Wpisy z tagiem: Club Brugge

czwartek, 09 marca 2017
Sprawiedliwy remis, który nikogo nie zadowolił

W czwartek 22 października 2015 r. Legia zremisowała 1:1 (0:1) z Club Brugge KV w III kolejce Ligi Europy 2015/2016. Brak zwycięstwa znacznie zmniejszył szanse legionistów na awans do fazy pucharowej.

Trener Czerczesow postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu i posłał do boju tych samych zawodników, którzy w weekend mierzyli się w lidze z Cracovią. Drobna korekta zaszła jedynie na ławce rezerwowych, gdzie miejsce Michała Kopczyńskiego zajął powracający po kontuzji Ondrej Duda.” (cyt. za: legia.com). W meczu z „Pasami” Czerczesow debiutował jako szkoleniowiec Legii i odniósł zwycięstwo 3:1 po hat-tricku Nemanji Nikolicia. Przy wszystkich bramkach asystował Tomasz Jodłowiec.

Od początku pierwszej połowy to goście dominowali na boisku. „W 14. minucie w małym zamieszaniu po rzucie rożnym Stefano Denswil głową uderzył prosto w ręce Dušana Kuciaka, a chwilę potem z lewej strony sprzed pola karnego ładnie z powietrza spróbował José Izquierdo. Po jego strzale piłka ponownie wpadła prosto w ręce bramkarza. Groźnie dla Legii było też kilka minut potem po świetnym zagraniu Boliego Bolingoliego-Mbombo do Abdoulaya Diaby'ego – Malijczyk uciekł obrońcom i, mając przed sobą tylko bramkarza, nie zdołał sięgnąć futbolówki.” (cyt. za: 90minut.pl).

2015.10.22_Legia_-_Club_Brugge_(5)

W 24. minucie goście powinni objąć prowadzenie. Hans Vanaken podał piłkę z bocznej strefy boiska wzdłuż bramki, obrońcy Legii nie przecięli piłki, a Jelle Vossen minął się z piłką, chyba zaskoczony, że mógł skierować piłkę do bramki.

2015.10.22_Legia_-_Club_Brugge_(10)

Groźna akcja Brugii z 24. minuty powinna zakończyć się golem.

Goście sprawiali lepsze wrażenie i z łatwością przedostawali się w okolice pola karnego Legii. W 39. minucie Brugia wreszcie objęła zasłużone prowadzenie 1:0. Po dośrodkowaniu z rzut rożnego lekki strzał oddał Brandon Mechele, a Kuciak nie złapał piłki i wypuścił ją przed siebie. Wykorzystał to Davy De fauw, który z najbliższej odległości skierował piłkę do bramki. „Prowadzenie gościom dał 34-letni weteran, wychowanek belgijskiego klubu, który zadebiutował w nim dopiero w ubiegłym roku. Po tym, jak po wielu latach wrócił z tułaczki po holenderskich i rodzimych drużynach.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl). Cztery minuty później goście mogli podwyższyć prowadzenie. Do zagranej z głębi pola prostopadłej piłki Denswila dynamicznie ruszył Izquierdo wykorzystując niepewne krycie Igora Lewczuka. Pod linię szesnastu metrów wybiegł Kuciak, a Izquierdo mijając go „wyrzucił” się do linii bocznej po czym oddał lekki strzał w kierunku bramki, gdzie Lewczuk spokojnie przyjął piłkę.

(…) przyjezdni mieli zdecydowanie więcej z gry. Częściej pojawiali się w polu karnym Kuciaka, na co pozwalała im nieco zagubiona defensywa Legii.” (cyt. za: legia.com). „Duże zagrożenie pod bramką Duszana Kuciaka stwarzali przede wszystkim 24-letni Malijczyk Abdoulay Diaby i 23-letni Kolumbijczyk José Izquierdo. Dobrze spisywał się też znany kibicom stołecznego klubu Hans Vanaken, który rok temu grał przeciwko Legii w barwach Lokeren.” (cyt. za: legia.sport.pl). „W pierwszej połowie legioniści nie oddali na bramkę Sébastiena Bruzzese ani jednego celnego strzału.” (cyt. za: legia.sport.pl).

Trener Czerczesow zdecydował w przerwie o dwóch zmianach. W miejsce Dominika Furmana i Guilherme pojawili się Ondrej Duda i Ivan Trickovski, którzy, jak się później okazało, wnieśli sporo ożywienia w grę gospodarzy.

2015.10.22_Legia_-_Club_Brugge_(17)

Legioniści oczekują na rozpoczęcie drugiej połowy, w której zagrali zdecydowanie lepiej.

Drugą połowę legioniści rozpoczęli z dużym animuszem. Już w 47. minucie Tomasz Jodłowiec podał do Ondreja Dudy, który wypatrzył Michała Kucharczyka. Skrzydłowy Legii w świetnej sytuacji mając przed sobą bramkarza strzelił obok słupka. Co się odwlecze, to jednak nie uciecze. Cztery minuty później Jodłowiec zagrał prostopadłą piłkę do Trickovskiego, który podał wzdłuż bramki do Michała Kucharczyka. Tym razem pomocnik gospodarzy wykończył akcję kolegów i zdobył wyrównującą bramkę, kierując piłkę z kilku metrów do pustej bramki.

W 53. minucie Izquierdo oddał mocny strzał z siedemnastu metrów, ale piłka odbiła się od Igora Lewczuka i zmierzała w kierunku bramki. Kuciak wykazał się nie lada refleksem i odbił piłkę na rzut rożny.

2015.10.22_Legia_-_Club_Brugge_(19)

W 61. minucie swoimi umiejętnościami musiał się popisać z kolei Sébastien Bruzzese – z ponad 20 metrów na mocny strzał zdecydował się Jodłowiec, a bramkarz gości z trudem wypiąstkował piłkę do boku.” (cyt. za: 90minut.pl). „Po chwili na bramkę Belgów uderzał Tomasz Brzyski, strzał był również mocny, ale tym razem Bruzzese złapał piłkę.” (cyt. za: legia.sport.pl). „Goście dopiero po 20 minutach zaczęli znów groźniej atakować, a Legia się cofnęła. Diaby umieścił nawet piłkę w siatce bramki Kuciaka, ale sędzia odgwizdał w akcji z 70. minuty spalonego.” (cyt. za: legia.sport.pl).

2015.10.22_Legia_-_Club_Brugge_(23)

Nemanja Nikolić był niewidoczny w meczu z Brugią, a cztery dni wcześniej zaliczył hat-tricka w meczu ekstraklasy.

Po przestoju w grze, groźniej zaatakowała Legia. W 81. minucie „(…) szansę na pięknego gola miał Tričkovski, zamykając dośrodkowanie z lewej strony przy dalszym słupku. Niepilnowany skrzydłowy Legii złożył się do strzału z półobrotu, ale nie trafił w futbolówkę. Chwilę później Kucharczyk popędził na lewym skrzydle, z linii końcowej zagrał do Michała Pazdana, a strzał reprezentanta Polski zdołała zablokować obrona.” (cyt. za: 90minut.pl). „Za moment Kuciaka chciał zaskoczyć Jose Izquierdo, jednak Słowak był dobrze ustawiony.” (cyt. za: legionisci.com).

Mecz zakończył się remisem, który z przebiegu spotkania był sprawiedliwy. W pierwszej połowie przewagę miała Brugia, a w drugiej Legia. Remis nie zadowalał żadnej ze strony, bo ich strata do FC Midtjylland po trzech kolejkach wynosiła aż pięć punktów. Słabszą grę Brugii w drugiej połowie można trochę tłumaczyć faktem, że myślami byli przy szlagierowym meczu z Anderlechtem. Legia, po zwycięstwie nad Cracovią, w której pokazała zaangażowanie i waleczność, raczej zawiodła. Tym bardziej, że w dwóch domowych meczach w fazie grupowej Ligi Europy zdobyła tylko punkt.

 

22 października 2015 r., godz. 21:05 – Warszawa, Stadion Legii / Stadion Wojska Polskiego

III kolejka Ligi Europy 2015/2016, grupa „D”

Legia Warszawa 1-1 Club Brugge KV

Bramki: Michał Kucharczyk (51 min.) – Davy De fauw (39 min.).

Legia: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 4. Igor Lewczuk, 25. Jakub Rzeźniczak, 17. Tomasz Brzyski – 6. Guilherme (46 min., 8. Ondrej Duda), 3. Tomasz Jodłowiec, 2. Michał Pazdan, 37. Dominik Furman (46 min., 20. Ivan Tričkovski), 18. Michał Kucharczyk – 11. Nemanja Nikolić (76 min., 99. Aleksandar Prijović).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 1. Arkadiusz Malarz, 19. Bartosz Bereszyński, 23. Stojan Vranjes, 9. Marek Saganowski.

Trener: Stanisław Czerczesow (Rosja).

Brugge: 16. Sébastien Bruzzese – 19. Thomas Meunier, 44. Brandon Mechele, 24. Stefano Denswil, 63. Boli Bolingoli-Mbombo (68 min., 28. Laurens De Bock) – 10. Abdoulay Diaby (71 min., 55. Tuur Dierckx), 3. Timmy Simons, 2. Davy De fauw, 20. Hans Vanaken, 22. José Izquierdo – 9. Jelle Vossen (80 min., 17. Leândro Pereira).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 38. Sinan Bolat, 4. Oscar Duarte, 6. Claudemir, 21. Dion Cools.

Trener: Michel Preud'homme.

żółta kartka: Rzeźniczak (50 min.).

sędziowali: Harald Lechner jako sędzia główny, Maximilian Kolbitsch i Andreas Heidenreich jako sędziowie liniowi, Alexander Harkam i Julian Weinberger jako dodatkowi sędziowie asystenci oraz Andreas Staudinger (wszyscy Austria) jako sędzia techniczny.

delegat UEFA: Harry M. Been (Holandia).

temperatura: 7C.

widzów: 16 320.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, uefa.com, sport.tvp.pl, meczyki.pl, legia.com, sportowefakty.wp.pl, legia.sport.pl, eurosport.onet.pl, legionisci.com.

środa, 08 marca 2017
Club Brugge KV – rywal Legii Warszawa

Rywalem Legii w fazie grupowej Ligi Europy 2015/2016 był jeden z dwóch najbardziej utytułowanych klubów, czyli Club Brugge KV prezentujący zbliżony poziom piłkarski.

Historia

Początków klubu należy szukać w 1890 r., gdy absolwenci katolickiej szkoły Broeders Xaverianen i laickiej Koninklijk Atheneum założyli klub pod nazwą – Brugsche Football Club. 13 listopada 1891 r. klub został reaktywowany i ta data podawana jest jako oficjalna data założenia klubu. Trzy lata później szesnastu byłych członków Brugsche FC utworzyło inny klub – Football Club Brugeois. W następnym roku w Brugii został utworzony kolejny klub – Vlaamsche Football Club de Bruges. W tym samym roku Brugsche FC wzięło udział w pierwszej edycji pierwszej belgijskiej ligi narodowej, ale po jednym sezonie zrezygnowało z rozgrywek z powodu problemów finansowych. W 1897 r. doszło do fuzji Brugsche FC i FC Brugeois, a nowy klub przejął nazwę tego ostatniego. Pięć lat później do FC Brugeois dołączył Vlaamsche FC, ale nie wpłynęło to na zmianę nazwy klubu. Wcześniej (w 1899 r.) rozegrano pierwsze derby z Cercle Brugge założonym w tym samym roku.

Początkowo swoje mecze klub rozgrywał na Het Ratteplein, który swoją nazwę zawdzięczał zawodom, w którym psy goniły szczury. Działka była jednak własnością klubu, co ułatwiało treningi i organizację meczów. W 1912 r. FC Brugeois przeniósł się na nowy stadion – „De Klokke”. W sezonie 1913/1914 klub po raz pierwszy w historii wystąpił w finale Pucharu Belgii, ale przegrał 1:2 z Union SG. W 1920 r. klub wywalczył pierwsze w historii mistrzostwo Belgii, a 23 maja 1920 r. nadano mu tytuł królewski, co spowodowało zmianę nazwy klubu (Royal Football Club Brugeois). Sześć lat później FC Brugeois został zarejestrowany przez Królewski Belgijski Związek Piłki Nożnej (Koninklijke Belgische Voetbalbond) pod numerem 3 za Royal Antwerp i nieistniejącym już Daring Club de Bruxelles. W 1928 r. po raz pierwszy w historii „Niebiesko-czarni” spadli do drugiej ligi. Trzy lata później prezes Albert Dyserynck zginął w wypadku samochodowym, a nazwa stadionu De Klokke została zmieniona na Albert Dyserynckstadion. Przy głównym wejściu na stadion ustawiono popiersie zmarłego prezesa. W 1959 r. FCB wywalczyli awans do pierwszej ligi i od tamtej pory już z niej nie spadli. W 1968 r. Brugijczycy po raz pierwszy wywalczyli Puchar Belgii pokonując w finale Beerschot AC (1:1 k. 7:6). W sezonie 1967/1968 Club Brugge zadebiutował w europejskich rozgrywkach, a dokładniej w Pucharze Miast Targowych w dwumeczu ze Sportingiem Lizbona (0:0, 1:2). W kolejnym sezonie Club Brugge zadebiutował w rozgrywkach organizowanych przez UEFA – w Pucharze Zdobywców Pucharów z West Bromwich Albion (3:1, 0:2). W 1972 r. nazwa klubu została zmieniona na flamandzką – Club Brugge Koninklijke Voetbalvereniging, która oznacza królewski klub piłki nożnej. Trzy lata później piłkarze przenieśli się na Olympiastadion, którego nazwa została zmieniona w 1998 r. na Jan Breydel Stadion. W 1976 r. drużyna pod wodzą austriackiego trenera Ernsta Happela dotarła do finału Pucharu UEFA, w którym przegrała z Liverpool FC (2:3, 1:1), a dwa lata później (też pod wodzą Happela) do finału Pucharu Europy Mistrzów Klubowych, w którym przegrała z Liverpool FC 0:1. Żaden inny belgijski klub nie awansował do finału tych najważniejszych rozgrywek europejskich. W 1992 r. belgijski klub wystąpił w pierwszej edycji Ligi Mistrzów, a strzelcem pierwszego historycznego gola jest piłkarz Club Brugge – Daniele Amokachi.

Nazwa, barwy i przydomki

W 1972 r. nazwa klubu została zmieniona na flamandzką – Club Brugge Koninklijke Voetbalvereniging, która oznacza królewski klub piłki nożnej. Wcześniejsze nazwy klubu (szczegółowo opisane w części „historia”) to Brugsche Football Club (13 listopada 1891-1897), Football Club Brugeois (1897-1926) i Royal Football Club Brugeois (1926-1972). Klub nazywany jest także w skrócie po prostu FC Brugge.

Herb_Club_Brugge_KV

Herb Club Brugge KV.

Źródło: vectorsland.com.

Najbardziej znany przydomek klubu z Brugii, czyli „Niebiesko-Czarni” (Blauw en Zwart) nawiązuje do barw klubu. Inne przydomki to po prostu „Klub” (Le Club), nie wiedzieć dlaczego – „Gazele” (Les Gazelles) i skrótowy „FCB”. Maskotką klubu jest niedźwiedź, symbol miasta Brugia. Legenda głosi, że pierwszy władca Flandrii, Baldwin I Flandryjski, w dzieciństwie walczył i pokonał niedźwiedzia. W 2000 r. dodano drugiego niedźwiedzia, a obie maskotki nazwano Belle i Bene. W 2010 r. dodano trzeciego niedźwiedzia – Bibi.

Największymi rywalami Club Brugge są Cercle Brugge, z którymi FCB rozgrywają mecze derbowe, Gent – klub z sąsiedniej prowincji oraz Anderlecht, z którym mecze nazywane są „świętą wojną”.

Stadion

Pierwszym obiektem „Niebiesko-czarnych” był Hat Ratteplein (1891-1912). Kolejnym, do 1975 r. – Stade Albert Dyserynck (De Klokke). W 1947 r. zainstalowano na nim 26 lamp oświetleniowych, a dwa lata później otwarto nową trybunę o pojemności 2.400 miejsc.

De_Klokke

De Klokke.

Źródło: doingthe116.wordpress.com.

Obecnie domowe mecze Club Brugge rozgrywa na Jan Breydel Stadion, czyli miejskim obiekcie, którego współgospodarzem jest drugi klub z Brugii Cercle Brugge. Stadion został wybudowany w 1975 r., co miało związek z sukcesami Club Brugge. Początkowo nosił nazwę Olympiastadion, a w 1998 r. nadano mu imię jednego z przywódców powstania we Flandrii – Jana Breydela. Początkowo stadion mieścił ok. 30 tys. widzów, z których tylko 8 tys. to były miejsca siedzące. W meczu otwarcia Olympiastadion, Club Brugge spotkał się z RWD Moelenbaeck, a strzelcem pierwszego gola na nowym stadionie został Rene Vandereycken.

Jan_Breydel_Stadium_(1)

Jan Breydel Stadion.

Źródło: stadiumguide.com.

Gdy w 1986 r. Club Brugge i Cercle Brugge spotkały się w finale Pucharu Belgii, ale mecz nie odbył się na Stadionie Heysel w Brukseli, tylko na Olympiastadion. FCB wygrali (3:0). Dziesięć lat później oba kluby ponowieni spotkały się w finale, ale tym razem mecz rozegrano na Heysel. Ponownie wygrali FCB, tym razem 2:1.

W 1987 dobudowano loże po zachodniej stronie, a w 1993, na wniosek UEFA, stadion otrzymał krzesełka na wszystkich sektorach. Pojemność spadła znacząco, dlatego w celu organizacji Euro 2000 zdecydowano o kolejnej rozbudowie trybun, tym razem za bramkami. Pojemność wzrosła do 29 945 miejsc, jednak z uwagi na wymogi bezpieczeństwa wykorzystywanych jest mniej, 29 022.” (cyt. za: stadiony.net). Oficjalna strona Club Brugge podaje pojemność 29.042, choć sumując liczbę miejsc podaną dla poszczególnych trybun okazuje się, że pojemność jest o 10 miejsc mniejsza. Na stadionie znajduje się 13 loż VIP (463 miejsca), 212 miejsc dla dziennikarzy i 40 miejsc dla niepełnosprawnych.  Wszystkie trybuny są zadaszone, a miejsca na trybunach są w barwach obu klubów z Brugii, co sprawia nienajlepsze wrażenie estetyczne. Oświetlenie stadionu ma moc 1700 luxów, a wymiary boiska 105 x 68 m.

Jan_Breydel_Stadium_(2)

Jan Breydel Stadion.

Źródło: pinterest.com.

Po przebudowie „W inauguracyjnym meczu na Jan Breydel Stadion, gospodarze – Club Brugge pokonali RSC Anderlecht 2:0, a kibice drużyny gości zdemolowali 250 nowych krzesełek.” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Na stadionie rozegrano trzy mecze grupowe UEFA Euro 2000 (Francja – Dania 3:0, Francja – Czechy 2:1, Hiszpania – Jugosławia 4:3) i ćwierćfinał (Francja – Hiszpania 2:1).

Średnia frekwencja na meczach ligowych Club Brugge od sezonu 2002/2003 nie spadła poniżej 20 tys. na mecz, podczas gdy na meczach Cercle Brugge waha się w przedziale 2,5 tys. – 10,5 tys.

W grudniu 2015 r. murawa na stadionie została wymieniona na hybrydową murawę (mieszankę naturalnej i sztucznej murawy) nazywaną Mixto Hybrid Grass Technology, wyprodukowaną we Włoszech.

Sukcesy

Club Brugge jest drugim obok Anderlechtu Bruksela najbardziej utytułowanym klubem Belgii, który ma na swoim koncie prawie czterdzieści trofeów – 14 mistrzostw Belgii (1919/1920, 1972/1973, 1975/1976, 1976/1977, 1977/1978, 1979/1980, 1987/1988, 1989/1990, 1991/1992, 1995/1996, 1997/1998, 2002/2003, 2004/2005, 2015/2016), 11 Pucharów Belgii (1967/1968, 1969/1970, 1976/1977, 1985/1986, 1990/1991, 1994/1995, 1995/1996, 2001/2002, 2003/2004, 2006/2007, 2014/2015) i 14 Superpucharów Belgii - (1980, 1986, 1988, 1990, 1991, 1992, 1994, 1996, 1998, 2002, 2003, 2004, 2005, 206). Anderlecht wywalczył 33 mistrzostwa Belgii, 9 Pucharów Belgii i 12 Superpucharów, a także 2 Puchary Zdobywców Pucharów (1975/1976, 1977/1978), 2 Superpuchary Europy (1976, 1978) i Puchar UEFA (1982/2983).

Poza tym, Club Brugge wywalczył 21 wicemistrzostw Belgii (1898/1999, 1899/1900, 1905/1906, 1909/1910, 1910/1911, 1966/1967, 1967/1968, 1969/1970, 1970/1971, 1971/1972, 1984/1985, 1985/1986, 1993/1994, 1996/1997, 1998/1999, 1999/2000, 2000/2001, 2001/2002, 2003/2004, 2011/2012, 2014/2015), 6 finałów Pucharu Belgii (1913/1914, 1978/1979, 1982/1983, 1993/1994, 1997/1998, 2004/2005) i 3 przegrane mecze o Superpuchar Belgii (1995, 2007, 2015).

W europejskich pucharach największymi sukcesami były dwa finały - Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (jako jedyny belgijski klub; 1977/1978) i Pucharu UEFA (1975/1976). Poza tym, Club Brugge osiągnęło półfinał Pucharu UEFA (1987/1988), Pucharu Zdobywców Pucharów (1991/1992) i ćwierćfinały Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (1976/1977), Pucharu Zdobywców Pucharów (1970/1971, 1994/1995) i Ligi Europy (2014/2015).

Dodatkowo, „Niebiesko-czarni” mogą pochwalić się zwycięstwami w dwóch turniejach towarzyskich – Kirin Cup (1981) i Amsterdam Tournament (1990). W rankingu Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS) Club Brugge na koniec 2015 r. zajęło 22. miejsce na świecie. Rok wcześniej zajęło 23. miejsce, a w 2013 r. było poza czołową dwusetką.

Warto jeszcze zauważyć, że Club Brugge KV zdecydowanie zdystansował pod względem sukcesów i trofeów swojego lokalnego rywala, czyli Cercle Brugge, który został założony tylko osiem lat później niż FCB. Cercle Brugge ma na swoim koncie 3 Mistrzostwa Belgii (1911, 1927, 1930), 2 Puchary Belgii (1927, 1985), 4 finały Pucharu Belgii (1912, 1986, 1996, 2010) i 2 przegrane mecze o Superpuchar (1985, 1986).

Europejskie puchary

Club Brugge wystąpił w 28 edycjach rozgrywek o Puchar UEFA / Ligę Europy, 17 edycjach Pucharu Europy Mistrzów Krajowych / Ligi Mistrzów i 6 edycjach Pucharu Zdobywców Pucharów. Najwyższe zwycięstwo – 8:0 Brugia odniosła w meczu z maltańską Florianą La Valetta (19 września 1973 r.), zaś najwyższą porażkę 1:6 w wyjazdowym meczu z AS Monaco (9 listopada 1988 r.). Rekordzistą pod względem liczby meczów (88), jak i liczby zdobytych bramek w europejskich pucharach jest Gert Verheyen.

W sezonie 1975/1976 „Niebiesko-czarni” po raz pierwszy awansowali do finału europejskiego pucharu. W drodze do finału Pucharu UEFA wyeliminowali Olympique Lyon (3:4, 3:0), Ipswich Town (0:3, 4:0), AS Roma (1:0, 1:0), AC Milan (2:0, 1:2) i HSV Hamburg (1:1, 1:0), ale w finale ulegli Liverpool FC (2:3, 1:1), choć na Anfield Road prowadzili już 2:0, a na Olympiastadion 1:0. Najlepszymi strzelcami FCB byli Rene Vandereycken i Raoul Lambert, którzy zdobyli po pięć goli, czyli łącznie – dokładnie połowę dorobku klubu w tej edycji pucharu. W kolejnym sezonie FCB odpadli w ćwierćfinale Pucharu Europy z późniejszym finalistą – Borussią Moenchengladbach. W następnej edycji Pucharu Europy FCB dotarli do finału w drodze do którego wyeliminowali KPS Kuopio (4:0, 5:2), Panathinaikos Ateny (2:0, 0:1), Atletico Madryt (0:2, 2:3) i Juventus Turyn (0:1, 2:0 po dogrywce). W finale Brugia przegrała na Wembley ze swoim finałowym „prześladowcą”, czyli Liverpool FC 0:1. Najlepszym strzelcem w Club Brugge w tej edycji PEMK był Davies z czterema golami.

FC Brugge dostało się do fazy grupowej Ligi Europy 2015/2016 po tym, jak odpadło w ostatniej rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów z Manchestrem United (1:3 na Old Trafford i 0:4 na Jan Breydel Stadium). Wcześniej wyeliminowali Panathinaikos Ateny (1:2, 3:0).

Mecze z polskimi klubami

Club Brugge czterokrotnie rywalizowało z polskimi klubami i dwukrotnie wychodziło z tej rywalizacji zwycięsko. W sezonie 1978/1979 w I rundzie Pucharu Europy Club Brugge odpadło z Wisłą Kraków (2:1, 1:3). W sezonie 1991/1992 w II rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów FCB pewnie wyeliminowali GKS Katowice (1:0, 3:0). Następnie w sezonie 2009/2010 Belgowie wygrali dopiero po rzutach karnych z Lechem Poznań w III rundzie eliminacji Ligi Europy (0:1, 1:0 k. 4:3). Wreszcie w sezonie 2013/2014 „Niebiesko-czarni” niespodziewanie odpadli w III rundzie eliminacji Ligi Europy ze Śląskiem Wrocław (0:1, 3:3). W ośmiu meczach z polskimi klubami Club Brugge odnotowali bilans 4 zwycięstwa, 1 remis, 3 porażki i bilans bramkowy 11:9.

Legia natomiast trzykrotnie spotykała się z belgijskimi klubami i zawsze wychodziła z tej rywalizacji zwycięsko. W sezonie 1968/1969 Legia wyeliminowała w II rundzie Pucharu Miast Targowych KSV Waregem (0:1, 2:0), a w sezonie 1970/1971 w II rundzie Pucharu Europy Royal Standard de Liege (0:1, 2:0). W sezonie 2014/2015 Legia rywalizowała w fazie grupowej Ligi Europy z KSC Lokeren Oost-Vlaanderen (1:0, 0:1) i choć w rywalizacji był remis, to Legia pewnie wygrała grupę i awansowała do fazy pucharowej, a Lokeren nie. Bilans meczów Legii z klubami belgijskimi w europejskich pucharach to 6 meczów, 3 zwycięstwa, 3 porażki i bramki 5:3.

Jeśli chodzi o rywalizację belgijsko-polską w klubowych rozgrywkach UEFA, to kluby z obu państw rywalizowały 15 razy i zwycięsko wyszły z 9 starć. Bilans meczów także jest korzystny dla Belgów – 30 meczów, 14 zwycięstw, 9 remisów, 7 porażek i bilans bramkowy 38:27. W rywalizacji uczestniczyło 8 belgijskich klubów, a najczęściej grały – Club Brugge (4 razy), Anderlecht Bruksela (3) oraz Standard Liege i Lokeren (po 2), zaś z polskiej strony 9 klubów, a najczęściej – Wisła Kraków (4), Legia Warszawa (3) i Śląsk Wrocław (2).

Polacy w Club Brugge

W barwach Club Brugge występowało dotychczas trzech Polaków – Antoni Szymanowski (51 meczów przez 3 sezony w latach 1981-1984), Tomasz Dziubiński (48 meczy i 11 bramek przez 3 sezony w latach 1991-1994) i Waldemar Sobota (43 mecze i 6 bramek przez półtora sezonu w latach 2013-2014). Dziubiński sięgnął z FCB po mistrzostwo i superpuchar, a dodatkowo wystąpił w pierwszej edycji Ligi Mistrzów i nawet (jako pierwszy Polak) strzelił bramkę. Poza tym, w niebiesko-czarnych barwach występowało czterech obcokrajowców, którzy grali w polskich klubach – Junior Diaz (Kostaryka, Wisła Kraków, 13 meczów w sezonie 2010/2011), Dusan Dokić (Serbia, Zagłębie Lubin, 28 meczy i 4 bramki w latach 2007-2008), Ivan Trickovski (Macedonia, Legia Warszawa, 19 meczy i 1 gol w sezonie 2012/2014) i Vadis Odjidja-Ofoe (Belgia, Legia Warszawa, 181 meczy i 22 bramki przez 7 sezonów w latach 2009-2014).

Znani piłkarze w historii Club Brugge

Najwięcej meczy w barwach Club Brugge rozegrali – Franky van der Elst – 605 (w latach 1984-1998), Gert Verheyen – 550 (1992-2006), Fons Bastijns – 502 (1967-1981), Jan Ceulemans – 501 (1978-1992) i Raoul Lambert – 458 (1962-1980). Kolejne miejsca zajmują Vital Borkelmans, Hector Goetinck, Dany Verlinden, Fernand Boone. Najlepsi strzelcy w historii klubu to: Raoul Lambert – 270 (1962-1980), Jan Ceulemans – 240 (1978-1992), Gert Verheyen – 195 (1992-2006), Johny Thio – 126 (1963-1975) i Marc Degryse – 103 (1983-1989). Jeśli chodzi o innych Belgów należy wymienić takich jak Fernand Goyvaerts (później Real Madryt i FC Barcelona!), Rene Vandereycken, Rene Verheyen i Lorenzo Staelens.

W najlepszych dziesiątkach obu klasyfikacji brakuje obcokrajowców, a przecież w barwach Club Brugge KV grało wielu znakomitych piłkarzy z innych państw. To, że nie zapisali się na trwałe w historii klubu wynikało głównie z faktu, że jak któryś pokazał się z dobrej strony, to szybko przenosił się do klubu z silniejszej ligi. Warto wspomnieć, że w FCB grali m.in. Jean Pierre Papin (Francja, zanim przeniósł się do Olympique Marsylia), Daniel Amokachi (Nigeria), Rony Rosenthal (Izrael), Carlos Bacca (Kolumbia), Alin Stoica (Rumunia), a także Bosko Balaban, Mario Stanić i Robert Spehar (wszyscy Chorwacja).

Trenerami „Niebiesko-czarnych” byli tacy fachowcy jak Ernst Happal (Austria), Christoph Daum (Niemcy), Georges Leekens, Hugo Broos i Eric Gerets (wszyscy Belgia).

Budżet i finanse

Club Brugge może pochwalić się podręcznikowym „stabilnym przywództwem”. Prezes Bart Verhaeghe jest dopiero dwunastym na tym stanowisku w ponad stuletniej historii klubu! W latach 1937-1999 klub był zarządzany przez rodzinę De Clerck (Emile, Abdre, Fernand). „Niebiesko-czarni” nie należą do europejskich krezusów, ale w Belgii należą do najlepszych, obok Anderlechtu oczywiście.

Obecna drużyna

Portal transfermarkt.de wycenia wartość drużyny na 69,70 miliona euro.” (cyt. za: legia.com). Najdroższymi piłkarzami są pomocnicy – Hans Vaneken i Claudemir (Brazylia, po 6 mln euro) oraz Victor Vazquez (Hiszpania, 4 mln euro), napastnik Jelle Vossen (5 mln euro) i obrońca Oscar Duarte (Kostaryka, 4 mln euro). Za utalentowanego i uzdolnionego uchodzi 24-letni francuski napastnik Abdoulay Diaby (wyceniany na 2 mln euro). Najlepszym zawodnikiem jest jednak doświadczony (prawie 100 występów w reprezentacji Belgii) 39-letni Timmy Simons, który ma za sobą występy w PSV Eindhoven i 1. FC Norymberga.

Latem 2015 r. klub z Brugii wydał na wzmocnienia 12,3 mln euro, a po losowaniu fazy grupowej Ligi Europy dokonał kolejnych przetasowań w kadrze. Z klubu odeszli Obi Oulare (19 lat, napastnik, Watford FC) i Nikola Storm (20 lat, napastnik, SV Zulte Waregem), a w ich miejsce sprowadzono Jelle Vossena (26 lat, napastnik, Burnley FC), Leandro Marcosa Pereirę (24 lata, napastnik, Brazylia, SE Palmeiras) i Mikela Agu (22 lata, pomocnik, wypożyczony z rezerw FC Porto). Najważniejsze letnie transfery to ściągnięcie (znanego przy Łazienkowskiej) Hansa Vanekena z Lokeren i sprzedaż Toma De Suttera do Bursasporu.

Trener Michel Preud’homme znany jest przede wszystkim jako znakomity bramkarz Standardu Liege, KV Mechelen i Benfica Lizbona. Jako trener poprowadził Twente Enschede do wicemistrzostwa Holandii i Pucharu Holandii, a Standard Liege do mistrzostwa Belgii 2008.

Podsumowanie

Club Brugge KV to drużyna, z którą Legia powinna walczyć o awans do fazy pucharowej Ligi Europy. „Niebiesko-czarni” są europejskim średniakiem, który w swoim kraju należy od wielu lat do czołówki. Porównań z Legią jest wiele i wydaje się, że oba prezentują zbliżony poziom sportowy i organizacyjny, bo finansowo Belgowie są jednak przed Legią.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, clubbrugge.be, legia.com, legionisci.com, uefa.com, iffhs.de, transfermarkt.de, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, fr.wikipedia.org, stadiony.net, polski-sport.pl, vectorsland.com, doingthe116.wordpress.com, stadiumguide.com, pinterest.com. Encyklopedia Piłkarska FUJI – tom 4. Od Realu do Barcelony. Historia Pucharu Mistrzów, Wydawnictwo GiA, Katowice 1992, s. 112-117. Encyklopedia Piłkarska FUJI – tom 6. Puchar zdobywców. Historia PEZP, Wydawnictwo GiA, Katowice 1993, s. 56. Encyklopedia Piłkarska FUJI – tom 18. Puchar Targów i UEFA, Wydawnictwo GiA, Katowice 1996, s. 90-92. M. Heatley, Stadiony piłkarskie Europy, Warszawa, Dom Wydawniczy, Bellona 2006, s. 116-119. „Liga Europy 2015/2016. Skarb Kibica” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 września 2015 r., s. 13.

niedziela, 04 sierpnia 2013
Warszawska Starówka, popielniczka i… Club Brugge KV

W dniu dzisiejszym na warszawskiej Starówce w trakcie oczekiwania na zamówienie kelner przyniósł popielniczkę i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że popielniczka miała trzy herby Club Brugge KV, czyli aktualnego rywala Śląska Wrocław w III rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy.

Popielniczka_Club_Brugge_KV

Nie podejrzewam właściciela, czy kelnerów tej restauracji o złośliwość, antypatię do Śląska, czy swoisty regionalny „patriotyzm”. Pewnie nawet nie zdają sobie sprawy, że taka zwykła popielniczka, dla innych wcale nie musi być taka zwykła. Pewnie nie ma w tym takiej złośliwości, jak choćby w Hiszpanii, gdy Real grał z Juventusem w finale Ligi Mistrzów, a mieniący się tytułem antymadridistów zakładali koszulki… Juve! Ale, żeby nie szukać dalej, to podobnie jak w zeszłym roku na finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego najbardziej (spośród teoretycznie neutralnych kibiców) rywali Warsaw Eagles wspierali kibice ich lokalnych przeciwników, czyli Warsaw Spartans. Widać, że wzorce piłkarskie dosięgają także inne dyscypliny sportu.

Wracając do rywalizacji między Śląskiem a Club Brugge KV, to można powiedzieć, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i po niespodziewanym zwycięstwie we Wrocławiu, piłkarze i kibice Śląska zaczynają myśleć o awansie, który wcześniej wydawał się niemożliwym. Swoją drogą podobnie jak w rywalizacji poznańskiego Kolejorza z Żalgirisem Wilno.

Gol_Sebino_Plaku_z_Club_Brugge_KV

Sebino Plaku za chwilę przelobuje bramkarza gości – Mathewa Ryana i zdobędzie jedyną bramkę pierwszego meczu.

Źródło: sportowefakty.pl.

Club Brugge KV został założony 1 listopada 1891 r. Barwy klubu są niebiesko-białe a swoje mecze drużyna z Brugii rozgrywa na Jan Breydelstadion (29.042 miejsc). Do największych sukcesów klubu należą: 13 mistrzostw Belgii (ostatnie w 2005 r.), 20 wicemistrzostw Belgii, 10 Pucharów Belgii (ostatni w 2007 r.), 6 finałów Pucharów Belgii, 13 Superpucharów Belgii (ostatni w 2005 r.). W rozgrywkach europejskich Club Brugge KV dwukrotnie docierał do finału i dwukrotnie przegrywał z FC Liverpool. W sezonie 1975/1976 w finale Pucharu UEFA przegrał z „The Reds” 2:3 i 1:1, choć w pierwszym wyjazdowym meczu prowadził 2:0 do 59 min., a następnie stracił trzy gole w sześć minut! W drugiej próbie wywalczenia europejskiego trofeum – w sezonie 1977/1978 Club Brugge KV przegrał na Wembley w finale Pucharu Europy Mistrzów Krajowych z Liverpoolem 0:1.

W przeszłości w tym klubie występowali Antoni Szymanowski (w latach 1981-1984, 51 ligowych meczy) i Tomasz Dziubiński (1991-1994, 48 ligowych meczy, 11 goli). Zimą 2012 r. bliski przejścia do klubu z Brugii była Ariel Borysiuk (wówczas Legia Warszawa), ale ostatecznie wybrał 1. FC Kaiserslautern.

Club Brugge KV w europejskich pucharach spotykał się z polskimi klubami trzykrotnie. W sezonie 1978/1979 odpadł w I rundzie Pucharu Europy z Wisłą Kraków (2:1, 1:3), ale kolejne dwie rywalizacje rozstrzygnął na swoją korzyść. W sezonie 1991/1992 łatwo uporał się z GKS Katowice w II rundzie nieistniejącego już Pucharu Zdobywców Pucharów (1:0, 3:0), zaś w sezonie 2009/2010 w IV rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Europy wygrał z Lechem Poznań dopiero po rzutach karnych (0:1, 1:0 k. 4:3). Wliczając w to ostatnią porażkę ze Śląskiem Wrocław (0:1) bilans Club Brugge KV z polskimi klubami wcale nie jest imponujący – 7 meczów, 4 zwycięstwa, 3 remisy i bramki 8:6.

Natomiast w historii meczów polsko-belgijskich w europejskich pucharach tylko w czterech spośród dwunastu dwumeczów polskie kluby eliminowały Belgów. Dwukrotnie Legia (KSV Waregem i Royal Standard de Liège), Wisła (Club Brugge, o czym mowa wyżej) i właśnie Śląsk, który tylko raz rywalizował z klubem belgijskim, ale za to skutecznie. W sezonie 1975/1976 w II rundzie Pucharu UEFA wrocławianie wyeliminowali Royal Antwerp FC (1:1, 2:1). Czemu nie powtórzyć tego wyczynu i utrzeć nosa (raczej pewnym siebie) Belgom?

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sportowefakty.pl, pl.wikipedia.org.

piątek, 28 sierpnia 2009
Nie będzie powtórki, czyli Lech odpadł

Poznański Lech nie zagra drugi rok z rzędu w fazie grupowej Ligi Europy (Pucharu UEFA). Zdecydowały o tym rzuty karne wykonywane na stadionie w Brugii. Wprawdzie poznaniacy odpali z europejskiej rywalizacji, to przyznać trzeba, że po raz kolejny zaprezentowali się najlepiej spośród wszystkich polskich klubów uczestniczących w pucharach, choć to marne dla nich pocieszenie.

Lech w dwumeczu był gorszy i to drużyna z Brugii zasłużyła na awans, ale jak uczy historia to, czy ktoś był lepszy, czy miał przewagę, czy stworzył więcej sytuacji bramkowych, nie ma żadnego znaczenia, bo liczy się to, co jest w sieci. A w bramce strzeżonej przez Grzegorza Kasprzika długo nie było piłki po strzale rywali z Belgii. Stało się to tylko raz, ale wystarczyło, aby doprowadzić do dogrywki, rzutów karnych i odpadnięcia Lecha. Pewnym paradoksem jest to, że jedyna bramka jaką lechici stracili w dwóch meczach padła po ewidentnym błędzie bramkarza. Można by przejść nad tym do porządku dziennego, gdyby nie fakt, że poprzednicy Kasprzika, czyli Krzysztof Kotorowski i Ivan Turina właśnie za błędy tracili miejsce między słupkami bramki „Kolejorza”. Znając Turinę i jego przywiązanie do zespołu, na pewno jest wściekły, że Lech nie zagra w grupie Ligi Europy, ale z drugiej strony, po cichu, gdzieś w głębi serca cieszy się, ale nie z błędu Kasprzika, tylko z błędu działaczy i sztabu szkoleniowego, którzy skazali go na banicję odstawiając do drużyny walczącej w Młodej Ekstraklasie.

 Hernan_Rengifo

Tym razem Hernan Rengifo nie mógł się cieszyć, jak po golu strzelonym w Udine.

Zdjęcie pochodzi z serwisu sport.pl

Działaczom Lecha powinny dać dużo do myślenia trzy inne fakty. Po pierwsze, decydującego karnego przestrzelił Hernan Rengifo, który już od dłuższego czasu otwarcie mówi o chęci zmiany klubu. Po drugie, najbardziej zawiodły największe gwiazdy klubu, czyli Rengifo, Stilić i Lewandowski. Nie ma w tym żadnego przypadku bowiem wszyscy trzej „siedzą na walizkach” i oczekują na korzystną ofertę z zagranicy, choć działacze Lecha torpedują im wszelkie plany transferowe. Wszyscy trzej myślą raczej o przyszłości w Bundeslidze niż polskiej Ekstraklasie, co negatywnie wpływa nie tylko na ich postawę, ale całego Lecha. Po trzecie wreszcie, najlepiej zaprezentował się piłkarz, który ma najwięcej do udowodnienia, bo dołączył do drużyny jako ostatni. Mowa o Sewerynie Gancarczyku, który jest potwierdzeniem, że Lech potrzebuje świeżej krwi, nowych zawodników, którzy żądni sukcesów i nowych wyzwań powalczą o upragnione Mistrzostwo Polski i ugrają w Lidze Europy coś więcej niż decydująca faza eliminacyjna. To, że takim piłkarzem jest Bartosz Bosacki nikogo nie dziwi, bo on jest lechitą z krwi i kości. To, że takim piłkarzami są Tomasz Bandrowski czy Manuel Arboleda też nikogo nie dziwi, bo obaj są walczakami, którzy nigdy nie odstawiają nogi i nie schodzą poniżej pewnego, z reguły wysokiego poziomu.

Po wczorajszym meczu i dwóch ligowych porażkach śmiem twierdzić, że w Poznaniu nie ma teraz drużyny! Jest grupa piłkarzy, ale nie ma drużyny. Każdy piłkarz ma swój interes w meczach Lecha, a że interesy są różne, to Lech gra różnie, czyli poniżej oczekiwań.

czwartek, 20 sierpnia 2009
Szczęście Lecha

Poznańska lokomotywa dość szczęśliwie pokonała belgijski Club Brugge w pierwszym meczu IV rundy eliminacyjnej Ligi Europy. Bramka Sławomira Peszki strzelona w 3 min. doliczonego czasu gry stawia Lecha w zdecydowanie lepszej sytuacji niż rywali. Przyznać jednak trzeba, że Lech nie zagrał wielkiego meczu a jedyną formacją, która zagrała na przyzwoitym poziomie była defensywa. Wynik meczu oscylował wokół remisu, może nawet ze wskazaniem na Belgów, ale im bliżej końca meczu, tym „Kolejorz” naciskał mając świadomość, że strzelenie bramki przybliży go do fazy grupowej nowych rozgrywek. O determinacji Lecha niech świadczy fakt, że w końcowych minutach rozgrywającym a jednocześnie ostatnim obrońcą był Manuel Arboleda przekraczający linię środkową boiska.

Niewątpliwie Lechitom poszczęściło się, ale szczęście podobno sprzyja lepszym. W rewanżu na Stadionie Jana Breydela, Lech będzie bronił skromnej zaliczki, przy czym ciągle przypominana wiktoria na De Kuip wskazuje, że poznaniacy niekoniecznie pojadą do Brugii nastawieni na obronę wyniku z Wronek.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi