Szef obiektu Gustavo Nascimento stwierdził teraz, że prawdopodobnym sprawcą zamieszania jest nadtlenek wodoru. - W dniu otwarcia igrzysk wlano do wody 80 litrów nadtlenku. On nie jest szkodliwy dla zdrowia - mówi Brazylijczyk.” (cyt. za: sport.pl). Organizatorzy wlali do basenu wodę, która wypełniała położony obok basen rozgrzewkowy. Do niego została wlana nowa woda.

Baseny_w_RIO

Źródło: sport.pl.

Sean Deveney z serwisu "Sporting News" wyśmiewał organizatorów dowodząc, że zmiana koloru wody wynikała z ich błędnych założeń - po prostu nie przewidzieli, że z basenu będzie korzystało tak wielu sportowców.”. Natomiast Kevin Post twórcę basenów na igrzyskach w Atlancie w 1996 r. w wypowiedzi dla „Business Insider” stwierdził, że „Większość basenów jest kontrolowana komputerowo, monitorując poziom pH (…) To nie jest takie trudne, ale mam wrażenie, że w Rio nie posiadają takich zabezpieczeń.” (cyt. za: sport.pl). Być może popsuła się maszyna odpowiedzialna za aplikowanie chloru do wody. Niezależnie jednak od przyczyn organizatorzy bagatelizowali sprawę i narazili zdrowie sportowców.

Podsumowanie

Problemy z obiektami sportowymi podczas dużych imprez, zwłaszcza gdy prace wykończeniowe trwają niemalże do rozpoczęcia rywalizacji, stają się zjawiskiem powszechnym. Ciekawe, że problemy dotyczyły wszystkich obiektów kolarskich… 

 

Źródła: własne, sport.pl, sportsvideo.org, elespanol.com, smh.com.au, przegladsportowy.pl, eurosport.onet.pl, espn.com, pl.wikipedia.org. Skarb Kibica. RIO 2016 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 12. K. Wolnicki, Wielki Majka, wielka drużyna. Na brąz!, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 2-3. R. Opiatowski, Wiało tak mocno, że przewracało łodzie, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 9.

wtorek, 07 listopada 2017
Polskie piekiełko na Igrzyskach w Rio

Niezadowolenie, oskarżenia, kłótnie, podejrzliwość to takie typowo polskie cechy, które dały o sobie znać podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro 2016.

 

Ciężarowy wstyd

Dwaj bracia – Adrian i Tomasz Zielińscy, polscy kandydaci do medali w podnoszeniu ciężarów nie dostąpili nawet możliwości startu, bowiem zostali zdyskwalifikowani za wcześniejsze stosowanie środków dopingujących. Wstyd. Szkoda nawet komentować. Bracia uważają, że są niewinni.

Adrian_Zieliński_RIO_2016

A.Zieliński.

Źródło: polskieradio.pl.

 

Tomasz_Zieliński_RIO_2016

T.Zieliński.

Źródło: sport.se.pl.

Pływacka degrengolada

Żaden z polskich pływaków nie awansował do finału, „do półfinału awansowała zaledwie dwójka – Czerniak i Kacper Majchrzak, do finału nikt. Tak źle polscy pływacy nie wypadli od 40 lat.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Alicja_Tchórz_RIO_2016

Alicja Tchórz w wiosce olimpijskiej.

Źródło: sport.pl.

Do historii przejdzie emocjonalny wpis na Facebooku Alicji Tchórz, która zajęła 21. miejsce na 100 m i 20. na 200 m stylem grzbietowym oraz 15. w sztafecie 4x100 m stylem dowolnym. Polka stwierdziła, że nie czuła odpowiedniego wsparcia od trenerów kadry, a po mistrzostwach świata w 2015 r. w Kazaniu (Polska zdobyła na nich trzy medale) trenerzy i zawodnicy przestali się nawzajem słuchać. Do igrzysk przygotowywała się w klubie. Żale ambitnej pływaczki Polski Związek Pływacki pewnie wytłumaczyłby jej niepokornym charakterem, bowiem Tchórz zasłynęła narzekaniem na nagrodę w wysokości 200 zł w ogólnopolskich zawodach w październiku 2015 r. Tyle tylko, że słaby występ prawie całej kadry pływackiej, jak również niezgłoszenie Konrada Czerniaka do startu w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym pokazują, że PZP ma też poważne problemy organizacyjno-szkoleniowe.

Konrad_Czerniak_RIO_2016

Konrad Czerniak.

Źródło: sport.pl.

W sprawie Czerniaka, początkowo, szefa wyszkolenia Polskiego Związku Pływackiego Jan Wiederek, tłumaczył brak Czerniaka na liście zgłoszeń niedopatrzeniem trenerów, co spotkało się z natychmiastową reakcją samego zainteresowanego. Czerniak to rekordzista Polski na tym dystansie, nie zdobył jednak w tej konkurencji medalu na imprezie międzynarodowej i mało prawdopodobnym był sukces podczas olimpiadzie.

Okazało się, że na listę ostatecznie podpisywał koordynator kadry Piotr Gęgotek, który nie miał sobie nic do zarzucenia zwłaszcza, że według jego wiedzy Czerniak miał potraktować start w tej konkurencji tylko jako przetarcie. Czerniak w emocjonalnym wpisie na FB nazwał takie twierdzenie kłamstwem i dodał m.in.: „Na IO zrobiłem 3 minima które dawały mi przepustkę: 50 dowolnym, 100 dowolnym, 100 motylkowym. Zrezygnowałem z 50 dowolnym na rzecz innego zawodnika który mógł popłynąć na IO pierwszy raz w życiu i spełnić swoje marzenie. Oddałem jedno swoje miejsce dla kogoś innego, odebrano mi start na IO bez zapytania. Nie dostałem żadnych podziękowań ani wyjaśnień ale nie o to chodzi.” (cyt. za: sport.pl). Nawet jeśli start Czerniaka miał być tylko „przetarciem”, to stracił on szansę na sprawdzenie formy przed startem na swoim koronnym dystansie. Dziwne, że w PZP nie dostrzegano (przynajmniej oficjalnie) żadnego problemu.

Kolarskie zgrzyty

W wyścigu omnium wystartowała 19-letnia Daria Pikulik zamiast Małgorzaty Wojtyry, która napisała na twitterze: „Kilka lat ciężkiej pracy i poświęceń, a ktoś to wszystko zmarnował. Nie pojadę jutro w omnium” (cyt. za: sport.pl). Wojtyra narzekała, bo jest starsza, bardziej doświadczona, ma więcej sukcesów w rywalizacji seniorek, a poza tym „Pikulik nie zdobyła nawet punktu by zakwalifikować zawodniczkę z Polski do startu olimpijskiego w omnium” (cyt. za: sport.pl). Trenerzy uznali jednak, że lepiej umożliwić start utalentowanej zawodniczce, która dopiero rozpoczyna poważną karierę. W 2015 roku została wicemistrzynią świata juniorów w tej konkurencji, wygrała także mistrzostwa Europy juniorek. „Wojtyra zdobyła w tej konkurencji brąz ME w Pruszkowie w 2010 roku. Jej najlepszy wynik na MŚ w tej konkurencji to czwarte miejsce w 2011 roku. Poza tym była 12. w 2012 i 19. w 2015 roku. W ME poza brązem zajmowała czwarte szóste i piąte miejsce, odpowiednio w 2011, 2014 i 2015 roku.” (cyt. za: sport.pl).

Omnium to kolarski wielobój, na który składa się kilka konkurencji: scratch, wyścig na dochodzenie, wyścig eliminacyjny, wyścig na czas, start lotny i wyścig punktowy. W Rio de Janeiro został rozegrany po raz pierwszy na igrzyskach w konkurencji kobiet. „W ogłoszonej przed igrzyskami kadrze zaznaczone było, że w omnium pojedzie jedna z dwóch zawodniczek, bo Polska miała tylko jedno miejsce. Trenerzy musieli dokonać wyboru.” (cyt. za: sport.pl).

Małgorzata_Wojtyra_RIO_2016

Małgorzata Wojtyra.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

Wacław Skarul, prezes PZKol. próbował tłumaczyć decyzje trenera kadry Grzegorza Ratajczaka następująco: „Rozumiem żal Małgorzaty Wojtyry, żal sportowca, który nie wystartuje. Tak, kwalifikacja jest jej zasługą. Ale to nie jest nic niezwykłego, że w sportach w których kwalifikacja nie jest imienna, ktoś inny zdobywa miejsce, a kto inny startuje. Co innego wywalczyć kwalifikację dla kraju, co innego potwierdzić formę przed igrzyskami. Od dawna było jasne, że do startu w omnium wybierzemy jedną zawodniczkę z dwóch zgłoszonych i że decyzję podejmie trener w Rio (…) Daria Pikulik nie jest przypadkową zawodniczką. To wicemistrzyni świata juniorek w tej konkurencji. Mistrzyni świata juniorek w wyścigu punktowym. Mają z Małgorzatą Wojtyrą podobne czasy, ale wybór padł na Darię, zapewne dlatego, że jest na torze większą wojowniczką” (cyt. za: sport.pl). Andrzej Piątek, dyrektor sportowy PZKol. widział sprawę trochę inaczej niż Skarul i napisał na Twitterze: „Nie byłoby sprawy, gdyby trener porozmawiał z nimi odpowiednio wcześniej i wyjaśnił dlaczego stawia na tę a nie tamtą. Dzień przed to zdecydowanie za późno” (cyt. za: sport.pl).

Polscy_kolarze_w_RIO_2016

Polscy kolarze szosowi podczas Igrzysk w Rio (od lewej): Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, Rafał Majka i Maciej Bodnar.

Źródlo: mtb-xc.pl.

Skoro był zgrzyt w kadrze kolarzy torowych, to musiał być też w kadrze szosowej. Zbigniew Klęk, pierwszy trener Rafała Majki zarzucił Kwiatkowskiemu, że jechał w wyścigu ze startu wspólnego samolubnie – „Dla mnie Kwiatkowski jechał tylko dla siebie. Było ich czterech, a jedynym wielkim pomocnikiem Rafała był Maciek Bodnar. Był taki moment, kiedy Majka w tej swojej grupce został jako jedyny z Polaków. Ale zostawmy to. Teraz i tak wszyscy będą się cieszyć.” (cyt. za: sport.pl). W mediach było jednak sporo wypowiedzi ekspertów wskazujących, że to właśnie Kwiatkowski ułatwił Majce zdobycie brązowego medalu, ponieważ „bardzo szybko uciekł z peletonu i maksymalną siłę wykorzystał na samym początku zawodów. To potem ułatwiło zadanie Majce, który był na czele niemal do ostatnich metrów, gdy odpuścił, będąc już pewny medalu.” (cyt. za: sport.pl). Zresztą taką taktykę potwierdził Piotr Wadecki, selekcjoner polskiej kadry.

„Kwiato” poczuł się urażony i w emocjonalnym wpisie odniósł się do słów Klęka, apelując do trenera, by skupił się na szkoleniu młodzieży. (cyt. za: sport.tvp.pl). Następnie „Klęk Kwiatkowskiego przeprosił. - Jest mi głupio za słowa, które wypowiedziałem. Ale zrozumcie mnie - to były wielkie emocje, na trasie wyścigu tyle się działo. Zagotowałem się - powiedział trener. Klęk przyznał, że nie widział kluczowego momentu wyścigu, gdy Kwiatkowski zaczekał na szczycie na Majkę. - To mocno zmienia ten punkt widzenia. Przepraszam bardzo wszystkich. Przede wszystkim Michała, ale też tych, którzy poczuli się urażeni tymi słowami - stwierdził i odniósł się też do oświadczenia kolarza: - Nie zamierzam polemizować z tymi słowami Michała. Może i mam jakieś swoje przemyślenia na ten temat, ale życie mnie nauczyło, że taka reakcja w tego typu sytuacjach nie ma żadnego sensu. Nie będę się więc licytował, kto zrobił ile dla Rafała. Tak będzie najlepiej, naprawdę. Dla wszystkich.” (cyt. za: sport.pl).

Sprawa miała jednak swój ciąg dalszy w 2017 r., gdy podczas jednego z pierwszych etapów Tour de France, Rafał Majka upadł, to kolarzem, który mu pomógł, zaczekał na niego i doholował do mety, był kolega, ale z innego zespołu – Michał Kwiatkowski. Tym razem Klęk pochwalił Kwiatkowskiego, ale nie silił się na zbyt wielkie wyróżnienia dla pierwszego polskiego zawodowego mistrza świata, mówiąc, że nie było go z Majką i Kwiatkowskim.

Jak zwykle sędziowie…

Polska szablistka Bogna Jóźwiak odpadła w 1/16 finału turnieju indywidualnego, po porażce z Rosjanką Zofią Wieliką. Liderką światowego rankingu oraz aktualna mistrzyni Europy i świata była zdecydowanie lepsza od Polki, o czym stanowi wynik 15:5.

Bogna_Jóźwiak_RIO_2016

Bogna Jóźwiak z w walce z Zofią Wieliką.

Źródło: sport.pl.

Polka komentując swój występ wskazywała także na stronniczość sędziego – „Sonia była nie do przeskoczenia, plus ewidentnie sędzia pilnował, żebym czasem nie nawiązała walki, także wszystko czego można było się tu spodziewać.” (cyt. za: sport.pl). Wynik rywalizacji nie pozostawia jednak wątpliwości, czy sędzia pomógł Rosjance.

Siatkarskie prowokacje

Podczas meczu fazy grupowej siatkarzy Polska – Iran (3:2) kipiało od emocji pod siatką, ale przyznać trzeba, że Polacy nie zachowali się najlepiej. Niektórych można nawet posądzić o prowokacje wobec Irańczyków, co było zupełnie niepotrzebne, nieeleganckie i po prostu niesportowo.

Eraghi_i_Kurek_RIO_2016

Sajed Eraghi i Bartosz Kurek w starciu pod siatką.

Źródło: sport.pl.

Lekkoatletyczne żale:

1) Obwinianie trenera

Patryk Dobek podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro odpadł już w eliminacjach biegu przez 400 m przez płotki i obwiniał za to trenera Krzysztofa Szałacha, z którym zakończył współpracę jeszcze przed Olimpiadą. Za obwinianie trenera spotkała go krytyka, m.in. ze strony byłych lekkoatletów – Marka Plawgo i Pawła Czapiewskiego.

Patryk_Dobek_RIO_2016

Patryk Dobek.

Źródło: sport.pl.

Dobek wyjawił, że przed igrzyskami trenował sam. „Ze względu na powtarzający się uraz kolana zrezygnowałem ze współpracy ze swoim szkoleniowcem (…) Ten uraz to efekt morderczego, trwającego dwa miesiące zgrupowania na początku roku w RPA. Za mocno trenowaliśmy, obciążenia były za duże i nie wytrzymałem fizycznie tego obozu.” (cyt. za: sport.interia.pl).

2) Brak trenera

Marcin Krukowski odpadł już w eliminacjach konkursu rzutu oszczepem i narzekał, że był pozbawiony wsparcia trenera. Do Olimpiady przygotowywał się pod okiem trenera klubowego, czyli swojego ojca – Michała. PZLA nie sfinansował udziału trenera w Rio, co spowodowało ironiczne komentarze polskiego oszczepnika.

Marcin_Krukowski_RIO_2016

Marcin Krukowski.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

3) Rasizm czy walka o fair play?

Joanna Jóźwik w finale biegu na 800 m pobiła swój rekord życiowy o prawię sekundę, ale to wystarczyło tylko do zajęcia piątego miejsca. Na podium znalazły się: Caster Semenyą (RPA, złoty medal), Francine Niyoinsaba (Burundi, srebro) i Margaret Nyairera Wambui (Kenia, brąz). Ambitna Polka komentowała: „Każdy widział, że one pod względem wydolności i siły prezentują poziom nie do przeskoczenia. Uważam, że należałoby przywrócić kryterium testosteronu w biegach kobiet. Tak by znów było wszystko fair.” (cyt. za: sport.pl).

Joanna_Jóźwik_RIO_2016

Joanna Jóźwik składa chłodne gratulacje Caster Semenyi.

Źródło: sport.pl.

Wypowiedź Polki odbiła się szerokim echem, wywołała dyskusję na temat dyskryminacji, a internetowe wydanie opiniotwórczego uznało, że Polka stwierdziła, „że jest dumna, że ukończyła bieg jako 'pierwsza Europejka' i 'druga biała'” (cyt. za: sport.pl). Polska biegaczka chyba zreflektowała się i „przeprosiła za swoje słowa wszystkich, którzy poczuli się urażeni. „jestem osobą otwartą na wszystkich ludzi i mam wielu przyjaciół w rożnych krajach na całym świecie, a wszelkie dyskryminacje są mi zupełnie obce” (cyt. za: sport.pl). Niesmak jednak pozostał.

Podsumowanie

Działo się, oj działo się, a niektórzy w przypływie emocji, złości i bezsilności pokazali swoje gorsze oblicze. Wymienione przypadki cieniem kładą się na naprawdę znakomity start polskich sportowców w Rio de Janeiro. Można zastanawiać się, czy wszyscy godnie reprezentowali polskie barwy, ale równie zasadnym jest pytanie, czy zapewniono im właściwe warunki i czy polskie związki sportowe zapewniły im godne traktowanie. W Tokio 2020 na pewno czeka nas powtórka i stawianie tych samych pytań…

 

Źródła: własne, sport.pl, eurosport.onet.pl, tvn24.pl, wyborcza.pl, sport.interia.pl, sportowefakty.wp.pl, polskieradio.pl, sport.se.pl, mtb-xc.pl,pl.wikipedia.org. M. Puka, Co z tą Polską, trenerze?, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 13. K. Wolnicki, Marne relacje w kadrze to słabe wyniki, „Przegląd Sportowy” z dnia 16 sierpnia 2016 r., s. 18. J. Wojczyński, Zamieszanie i rozczarowanie, „Przegląd Sportowy” z dnia 16 sierpnia 2016 r., s. 7.

poniedziałek, 30 października 2017
Rozczarowujący start Kwiatkowskiego w Tour de Pologne 2016

Ze startem Michała Kwiatkowskiego w 73. TdP (12-18 lipca 2016 r.) wiązaliśmy spore nadzieje, ale występ mistrza świata z 2014 r. był taki sam, jak cały sezon 2016, czyli zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Od najlepszego sezonu 2014 każdy kolejny sezon Kwiatkowskiego jest gorszy, co widać też po rankingu UCI. W 2014 r. zajął 16. miejsce, w 2015 r. – 26, a 2016 r. zakończył na 46. miejscu. Do Polski „Kwiato” przyjeżdżał w poszukiwaniu formy i z nadziejami na dobry wynik. „Przegląd Sportowy” wskazywał go jako lidera grupy Sky i pisał, że Kwiatkowski „będzie chciał pokazać się polskim kibicom, że wraca do wielkiej formy”. Poza tym, „PS” dodawał, że: „miał być (…) na Tour de France, ale zachorował. Teraz najważniejsze, aby odbudował formę na igrzyska, najlepiej przez start w TdP (…) Rok temu (w barwach Etixx QuickStep) cierpiał na trasie. Dołek formy po Tour de France i zatrucie pokarmowe sprawiły, że musiał zejść z roweru na szóstym etapie (…) Jeśli forma pójdzie do góry, to przy wsparciu mocnej grupy Sky może pokusić się o wygranie TdP już teraz.”. W tym celu trenował w Karkonoszach z innym zawodnikiem ekipy Sky – Michałem Gołasiem i mówił: „Znaleźliśmy tam fajne drogi i jestem dobrej myśli, bo jazda w tamtych okolicach, zawsze mi służyła” (cyt. za: „Fakt”).

W sezonie 2016 przed startem w Polsce wygrał belgijski klasyk E3 Harelbeke. W etapowym Tirreno-Adriatico zajął 8. miejsce, a w prologu Tour de Romandie – 3. Jak na połowę sezonu, to było zdecydowanie za mało, jak na takiego kolarza, jak Kwiatkowski. A jak było w TdP? Pierwszy etap z Radzymina do Warszawy (135 km) Kwiatkowski ukończył na wysokim 8. miejscu. Na ostatniej rundzie w Warszawie zaatakował, ale okazało się, że było to za wcześnie, aby osiągnąć sukces. „Kwiato” w wypowiedziach po zakończeniu etapu podkreślał, że chciał pokazać się z dobrej strony w ojczyźnie. Nie czuł się „mocny”, ale zmotywowany i mocno wspierany przez Michała Gołasia.

Kwiatkowski_po_1.etapie_TdP_2016

„Kwiato” po zakończeniu pierwszego etapu w Warszawie.

Na drugim etapie ze startem w Tarnowskich Górach i metą w „świątyni sprintu” (149 km), czyli Katowicach zajął 20. miejsce, ale większych strat nie poniósł, ponieważ do mety dojechał cały peleton. Na 3. etapie z Zawiercia do Nowego Sącza (240 km) zajął 19. miejsce po finiszu całego peletonu. 4. etap z Nowego Sącza do Rzeszowa (218 km) ukończył na najniższym stopniu podium. 5. etap z Wieliczki do Zakopanego (225 km) praktycznie rozstrzygnął kwestie zwycięstwa w wyścigu, bowiem mistrz Belgii – Tim Wellens (Lotto Soudal) wygrał z przewagą prawie czterech minut. Michał Kwiatkowski zaliczył upadek, a dodatkowo w trudnych warunkach zmagał się z problemami zdrowotnymi. „Kwiato”, wspierany przez Gołasia, przyjechał na metę dopiero na 35. miejscu z ogromną stratą 26 minut 29 sekund. W klasyfikacji generalnej spadł na 32. miejsce. 6. etap wokół Bukowiny Tatrzańskiej (194 km) został przerwany z powodu ekstremalnej pogody – silnych opadów deszczu i fatalnego stanu dróg. Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne, przyznał, że wśród kolarzy, którzy namawiali go pod podjęcia decyzji o przerwaniu etapu był „Kwiato”. 7 etap będący jazdą indywidualną na czas (Kraków – Kraków, 25 km) miał być okazją na odrobienia strat przez Kwiatkowskiego i przesunięcie się w klasyfikacji generalnej. Tak się jednak nie stało, a obolały upadkiem i zmęczony polski kolarz ukończył ostatni etap na odległym 47. miejscu. Ostatecznie zajął w wyścigu 34. miejsce ze stratą 27 minut i 28 sekund do zwycięzcy. Wyższe miejsca zajęło tylko dwóch Polaków – 19. Paweł Cieślik (Verva Active Jet) i 30. Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice). W klasyfikacji punktowej zajął 5. miejsce, podobnie zresztą jak w klasyfikacji najaktywniejszych. W obu był jednocześnie najlepszym z Polaków.

Po Tour de Pologne było niewiele lepiej. Zresztą sam „Kwiato” w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” mówił otwarcie, że nie jest dobrze. Czesław Lang mówił o sezonie 2016 w wykonaniu Kwiatkowskiego następująco: „Ma wielki talent, jest wybitnym zawodnikiem. Ostatnio pokazał też ludzką twarz, bo widzieliśmy jego słabsze momenty. Nikt nie jest maszyną, ale ja w Michała wierzę.” (cyt. za: „Skarb Kibica”).

Kwiatkowski zapowiadał, że w wyścigu ze startu wspólnego podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro będzie pomagał Rafałowi Majce. Jak powiedział tak zrobił i z bardzo dobrym skutkiem, bo Majka zdobył brązowy medal. W jeździe indywidualnej na czas „Kwiato” zajął 14. miejsce (Maciej Bodnar był 6.). Vuelta Espana była jedynym wielkim tourem, w którym wystartował w 2016 r., ale nie ukończył jej. Warto jednak zauważyć, że wraz ze swoim Team Sky wygrał 1. etap, a na 2. etapie był czwarty i w kolejnym etapie startował w różowej koszulce lidera, którą szybko stracił, a Vuelty nie ukończył. Na mistrzostwach świata w Doha w Katarze wystartował tylko w drużynowej jeździe na czas, gdzie Team Sky zajął najgorsze dla sportowca 4. miejsce.

Sezon 2016 „Kwiato” zakończyl z jednym indywidualnym zwycięstwem w UCI World Tour, ale w kolejnym sezonie pokazał na co go stać!

 

Źródła: własne, eurosport.onet.pl, sportowefakty.wp.pl, przegladsportowy.pl, tourdepologne.pl the-sports.org, pl.wikipedia.org. „Skarb Kibica. Tour de Pologne 12-18.07.16” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 9 lipca 2016 r., s. 7 i 42. KAW, Kwiatkowski na czele gwiazd, „Przegląd Sportowy” z dnia 9-10 lipca 2016 r., s. 18. K. Wolnicki, 73. Tour de Pologne. Dzisiaj ruszają!, „Fakt” z dnia 12 lipca 2016 r., s. 21. R. Tymiński, Lider upadł, ale walczył do końca, „Przegląd Sportowy” z dnia 15 lipca 2016 r., s. 24-25. R. Tymiński, Peleton przegrał z deszczem, „Przegląd Sportowy” z dnia 18 lipca 2016 r., s. 16-17. Chcieliśmy uniknąć tragedii – wywiad red. M. Stolarczyka z Czesławem Langiem, „Przegląd Sportowy” z dnia 18 lipca 2016 r., s. 17. J. Radomski, Majka wytrzyma każde tempo, „Przegląd Sportowy” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 4. Kwiatkowski: Pomogę Rafałowi! – wywiad red. K. Wolnickiego z Michałem Kwiatkowski, „Przegląd Sportowy” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 5. K. Wolnicki, Wielki Majka, wielka drużyna. Na brąz!, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 2-3. Piękny dzień polskiego kolarstwa – wypowiedź Piotra Wadeckiego, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 4. J. Wojczyński, Polak liderem Vuelty!, Przegląd Sportowy” z dnia 22 sierpnia 2016 r., s. 39. K. Wolnicki, Kibice nie przyszli, Przegląd Sportowy” z dnia 10 października 2016 r., s. 30.

Tagi: kolarstwo
08:50, martinez-4ever , Kolarstwo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 października 2017
Fernando Gaviria błyszczał w 73. Tour de Pologne 2016

Wprawdzie 22-letni kolumbijski kolarz Fernando Gaviria nie wygrał całego wyścigu dookoła Polski w 2016 r., a nawet go nie ukończył, to jednak należał do najlepszych kolarzy tej imprezy. Wygrał dwa etapy i zebrał cenne doświadczenie w budowaniu swojej kariery w wyścigach World Tour.

„Przegląd Sportowy” tak opisał Kolumbijczyka w „Skarbie Kibica Tour de Pologne” – Młody Kolumbijczyk, dwukrotny mistrz świata na torze, w przeciwieństwie do wielu innych kolarzy ze swojego kraju, nie wspina się zbyt dobrze po górach, ale specjalizuje się w sprintach i potwierdził to w Polsce! Co ciekawe, „PS” opisując ekipę Etixx QuickStep bliżej przedstawił tylko czterech jej kolarzy – Łukasza Wiśniowskiego, Zdenka Stybara, Boba Jungelsa i oczywiście Gavirię.

Na liście startowej 73. Tour de Pologne znalazło się jeszcze kilku kolarzy, którzy karierę kolarską zaczynali od rywalizacji na torze, m.in. Matteo Pelucchi (Włochy, IAM), Ignatas Konovalovas (Litwa, FDJ), Elia Viviani (Włochy, Sky), czy Nikias Arndt (Niemcy, Giant Alpecin). Najbardziej znanymi kolarzami, którzy zaczynali od toru są chyba jednak Brytyjczycy – Chris Boardman, Bradley Wiggins i Mark Cavendish.

Fernando_Gaviria_na_torze

Fernando Gaviria na torze.

Źródło: cyclingnews.com.

Młody Kolumbijczyk swoją karierę kolarską rozpoczął od startów w torowej odmianie tej dyscypliny. W 2012 r. został podwójnym mistrzem świata juniorów – w omnium i madisonie. Rok później na mistrzostwach panamerykańskich sięgnął po złoto w omnium i srebro w wyścigu drużynowym na dochodzenie. Rok 2014 przyniósł mu zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w Londynie, oczywiście w omnium. W kolejnym roku odniósł pierwsze sukcesy na szosie, ale z góry trzeba zaznaczyć, że nie były to jeszcze sukcesy w cyklu UCI World Tour. Gaviria wygrał po dwa etapy Tour de San Luis i Czech Cycling Tour (w tym drużynową jazdę na czas) oraz etap Tour of Britain. W tamtym sezonie odniósł także sukcesy na torze – mistrzostwo świata w Paryżu w omnium oraz złote medale igrzysk panamerykańskich w omnium i wyścigu drużynowym na dochodzenie. Wreszcie w 2016 r. Gaviria powtórzył zdobycie mistrzostwa świata w omnium, tym razem w Londynie, a do tego zaistniał w zawodowym peletonie jeszcze bardziej. Podobnie jak w poprzedni m roku wygrał dwa etapy Tour de San Luis oraz po jednym etapie w Tour La Provence i Tirreno-Adriatico, co było jego premierowym triumfem w cyklu UCI World Tour. Wysokie miejsca zajmował w dwóch znanych klasykach – 10. miejsce w Dwars door Vlaanderen i 6. miejsce w Gandawa-Wevelgem (UCI World Tour). Mając na koncie takie dokonania Gaviria stanął na starcie 73. Tour de Pologne 2016.

Fernando_Gaviria_po_triumfie_na_szosie

Fernando Gaviria po jednym z triumfów na szosie.

Źródło: cyclingnews.com.

Gavira na 1. etapie Tour de Pologne 2016 zajął drugie miejsce. Wygrał jego kolega z zespołu, który miał go rozprowadzać na finiszu, czyli Włoch Davide Martinelli. Następnie wygrał 2. etap i został liderem. Żółtą koszulkę utrzymywał po zakończeniu 3. etapu (14. miejsce) i 4. etapu (zwycięstwo). Etap 5. był trudny, górzysty, a dodatkowo towarzyszyły mu fatalne warunki pogodowe. Gaviria, czego można było się spodziewać, nie ukończył tej próby. Z Polski mógł jednak wrócić z podniesionym czołem, bowiem wzbogacił się o dwa etapowe zwycięstwa w cyklu UCI World Tour.

W 2017 r. Gaviria odniósł jeszcze większe sukcesy. Wygrał cztery etapy Giro d’Italia i po jednym etapie w Tirreno-Asriatico i Volta ao Algrave! Poza tym, zajął 5. miejsce w wyścigu Mediolan-San Remo i 9. Miejsce w Gandawa-Wevelgem. Trudno nie mieć sentymentu do takich kolarzy, których pierwsze poważne sukcesy zaczynają się w Polsce.

Przykład Gavirii, to kolejny dowód na to, że Tour de Pologne pozwala wypromować się młodym, zdolnym i utalentowanym kolarzom, którzy później odnoszą sukcesy w wielkich tourach. Podobną ścieżkę z wizytą w Polsce na drodze swojej wspaniałej kariery przeszli m.in. Alberto Contador, Peter Sagan, czy Marcel Kittel. Ciekawe, czy Gaviria podąży ich drogą? Zwłaszcza, że patrząc na start Gavirii w Polsce trudno nie przypomnieć sobie edycji sprzed pięciu lat, gdy Kittel wygrał aż cztery etapy. A co do startów na torze, to w listopadzie 2017 r. w Pruszkowie odbędzie się Puchar Świata, może z udziałem Gavirii?

 

Źródła: własne, the-sports.org, sportowefakty.wp.pl, przegladsportowy.pl, tourdepologne.pl, cyclingnews.com, pl.wikipedia.org. Różne wydania „Przeglądu Sportowego”. „Skarb Kibica. Tour de Pologne 12-18.07.16” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 9 lipca 2016 r., s. 31.

Tagi: kolarstwo
00:22, martinez-4ever , Kolarstwo
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 października 2017
Davide Martinelli wygrał w Warszawie po raz pierwszy w cyklu UCI World Tour

Pierwszy etap 73. Tour de Pologne rozegrany we wtorek 12 lipca 2016 r. zakończył się w Warszawie zwycięstwem Włocha Davide Martinelli’ego (Etixx – QuickStep), który wyprzedził na finiszu swojego kolegę z zespołu Kolumbijczyka Fernando Gavirię i Australijczyka Caleba Ewana.

73.Tour de Pologne był rozgrywany pod hasłem „Szlakiem historii”, a start w Radzyminie nawiązywał do Bitwy Warszawskiej z 1920 r. i roli jaką odegrali w niej członkowie Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. W TdP wystartowało 24 Polaków, najwięcej od 2005 r., gdy wyścig uzyskał najwyższą rangę UCI.

Na starcie w Radzyminie było parno i duszno, pojawił się przelotny deszcz.” (cyt. za: sport.pl). „(…) kilka minut po starcie od peletonu oderwało się sześciu zawodników: Jonas Koch (Verva Activejet), Jarosław Marycz (CCC Sprandi Polkowice), Szymon Rekita (Polska), oraz Alessandro de Marchi (BMC), Marc Fournier (FDJ) i Peter Williams (One Pro Cycling).” (cyt. za: eurosport.onet.pl). Na 26. kilometrze w granicach Warszawy uciekinierzy wjechali z przewagą dwóch i pół minuty nad peletonem.

Po kolejnych dwunastu kilometrach kolarze znaleźli się w centrum Warszawy, gdzie rozpoczęli pierwszą z siedmiu rund o długości 13,8 km. Przewaga uciekających sięgnęła prawie czterech minut, ale od tego czasu już tylko malała. Na czwartym okrążeniu (87,6 km) Jarosław Marycz (CCC Sprandi Polkowice) wygrał na ulicy Agrykola górską premię IV kategorii, wyprzedzając Jonasa Kocha.

73.Tour de Pologne 2016 (5a)

Od lewej: Martijn Verschoor (nr 212, Holandia, Team Novo Nordisk), Johannes Frohlinger (114, Niemcy, Team Giant-Alpecin), Songezzo Jim (54, RPA, Team Dimension Data) i Artem Oweczkin (238, Rosja, Gazprom-RusVelo).

Po premii z ucieczki odpadł młody Rekita (22 lata), dla którego tempo okazało się zbyt mocne.” (cyt. za: eurosport.onet.pl). Na kolejnym okrążeniu Marc Fournier (Francja, FDJ) wygrał jedyną lotną premię na tym etapie na Placu Trzech Krzyży (102,6 km). Peleton był coraz bliżej, a na szaleńczą akcję na 23 kilometry przed metą zdecydował się najbardziej doświadczony w grupie uciekinierów (zwycięzca dwóch etapów Vuelta a Espana i jednego Criterium de Dauphine) Alessandro de Marchi (BMC). Szybko jednak został wchłonięty przez peleton. Szesnaście kilometrów przed metą Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice) wygrał na ulicy Karowej drugą górską premię IV kategorii.Przez pewien czas utrzymywał niewielką przewagę, ale nie miał szans z rozpędzonym peletonem.” (cyt. za: sport.pl). Działo się to osiem kilometrów przed zakończeniem etapu.

73.Tour de Pologne 2016 (6a)

Kolarz grupy IAM przed kolarzem grupy BMC.

Polski faworyt Michał Kwiatkowski miał wolną rękę od swoje grupy, bowiem kraksa wyeliminowała jego kolegę, włoskiego sprintera Elię Vivianiego. W Warszawie podobnie, jak na starcie w Radzyminie było parno i duszno, a przez chwilę nawet padało, ale na ostatniej rundzie deszczu już nie było. Kwiatkowski podkreślał, że końcówka w deszczu mogła być bardzo niebezpieczna. Na 1200 metrów przed metą na podjeździe na ulicy Karowej zaatakował „Kwiato”. Jak przyznał był zmotywowany i chciał wygrać w Polsce, ale później, gdy został doścignięty zależało mu już tylko na dojechaniu do mety na wysokiej pozycji i nie poniesieniu strat. Na ataku polskiego kolarza skorzystała jego poprzednia ekipa, czyli Etixx QuickStep.

Mniej więcej pięćset metrów przed metą zaatakował Martinelli i okazji już nie zmarnował. 23-letni Martinelli dopiero od 2016 roku jest zawodowym kolarzem, a w swojej grupie pełni rolę rozprowadzającego Kolumbijczyka Gavirii. W Warszawie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w cyklu UCI World Tour, ale mógł już pochwalić się sukcesem etapowym w wyścigu Dookoła Prowansji (Tour La Provence). Co ciekawe, jego ojciec Giuseppe Martinelli jest dyrektorem sportowym kazachskiej grupy Astana. Martinelli wygrał na Placu Teatralnym, gdzie rok wcześniej triumfował Niemiec Marcel Kittel, a dwa lata wcześniej Czech Petr Vakocz.

 

73.Tour de Pologne, 12 lipca 2016 r.

Wyniki 1. etapu Tour de Pologne:

  1. Davide Martinelli (Włochy, Etixx-Quick Step) 3:01:10
  2. Fernando Gaviria Rendon (Kolumbia, Etixx-Quick Step) +0:00
  3. Caleb Ewan (Australia, Orica-BikeExchange) +0:00
  4. Zdenek Stybar (Czechy, Etixx-Quick Step) +0:00
  5. Moreno Hofland (Holandia, LottoNL-Jumbo) +0:00
  6. Philippe Gilbert (Belgia, BMC) +0:00
  7. Kevin Reza (Francja, FDJ) +0:00
  8. Michał Kwiatkowski (Polska, Sky)                                    +0:00
  9. Tim Wellens (Belgia, Lotto-Soudal                                      +0:00
  10. Sacha Modolo (Włochy, Lampre-Merida) +0:00

…92. Tyder Hesjedal (Kanada, Trek-Segafredo)                   +0:09

…100. Aleksandr Kołobniew (Rosja, Gazprom-Rusvelo)     +0:09

…102. Rigoberto Uran (Kolumbia, Cannondale)                   +0:09

 

Klasyfikacja generalna po 1. etapie Tour de Pologne:

  1. Davide Martinelli (Włochy, Etixx-Quick Step) 3:01:10
  2. Fernando Gaviria Rendon (Kolumbia Etixx-Quick Step) +0:04
  3. Caleb Ewan (Australia, Orica-BikeExchange) +0:06
  4. Zdenek Stybar (Czechy, Etixx-Quick Step) +0:10
  5. Moreno Hofland (Holandia, LottoNL-Jumbo) +0:10
  6. Philippe Gilbert (Belgia, BMC) +0:10
  7. Kevin Reza (Francja, FDJ) +0:10
  8. Michał Kwiatkowski (Polska, Sky) +0:10
  9. Tim Wellens (Belgia, Lotto-Soudal) +0:10
  10. Sacha Modolo (Włochy, Lampre-Merida) +0:10

 

Klasyfikacja generalna SKANDIA:

Davide Martinelli (Etixx – Quick Step)


Klasyfikacja – Najlepszy Góral TAURON:

1.Jarosław Marycz (CCC Sprandi Polkowice) 1 punkt.

2.Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice) 1 punkt.

 

Klasyfikacja – Najlepszy Sprinter HYUNDAI:

1.Davide Martinelli (Włochy, Etixx QuickStep) 20 punktów.

  1. Fernando Gaviria Rendon (Kolumbia, Etixx QuickStep) 19 punktów.

3.Caleb Ewan (Australia, Orica-BikeExchange) 18 punktów.

…8.Michał Kwiatkowski (Polska, Team Sky) 13 punktów.

 

Klasyfikacja – Najaktywniejszy zawodnik LOTTO:

1.Marc Fournier (Francja, FDJ) 3 punkty.

2.Jarosław Marycz (Polska, CCC Sprandi Polkowice) 2 punkty.

3.Jonas Koch (Niemcy, Verva Activejet) 1 punkt.

 

Klasyfikacja – Najlepszy Polak LOTOS:

Michał Kwiatkowski (Team SKY).

 

Klasyfikacja drużynowa:

1.Etixx QuickStep (Belgia) 09:03:30.

  1. Team Sky (Wielka Brytania) – ten sam czas.
  2. Astana Pro Team (Kazachstan) – ten sam czas.

…6. Verva Activejet (Polska) +00:09.

…14. Reprezentacja Polski +00:18.

… 24. CCC Sprandi Polkowice (Polska) +00:27.

 

Zwycięzca Etapu CARREFOUR:

Davide Martinelli (Włochy, Etixx QuickStep).

 

Źródła: własne, tourdepologne.pl, sport.pl, eurosport.onet.pl, sportowefakty.wp.pl. „Skarb Kibica. Tour de Pologne 12-18.07.16” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 9 lipca 2016 r.

piątek, 27 października 2017
Przeglądając listę startową 73. Tour de Pologne 2016

Tour de Pologne w 2016 r. odbywał się w dniach 12-18 lipca, czyli niecałe trzy tygodnie przed wyścigiem ze startu wspólnego podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wydawało się, że taka bliskość do imprezy czterolecia sprawi, że w Polsce pojawi się zdecydowanie więcej niż zwykle kolarzy światowej czołówki.

Tak się jednak nie stało, a w TdP nie wystartowało tak dużo znakomitych kolarzy, jak można było sądzić. Okazało się, że najlepsi kolarze wybrali, co nie może dziwić, start w równolegle odbywającym się Tour de France (2-24 lipca), pomijając w przygotowania do igrzysk TdP.

Na liście startowej znaleźli się jednak znani i utalentowani kolarze, a trzy największe gwiazdy to Philippe Gilbert, Michał Kwiatkowski i Rigoberto Uran. Trzech kolejnych – utytułowanych, ale jednak w mniejszym stopniu niż wymienieni to Aleksander Kołobniew, Zdenek Stybar i Rydel Hesjedal.

Philippe Gilbert (Belgia, BMC) – „jeden z najlepszych specjalistów od wyścigów klasycznych na świecie”, mistrz świata (2012) i zwycięzca jednodniowych klasyków, jak np. Giro di Lombardia (2009, 2010), Liege-Bastogne-Liege (2011), Amstel Gold Race (2010, 2011, 2014), La Flèche Wallonne (2011), Clásica de San Sebastián (2011), Omloop Het Nieuwsblad (2006, 2008), Paryż-Tours (2008, 2009) i Strade Bianche (2011), zwycięzca dziewięciu etapów w wielkich tourach. Poza tym, mistrz Belgii ze startu wspólnego i w jeździe indywidulanej na czas (2011). Uff, sporo tego.

Philippe_Gilbert_-_zwycięstwo_w_Amstel_2014

Philippe Gilbert cieszy się z trzeciego zwycięstwa w Amstel Gold Race w 2014 r.

Źródło: roadcyclinguk.com.

Michał Kwiatkowski to jeden z dwóch najlepszych Polskich kolarzy w ostatnich latach (obok Rafała Majki), a dla polskich kibiców zdecydowanie największa gwiazda 73 edycji TdP. „Kwiato” to mistrz świata (2014), zwycięzca – Strade Bianche (2014), Volta ao Algrave (2014), Amstel Gold Race (2015) i E3 Harelbeke (2016). Drugie miejsce zajmował w Tour de Pologne (2012), Volta ao Algarve (2013, 2015), Vuelta al País Vasco (2014), Tour of Britain (2014) i Paryż-Nicea (2015). Na najniższym stopniu podium stanął w La Flèche Wallonne (2014) i Liège-Bastogne-Liège (2014). 4. miejsce zajął w Tirreno-Adriático (2013) i Amstel Gold Race (2013), a 5. miejsce w La Flèche Wallonne (2013) i Amstel Gold Race (2014). Wśród etapowych zwycięstw brakuje triumfów w wielkich tourach, ale jest zwycięstwo w prologu cenionego Tour de Romandie (2014),

Kwiatkowski_-_zwycięstwo_E3_2016

Michał Kwiatkowski triumfuje w klasyku E3 Harelbeke w 2016 r.

Źródło: sport.interia.pl.

Trzecią gwiazdą 73. TdP był Rigoberto Uran (Kolumbia, Cannondale) – srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Londynie (2012), który dwukrotnie zajmował drugie miejsce w Giro d'Italia (2013, 2014) i w obu edycjach wygrał po jednym etapie. Poza tym, zajął drugie miejsce Volta a Catalunya (2008), który ukończył także na 4. miejscu i dwukrotnie na 5. Trzecie miejsce zajął w Giro di Lombardia (2008, 2012, 2016) i Tirreno-Adriatico (2015), a piąty był w Tour de Romandie (2009, 2015) i Liège-Bastogne-Liège (2011).

Rigoberto_Uran_Cannondale_2016

Rigoberto Uran.

Źródło: velonews.com.

Do najbardziej utytułowanych uczestników Tour de Pologne 2016 należy zaliczyć 35-letniego Aleksandra Kołobniewa (Rosja, Gazprom Rusvelo) – dwukrotnego wicemistrza świata (2007, 2009) i brązowego medalistę olimpijskiego z Pekinu (2008). Rosjanin wygrał jeszcze etap Paryż-Nicea (2007) i na tym kończą się jego zwycięstwa. Drugie miejsce zajął w Clásica de San Sebastián (2008) i Liège-Bastogne-Liège (2010), a trzecie w Giro di Lombardia (2009) i Tour de Wallonie (2009, 2013). Najlepsze lata, pomimo sporego doświadczenia, ma już jednak za sobą. Kolejny kolarz godny uwagi to Zdenek Stybar (Czechy, Etixx QuickStep) – legenda kolarstwa przełajowego (mistrz świata 2011, wicemistrz świata 2008, brązowy medalista mistrzostw świata 2009, zdobywca Pucharu Świata 2010), która ma już na swoim koncie sukcesy na szosie – zwycięstwo w Strade Bianche (2015), 2. miejsce w Paryż-Roubaix (2015) i etapowe zwycięstwa w Vuelta a Espana (2013), Tour de France (2015) i Eneco Tour (2014). Inny przypadek stanowi Rydel Hesjedal (Kanada, Trek Segafredo) – zwycięzca Giro d’Italia (2012) bez indywidualnego zwycięstwa etapowego (!) i zwycięzca etapu Vuelta a Espana (2014), który poza tymi sukcesami niczym się nie wyróżnił.

W wyścigu dookoła Polski wystartowało również wielu kolarzy z etapowymi zwycięstwami w wielkich tourach (Tour de France, Giro d’Italia i Vuelta a Espana), ale nazywanie ich „gwiazdami” byłoby grubą przesadą. Wśród nich należy wymienić m.in. takich kolarzy jak: Diego Ulissi (Wlochy, Lampre Merida) – sześć etapów Giro d’Italia (2011, 2014, 2015, 2016), Rein Taaramae (Estonia, Katiusza) – etap Giro d’Italia (2016) i Vuelta a Espana (2011), Alessandro de Marchi (Włochy, BMC) – dwa etapy Vuelta a Espana (2014, 2015), Eros Capecchi (Włochy, Astana) – etap Giro d’Italia (2011), Dario Cataldo (Włochy, Astana) – etap Vuelta a Espana (2012), Davide Formolo (Włochy, Cannondale) – etap Giro d’Italia (2015), Stefano Pirazzi (Włochy, Bardiani CSF) – etap Giro d’Italia (2014), Ignatas Konovalovas (Litwa, FDJ) – etap Giro d’Italia (2009), Nikias Arndt (Niemcy, Giant Alpecin) – etap Giro d’Italia (2016), Roger Kluge (Niemcy, IAM) – etap Giro d’Italia (2016), Primoż Roglić (Słowenia, LottoNL Jumbo) – etap Giro d’Italia (2016), Luka Mezgec (Słowenia, Orica Greenedge) – etap Giro d’Italia (2014). W tej grupie jest także (późniejszy zwycięzca tej edycji TdP) Tim Wellens (Belgia, Lotto Soudal) – etap Giro d’Italia (2016), który ma na swoim koncie zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Eneco Tour (2014, 2015), a także 4. miejsce w Giro di Lombardia (2014) i 10. w Paryż-Nicea (2015).

Warto jeszcze wspomnieć o kilku kolarzach z niewielki sukcesami poza wielkimi tourami, jak np. Simon Spilak (Słowenia, Katiusza) – zwycięstwo w Tour de Suisse (2015) i Tour de Romandie (2010), Matteo Pelucchi (Włochy, IAM) – etap Tirreno-Adriatico (2014) i Jean-Christophe Peraud (Francja, AG2R) – 3. miejsce w Paryż-Nicea (2013). Nie sposób zapomnieć o tych, którzy niebawem mogą stanowić o sile zawodowego peletonu. Mowa oczywiście o młodych, gniewnych i utalentowanych, czyli takich kolarzach, jak – Bob Jungels (Luksemburg, Etixx QuickStep), Fernando Gaviria (Kolumbia, Etixx QuickStep), Niccolo Bonifazio (Włohy, Trek Segafredo) i Caleb Ewan (Australia, Orica Greenedge), zwycięzca etapu Vuelta a España (2015). Jako ciekawostkę można dodać fakt, że w TdP 2016 wystartował Sagan, ale niestety nie Peter, tylko jego młodszy brat – Juraj Sagan (Słowacja, Tinkoff).

Lista startował nie robiła wielkiego wrażenia, ale takie jest znaczenie Tour de Pologne w zawodowym peletonie i cyklu UCI World Tour. Trudno przyciągnąć do Polski kolarzy startujących z sukcesami w TdF, Giro, czy Vuelcie. Z drugiej strony, nie ma jednak, co narzekać, bo starty wyżej wymienionych kolarzy, zwłaszcza tych utytułowanych, co roku budują rangę naszego narodowego wyścigu i co roku startuje co najmniej kilku czołowych kolarzy świata.

 

Źródła: własne, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, eurosport.onet.pl, roadcyclinguk.com, sport.interia.pl, velonews.com. „Skarb Kibica. Tour de Pologne 12-18.07.16” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 9 lipca 2016 r.

Tagi: kolarstwo
08:01, martinez-4ever , Kolarstwo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 października 2014
Pierwsze poważne zwycięstwo Petra Vakoca

Petr Vakoc z grupy Omega Pharma-Quick-Step wygrał w poniedziałek 4 sierpnia 2014 r. II etap 71. edycji wyścigu kolarskiego Tour de Pologne. Czeski kolarz odniósł największy sukces w swojej dotychczasowej karierze.

 

Przygotowanie do startu

Toruń to rodzinne miasto jednego z najlepszych polskich kolarzy i jednego z najbardziej utalentowanych na świecie, czyli Michała Kwiatkowskiego. „Kwiatek” był zmęczony i rozczarowany nieudanym Tour de France, zwłaszcza po imponującym początku sezonu, dlatego zrezygnował z udziału w TdP, choć pojawił się na starcie II etapu. Jego koledzy z ekipy zapowiadali, że skoro etap prowadzi z Torunia, to specjalnie dla Kwiatkowskiego powalczą o zwycięstwo. TVP wyemitowała nawet taką wypowiedź Vakoca i chyba nikt się nie spodziewał, że właśnie czeski kolarz zwycięży.

Przebieg etapu

Zaraz po stracie od peletonu oderwała się grupka trzech kolarzy, którymi byli Przemysław Kasperkiewicz (reprezentacja Polski), mistrz Polski Bartłomiej Matysiak (CCC-Polsat-Polkowice) i Czech Petr Vakoc (Omega Pharma Quick Step).

Bezskuteczną próbę pościgu podjął Francuz Pierre-Henri Lecuisinier (FDJ.fr) i właściwie to byłoby wszystko jeśli chodzi o aktywność peletonu. Na jego czele jechała AG2Rekipa lidera, Białorusina Jewhienija Hutarowicza, która nie pozwalała na zwiększenie przewagi uciekinierów do czterech minut. Tymczasem na  70 km przed metą przewaga przekroczyła siedem minut. Peleton dalej nie kwapił się do pościgu, a tymczasem lotne premie w Kampinosie i Starych Babicach wygrał Petr Vakoc przed Matysiakiem i Kasperkiewiczem, dzięki temu został liderem w klasyfikacji najaktywniejszych, ale jemu było ciągle za mało, więc postanowił pójść za ciosem.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_003

Po ataku na premię w Starych Babicach, na 30 km przed metą, Vakoc zgubił duet Polaków i ruszył samotnie w kierunku mety. Specjalista od jazdy na czas wjechał na pierwszą z trzech rund w Warszawie z pokaźną przewagą 2:40 nad peletonem. Przed ostatnią pętlą zachował 1:20, a po przejechaniu następnych 4,8 km mógł świętował kapitalne zwycięstwo etapowe. Podobne odniósł rok temu Taylor Phinney w Katowicach, jednak Amerykanin przeprowadził solową akcję na ostatnich kilometrach, a Czech uciekał praktycznie od Torunia. Jako drugi zafiniszował w poniedziałek Michael Matthews z Orica-GreenEDGE, który co zaskakujące - myślał, że jest pierwszy, a trzeci Boris Vallee z Lotto-Belisol.” (cyt. za sportowefakty.pl). Faworyci polskich kibiców przyjechali w peletonie. Można tylko dodać, że Matysiak został dogoniony przez peleton 17 km przed metą, a Paterski 1,6 km.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_002

2014.08.04_Tour_de_Pologne_009

Meta na Placu Teatralnym w Warszawie.

Vakoc został liderem klasyfikacji generalnej z przewagą 27 sekund nad dotychczas pierwszym Jawhienijem Hutarowiczem. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem jest szósty Maciej Paterski ze stratą 35 sekund.

Analiza etapu

Trasa była bar­dzo łatwa, przez pierw­sze 35 ki­lo­me­trów ko­la­rze je­cha­li pro­stą drogą, prak­tycz­nie bez za­krę­tów. Póź­niej trasa też nie na­le­ża­ła do trud­nych tech­nicz­nie. Życia ko­la­rzom nie utrud­nia­ła po­go­da. Je­dy­ną nie­do­god­no­ścią był upał.” (cyt. za eurosport.onet.pl). Takie warunki miały sprzyjać sprinterom, ale wszystko popsuł Vakoc. Siła peletonu przed Warszawą była coraz większa, bo coraz bardziej pracowały grupy faworyzowanych sprinterów, dlatego przewaga Czecha stopniowo malała. Peleton nie zdążył dogonić czeskiego kolarza, jak to się zwykle dzieje w przypadku takich ucieczek, chyba tylko dlatego, że wąskie i kręte pętle (3 X 4,8 km), hamowały peleton. Można dywagować, czy Vakocowi nie pomogły przypadkiem złe wyliczenia dyrektorów poszczególnych grup, bądź upał, ale warunki były takie same dla wszystkich. Czech podkreślał, że wypił podczas etapu piętnaście albo dwadzieścia bidonów, ale nie ma się czemu dziwić skoro temperatura podczas etapu przekraczała 30C.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_006

Nathan Brown (USA, Garmin-Sharp).

2014.08.04_Tour_de_Pologne_008

Po lewej stronie kolarz grupy Sky, a po prawej Lars-Petter Nordhaug (Norwegia, Belkin).

Ciekawostka

Au­stra­lij­czyk Mi­cha­el Mat­thews, który finiszował jako drugi myślał, że wygrał etap i dlatego podniósł ręce w geście triumfu, a tymczasem stracił do zwycięzcy 21 sekund. Kolarz powiedział po zakończeniu etapu: „Na­praw­dę my­śla­łem, że wy­gra­łem. Szcze­rze mó­wiąc nie wie­dzia­łem, że ktoś jesz­cze je­chał przede mną” (cyt. za eurosport.onet.pl). To nie pierw­sza taka sy­tu­acja pod­czas Tour de Po­lo­gne.

W 2010 roku na czwartym etapie w Cieszynie po jednej z rund Marco Mar­ca­to minął linię mety z rę­ka­mi w górze, bo ... my­ślał, że wygrał. Po chwili zrozumiał, że czeka go jeszcze jedna pętla i został doścignięty przez peleton. Takie sytuacje zdarzają się także w wielkich tourach.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_010

Podium II etapu. Od lewej: Michael Matthews (Australia, Orica-Greenedge) Petr Vakoc i Boris Vallee (Belgia, Lotto-Belisol).

Przed ro­kiem do po­dob­nej sy­tu­acji do­szło na dzie­wią­tym eta­pie Giro d'ita­lia. Na metę pierw­szy wpadł Ro­sja­nin Mak­sim Bieł­kow, a po ponad 40 se­kun­dach do­je­cha­li na­stęp­ni dwaj ko­la­rze. W tej parze był Car­los Be­tan­cur. 24-let­ni wów­czas Ko­lum­bij­czyk wal­czył z ro­da­kiem Jar­lin­so­nem Pan­ta­no jak o życie. Be­tan­cur my­ślał, że je­dzie po zwy­cię­stwo. Jego ko­le­ga wy­raź­nie go pod­pu­ścił i śmiał się, gdy szczę­śli­wy Car­los mijał linię mety z ge­stem trium­fu. W 2013 roku do po­dob­nej sy­tu­acji do­szło w cza­sie jed­no­dnio­we­go Roma Ma­xi­ma. Wy­grał Biel Kadri z Fran­cji. Po pra­wie 40 se­kun­dach na metę wje­chał roz­pę­dzo­ny pe­le­ton, z któ­re­go naj­szyb­ciej fi­ni­szo­wał Fi­lip­po Poz­za­to. Ko­larz Lam­pre-Me­ri­da bar­dzo się cie­szył... jak się potem oka­za­ło z dru­giej po­zy­cji.” (cyt. za eurosport.onet.pl).

Kim jest zwycięzca?

Czeski kolarz odniósł największy sukces w zawodowym peletonie, czy pierwsze zwycięstwo w cyklu World Tour. Vakoc był niesamowicie zadowolony i podkreślał, że to największy sukces w jego karierze, pierwsze profesjonalne zwycięstwo i bardzo ważny moment.

W zeszłym sezonie trafił z Omegi z filii tej grupy – Etixx-IhNed i pewnie dlatego „w peletonie mało kto go zna. Nawet koledzy z Omegi mówią, że to cichy, grzeczny chłopak, którego nie zdążyli bliżej poznać (…) czas dzieli między treningi i naukę, wkrótce powinien skończyć studia ekonomiczne”. (cyt. za eurosport.onet.pl). Michał Gołaś, kolega z grupy mówi o nim: „Na pierwszy rzut oka nie wygląda na kolarza i kiedyś przy okazji zastanawialiśmy się, jak on to robił (…) sporo czasu poświęca nauce, widziałem podczas zgrupowań, że dużo siedzi nad książkami.” (cyt. za „Przegląd Sportowy”). Rzecznik prasowy grupy Alessandro Tegner dodaje: „Cichy gość. Wszyscy go lubią. Naprawdę trudno powiedzieć o nim cokolwiek złego.” (cyt. za „Przegląd Sportowy”).

W tym sezonie jego największym osiągnięciem było piąte miejsce w hiszpańskim klasyku Trofeo Serra de Tramuntana (kat. 1), który swoją drogą wygrał Michał Kwiatkowski. Poza tym, zdobył wicemistrzostwo Czech w jeździe indywidualnej na czas i w wyścigu ze startu wspólnego. Obok niego miejsca na podium zamieniali Jan Barta (Team NetApp Endura) i aktualny przełajowy mistrz świata Zdenek Stybar (Omega), o którym Tygodnik Przegląd Sportowy pisał przez TdP, że powinien być widoczny na polskich drogach. Niespełna miesiąc temu zdobył w Jeleniej Górze tytuł akademickiego mistrza świata w jeździe na czas i w wyścigu ze startu wspólnego, ale poziom rywalizacji w tych wyścigach i w zawodowym peletonie nawet trudno porównywać.

W zeszłym roku Vakoc zdobywał doświadczenie w mniej znaczących wyścigach, ale kilka drobnych sukcesów odniósł. Wygrał czteroetapowy wyścig dookoła Słowacji (kat. 2.2) i klasyk Grand Prix Kralovehradeckeho kraje (kat. 1.2). Poza tym był drugi w belgijskim klasyku Memorial Philippe Van Coningsloo (kat. 1.2) i czwarty w wyścigu dookoła Czech (kat. 2.2). W mistrzostwach Czech ze startu wspólnego zajął 9. Miejsce. Startował też w wyścigach młodzieżowych (do lat 23) – zdobył wicemistrzostwo Europy ze startu wspólnego i brązowy medal mistrzostw Czech w jeździe na czas, a także wygrał młodzieżowy wyścig w Hiszpanii - Vuelta a la Comunidad de Madrid Sub 23 (kat. 2.2U).

Sukces Vakoca spowodował, że kolarscy statystycy przypomnieli, że w XXI roku tylko jeden czeski kolarz wygrał cały TdP. W 2001 i 2005 r. dokonał tego Ondrej Sosenka. Warto pamiętać, że od 2005 r. Tour de Pologne jest zaliczany do cyklu UCI World Tour, czyli kilkudziesięciu najlepszych wyścigów kolarskich na świecie.

Ciekawe, jak dalej potoczy się kariera czeskiego studenta?

---------

Bohater z Warszawy Petr Vakoc utrzymał koszulkę lidera aż do piątku, gdy odebrał ją Rafał Majka. Polak wygrał dwa etapy i cały wyścig. Wysokie piąte miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Przemysław Niemiec. Vakoc był dziesiąty. Klasyfikację górską wygrał Maciej Paterski.

 

Warszawa, 4 sierpnia 2014 r., 71. Tour de Pologne

Wyścig kolarski z cyklu UCI World Tour

Klasyfikacja 2. etapu:

1. Petr Vakoc OPQ    5:23:54

2. Michael Matthews OGE   + 0:21

3. Boris Vallee           N67     + 0:21

4. Ramon Sinkeldam   GIA     + 0:21

5. Yauheni Hutarovich           ALM    + 0:21

6. Nikolas Maes          OPQ    + 0:21

7. Marco Haller           KAT    + 0:21

8. Guillaume Boivin    CAN    + 0:21

9. Luka Mezgecimano GIA     + 0:21

10. Tyler Farrar           GRS     + 0:21

…14. Grzegorz Stępniak         CCC    + 0:21

…18. Kamil Zieliński  POL     + 0:21

…26. Paweł Poljański TCS     + 0:21

…27. Rafał Majka      TCS     + 0:21

2014.08.04_Tour_de_Pologne_013

Petr Vakoc (Czechy, Omega Pharma-Quick-Step) – lider wyścigu. 

 

Klasyfikacja generalna po 2. etapie (żółta koszulka Skandia):

1. Petr Vakoc OPQ    11:11:28

2. Yauheni Hutarovich ALM    + 0:27

3. Roman Maikin        RVL    + 0:31

4. Boris Vallee            N67     + 0:33

5. Manuele Mori         N62     + 0:33

6. Maciej Paterski        CCC    + 0:35

7. Matthias Krizek       CAN    + 0:35

8. Nikolas Maes          OPQ    + 0:35

9. Marco Haller           KAT    + 0:37

10. Guillarume Boivin            CAN    + 0:37

…16. Paweł Poljański TCS     + 0:37

…19. Rafał Majka      TCS     + 0:37

…22. Marek Rutkiewicz         CCC    + 0:37

…32. Tomasz Marczyński      CCC    + 0:37

…39. Kamil Zieliński  POL     + 0:37

…40. Przemysław Niemiec     LAM    + 0:37

…57. Konrad Dąbkowski       POL     + 0:37

…61. Sylwester Szmyd           MOV   + 0:37

…67. Paweł Cieślik     POL     + 0:37

…88. Paweł Frańczak POL     + 1:33

…89. Bartosz Warchoł           POL     + 1:33

…90. Mateusz Taciak CCC    + 1:33

…96. Paweł Bernas     POL     + 1:59

…116. Bartłomiej Matysiak    CCC    + 5:06

…131. Przemysław Kasperkiewicz    POL     + 8:12

…134. Kamil Gradek  POL     + 8:20

 

Klasyfikacja najaktywniejszego (niebieska koszulka Lotto):

1. Petra Vakoc (Czechy, Omega Pharma-Quick-Step) 6 pkt.

2. Jimmy Engoulvent (Francja, Europcar) 4 pkt.

3. Kamil Gradek (Polska) 4 pkt.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_011

Petr Vakoc (Czechy, Omega Pharma-Quick-Step) – lider klasyfikacji najaktywniejszego.

 

Klasyfikacja punktowa (biała koszulka LangTeam):

1. Jewhienij Hutarowicz (Białoruś, AG2R La Mondiale) 36 pkt.

2. Boris Vallee (Belgia, Lotto-Belisol) 32pkt.

3. Nikolas Maes (Belgia, Omega Pharma-Quick-Step) 30 pkt.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_014

Jewhienij Hutarowicz (Białoruś, AG2R La Mondiale) – lider klasyfikacji punktowej.

 

Klasyfikacja najlepszego górala (różowa koszulka Tauron):

1. Maciej Paterski (Polska, CCC-Polsat-Polkowice) 3 pkt.

2. Jimmy Engoulvent (Francja, Europcar) 4 pkt.

3. Matthias Krizek (Austria, Cannondale) 1 pkt.

2014.08.04_Tour_de_Pologne_012

Maciej Paterski (CCC-Polsat Polkowice) lider klasyfikacji najlepszego górala.

 

Klasyfikacja drużynowa:

1. Omega Pharma-Quick-Step 33:35:35

2. Rusvelo + 00:00:21

3. Team Giant-Shimano + 00:00:21

 

Źródła: własne, tourdepologne.pl, sport.pl, sportowefakty.pl, eurosport.onet.pl, procyclingstats.com. „Tygodnik Przegląd Sportowy” Nr 30/2014, 30 lipca – 5 sierpnia 2014 r. O. Kwiatkowski, Dobry jak wojak Vakoc, „Rzeczpospolita” z dnia 5 sierpnia 2014 r., s. 6. K. Wolnicki, Student pisze historię, „Przegląd sportowy” z dnia 7 sierpnia 2014 r., s. 14.

sobota, 04 października 2014
II etap 71. Tour de Pologne (Toruń – Warszawa, 226,5 km) – zapowiedź

Wprowadzenie – historia Tour de Pologne w Warszawie

Etap prowadził z Torunia przez m.in. Włocławek, Płock, Sochaczew do Warszawy i liczył 226,5 km. Dłuższy w tegorocznym TdP był tylko IV etap z Tarnowa do Katowic długości 236 km. Etap kończył się w Warszawie, czyli miejsca niezwykle zasłużonego dla polskiego kolarstwa, ale niekonieczne dla TdP, tylko raczej dla Wyścigu Pokoju, którego jeden z etapów kończył się finiszem na Stadionie Dziesięciolecia. Ciekawe, czy doczekamy finiszu na Stadionie Narodowym?

Mapa_II._etapu_71._Tour_de_Pologne_(2014)

Mapa II etapu 71. Tour de Pologne (2014)

Źródło: tourdepologne.pl.

W całej historii Tour de Pologne odbyło się 41 etapów, które kończyły się w Warszawie. Zwycięstwa odnosili tutaj tak znakomici kolarze jak Stanisław Królak (1953), Andrzej Trochanowski (1955), Ryszard Szurkowski (1973), Tadeusz Mytnik (1974, 1975), Stanisław Szozda (1976), Marek Leśniewski (1984), Zenon Jaskuła (1985), Andrzej Mierzejewski (1987), czy Marcel Kittel (2011). Wyścig powrócił do Warszawy po dwuletniej przerwie.

Meta wróciła natomiast na Plac Teatralny, gdzie po raz ostatni, w 2008 r. odbyła się jazda drużynowa na czas wygrana przez CCC-Saxo Bank (rok wcześniej wygrała grupa Lampre-Fondital). Kolejne trzy lata to finisze na Placu Trzech Krzyży wygrane przez Boruta Bożicia (Słowenia), Jacopo Guarnieriego (Włochy) i wspomnianego już Kittela. Co ciekawe, etap wygrany w 2007 r. przez grupę Lampre-Fondital był pierwszym rozegranym w stolicy od dwunastu lat! Nigdy wcześniej nie było tak długiej przerwy, gdy narodowy wyścig omijał stolicę.

Mapa_mety_II._etapu_71._Tour_de_Pologne_(2014)

Mapa mety II etapu 71. Tour de Pologne (2014).

Źródło: tourdepologne.pl.

Kto na starcie?

Po dwóch etapowych zwycięstwach Rafała Majki i wywalczeniu koszulki najlepszego górala Tour de France, a także sukcesach Michał Kwiatkowskiego w pierwszej części sezonu, polscy kibice znowu zainteresowali się tą dyscypliną sportu. Spośród najlepszych polskich kolarzy reprezentujących zagraniczne grupy zabrakło wspomnianego już Michała Kwiatkowskiego, a także Michała Gołasia (obaj Omega Pharma-Quick-Step) i Bartosza Huzarskiego (Team NetApp-Endura). Ku uciesze licznych kibiców wystartował Rafał Majka (Tinkoff-Saxo), który przed rozpoczęciem TdP przedłużył umowę ze swoją grupą o kolejne trzy lata. Poza tym w wyścigu wzięli udział Sylwester Szmyd (Movistar), Przemysław Niemiec (Lampre-Merida), Paweł Poljański (Tinkoff-Saxo) i Maciej Bodnar (Cannondale). Polską grupę CCC-Polsat-Polkowice reprezentuje m.in. niezwykle doświadczony, ale 43-letni (!)  Davide Rebellin (Włochy), który ma na swoim koncie zwycięstwa w Liege-Bastogne-Liege (2004), Amstel Gold Race (2004) i Walońskiej Strzale (2004, 2007, 2009). Rebellin jako pierwszy w historii wygrał w jednym roku wszystkie trzy wyścigi składające się na „ardeński tryptyk”. Poza tym wygrywał etapy m.in. w Giro d’Italia, Tirreno-Adriatico i Paryż-Nicea (2008).

Jeśli chodzi o obcokrajowców, to z uwagi na zakończony tydzień wcześniej Tour de France większość ekip nie przyjechała w najsilniejszym składzie. Z drugiej jednak strony w Polsce pojawiają się kolarze, którzy błysnęli podczas Giro d’Italia. Wprawdzie zabrakło największych gwiazd kolarstwa, ale już chyba przyzwyczailiśmy się, że w Wyścigu Dookoła Polski startują młodzi, gniewni, którzy dopiero później dochodzą do głosu w światowym kolarstwie. Coraz częściej mówi się, że ten wyścig kreuje gwiazdy. To właśnie w TdP swoje wielkie kariery rozpoczynali Alberto Contador (Hiszpania), Peter Sagan (Słowacja), Marcel Kittel (Niemcy), Daniel Martin (Irlandia), czy Aleksander Winokurow (Kazachstan). Z drugiej jednak strony w TdP startowali też kolarze, którzy w chwili startu uchodzili za gwiazdy światowego formatu, jak np. Maurizio Fondriest, Vincenzo Nibali, Ivan Basso, Alessandro Ballan, Danilo di Luca, (wszyscy Włochy), Laurent Brochard i Richard Virenque (obaj Francja), Bradley Wiggins (W. Brytania), Cadel Evans (Australia), Frank Schleck (Luksemburg), Fabian Cancellara (Szwajcaria). W 1996 r. dwa etapy przejechał sławny „Pirat” – Marco Pantani (Włochy).

Logo_71._Tour_de_Pologne_(2014)

Logo 71. Tour de Pologne (2014).

Źródło: niniwateam.pl.


Na liście startowej 71. TdP znalazło się kilkunastu zawodników z godnymi uwagi osiągnięciami. Należą do nich m.in.:

Thor Hushvod (Norwegia, BMC) – mistrz świata (2010), 3. Paryż-Roubaix (2010), wygrane etapy w Tour de France, Giro d’Italia, Vuelta a Espana, a w zeszłym roku dwa w Tour de Pologne.

Ryder Hesjedal (Kanada, Garmin-Sharp) – zwycięzca Giro d’Italia (2012), 2. Amstel Gold Race (2010), 5. Tour de France (2010), 6. Giro di Lombardia (2012), wygrane etapy we wszystkich trzech tourach.

Damiano Cunego (Włochy, Lampre-Merida) – specjalista od wyścigów klasycznych – 1. Giro di Lombardia (2004, 2007, 2008), 1. Amstel Gold Race (2008), a także 5. (2009) i 6. (2010), w Walońskiej Strzale: 3. (2008, 2009) i 5. (2010), w Liege-Bastogne-Liege: 3. (2006), 7. (2009) i 9. (2005), 4. Strade Bianche (2014), w Mistrzostwach Świata elity: 8. (2009) i 9. (2004). Niezłe wyniki osiągał także w wyścigach etapowych – Giro d’Italia: 1. (2004), 4. (2006), 5. (2007), 6. (2012), Tour de France: 6 (2011), Tour de Suisse: 2. (2011), 4. (2008) i 6. (2009), Tour de Romandie: 2. (2005).

Jarosław Popowicz (Ukraina, Trek) – 3. Giro d’Italia (2003), 3. Paryż-Nicea (2008), 8. Tour de France (2007).

Fabio Aru (Włochy, Astana) – 3. Giro d’Italia (2014).

Moreno Moser (Włochy) – triumfator Tour de Pologne (2012), 1. Strade Bianch (2013).

Pieter Weening (Holandia, Orica-Greenedge) – triumfator zeszłorocznej edycji Tour de Pologne, a poza tym: dwa wygrane etapy Giro d’Italia (2014), 6. Tour de Romandie (2011), 8. Amstel Gold Race (2013).

Michael Matthews (Australia, Orica-Greenedge) – młodzieżowy mistrz świata ze startu wspólnego (2010) i po dwa wygrane etapy w Vuelta a Espana (2013) i Giro d’Italia (2014).

Luka Mezgec (Słowenia, Giant-Shimano) – wygrany ostatni etap Giro d’Italia (2014).

Giampaolo Caruso (Włochy, Katiusza) – 4. Liege-Bastogne-Liege (2014), 4. Giro di Lombardia (2005).

Robert Gesink (Holandia, Belkin) – miejsca w „szóstce” Tour de France, Vuelta a Espana i Tour de Suisse.

Maxime Monfort (Belgia, Lotto-Belisol) – 6. Vuelta a Espana (2011), 7. Paryż-Nicea (2012), 14. Giro d’Italia (2014).

Christophe Kern (Francja, Europcar) – mistrz Francji w jeździe indywidualnej na czas (2011).

Osiągnięcia Polaków wyglądają dużo gorzej, ale i tak Majka, Niemiec i Szmyd mają czym pochwalić się w zawodowym peletonie:

Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) – dwa wygrane etapy Tour de France (2014), 6. (2014) i 7. (2014) miejsce w Giro d’Italia, 19. Vuelta a Espana (2013), 2. Mediolan-Turyn (2013), 3. Giro di Lombardia (2013), 4. Tour de Pologne (2013), 7. Wyścig Dookoła Pekinu (2012).

Przemysław Niemiec (Lampre-Merida) – 6. Giro d’Italia (2013), 15. Vuelta a Espana (2012), 5. Giro di Lombardia (2011), 7. Volta a Catalunya (2013), 9. Tirenno-Adriatico (2013), 15. Igrzyska Olimpijskie – wyścig ze startu wspólnego (Pekin 2008) i mniej prestiżowy – Giro del Trentino: 3. (2009, 2014), 6. (2013) i 7. (2006).

Sylwester Szmyd (Movistar) – 7. (2012) i 9. (2007) Tour de Romandie, 14. (2006) i 17. (2009) Vuelta a Espana, 19. Giro d’Italia (2006) i wygrany etap jazdy drużynowej na czas (2010), 8. Criterium du Dauphine Libre (2008) i wygrany etap (2009), 6. (2001, 2010) i 7. (2009) Tour de Pologne, a w Giro del Trentino – 3. (2012), 6. (2006) i 8. (2003).

Maciej Bodnar (Cannondale) – specjalista od Mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas – zdobywca trzech złotych (2009, 2012, 2013) i dwóch srebrnych (2008, 2014) medali, ale na mistrzostwach świata największy jego sukces w tej konkurencji to 9. miejsce (2010).

Gorzej wyglądają osiągnięcia polskich kolarzy reprezentujących grupę CCC-Polsat-Polkowice, ale wymienić można trzech:

Tomasz Marczyński – 13. Vuelta a Espana (2012), 8. Dookoła Pekinu (2012).

Maciej Paterski – 19. Mistrzostwa świata ze startu wspólnego (2013).

Marek Rutkiewicz – w Tour de Pologne: 3. (2002), 5. (2003), 6. (2009), 7. (2010), 8. (2005, 2006) i 10. (2008).

Etap z Torunia do Warszawy zanosił się na rozgrywkę sprinterską, ale tak się wcale nie stało…

 

Źródła: własne, tourdepologne.pl, procyclingstats.com, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, niniwateam.pl. „Tygodnik Przegląd Sportowy” Nr 30/2014, 30 lipca – 5 sierpnia 2014 r. Trening to forma ascezy – wywiad red. R. Graczyka z Sylwestrem Szmydem, „Plus Minus” – bezpłatny dodatek do „Rzeczpospolitej” z dnia 2-3 sierpnia 2014 r., s. 14-15. P. Jachym, Nowa umowa w przeddzień Tour de Pologne, „Metro” z dnia 4 sierpnia 2014 r., s. 12. WOJ, Impreza wraca do stolicy, „Przegląd sportowy” z dnia 4 sierpnia 2014 r., s. 20.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi