Wpisy z tagiem: SSC Napoli

piątek, 30 grudnia 2016
Higuain przerwał złudzenia

W meczu II kolejki fazy grupowej Ligi Europy, Legia przegrała z SSC Napoli 0:2 po golach Driesa Mertensa i Gonzalo Higuaina. Spotkanie rozegrano w czwartek 1 października 2015 r. w Warszawie

Henning Berg, dla którego, jak się spodziewano mecz z Napoli był pożegnaniem z warszawską publicznością postanowił wystawić aż pięciu obrońców i posadzić na ławce najlepszego strzelca Legii w sezonie, czyli Nemanję Nikolicia (13 goli w 19 meczach). To był wyraźny sygnał, że Legia będzie nastawiona na grę z kontrataku, przy szczelnej grze w obronie.

Z pierwszym gwizdkiem sędziego goście przejęli inicjatywę, ale wcale nie rzucili się do huraganowych ataków. „W 6. minucie Manolo Gabbiadini podał z lewej strony pola karnego do Driesa Mertensa, który po przebiegnięciu z piłką kilku metrów oddał [lekki – przyp. blog] strzał, ale Dušan Kuciak bez problemu złapał piłkę.” (cyt. za: 90minut.pl).

2015.10.01_Legia__Napoli_1

Czy o takim wyniku zdawał się marzyć Henning Berg?

W 15. minucie „Mertens uderzył bez przyjęcia po dograniu ze skrzydła, ale piłka przeleciała obok prawego słupka.” (cyt. za: legionisci.com). Po chwili „Kalidou Koulibaly chciał podać futbolówkę do swojego bramkarza, jednak zrobił to zbyt słabo i Aleksandar Prijović przejął piłkę, a następnie - będąc przy linii końcowej boiska - podał do wbiegającego Ivana Tričkovskiego, lecz Macedończyk źle trafił w futbolówkę i ta poleciała obok bramki. W 24. minucie z dalszej odległości uderzył Prijović, jednak Gabriel bez trudu złapał piłkę.” (cyt. za: 90minut.pl). Cztery minuty później José Callejón wycofał piłkę w polu karnym do Davida Lópeza, a po jego strzale piłkę z linii bramkowej wybił Michał Pazdan. Piłkę próbował dobijać Manolo Gabbiadini, ale niedokładnie uderzył piłkę i trafiła ona w Dušana Kuciaka. To była najgroźniejsza akcja w całej pierwszej połowie i powinna zakończyć się bramką dla gości.

 „W 34. minucie Michał Kucharczyk zakręcił na lewym skrzydle obrońcami, spróbował podkręconego strzału, z którymi poradził sobie Gabriel.” (cyt. za: legionisci.com). Napoli miało przewagę, ale gospodarze grali z dużym zaangażowaniem. Napoli grało spokojnie, cierpliwie i rozważnie, dla nie forsowali temoa, jakby strzelenie bramki było tylko kwestią czasu. Legioniści bronili się, czekali na kontry, ale grali z zaangażowaniem, jakiego w ligowych meczach u siebie zdecydowanie im brakowało.

W 51. minucie po wrzutce z prawego skrzydła zaskoczyć Kuciaka chciał David Lopez, lecz bramkarz był czujny i nie dał się pokonać.” (cyt. za: legionisci.com). Dwie minuty później José Callejón otrzymał podanie z głębi pola od Mirko Valdifiori’ego i wbiegł w pole karne. Dośrodkował piłkę spod linii końcowej pola karnego, mimo obecności Tomasza Brzyskiego i Igora Lewczuka. Piłka trafiła na siódmy metr, gdzie liczący zaledwie 169 cm Mertens oddał strzał głową, wykorzystując „krycie na radar” Jakuba Rzeźniczaka (183 cm). Kuciak nie miał żadnych szans i Napoli objęło zasłużone prowadzenie 1:0.

2015.10.01_Legia__Napoli_5

Piłkarze Napoli wracają na własną połowę po zdobyciu pierwszej bramki.

Mertens strzelił poprzedniego gola na stadionie Legii 1401 dni (3 lata, 10 miesięcy i 1 dzień) temu, podczas meczu fazy grupowej Ligi Europy Legia – PSV Eindhoven 0:3. W pierwszym meczu miedzy tymi klubami, gdy PSV wygrało u siebie 1:0, to jedyną bramkę też zdobył Mertens!

Dwie minuty później po utracie bramki Legia mogła wyrównać! Najpierw strzał Pirijovicia został zablokowany przez Vlada Chiricheșa, a po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego z rzutu rożnego piłkę głową uderzył Christian Maggio i omal nie pokonał Gabriela, ale na jego szczęście piłka trafiła w poprzeczkę. To było zresztą symboliczne, że najgroźniejszy strzał na bramkę Napoli w całym meczu wcale nie oddał piłkarz Legii. To smutne…

Legia „po stracie gola zaatakowała Włochów. Przycisnęła gości (…) Zareagował Berg, który wpuścił na boisko Nikolicia i kreatywnego Ondreja Dudę. Tej ułańskiej ofensywy starczyło jednak na kilka minut. A jeśli już polska drużyna się odkrywała, to Napoli bardzo groźnie kontrowało.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl).

2015.10.01_Legia__Napoli_6

Rzadki widok – piłka w pobliżu pola karnego Napoli.

W 64. minucie jeden z Włochów dopadł wybitej z pola karnego piłki, lecz jego próbę ofiarnym wślizgiem zdołał zablokować Guilherme. Kilka minut potem po centrze z rzutu wolnego i główce Koulibaly’ego znów świetnie odnalazł się Dries Mertens. Tym razem zwycięsko z pojedynku z nim wyszedł już jednak Dusan Kuciak. Dwadzieścia minut przed końcem regulaminowego czasu gry zagroził wprowadzony po przerwie Nemanja Nikolić, ale strzał najlepszego strzelca Legii wyłapał Gabriel. W 73. minucie podopieczni Henninga Berga nie wykorzystali dotychczas najlepszej okazji. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w powietrzu walkę wygrał Tomasz Jodłowiec, ku jego zaskoczeniu z piłką minął się bramkarz rywali, lecz polski pomocnik spudłował.” (cyt. za: legionisci.com)

Następne dwie minuty mogły przynieść nokaut gospodarzy, ponieważ Napoli przeprowadziło trzy doskonałe sytuacje. W 74. Minucie Allan „wykorzystał wspaniałe zgranie piętą jednego z kolegów i praktycznie od środkowej linii boiska samotnie pędził na bramkę Kuciaka” (cyt. za: legia.com), ale strzelił obok słupka. Dwie minuty później po zagraniu piłki z głębi pola Gabbiadini oddał strzał z powietrza wykorzystując niezdecydowanie Igora Lewczuka. Kuciak niepewnie łapał piłkę, ale więcej było strachu niż realnego zagrożenia. Po kilkudziesięciu sekundach mieliśmy deja vu, bo Allan znalazł się w identycznej sytuacji, jak dwie minuty wcześniej. Tym razem zdecydował się… no właśnie, na co? Niby podanie, a może strzał. W każdy razie, Legia znowu miała szczęście.

Gdy wydawało się, że Legia dowiezie do końca minimalną porażkę, niesamowitym kunsztem technicznym błysnął wprowadzony zaledwie siedem minut wcześniej Gonzalo Higuain. Argentyńczyk otrzymał piłkę przed polem karnym i biegł wzdłuż linii „szesnastki”, nic nie robiąc sobie z piątki (!!!) legnionistów. Następnie oddał mierzony strzał w okienko bramki Kuciaka. Napoli objęło prowadzenie 2:0. Przy strzale Higuaina najwięcej niezdecydowania wykazał „Rzeźnik”.

Przewaga Napoli w tym spotkaniu była zdecydowana, ale nie przygniatająca. To nie był mecz, w którym Legia cały czas broniła się, a goście ostrzeliwali jej bramkę. Oczywiście Napoli miało przewagę i kontrolowało przebieg spotkania, a Legia, choć potrafiła przedostać się na połowę gości, to nie była w stanie poważnie zagrozić bramce Gabriela. Trudno było gospodarzom wymienić kilka celnych podań. Bezsilność i niemoc legionistów była aż nadto widoczna, ale poziom zaangażowania był wysoki. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że klub z Neapolu przyjechał, aby zdobyć trzy punkty najmniejszym nakładem sił i cel osiągnęli, pokazując gospodarzom, ile im brakuje do europejskiego poziomu. A przecież Napoli było osłabione brakiem Pepe Reiny, Marka Hamsika i kontuzjowanego Lorenzo Insigne, a Higuain wszedł na ostatnich trzynaście minut. Ivan Strinić i Raul Albiol całe spotkanie spędzili na ławce rezerwowych.

 

1 października 2015 r., godz. 21:05 – Warszawa, Stadion Wojska Polskiego

II kolejka Ligi Europy 2015/2016, grupa „D”

Legia Warszawa 0-2 SSC Napoli

Bramki: Dries Mertens (53 min.) i Gonzalo Higuaín (84 min.).

Legia: 12. Dušan Kuciak – 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Michał Pazdan (89 min., 47. Rafał Makowski), 4. Igor Lewczuk, 17. Tomasz Brzyski – 20. Ivan Tričkovski (62 min., 8. Ondrej Duda), 6. Guilherme, 3. Tomasz Jodłowiec, 18. Michał Kucharczyk (62 min., 11. Nemanja Nikolić) – 99. Aleksandar Prijović.

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 1. Arkadiusz Malarz, 28. Łukasz Broź, 23. Stojan Vranjes, 9. Marek Saganowski.

Trener: Henning Berg (Norwegia).

Napoli: 22. Gabriel – 11. Christian Maggio, 21. Vlad Chiricheș, 26. Kalidou Koulibaly, 31. Faouzi Ghoulam – 5. Allan (85 min., 94. Nathaniel Chalobah), 6. Mirko Valdifiori, 19. David López – 7. José Callejón (77 min., 9. Gonzalo Higuaín), 23. Manolo Gabbiadini, 14. Dries Mertens (72 min., 77. Omar El Kaddouri).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 1. Rafael, 3. Ivan Strinić, 8. Jorginho, 33. Raul Albiol.

Trener: Maurizio Sarri.

żółta kartka: Rzeźniczak (44 min.).

sędziowali: Michális Koukoulákis jako sędzia główny, Alexandros Grevenis i Chrysoula Kourompylia jako sędziowie liniowi, Athenasios Giachos i Andreas Pappas jako dodatkowi sędziowie asystenci oraz Christos Baltas (wszyscy Grecja) jako sędzia techniczny.

delegat UEFA: Oleg Harlamov (Estonia)

temperatura: 8C.

widzów: 26 357.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, uefa.com, sport.tvp.pl, legia.com, eurosport.onet.pl, legionisci.com, legia.sport.pl, sportowefakty.wp.pl, rp.pl.

środa, 28 grudnia 2016
SSC Napoli – rywal Legii Warszawa

Rywalem Legii Warszawa w fazie grupowej z Ligi Europy 2015/2016 był włoski klub SSC Napoli, który dopiero w ostatnich latach zaczyna nawiązywać do sukcesów z końca lat osiemdziesiątych minionego stulecia, gdy grał w nim Diego Armando Maradona.

Historia

Pierwszym klubem założonym w Neapolu (protoplastą Napoli) był Naples Foot-Ball&Cricket Club. Klub założył w 1904 r. żeglarz William Poths i jego współpracownik Hector M. Bayon. W pierwszym meczu wygrali 3:2 z angielską załogą statku „Arabik”. W 1906 r. nazwa klubu została skrócona do Naples Foot-Ball Club. W tamtym czasie kluby z południa Włoch nie były dopuszczone do rozgrywek mistrzowskich, dlatego klubowi z Neapolu pozostawały mecze z żeglarzami i w mniej znaczących rozgrywkach, jak np. Lipton Challenge Cup, przeznaczonym dla klubów z południowych Włoch i Sycylii. W latach 1909-1915 rozgrano sześć edycji, w których aż pięciokrotnie w finale spotkały się Naples FBC i Palermo FBC. Piłkarze Naples trzykrotnie wygrali (1909 – 4:2, 1911 – 2:1, 1914 – 2:1), a dwukrotnie ponieśli porażkę (1910 – 1:4, 1912 – 0:6). W 1912 r. powstał klub Internazionale Napoli. Obie drużyny zadebiutowały w mistrzostwach Włoch w sezonie 1912/1913, a po I Wojnie Światowej połączyły się w Foot-Ball Club Internazionale-Naples, znany także jako FBC Internaples.

W sierpniu 1926 r., gdy prezydentem klubu był Giorgio Ascarelli, zmieniona została nazwa klubu na Associazione Calcio Napoli (AC Napoli) i ta data podawana jest jako oficjalna data założenia SSC Napoli. W tamtym czasie gwiazdą klubu był Attila Sallustro.

Awans do Serie A został wywalczony pod wodzą trenera Williama Garbutta, a następnie Napoli dwukrotnie zajęło trzecie miejsca we włoskiej ekstraklasie (1932/1933 i 1933/1934). W 1942 r. Napoli spadło do Serie „B” i przeniosło się ze zniszczonego wskutek bombardowań Stadio Giorgio Ascarelli (Stadio Pertenopeo) na Stadio Arturo Collana (Stadio XXVIII Ottobre, Stadio della Liberazione). W 1959 r. Napoli przeniosło się na Stadio San Paolo (pierwotna nazwa – Stadio del Sol). Pierwsze trofeum zostało wywalczone trzy lata później, gdy Napoli pokonało Spal Ferrara 2:1 w finale Pucharu Włoch.

25 czerwca 1964 r. klub ponownie zmienił nazwę. Tym razem na Sociata Sportiva Calcio Napoli, czyli w skrócie SSC Napoli. Rok później wywalczył awans do włoskiej elity i Coppa delle Alpi, czyli Puchar Alp – turniej z udziałem klubów włoskich i szwajcarskich. W sezonie 1967/1968 Napoli sięgnęło po pierwsze w historii klubu wicemistrzostwo Włoch. Najbardziej znanymi piłkarzami w tamtym okresie byli Dino Zoff, Jose Altafini i Omar Sivori i Antonio Juliano. W sezonach 1970/1971 i 1973/1974 klub wywalczył kolejne dwa trzecie miejsca w lidze i w sezonie 1974/1975 zadebiutował w europejskich pucharach, a dokładniej w Pucharze UEFA. W tym samym sezonie Napoli wywalczyło także drugie w historii klubu wicemistrzostwo Włoch. Następnie „Azzuri” pokonali angielski Southampton 4:1 w dwumeczu o Coppa di Lega Italo-Inglese (Anglo-Italian League Cup), a w finale Pucharu Włoch 1976 rozbili Hellas Weronę 4:0. W sezonie 1976/1977 Napoli odpadło dopiero w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów. Następnie „Błękitni” wywalczyli trzecie miejsce w sezonie 1980/1981, ale zamiast spodziewanych sukcesów było pikowanie w dół tabeli i obrona przed spadkiem w 1983 r. W kolejnym sezonie Napoli zajęło 12. miejsce z punktem przewagi nad strefą spadkową i niespodziewanie sprowadziło uważanego wówczas za najlepszego piłkarza świata – Diego Armando Maradonę. 30 czerwca 1984 r. klub przeprowadził najdroższy wówczas transfer w historii płacąc za Argentyńczyka 12 mln euro (według en.wikipedia.org), według niektórych źródeł 10 mln dolarów (według nowiny24.pl), a według weszlo.com 14 mln dolarów. Diego wylądował na lotnisku i przywitało go 253 dziennikarzy, 78 fotografów i tłumy kibiców. „Gdy przybył do Neapolu całe miasto przyszło na stadion tylko po to, by go zobaczyć na żywo. Wziął piłkę, pokazał trzy żonglerskie sztuczki i mieszkańcy Neapolu znaleźli się w siódmym niebie” (cyt. za: „Legendarne postacie futbolu”).

Niektórzy uważają, że transfer sfinansowała Kamorra, czyli „oczywiście neapolitańska mafia, której macki docierały, docierają i docierać będą do najprzeróżniejszych dziedzin tamtejszego życia społecznego. Futbol interesował ich zawsze – potrafił przynieść dochody, był elementem dodającym splendoru, budował pozycję w organizacji i poza nią. Zwolennicy teorii spiskowej przekonują, że Maradona był potrzebny mafii by… uszczęśliwiać ludzi.” (cyt. za: weszlo.com). Potwierdzeniem tej tezy były zdjęcia Maradony z wysoko postawionymi członkami rodziny Giuliano (jednej z najważniejszych w neapolitańskiej mafii). Wracając do finansującego transfer, to inne źródła podają, że „lokalni politycy wykorzystali znajomości w branży bankowej by załatwić klubowi kredyt” (cyt. za: nowiny24.pl). Inni podają, że pieniądze na transfer pochodziły od mafii i władz miasta, ale czy można się dziwić skoro obecny właściciel „Gli Azzurri” powiedział: „Jesteśmy państwem rządzonym przez mafię, a Neapol to ich stolica.” (cyt. za: weszlo.com).

Mural z Maradoną w Neapolu.

Źródło: weszlo.com.

Rzadko się zdarza, że klubowe dzieje można tak łatwo łączyć z postacią jednego piłkarza, ale (…) dzieje SSC Napoli można podzielić na trzy okresy – przed Marodoną (1926-1984), z Maradoną (1984-1991) i po Maradonie.” (cyt. za: „Puchar UEFA”). Rola jaką Argentyńczyk odegrał dla klubu była niezwykła. To w czasie jego siedmioletniej gry dla „Azzurrich”, klub dobył jedyne dwa tytuły mistrza Włoch, Puchar Włoch, Superpuchar i Puchar UEFA, a on sięgnął z reprezentacją Argentyny po mistrzostwo i wicemistrzostwo świata. To był najpiękniejszy okres zarówno w historii klubu z Neapolu, jak i w karierze Argentyńczyka. Nie może więc dziwić, że niekiedy nazwa klubu jest potocznie zmieniana na SSC Maradona!

„Boski Diego” wsparty przez Ciro Ferrarę, Salvatore Bagniego i Fenrando De Napoli, podniósł Napoli ku ligowemu szczytowi. W sezonie 1984/1985 „Błękitni” zajęli rozczarowujące ósme miejsce. W sezonie 1985/1986 wywalczyli trzecie miejsce w lidze, ale w sezonie 1986/1987 wywalczyli dublet zwyciężając w lidze i Pucharze Włoch (3:0 i 1:0 z Atalantą Bergamo). 10 maja 1987 r. to dzień, który na zawsze zapisał się w historii klubu. Remis z Fiorentiną przyniósł scudetto. A swoją drogą to był pierwszy triumf w Serie A klubu z północy Włoch, co zapewniło Maradonie dozgonny tytuł legendy klubu. Meczy nie wygrywał sam, ale nikt nie ma wątpliwości, że bez niego Napoli wyglądałoby zupełnie inaczej. „Dla Maradony pisano wiersze, stawiano mu statuy, tworzono murale – wyrazom kultu nie było końca. Podobno 25% mężczyzn urodzonych w Neapolu w tamtym okresie dostało imię „Diego”, więcej – nawet wiele dziewczynek nazwano „Diega”. Podczas pewnych wyborów dwadzieścia tysięcy osób zagłosowało na niego (choć rzecz jasna nie kandydował), co unieważniło elekcję (…) Ma swój plac w mieście – Diego Armando Maradona Montesanto, ma też swoją kapliczkę. Pokochano go za tytuły, za to, że dał miastu sukcesy, ale też dlatego, że uznali go za swojego. Był znienawidzony w całej Italii tak samo jak i oni. Pochodził z biedoty, miał w sobie fantazję, ale i duszę buntownika – wielu neapolitańczyków definiowały podobne cechy. Ostatecznie futbol zgotował Neapolowi test na tożsamość podczas Italia 90′, kiedy Włochy i Argentyna zmierzyły się w półfinale mundialu na San Paolo. Napisali mu wtedy na bannerze: Italia w naszych pieśniach, Maradona w naszych sercach.” (cyt. za: weszlo.com).

Po „dublecie zaangażowano brazylijskiego napastnika – Carecę z Sao Paulo, który wraz z Maradoną i Bruno Giordano stworzył w przedniej linii tercet nazwany MAGICA (Maradona – Giordano – Careca).” (cyt. za: „Puchar UEFA”). W sezonie 1987/1988 Napoli doznało niewytłumaczalnego spadku formy. W ostatnich czterech meczach wywalczyło tylko punkt i tytuł świętował AC Milan. Podobno na takim rozstrzygnięciu zyskała też kamorra… W Pucharze Europy Napoli nie powiodło się, bowiem szybko odpadło z Realem Madryt, ale rok później wywalczyło Puchar UEFA! Jedyne w historii klubu trofeum w rywalizacji europejskiej, a jednocześnie jedyna takie trofeum Maradony, co jeszcze bardziej podkreślało jago znaczenie i przywiązanie dla klubu. Triumf w Pucharze UEFA przyćmił druzgocącą wpadkę w finale Pucharu Włoch (1:0, 0:4 z Sampdorią Genua). W sezonie 1989/1990 Napoli drugie mistrzostwo Włoch, choć działo się to w kontrowersyjnych okolicznościach. Napoli wyprzedziło bowiem AC Milan, a dwa punkty otrzymało za walkower w wyjazdowym meczu z Atalantą, gdy Alemao (według innych źródeł – Careca) został trafiony w głowę monetą stulirową rzuconą przez jednego z kibiców gospodarzy.

Po mundialu rozegranym w 1990 r. we Włoszech, Napoli jeszcze sięgnęło po Superpuchar Włoch (5:1 z Juventusem), ale później rozpoczął się stopniowy upadek klubu i jego legendy. W kwietniu 1991 r. w organizmie Maradony wykryto kokainę, co spowodowało piętnastomiesięczną dyskwalifikację i zakończenie przygody z Napoli.

W sezonie 1994/1995 Napoli wystąpiło w Pucharze UEFA, a w kolejnym sezonie 1996/1997 dotarło do finału Pucharu Włoch, w którym przegrało z Vicenzą (1:0, 0:3 po dogrywce). W sezonie 1997/1998 „Azzurri” spadli do Serie B. Awans wywalczyli dopiero w sezonie 1999/2000, ale tylko na chwilę, bo w kolejnym powróciło na drugi front.

W sierpniu 2004 r. Napoli ogłosiło bankructwo z uwagi na długi przekraczające 70 milionów euro (których narobili szefowie Cobelii i Naldi)!!! Kibice nie odwrócili się od klubu, o czym świadczy, że na jednym z meczów Serie C został pobity rekord frekwencji. Mecz na San Paolo obserwowało… 51 tys. widzów! W ratowanie klubu zaangażował się rzymski producent filmowy Aurelio De Laurentis (jego produkcje nominowano do Oscara 38 razy), który wyłożył 30 milionów euro i rozpoczął zarządzanie klubem. Właściwie z uwagi na jego późniejsze zasługi dla klubu trzeba powiedzieć, że rozpoczął kolejny etap w historii klubu zwanej „po Maradonie”. Nazwa klubu została zmieniona na Napoli Soccer (!). Kibice protestowali, ale to był sposób na uniknięcie przejęcia długów po SSC Napoli.

Awans do Serie B był blisko już w sezonie 2004/2005, ale Napoli przegrało rywalizację o awans z lokalnym rywalem – Avellino 1:2. W maju 2006 r. nazwa klubu została zmieniona na Societa Sportiva Calcio Napoli, co oznaczało powrót do historycznej nazwy. W sezonie 2008/2009 startując w Pucharze UEFA, Napoli wróciło do europejskich pucharów po czternastu latach przerwy. „Azzurri” stopniowo odbudowywali swoją pozycję, aż wreszcie w sezonie 2011/2012 wywalczyło (czwarty w historii klubu) Puchar Włoch (2:0 z Juventusem), który był jednocześnie pierwszym trofeum Napoli od 1991 r. W meczu o Superpuchar Napoli uległo faworyzowanemu Juventusowi 2:4 po dogrywce. W sezonie 2012/2013 Napoli wywalczyło (piąte w historii klubu) wicemistrzostwo Włoch. W 2014 r. Napoli wywalczyło (piąty w historii klubu) Puchar Włoch (3:1 z Fiorentiną), trzeciej miejsce w lidze i Superpuchar Włoch (2:2 k. 6:5 z Juventusem). W 2015 r. klub z Neapolu został klasyfikowane na 3. miejscu w rankingu klubów prowadzonym przez IFFHS.

Nazwa, barwy i przydomki

Nazwa klubu zmieniała się tylko kilkukrotnie. Od 1 sierpnia 1926 r., czyli od założenia klubu brzmiała AC Napoli, a od 25 czerwca 1964 r. – SSC Napoli. 30 lipca 2004 r. klub został rozwiązany, ale od 6 września 2004 r. został reaktywowany pod nazwą Napoli Soccer. Od 24 maja 2006 r. ponownie nosi nazwę Societa Sportiva Calcio (SSC) Napoli, czyli klub sportowy piłki nożnej Napoli.

Neapol jest nadmorskim miastem, więc barwy klubu są błękitne i nawiązują do błękitnych wód Zatoki Neapolitańskiej. Odcienie i liczba odcieni zmieniała się na przestrzeni lat, ale zawsze w historii SSC Napoli barwy były błękitne. Dodatkowo, od 1920 r. wyraźnie odróżniają się od niebieskich barw włoskiej reprezentacji.

Herb Napoli zmieniał się na przestrzeni lat, ale zasadniczy element, czyli duża litera „N” umieszczona w kole pozostaje bez zmian. Tylko przez pierwsze dwa lata (1926-1928) herb nie zawierał tego elementu. Później zmieniał się tylko kolor litery i odcienie błękitu.

Historyczne herby SSC Napoli.

Źródło: napoli24h.pl.

Najbardziej znane przydomki klubu z Neapolu to „Azzurri” i „Gil Azzurri”, czyli „Błękitni”, co oczywiście nawiązuje do barw klubu. Piłkarze Napoli są także nazywani „Partenopei”, co nawiązuje do imienia mitycznej syreny Partenopy, której ciało zostało odnalezione na brzegu przez greckich założycieli miasta. „Partenopei” – tak we Włoszech określa się mieszkańców Neapolu. Nie można też zapomnieć o mało popularnym określeniu „ja ciucciarelli” co oznacza „małe osły” w lokalnym dialekcie. Nazwa została nadana po szczególnie słabych wynikach w latach 1926-1927. Nawiązanie do osła miało być obraźliwe, bowiem symbolem neapolitańskim jest czarny koń, a tymczasem klub przyjął osła jako maskotka o nazwie „O Ciuccio”.

Stadion

Stadio San Paolo, czyli Stadion Świętego Pawła to domowy obiekt Napoli. W trakcie II Wojny Światowej zniszczony został Stadio Partenopeo (Stadio Giorgio Ascarelli), a Napoli było zmuszone do rozgrywania swoich meczów na różnych obiektach. Najczęściej występowało na Stadio Arturo Collana (Stadio XXVIII Ottobre, Stadio della Liberazione).

Budowę nowego stadionu rozpoczęto w 1948 r., ale ukończono dopiero w 1959 r. W meczu otwarcia (6 grudnia 1959) Napoli pokonało w obecności 87.500 widzów Juventus Turyn 2:1. Stadion był wówczas drugim co do wielkości obiektem sportowym Italii i nazywał się Stadio del Sole, czyli Stadion Słońca.

Stadio del Sole.

Źródło: diariopartenopeo.it.

Swoje mecze na Stadio San Paolo rozgrywała reprezentacja, ale od 1970 r. obiekt był miejscem wielkich koncertów muzycznych (U2, Rolling Stones). Stadion był wielokrotnie modernizowany, a zwłaszcza przed UEFA Euro 1980, podczas którego rozegrano na tym obiekcie trzy mecze grupowe (Holandia – Grecja 1:0, RFN – Holandia 3:2, Anglia – Hiszpania 2:1) i mecz o 3. miejsce (Czechosłowacja – Włochy 1:1 k. 9:8).

Zasadniczą przebudowę przeszedł jednak przez Mistrzostwami Świata w 1990 r. Obiekt został zadaszony, dobudowano nowe sektory na koronie obiektu między dźwigarami dachu  i zlikwidowano miejsca stojące. W efekcie pojemność zmniejszyła się do 76 tys. miejsc. Na stadionie rozegrano dwa mecze grupowe (Argentyna – ZSRR 2:0, Argentyna – Rumunia 1:1), mecz 1/8 finału (Kamerun – Kolumbia 2:1 po dogrywce), ćwierćfinał (Anglia – Kamerun 3:2 po dogrywce) i półfinał (Argentyna – Włochy 1:1 k. 4:3).

Stadio San Paolo.

Źródło: vesuviolive.it.

Po mundialu obiekt podlegał zniszczeniom, ale sukcesy za czasów De Laurentiisa sprawiły, że stadion poddano kolejnym renowacjom, zwłaszcza na skutek występów w europejskich pucharach z Ligą Mistrzów na czele.

Pod koniec XX wieku padła propozycja, by przemianować go na Stadio Diego Maradona ze względu na niezwykły związek piłkarza z Napoli. Jednak włoskie prawo zezwalało wówczas na nadawanie patronatów jedynie osobom nieżyjącym od 10 lat lub dłużej.” (cyt. za: stadiony.net).

Pojemność stadionu wynosi 60.240 (330 miejsc dla prasy). Wymiary boiska wynoszą 110 m X 68 m, a moc oświetlenia 900 luxów. „Obecnie stadion sprawia przygnębiające wrażenie (…) ściany pokryte są zielonym mchem, zaciekami, grzybem – na pierwszy rzut oka wygląda to po prostu źle (…) wewnątrz kompleksu znajdują się sale gimnastyczne, boisko do koszykówki i sztuk walki” (cyt. za: legia.com). Nic więc dziwnego, że „De Laurentiis nazywa go sedesem i chce nowej areny.” (cyt. za: weszlo.com).

Sukcesy

Największymi sukcesami klubu są Puchar UEFA (1988/1989), dwa mistrzostwa Włoch (1986/1987, 1989/1990) i pięć Pucharów Włoch (1961/1962, 1975/1976, 1986/1987, 2011/2012, 2013/2014) oraz dwa Superpuchary Włoch (1990, 2014). Poza tym, Napoli wywalczyło również sześć wicemistrzostw (1967/1968, 1974/1975, 1987/1988, 1988/1989, 2012/2013, 2015/2016) i osiem trzecich miejsc w lidze (1933/1934, 1965/1966, 1970/1971, 1973/1974, 1980/1981, 1985/1986, 2010/2011, 2013/2014) oraz cztery finały Pucharu Włoch (1971/1972, 1977/1978, 1988/1989, 1996/1997) i jeden przegrany mecz o Superpuchar (2012). Dodatkowo, Napoli wygrywało rozgrywki mniej prestiżowe – Coppa di Lega Italo-Inglese (Anglo-Italian League Cup, 1976) i Coppa delle Alpi (1966).

W europejskich Pucharach (oprócz triumfu w Pucharze UEFA 1989) Napoli może pochwalić się półfinałem (1976/1977) i ćwierćfinałem Pucharu Zdobywców Pucharów (1962/1963) oraz półfinałem Ligi Europy (2014/2015).

Europejskie puchary

Napoli tylko raz awansowało do finału europejskiego pucharu i od razu był to zwycięski puchar. W sezonie 1988/1989 „Azzurri” eliminowali kolejno PAOK Saloniki (1:0, 1:1), 1. FC Lokomotive Lipsk (1:1, 2:0), Girondins Bordeaux (1:0, 0:0), Juventus Turyn (0:2, 3:0 po dogrywce) i faworyzowany Bayern Monachium (2:0, 2:2), aby w finale spotkać się z VfB Stuttgart. W zespole z Badenii-Wirtembergii prowadzonym przez holenderskiego szkoleniowca Arie Haana występowali wówczas tacy piłkarze, jak Guido Buchwald, Srecko Katanec, Maurizio Gaudino i rozpoczynający wielką karierę Jurgen Klinsmann. W dwumeczu to jednak Napoli było lepsze (2:1, 3:3) i sięgnęło po Puchar UEFA. W drużynie oprócz Maradony (3 gole) występowali m.in. Brazylijczycy Careca (6 goli) i Alemao (1 gol), Andrea Carnevale (3 gole), Fernando De Napoli, Ciro Ferrara (1 gol). Warto dodać, że Careca razem z Gutschow’em (Dynamo Drezno) zostali najlepszymi strzelcami ówczesnej edycji Pucharu UEFA.

Piłkarze SSC Napoli świętują zdobycie Pucharu UEFA.

Źródło: uefa.com.

Mecze z polskimi klubami

Napoli tylko raz rywalizowało z polskim klubem. W sezonie 1976/1977 wyeliminowało Śląsk Wrocław w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów (0:0, 2:0). Legia rywalizowała z włoskimi klubami siedmiokrotnie, ale tylko raz wyeliminowała swojego rywala. W sezonie 1990/1991 wyeliminowała w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów – Sampdorię Genua, ówczesnego lidera Serie „A” (1:0, 2:2). Poza tym, legioniści przegrywali rywalizację z Interem Mediolan (dwukrotnie), AC Milan, Vicenzą Calcio, Udinese Calcio i SS Lazio. Legioniści z reguły remisowali jeden mecz, a drugi nieznacznie przegrywali. Bilans meczów Legii z włoskimi klubami w europejskich pucharach to 14 meczów – 2 zwycięstwa, 5 remisów, 7 porażek i bilans bramkowy 10:17.

Jeśli chodzi o rywalizację włosko-polską w klubowych rozgrywkach UEFA, to kluby z obu państw rywalizowały 29 razy i zwycięsko wyszły z 23 starć. Bilans meczów także jest korzystny dla Włochów – 59 meczów, 35 zwycięstw (59,32%), 17 remisów, 7 porażek (11,86%) i bilans bramkowy 108:64 (średni wynik 1,83:1,08). W rywalizacji uczestniczyło 13 włoskich klubów, a najczęściej grały – Juventus (5 razy), Inter i Udinese (po 4) i Parma (3), zaś z polski strony 12 klubów, a najczęściej – Legia (7), Widzew Łódź (5) i Wisła Kraków (4). Co do siedmiu zwycięstw nad włoskimi klubami, to odniosły je Legia, Widzew i Wisła (po 2) oraz Gwardia Warszawa.

Co ciekawe do sezonu 2015/2016 polski klub nigdy nie wygrał na wyjeździe z włoskim klubem. Zmienił to dopiero Lech Poznań, który jesienią 2015 r. sensacyjnie pokonał Fiorentinę (2:1).

Polacy w Napoli

Przed dwumeczem z Legią w barwach Napoli zagrał tylko jeden Polak. Igor Łasicki wiosną 2014 r. rozegrał jeden mecz w Serie „A”. W trakcie rywalizacji z Legią Łasicki był wypożyczony do SS Maceratese 1922. Latem 2016 r. Napoli zakontraktowało dwóch kolejnych polskich piłkarzy – Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego.

Znani piłkarze w historii Napoli

Portal Napoli24h.pl wymienia jako legendy klubu następujących piłkarzy: Dino Zoff, Antonio Juliano, Antonio de Oliveira Filho „Careca” (Brazylia), Diego Armando Maradona (Argentyna), Ricardo Rogério de Brito Alemão” (Brazylia) Gianfranco Zola, Fabio Cannavaro i Paolo Cannavaro. A przecież w błękitnych barwach występowali (z różnym skutkiem) tak znani piłkarze, jak Omar Sivori, Jose Altafini (Brazylia), Ruud Krol (Holandia), Edmundo (Brazylia) i Ezequiel Lavezzi (Argentyna).

Wybór portalu częściowo uzasadniają klubowe, indywidulane rekordy (według stanu na dzień 2 października 2016 r.). Najwięcej meczów w barwach Napoli mają na swoim koncie: Giuseppe Bruscolotti – 511 (w latach 1972-1988), Antonio Juliano – 505 (1962-1978), Marek Hamsik – 412 (od 2007), Moreno Herrario – 396 (1977-1988) i Ciro Ferrara – 322 (1984-1994). Najwięcej ligowych występów zaliczył drugi w klasyfikacji Antonio Juliano – 394, a w tym 355 w Serie A.

Najwięcej bramek w oficjalnych meczach zdobył Diego Armano Maradona – 115 (1984-1991). Tuż za nim plasują się Atilla Sallustro – 108 (1926-1937), Edinson Cavani – 104 (2010-2013), Antonio Vojak – 103 (1929-1935) i Marek Hamsik – 101 (od 2007 r.). Kwestią czasu pozostaje, gdy Słowak stanie się najlepszym strzelcem w historii „Azzurrich”.

Najwięcej bramek w meczach ligowych (włączając wszystkie ligi na poziomie centralnym/krajowym) zdobył Attilla Sallustro – 106, a najwięcej goli w Serie A zdobył Antonio Vojak – 102. Najwięcej bramek w sezonie ligowym zdobył Gonzalo Higuain – 36 w sezonie 2015/2016. 26 lipca 2016 r. Higuain został wytransferowany do Juventusu Turyn za niebagatelną kwotę 90 mln euro, czym pobił rekord Edinsona Cavaniego (63 mln euro), jeśli chodzi o transfer z Napoli.

Tytuł króla strzelców włoskiej Serie A, czyli capocannoniere wywalczyło trzech „Azzurrich” – Diego Maradona z 15 golami w sezonie 1987/1988, Edinson Cavani z 29 golami w sezonie 2012/2013 i Gonzalo Higuain z 36 golami w sezonie 2015/2016.

Jeśli chodzi o trenerów to Napoli było prowadzone m.in. przez takich trenerów jak Ladislao Kubala, Ottavio Bianchi, Claudio Ranieri, Marcello Lippi, Vujadin Boskov, Luigi Simoni, Zdenek Zeman, Roberto Donadoni i Rafael Benitez.

Budżet i finanse

Giancarlo Abete za czasów swoich rządów włoską federacją mówił, że „Napoli to przykład dla innych klubów jak można rywalizować z krezusami z północy mając zbilansowany budżet. Aurelio De Laurentiis wie jak planować przyszłość, spokojnie wprowadzać zmiany i trzymać koszty pod kontrolą”. (cyt. za: weszlo.com).

Kluczowa liczba dla zrozumienia wszystkiego, co robi De Laurentiis: gdy w sezonie 10/11 Napoli zdobyło ligowy brąz lądując tylko za Milanem i Interem, ich dwuletni bilans finansowy ukazywał dziesięciomilionowy dochód, podczas gdy giganci z Mediolanu w tej samej tabelce musieliby wpisać łącznie blisko trzysta milionów strat. Podobno cała pierwsza jedenastka Napoli z tamtego sezonu zarabiała tyle samo, co jeden tylko Milan. Napoli nie jest skażone chorobą, która udławiła wiele włoskich klubów, a więc wieloletnim życiem ponad stan, długami, kredytami. De Laurentiis uczył się na błędach poprzedników i procentowy stosunek płac do budżetu jest bardzo zdrowy, w okolicach zalecanych 40%, podczas gdy u konkurencji często dwa razy więcej. Do tego dochodzi kilka transferowych majstersztyków z Cavanim na czele, dobre umowy sponsorskie, mądre inwestowanie pieniędzy otrzymywanych z tytułu praw telewizyjnych, zaciekła walka z miastem o nowy stadion i rozwój akademii (…) Oczywiście nie jest to facet święty, potrafił na prestiżowy mecz z Chelsea wywindować ceny biletów, co wśród często wywodzących się z biedoty zagorzałych kibiców wzbudziło ostrą reakcję, potrafi chlapnąć coś kontrowersyjnego, przekroczyć swoje kompetencje. Ogółem jednak lista jego grzechów jest nieporównywalnie krótsza niż lista jego zasług. Boisko boiskiem, tutaj może być różnie, raz lepiej raz gorzej, ale już fakt regularnej wspinaczki w rankingu Deloitte badającym siłę ekonomiczną klubów Europy mówi sam za siebie. Z obrotami rzędu 160 milionów znaleźli się na szesnastym miejscu na kontynencie za sezon 13/14 (ostatni, z którego dostępne są dane). W dziesięć lat od bankructwa są w doskonałej formie, a mają markę, z którą muszą liczyć się wszyscy. De Laurentiis rozwija dalej swoje wizje. Chce siatki klubów filialnych, chciałby odważniej stawiać na neapolitańczyków.” (cyt. za: weszlo.com).

Obecna drużyna

Trenerem drużyny jest Mauriozio Sarri (pracujący przez ostatnie trzy lata w Empoli), a w drużynie występowali tacy piłkarze, jak Gonzalo Higuain, Jose Callejon i Raul Albiol (sprowadzeni z Realu Madryt przez poprzedniego trenera – Rafaela Beniteza), a także Pepe Reina, Ivan Strinić, Kalidou Koulibaly, David Lopez, Dries Mertens Lorenzo Insigne i Marek Hamsik. W sezonie 2014/2015 Napoli zawiodło oczekiwania kibiców zajmując w Serie „A” (dopiero) piąte miejsce i niespodziewanie odpadając w półfinale Ligi Europy z Dnipro Dnipropietrowsk. „Napoli to klub z europejskiego topu, a świadczy o tym łączna wartość zawodników tej drużyny według portalu transfermarkt.de - 258,75 miliona euro.” (cyt. za: legia.com).

Podsumowanie

Obecnie Napoli znajduje się poza zasięgiem Legii, a korzystny rezultat zespół z Warszawy może zawdzięczać tylko szczęściu, przypadkowi lub zbiegowi okoliczności. Napoli nie jest potentatem z piękną historią, ale stopniowo nawiązuje do siedmiu lat chwały i sukcesów w erze Maradony.

Źródła: własne, 90minut.pl, legia.com, nowiny24.pl, weszlo.com, napoli24h.pl, uefa.com, stadiony.net, stadiumguide.com, transfermarkt.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, diariopartenopeo.it, vesuviolive.it. Encyklopedia Piłkarska FUJI – tom 18. Puchar Targów i UEFA, Wydawnictwo GiA, Katowice 1996, s. 135-138. B. Morlino, Legendarne postacie futbolu, Wydawnictwo Olesiejuk, Ożarów Mazowiecki 2012, s. 34-37. „Liga Europy 2015/2016. Skarb Kibica” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 17 września 2015 r., s. 12.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi