Wpisy z tagiem: Saint Patrick's Athletic

piątek, 19 września 2014
Wpadki, kompromitacje i upokorzenia Legii w europejskich pucharach

Remis z Saint Patrick’s Athletic nie był pierwszą i zapewne nie był też ostatnią wpadką piłkarzy Legii w europejskich pucharach. Do takich meczów pasują również słowa – „wstyd”, „kompromitacja” i „żenada”. Legia, w przeciwieństwie do innych polskich klubów, choć często gra w pucharach, to rzadko odnotowuje takie spektakularne wpadki. Niemniej trochę ich się zdarzyło i zasadniczo można podzielić je na trzy grupy – wysokie porażki, porażki lub remisy z niżej notowanymi przeciwnikami i nieoczekiwane odpadnięcia z pucharów.

Przejdźmy więc do analizy tych wpadek, zmierzając do największych i najbardziej kompromitujących występów Legii w europejskich rozgrywkach.

Wymęczone zwycięstwo z amatorami z Luksemburga

Na ostatniej pozycji umieszczam zwycięstwo 2:1 w rewanżu z Etzellą Ettelbrueck z Luksemburga. Tak, zwycięstwo. Od Legii zawsze oczekuje się zwycięstw, ale także stylu i pewności siebie. Tymczasem w meczu 1/128 finału Pucharu UEFA 2001/2002 Legia męczyła się niemiłosiernie z amatorami z Luksemburga. W pierwszym meczu wygrała 4:0, ale minimalizm zaprezentowany przed własną publicznością jest karygodny.

Wyjazdowy remis z Finami

W sezonie 1996/1997 Legia pokonała w pierwszym meczu II rundy Pucharu UEFA fiński Haka Valkeakoski 3:0, a w rewanżu zremisowała 1:1. Wprawdzie sprawa awansu była przesądzona, ale i tak remis z drużyną z Finlandii chluby nie przynosi.

Remis w Lipawie

W sezonie 2012/2013 w II rundzie kwalifikacji Ligi Europy, Legia wyeliminowała w dwumeczu łotewski Metalurgs Lipawa (Liepaja), ale w pierwszym meczu zremisowała 2:2, choć dwukrotnie prowadziła. Nonszalancja, zbytnia pewność siebie i może nawet pycha sprawiły, że z kraju, w którym w piłkę gra się niezbyt poważnie, Legia wracała tylko z remisem. Rewanż był już popisem Legii, a dokładniej Marka Saganowskiego, który ustrzelił hat-tricka, a Legia wygrała 5:1. Tak słabej drużyny jak Metalurgs już dawno nie było przy Łazienkowskiej, dlatego wyjazdowy remis tym bardziej ciąży na reputacji „wojskowych”.

Metalurgs_-_Legia_(2:2)

Metalurg Lipawa – Legia (2:2).

Źródło: legia.net.

Cztery porażki 0:3

Cztery razy w historii Legia przegrywała w europejskich pucharach 0:3, ale tylko raz przegrała w takim wyniku na własnym stadionie. W sezonie 1960/1961 Legia przegrała na wyjeździe w pierwszym meczu 1/16 Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (dalej: PEMK) 0:3 z duńskim Aarhus GF. W rewanżu wygrała honorowo 1:0. Następnie, w pierwszym, wyjazdowym meczu przegrała 0:3 w 1/16 finału Pucharu Zdobywców Pucharów (dalej: PZP) z Chemie Lipsk (NRD). W rewanżu legioniści przegrywali po 28 minutach 0:2, ale w końcówce meczu uratowali remis 2:2. Na kolejną tak wysoką porażkę trzeba było czekać prawie 40 lat. W pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów 2002/2003 Legia przegrała na Camp Nou z FC Barceloną 0:3, choć akurat przegrać z Blaugraną w takim stosunku bramkowym, to żaden wstyd. W rewanżu Legia przegrała 0:1. Następnie w takim stosunku Legia przegrała w przedostatniej kolejce Ligi Europy 2011/2012 z PSV Eindhoven 0:3 u siebie. W pierwszej kolejce Legia przegrała na wyjeździe z PSV 0:1.

Legia_-_PSV_(0:3)

Czerwona kartka posypała wszystko, czyli Legia - PSV Eindhoven 0:3.

Źródło: se.pl.

Pięć porażek 0:4

W sezonie 1956/1957 Legia zadebiutowała w europejskich pucharach i w swoim pierwszym  meczu w 1/16 finału PEMK przegrała na wyjeździe z (wtedy) czechosłowackim Slovanem Bratysława 0:4. W rewanżu wygrała tylko 2:0.

W sezonie 1964/1965 w pierwszym meczu ćwierćfinału PZP, Legia przegrała u siebie z TSV 1860 Monachium 0:4. W rewanżu padł bezbramkowy remis i to Niemcy awansowali do półfinału. Inna sprawa, że w sezonie 1968/1969 Legia zrewanżowała się TSV w 1/32 finału Pucharu Miast Targowych i wygrała 6:0 u siebie i 3:2 na wyjeździe.

W sezonie 1971/1972 Legia przegrała 0:4 w pierwszym (wyjazdowym) meczu 1/16 finału Pucharu UEFA 0:4 z Rapidem Bukareszt. U siebie Legia wygrała 2:0 i choć szybko zdobyła oba gole (w 2 i 6 minucie), to nie udało się odrobić strat z Bukaresztu. Podobnie jak w przypadku TSV wielki rewanż przyszedł pod latach. Oba klubu spotkały się w fazie grupowej Ligi Europy 2011/2012, a legioniści dwukrotnie wygrali z Rapidem – 1:0 na wyjeździe i 3:1 u siebie.

Na kolejną porażką 0:4 trzeba było czekać aż do 1994 r. W eliminacjach do Ligi Mistrzów 1994/1995 po porażce 0:1 u siebie z Hajdukiem Split, Legia przegrała na wyjeździe 0:4. W sezonie 1995/1996 Legia jako pierwszy polski klub w historii awansowała do Ligi Mistrzów. W inauguracyjnej kolejce pokonała norweski Rosenborg Trondheim 3:1, ale ponad dwa miesiące później w przedostatniej kolejce grupowej przegrała w Norwegii 0:4. Po prawie dwudziestu latach Rosenborg znowu przypomniał się Legii i znowu nie były to miłe chwile. W sezonie 2012/2013 oba kluby spotkały się w IV rundzie eliminacji Ligi Europy. W Warszawie padł remis 1:1 a w Trondheim wygrali gospodarze, choć w obu meczach, to Legia pierwsza strzelała gola. Rosenborg awansował do Ligi Europy, a Legii pozostało roztrząsanie porażki.

Remis z Vardarem

W rewanżu I rundy eliminacji Ligi Mistrzów 2002/2003, Legia na własnym stadionie zremisowała 1:1 z Vardarem Skopje z Macedonii. Wynik rywalizacji był raczej rozstrzygnięty, bo w pierwszym meczu Legia wygrała 3:1 na wyjeździe, a w rewanżu straciła gola dopiero, gdy prowadziła 1:0. Niemniej jednak remis na własnym stadionie z klubem z Macedonii to raczej wpadka niż wynik nad, którym można przejść do porządku dziennego. Remis był o tyle dotkliwy, że w sezonie 1999/2000 Legia spotkała się z Vardarem w I rundzie Pucharu UEFA i rozbiła klub z Macedonii wygrywając 5:0 na wyjeździe i 4:0 u siebie.

Porażka z Cypryjczykami

W pierwszym meczu II rundy Pucharu UEFA 1999/2000 Legia przegrała w Larnace z Anothorsis Famagusta 0:1. Futbol cypryjski nie był wtedy tak ceniony, jak obecnie i choć Legia miała przewagę w tym spotkaniu, to porażkę z Anorthosis można był potraktować tylko w kategorii wstydu. W rewanżu legioniści, choć nie bez kłopotów, pokonali Anorthosis 2:0 i awansowali do kolejnej rundy.

Remis z Białorusinami

W sezonie 2008/2009 Legia spotkała się w I rundzie kwalifikacji Pucharu UEFA z białoruskim FK Homel. Faworyt mógł być tylko jeden. Tymczasem w pierwszym spotkaniu padł zaskakujący bezbramkowy remis, który przed rewanżem wcale nie stawiał legionistów w lepszej sytuacji. W rewanżu w 20 min. warszawianie stracili bramkę i zanosiło się na największą w historii kompromitację warszawskiego klubu w europejskich pucharach. Legioniści wbili jednak gospodarzom cztery gole i wygrali 4:1.

Legia_-_FK_Homel_(0:0)

O piłkę walczy Hiszpan Mikel Arruabarena, więc już wiadomo dlaczego Legia zremisowała z białoruskim FK Homel 0:0.

Źródło: blog.zw.com.pl.

Remis z amatorami z Lurgan

W pierwszym meczu 1/32 finału PZP 1997/1998 Legia zremisowała na wyjeździe 1:1 z Glenavonem Lurgan – amatorskim klubem z Irlandii Północnej. W rewanżu Legia wygrała 4:0, ale remis z amatorami nie należy do najpiękniejszych kart w historii wojskowych.

Odpadniecie z PAOK Saloniki

W sezonie 1973/1974 Legia została wyeliminowana w 1/16 finału PZP przez PAOK Saloniki po remisie 1:1 u siebie i porażce 0:1 na wyjeździe. Grecki futbol stał wtedy na o wiele niższym poziomie niż obecnie, dlatego to odpadnięcie można potraktować jako niemiłą niespodziankę.

Odpadnięcie z FC Zurich

W sezonie 2005/2006 Legia odpadła w 1/128 finału Pucharu UEFA ze szwajcarskim FC Zurich po dwóch porażkach – 0:1 u siebie i 1:4 na wyjeździe. Szwajcaria nie stała wtedy tak wysoko zarówno w reprezentacyjnej, jak i klubowej hierarchii, jak teraz. Wiadomo było, że Legię czeka trudna rywalizacja, ale wydawało się, że awans jest jak najbardziej w zasięgu ręki, tym bardziej, że Legia nie mierzyła się z Grasshopperem Zurich, czy FC Basel. Przedmeczowe spekulacje okazały się błędne, a pracowici Szwajcarzy pokazali Legii miejsce w europejskim szyku. Inna sprawa, że trener Jacek Zieliński zupełnie nie radził sobie na stanowisku trenera.

Ligi Europy 2013/2014

Zeszły sezon był niezwykły, ponieważ legioniści rozegrali w pucharach aż dwanaście meczy, ale podlegali nieustannej krytyce. Po pierwsze, dlatego że odpadli z walki o Ligę Mistrzów ze Steauą Bukareszt, a po wyjazdowym remisie 1:1, Liga Mistrzów była na wyciągnięcie ręki. Po drugie, dlatego że po męczarniach z amatorskim mistrzem Walii – The New Saints (3:1, 1:0) zanotowali niechlubną serię czterech remisów z rzędu, która przekształciła się w dziewięć meczów bez zwycięstwa. Po trzecie, przez dłuższy czas zanosiło się, że Legia będzie najgorszym klubem w historii fazy grupowej Ligi Europy. Po pięciu meczach bilans Legii wynosił pięć porażek i bramki 0:8. Dopiero w ostatniej kolejce Legia wygrała na wyjeździe z Apollonem Limassol, choć i tak zajęła ostatnie miejsce w grupie. Po czwarte, Legia przegrała mecz z Cypryjczykami u siebie 0:1. Oczywiście, liga cypryjska stoi na znacznie wyższym poziomie niż kilka, czy kilkanaście lat temu, ale Apollon, to nie APOEL Nikozja! Po piąte wreszcie, za zachowanie chuliganów Legii, odpalanie rac i sprzyjanie przez klub tym zachowaniom, spotkanie z Apollonem odbyło się przy pustych trybunach…

Remis z amatorami z Irlandii

W II rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów obecnego sezonu Legia zremisowała u siebie z amatorskim mistrzem Irlandii – Saint Patrick’s Athletic 1:1. Wynik jest o tyle wstydliwy, że Legia zremisowała z klubem amatorskim pochodzącym z kraju, w którym liga jest słabiutka. Dodatkowo, Legia zremisowała u siebie i to w pierwszym meczu, co oznacza, że przed meczem rewanżowym, to Pats byli w lepszej sytuacji! O tym, że Legia zagrała słabo i wyrównała w doliczonym czasie gry można tylko wspomnieć.

Porażka z Bayernem 3:7

W rewanżowym meczu 1/32 finału Pucharu UEFA Legia przegrała u siebie z Bayernem Monachium 3:7. Wyniki udało się trochę „poprawić”, bo jeszcze w 84 min. było 1:6. A w pierwszym meczu Legia przegrała tylko 1:3. Nigdy wcześniej, ani później polski klub nie stracił tylu bramek w europejskich pucharach w meczu rozgrywanym na własnym boisku. Nigdy też w pucharowym meczu z udziałem polskiego, rozgrywanym w Polsce nie padło dziesięć goli.

Demolka na Estadio Mestalla

Najwyższa porażka w historii występów Legii w europejskich pucharach miała miejsce 1 listopada 2001 r. Legia przegrała w rewanżu 1/32 finału Pucharu UEFA z CF Valencią 1:6. Po pierwszym meczu, w którym po świetnej grze Legia zremisowała na własnym stadionie 1:1 można było mieć nadzieje na dobry wynik. Ale nadzieje zgasły szybko, bo już w 39 minucie było 0:4, w 70 minucie – 0:5…

 

Oprócz zasadniczych rozgrywek organizowanych przez UEFA, Legia pięć razy w historii rywalizowała w rozgrywkach Pucharu Intertoto (1968, 1974, 1977, 1986, 2007) i zanotowała w nich dwa wstydliwe wyniki. W 1986 r. przegrała na wyjeździe z czechosłowacką Sigmą Ołomuniec 0:3. Natomiast w 2007 r. w wyjazdowym meczu z litewską Vetrą Wilno przegrywała do przerwy 0:2, ale po wtargnięciu kibiców Legii na boisko klub został ukarany walkowerem 0:3 i wykluczeniem z europejskich pucharów.

Można jeszcze tylko wspomnieć, że wstydliwe wyniki warszawianie notowali w meczach sparingowych z europejskimi klubami. Sparingi rządzą się swoimi prawami, ale o wyjazdowych porażkach np. 1:4 z Le Havre w połowie lat dziewięćdziesiątych, czy 1:6 z FC Basel w 2006 r., kibice i statystycy będą pamiętali jeszcze długo.

------------

Wpis powstawał pod koniec lipca i choć można było spodziewać się, że do listy wpadek i kompromitacji Legii dołączy rywalizacja z Celtikiem Glasgow, to chyba nikt nie spodziewał się, że dołączenie nastąpi z powodów pozasportowych…

 

Źródła: własne, przegladsportowy.pl, legia.net, se.pl, blog.zw.com.pl. Robert Błoński, KP Legia Warszawa. Biblioteka Gazety Wyborczej, Oficyna Wydawnicza Atena, Poznań 2008. Gowarzewski, Legia najlepsza jest… Kolekcja klubów, tom 13, Wydawncitwo GiA, Katowice 2013. K. Wójkowski, Legia Warszawa w Europejskich Pucharach. Historia klubu i jego kibiców na piłkarskich arenach, Warszawa 2013. M. Kaliszuk, Bywały złe wyniki, ale ten jest najgorszy, Przegląd Sportowy z dnia 18 lipca 2014 r., s. 4.

czwartek, 18 września 2014
Remis Legii z (pół)amatorami z Irlandii

W rozegranym w środę 16 lipca 2014 r., pierwszy mecz II rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów 2014/2015 warszawska Legia tylko zremisowała z mistrzem Irlandii – Saint Patrick’s Athletic 1:1 (0:1), a wyrównującą bramkę zdobyli dopiero w doliczonym za sprawą niezawodnego Miroslava Radovicia.

Henning Berg debiutował jako trener w europejskich pucharach, a jednocześnie był czwartym obcokrajowcem prowadzącym Legię w europejskich pucharach i siedemnastym prowadzącym polski klub. Norweg zapowiadał, że w tym meczu jego klub narzuci swój styl gry, zdominuje rywala i wygra, a tymczasem jak napisał portal sport.pl: „miała być dominacja, a wyszła kompromitacja”.

2014.07.16_Legia_-_St_Patrick's_(1)

Kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu gry na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Jodłowiec, ale trafił w jednego z partnerów. Gospodarze utrzymywali się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Próbowali atakować, ale po pierwsze rywale umiejętnie bronili się, a po drugie akcje legionistów były zbyt wole i schematyczne. Nic więc dziwnego, że kibice Legii już po dziesięciu minutach zaczęli śpiewać, że chcą gola.

Problemy Legii zaczęły się w tym meczu już w 17. minucie, gdy z powodu kontuzji (po ostrym wejściu Kena Omana) boisko musiał opuścić Orlando Sá. Przyznać jednak trzeba, że do tego momentu nie wyróżnił się niczym specjalnym, a wręcz irytował brakiem zgrania z kolegami z drużyny, choć to akurat można było powiedzieć o pozostałych legionistach.

2014.07.16_Legia_-_St_Patrick's_(2)

W 18. minucie lekki strzał głową oddał Keith Fahey, ale Dušan Kuciak nie miał problemów ze złapaniem piłki. Legia odpowiedziała groźną akcją z niecelnym (!) strzałem dopiero w 27. minucie. Miroslav Radović dośrodkował z boku boiska, Marek Saganowski (wprowadzony za Sá) wyskoczył wyżej niż bramkarz gości – Brendan Clarke i uderzył piłkę głową, choć niedokładnie. Piłka nie leciała w światło bramki, ale przed linią końcową przejął ją Kosecki i podał do Brzyskiego, który… trafił w obrońcę. Niespodziewanie gości odpowiedzieli, ale dużo, dużo groźniej. Niepilnowany Killian Brennan przebiegł kilkadziesiąt metrów i niezatrzymywany zbiegł ku środkowi boiska i z ponad dwudziestu metrów potężnie uderzył, a Kuciak odbił piłkę nad bramkę. To było pierwsze ostrzeżenie dla Legii. „Chwilę później strzał z powietrza w polu karnym oddał Chris Forrester, lecz i tym razem górą był bramkarz. W 32. minucie indywidualną akcją popisał się Jakub Kosecki, który zdecydował się na strzał, lecz piłka przeleciała ponad bramkę.” (cyt. za 90minut.pl). W 34. minucie Saganowski podał do Koseckiego, który zbiegł do środka boiska i oddał strzał z linii szesnastu metrów, ale wprost w bramkarza… To był pierwszy strzał Legii w tym meczu.

Cztery minuty później gości ostrzegli Legię po raz trzeci i ostatni. Iñaki Astiz za krótko odegrał piłkę do Kuciaka, który odbił piłkę głową za pole karnym, ale goście ją przejęli. Forrester (według sport.pl – Greg Bolger) próbował przelobować Kuciaka, ale słowacki bramkarz odbił piłkę, choć przyznać trzeba, że w zachowaniu golkipera więcej było efekciarstwa niż realnego zagrożenia. W 38. minucie ostrzeżenia już nie było. Fahey doskonale zagrał na skrzydło do Ian Bermingham, którego nie pokrył Łukasz Broź. Obrońca gości płasko zagrał pikę w pole karne, gdzie Chris Fagan był szybszy od Astiza i z bliska pokonał Kuciaka. Półamatorzy z Saint Patrick’s objęli prowadzenie przy Łazienkowskiej. Miał strzelać Sagan, a strzelił Fagan. Pomijając błąd Brozia, to Jakub Rzeźniczak i Astiz nie porozumieli się co do krycia irlandzkiego napastnika.

Jeśli ktoś myślał, a takich było pewnie wielu, że Legia rzuci się do ataku, to się grubo mylił. Co więcej, w 41. minucie Pats powinni prowadzić 2:0!!!!! Brennan świetnie zagrał do Faheya, którego niedokładnie krył Jodłowiec, ale Fahey oddał strzał. Piłka odbiła się od Kuciaka i zmierzała do bramki, ale sprzed linii zdążył ją wybić Astiz. Bezradny i zdezorientowany Rzeźniczak tylko przyglądał się tej akcji.

Legia ocknęła się dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy, gdy po zagraniu z głębi pola Marek Saganowski przejął piłkę przed polem karnym, ale został przewrócony przez bramkarza. Rumuński sędzia Ionut Marius Avram pokazał jednak golkiperowi gości tylko żółtą kartkę.

2014.07.16_Legia_-_St_Patrick's_(3)

Za chwilę Hélio Pinto trafi w poprzeczkę.

Hélio Pinto przymierzył z rzutu wolnego, ale trafił tylko w poprzeczkę. I to było jedyne udane zagranie Pinto w tym meczu, choć z drugiej strony nie było udane, bo nie było bramki. A Portugalczyk w tym meczu drażnił kibiców, komentatorów i chyba kolegów z drużyny też. Pinto miał być (jak to dumnie zabrzmi!) „rozgrywającym”, a po raz kolejny zagrał poniżej krytyki. Po meczu z Hapoelem napisałem, że Radović był holownikiem, ale gra Pinto przypominała płynący tankowiec z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Hélio zagrał w swoim stylu wypracowanym w trudnych meczach o stawkę, czyli z reguły zagrywał do tyłu, a jak już nabrał pewności siebie, to co najwyżej wszerz boiska. Pinto unikał dryblingów, unikał gry i unikał piłki!!! Starając się oddać ją szybko i asekuracyjnie do najbliżej ustawionego kolegi. A wracając do rzutu wolnego, to nabiegający Jodłowiec uderzył piłkę głową, ale nie mógł stworzyć zagrożenia, ponieważ był za blisko piłki.

W drugiej połowie Legia dalej grała niemrawo, bez przekonania, niedokładnie i bez wiary we własne umiejętności. „W 55. minucie Żyro popędził prawą stroną boiska, po czym podał do znajdującego się przed polem karnym Radovicia. Serb przyjął piłkę i oddał strzał, który został zablokowany przez obrońców.” (cyt. za 90minut.pl). W 60. minucie legioniści mieli kolejny rzut wolny, ale tym razem zamiast Pinto strzelał Michał Żyro i na tym można zakończyć. Dwie minuty później „Saganowski wyłożył piłkę Tomaszowi Jodłowcowi, który wbiegł z nią w pole karne, lecz w porę zdążyli powstrzymać go obrońcy” (cyt. za 90minut.pl).

W 65. minucie w miejsce bezproduktywnego Pinto wszedł Ivica Vrdoljak, a dwanaście minut później za Koseckiego – Ondrej Duda. Wprowadzeni zawodnicy ożywili grę Legii, choć nieznacznie. Zanim to nastąpiło, to w 78. minucie w ogromnym zamieszaniu w polu karnym Legii, połączonym z nieporadnością wojskowych goście mogli strzelić drugą bramke! Po dośrodkowwaniu Bermingham’a strzał James’a Chambers’a (wprowadzony ledwie dwie minuty wcześniej za Killian Brennan) zablokował Vrdoljak. Kuciak pobiegł z pretensjami do Żyro i wykrzyczał mu, co myśli o jego odpuszczeniu krycia, a w pomeczowych wypowiedziach Żyro… przyznał mu rację!

2014.07.16_Legia_-_St_Patrick's_(4)

Legia mogła odpowiedzieć golem minutę później. Tomasz Brzyski po rozegraniu z Żyro w polu karnym doskonale podał do Saganowskiego, który z linii pięciu metrów, mimo że krył go obrońca, strzelił… prosto w nogi bramkarza gości! Dwie minuty później Duda wbiegł w pole karne i spod linii końcowej podał wzdłuż pola bramkowe, gdzie wystarczyło tylko dołożyć nogę do lecącej piłki, ale Saganowski był blokowany przez Omana a więcej legionistów zamykających akcję po prostu nie było. W 87. minucie Vrdoljak podał do Dudy, który chyba trochę zbyt egoistycznie strzelił z osiemnastu metrów, ale obok słupka bramki gości.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gru Vrdoljak podał do Dudy, który dostrzegł znakomicie ustawionego Radovica. Serb oddał strzał z ostrego kąta, choć z bliska i posłał piłkę do bramki gości między nogami Clarke’a. Co ciekawe, w tej sytuacji nie licząc bramkarza, to w polu karnym było aż ośmiu piłkarzy gości i tylko czterech legionistów. W czwartej minucie doliczonego czasu gry Brzyski dośrodkował w pola karne, ale strzał głową Dudy był zbyt niechlujny, ale piłka poleciała w światło bramki.

Trener gospodarzy zapewniał, że jego piłkarze nie zlekceważyli rywala, ale patrząc na wydarzenia na boisku trudno przyjąć takie wyjaśnienia. W grze legionistów brakowało zrozumienia i dokładności. Niewiarygodne, że w ciągu półtora miesiąca piłkarze, którzy zdominowali rozgrywki ligowe w dwóch ostatnich sezonach nagle zapomnieli jak ze sobą grać. Nieporadność Legii była zadziwiająca. Inna sprawa, że dla gospodarzy był to pierwszy mecz o stawkę i to było widać, ale Berg zamiast przygotować legionistów do meczu Irlandczykami poprzez mecz o Superpuchar Polski, wolał zagrać sparing z Hapoelem Beer Szewa. Norweg przyznał, że to był jeden z gorszych rezultatów, jakie osiągnął w Legii. A goście? Goście byli zaskoczeni osiągnięciem tak korzystnego wyniku. Ich trener Liam Buckley przyznał, że nie spodziewali się remisu i taki mecz wzięliby przed meczem w ciemno.

Warto jeszcze zauważyć, że goście wcale nie byli gorsi od Legii i choć rzeczywiście byli nastawieni na ostrożną obronę, to nie było to klasyczne murowanie bramki. Ciekawych statystyk dostarczył „Przegląd Sportowy”. O ile Legia była lepsza w strzałach (14:8), to goście dominowali pod względem strzałów celnych (7:3)! Ciekawostką był fakt, że w historii Saint Patrick’s występowało do tej pory 35 obcokrajowców z 17 państw, a najwięcej 11 z Anglii. Na Łazienkowskiej nie zagrał żadne. W pierwszej jedenastce Legii było pięciu obcokrajowców, a dwóch kolejnych weszło z ławki rezerwowych.

Legioniści zagrali słaby mecz. Skompromitowali się z (pół)amatorami. Media, eksperci i kibice skrytykowali piłkarzy doszczętnie. Oczywiście, na taką krytykę zasłużyli. Zresztą sami piłkarze w wywiadach podkreślali, że mają świadomość wpadki, którą zaliczyli. Dzięki temu, że fala krytyki dotknęła Legię, trochę mniej „dostało” się pozostałym polskim pucharowiczom, grającym w eliminacjach do Ligi Europy. Ruch po morderczym meczu wprawdzie wygrał 3:2, ale z kim? Z mistrzem… Liechtensteinu – FC Vaduz…. Zawisza przegrał z belgijskim Zulte Waregem 1:2, choć tego można było się spodziewać, a Lech wręcz sensacyjnie przegrał 0:1 z estońskim Nomme Kalju. Przypomniała się Levadia Tallin…

 

16 lipca 2014, godz. 20:45 - Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Pierwszy mecz II rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów 2014/2015

Legia Warszawa 1-1 St Patrick's Athletic FC

Bramki: Miroslav Radović (90 + 1 min.) – Christy Fagan (38 min.).

Legia: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 15. Iñaki Astiz, 17. Tomasz Brzyski – 33. Michał Żyro, 3. Tomasz Jodłowiec, 23. Hélio Pinto (65 min., 21. Ivica Vrdoljak), 32. Miroslav Radović, 20. Jakub Kosecki (77 min., 8. Ondrej Duda) – 70. Orlando Sá (16 min., 9. Marek Saganowski).

Rezerwowi, którzy nie weszli na boisko: Konrad Jałocha – Igor Lewczuk, Adam Ryczkowski, Arkadiusz Piech.

Trener: Henning Berg (Norwegia).

St Patrick's: 1. Brendan Clarke – 2. Ger O'Brien, 5. Ken Oman, 15. Kenny Browne, 3. Ian Bermingham – 7. Conan Byrne, 8. Keith Fahey, 6. Greg Bolger, 11. Killian Brennan (76 min., 14. James Chambers), 17. Chris Forrester (49 min., 10. Mark Quigley) – 9. Christy Fagan (85 min., 18. Lee Lynch).

Rezerwowi, którzy nie weszli na boisko: Rene Gilmartin – Derek Foran, Lorcan Fitzgerald, Daryl Kavanagh.

Trener: Liam Buckley.

żółte kartki: Duda (90 min. za faul) – Clarke (45 min. za faul) i Oman (46 min. za faul).

sędziował: Ionut Marius Avram jako główny oraz Nagy i Marinescu (wszyscy Rumunia).

widzów: 10 000 (według 90minut.pl, legia.com, legionisci.com, eurosport.onet.pl), 12 000 (według „Przeglądu Sportowego”).

 

Źródła: własne, 90minut.pl, weszlo.com, warszawa.sport.pl, legia.com, legionisci.com, eurosport.onet.pl, vod.tvp.pl. „Przegląd Sportowy” z dnia 17 lipca 2014 r., s. 1-3. „Przegląd Sportowy” z dnia 18 lipca 2014 r., s. 4.

piątek, 12 września 2014
Saint Patrick’s Athletic – rywal Legii Warszawa

Pierwszym rywalem Legii w eliminacjach Ligi Mistrzów w sezonie 2014/2015 jest mistrz Irlandii – Saint Patrick’s Athletic. W poprzednim sezonie Legia rywalizowała z mistrzem innego kraju z Wysp Brytyjskich, czyli z mistrzem Walii – The New Saints (3:1, 1:0).

Historia

St Patrick's Athletic założony został w 1929 r. Jedenaście lat później Pats dotarli do najwyższego wówczas szczebla rozgrywek, poza ligą Irlandii. W 1948 i 1949 r. wygrali FAI Intermediate Cup, czyli rozgrywki przeznaczone dla klubów nieuczestniczących w rozgrywkach ligowych. Początkowo klub grał na stadionie Phoenix Park, ale już rok później przeniósł się na stadion Richmond Park. Klub często zmieniał swoją siedzibę, rozgrywając mecze domowe na boiskach Milltown, Chapelizod Greyhound Stadium oraz Dalymount Park.

W 1951 r. St Patrick’s awansował do pierwszej ligi irlandzkiej, z której nigdy nie spadł, i już w debiutanckim sezonie wywalczył mistrzostwo! Niedługo później powtórzył ten sukces dwukrotnie (1954/1955 i 1955/1956), a do tego dołożył dwa Puchary Irlandii (1958/1959 i 1960/1961), po których nadeszły dwie dekady posuchy. Na Richmond Park klub powrócił w 1960 r. i pozostał tam aż do 1989 r., gdy rozpoczęto jego gruntowną przebudowę. Przez cztery lata Pats rozgrywali swoje mecze na stadionie Harolds Cross.

Herb_Saint_Patrick's_Athletic

Herb Saint Patrick's Athletic.

Źródło: stpatsfc.com.

Punktem zwrotnym w historii klubu było zatrudnienie w 1986 r. na stanowisku trenera Briana Kerra. Już dwa lata później klub był bliski mistrzostwa, ale stracił je w ostatniej kolejce. Po kolejnych dwóch latach (w 1992 r.) w końcu wywalczył upragnione mistrzostwo – pierwsze od 34 lat. Niebawem jednak klubowi groziło bankructwo, ale został uratowany kwotą 82 tys. funtów przez grupę inwestorów, w tym Kerra. Zmiany w strukturach klubu okazały się właściwe, bowiem w 1996 r. Saints sięgnęli po piąte mistrzostwo Irlandii. W tym samym roku Kerr opuścił klub obejmując funkcję dyrektora szkoleniowego w irlandzkiej federacji piłki nożnej (FAI), ale ta zmiana nie miała większych konsekwencji dla klubu, bowiem jego następca – Liam Buckley szybko zdobył dwa kolejne tytuły mistrzowskie (1997/1998 i 1998/1999). W sezonie 1998/1999 Pats zdobyli swoją rekordową liczbę punktów w sezonie – 73.

W sezonie 2000/2001 klub sięgnął po Puchar Ligi, a w następnym sezonie wygrał ligę, ale został ukarany odjęciem 15 punktów za udział w pięciu zwycięskich meczach nieuprawnionego gracza – Charlesa Mbabaziego. Wcześniej klub został ukarany odjęciem 9 punktów za grę Paula Marneya, ale ta decyzja została anulowana. W tym samym sezonie planowano fuzję z St. Francis FC, ale po ostrych protestach kibiców odstąpione od niej. W 2007 r. właścicielem klubu został Garrett Kellehar, który mianował Briana Kerra kierownikiem klubu. W 2012 r. na ławkę trenerską powrócił Liam Buckley, który po dwóch latach ponownie świętował mistrzostwo!

Najwyższe ligowe zwycięstwo Pats odnieśli 10 grudnia 1967 r., gdy pokonali u siebie Limerick 8:0. Najwyższej porażki doznali 4 kwietnia 1967 r., gdy przegrali na wyjeździe 0:7 z Bohemians.

Nazwa, barwy i przydomki

Przydomkami klubu są Pats, St Pats, Saints, a także SuperSaints. Natomiast barwy klubu to czerwono-białe, ale na meczach wyjazdowych piłkarze Pats zakładają czerwono-niebieskie „pasiaki”.

Stadion

Obecnie siedzibą klubu jest Richmond Park (irl. Páirc Richmond) – stadion, który został wybudowany w Dublinie w 1925 r. Wcześniej, do 1922 r., czyli do powstania Wolnego Państwa Irlandzkiego, z miejsca, na którym stoi obiekt, korzystała Armia Brytyjska. Nazwa pochodzi od znajdujących się w pobliżu baraków wojskowych zwanych Richmond Barracks, a ciekawostką jest to, że Richmond Park to także nazwa największego parku w Londynie. Pojemność stadionu wynosi 5.340 miejsc, w tym 2.800 miejsc, ale rekord frekwencji wynosi 7.412.

W 2005 r. pierwszych dziesięć meczy jako gospodarz rozgrywał w lidze – Dublin City. Richmond Park jest zwykle używany także przez kluby, które nie występują w rozgrywkach ligowych, ale kwalifikują się do rozgrywek Pucharu Irlandii. W ostatnich latach Pats rozważali możliwość przeprowadzki i wybudowania nowego stadionu w pobliskim St Michael's, ale póki co, nie podjęto żadnej wiążącej decyzji.

Richmond_Park_(1)

Źródło: stpatsfc.com.

Richmond_Park_(2)

Źródło: us.soccerway.com.

Pats podejmowali jednak Legię nie na Richmond Park, tylko na stadionie lokalnego rywala – Shamrock Rovers, czyli Tallaght Stadium. Stało się tak z uwagi na przewidywaną dużą liczbę polskich kibiców mieszkających w Irlandii i względy bezpieczeństwa. W 2005 r. zarząd klubu konsultował z kibicami możliwość przeniesienia się na Tallagaht, ale fani mocno zaprotestowali przeciwko temu pomysłowi wyraźnie dając do zrozumienia, że miejsce Pats jest w Richmond Park.

Budowa Tallaght Stadium rozpoczęła się w 2000 r., ale szybko została przerwana z powodów proceduralnych. Inwestycję ukończono dopiero w… 2009 r.! Koszt budowy wyniósł 11,2 mln funtów.  Inauguracja stadionu nastąpiła 13 marca 2009 r. podczas meczu Shamrock Rovers – Sligo Rovers (2:1). Pojemność stadionu wynosi 5.947 miejsc, ale dzięki tymczasowym trybunom zwiększano ją nawet do 11 tys. dzięki dostawianiu tymczasowych trybun za bramkami np. podczas „Festival of football”. W ramach tego turnieju w dniu 20 lipca 2009 r. Shamrock Rovers zagrali z Realem Madryt (debiut Cristiano Ronaldo), a później z Newcastle United i Hibernian FC.

Tallaght_Stadium

Tallaght Stadium.

Źródło: luas.ie.

W tym samym roku stadion był także miejscem rozegrania finału Pucharu Irlandii, a także meczu młodzieżowych reprezentacji (U-21) Irlandii i Gruzji (1:1). W latach 2010, 2011 i 2013 rozgrywano na nim finał Setanta Sports Cup. Tallagaht gościło także reprezentację Irlandii w rugby i dwa razy finały irlandzkiej ligi futbolu amerykańskiego (2010, 2012).

A co do meczu z Legią, to przez chwilę rozważano nawet rozegranie go na nowoczesnym Aviva Stadium, ale ostatecznie odstąpiono od tego pomysłu, choć w przypadku wyeliminowania Legii i potencjalnego meczu z Celtikiem Glasgow przenosiny na ten stadion byłyby możliwe. Aviva Stadium, zwany także Dublin Arena to najnowocześniejszy stadion w Irlandii. Został wybudowany w latach 2007-2010 kosztem 410 mln euro i jest własnością dwóch irlandzkich związków sportowych – rugby i piłki nożnej. Pojemność stadionu wynosi 51.700 i od samego początku budowy podlegała krytyce, ponieważ największy irlandzki stadion, legendarny Croke Park (wybudowany w 1913 r.) może pomieścić 82.300 widzów. Stadion został wybudowany nam miejscu starego obiektu zwanego Lansdowne Road – od znajdującej się w sąsiedztwie stacji kolejowej, dlatego ta nazwa jest także używana w odniesieniu do nowego stadionu.  „Obiekt (…) zachował tradycyjny kształt ze znacząco niższą od pozostałych trybuną północną. To nie tyle chęć nawiązania do historii, ale konieczność ze względów architektonicznych – zbyt wysoka konstrukcja zasłaniałaby dostęp światła mieszkańcom domów, które dzieli od stadionu zaledwie kilkanaście metrów.” (cyt. za stadiony.net). Na stadionie rozegrano finał Ligi Europy w 2011 r., a dodatkowo może być gospodarzem Euro 2020.

Aviva_Stadium

Aviva Stadium.

Źródło: pmgroup-global.com.

A co do meczów z Celtikiem, to w 1998 r. w eliminacjach Ligi Mistrzów po bezbramkowym remisie na wyjeździe, Pats podejmowali Szkotów w Dublinie. Ale nie na Richmond Park, czy Tallagaht, a na Tolka Park! Mecz przegrali 0:2.

Tolka Park jest stadionem ciekawie położonym na północy Dublina, bowiem „trzy jego trybuny leżą nad brzegami tej samej rzeki, Tolka, w której meander został wpisany obiekt jeszcze w 1953 roku. Już w roku otwarcia na obiekcie odbył się pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu, znacznie wcześniej niż u sąsiadów z Bohemians.” (cyt. za stadiony.net).

Tolka_Park

Tolka Park.

Źródło: shelbournefc.ie.

Na stadionie swoje mecze rozgrywało aż siedem klubów. Pierwszym był nieistniejący już, zespół Drumcondra, nazwany od dzielnicy, w której leży stadion. W latach 1950 na stadion wprowadził się klub Shelbourne, który w 1989 r. objął nad nim zarząd i rozpoczął znaczące inwestycje. Dzięki temu Tolka Park „stał się pierwszym irlandzkim obiektem z samymi miejscami siedzącymi, odbył się na nim również pierwszy transmitowany w telewizji mecz ligi irlandzkiej w 1996. Niestety, wskutek rosnących długów „Shells” musieli sprzedać obiekt w 2006 i od tego czasu nad stadionem wisi widmo rozbiórki, a klub szuka nowego terenu.” (cyt. za stadiony.net). Oprócz Shelbourne na stadionie gra także Dublin City FC. Pojemność stadionu wynosi niewiele poniżej 10 tys. miejsc, ale ze względów bezpieczeństwa do użytkowania dopuszczono 6 tysięcy.

Harolds_Cross

Harolds Cross

Źródło: fantasyjackpalance.com.

Jako ciekawostkę należy dodać, że Harolds Cross, na którym swoje mecze Pats rozgrywali w latach 1989-1993 obecnie służy przede wszystkim jako miejsce wyścigów chartów.

Sukcesy

Saint Patrick’s Athletic nie należy do czołowych klubów w Irlandii. Bardziej utytułowanymi klubami są: Shamrock Rovers (17 mistrzostw, 24 puchary), Shelbourne FC Dublin (13 mistrzostw, 7 pucharów), Bohemian FC Dublin (11 mistrzostw, 7 pucharów) i Dundalk (po 9 mistrzostw i pucharów). Podobną liczbę trofeów (mistrzostw i pucharów) ma nieistniejąca Drumcondra Dublin (po 5 mistrzostw i pucharów). Pod względem zdobytych tytułów Pats zajmują 5. miejsce w tabeli wszechczasów, a pod względem Pucharów Irlandii dopiero 8.

St. Patrick’s Athletic zdobyło 8 tytułów mistrzowskich (1951/1952, 1954/1955, 1955/1956, 1989/1990, 1995/1996, 1997/1998, 1998/1999, 2013) i 4 wicemistrzowskie (1960/1961, 1987/1988, 2007, 2008). Co ciekawe w sezonie 2001/2002 Pats wygrali ligę, ale z powodu występu nieuprawnionego zawodnika klubowi odjęto 15 punktów. Jak się później okazało nikt w Warszawie nie zwrócił na to uwagi.

Warto dodać, że Liga irlandzka (League of Ireland Premier Division, irl. Príomhroinn Sraith na hÉireann) powstała w 1985 po reformie rozgrywek. W 1921 została bowiem założona League of Ireland. Co ciekawe w lidze gra również katolicki klub z Irlandii Północnej – Derry City, który zdobył nawet 2 tytuły mistrzowskie i 5 wicemistrzowskich. Natomiast rozgrywki o Puchar Irlandii (The Football Association of Ireland Challange Cup, w skrócie FAI) zostały zainaugurowane w 1922 roku i do 1936 roku nazywane były Free State Cup, czyli Puchar Wolnego Państwa.

St. Patrick’s zdobył 2 Puchary Irlandii (1958/1959, 1960/1961), a do tego aż ośmiokrotnie przegrał w meczach finałowych (1954, 1967, 1974, 1980, 1996, 2003, 2006, 2012). Poza tym, klub zdobył 2 Puchary Ligi (2000/01, 2003) i 2 razy zagrał w finale (1979/80, 1992/93). W sezonie 1959/1960 Pats wygrali LOI Shield (The League of Ireland Shield), czyli w tamtym czasie trzecie pod względem ważności rozgrywki piłkarskie w Irlandii. Od sezonu 1973/1974 LOI Sheild został zastąpiony właśnie  Pucharem Ligi. Saints zdobyli także Superpuchar (FAI President's Cup – 2014). Co ciekawe w 1999 r. zdobyli Superpuchar (FAI Super Cup), ale wtedy były to rozgrywki wyłącznie dla drużyn, które zakwalifikowały się do europejskich pucharów. Rozegrano tylko trzy edycje.

Saints wywalczyli także trochę mniej prestiżowych trofeów, jak np. 7 Leinster Senior Cup (1947/1948, 1982/1983, 1986/1987, 1989/1990, 1990/1991, 1999/2000, 2011), czyli turnieju, w którym rywalizują drużyny z prowinicji Leinster, znajdującej się na wschodzie kraju. Zdobyli 3 Dublin City Cup (1953/1954, 1955/1956, 1975/1976), czyli dodatkowe rozgrywki, w których wbrew nazwie, nie występowały tylko kluby ze stolicy „Zielonej Wyspy”. Pats rywalizują także, aczkolwiek bez sukcesów (poza finałem w 2009/2010) w Setanta Sup, czyli zainaugurowanej w 2005 r. rywalizacji klubów z Irlandii i Irlandii Północnej.

Europejskie puchary

W rozgrywkach UEFA (włączając także Puchar Intertoto), przed meczami z Legią, St Patrick’s występowali 14 razy. Rozegrali 46 meczy, z których 11 wygrali, 8 zremisowali i 27 przegrali, osiągając przy tym niezbyt chlubny bilans bramkowy 42:89. Najwyższe zwycięstwa to trzykrotnie 3:0 (z JFS Olimps Ryga, Szachtarem Karaganda i IBV), a najwyższe porażki to (także) trzykrotnie 0:5 (z Odense i dwukrotnie z Zimbru Kiszyniów). Najwięcej meczów w europejskich pucharach (14) rozegrał Amerykanin Ryan Guy, a najwięcej goli (4) zdobył Declan O’Brien.

Największym sukcesem Pats w europejskich pucharach jest awans do rundy play-off eliminacji Ligi Europy w sezonie 2009/2010, ale wtedy zaczynali rozgrywki od II rundy eliminacyjnej, czyli wyeliminowali dwóch rywali. Wyczyn taki osiągnęli także w Pucharze UEFA 2008/2009 i eliminacjach Ligi Europy 2011/2012 i 2012/2013. Wśród drużyn, które wyeliminowali są m.in. chorwacka NK Rijeka (1:0, 2:2, I runda Pucharu Intertoto 2002), szwedzki Elfsborg (2:1, 2:2, II runda kwalifikacyjna Pucharu UEFA 2008/2009), rosyjska Kyrylia Sowietow Samara (1:0, 2:3, III runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2009/2010), kazachski Szachtar Karaganda (2:0, 1:2, III runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2011/2012) i bośniacki Sirok Brijeg (2:1, 1:1, II runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2012/2013). To pokazuje, że Pats nie są „chłopcem do bicia”, ale nie można też obawiać się tej drużyny, bowiem w ostatnich kilku sezonach w starciach z innymi silniejszymi rywalami byli praktycznie bez szans. Lepsze od Pats były takie kluby jak Hertha Berlin (0:0, 0:2), Steaua Bukareszt (1:2, 0:3), Karpaty Lwów (1:3, 0:2), czy Hannover 96 (0:3, 0:2). W poprzednim sezonie w I rundzie kwalifikacji Ligi Europy odpadli z Żalgirisem Wilno (1:2, 2:2), który później wyeliminował Lecha Poznań.

Mecze z polskimi klubami

Do tej pory kluby polskie i irlandzkie rywalizowały dwukrotnie. Polacy wygrali wszystkie cztery mecze z imponującym bilansem bramkowym 12:0. W sezonie 1976/1977 w 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów Śląsk Wrocław wyeliminował Bohemian FC (3:0, 1:0), a w sezonie 1994/1995 w Pucharze UEFA Górnik Zabrze rozbił Shamrock Rovers FC (7:0, 1:0).

Polacy w St Patrick’s

Jedynym Polakiem, który występował w barwach Pats jest Jarosław Białek. Grający na pozycji pomocnik jesienią 2008 r. zagrał w tym klubie 9 meczy ligowych. Wcześniej Białek rozegrał w ekstraklasie w barwach Widzewa, Górnika Zabrze i Zagłębia Sosnowiec 22 mecze, w których zdobył jedną bramkę. Co ciekawe obecnie dyrektorem klubu jest… Polak – Rafał Smalcerz.

Znani piłkarze w historii St Patrick’s

Wśród najbardziej znanych piłkarzy należy wymienić przede wszystkim reprezentantów Irlandii (Shay Gibbons, Ronnie Whelan senior, Tommy Dunne, Dinny Lowry, Jackie Hennessy, Noel Campbell), Kanady (Jeff Clarke) i Ugandy (Charles Livingston Mbabazi).

Wśród innych znanych należy wymienić Anglika Gordona Banksa i Irlandczyka Paula McGratha, który w latach 1981-1982 rozegrał w barwach Pats 27 meczów ligowych, ale przeniósł się do Anglii, gdzie dla MU i AV rozegrał ponad 400 spotkań.

Szczególne wyróżnienie należy się Shayowi Gibbonsowi, który zdobył w barwach Pats najwięcej goli w lidze irlandzkiej w – 108 w latach 1951-1957. Gibbons zdobył też najwięcej goli w jednym sezonie – 28 (1954/1955), a do tego ma najwięcej występów w reprezentacji Irlandii – 4, będąc piłkarzem tego klubu.

Budżet i finanse

Gdy właścicielem klubu w 2007 r. został Garrett Kelleher media domniemywały o licznych inwestycjach w klubie i na stadionie, które miał poczynić nowy właściciel. Nic takiego jednak nie nastąpiło.

Według Sean’a Fay’a, pochodzącego z Irlandii dziennikarza brytyjskiego Eurosportu: „Nie ma czegoś takiego jak bogaty klub w Irlandii. Jeżeli już o tym mówimy, to St. Patrick's Athletic (…) podejrzewam, że jest to suma poniżej jednego miliona euro rocznie. Jeżeli miałbym zgadywać to byłoby to około 700 tysięcy. Prawdopodobnie klubem uznawanym za największy jest Shamrock Rovers, ale nawet w takim wypadku mówimy o niewielkich sumach.” (cyt. za eurosport.onet.pl). Natomiast budżet Legii, który w tym sezonie uchodzi za rekordowy w polskiej piłce sięgnął według „Przeglądu Sportowego” kwoty 110 mln złotych, czyli ponad 25 mln euro. Wartość rynkowa kadry St Patrick’s została wyceniona przez transfermarkt.pl na 2,1 mln euro, a Legii na 21,5 mln euro.

Obecna drużyna

Najbardziej znanym zawodnikiem Pats jest Keith Fahey. W latach 2009-2013 reprezentował on występujące w Championship Birmingham City, z którym zdobył nawet Puchar Ligi i zagrał w fazie grupowej Ligi Europy. Wystąpił także w 15 meczach reprezentacji Irlandii.

Najbardziej wyróżniającym się piłkarzem, według wspomnianego dziennikarza Fay’a, jest Chris Forrester, który został wybrany najlepszym młodzieżowcem ligi w 2012 roku. Fay mówi na jego temat, że: „Ma tylko 21 lat i jest skrzydłowym. Strzelił trochę spektakularnych goli i niespodzianką jest, że jeszcze nie został zakontraktowany przez jakiś angielski klub.” (cyt. za eurosport.onet.pl).

Uwagę należy wrócić także na drugiego skrzydłowegoi Pats, czyli Killiana Brennana oraz najlepszego strzelca Chrisa Fagana, dzielnie wspieranego przez Conana Byrne’a. Ciekawostką w kadrze Saints jest jeden z dwóch obcokrajowców – „Pat Jennings jr (Irlandia Północna), syn legendarnego golkipera Premier League, który w barwach Tottenhamu i Arsenalu przez 21 lat rozegrał 709 spotkań. Młody Jennings nie był już tak utalentowany i w ekipie z Richmond Park pełni bardziej rolę trenera bramkarzy. Sam między słupki wchodzi tylko w sytuacjach kryzysowych.” (cyt. za eurosport.onet.pl). Drugim obcokrajowcem jest rumuński pomocnik Marco Chindea. Natomiast pewniakiem w bramce jest Brendan Clarke, który był powoływany do kadry do lat 23, ale później jego kariera nie rozwinęła się tak, jak można było oczekiwać. Zresztą podobnie było z pomocnikiem Connorem McCormack’iem. W wieku 16 lat trafił na Old Trafford, ale w zespole sir Alexa Fergusona nie zadebiutował.

Liam Buckley, trener Pats w przeszłości grał m.in. w Shamrock Rovers, Waregem i RAcingu Santander.

Podsumowanie

Dobrym komentarzem do określenia wartości St Patrick’s Athletic są słowa Bogusława Leśnodorskiego, Prezesa Legii: „Losowanie przyjąłem bez emocji. Nie róbmy sobie żartów, żeby emocjonować się losowaniem drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Poczekajmy na trzecią.” (cyt. za „Legia Warszawa. Oficjalny program meczowy”). Tomasz Lach, komentator piłki nożnej w Eurosporcie stwierdził natomiast, że „Liga Irlandzka to prawdopodobnie jest poziom angielskiej League One lub League Two. Na pewno Irlandczycy będą grać twardo i blisko rywali. Będą dobrze prezentować się taktycznie, jak to zespoły z Wysp. Przy odpowiedniej koncentracji Legia powinna awansować, chociaż nie będzie to raczej wysoki rezultat.” (cyt. za eurosport.onet.pl).

Saint Patrick’s to wyrównany zespół, którego atutami są jedynie zgranie, ambicja i zaangażowanie. Legia nie powinna mieć problemów w rywalizacji z mistrzem Irlandii.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, eurosport.onet.pl, legionisci.com, uefa.com, transfermarkt.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, stpatsfc.com, luas.ie, pmgroup-global.com, shelbournefc.ie, us.soccerway.com, fantasyjackpalance.com. „Skarb Kibica. T-Mobile Ekstraklasa. Jesień 2014/15” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 18 lipca 2014 r. „Legia Warszawa. Oficjalny program meczowy nr 9-10”.

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi