Wpisy z tagiem: Fart Kielce

środa, 19 stycznia 2011
Wymęczone zwycięstwo Politechniki

W rozegranym wczoraj meczu przedostatniej, 17. kolejki fazy zasadniczej Plusligi AZS Politechnika Warszawska pokonała Fart Kielce 3:2 (25:23, 15:25, 22:25, 25:22, 15:12).

Przed spotkaniem wydawało się, że faworyt mógł być tylko jeden. Gospodarze zapewnili sobie miejsce w „szóstce”, zaś Fart, mimo niezłego sezonu, będzie walczył o miejsca 7-10, choć wydaje się znacznie mocniejszy niż Pamapol Wieluń i AZS Olsztyn. W ostatnich trzech meczach kielczanie ponieśli trzy dotkliwe porażki – kolejno: z Resovią 1:3, z Wieluniem 0:3 i Kędzierzynem 1:3. Politechnika pokonała zaś w świetnym stylu Delectę i Pamapol 3:0, a między tymi meczami dość niespodziewanie przegrała w Olsztynie po tie-breaku. Wczorajszy mecz udowodnił jednak, że nie warto polegać wyłącznie na statystykach.

Fart, czyli nowa drużyna

Zresztą trudno nie wspomnieć, że Fart Kielce jest dosyć ciekawą drużyną. Powstał w 2007 r. i wystartował w II lidze w miejsce Chemika Bydgoszcz. W następnym sezonie zanotował awans do I ligi, a w zeszłym sezonie wyeliminował Trefla Gdańsk w walce o PlusLigę. Obecny sezon będzie, więc najlepszym w historii klubu, chyba że spadnie on do I ligi. Fart powtórzył historię piłkarzy kieleckiej Korony, która sezon po sezonie awansowała do wyższej klasy rozgrywkowej, choć tam pojawił się wątek korupcyjny. Zapotrzebowanie na siatkówkę i w ogóle na sport (Korona i Vive-Targi) sprawiły, że drużyna z Kielc zyskała silnego sponsora i mocne wsparcie władz miasta. Nic więc dziwnego, że do klubu udało się ściągnąć kilku byłych reprezentantów różnych krajów – Roberta Szczerbaniuka (Polska), Adama Kamińskiego (Kanada), Richarda Lambourne’a (USA) i Francuzów – Ludovica Castarda i znakomitego Xaviera Kapfera. Do nich dochodzi jeszcze niezwykle doświadczony Maciej Dobrowolski, co oznacza, że w Kielcach zbudowano naprawdę niezłą ekipę, która dzielnie walczyła o czołową „szóstkę”. W Warszawie faworytem byli jednak gospodarze, choć w pierwszej rundzie przegrali w Kielcach 1:3.

Politechnika_-_Fart_Kielce

Przy siatce...

Relacja z meczu

W pierwszym secie trwała wyrównana walka przez niemalże cały czas jego trwania. Wprawdzie na pierwszą przerwę techniczną gospodarze schodzili ze stratą dwóch punktów, to jednak na drugą schodzili prowadząc dwoma punktami. Po przerwie Fart wygrał trzy piłki, ale Politechnika odrobiła jednopunktową stratę a później utrzymywała dwa punkty przewagi. Seta zakończył szybkim atakiem Ardo Kreek. Wydawało się, że zwycięstwo przyjdzie Politechnice nieco trudniej niż z Wieluniem, ale zostanie odniesione w trzech szybkich partiach. Było jednak inaczej…

Drugi set był typowym setem bez historii. Warszawianie stracili dystans już na początku seta (1:5) i nie dość, że go nie odzyskali, to goście stale zwiększali przewagę punktową, która urosła do 11 punktów (6:17). Przy takim wyniku trudno było odrobić straty tym bardziej, że Politechnika grała bez przyjęcia, bez asekuracji i bez skutecznego ataku. Trener Panas próbował ratować się zmianami, ale doprowadziły one tylko do chwilowego, zresztą nieznacznego odrobienia strat z 6:17 do 9:17. Gospodarze przegrali tego seta, jak najbardziej zasłużenie w stosunku 15:25.

Zdenerwowany_Radosław_Panas

Zdenerwowany Radosław Panas - stały widok podczas meczu z Fartem.

Kolejna partia była bardzo wyrównania a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Początkowo Politechnika utrzymywała jednopunktową przewagę, ale od wyniku 10:11, to Fart bronił wyniku przy grze punkt za punkt. Wreszcie od stanu 14:16 gospodarze wyszli na prowadzenie 18:17 a od stanu 22:21 przestali grać, głownie za sprawą stojącego na zagrywce Szczerbaniuka. Serwisy środkowego z Kielc sprawiły dużo kłopotów „Inżynierom”, którzy przegrali cztery kolejne piłki i trzeciego seta w stosunku 22:25.

Czwarty set znowu stał pod znakiem dużych emocji i podobnie jak poprzedni był niezwykle wyrównany, o czym może świadczyć wynik: 5:3, 7:6, 7:8, 9:8, 12:10, 13:14, 15:17, 20:19. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze i wygrali 25:22.

Tie-break „Politechnice” rozpoczęli z dużym animuszem i pewnością siebie, dlatego wypracowali sobie kilkupunktową przewagę – 8:4, 10:5. Gdy przy stanie 10:7 Castard odpuścił przechodzącą piłkę błędnie zakładając, że opuści boisko, wydawało się, że Politechnika bezpiecznie dowiezie zwycięstwo do końca meczu. Gospodarze po raz kolejny postanowi jednak wprowadzić trochę niepewności i po chwili na tablicy wyników widniał wynik 12:11. „Inżynierowie” zagrali jednak dokładniej wygrali set 15:12, choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo.

Atakuje_Zbigniew_Bartman

Atakuje Zbigniew Bartman.

MVP meczu został wybrany Robert Prygiel, który w mojej ocenie nie zasłużył na takie wyróżnienie. Trudno wyróżnić wśród gospodarzy zawodnika, który był najlepszy, bo każdy partaczył nawet w najprostszych sytuacjach. Prygiel popisał się jednak co najmniej kilkoma wyjątkowo nieudanymi zagraniami. Prędzej na wyróżnienie zasłużył Michał Kubiak (19 punktów, skuteczność w ataku 50%) albo Damian Wojtaszek niż wspomniany już Prygiel (12 punktów, skuteczność w ataku 48%). Wydaje się, że komisarz ligi na ten mecz – Andrzej Skorupa nie do końca przemyślał swój wybór, ale w ten sposób doskonale wpisał się w dyskusję dotyczącą przyznawania MVP przez kolegialne ciało.

Oceniając poszczególnych zawodników warto zwrócić uwagę, że wśród gospodarzy znacznie poniżej oczekiwań i poziomu, który w tym sezonie prezentowali, spisali się Maikel Sala Moreno i Marcin Nowak. Zbigniew Bartman był jak zwykle wyjątkowo impulsywny, ale w przypadku każdego niepowodzenia rozkładał ręce i wymownie spoglądał na kolegów. Jeśli zaś chodzi o gości, to świetny mecz rozegrali obaj Francuzi – Kapfer i Castard. Ten drugi nie dość, że był skuteczny w ataku, to chwilami niesamowicie bronił. Dodatkowo dobrze na rozegraniu spisywał się Dobrowolski i aż dziw bierze, że goście przegrali ten mecz.

 

18 stycznia 2011 r., godz. 18:00, Hala „Arena Ursynów”

AZS Politechnika Warszawska – Fart Kielce 3:2 (25:23, 15:25, 22:25, 25:22, 15:12)

AZS Politechnika: Maikel Salas Moreno, Robert Prygiel 12, Zbigniew Barman 17, Michał Kubiak 18, Ardo Kreek 10, Marcin Nowak 7, Damian Wojtaszek (libero) oraz Oleksandr Statsenko 4, Bartłomiej Neroj 2, Krzysztof Wierzbowski, Wojciech Żaliński 3.

Fart Kielce: Maciej Dobrowolski 5, Sławomir Jungiewicz 11, Xavier Kapfer 15, Ludovic Castard 13, Miłosz Zniszczoł 8, Robert Szczerbaniuk 5, Richard Lambourne (libero) oraz Jan Król, Adam Kamiński.

Sędziowali: Waldemar Niemczura, Piotr Król.

Komisarz ligi: Andrzej Skorupa.

MVP meczu: Radosław Prygiel.

Widzów: 1.900.

Statystyki pochodzą z oficjalnego portalu PlusLigi – www.plusliga.pl.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi