Wpisy z tagiem: Hapoel Beer Szewa

niedziela, 10 sierpnia 2014
Legia pokonała Hapoel Beer Szewa w ostatnim przedsezonowym sparingu

W dniu poprzedzającym (8 lipca 2014 r.) pierwszy oficjalny mecz sezonu 2014/2015, warszawska Legia pokonała na własnym stadionie 1:0 wicemistrza Izraela – Hapoel Beer Szewa. Zwycięską bramkę w 55. Minucie zdobył Michał Żyro.

Dla Legii był to ostatni sparing przed sezonem. Wcześniej pokonali litewski Atlantas Kłajpeda 2:0, Pogoń Szczecin 4:1 i zremisowali z Arką Gdynia 0:0. Przed spotkaniem Henning Berg, trener gospodarzy powiedział: „To tylko mecz towarzyski, ale traktujemy go bardzo poważnie. Starcie z Hapoelem będzie dla nas doskonałym testem przed rozpoczęciem rywalizacji w pucharach. Musimy je wykorzystać maksymalnie dobrze.” (cyt. za: warszawa.sport.pl). Trudno było uwierzyć, że Berg tak poważnie może podejść do rywalizacji z zespołem, który w całej swojej historii nie rozegrał nawet dziesięciu meczów w europejskich pucharach. Ale stało się! W sparingu zagrali najlepsi aktualnie zawodnicy Mistrza Polski 2014. Zabrakło tylko wracających po kontuzjach – Dossy Juniora, Ivicy Vrdoljaka i Ondreja Dudy. Co więcej, Berg tak bardzo chciał się sprawdzić na tle wicemistrza Izraela, że nie dokonał ani jednej zmiany, podczas gdy trener gości dokonał ich aż siedem. Berg tym sparingiem praktycznie przesądził skład gospodarzy na mecz Superpucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz.

Początek spotkania należał do gości, co mogło sugerować, że są oni dużo mocniejszą drużyną niż mogłoby się wydawać, choć w ich barwach zabrakło Maora Meliksona. W ciągu pierwszych pięciu minut zagrozili bramce strzeżonej przez Dušana Kuciaka dwa razy. Najpierw goście oddali strzał z ponad dwudziestu metrów i choć wydawało się, że piłka leciała wprost w ręce Kuciaka, to słowacki bramkarz niepewnie wypuścił ją z rąk. Kolejna akcja była jeszcze groźniejsza, ponieważ Tomasz Jodłowiec na połowie rywala zgrywał piłkę do środka, jeden z piłkarzy gości przejął piłkę, Tomasz Brzyski dał się ograć, a po podaniu w doskonałej sytuacji znalazł się Shlomi Arbeitman. Zawodnik, który wzmocnił Hapoel w trakcie przerwy letniej wbiegł w pole karne i oddał mocny strzał, który jednak Kuciak zdołał odbić. To były dwa ostrzeżenia, które legioniści chyba wzięli sobie do serca.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(1)

Legia odpowiedziała kilka minut później. Michał Kucharczyk dośrodkował, a Iñaki Astiz, mimo obecności obrońców, główkował nad bramką Rubi Levkovicha. W jednej z kolejnych akcji wydaje się, że błąd popełni sędzia Paweł Raczkowski, który nie przerwał gry po przyjęciu piłki ręką przez jednego z obrońców w środkowej strefie boiska. Legioniści protestowali, a goście grali. Do prostopadłej piłki zagranej ze środka boiska najszybciej dobiegł jednak Kuciak, który odbił ją… klatką piersiową! Tym razem, to rywale Legii reklamowali zagranie ręką, ale o takim nie mogło być mowy.

W 17 min. po dobrze rozegranej akcji Hélio Pinto znalazł się z piłką na linii szesnastu metrów, ale piłka po jego strzale poleciała nad bramką gości. Następnie Orlando Sá znakomicie podał do Kucharczyka, który wbiegł ze skrzydła w pole karne, ale fatalnie strzelił obok bramki. Trudno określić, czy chciał (raczej) strzelać, czy podawać. W każdym bądź razie, efekt był daleki od oczekiwań.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(2)

Kolejny strzał gospodarze oddali z około dwudziestu metrów, ale piłka (podobnie jak w 17. min.) przeleciała nad bramką gości, a strzelał Jodłowiec albo Pinto. Później po dośrodkowaniu spod linii bocznej Kucharczyk zgrał w pole karne do Sá, ale jeden z obrońców był szybszy i wybił piłkę na rzut rożny. W 42 min. na strzał z ponad dwudziestu metrów zdecydował się Jodłowiec i piłka znowu poleciała nad bramką.

Pierwsza połowa po początkowej przewadze gości upłynęła jednak pod znakiem dominacji gospodarzy, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Legii brakowało klarownych sytuacji bramkowych i chwilami szybkiego rozgrywania piłki. Inna sprawa, że Hapoel doskonale neutralizował poczynania legionistów już na trzydziestym metrze od swojej bramki.

W drugiej połowie gospodarze stworzyli więcej groźnych sytuacji. Po przejęciu piłki przy wyprowadzeniu akcji przez gości, Kucharczyk otrzymał podanie i ze skrzydła zacentrował w pole karne, a Miroslav Radović strzelił głową z około siedmiu metrów w nogi Levkovicha.  Później Żyro strzelał z ponad dwudziestu pięciu metrów, ale piłka odbiła się od nogi jednego z piłkarza gości i wyszła na rzut rożny. Po rozegraniu rzutu rożnego legioniści mieli aut. Tomasz Brzyski wrzucił piłkę z autu do Pinto. Portugalczyk przyjął piłkę i dośrodkował na głowę Żyro, który zdobył gola, mimo że krył go Ofir Davidzada.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(2)

Niebawem Żyro doskonale zagrał do Kucharczyka, który wbiegł w pole karne i próbował minąć bramkarza gości, ale… przewrócił się. Karny? Nie. Sędzia pokazał mu żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego. Kucharczyk aż tak bardzo nie protestował, co może sugerować, że rzeczywiście próbował wymusić „jedenastkę”.

Po kilka chwilach gospodarze zagrali długą piłkę do Kucharczyka, który ograł w polu karnym piłkarza gości (prawdopodobnie Siraj Nassar) i oddał mocny strzał, ale tylko w boczną siatkę bramki gości. Hapoel odpowiedział w 68. min. strzałem Nassara zza szesnastu metrów w poprzeczkę! Cztery minuty później Legia przeprowadziła kolejną groźną, składną akcję. Radović odegrał do Żyro, który oddał płaski strzał z szesnastu metr, a Levkovich z trudem odbił piłkę.

Goście w odpowiedzi przeprowadzili trzy akcje. Najpierw z około dwudziestu metrów strzał oddał jeden z gości, ale Kuciak bez problemów złapał lecącą w jego ręce piłkę. Dużo groźniejsza była kolejna akcja. W zamieszaniu w polu karnym najpierw strzelał Yosef Abu Laben i… trafił w swojego kolegę z drużyny, a do odbitej piłki dobiegł Nassar i oddał strzał w ręce Kuciaka. To mógł być gol. Później, po dośrodkowaniu w pole karne strzał głową oddał Nassar, mimo że miał przed sobą Łukasza Brozia.

2014.07.08_Legia_-_Hapoel_Beer_Szewa_(4)

Po tych atakach „Wielbłądów” Legia przeprowadziła jeszcze dwie akcje. Żyro po rozegraniu piłki z Radovicem oddał strzał z osiemnastu metrów, ale piłka przeleciała obok słupka. Następnie Sá świetnie zagrał prostopadle do Kucharczyka, który wyprzedził obrońców, już mijał bramkarza, gdy rozległ się gwizdek sędziego. Arbiter uznał, że Kucharczyk był na spalonym.

Spotkanie było przeciętnym widowiskiem, ale nie ma się co dziwić, skoro było tylko meczem towarzyskim. Zresztą jeden z kibiców stwierdził, że piłkarzom brakuje motywacji skoro grają za „czapkę orzechów”. Legia miała w meczu przewagę, ale chwilami brakowało pomysłu na rozegranie, szybkości i wymienności pozycji. Brzyski z Jodłowcem grali dużo prostopadłych piłek, z których często niewiele wynikało. Z dobrej strony pokazał się Kucharczyk, choć raził nieskutecznością.

Dziwi, że ten mecz został potraktowany jako próba generalna przez bataliami o Ligę Mistrzów, a nie mecz o Superpuchar Polski.

 

8 lipca 2014, godz. 20:45 - Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Mecz towarzyski

Legia Warszawa 1-0 Hapoel Beer Szewa

Bramka: Michał Żyro (55 min.)

Legia Warszawa: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 15. Iñaki Astiz, 17. Tomasz Brzyski – 33. Michał Żyro, 3. Tomasz Jodłowiec, 23. Hélio Pinto, 32. Miroslav Radović, 18. Michał Kucharczyk – 70. Orlando Sá.

Rezerwowi: 91. Konrad Jałocha, 19. Bartosz Bereszyński, 4. Igor Lewczuk, 21. Ivica Vrdoljak, 20. Jakub Kosecki, 9. Marek Saganowski, 11. Arkadiusz Piech.

Trener: Henning Berg (Norwegia)

Hapoel Beer Szewa: 1. Rubi Levkovich – 2. Ben Bitton (63 min., 14. Evyatar Iluz), 23. Tomislav Pajović, 25. William Soares, 13. Ofir Davidzada (72 min., 3. David Twito) – 7. Siraj Nassar (64 min., 4. Dor Malul), 8. Gal Harel (72 min., 17. Ben Algrabli), 18. Or Havivyan, 10. Elyaniv Barda (73 min., 19. Yosef Abu Laben), 11. Maor Buzaglo (72 min., 7. Siraj Nassar) – 28. Shlomi Arbeitman (46 min., 16. Dovev Gabay).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 22. Raz Rahamim, 5. Joakim Daniel Askling, 30. Dan Bitton.

Trener: Elisha Levy.

żółte kartki: Kucharczyk - Havivyan.

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa) jako główny.

widzów: 250 (według 90minut.pl, legia.net, legia.com.pl), ok. 300 (warszawa.sport.pl), 300 (legionisci.com). Mecz mogło obejrzeć 999 widzów, ponieważ nie był imprezą masową.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, legia.com, legionisci.com, sportowefakty.pl, legia.net, legia.com.pl, eurosport.onet.pl i warszawa.sport.pl.

sobota, 09 sierpnia 2014
Hapoel Beer Szewa – rywal Legii Warszawa

Ostatnim rywalem Mistrzów Polski 2014 przed pierwszym oficjalnym meczem nowego sezonu był izraelski Hapoel Beer Szewa, który w sezonie 2013/2014 osiągnął jeden z największych sukcesów w historii klubu, czyli wicemistrzostwo Izraela (Ligat ha’Al).

Tytułem wstępu należy wspomnieć, że na blogu był już opisywany jeden z izraelskich klubów – Hapoel Tel Awiw, a we wpisie tym znalazło się trochę informacji na temat piłki nożnej w Izraelu, choć o klubie z Beer Szewy z powodu braku sukcesów nie ma ani słowa (tutaj).

Historia

Klub powstał w 1949 r., a więc rok po ogłoszeniu (za zgodą ONZ) niepodległości przez państwo Izrael. Hapoel nie jest jednak najstarszym, czy jednym z najstarszych izraelskich klubów. Do takich należą: Maccabi Tel Awiw (rok założenia: 1906), Maccabi Petach Tikwa (1912) i Maccabi Hajfa (1913).

Dopiero w 1965 r. klub zakwalifikował się do najwyższej klasy rozgrywkowej, która nazywała się wtedy – Liga Lemut. W swoim pierwszym sezonie zajął 13. miejsce. Niedługo później spadł z Ligi Lemut, ale szybko powrócił do niej. W połowie lat siedemdziesiątych Hapoel świętował dwa mistrzostwa i Superpuchar Izraela, co było najlepszym okresem w historii klubu. Po wywalczeniu drugiego mistrzostwa klub powrócił do swojego poziomu gry i kolejny sezon zakończył na jednym miejscu powyżej strefy spadkowej. W sezonie 1994/1995 Hapoel zadebiutował w europejskich pucharach, a w 1997 r. zdobył jedyny w historii Puchar Izraela pokonując Maccabi Tel Awiw 1:0. Hapoel pięciokrotnie zajmował 3. miejsce w lidze, ale tylko raz był wicemistrzem Izraela – w zeszłym sezonie. Do Maccabi Tel Awiw, które zostało mistrzem kraju stracił jednak aż 16 punktów! Warto jeszcze zauważyć, że Hapoel w najwyższej klasie rozgrywkowej nieprzerwanie występuje od całkiem niedawna, bo od 2009 r.

Nazwa, barwy i przydomki

Barwy klubu to biały i czerwony. Jeśli zaś chodzi o nazwę, to biorąc pod uwagę, że słowo „Hapoel” w tłumaczeniu na język polski oznacza „robotnik” można zakładać, że w powstanie klubu zaangażowały się związki pracownicze, tak jak było to w przypadku Hapoelu Tel Awiw (tutaj).

Herb_Hapoelu_Beer_Szewa

Herb Hapoelu Beer Szewa.

Źródło: evi.com.

Natomiast przydomki klubu – „Wielbłądy” („HaGmalim”) i „Duma Negewu” związane są z położeniem miasta. Beer Szewa jest położona na północnym skraju pustyni Negew, w odległości 38 km na wschód od wybrzeża Morza Śródziemnego i 120 km na południowy zachód od Jerozolimy. Beer Szewa ma klimat pustynny z wpływami klimatu śródziemnomorskiego.

Stadion

Hapoel rozgrywa swoje mecze na Arthur Vasermil Municipal Stadium, zwanym potocznie Vasermil Stadium. Obiekt został wybudowany w 1960 r., a ostatnia poważna renowacja miała miejsce w 2001 r. Pojemność stadionu wynosi 13 tys., przy czym wszystkie miejsca są siedzące i tylko niewielka część z nich jest zadaszona. Widoczność ogranicza bieżnia lekkoatletyczna, która otacza boisko piłkarskie.

Vasermil_Stadium

Vasermil Stadium.

Źródło: thebesteleven.com.

Hapoel rozgrywa na stadionie swoje mecze ligowe i pucharowe, a najbardziej znanym rywalem, który gościł na Vasermil Stadium jest FC Barcelona, z którą Hapoel przegrał 0:7 w 1995 r. w Pucharze UEFA. W latach 2005-2006 swoje mecze jako gospodarz rozgrywała występująca w drugiej lidze (Liga Leumit) drużyna Maccabi Beer Szewa. Wynikało to z fakt, że stadion Maccabi nie spełniał standardów drugiej ligi, ale po spadku do trzeciej ligi (Liga Artzit), klub już nie potrzebował korzystania ze stadionu Vasermil. Stadion ten raz w historii gościł reprezentację Izraela. 15 listopada 1973 r. w obecności 3 tys. widzów Izrael pokonał USA 2:0 w meczu towarzyskim.

Niebawem Hapoel zmieni jednak miejsce rozgrywania swoich „domowych” meczów. W 2015 r. planuje się oddanie Be’er Sheva Municipal Stadium, zwanego także Toto-Winner Be’er Sheva Stadium. Mogący pomieścić 16 tys. widzów (w pełni zadaszony) stadion miejski jest w trakcie budowy, będąc elementem kompleksu sportowego składającego się z hali wielofunkcyjnej o pojemności 3 tys. miejsc, boisk treningowych i basenu. Prace budowlane ruszyły oficjalnie w 2011 r., ale fazę fundamentów stadion przeszedł dopiero z końcem 2012 r.

Budowa_nowego_stadionu_miejskiego_w_Beer_Szewie

Zdjęcie z budowy nowego stadionu miejskiego w Beer Szewie.

Źródło: stadiony.net.

Co ciekawe, rada miasta zdecydowała się budować nowy stadion kosztem 50 mln dolarów, mimo że badania wykazały, iż mieszkańcy Beer Szewy wolą, aby wyremontować Vasermil Stadium. Po oddaniu stadionu miejskiego do użytku, stary stadion ma zostać zburzony.

Sukcesy

Hapoel Beer Szewa pod względem wywalczonych trofeów pozostaje daleko w tyle za najbardziej utytułowanymi izraelskimi klubami – Maccabi Tel Awiw, Hapoelem Tel Awiw, Maccabi Hajfa i Beitarem Jerozilima. Więcej tytułów mistrzowskich od „Dumy Negewu” mają także Hapoel Petach Tikwa i Maccabi Netanja. Jeśli chodzi o Puchar Izraela, to Hapoel zdobył tylko jeden, a co najmniej dwoma może pochwalić się aż dwanaście izraelskich klubów. To porównanie wystarczająco dobrze pokazuje jakie miejsce w izraelskim futbolu zajmują „Wielbłądy” z Beer Szewy.

Hapoel Beer Szewa dwukrotnie zdobył mistrzostwo Izraela (1974/1975 i 1975/1976), jeden raz wicemistrzostwo (2013/2014) i pięciokrotnie 3. miejsce (1982/1983, 1987/1988, 1993/1994, 1994/1995, 1996/1997). Do tego dołożył Superpuchar Izraela w 1975 r. Puchar Izraela zdobył po jednym razie (1996/1997), ale w finale zagrał jeszcze dwukrotnie (1983/1984 i 2002/2003). Hapoel dwukrotnie grał w finale Pucharu Ligi (1982/1983 i 1983/1984), gdyby był rozgrywany na starych zasadach. Następnie dwukrotnie wywalczył Toto Cup Al (1988/1989 i 1995/1996), czyli Puchar Ligat ha’Al, można powiedzieć, że puchar pierwszej ligi. Jeden raz zagrał w finale (1985/1986). Zdobył też Toto Cup Leumit (2008/2009), czyli puchar drugiej ligi.

Jeśli chodzi o nagrody indywidualne, to w sezonie 2003/2004 piłkarz Hapoelu – Ofir Haim został królem strzelców wspólnie z Shay’em Holtzmanem (FC Ashdod). Obaj zdobyli po 16 bramek.

Europejskie puchary

Izrael dopiero w 1994 r. został przyjęty do UEFA, a izraelskie kluby mogły rywalizować w rozgrywkach o europejskie puchary. Wcześniej Izrael był członkiem federacji piłkarskich innych kontynentów, a kluby święciły sukcesy m.in. w azjatyckiej Lidze Mistrzów.

Hapoel nie brał udziału w jakichkolwiek rozgrywkach międzynarodowych i zadebiutował w Pucharze UEFA w sezonie 1994/1995, gdy odpadł po dwóch porażkach z Arisem Saloniki (1:3, 1:2). W następnym sezonie wystąpił także w Pucharze UEFA. Najpierw wyeliminował albański KS Tirana (1:0, 2:0), ale później został rozbity przez FC Barcelonę (0:5, 0:7). W sezonie 1997/1998 Hapoel wystąpił w Pucharze Zdobywców Pucharów i powtórzył scenariusz ze swojego poprzedniego startu w pucharach. Najpierw wyeliminował swojego rywala – Żalgiris Wilno (0:0, 2:1), a następnie doznał kompromitujących porażek, ale tym razem z holenderską Rodą JC Kerkrade (1:4, 0:10). Bilans Hapoleu w europejskich pucharach przed rozpoczęciem sezonu 2014/2015 to 3 zwycięstwa, 1 remis i 6 porażek przy fatalnym stosunku bramkowym 8:36.

W II. rundzie eliminacyjnej Ligi Europy 2014/2015 Hapoel spotkał się z chorwackim RNK Split, który wyeliminował ormiańską Mikę Ereweń (2:0, 1:1).

Warto jeszcze dodać, że w sezonie 2004/2005 Hapoel rywalizował z FK Vllazina (Albania) w Pucharze Intertoto. Na boisku Hapoel był lepszy (2:1, 0:1), ale wynik zwycięskiego meczu UEFA zweryfikowała na walkower 3:0 dla Albańczyków z powodu występu w barwach Hapoelu nieuprawnionego zawodnika.

Mecze z polskimi klubami

Hapoel jest jedną z czterech izraelskich drużyn, które na letnie miejsce zgrupowania wybrały Polskę. Pozostałymi były – Ihud Bnei Sakhnin (6. miejsce w zeszłym sezonie), Ashdod S.C. (8. miejsce) i Hapoel Ra’anana (9. miejsce).

W okresie od 30 czerwca do 10 lipca piłkarze Hapoelu mieszkali w Suchocinie, a przed meczem z Legią rozegrali jeden mecz sparingowy. 5 lipca pokonali w Lipnie Zawiszę Bydgoszcz 1:0 po golu Elyaniva Barda. Nie był to jednak pierwszy obóz przygotowawczy, który Hapoel zorganizował w Polsce. „Wielbłądy” przyjeżdżają do naszego kraju od… 2011 r.! 

W 2013 r. Hapoel rozegrał w Polsce trzy sparingi. W Opalenicy pokonał Lecha Poznań 2:0 (bramki: Dovev Gabay, Dror Tazazo), w Międzychodziu – Pogoń Szczecin 3:2 (bramki: Ofir Davidzada, Elyaniv Barda, Youssef Abu-Laben), a w Grodzisku Wielkopolskim – Miedź Legnice 2:1. W 2012 r. w Opalenicy, Hapoel bezbramkowo zremisował z Widzewem Łódź, a rok wcześniej przegrał we Wronkach z ŁKS Łódź 1:2 (bramka: Siraq Nasr). Co ciekawe, dwa gole w tym ostatni meczu zdobył Marek Saganowski.

W europejskich pucharach polskie kluby rywalizowały z izraelskimi tylko trzykrotnie. W sezonie 1993/1994 w I rundzie Pucharu Europy, Lech Poznań wyeliminował Beitar Jerozolima (3:0 u siebie i 4:2 na wyjeździe). Natomiast w sezonie 2008/2009 Wisła Kraków w eliminacjach Ligi Mistrzów okazała się lepsza także od Beitaru (1:2 na wyjeździe i 5:0 u siebie). Następnie jesienią 2011 roku Legia zagrała w fazie grupowej Ligi Europy z Hapoelem Tel Awiw. W meczu u siebie wygrała 3:2 po bramkach Danijela Ljuboji, Marcina Komorowskiego i Miroslava Radovicia, a na wyjeździe przegrała 0:2.

Polacy w Hapoelu

Dotychczas w barwach Hapoelu Beer Szewa wystąpiło czterech Polaków – Marek Citko (wiosną 2002 r. – 17 meczów / 1 gol), Remigiusz Jezierski (w sezonach 2002/2003 i 2003/2004 – 61/14), Bartosz Tarachulski (2002/2003 – 29/5) i Marcin Cabaj (jesienią 2011 – 6/0).

Poza tym, w „Dumie Negewu” występowali piłkarze znani z występów (czasem nielicznych) w polskiej ekstraklasie – Aviram Baruchyan (Izrael, Polonia Warszawa), Bernardo Vasconcelos (Portugalia, Zawisza Bydgoszcz), Oded Gavish (Izrael, Śląsk Wrocław), Stipe Matić (Chorwacja, Górnik Zabrze), Maor Melikson (Izrael, Wisła Kraków) i Tomas Žvirgždauskas (Litwa, Polonia Warszawa).

Znani piłkarze w historii Hapoelu

Najbardziej znanymi obcokrajowcami, którzy grali w Hapoelu są Sergiej Gusiew (Ukraina), Sead Halilović (Bośnia i Hercegowina) i w mniejszym stopniu Glyn Plet (Holandia). W jego przypadku można być pod wrażeniem statystyk – w Jupiler League 73 mecze i 39 goli, a w Eredivisie – 54 mecze i 19 goli. Szczególne znaczenie wśród byłych piłkarzy Hapoelu ma jednak Zambijczyk – Chaswe Nsofwa, który zmarł z powodu wady serca podczas meczu treningowego Hapoelu w dniu 29 sierpnia 2007 r. Od tamtej pory numer 6, z którym występował Nsofwa jest w Hapoelu numerem zastrzeżonym.

Budżet i finanse

W 2007 r. Eli Zino, właściciel klubu sprzedał go Alonie Barkat, o której w Beer Szewie mówi się „królowa”. Celem Barkat jest budowa silnego klubu. Wartość rynkowa kadry Hapoleu została wyceniona przez transfermarkt.pl na 8,03 mln euro, a Legii na 21,5 mln euro.

Obecna drużyna

Trzon drużyny stanowią rodzimi piłkarze, a w kadrze jest tylko kilku zagranicznych piłkarzy. Najbardziej znanym piłkarzem był bramkostrzelny prawoskrzydlowy26-letni Maor Buzaglo (34/10), który ma za sobą występy m.in. w Standardzie Liege. Dołączył do niego, a może nawet przerósł, jeśli chodzi o znane nazwisko Maor Melikson, który po nieudanej przygodzie z Valenciennes został wykupiony przez Hapolel (według legionisci.com za 250 tys. euro). Co ciekawe, obaj zawodnicy byli kojarzeni z Legią. Klub z Warszawy podobno interesował się Buzaglo latem 2012 r. (info – tutaj), a latem tego roku próbował sprowadzić na Łazienkowską Meliksona, co zresztą potwierdził Michał Żewłakow.

Jeśli chodzi o obcokrajowców, to w bramce gra Nigeryjczyk Austin Ejide (33/1, wcześniej m.in. Bastia). W obronie występuje solidny środkowy obrońca z Serbii – Tomislav Pajović (25/2), któremu latem skończyło się wypożyczenie z mołdawskiego Sheriffa Tiraspol, ale ostatecznie został wykupiony przez Hapoel. Na uwagę zasługuje także 29-letni brazylijski pomocnik Willian Ribeiro Soares (29/2, wczesniej m.in. Braga i Gil Vincente).

W kadrze jest jeszcze dwóch obcokrajowców, ale nie odgrywają znaczącej roli w klubie. Pierwszym jest portugalski obrońca Luis Torres, który od trzech lat nie rozegrał żadnego meczu w pierwszej drużyny. Drugim, Nicloas Gaston Falczuk, który ma podwójne obywatelstwo – argentyńskie i polskie. Może pomysł na powołanie Falczuka należałoby podsunąć trenerowi Nawałce?

Nowymi zawodnikami w kadrze „Wielbłądów” są środkowy obrońca Joakim Askling (Szwecja, Hapoel Kfar Saba) i środkowy napastnik Shlomi Arbeitman (Izrael, RAEC Mons – II liga belgijska). Z klubu odszedł wspomniany już wcześniej holenderski naparstki Glynor Plet (w zeszłym sezonie w Liga ha’Al – 30/10), który w barwach Zulte-Waregem strzelił w eliminacjach Ligi Europy dwa gole Zawiszy Bydgoszcz. Defensywny pomocnik z Belgii – David Hubert (13/1) wrócił do KAA Gent, bo do Hapoelu był tylko wypożyczony, ale w Gent nie zagrzał długo miejsca, bo już jest zawodnikiem Beveren. Poza tym, do szwajcarskiego FC Thun odszedł środkowy pomocnik z Niemiec – Lotem Zino (27/0).

Trenerem drużyny jest Elisha Levy, który wcześniej prowadził Maccabi Hajfa. Co ciekawe, od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, a może także w całej historii, Hapoel miał trenerów pochodzących tylko z Izraela.

Podsumowanie

Chociaż Hapoel Beer Szewa wywalczył wicemistrzostwo Izraela, to patrząc na skład i dokonania tego klubu w całej jego historii trudno oprzeć się wrażeniu, że Hapoel nie jest silnym klubem. Dodatkowo, brak doświadczenia w europejskich pucharach nie jest okolicznością przemawiającą za traktowaniem Hapoelu jako silnej drużyny.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, legia.com, legia.net, legionisci.com, transfermarkt.pl, polskapilka.net, wspieramyklub.pl, euro2012.pl, en.wikipedia.org, it.wikipedia.org, pl.wikipedia.org, evi.com, thebesteleven.com, stadiony.net.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi