Wpisy z tagiem: Waasland-Beveren

niedziela, 17 listopada 2013
Robert Demjan – piłkarz jednego sezonu i „transferu życia”

Słowacki napastnik – Robert Demjan ma za sobą najlepszy sezon w życiu, który pozwolił mu na podpisanie najlepszego kontraktu w karierze, a wszystko w wieku 31 lat. Demjan został królem strzelców Ekstraklasy 2012/2013, wygrał nieoficjalną klasyfikację kanadyjską, a piłkarze Ekstraklasy wybrali go najlepszym piłkarzem i najlepszym napastnikiem Ekstraklasy. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że to już schyłek kariery uśmiechniętego Słowaka, tym bardziej, że w Belgii (zgodnie z przewidywaniami) po prostu mu „nie idzie”. 

Czy rzeczywiście najlepszy?

Był napastnik Legii Warszawa Wojciech Kowalczyk przyznał, że szokiem było dla niego wybranie Roberta Demjana na najlepszego gracza ubiegłego sezonu w polskiej lidze. Kowalczyk powiedział m.in.: „Zdobył tytuł króla strzelców, a piłkarze wybrali go najlepszym zawodnikiem ligi, choć tak naprawdę zagrał tylko pół sezonu. Wcześniej kopał się w głowę, tak jak i całe Podbeskidzie. Ta decyzja była dla mnie szokująca, bo świadczy o tym, że polski piłkarz nie ogląda swojej ligi (…) Nie rozumiem, jak można było nie docenić młodego Koseckiego. Był zdecydowanie najlepszy, na nim było mnóstwo rzutów karnych, strzelał ważne gole, podrywał zespół do walki w trudnych momentach. 18 żółtych kartek rywale dostali po faulach na Kubie. Jakby policzyć, ile jego gra dała punktów Legii, to wyszłoby na to, że Kosa zdecydował o tytule.” (cyt. za sport.wp.pl). Kowalczyk i inni eksperci skupieni wokół Cafe Futbol krytykowali, a nawet wyśmiewali wybór polskich piłkarzy. Thomas Phibel też podważał ten wybór mówiąc w wywiadzie dla portalu weszlo.com: „Nie chcę mówić o nim nic złego, ale ja przed tym spotkaniem nie wiedziałem, że on ma najwięcej goli w Polsce. I, sorry, na boisku tego też nie było widać. Nie, to nie ten poziom... Znacznie lepszy był Ljuboja, bo jak masz go naprzeciwko siebie, to nie wiesz czego się spodziewać – potrafi zaskoczyć obrońcę. Trudno się gra przeciwko Korzymowi, fajnie wygląda Kosecki, podoba mi się Lovrencsics i nie rozumiem, dlaczego on nie był nominowany na galę.”. Poniekąd te wypowiedzi wpisywały się w ogólną niechęć do Legii, o której pisałem już tutaj.

Wracając do Koseckiego to, jak wykazała ankieta Canal+, polscy piłkarze uznają go za jednego z najbardziej przecenionych piłkarzy, a jednocześnie jednego z największych „naciągaczy”.

Robert_Demjan_z_nagrodami_za_sezon_2012/2013

Robert Demjan z nagrodami za sezon 2012/2013.

Źródło: sport.fakt.pl.

Statystyki w zeszłym sezonie dla Demjana

Fakty, czyli suche liczby, statystyki przemawiają za Demjanem, ale już z ocenami dziennikarzy jest znacznie gorzej. W klasyfikacjach prowadzonych przez dziennikarzy „Przeglądu Sportowego” Demjan uzyskał średnią not z całego sezonu na poziomie 5,50 w skali od 1 do 10. Wśród obcokrajowców dało mu to zaledwie… 11, miejsce, a wyprzedził go nawet kolega klubowy, także Słowak – bramkarz Richard Zajac ze średnią 5,78. Demjan ze swoim wynikiem nie zmieścił się wśród najlepszych siedemnastu piłkarzy Ekstraklasy. Dostęp do tej listy dawała średnia 5,70. Poza tym Demjan był sześciokrotnie wybierany do jedenastki weekendu „Przeglądu Sportowego” (podobnie zresztą, jak Danijel Ljuboja), ale częściej wybierano Jakuba Koseckiego (8) oraz Miroslava Radovica i Artura Jędrzejczyka (po 7). Więcej asyst od Demjana miało tylko trzech piłkarzy – Mila (12), Radović (9) i Teodorczyk (8). Demjan zdecydowanie zwyciężył jednak w tzw. klasyfikacji kanadyjskiej będącej sumą bramek i asyst.

Przede wszystkim Demjan został królem strzelców i naprawdę nie jest jego winą, że został królem strzelców i że pod względem liczby goli król strzelców nie może pochwalić się nawet przeciętnym wynikiem. Demjan wyrównał osiągnięcie Tomasza Frankowskiego z sezonu 2010/2011 oraz tercetu – Arkadiusz Bak, Sylwester Czereszewski i Mariusz Śrutwa z sezonu 1997/1998. Szukając króla strzelców z mniejszą liczbą goli trzeba sięgnąć do początku lat siedemdziesiątych. Najlepszym polskim strzelcem w zeszłym sezonie był Bartosz Ślusarski z dorobkiem… 11 goli. Taki wynik dał tytuł króla strzelców tylko raz… w 1952 r. (Gererd Cieślik z Unii Chorzów).

Jak wyglądała kariera Demjana w Polsce?

Latem 2011 r. Demjan trafił do występującego wówczas w I lidze Podbeskidzia Bielsko-Biała. Nie był w najlepszej formie, bowiem „ostatnie miesiące przed przyjazdem do Polski spędził na indywidualnych treningach, odsunięty od zespołu. Trenerem Viktorii Żiżkow był Vlastimil Petrzela.” (cyt. za weszlo.com). Demjana polecił do Polski menadżer Michał Karpiński, współpracujący ze swoim słowackim wspólnikiem Michalem Holescakiem. Ten duet wcześniej namówił władze Podbeskidzia na podpisanie kontraktu z Richardem Zajacem.

W pierwszym sezonie, jeszcze w pierwszej lidze Słowak strzelił dziewięć goli. Krótko po awansie do Ekstraklasy dołożył jeszcze cztery, ale później zaciął się na trzynaście meczów. Trener Kasperczyk konsekwentnie stawiał jednak na Słowaka, o czym piłkarz pamięta i chętnie przypomina.

Demjan pokazał wiosną, że świetnie gra głową, a oprócz charakteru rasowego napastnika, cechuje go umiejętność grania dla drużyny. Stąd też stosunkowo duża, jak na napastnika liczba asyst. Demjan nie jest charyzmatycznym gwiazdorem, tylko ciężko harującym rzemieślnikiem pozbawionym piłkarskich fajerwerków.

W barwach Podbeskidzia rozegrał 90 ligowych meczów, w których zdobył 29 bramek, z czego w ekstraklasie zaliczył 60 występów i 20 bramek. W Pucharze Polski zagrał w 6 meczach strzelając 2 gole i jedną bramkę samobójczą. Co ciekawe, Demjan tylko raz w ciągu trzech sezonów, gdy grał w Podbeskidziu wykonywał rzut karny. Stało się to w ostatnim meczu minionego sezonu, gdy 2 czerwca skutecznie wykonując jedenastkę przypieczętował tytuł króla strzelców. Demjan tylko raz zdobył minimum dziesięć goli w sezonie i stało się to właśnie w minionym sezonie.

Robert_Demjan_(Podbeskidzie_Bielsko-Biała)

Robert Demjan w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Źródło: sport.tvp.pl.

Robert_Demjan_(Podbeskidzie_Bielsko-Biała)

Robert Demjan także w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Źródło: polsatsport.pl.

Jak to było z transferem do Belgii?

Pod koniec sezonu media informowały o zainteresowaniu Demjanem ze strony Wisły i Legii, o ile Wisła i trener Smuda potwierdzili zainteresowanie słowackim piłkarzem, to Legia nie odniosła się do tych rewelacji. Trudno się jednak spodziewać, aby klub z Warszawy był poważnie zainteresowany 31-letni Demjanem, zwłaszcza po rozwiązaniu kontraktu z niewiele starszym Danijelem Ljuboją. Nie ten kaliber, nie te umiejętności. Wydaje się więc, że informację o zainteresowaniu Legii „rozpuścił” menadżer piłkarza. Eksperci podkreślali, że gdyby nie wiek, to pewnie polskie czołowe kluby walczyły by o Demjana do upadłego, a tak starała się tylko Wisła i oczywiście Podbeskidzie. „Przegląd Sportowy” informował o zainteresowaniu Demjanem ze strony klubów tureckich i rosyjskich, a dodatkowo mistrza Słowacji – Slovana Bratysława i Neftczi Baku. Konkretów jednak brakowało. Gdy więc wydawało się, że Demjan jednak pozostanie w Bielsku-Białej niespodziewanie pojawiła się oferta z Belgii. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że „Górole”, a zwłaszcza trener Czesław Michniewicz i prezes Wojciech Borecki byli przekonani, że Słowak zostanie w ich klubie.

Robert_Demjan_po_podpisaniu_kontraktu_z_Beveren

Robert Demjan po podpisaniu kontraktu z Waasland–Beveren.

Źródło: waasland-beveren.be.

Wprawdzie Podbeskidzie zaproponowało napastnikowi podwyżkę, ale przebicie jej nie stanowiłoby problemu nawet dla polskich klubów ze średnim budżetem. Prezes Podbeskidzia przekonywał, że podpisanie kontraktu z Demjanem wiązałoby się z zapłatą 200 tys. zł prowizji jego menadżerom, ale prawda jest też taka, że w klubie z Beskidów nie ma miejsca na gwiazdorskie (jak na jego warunki) kontrakty. Demjan mówił przecież porównując ligę polską ze Słowacją – „dużo więcej zarabiam”, choć jak na warunki Ekstraklasy, to było ciągle niewiele. „Podbeskidzie (…) zaproponowało Demjanowi ponad 30 tysięcy złotych miesięcznie, plus 100 tysięcy złotych "za podpis", ale to było zdecydowanie za mało, by konkurować z Belgami. W Beveren słowacki napastnik zarobi na rękę ponad 200 tysięcy euro rocznie (czyli ponad 70 tysięcy złotych miesięcznie), dodatkowo zamrożone będzie miał 35 procent wartości kontraktu na poczet emerytury. Te pieniądze do niego z czasem wrócą, więc w rzeczywistości umowa gwarantuje mu ponad 300 tysięcy euro rocznie, przez trzy lata (…)Transfer przeprowadziła grupa menedżerska "Fabryka Futbolu", ta sama, która wcześniej w Belgii - a konkretnie w Mechelen - umieściła Seweryna Michalskiego z GKS-u Bełchatów.” (cyt. za sport.pl). Prezes Borecki w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej klubu potwierdził, że klub złożył Demjanowi i jego menadżerom niestandardową propozycję, ale drużyna belgijska zdecydowanie ją przebiła. Borecki potwierdził również, że w Bielsku-Białej nie ma wysokich kontraktów, ale dla Demijana (za zgodą pozostałych piłkarzy) klub był gotowy zrobić wyjątek.

Warto jeszcze przypomnieć, że Demjan deklarował, że jeśli Podbeskidzie utrzyma się w lidze, a on sam dogada się w sprawie warunków kontraktu, to chętnie zostanie. Zimą negocjował nową umowę z Markiem Glogazą, który był skłonny zaproponować mu znaczną podwyżkę, ale kiedy w klubie pojawił się prezes Borecki – uznał, że oferta jest nie do zaakceptowania. W konsekwencji słowacki napastnik ani nie został pod Beskidami, ani jego polski klub na tym nie zarobił.

Ławka w Beveren i powrót do Polski?

W sprawie transferu do Beveren portal weszlo.com informował: „nie mamy pewności, czy Demjan faktycznie jest klasowym snajperem, a nie tylko jednorazowym wystrzałem. Fakt, w tym sezonie wychodziło mu wszystko i bramki zdobywał z prawie każdej pozycji z zadziwiającą na dodatek skutecznością, ale czy kiedykolwiek będzie w stanie to powtórzyć? Nigdy wcześniej w karierze nie przebił sześciu goli na sezon, a teraz, po udanych rozgrywkach, ma strzelać seryjnie w Belgii? Mamy mieszane uczucia, ale niech mu się wiedzie, bo to ostatnia okazja dla jednego z najlepszych piłkarzy Ekstraklasy, by zarobić godne pieniądze i posmakować poważniejszego futbolu.”.

Początek w Belgii Demjan miał całkiem niezły, bo wygrał rywalizację o miejsce w składzie z wypożyczonym z Anderlechtu Serbem Daliborem Veselinovicem i pierwsze cztery mecze rozpoczął w podstawowej „jedenastce”. Na początku sierpnia z Vojvodiny Nowy Sad sprowadzony został Kameruńczyk Aboubakar Oumarou, co pogorszyło sytuację Demjana. W dotychczasowych 15 ligowych meczach Beveren, Demjan pojawił się na boisku w 10 meczach. Gola nie zdobył. Łącznie spędził na boisku zaledwie 352 minuty, co przy 15 meczach daje słabą średnią 23,5 minuty. Trzy spotkania przesiedział na ławce rezerwowych, a w dwóch był poza kadrą meczową.

Demjan opisując swoją sytuację powiedział: „Jak tak dalej pójdzie to zimą będę chciał wrócić do Podbeskidzia” (cyt. za sportslaski.pl), ale już w wywiadzie z weszlo.com złagodził ton swojej wypowiedzi. Słowak podkreślał, że poważnym problemem jest dla niego bariera językowa. W Polsce było mu pod tym względem dużo łatwiej.

Demjan obiecywał sobie, że po odejściu trenera Glena De Boecka będzie lepiej. Belg nie wierzył w Słowaka, a jako przyczynę rzadkiej gry wskazywał problemy komunikacyjne. Klub spadł na 14. miejsce, a od listopada nowym trenerem jest Danny de Maesschalck. W grze flandryjskiego klubu niewiele zmienił, bo dwa mecze przyniosły dwie porażki i spadek na przedostatnie 15. miejsce. Beveren zgromadziło do tej pory zaledwie 9 punktów (1 zwycięstwo, 6 remisów, 8 porażek). Bilans bramkowy wygląda fatalnie 11-22, anapastnicy zawodzą. Tylko dwa gole zdobył Veselinović, a jednego Renaud Emond. Bez gola pozostają Demjan i Oumarou. Najlepsi strzelcy drużyny to wspomniany już Veselinović i pomocnik Robin Henkens (po dwa gole).

Robert_Demjan_(Waasland-Beveren)

Demjan w meczu Beveren, czyli rzadki widok.

Źródło: 2x45minut.com.pl.

Warto jeszcze wspomnieć, że na współpracę z De Boeckiem narzekał także Dawid Janczyk. Obaj panowie spotkali się w Germinalu Beerschot w 2010 roku. „Murzyn” nie pograł sobie przy tym trenerze i wspominał, że nie był ulubieńcem De Boecka. Belg na pytania dlaczego Polak nie gra, odpowiadał mu, że musi więcej trenować. Poza tym, zwracał mu uwagę o absurdalne rzeczy np. że w dżinsach idzie do lekarza.

Prezes Wojciech Borecki, mimo rozstania z menadżerami Demjana w (jak to określił) „nieprzyjemnych okolicznościach” (cyt. za tspodbeskidzie.pl) jest skłonny wrócić do rozmów. Powrót Słowaka do Bielska już zimą uważa za „bardzo realny scenariusz” dodając, że piłkarz chętnie wrócił do polskiego klubu. Prezes Borecki liczy, że Beveren wypożyczy Demjana i (jak można się domyśleć) liczy także na to, że Belgowie będą płacili jakąś część wynagrodzenia piłkarzowi. Podbeskidzie nie jest jednak jedynym klubem, który liczy na przyjście Demjana podczas zimowego okienka transferowego. „Przegląd Sportowy” poinformował, że rozmowy z menadżerami napastnika rozpoczął Piast Gliwice.

Ciekawe, że król strzelców ekstraklasy z minionego sezonu wzbudza tyle emocji, choć jego umiejętności i forma nie uzasadniają takiego zainteresowania.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, weszlo.com, sport.pl, sport.wp.pl, sportslaski.pl, ekstraklasa.tv, transfermarkt.pl, euro futbol.pl, tspodbeskidzie.pl, legionisci.com, sport.fakt.pl, sport.tvp.pl, polsatsport.pl, waasland-beveren.be, 2x45minut.com.pl. Proste odpowiedzi prostego człowieka, „Magazyn Sportowy” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego”. „Przegląd Sportowy” z dnia 2 czerwca 2013 r., s. 11. „Skarb Kibica. Ekstraklasa. Jesień 2013/2014” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 19 lipca 2013 r., s. 75-77. „Przegląd Sportowy” z dnia 28 października 2013 r., s. 11. „Przegląd Sportowy” z dnia 31 października – 1 listopada 2013 r., s. 9.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi