Wpisy z tagiem: chrobry głogów

wtorek, 18 kwietnia 2017
Obcokrajowcy z polskich klubów w EHF Euro 2016

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej 2016 były wyjątkowe podobnie, jak mistrzostwa świata w siatkówce 2014. Podczas obu imprez rozgrywanych w Polsce wystąpiło wielu obcokrajowców, którzy reprezentowali polski kluby.

Najwięcej zawodników związanych z polską Superlligą było w reprezentacjach Serbii i Białorusi – po pięciu. Dwóch reprezentuje Orlen Wisłę Płock – Milijan Pusica i Ivan Nikcević. Dwóch kolejnych występowało w Płocku wcześniej Petar Nenadić (Fuchse Berlin) i Nemanja Zelenović (SC Magdeburg), przy czym Nenadić odszedł przed sezonem 2015/2016, a Zelenović w listopadzie 2015 r. Dodatkowo, w szerokiej kadrze znalazł się były piłkarz Vive Tauron Kielce – Rastko Stojković (Mieszkow Brześć), ale do turniejowej „szesnastki” już się nie załapał.

W reprezentacji Białorusi jedyny szczypiornista, który reprezentował polski klub podczas mistrzostw – Kirył Kniaziew (Pogoń Szczecin), podobnie jak Stojković był w szerokiej kadrze, ale nie w „16”. Takiego zaszczytu dostąpiło czterech byłych piłkarzy polskich klubów – Dmitrij Nikulenkow (Mieszkow Brześć, kiedyś Kielce), Anton Prakapenia (Schwaz (Austria), kiedyś Chrobry Głogów), Aleksander Titow (Maszeka Mogilew, kiedyś Azoty Puławy) i Siergiej Szyłowicz (Mieszkow Brześć, kiedyś Pogoń Szczecin).

W reprezentacji Chorwacji na skrzydłach występuje dwóch świetnych zawodników Vive Tauron Kielce – Manuel Strlek i Ivan Cupić. Także dwóch zawodników aktualne reprezentujących kluby Superligi znalazło się kadrze Rosji – Wadim Bogdanow (Azoty Puławy) i Dmitrij Żytnikow (Orlen Wisła Płock).

W reprezentacji Hiszpanii podstawowym obrotowym jest Julen Aguinagalde (Vive Tauron Kielce). W szerokiej kadrze znalazł się bramkarz Rodrigo Rodal Corrales (Orlen Wisła Płock), ale ostatecznie nie trafił do kadry na turniej. Trenerem kadry jest Manolo Cadenas jednocześnie prowadzący Orlen Wisłę Płock. W drużynie brązowych medalistów z poprzedniego sezonu znalazł się także Alex Dujszebajew, który później podpisał kontrakt z Kielcami.

Logo_EHF_Euro_2016_(2)

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

W reprezentacji Niemiec znalazł się tylko jeden zawodnik występujący poza granicami kraju i jest nim Tobias Reichmann z Kielc. Słowenię reprezentował Uros Zorman, a dobrze poinformowani wskazywali, że inny słoweński rozgrywający – Dean Bombac negocjuje kontrakt z Kielcami. Nieco później takie informacje potwierdziły się.

Trenerem reprezentacji Węgier podczas turnieju był Talant Dujszebajew, jednocześnie Vive Tauron Kielce, a jak się później okazało pracę z węgierską kadrą zastąpił pracą z polską kadrą. W szerokiej kadrze Węgier był Ferenc Ilyes, który swego czasu występował w Płocku, a na turnieju nie zagrał. W podobnej sytuacji znalazł się Branko Vujović (Vive Tauron Kielce).

Nie uwzględniając reprezentacji Polski, to w turnieju łącznie wystąpiło 9 graczy i 2 trenerów reprezentujących polskie kluby. Dodatkowo, trzech było w szerokich kadrach, ale nie zostało zgłoszonych do turnieju. Wystąpiło w nim także 6 graczy, którzy wcześniej grali w polskich klubach, a dwóch było w szerokich kadrach. Najwięcej swoich przedstawicieli byłych i obecnych miało Vive Tauron Kielce, a tylko nieco mniej Orlen Wisła Płock. Kolejne w tej klasyfikacji Azoty Puławy traciły więcej.

O czym to świadczy? Na pewno o dominacji Kielc i Płocka w Polsce, ale też wskazuje, że obcokrajowcy, którzy są sprowadzani do polskiej ligi (w przeciwieństwie do piłkarskiej ekstraklasy) nie są przypadkowi. Symptomatyczne, że jedyny reprezentant Niemiec nie gra w swoim kraju, tylko w Polsce. Niewątpliwie polska Superliga staje się silniejsza i trafiają do niej coraz lepsi szczypiorniści, a obecność Bogdanowa z Azotów Puławy świadczy o tym, że dobrzy obcokrajowcy zasilają także inne kluby niż tylko Kielce i Płock.

 

Liczba obcokrajowców w polskich klubach podczas EHF Euro 2016

Miejsce

Klub

Liczba zawodników

Liczba trenerów

Liczba byłych zawodników

Liczba byłych trenerów

podczas turnieju

w szerokiej kadrze

podczas turnieju

w szerokiej kadrze

1.

Vive Tauron Kielce

5

1

1

1

1

-

2.

Orlen Wisła Płock

3

1

1

2

1

-

3.

Azoty Puławy

1

-

-

1

-

-

4.

Pogoń Szczecin

-

1

-

1

-

-

5.

Chrobry Głogów

-

-

-

1

-

-

Suma

9

3

2

6

2

-

 

Źródła: własne, pol2016.ehf-euro.com sportowefakty.wp.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org. Handball nr 12 (104) 2015. Skarb Kibica. Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn Polska 2016 – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 15 stycznia 2016.

wtorek, 01 lipca 2014
Czy finał Pucharu Polski piłkarzy ręcznych musiał być w Warszawie?

Frekwencja podczas turnieju finałowego Pucharu Polski piłkarzy ręcznych w sezonie 2013/2014 nakazuje poważniej zastanowić się nad wyborem miejsca rozgrywania tego turnieju.

Związek Piłki Ręcznej w Polsce zdecydował o organizacji Final Four Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2013/2014 w warszawskiej hali „Torwar”. Mecz finałowy zgromadził (według ZPRP) 4.000 widzów, ale takiego wyniku należało się spodziewać, w końcu już wcześniej prawie pewnym była rywalizacja między dwiema najlepszymi polskimi klubami w ostatniej dekadzie, czyli Vive Targi Kielce i Orlen Wisłą Płock. Mecz o 3. miejsce pomiędzy Azotami Puławy, a Chrobrym Głogów, choć całkiem ciekawy, zgromadził 1.500 widzów, ale trybuny przerażająco świeciły pustkami:

Pustki_na_Torwarze_(Puchar_Polski_piłkarzy_ręcznych_2013/2014)

Mecze półfinałowe zgromadziły jeszcze mniej widzów. Nic więc dziwnego, że Marcin Lijewski (Orlen Wisła Płock) zwrócił uwagę, że organizacyjnie turniej przebiegł bez zastrzeżeń, ale miejsce organizacji mogło być inne. „To było widać na trybunach. Szkoda, że podczas takiego spotkania, o takiej randze, praktycznie połowa hali była pusta. Podejrzewam, że gdyby mecz tego typu gościło inne miasto, chociażby Zielona Góra, trybuny wypełniłyby się po brzegi. (…) wszystko było dopięte na ostatni guzik. Kibice jednak nie dopisali.” (cyt. za: sportowe fakty.pl).

Trudno nie zgodzić się z byłym reprezentantem Polski, bo trybuny rzeczywiście wyglądały pusto i przygnębiająco, ale niestety, to jest problem Warszawy – dużego miasta, w którym oprócz sportu jest wiele innych atrakcji, a dodatkowo miasta z dużą populacją napływową nie identyfikującą się z tym miastem. Wydaje się, że o takich rzeczach działacze ZPRP powinni wiedzieć. Tym bardziej, że stolica nie jest zbyt wdzięcznym miejscem na organizację meczów lub turniejów w grach zespołowych, co było widać podczas finałów Pucharu Polski siatkarzy w 2005 r. i 2011 r. Oczywiście, głównym problemem, zresztą nie tylko w Warszawie, jest zapełnienie trybun podczas półfinałów i meczu o 3. miejsce, ale podczas warszawskiego finału Vive – Wisła też były puste miejsce! Pojemność Torwatu wynosi dokładnie 4.824 miejsca. Być może ze względów bezpieczeństwa nie udostępniono do wszystkich miejsc, ale ZPRP jako organizator turnieju poskąpił funduszy na promocję i efekt był łatwy do przewidzenia. Zbyt długo czekano z ogłoszeniem decyzji o organizacji turnieju w Warszawie, zbyt późno uruchomiono sprzedaż biletów i za mało informowano o turnieju.

Organizacja turnieju w stolicy była wygodna choćby z tego powodu, że włączono ją w losowanie eliminacji do Euro 2016 (11 kwietnia 2014 r. w Centrum Olimpijskim w Warszawie). Działacze ZPRP chyba jednak zapomnieli, że „Torwar” z reguły ożywia się wtedy, gdy na siatkarskie mecze z Politechniką przyjeżdża Resovia Rzeszów i przede wszystkim Skra Bełchatów. Wprawdzie mogli przypomnieć sobie frekwencję podczas meczów reprezentacji piłki ręcznej na „Towarze” w 2010 r. z Chorwacją i Ukrainą, ale nikogo nie trzeba przekonywać, że dla przeciętnego kibica, zdecydowanie bardziej atrakcyjnym jest mecz reprezentacji niż klubów. ZPRP jakby nie uwzględnił tych faktów i nie podjął (nawet w Warszawie i okolicach!) zmasowanej akcji promocyjnej. Co więcej godzina meczu finałowego (20:30), jak na niedzielę, to nie była dobra pora, zwłaszcza dla dzieci i młodych adeptów piłki ręcznej, ale także dla kibiców innych drużyn. Faktem jest jednak, że taką godzinę wyznaczył nadawca transmisji telewizyjnej, czyli Polsat.

W finale na większe wsparcie mogli liczyć płocczanie, ale kibiców Orlen Wisły można była spodziewać się więcej z uwagi na bliskość Płocka i Warszawy. Wydaje się, że gdyby mecz był wcześniej, to wtedy możnaby liczyć na większą widownię. Ale to dotyczy tylko meczu finałowego, bo pozostałe odbyły się w przystępnych godzinach, a trybuny nie były wypełnione nawet w połowie.

ZPRP zdecydował o samodzielnej organizacji turnieju, co oznacza, że mógł wybrać praktycznie każdą lokalizację. Wybrał korzystną dla siebie i pewnie, po części korzystną, dla kibiców z Warszawy, którzy nie mają na co dzień możliwości oglądania ligowej piłki w stolicy. Wprawdzie niedaleko pod Warszawą gra KPR Legionowo, ale po pierwsze, KPR nie prezentuje wysokiego poziomu, a po drugie, mecze tego klubu z Vive, czy Orlen Wisłą ściągnęły do Legionowa absolutnie największych fanów handballu. Turniej finałowy w zeszłym roku odbył się właśnie w Legionowie, ale tą dużo mniejszą halę łatwiej było wypełnić kibicami. Co ciekawe, wtedy w organizację było zaangażowane miasto Legionowo i miejscowy KPR i może dlatego przyznano nagrody indywidualne? W tym roku ZPRP zorganizował turniej samodzielnie, a indywidualnych wyróżnień nie było… Czyżby oszczędności?

Decyzja o organizacji turnieju w Warszawie chyba nie była do końca przemyślana, a nawet, jeśli Związek chciał zorganizować turniej w stolicy, to powinien zadbać o jeszcze większą promocję tej imprezy.

 

Źródła: własne, zprp.pl, sportowefakty.pl, towar.cos.pl, sport.pl, eurohandballpoland2016.pl.

poniedziałek, 30 czerwca 2014
Vive Targi Kielce z Pucharem Polski 2013/2014!!!

W niedzielę 13 kwietnia 2014 r. w finale Pucharu Polski, rozegranym w warszawskim Torwarze, Vive Targi Kielce pokonały Wisłę Orlen Płock 33:32 (16:17). Vive sięgnęło po Puchar po raz szósty z rzędu, dziewiąty w XXI wieku i jedenasty w historii klubu, a do tego wygrało dziesiąty kolejny mecz z rzędu w oficjalnym meczu z „Nafciarzami”. Przyznać trzeba, że warszawski finał był jednym z najbardziej wyrównanych i prawdopodobnie jednym z najlepszych meczów między tymi drużynami w ostatnich latach. Płock już dawno nie był tak blisko zwycięstwa z Kielcami, jak w Warszawie. Wprawdzie w zeszłym roku w finale Wisła przegrała z Vive także jedną bramką, ale akurat ten mecz miał zupełnie inny przebieg. W meczu o 3. miejsce Azoty Puławy pokonały Chrobrego Głogów 26:22 (16:11).

Zanim doszło do meczu finałowego kibice mogli obejrzeć ciekawy mecz o 3. miejsce pomiędzy Azotami Puławy a Chrobrym Głogów. Spotkanie w pierwszym kwadransie było bardzo wyrównane, a wynik prawie cały czas oscylował wokół remisu. Od stanu 9:9 sytuacja zaczęła się zmieniać, ponieważ Azoty zdobyły dwa gole (11:9). Do przerwy puławianie byli jeszcze bardziej skuteczni i zwiększyli prowadzenia do pięciu bramek (16:11). Co ciekawe, ostatnią bramkę Rafał Przybylski zdobył z syreną końcową. I nieprzypadkowo bramkę zdobył Przybylski, który wyróżniał się w pierwszej połowie. Podobnie zresztą jak rosyjski bramkarz Wadim Bogdanow.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(1)

Drugą połowę lepiej rozpoczęli głogowianie, którzy zdobyli trzy bramki (16:14). Puławianie odpowiedzieli tylko bramką Pawła Ćwiklińskiego z rzutu karnego (po wątpliwym faulu na Piotrze Masłowskim). Przy stanie 17:15 Chrobry miał szansę na zdobycie bramki kontaktowej, ale Anton Prakapenia przestrzelił. Kontuzji w tej akcji doznał Mateusz Jankowski, który opuścił boisko z rozciętą głową.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(2)

Od tej pory Azoty tylko powiększały przewagę, a od wyniku 24:16 obie drużyny urządziły kibicom kilkuminutowy festiwal nieskuteczności przerwany bramką, który przerwał Wiktor Kubala. Im bliżej końca spotkania, tym pewni sukcesu puławianie odpuszczali, co pozwoliło Chrobremu na zmniejszenie rozmiarów porażki. Ostatecznie – podobnie, jak w zeszłym roku w meczu o 3. miejsce Pucharu Polski Azoty pokonały Chrobrego.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(3)

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(4)

 

13 kwietnia 2014 r., godz. 18:00, Warszawa, Hala „Torwar”

Mecz o 3. miejsce Pucharu Polski w piłce ręcznej mężczyzn 2013/2014

Azoty Puławy – Chrobry Głogów 26:22 (16:11)

Azoty Puławy: Wadim Bogdanow, Vilius Rasimas, Maciej Stęczniewski  – Paweł Ćwikliński 2, Krzysztof Tylutki, Mateusz Jankowski, Krzysztof Łyżwa 3, Mateusz Kus 4, Adam Skrabania, Marko Tarabochia 2, Adam Babicz, Rafał Przybylski 6, Paweł Grzelak, Piotr Masłowski 2, Artur Barzenkow, Przemysław Krajewski 6.

Trener: Bogdan Kowalczyk.

Karne: 2/4.

Kary: 10 min. (Grzelak – 4 min., M. Kus, P. Ćwikliński i R. Przybylski – po 2 min.).

Chrobry Głogów: Rafał Stachera, Michał Kapela – Michał Bednarek 1, Bartosz Witkowski 1, Dominik Płócienniczak, Marek Świtała 6, Tomasz Mochocki, Jurij Gromyko 4, Jakub Łucak, Mariusz Gujski, Mateusz Płaczek 1, Rafał Biegaj, Anton Prakapenia 2, Wiktor Kubała 4, Adam Świątek 2, Paweł Gregor.

Trener: Krzysztof Przybylski.

Karne: 4/4.

Kary: 10 min. (D. Płócienniczak, M. Płaczek, M. Gujski, B. Witkowski, T. Mochocki – po 2 min.).

Sędziowali: A. Kierczak i T. Wrona (obaj Kraków).

Widzów: 1.500 (według zprp.pl).

 

----------------------

 

Kilka dni przed turniejem finałowym kibice, działacze i sztab szkoleniowy Orlen Wisły byli zachwyceni z faktu, że ich klub wreszcie przystąpi do rywalizacji z największym przeciwnikiem w najsilniejszym składzie. Tak się jednak nie stało, ponieważ jeszcze przed turniejem zapalenia ucha środkowego doznał kołowy „Nafciarzy” – Muhamed Toromanović. Natomiast, uprzedzając fakty – w 17. minucie meczu prawy rozgrywający Angel Montoro nieszczęśliwie upadł na piłkę i z urazem pleców został odesłany do szpitala. 

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(5)

Początek meczu finałowego o Puchar Polski 2014.

Premierową bramkę w 2. minucie gry zdobył Manuel Strlek, ale szybko wyrównał Kamil Syprzak. Piłkarze z Kielc stopniowo budowali przewagę i gdy w 7. minucie prowadzili 5:3 wydawało się, że faworyt będzie zwiększał przewagę. Tymczasem trzy kolejne bramki zdobył Kamil Syprzak! Płocczanie nie poprzestali jednak na tym, bo po bramce Petara Nenadicia zwiększyli przewagę w 13. minucie do dwóch goli (7:5). Wisła grała z pasją i przede wszystkim twardo w obronie, zaś akcje kielczan były wolne, ospałe i pozbawione iskry, mimo to Vive w 18. minucie objęło dwubramkowe prowadzenie (10:8). Gra w dalszym ciągu była wyrównana, o czym świadczyły dwa kolejne remisy (10:10, 12:12). W 28. minucie „Nafciarze” osiągnęli najwyższe, bo trzybramkowe prowadzenie (16:13). Od stanu 12:12 Mariusz Jurkiewicz zdobył trzy gole, przedzielone bramką Karola Bieleckiego, a następnie dla Wisły trafił Marcin Lijewski. W tej ospałej grze wyróżniał się Bielecki, który, jak za najlepszych czasów decydował się na (wydawałoby się, że ryzykowne) rzuty z 12-14 metra, ale trafiał.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(6)

Vive po golach Denisa Bunticia, Michała Jureckiego i Urosa Zormana doprowadziło do kolejnego remisu w tym meczu (16:16)! Ostanie słowo w pierwszej części meczu należało jednak do Wisły Płock, która wyszła na prowadzenie 17:16 po skutecznym rzucie Ivana Nikcevicia. Doskonałym zagraniem do serbskiego skrzydłowego popisał się bardzo dobrze grający Mariusz Jurkiewicz.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(7)

Thorir Olafsson wykonuje rzut karny.

Początek drugiej połowy należał jednak do zespołu z Kielc, który w 34. minucie objął prowadzenie 20:18 po golu Tomasza Rosińskiego. Dwie minuty później Wisła prowadziła jednak 22:21. Przez kolejnych piętnaście minut wynik albo był remisowy, albo Wisła prowadziła jedną bramką. W międzyczasie, a dokładniej w 47. minucie doszło do niecodziennej sytuacji, bowiem bramkę dla „Nafciarzy” na 25:24 zdobył Marin Sego, który rzutem przez całe boisko pokonał Sławomira Szmala. Bramki zdobywane przez bramkarzy zdarzają się, ale wpuszczenie takiej bramki nie przystaje Sławomirowi Szmalowi, reprezentantowi Polski i najlepszemu piłkarzowi świata w 2009 r. Szmal zaliczył stosunkowo słaby występ z zaledwie 15-procentową skutecznością (obronił tylko 6 z 38 rzutów). Natomiast Sego, o którego formę płoccy kibice mają wątpliwości w związku z transferem do Kielc, rozegrał doskonałe spotkanie i potwierdził, że jest profesjonalistą. Chorwat zakończył ten mecz z dwukrotnie większą skutecznością niż Szmal (31%).

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(8)

W 56. minucie Buntić dał Vive prowadzenie i sytuacja w meczu odwróciła się, bo wynikiem był albo remis albo jednobramkowe prowadzenie Mistrzów Polski. W ostatniej minucie meczu Zorman pokonał Sego i Vive prowadziło 32:31. W odpowiedzi „Nafciarze” przeprowadzili akcję, w której faulowany był Kamil Syprzak, a karnego na gola zamienił skuteczny Vedran Zrnić (5/5 z karnych w tym meczu). Trener kielczan Talant Dujszebajew poprosił o czas i omówił z zespołem rozegranie ostatniej akcji.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(9)

Narada w kieleckim zespole przed ostatnią akcją.

Do końca spotkania pozostało dziewięć sekund. Piłka trafiła do Michała Jureckiego, który najpierw przepchnął Zbigniewa Kwiatkowskiego, wykorzystał moment zawahania Mariusza Jurkiewicza i skutecznie rzucił z biodra obok bezradnego Sego!!!!! Na dwie sekundy przed końcem Vive Targi Kielce zdobyło Puchar Polski 2014!!!!

Cenne trofeum piłkarze Vive odegrali z rąk Prezesa ZPRP Andrzeja Kraśnickiego oraz wiceprezesa PGNiG Jerzego Kurelli. Vive otrzymało 50 tys. zł nagrody, Orlen Wisła 25 tys., Azoty Puławy 15 tys., a Chrobry Głogów 10 tys. Nagród indywidualnych, w przeciwieństwie do roku poprzedniego organizator nie przyznał.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(10)

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(11)

Vive zagrało poniżej oczekiwań, ale wydaje się, że po części wynikało to z twardej obrony a jednocześnie skuteczności całej drużyny. Pozytywnie wyróżniał się Kamil Syprzak i Mariusz Jurkiewicz, a w Vive – Karol Bielecki i Michał Jurkiewicz. Bielecki został nieoficjalnym królem strzelców turnieju finałowego z 18 bramkami. W półfinale nie pomylił się w dziewięciu próbach, a w finale spudłował czterokrotnie, ale w trzynastu rzutach. Dzielnie wspierał do Jurecki, który oprócz decydującej bramki zdobył jeszcze ważnego gola w 58. minucie, gdy kielczanie grali w osłabieniu, a sędziowie sygnalizowali grę pasywną. Słabo zagrał Krzysztof Lijewski (tylko jeden gol w siedmiu rzutach), ale świetnie zastąpił go waleczny Denis Buntić (4 gole w 5 rzutach). Zdecydowanie poniżej oczekiwań zagrał Ivan Cupić (0/1), ale zastępujący go Thorir Olaffson zaprezentował się dużo lepiej (3/3). Więcej można było też oczekiwać od Julena Aguinagalde (1 gol).

„Nafciarze” nie kryli rozgoryczenia. Kamil Syprzak powiedział dla portalu gazeta.pl – „Wygrała drużyna może niekoniecznie lepiej grająca”. Marcin Lijewski nie miał wątpliwości, że w ostatniej akcji Jurecki popełnił błąd kroków. Kibice z Płocka uważali, że Jurecki sfaulował Kwiatkowskiego. Wszyscy jednak nie mieli wątpliwości – tak blisko zwycięstwa w meczu z Vive, Wisła już dawno nie była. Pojawia się tylko pytanie – kiedy będą w stanie wygrać, a nie pocieszać się, że szansa była duża.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(12)

Marin Sego – jeden z najlepszych piłkarzy Orlen Wisły Płock w meczu finałowym.

2014.04.13_Finał_Pucharu_Polski_piłkarzy_ręcznych_(13)

Michał Jurecki – bohater ostatniej akcji i silny punkt Vive Targi Kielce.

 

13 kwietnia 2014 r., godz. 20:30, Warszawa, Hala „Torwar”

Finał Pucharu Polski w piłce ręcznej mężczyzn 2013/2014

Vive Targi Kielce: Venio Losert, Sławomir Szmal  – Piotr Grabarczyk, Michał Jurecki 6, Grzegorz Tkaczyk 2, Thorir Olafsson 3, Julen Aguinagalde 1, Karol Bielecki 9, Mateusz Jachlewski, Manuel Strlek 9, Denis Buntić 4, Żeljko Musa 1, Uros Zorman 3, Tomasz Rosiński 1, Ivan Cupić, Krzysztof Lijewski 1.

Trener: Talant Dujszebajew (Kirgistan).

Karne: 5/6.

Kary: 10 min. (Ż. Musa – 4 min., M. Jurecki, D. Buntić i T. Rosiński po 2 min.).

Orlen Wisła Płock: Marin Śego 1, Marcin Wichary, Adam Morawski – Zbigniew Kwiatkowski, Vedran Zrnić 5, Janko Kević 1, Adam Wiśniewski, Petar Nenadić 3, Valentin Ghionea 3, Mariusz Jurkiewicz 6, Kamil Syprzak 7, Mariusz Lijewski 2, Nikola Eklemović, Ivan Nikcević 3, Angel Montoro 1.

Trener: Manolo Cadenas (Hiszpania).

Karne: 5/5.

Kary: 12 min. (A. Wiśniewski i K. Syprzak – po 4 min., V. Ghionea i M. Lijewski – po 2 min.).

Sędziowali: Rafał Krawczyk (Łaziska) i Grzegorz Wojtyczka (Chorzów)

Widzów: 4.000 (według zprp.pl).

 

Źródła: własne, zprp.pl, sportowefakty.pl, sport.pl, przegladsportowy.pl, eurosport.onet.pl, vivetargi.pl, sprwislaplock.pl. „Skarb kibica. Piłka ręczna. PGNiG Superliga mężczyzn i kobiet. Sezon 2013/2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 6 września 2013 r., s. 6, 7, 13 i 16. W. Osiński, Jurecki bohaterem ostatniej akcji, „Przegląd Sportowy” z dnia 14 kwietnia 2014 r., s. 26.

sobota, 31 maja 2014
Przed drugim dniem Final Four Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2013/2014

Znane powiedzenie mówi, że historia lubi się powtarzać, więc turniej finałowy w 2014 r. do złudzenia przypomina turniej sprzed roku. Po pierwsze, awansowały do niego te same cztery kluby. Po drugie, 13 kwietnia 2014 r. w meczu finałowym Pucharu Polski zmierzą się (zgodnie z przewidywaniami) Vive Targi Kielce z Orlen Wisłą Płock, a Chrobry Głogów z Azotami Puławy. Po trzecie, turniej odbywa się na Mazowszu. W zeszłym roku w Arenie Legionowo, a w tym roku na warszawskim Torwarze. Różnica polegała jedynie na zestawie par półfinałowych.

Właściwie przed drugim dniem finałowym można skorzystać z zeszłorocznego wpisu, ale w tym sezonie każdy z klubów rozgrywa swoją historię i zmaga się ze swoimi problemami.

Vive Targi Kielce w ostatnich latach jest absolutnym faworytem i dominatorem polskiej piłki ręcznej. W zeszłym sezonie klub z Kielc wywalczył dublet i historyczne 3. miejsce w Final Four Ligi Mistrzów. Przed sezonem wzmocnił się Hiszpanem Julienem Aguinagalde i z jeszcze większymi aspiracjami przystąpił do tegorocznych rozgrywek.

Sezon zasadniczy PGNiG Superligi Kielce zakończyły na 1. Miejscu z kompletem 22 zwycięstw, strzelając najwięcej bramek (828) i tracąc najmniej (568). W Pucharze Polski Vive odniosło komplet zwycięstw eliminując KU AZS UZ Zielona Góra 38:21 (w), w ćwierćfinale KS Meble Wójcik Elbląg 40:13 (w) i 46:24 (d), a w warszawskim półfinale KS Azoty Puławy 38:32. W Lidze Mistrzów Kielczanie zagrali poniżej oczekiwań. Kryzys sprawił, że rozgrywki grupowe zakończyli na 3. miejscu za THW Kiel i KIF Kloding z bilansem 6 zwycięstw, 1 remis i 3 porażki. W 1/16 finału Vive przegrało po wyrównanej walce z Rhein Neckar Loewen. Łącznie w tym sezonie Vive Targi Kielce rozegrało 38 oficjalnych meczów, z których 33 wygrało, 1 zremisowało, a 4 przegrało. Vive osiągnęło 86,8% zwycięstw i średnią 1,76 punktu na mecz.

Finałowym rywalem Kielczan będzie ich odwieczny rywal – Orlen Wisła Płock. Zeszły sezon nie był dla „Nafciarzy” do końca udany. Wicemistrzostwo Polski i finał Pucharu Polski po porażkach z Kielcami pogłębiły poczucie niespełnienia i pozostawania w cieniu Vive. Władze klubu nie poddały się i ściągnęły trenera Manolo Cadenasa, Mariusza Jurkiewicza i Marcina Lijewskiego. W trakcie sezonu do Płocka przyszedł jeszcze Hiszpan Angel Montoro. Pomimo tych wzmocnień, Wisła pozostała na topie, ale dalej gra poniżej oczekiwań. W sezonie zasadniczym rozgrywek ligowych zajęła 2. miejsce z bilansem 18 zwycięstw, 1 remis i 3 porażki (bramki 746:591), gubiąc punkty nie tylko w meczach z Kielcami. W Pucharze Polski Płocczanie wyeliminowali Zagłębie Lubin 40:21 (w), w ćwierćfinale MMTS Kwidzyn 33:24 (d) i 30:34 (w), a w półfinale Chrobrego Głogów 35:26. Do Ligi Mistrzów, Wisła Płock awansowała po turnieju o dziką kartę, a w grupie zajęła 4 miejsce (4 zwycięstwa – 6 porażek). W 1/16 finału Ligi Mistrzów Płock odpadł z MKB Veszprem, ale pierwszy mecz przed własną publicznością wygrał jedną bramką. W tym sezonie Orlen Wisła Płock rozegrała 40 oficjalnych meczów, z których 27 wygrał, 1 zremisował, a 12 przegrał. Wisła osiągnęła 67,5% zwycięstw i średnią 1,38 punktu na mecz.

W obecnym sezonie oba kluby spotkały się czterokrotnie i wszystkie cztery mecze wygrał zespół z Kielc, który jest faworytem finałowej rywalizacji. Pierwsze dwa pojedynki zostały rozegrane w Płocku i nieznacznie wygrali je goście. Najpierw w lidze 32:28, a następnie w Lidze Mistrzów 30:28. Kolejne dwa mecze rozegrano w Hali Legionów w Kielcach, a gospodarze wygrali w nich różnicą ośmiu bramek. Najpierw wygrali 38:30 w Lidze Mistrzów, a następnie 34:26 w lidze. Średni wynik tych meczów to 33,5:28 dla Vive.

Plakat_Puchar_Polski_Piłkarzy_Ręcznych_2013/2014

Źródło: zprp.pl.

Chrobry Głogów w zeszłym sezonie bronił się przed spadkiem, a utrzymanie zapewnił sobie dopiero po barażach z Nielbą Wągrowiec. W przerwie między sezonami dokonano w klubie kosmetycznych zmian, a Głogowianie niespodziewanie zajęli w sezonie zasadniczym wysokie 6. miejsce (11 zwycięstw, 1 remis, 10 porażek, bramki 640:659). W Pucharze Polski Chrobry wyeliminował Stal Mielec 25:24 (w), a w ćwierćfinale KPR Legionowo 26:22 (d) i 31:25 (w). W półfinale Chrobry przegrał z Orlen Wisłą Płock 25:36. Łącznie Chrobry rozegrał 26 oficjalnych meczów, z których 14 wygrał, 1 zremisował, a 11 przegrał, osiągając 53,8% zwycięstw i średnią 1,12 punktu na mecz.

Azoty Puławy mają za sobą najlepszy sezon w historii zajmując 4. miejsce w lidze (po pięciomeczowym pojedynku z MMTS Kwidzyn) i 3. miejsce w Pucharze Polski. W tym sezonie ligowa hierarchia trochę się zmieniła. MMTS Kwidzyn ma bliżej do strefy spadkowej niż do podium, o które Puławy rywalizują z Górnikiem Zabrze i Pogonią Szczecin. W sezonie zasadniczym Azoty zajęły 5. miejsce z bilansem 11 zwycięstw, 2 remisy i 9 porażek (bramki 679:672). W Pucharze Polski Puławianie wyeliminowali Piotrkowianina Piotrków Trybunalski 38:32 (w), a w ćwierćfinale po dwóch walkowerach – Pogoń Szczecin. W półfinale zostali jednak wyeliminowani przez Vive Targi Kielce 32:38. Poza tym, Azoty wygrały sześć kolejnych meczów w Pucharze Challenge eliminując dwie drużyny z Turcji i jedną z Belgii. W ten sposób osiągnęli historyczny sukces awansując do półfinału, w którym będą rywalizowali ze szwedzkim IK Savehof i nawizując do osiągnięcia MMTS Kwidzyn z 2010 r., czyli finału tych rozgrywek. W tym sezonie Azoty rozegrały 32 oficjalne mecze, z których 20 wygrały, 2 zremisowały i 10 przegrały osiągając 62,5% zwycięstw i średnią 1,31 punktu na mecz.

Chrobry grał w tym sezonie z Azotami dwukrotnie w lidze i oba te spotkania wygrał – 28:27 na wyjeździe i 34:28 u siebie. Niezależnie od tych wyników wydaje się, że forma Azotów w ostatnich meczach pozwala sądzić, że to klub z lubelskiego jest faworytem.

 

Źródła: własne, gazeta.pl,pl.wikipedia.org, zprp.pl, ehfcl.com, europeancup.eurohandball.com.

piątek, 03 maja 2013
Puchar Polski 2012/2013 dla Vive Targi Kielce

W rozegranym w niedzielę, 14 kwietnia 2013 r. finale Pucharu Polski w piłce ręcznej mężczyzn Vive Targi Kielce pokonały Orlen Wisłę Płock 28:27. W ten sposób przed meczami z Metalurgiem Skopje o Final Four Ligi Mistrzów, Vive sięgnęło po jubileuszowy, dziesiąty a piąty z rzędu Puchar Polski. Wcześniej w meczu o trzecie miejsce Azoty Puławy pokonały Chrobrego Głogów.

Początek spotkania Azotów z Chrobrym był wyrównany, ale pierwszą dwubramkową przewagę uzyskało Azoty (8:6). Po trafieniach Rafała Przybylskiego i Piotra Masłowskiego puławianie zwiększyli przewagę do czterech trafień (10:6). W bramce Chrobrego Rafała Stacherę zastąpił Sebastian Zapora, co pokazało się sporym wzmocnieniem.  Chrobry niespodziewanie zbliżył się do Azotów na jedną bramkę – 14:13 (!), ale swoich szans na remis nie wykorzystał. W konsekwencji Azoty wygrały pierwszą połową 16:14, choć mogło być wyżej, bo w ostatniej sekundzie Zapora obronił groźny rzut.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(1)

Druga połowa rozpoczęła się od szybkich dwóch bramek puławian, którzy znaleźli się w doskonałej sytuacji i kontrolowali przebieg meczu. Przewaga Azotów zmniejszała się do dwóch-trzech bramek, ale dobra gra wspomnianych już Przybylskiego i Masłowskiego oraz Mateusza Kusa i Przemysława Krajewskiego sprawiła, że Azoty zwiększyły swoją przewagę do sześciu goli (24:18, 28:22), a później nawet do siedmiu (30:23). W końcówce meczu Mateusz Jankowski (Azoty) otrzymał dwie kary z rzędu, ale Chrobry za bardzo nie skorzystał z tej przewagi, a poza tym było już za późno, żeby cokolwiek zyskać.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(2)

Ostatecznie w meczu o 3. miejsce Pucharu Polski drużyna Azoty Puławy pokonały Chrobrego Głogów 32:26 i zasłużenie sięgnęła po brązowe medale będąc drużyną lepszą.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(3)

14 kwietnia 2013, godz. 14:30, Arena Legionowo

Mecz o 3. miejsce Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2012/2013

KS Azoty Puławy – SPR Chrobry Głogów 32:26 (16:14)

Azoty Puławy: Rafał Grzybowski, Sebastian Sokołowski, Maciej Stęczniewski – Rafał Przybylski 9, Przemysław Krajewski 6, Mateusz Kus 5, Piotr Masłowski 5, Jan Sobol 4, Dmytro Zinchuk 3, Michał Szyba, Artur Barzenkow, Michał Bałwas, Paweł Ćwikliński, Paweł Grzelak, Mateusz Jankowski.

Trener: Marcin Kurowski.

Chrobry Głogów: Rafał Stachera, Sebastian Zapora, Michał Kapela – Tomasz Mochocki 6, Maciej Ścigaj 5, Dominik Płócienniczak 4, Mateusz Płaczek 3, Krystian Kuta 2, Radosław Jankowski 2, Grzegorz Czekałowski 1, Mariusz Gujski 1, Marek Świtała 1, Jakub Łucak 1, Michał Wysokiński, Michał Bednarek.

Trener: Krzysztof Przybylski.

Kary: Azoty – 12 min. Chrobry – 8 min.

Sędziowali: Mariusz Kałużny - Tomasz Stankiewicz (obaj Opole).

Nagroda MVP meczu: Rafał Przybylski (Azoty).

 

---------------------------------------------------------

Do spotkania finałowego Wisła Płock podchodziła osłabiona brakiem Petara Nenadicia i Pawła Paczkowskiego. Na ławce „Nafciarzy” zasiadał trener tymczasowy, bowiem  Krzysztof Kisiel, który zastąpił Larsa Walthera, wiedział, że jego miejsce zajmie Manolo Cadenas. W drużynie z Kielc zabrakło Grzegorza Tkaczyka, ale i tak to Kielczanie byli faworytem tego meczu.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(4)

Pierwszą bramkę już w 45. sekundzie zdobył Adam Wiśniewski. Początek spotkania przebiegał według scenariusza – prowadzenie Wisły i wyrównanie Vive. W 5. minucie doszło do starcia między Karolem Bieleckim a Muhamedem Toromanoviciem, jednak skończyło się tylko na wymianie słów. Toromanović uderzył Bieleckiego w ten sposób, że trafił w jego okulary, co zdenerwowało Bieleckiego. Ostatnie prowadzenia Wisły wynosiło 5:4, bowiem po golach Krzysztofa Lijewskiego i Źeljko Musy, Vive Targi Kielce po raz pierwszy objęło prowadzenia, które praktycznie nie oddało do końca meczu. Wiśle udawało się doprowadzić tylko do remisów (6:6, 9:9, 10:10, 12:12), ale to Vive dyktowało warunki gry i obejmowało prowadzenie. Na pierwszą połowę kielczanie schodzili z prowadzeniem 14:12, a mogło być wyższe bowiem w ostatniej sekundzie rzut Manuela Strleka świetnie obronił Marin Sego. Zresztą, bramkarze obu drużyn (Sego i Sławomir Szmal) bronili doskonale. Problemem Vive był brak asekuracji. Wisła strzeliła bowiem cztery bramki w sytuacjach, gdy jej piłkarze dobijali rzuty po odbiciu przez Szmala, bądź po odbiciu od słupka. W tych sytuacjach o koncentracji w obronie zapomniał Uros Zorman, ale nadrobił to dwoma golami po indywidualnych akcjach. Z kolei Adam Wiśniewski trzykrotnie wykorzystywał takie „prezenty” scyzoryków.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(5)

Druga połowa rozpoczęła się fantastycznie dla Kielczan, którzy zdobyli aż cztery bramki nie tracąc żadnej! W 37. minucie po golach Rastko Stojkovica, Ivana Cupicia, Urosa Zormana i Mateusza Jachlewskiego, Vive prowadziło 18:12 i wydawało się, że losy meczu są już przesądzone. Warto też dodać, że od wyniku 12:12, Vive zdobyło sześć kolejnych goli. Wisła nie zamierzała rezygnować i przy stanie 13:19 zdobyła trzy gole z rzędu autorstwa Valentina Ghionei, Christiana Spanne i Ivana Nikcevica. Spanne zastąpił Wiśniewskiego, ale poza tym jednym golem nie pokazał niczego specjalnego, zaś Nikcević wprowadził sporo ożywienia, zwłaszcza dla szybkiego ataku „Nafciarzy”.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(6)

Gra „gol za gol” trwała do wyniku 19:22, a w tym czasie trzy kolejne gole zdobył wprowadzony w drugiej połowie Denis Buntić. Po bramce Wiśniewskiego w 49 minucie, Wisła przegrywała dwoma bramkami (20:22). Kieleccy szczypiorniści grali tak, jakby oczekiwali na końcowy gwizdek sędziego, a chwilami w ich oczach widać było nie tyle strach, co obawę przed pościgiem Wisły. Przy wyniku 27:25 Sego obronił karnego wykonywanego przez Ivana Cupicia, a płocczanie skorzystali z okazji i w 58 min. Ghionea zniwelował ją tylko do jednej bramki!!!! (26:27). Vive odpowiedziało jednak bramką Jachlewskiego, co pozwoliło kontrolować Kielczanom przebieg meczu. Wprawdzie dla gości znowu trafił Ghionea (27:28), ale Wiśle nie starczyło czasu, aby cokolwiek jeszcze zdziałać. „Kielczanie nie dają sobie już odebrać piłki. Ivan Cupić, będąc sam na sam z Marinem Sego (bardzo dobry występ), nawet nie rzuca tylko pada w objęcia rodaka z Chorwacji.” (cyt. za: sport.pl). A wracając do Ghionei, który jest świetnym egzekutorem rzutów karnych, to zdobył dla Wisły pięć z ostatnich sześciu goli w tym meczu.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(7)

Valentin Ghionea wykonuje rzut karny.

W 106. odsłonie „świętej wojny” dwóch zdecydowanie najlepszych polskich drużyn piłkarzy ręcznych po raz 51. lepsza okazała się ekipa z Kielc. 48 razy górą był Płock.” (cyt. za eurosport.onet.pl). Vive sięgnęło po Puchar Polski, ale przyznać trzeba, że wysokie prowadzenie (18:12) trochę uśpiło czujność Mistrzów Polski.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(8)

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(9)

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(10)

14 kwietnia 2013, godz. 17:00, Arena Legionowo

Mecz finałowy Pucharu Polski piłkarzy ręcznych 2012/2013

Orlen Wisła Płock – KS Vive Targi Kielce 27:28 (12:14)

Orlen Wisła: Marin Šego, Marcin Wichary – Valentin Ghionea 9 (8 z karnych), Adam Wiśniewski 6, Ivan Nikčević 3, Muhamed Toromanović 2, Kamil Syprzak 2, Nikola Eklemović 2, Christian Spanne 1, Michał Kubisztal 1, Bostjan Kavaš 1, Piotr Chrapkowski, Michał Zołoteńko, Adam Twardo, Ferenc Ilyés.

Trener: Krzysztof Kisiel.

Vive Targi: Sławomir Szmal, Venio Losert – Uros Zorman 4, Krzysztof Lijewski 3, Michał Jurecki 3, Mateusz Jachlewski 3, Rastko Stojković 3, Ivan Čupić 3 (1), Thorir Olafsson 2, Denis Buntić 3, Tomasz Rosiński 2, Żeljko Musa 1, Karol Bielecki 1, Manuel Štrlek, Piotr Grabarczyk, Bartłomiej Tomczak.

Trener: Bogdan Wenta.

Kary: Wisła – 16 min (Wiśniewski 2 min, Toromanović 2 min, Kavaš 2 min, Twardo 2 min, Ilyés 2 min, Syprzak – czerwona kartka w 59 min.). Vive – 14 min (Grabarczyk 4 min, Rosiński 2 min, Zorman 2 min, Stojković – czerwona kartka w 59 min.).

Sędziowali: Krzysztof Bąk – Kamil Ciesielski (obaj Zielona Góra).

Widzów: 2.000 (sport.pl), 2.300 (eurosport.pnet.pl i „Przegląd Sportowy”).

Przebieg meczu – I połowa: 1:0, 1:1, 2:1, 2:2, 3:2, 3:3, 4:3, 4:4, 5:4, 5:6, 6:6, 6:8, 7:8, 7:9, 9:9, 9:10, 10:10, 10:12, 12:12, 12:14. II połowa: 12:18, 13:18, 13:19, 16:19, 16:20, 17:20, 17:21, 18:21, 18:22, 20:22, 20:24, 22:24, 22:25, 23:25, 23:26, 24:26, 24:27, 26:27, 26:28, 27:28.

14.04.2013_Puchar_Polski_Handball_Legionowo_(11)

Uros Zorman – MVP Turnieju Finałowego.

Nagroda MVP Meczu: Sławomir Szmal (Vive; obronił 11 rzutów).

Nagroda MVP Turnieju finałowego: Uros Zorman (Vive).

Nagroda dla najlepszego bramkarza: Marin Sego (Orlen Wisła).

Tytuł Króla strzelców: Valentin Ghionea – 14 bramek (w tym 10 z rzutów karnych).

Po 11 goli zdobyli Tomasz Mochocki (Chrobry), Rafał Przybylski i Piotr Masłowski (obaj Azoty), a po 10 – Michał Kubisztal (Orlen Wisła) i Przemysław Krajewski (Azoty). Żaden z zawodników Vive nie pokonał bariery 9 goli.

Najwięcej kar: Piotr Grabarczyk (8 min.).

 

Źródła: własne, zprp.pl, azoty-pulawy.pl, spr-chrobry.glogow.pl, sprwislaplock.pl, vivetargi.pl, sport.pl, eurosport.onet.pl. Skarb Kibica. Piłka ręczna. PGNIG Superliga mężczyzn i kobiet. Sezon 2012/13 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 7 września 2012 r. Oficjalny Program „Puchar Polski w piłce ręcznej mężczyzna 2013. Finał 13-14 kwietnia, Legionowo”. „Przegląd Sportowy” z dnia 15 kwietnia, s. 31.

niedziela, 14 kwietnia 2013
Dzisiaj drugi dzień Final Four Pucharu Polski w piłce ręcznej mężczyzn 2012/2013

W dzisiejszym meczu o trzecie miejsce spotkają się Azoty Puławy z Chrobrym Głogów, zaś w finale absolutny hit polskiego handballa, czy mecz Orlen Wisła Płock z Vive Targi Kielce. Turniej finałowy odbywa się w Arenie Legionowo.

Orlen Wisła Płock i Vive Targi Kielce to dwa z czterech najbardziej utytułowanych klubów w historii piłki ręcznej. Pozostałymi dwoma są Wybrzeże Gdańsk i Śląsk Wrocław. W ostatnich dwóch dekadach można mówić o dominacji obu klubów. Niesamowite, że drużyna z Płocka nie schodzi z podium mistrzostw Polski od 1990 r.!!! Trzynaście lat temu ówczesna Wisła Płock zdobyła brązowy medal i od tamtej pory w każdym sezonie dokłada kolejny medal. Iskra Kielce wywalczyła brązowy medal w 1980 r. a następny sukces odniosła w 1993 r. i od razu było to Mistrzostwo Polski. Vive nie chodzi z podium od 2007 r., a Puchar Polski zdobyło od 2009 r. cztery razy z rzędu, ale w finale gra nieprzerwanie od 2006 r., czyli osiem razy z rzędu.

Kielce zdobyły 9 tytułów mistrzowskich, zaś Płock 7. Więcej tytułów mistrzowskich mają na koncie Śląsk (15) i Wybrzeże (10). Drużyna z Płock zdobyła łącznie 23 medale mistrzostw Polski (7 złotych, 11 srebrnych i 4 brązowe) a drużyna z Kielc 18 (9 złotych, 3 srebrne i 6 brązowych). Liderem w tej klasyfikacji jest Śląsk (36 medali), zaś w czołówce mieści się Wybrzeże (22). Jeśli chodzi o Puchar Polski, to Orlen Wisła Płock zdobywała to trofeum aż 10 razy. Vive Targi Kielce 9 razy, ale Vive aż 7 razy przegrywało w finale, co oznacza że zagrało w 16 meczach finałowych. Orlen Wisła Płock ma 100% skuteczności, bo każdy awans do finału wiązał się ze zdobyciem trofeum. Śląsk wywalczył Puchar Polski 6 razy, a Wybrzeże ani razu.

Na arenie międzynarodowej oba kluby też mają się czym pochwalić. Vive Targi Kielce w tym sezonie osiągnęło historyczny awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a dodatkowo po wylosowaniu Metalurga Skopje z Macedonii ma realne szanse na awans do Final Four. Poza tym, klub z Kielc dwukrotnie grał w ćwierćfinale Pucharu EHF (1998 i 2006) i jeden raz w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów (1996). Orlen Wisła Płock dwukrotnie zagrała w ćwierćfinałach – w Pucharze EHF (1994) i w Pucharze Zdobywców Pucharów (1997).

Vive Targi Kielce w sezonie zasadniczym obecnego sezonu zajęło 1. miejsce (21 zwycięstw i 1 porażka, bramki: 842:586) i w ćwierćfinale zmierzy się z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. W drodze do meczu finałowego Pucharu Polski Vive pewnie wyeliminowało Wybrzeże Gdańsk (36:15), Piotrkowianina (37:15 i 42:28) i Chrobrego Głogów (41:22). W tym sezonie Vive rozegrało najwięcej oficjalnych meczów spośród wszystkich polskich klubów – 38. Kielczanie wygrali 36 meczów i 2 przegrali (jedynie z Orlen Wisłą Płock i węgierskim Pick Szeged), co oznacza aż 94,74% zwycięstw i średnią 1,89 punktów na mecz.

W sezonie zasadniczym obecnego sezonu Orlen Wisła zajęła 2. miejsce (20 zwycięstw i 2 porażki, bramki: 746:567) i w ćwierćfinale zmierzy się z Pogonią Szczecin. Warto dodać, że jedna z porażek to walkower za mecz z Piotrkowianinem spowodowany tym, że lekarz pojawił się w płockiej Orlen Arenie po upływie regulaminowego kwadransa. Wisła w drodze do finału Pucharu Polski wyeliminowała Miedź Legnicę (41:24), Gaz-System Pogoń Szczecin (26:26 i 33:20) i Azoty Puławy (41:25). Orlen Wisła Płock rozegrała w tym sezonie 34 mecze (w Superlidze, Pucharze Polski i Pucharze EHF), z których 28 wygrała, 1 zremisowała i 5 przegrała, co daje 82,35% zwycięstw i średnią 1,68 punktów na mecz.

Niewątpliwie wpływ na rozwój dyscypliny w Polsce, a tym samym wzmocnienie obu klubów miało wywalczenie wicemistrzostwa świata przez polską reprezentację w 2007 r. Następnie zainwestowanie sporych pieniędzy przez klub z Kielc przez Bertusa Servaasa i podpisanie kontraktu z Bogdanem Wentą w czerwcu 2008 r. Rok później do Kielc sprowadzono Serba Rastko Stojkovica – pierwszego w historii obcokrajowca, który przychodził do polskiej ligi bezpośrednio z Bundesligi. Nieco wcześniej w Wiśle Płock pojawił się duński bramkarz Morten Seier – pierwszy obcokrajowiec z zachodu. Obecnie Vive i Orlen naszpikowane są zagranicznymi gwiazdami, których nazwiska są bardzo dobrze znane w Europie. Vive od kilku już lat opiera się na graczach z byłej Jugosławii. W tym samym kierunku idzie Wisła, w której (z uwagi na trenerów) silny był kierunek skandynawski. Warto jeszcze zauważyć, że oba kluby powstały mniej więcej w tym samym czasie. Wisła powstała 1964 r., a Iskra w 1965 r.

W tym sezonie Vive Targi Kielce przegrały z Orlen Wisłą Płock 25:32 na wyjeździe, ale wygrały u siebie 29:22. Jak widać w obu meczach różnica bramek wyniosła siedem. Oba kluby prezentują zbliżony poziom, choć ze wskazaniem na Vive Targi Kielce, które zyskują więcej doświadczenia poprzez regularne starty w Lidze Mistrzów, ustabilizowany skład i lepszych obcokrajowców niż w Płocku. Wynik finału jest sprawą otwartą i choć wydaje się, że należy wskazać kielczan jako faworyta to i tak będzie zależał od dyspozycji dnia.

Puchar_Polski_piłkarzy_ręcznych_Legionowo_2013

Źródło: legionowo.pl.

Azoty Puławy powstały w 2003 r. a już pod dwóch latach awansowały do Superligi. Największym sukcesem klubu pozostaje 4. miejsce wywalczone w sezonie 2009/2010. Puławianie zajęła także 5. miejsce w sezonach 2010/2011 i 2011/2012. Trzykrotnie startowali w europejskich pucharach osiągając bilans 4 zwycięstw, 3 remisów i 3 porażek. Największym sukcesem pozostaje ćwierćfinał Pucharu Challenge w sezonie 2010/2011. Puławianie odpadli wtedy z późniejszym triumfatorem – słoweńskim Cimosem Koper.

Klub z Puław od kilku już lat sponsorowany przez Zakłady Azotowe Puławy S.A., co zapewnia mu stabilność, choć tak naprawdę sytuacja klubu jest uzależniona nie tyle od wsparcia sponsora, co od zmieniającej się kwoty wsparcia. W 2006 r. z nazwy klubu usunięto człon „Wisła”.

Najbardziej znanymi zawodnikami w ostatnich sezonach byli bramkarze – Maciej Stęczniewski i Piotr Wyszomirski, rozgrywający Grzegorz Gowin i skrzydłowy Wojciech Zydroń. Wszyscy to reprezentanci Polski sprzed kilku lat, którzy walnie przyczynili się do największych sukcesów w historii klubu. Tyle tylko, że spośród wspomnianej czwórki, w klubie pozostał tylko Stęczniewski. Przed sezonem Wyszomirski niespodziewanie odszedł do węgierskiego Csurgoi, Gowin do Zagłębia Lubin a Zydroń do Pogoni Szczecin. Co do Zydronia to w sezonie 2009/2010 został królem strzelców superligi (247 bramek),a rok później wicekrólem (185 bramek). Z kolei obrotowy Mateusz Kus należy do najczęściej karanych zawodników ligi.

W sezonie zasadniczym obecnego sezonu Azoty zajęły 4. miejsce (13 zwycięstw, 2 remisy i 7 porażek, bramki: 619:609) i w ćwierćfinale zmierzą się z NMC Powen Zabrze. W Pucharze Polski Azoty wyeliminowały AZS Czuwaj Przemysł (35:33) i MMTS Kwidzyn (37:36 i 33:26). W meczu półfinałowym przegrały jednak z Orlen Wisłą Płock 25:41. Bilans 28 meczów Azotów w tym sezonie (liga, Puchar Polski, Puchar Challenge) to 16 zwycięstw, 4 remisy i 8 porażek, co oznacza 57,15% zwycięstw i średnią punktów: 1,29 na mecz.

Chrobry Głogów został założony w 1961 r., ale dopiero w sezonie 2000/2001 awansował do superligi. Największy sukces osiągnął w sezonie 2005/2006, gdy wywalczył sensacyjne wicemistrzostwo Polski. Dwukrotnie startował w europejskich pucharach (5 zwycięstw i 3 porażki), a w sezonie 2007/2008 dotarł do ćwierćfinału Pucharu Challenge. Sponsorem Chrobrego, podobnie zresztą jak i Miedzi Legnica i Zagłębia Lubin jest KGHM. Jako ciekawostką można dodać fakt, że spośród klubów z dolnego Śląska tylko Śląsk Wrocław nie był wspierany przez KGHM.

Chrobrego cechuje dobra sytuacja finansowa i mocno przeciętny skład, w którym praktycznie brakuje wychowanków (tylko skrzydłowy Grzegorz Czekałowski) i reprezentantów Polski. Jedynym jest Rafał Stachera, który zaliczył… jeden występ z orzełkiem na piersi. Piłkarze z Głogowa grają ostro, ale nie brutalnie (no, może poza meczami finałowymi mistrzostw Polski w 2006 r.). Za czasów obrotowych Krzysztofa Misiaczyka i Jarosława Palucha, piłkarze Chrobrego zajmowali czołowe miejsca wśród najczęściej karanych, np. w sezonie 2008/2009 było ich trzech w pierwszej „czwórce”.

W sezonie zasadniczym obecnego sezonu Chrobry zajął 11. miejsce (5 zwycięstw, 1 remis i 16 porażek, bramki: 588:632). Początek sezonu był całkiem niezły, bo klub z Głogowa zgromadził 7 punktów w pierwszych siedmiu kolejkach, ale później zanotował dziesięć (!) kolejnych porażek. Warto dodać, że Chrobry cztery mecze różnicą jednej bramki, a jeden mecz różnicą dwóch bramek. Jeśli chodzi o Puchar Polski, to Chrobry wyeliminował KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (35:15), a następnie w ćwierćfinale Tauron Stal Mielec (24:28 i 34:28), co było największą niespodzianką tegorocznego Pucharu Polski. W półfinale Chrobry (zgodnie z przewidywaniami) wysoko przegrał z Vive-Targi Kielce (22:41). Bilans 26 meczów Chrobrego Głogów w tym sezonie (liga i Puchar Polski) to 7 zwycięstw, 1 remis i 18 porażek, co oznacza tylko 26,92% zwycięstw i średnią punktów: 0,58 na mecz.

W tym sezonie Azoty dwukrotnie wygrały z Chrobrym – 31:25 (na wyjeździe) i 36:30 (u siebie). Faworytem spotkania jest oczywiście drużyna Azotów Puławy.

 

Źródła: własne, zprp.pl, 90minut.pl, eurohandball.com, wikipedia.pl, azoty-pulawy.pl, legionowo.pl. Skarb Kibica. Piłka ręczna. Ekstraklasa mężczyzn i kobiet – sezon 2009/2010 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 19 września 2009 r. Skarb Kibica. Piłka ręczna. PGNIG Superliga mężczyzn i kobiet – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 3 września 2010 r. Skarb Kibica. Piłka ręczna. PGNIG Superliga mężczyzn i kobiet – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 3 września 2011 r. Skarb Kibica. Piłka ręczna. PGNIG Superliga mężczyzn i kobiet. Sezon 2012/13 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 7 września 2012 r.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi