Wpisy z tagiem: Spartak Moskwa

czwartek, 08 września 2011
Wiktoria w Moskwie – Legia w Lidze Europy!!!

Legia jechała do Moskwy, jak na ścięcie. Gazety nie dawały legionistom najmniejszych szans a echa pierwszego meczu były skoncentrowane raczej na niewykorzystanej szansie na zwycięstwo, niż na dobrzej grze. Co więcej „Przegląd Sportowy” na pierwszej stronie piątkowego (19 sierpnia) wydania porównał wynik Legii (2:2 ze Spartakiem) do wyniku Śląska (1:3 z Rapidem) pisząc o miłych złego początkach. Dodatkowo w niedzielę (21 sierpnia) Legia przegrała ze Śląskiem, choć wcale nie była gorsza. Michał Żewłakow mówił, że w drużynie pojawiła się sportowa, pozytywna złość, a Maciej Skorża nie krył, że chce wygrać w Moskwie. Legia była w dosyć trudnej sytuacji, bo ze względu na żółte kartki na Łużnikach nie mogli zagrać Radović, Komorowski i Manu. Skorża podjął jednak odważne decyzje. W bramce zamiast niepewnego ostatnio Skaby, wystawił debiutanta w Legii – Duszana Kuciaka, a na środku obrony zamiast słabego ze Śląskiem – Choto, wystawił niegrającego od dawna Astiza. Obaj nie zawiedli i wydaje się, że w zaletą Legii pozostaje długa ławka. W zeszłym sezonie Lech miał problemy ze zmiennikami, choć przyczyniły się do tego i kartki i kontuzje. Legia jest na dobrej drodze, aby uniknąć takich problemów.

Rosjan zgubiła pewność siebie. Trener Spartaka już przed pierwszym meczem mówił, że jedzie do Warszawy po zwycięstwo. Przed rewanżem Adi podkreślał, że Legia nie jest europejską potęgą i wszystko powinno skończyć się dobrze. To tylko słowa, ale za słowami posły czyny. Karpin nie wystawił w pierwszym składzie strzelca obu bramek w Warszawie, czyli Ariego, a także głównego rozgrywającego – Demy de Zeeuwa. Najlepszy strzelec moskwian – Welliton, w ogóle nie zgrał. Poza tym gospodarze od stanu 2:0 oddali pole gościom. Oczywiście mieli swoje szanse, ale nie wykorzystali ich.

Media, jak zwykle inaczej opisały przebieg meczu, bo skupiły się na „wyciągnięciu” wyniku z 0:2 na 3:2, choć przy stanie 2:2 Spartak miał swoje okazje. Nikt nie zauważył, że w 75 min. po (moim zdaniem) faulu Wawrzyniaka powinien być rzut karny dla gospodarzy? Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Legioniści po strachu w pierwszych 25 min. zaczęli grać swoje. Po strzeleniu bramki przez Kucharczyka w ich oczach nie było widać strachu, tylko realizację zadania jakie mieli przed sobą. Legia nie dominowała w tym spotkaniu, ale zagrała na miarę swoich umiejętności, czyli (w miarę możliwości) szczelnie w obronie i z kontrataku. Spartak chwilami oddawał jednak Legii i miejsce na boisku i piłkę. Teraz dziennikarze zachwycają się Legią, a po jednak porażce ze Śląskiem chętnie nawiązywali do minionego sezonu i krytykowali Legię. Kolejny mecz ponownie pozwolił na popadnięcie ze skrajności w skrajność…

I jeszcze słówko o Skorży, który teraz triumfuje i mówi, że zwycięstwo ze Spartakiem jest najważniejszym w jego karierze. Trochę przekreśla sukcesy w Wiśle, jak choćby wygraną z Barceloną 1:0, ale sam Skorża zwraca uwagę, że wreszcie coś osiągnął w Europie – awansował do Ligi Europy. Z Wisłą bardziej pamięta(my) porażkę z Levadią niż nic niedające (poza satysfakcją) zwycięstwo z Blaugraną.

Legia dała kibicom w Polsce dużo radości, bo o ile Wisła trafiła do Ligi Europy niejako na pocieszenie, o tyle Legia musiała ten awans wywalczyć, czy wręcz wyszarpać, a że przyszło na stadionie w Moskwie, pod ogromnym pomnikiem Lenina, to już inna sprawa. Nigdy w historii piłki nożnej, polski klub bądź kadra nie wygrały w Moskwie, ale do czasu, do 25 sierpnia 2011 r.

wtorek, 23 sierpnia 2011
Spartak prawie pokonany

W pierwszym meczu IV rundy eliminacyjnej Ligi Europy, rozegranym w czwartek 18 sierpnia 2011 r., Legia Warszawa zremisowała ze Spartakiem Moskwa 2:2 (1:0) po dwóch bramkach Miroslava Radovica. Dla Rosjan oba gole zdobył Brazylijczyk Adi. 

Goście chyba nie spodziewali się takiego rozpoczęcia meczu, czyli całkowitej euforii zarówno na trybunach jak i na boisku. Legia od pierwszych sekund rzuciła się na Spartaka. W 3 min. Manu wrzucił piłkę w pole karne, Maciej Rybus zgrał ją do środka, ale odbiła się od Jewgienija Makiejewa i wróciła do młodego pomocnika. Rybus kopnął ją wzdłuż linii pięciu metrów, a tak przy biernej postawie obrońców Miroslav Radović wpakował ją do bramki Spartaka. Łazienkowską opanował szał radości, bo takiego początku nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści. Po dwóch minutach Danijel Ljuboja wrzucił piłkę w pole karne, a bramkarz gości Andrij Dykań z trudem wypiąstkował ją poza „szesnastkę”, gdzie przejął ją Ariel Borysiuk i po przebiegnięciu kilku metrów oddał niecelny strzał z około20 metrów. W odpowiedzi, w 10 min. stojący tyłem do bramki Legii, Emmanuel Emenike oddał niecelny strzał, po podaniu Damy’ego de Zeeuwa.

Legia_-_Spartak_radość_po_golu_Radovica

Radość gospodarzy po golu Radovica w 3 min.

W 12. i 14. minucie gospodarze reklamowali zagrania ręką gości w polu karnym, ale gwizdek sędziego Deana milczał. Choć wydaje się, że jeśli w ogóle piłka odbijała się od rąk piłkarzy Spartaka, to działo się to po nastrzeleniu piłki i sędzia raczej miał rację. Po upływie trzech minut rzut wolny z narożnika pola karnego (po faulu Emenike) wykonywał Ljuboja, ale piłka została wybita na rzut rożny. W 20 min. dośrodkowanie Rybusa sprawiło kłopoty Dykaniowi, który wypiąstkował piłkę, a nadbiegający Manu uderzył ją wysoko, wysoko ponad bramką. W 24 min. przypomnieli o sobie goście. De Zeeuw dośrodkował a Welliton oddał strzał głową z kilkunastu metrów, który pewnie obronił Wojciech Skaba.

Legia_-_Spartak_-_rzut_wolny_dla_gospodarzy

Michał Żewłakow przygotowuje się do wykonania rzutu wolnego (trafi prosto w mur).

W 30 min. Michał Żewłakow z rzut wolnego trafił prosto w mur. W 36 min. goście wykonywali rzut wolny, ale piłka poleciała nad bramką Legii. Trzy minuty później na indywidualną akcję zdecydował się Ari, który wbiegł między trzech obrońców i oddał strzał z trudem obroniony końcówkami palców przez Skabę. Następnie dwa rzuty wolne z ok. 20 metrów wykonywali gości, ale oba nie trafiły w bramkę Skaby.

 Legia_-_Spartak_-_rzut_wolny_dla_gości

Rzut wolny dla gości.

W 43 min. znowu było groźnie pod bramką gości. Ljuboja wpadł w pole karne i przy próbie mijania Rodiego położył się na boisku próbując wymusić rzut karny. Po chwili kolejną akcję przeprowadził Ljuboja. Serb wrzucił piłkę w pole karne Spartaka, a Manu za wolno biegł, aby ją uderzyć, niemniej przestraszony Dykań wybił ją tylko nogami.

Legia przeważała w pierwszej połowie, ale po 30 min. przewagę uzyskał Spartak. Wprawdzie gospodarze przeprowadzili za sprawą Ljuboji dwie akcje, to jednak o drugą połowę gospodarze mogli mieć obawy. Inna sprawa, że przez pierwsze dwadzieścia minut piłkarze Spartaka nie wiedzieli o co chodzi, a Legia nie wykorzystała słabości rywala.

Po przerwie, zgodnie z oczekiwaniami, zarysowała się przewaga Spartaka, który strzelił wyrównującą bramkę w 52 min. Brazylijski obrońca, Ari doskonale przymierzył z16 metrówi przelobował Skabę. Komentujący w telewizji były piłkarz Legii, Wojciech Kowalczyk powiedział: „fenomenalna bramka”. Przyznać trzeba, że wcześniej kombinacyjną akcję Kiriłła Kombarowa, Ariego i Wellitona mogli przerwać Jakub Wawrzyniak z Marcinem Komorowskim, ale ich nieporozumienie spowodowało, że piłkę ponownie przejął Welliton i podał do Ariego.

 Legia_-_Spartak_-_tuż_przed_golem_Ariego

Przy piłce Welliton, ale za chwilkę Ari zdobędzie wyrównującą bramkę.

Spartak oddał jeszcze dwa strzały, ale mijały one bramkę Skaby. Gdy wydawało się, że Legii nie stać już na nic więcej w 69 min. gospodarze rozgrywali piłkę przed polem karnym Spartaka. Borysiuk podał do Radovica, który dostrzegł wbiegającego w pole karne Ljuboję. Piłkę dobrze blokował Makiejew, ale Ljuboja powalczył o nią do końca. Błąd popełnił Dykań, który podszedł do obu piłkarzy, a Ljuboja odegrał piłkę piętą na piąty metr, gdzie dobiegł do niej Radović i umieścił w pustej bramce, mimo że naciskał go Carioca. Radość nie trwała jednak długo, raptem kilkadziesiąt sekund. Po nieco ponad minucie Ari znowu doprowadził do remisu. Aleksandr Kozłow przy biernej postawie Artura Jędrzejczyka wrzucił piłkę w pole karne. Piłka skozłowała na siódmym metrze, ale nie sięgnął jej Welliton, który miał przy sobie Komorowskiego. Akcję celnym strzałem z ostrego kąta zamknął jednak Ari, którego krycie „odpuścił” Wawrzyniak.

 Legia_-_Spartak_-_sędzia_Dean_poucza_Gola

Sędzia Dean poucza Janusza Gola.

Od tego momentu rozpoczęła się gra „cios za cios” z lekką przewagą Legii, która oddała więcej groźnych strzałów. W 79 min. Kombarow podał z ostrego kąta, Skaba odbił piłkę, a Ari nie zorientował się w porę, bo mógł ustrzelić w tym meczu hat-tricka. Po trzech minutach spod linii końcowej zewnętrzną częścią stopy dośrodkował Ljuboja, a Michał Kucharczyk w dobrej sytuacji strzelił tylko obok bramki gości. Po chwili Ljuboja znowu dośrodkował a strzał głową Janusza Gola z trudem odbił Dykań Legioności byli jednak za daleko, aby dobić piłkę do bramki gości.

 Legia_-_Spartak_-_Danijel_Ljuboja

Danijel Ljuboja - najlepszy piłkarz Legii w meczu ze Spartakiem.

Legia zremisowała mecz, który przy odrobinie szczęścia mogła wygrać. Piłkarze Spartaka, choć dużo drożsi i dużo bardziej rozpoznawalni w Europie, w tym meczu tylko chwilami stanowili drużynę. Legioniści natomiast byli przede wszystkim drużyną – waleczną, pewną siebie i zdecydowaną. Bramkowy remis w korzystniejszej sytuacji stawia Rosjan. Dodatkowo, Legia zagra w Moskwie poważnie osłabiona. Za kartki pauzować będą Komorowski, Manu i Radović. Zwłaszcza absencja tego ostatniego jest dotkliwa. Radović strzelił wszystkie trzy gole zdobyte przez Legię w eliminacjach Ligi Europy. Co więcej Serb zdobył pięć z dziewięciu goli, które wojskowi zdobyli w tym sezonie. Legia zagra w Moskwie bez lidera, a jednocześnie najskuteczniejszego piłkarza.

W zeszłym sezonie Legia prowadzona przez Skorżę grała źle, fatalnie, brzydko, ale takiej Legii, jaka zagrała przeciwko Spartakowi nie można wstydzić się w Europie.

Legia_-_Spartak_2:2 

 

18 sierpnia 2011, 18:00 - Warszawa (Pepsi Arena / Stadion Wojska Polskiego)

Legia Warszawa 2-2 Spartak Moskwa

Bramki: Miroslav Radović 2 (3 i 69 min.) – Ari 2 (52 i 71 min.)

Legia: 84. Wojciech Skaba - 2. Artur Jędrzejczyk, 6. Michał Żewłakow, 17. Marcin Komorowski, 14. Jakub Wawrzyniak - 9. Manú (90 min., 33. Michał Żyro), 16. Ariel Borysiuk, 5. Janusz Gol, 32. Miroslav Radović, 31. Maciej Rybus (63 min., 18. Michał Kucharczyk) - 28. Danijel Ljuboja.

Spartak: 31. Andrij Dykań - 24. Kiriłł Kombarow, 21. Nicolás Pareja, 3. Rodri, 34. Jewgienij Makiejew - 9. Ari, 6. Rafael Carioca, 16. Demy de Zeeuw (80 min., 12. Dżano Ananidze), 22. Artiom Dziuba (57 min., 27. Aleksandr Zotow), 29. Emmanuel Emenike (63 min., 49. Aleksandr Kozłow) - 11. Welliton.

żółte kartki: Komorowski (42 min.), Manú (49 min.), Radović (88 min.), Ljuboja (90+4 min.) - Carioca (26 min.), Kombarow (35 min.).

sędziował: Michael Leslie Dean (Anglia).

widzów: 23 450.

 

Dane statystyczne i cytaty na podstawie serwisów: 90minut.pl, sport.pl, legia.com, legioniści.com, youtube.com.

czwartek, 18 sierpnia 2011
Spartak Moskwa – rywal Legii Warszawa

W dwumeczu decydującym o awansie do Ligi Europy, warszawska Legia spotka się ze Spartakiem Moskwa.

Legia grała już ze Spartakiem w historycznym dla siebie sezonie 1995/1996. Historycznym, bo jedynym, gdy legioniści pokazali się w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej Legia poległa na Łużnikach 1:2, a jedyną bramkę zdobył Marek Jóźwiak (obecnie sportowy klubu). Przy Łazienkowskiej wojskowi przegrali 0:1, jednak oba kluby awansowały do ćwierćfinałów i oba odpadły. Legia z Panathinaikosem Ateny (0:0, 0:3), a Spartak z FC Nantes (0:2, 2:2). Co ciekawe drugim trenerem Spartaka jest Andriej Tichonow, który był w kadrze Spartaka w tamtym okresie. Legia jeszcze raz w swojej historii spotkała się z rosyjskim klubem. W sezonie 2008/2009 dwukrotnie przegrała w Pucharze UEFA z nieistniejącym już FK Moskwa – 1:2 u siebie i 0:2 na wyjeździe. Bilans Legii w meczach z Rosjanami nie może napawać jakimkolwiek optymizmem.

Przepaść jaka dzieli obecnie Legię i Spartaka jest widoczna w rankingach. W tym ważniejszym, rankingu UEFA Spartak zajmuje 40. pozycję, zaś Legia 196. Natomiast w rankingu Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS) Spartak jest 49., zaś Legia… 397!!!

Historia

Początki Spartaka sięgają 1922 r., gdy bracia Starostinowie założyli klub pod nazwą „Moskiewskie kółko sportowe dzielnicy Krasnopriesnienskiej” (MKS). Kolejne nazwy klubu to „Krasnaja Priesnia”, „Piszczewiki”, „Dukat” i „Promkoopieracyja”.

Nikołaj Starostin wszedł w bliski kontakt z Aleksandrem Kosarevem, sekretarzem Komsomołu (Komunistycznego Związku Młodzieży), który miał silny wpływ na sport w ZSRR. W ten sposób Starostin zapewnił sobie przychylność władz, ale nie na długo. Pozostałe dwa silne moskiewskie kluby miał znacznie silniejsze wsparcie. CSKA Moskwa miało wsparcie Armii Czerwonej, a Dynamo Moskwa resortu spraw wewnętrznych, czyli milicji i NKWD.

W 1935 r. Starostin zaproponował zmianę herbu klubu i nazwy na „Spartak” wskazując, że pochodzi ona od Spartakusa, gladiatora-niewolnika, który doprowadził do buntu przeciw Rzymowi. W ten sposób Starostin przypieczętował los Spartaka – klubu, któremu niechętne były władze ZSRR. Spartak był klubem ludu, a nie wojska, czy milicji, a jego popularność i sukcesy stanowiły zagrożenie, dla utrzymania władzy komunistów. Nie może więc dziwić, że wrogiem Spartaka był sam Nikita Chruszczow! Po rozpadzie ZSRR, Spartak ze względu na swoją przeszłość stał się bardzo popularny wśród mieszkańców Moskwy, jak i całej Rosji.

Herb_Spartaka_Moskwa

Herb Spartaka z serwisu portalkibica.pl.

Zespół nazywany jest „czerwono-biali” (ros. krasno-belye) z uwagi na barwy klubu, ale wśród fanów popularną nazwą jest „mięso” (ros. myaso) i „świnie” (ros. svinyi), ponieważ przez wiele lat sponsorem klubu była jedna z moskiewskich fabryk żywności, produkująca przede wszystkich produkty mięsne („Promkoopieracyja” – związek pracowników spożywczych). Poza tym Spartak jest nazywany „narodową drużyną” (ros. narodnaya komanda).


Sukcesy

Spartak zdobył 12 tytułów mistrza ZSRR (1936, 1938, 1939, 1952, 1953, 1956, 1958, 1962, 1969, 1979, 1987 i 1989) i 10 Pucharów ZSRR (1938, 1939, 1946, 1947, 1950, 1958, 1963, 1965, 1971 i 1992).

Po rozpadzie ZSRR nastąpił złoty okres w historii klubu. Prezes Oleg Romancew zbudował swoistą potęgę. Spartak przez jedenaście kolejnych sezonów zdobył 9 tytułów mistrza Rosji (1992, 1993, 1994, 1996, 1997, 1998, 1999, 2000 i 2001). Poza tym Spartak sięgnął po 5 Pucharów Rosji (1994, 1998 i 2003). Na początku stulecia „czerwono-biali” zmagali się z poważnymi problemami finansowymi a po ich przezwyciężeniu największymi sukcesami było wicemistrzostwo Rosji (2005, 2006, 2007 i 2009). Niezależnie od tych problemów Spartakowi nie groziło rozwiązanie, jak innemu moskiewskiemu klubowi FK Moskwa (dawne Torpedo).

W uzupełnieniu dodać należy, że Spartak 6 razy wygrał Puchar Wspólnoty Niepodległych Państw (1993, 1994, 1995, 1999, 2000 i 2001).

Stadion

Spartak nigdy nie miał własnego stadionu i grał na różnych stadionach w Moskwie, a raz zdarzyło mu się zagrać mecz pokazowy Placu Czerwonym. Od wielu już lat Spartak rozgrywa swoje mecze na stadionie Łużniki, ale jego właścicielem jest miasto, a nie klub.

Dążenia władz klubu do wybudowania własnego stadionu doprowadziły do przekazania przez miasto terenów pod nowy stadion. Na skutek licznych opóźnień budowa ruszyła dopiero w grudniu 2010 r., a jej zakończenie planowane jest na 2013 r.

Stadion_Spartaka_-_w_budowie

Projekt Stadionu Spartaka – zdjęcie z oficjalnego serwisu Spartaka (spartak.com).

Wracając natomiast do stadionu Łużniki – stadion zainaugurował swoje funkcjonowanie w sierpniu 1956 r. Spartakiadą, w której wzięło udział 34 tys. gimnastyków. Pojemność stadionu wynosiła wówczas 103 tys. miejsc. Po modernizacji związanej z organizacją Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1980 r. pojemność została zmniejszona do 93 tys. Początkowo stadion nazywany był „Stadionem Lenina”, a dopiero później zmieniono nazwę na nawiązującą do terenu położenia stadionu, który jest dośyć grząski, podmokły i bagienny.

Stadion_Łużniki_w_Moskwie_1

Stadion_Łużniki_w_Moskwie_2

Stadion Łużniki – zdjęcia z portalu stadiony.net.

W sezonie 1993/1994, gdy Spartak awansował do Ligi Mistrzów, okazało się, że największym problemem jest klimat a dokładniej niska temperatura, która powodowała, że zamarznięta murawa była twarda jak beton. Spartak nauczony doświadczeniem swojego sąsiada CSKA, który grał w LM 1992/1993, doprowadził do zainstalowania na Łużnikach ogrzewanej murawy w lecie 1993 r. Warto dodać, że CSKA było zmuszone do rozgrywania swoich meczy w Niemczech. UEFA natomiast ze względów bezpieczeństwa ograniczyła pojemność Łużnik do 87.600 miejsc. Po ostatniej modernizacji pod koniec lat 90-tych, stadion został zadaszony, a jego pojemność została zmniejszona do 78.360 miejsc. Oświetlenie ma moc 1.450 luxów.

Łużniki, choć nowoczesne i pięciogwiazdkowe w skali UEFA, okryte są jednak cieniem tragedii. W dniu 20 października 1982 r. w ostatnich minutach meczu Pucharu UEFA pomiędzy Spartakiem a holenderskim HFC Haarlem część widowni opuszczała stadion, aby w ten sposób uniknąć późniejszych zatorów i tłoku, tym bardziej, że tego dnia w Moskwie było mroźnie i śnieżnie. Na trybunach pojawiło się tylko 15 tys. widzów, dla których dostępne było tylko jedno oblodzone wejście. Reszty nie odśnieżono. Gdy padła bramka na 2:0 dla Spartaka tysiące ludzi chciało wrócić na swoje miejsca tratując i depcząc pozostałych, przy biernej postawie milicjantów, którzy nie wiedzieli co zrobić. Oficjalna liczba ofiar śmiertelnych wynosi 66, ale wielu ludzi wierzy, liczba ta jest znacznie wyższa. Często w szacunkach pojawia się liczba 340 ofiar. W tamtym systemie komunistyczna propaganda zamiatała pod dywan wiele ludzkich tragedii, ale nie tym razem. Wprawdzie władza próbowała ukryć informację o tragedii, to jednak na skutek plotek krążących po stolicy ZSRR, przyznała, że były ofiary śmiertelne.

Aż do końca lat 80. ubiegłego wieku władza nie pozwalała na rozgrywanie meczów na Stadionie Lenina pod koniec października, by rodziny ofiar nie mogły składać tam kwiatów. Dopiero po upadku ZSRR przed wejściem do tunelu, w którym zginęły dziesiątki, a może i setki kibiców Spartaka, wybudowano pomnik ku ich pamięci. W 2007 roku, w 25. rocznicę tragedii, na murawie Stadionu Łużniki ponownie spotkali się piłkarze Spartaka i HFC Haarlem. Mecz skończył się remisem 2:2, a dochód ze sprzedaży biletów przekazano na rzecz rodzin ofiar.” (cyt. za serwisem interia.pl).

Europejskie puchary

Spartak trzykrotnie docierał do półfinałów europejskich pucharów – w sezonie 1990/1991 w Pucharze Europy, w sezonie 1992/1993 w Pucharze Zdobywców Pucharów, a sezonie 1997/1998 w Pucharze UEFA.

W zeszłym sezonie Spartak występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Z mistrzem Słowacki MSK Żilina dwukrotnie wygrał (3:0, 2:1), z Chelsea Londyn dwukrotnie przegrał (0:2, 1:4), a z Olympique Marsylia wygrał na wyjeździe 1:0, ale przegrał u siebie 0:3. Spartak zajął więc w grupie 3. miejsce i został przeniesiony do Ligi Europy. Tam wyeliminował FC Basel (3:2, 1:1), a następnie zdecydowanie pokonał Ajax – 1:0 w Amsterdamie i 3:0 w Moskwie. W ćwierćfinale musiał jednak uznać wyższość późniejszego triumfatora – FC Porto (1:5, 2:5). W tym sezonie Spartak rozpoczyna rywalizację od IV rundy eliminacji do Ligi Europy, co sprawia, że Legia jest jego pierwszym rywalem.

Budżet

Budżet Spartaka szacowany jest na 65 mln euro, a głównym sponsorem klubu jest koncert naftowy Łukoil. Najdroższe transfery do Spartaka w historii miały miejsce w tym i w zeszłym roku. Za reprezentanta Irlandii Aidena McGeady’ego, Spartak zapłacił w zeszłym sezonie Celticowi Glasgow 12 mln euro. McGeady stał się kluczowym piłkarzem, a Zenit Sankt Petersburg podobno jest gotowy wyłożyć za niego 30 mln euro! W tym sezonie Spartak zapłacił Fenerbahce Stambuł za Emmanuela Emenike 10 mln euro. Taką samą kwotę władze Spartaka wyłożyły w zeszłym sezonie za Nicolasa Pareję z Espanyolu Barcelona.

Jako ciekawostkę należy dodać, że niedawno władze Spartaka podpisały z władzami AC Milan porozumienie o współpracy dwustronnej.

Znani piłkarze i trenerzy

Najbardziej znanymi Rosjanami w historii klubu byli: Rinat Dasajew, Aleksander Mostowoj, Walery Karpin, Stanisław Czerczesow, Dmitrij Chlestow, Juri Nikiforow, Ilja Cymbalar, Ramiz Mamedow, Siergiej Juran, Wiktor Onopko, Andrej Tichonow, Dmitrij Alejniczew, Paweł Pogrebniak, Władimir Bieszcziasny i Roman Pawluczenko. Znanymi obcokrajowcami byli: Emmanuel Pogatetz (Austria), Stipe Pletikosa (Chorwacja) i Nemanja Vidić (Serbia). Jedynym Polakiem, który grał w barwach Spartaka jest Wojciech Kowalewski. Popularny „Gibon” rozegrał w barwach „czerwono-białych” 94 ligowe mecze w okresie od 2003 do 2007 r. Jeśli natomiast chodzi o trenerów, to oprócz wspomnianego wcześniej Romancewa, wymienić należy Nevio Scalę (Włochy), Aleksandrasa Starkovsa (Łotwa) i Michaela Laudrupa (Dania).

Obecna drużyna

Najgroźniejszym napastnikiem Spartaka jest Brazylijczyk Welliton, który w 2009 r. (21 goli) i 2010 r. (19 goli) zdobył koronę króla strzelców. W tym sezonie zdobył zaledwie 6 goli. W Lidze Europy nie błyszczał i zaliczył tylko trzy trafienia. Spartak zapłacił Goias Esporte Lube za Wellitona 6 mln euro. Oprócz Wellitona groźny jest kolejny Brazylijczyk – „Ari” (zakupiony półtora roku temu z AZ Alkmaar za 3 mln euro) i młody napastnik Artiom Dziuba, który doświadczenie zbierał na dwóch wypożyczeniach do Toma Tomsk. Kolejnymi gwiazdami, ale tylko na papierze, bo rozegrali mało meczów są wspomniany już Emenike i Demy De Zeeuw, reprezentant Holandii, którego Spartak ściągnął z Ajaxu za 7 mln euro.

Podsumowanie

Legia nie jest bez szans w rywalizacji ze Spartakiem. Niewątpliwie Rosjanie mają przewagę, są lepszą drużyną, ale w wywiadach dla polskich mediów – Wojciech Kowalewski, Piotr Polczak i Sergiej Omeljańczuk podkreślają, że Spartak jest chimeryczną drużyną, która doskonałe mecze przeplata słabymi. Spartak nie jest już tak silny jak w latach dziewięćdziesiątych, gdy święcił największe triumfy, a jego nierówna gra powinna stanowić szansę dla Legii.

 

Na podstawie serwisów: spartak.com, interia.pl, legia.com, futbol.pl, portalkibica.pl, wikipedia, stadiony.net, kassiesa.nl i iffhs.de. Poza tym: Champions League Statistics Handbook Season 1995/1996, Champions League Results Summary Booklet Group Matches Season 1995/1996,  Archiwalne numery tygodnika “Piłka Nożna” z 1995 i 1996 r., Magazyn Przeglądu Sportowego nr 3/2001 z dnia 16 sierpnia 2011 r., Legia Warszawa nr 02/2011.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi