Wpisy z tagiem: Lazio

sobota, 13 maja 2017
Sezon 2015/2016 doskonały w wykonaniu Polaków występujących w Serie „A”

Polscy piłkarze występujący we włoskiej Serie „A” mogą zaliczyć sezon 2015/2016 do niezwykle udanych. Nie chodzi o sukcesy ich klubów, tylko indywidualne osiągnięcia. Pięciu z nich było podstawowymi piłkarzami swoich klubów i stanowili o ich sile.

W sezonie 2015/2016 w lidze włoskiej wystąpiło aż dziewięciu polskich piłkarzy, który spędzili na boisku aż 15.046 minut. Liczba Polaków nieznacznie wzrosła, ale liczba minut była prawie czterokrotnie (!) większa niż w poprzednich sezonach, co oznacza, że częściej pojawiali się na boisku. Można z tego wywnioskować, że grali częściej, bo grali po prostu lepiej. W sezonie 2014/2015 wystąpiło czterech Polaków (4.325 minut), a w sezonie 2013/2014 aż ośmiu (4.577 minut). Polacy wystąpili łącznie w 185 meczach i strzelili 7 goli. Pod względem liczby meczów to prawie trzykrotny wzrost, ale liczba bramek pozostaje na tym samym poziomie. W sezonie 2014/2015 – 69 meczy, 7 goli, a w sezonie 2013/2014 - 83 mecze, 5 goli

W.Szczesny_AS_Roma_2015-2016

Wojciech Szczęsny jest Polakiem, który w sezonie 2015/2016 spędził na boiskach Serie „A” najwięcej minut (3.060). Akurat na tym zdjęciu podczas meczu Ligi Mistrzów.

Źródło: sportowefakty.wp.pl.

Kamil Glik stracił miano polskiego piłkarza, który spędzał najwięcej czasu na boiskach Serie „A”. Więcej od Glika meczy i minut na boisku zaliczyli Wojciech Szczęsny i Piotr Zieliński. Szczęsny został wypożyczony z Arsenalu i szybko stał się kluczową postacią AS Roma, choć zdarzały mu się błędy w poszczególnych meczach. Cały sezon może jednak zaliczyć na plus, a z klubem zajął najniższe miejsce na podium włoskich rozgrywek. Zieliński po przeprowadzce (wypożyczeniu) z Udinese też odnalazł się w nowym miejscu. Empoli zajęło 10. miejsce, a młody pomocnik należał do piłkarzy regularnie występujących w pierwszej „jedenastce”. Glik zagrał mniej niż do tej pory i nie strzelił żadnego gola, a przecież w poprzednim sezonie z siedmioma trafieniami należał do grona najskuteczniejszych obrońców Europy. Niewiele mniej od Glika (180 minut) występował Łukasz Skorupski. Bramkarz wypożyczony z AS Roma trafił do tego samego klubu, co Zieliński, czyli do Empoli. I podobnie jak Zieliński stał się podstawowym piłkarzem „Azzurich”. Szczęsny, Zieliński, Glik i Skorupski to wielka „czwórka”, bo wszyscy spędzili na boisku ponad 80% możliwego czasu.

P.Zieliński_Empoli_2015-2016

Piotr Zieliński – polski piłkarz z największą liczbą meczów (35) w sezonie 2015/2016 w Serie „A”.

Źródło: iosonomilanista.altavista.org.

W ponad połowie ligowych meczy wystąpił Paweł Wszołek, który do sierpnia 2015 r. rozegrał dwa mecze dla Sampdorii Genua, a następnie został wypożyczony do Hellas Verona, gdzie rozegrał 26 meczy. Jego nowy klub spadł jednak do Serie „B”. Pozostali Polacy grali dużo mniej. Jakub Błaszczykowski trochę przez kontuzje, trochę przez późne dołączenie do nowej drużyny rozegrał dla Fiorentiny tylko 15 meczy, ale strzelił dwa gole. „Viola” ukończyła sezon na 5. miejscu. Trzej kolejni reprezentowali barwy spadkowiczów, a ich występy były epizodyczne. Thiago Cionek rozegrał dla Palermo pięć czy, Kamil Wilczek dla Carpi FC – trzy mecze i Dominik Furman (Hellas Verona) – jeden mecz. W składach klubów serie „A” było jeszcze dwóch Polaków. Do sierpnia 2015 r. barwy Sampdorii Genua (na ławce rezerwowych i treningach) reprezentował Bartosz Salamon, a od września 2015 r. Łukasz Borecki był natomiast w składzie SS Lazio.

W Serie „B” wystąpiło trzech Polaków – Kupisz, Salamon i Cionek, z których dwaj pierwsi byli podstawowymi piłkarzami swoich klubów. Poza tym, dwóch kolejnych piłkarzy było w składach drużyn występujących na tym poziomie rozgrywek, ale nie wystąpili w żadnym meczu. W poprzednim sezonie w Serie „B” wystąpiło sześciu Polaków. W przypadku Bartosza Salamona powtórzyła się sytuacja jak rok wcześniej. Dosyć szybko, na początku jesieni okazało się, że nie przebił się do składu Sampdorii i został wypożyczony do klubu Serie „B”, który bił się o awans do włoskiej elity. Wtedy była to Pescara, a teraz Cagliari z tą tylko różnicą, że Pescara przegrała baraże, a Cagliari awansowało z pierwszego miejsca. Salamon w obu sezonach był kluczowym piłkarzem odpowiednio Pescary i Cagliari.

Wreszcie w Serie „C” dziesięć meczy w dwóch różnych klubach rozegrał (wypożyczony z Napoli) Igor Łasicki. Michał Chrapek był tylko w składzie Catanii. W poprzednim sezonie w Serie „C” wystąpiło trzech Polaków. W tym gronie była też Łasicki, i co ciekawe, reprezentował barwy jezcze innego klubu.

 

Serie „A”

Wojciech Szczęsny (AS Roma, 3. miejsce) – 34 mecze, 3.060 minut (89,47%).

Piotr Zieliński (Empoli FC, 10. miejsce) – 35 meczy, 5 goli, 3.036 minut (88,77%).

Kamil Glik (Torino FC, 12. miejsce) – 33 mecze, 0 goli, 2.970 minut (8684%).

Łukasz Skorupski (Empoli FC, 10. miejsce) – 31 meczy, 2.790 minut (81,58%).

Paweł Wszołek (UC Sampdoria Genua, 15. miejsce – 2 mecze do sierpnia 2015 r. i Hellas Verona FC, 20. miejsce, spadek – 26 meczy) – 28 meczy, 0 goli, 1.848 minut (54,04%).

Jakub Błaszczykowski (ACF Fiorentina, 5. miejsce) – 15 meczy, 2 gole, 758 minut (22,16%).

Thiago Cionek (US Citta di Palermo, 16. miejsce) – 5 meczy (tylko wiosną), 0 goli, 450 minut (13,16%).

Kamil Wilczek (Carpi FC 1909, 18. miejsce, spadek) – 3 mecze, 0 goli, 115 minut (3,36%).

Dominik Furman (Hellas Verona FC, 20. miejsce, spadek) – 1 mecz, 0 goli, 19 minut (0,56%).

Łukasz Borecki (SS Lazio, 8. Miejsce) – wiosna 2016 r. – 0 meczy. 

Bartosz Salamon (UC Sampdoria Genua, 15. miejsce) – do sierpnia 2015 r. – 0 meczów.

 

Serie „B”

Tomasz Kupisz (Brescia Calcio, 11. miejsce) – 40 meczy, 6 goli.

Bartosz Salamon (Cagliari Calcio, 1. miejsce, awans) – 33 mecze, 2 gole.

Thiago Cionek (Modena FC 1912, 18. miejsce) – 15 meczy, 1 gol.

Mateusz Lewandowski (FC Crotone, 2. miejsce – awans) – 0 meczy.

Mateusz Góra (Vicenza Calcio, 13. Miejsce) – jesień 2015 r. – 0 meczy.

 

Serie „C”

Igor Łasicki (SS Maceratese 1922, 3. Miejsce – 4 mecze do stycznia 2016 r. i AC Rimini 1912 – 6 meczy, 15. miejsce) – 10 meczy, 0 goli.

Michał Chrapek (Calcio Catania, 13. miejsce) – 0 meczy.

 

Trzeba przyznać, że sezon 2015/2016 był dla Polaków grających w Serie „A” wyjątkowy, ponieważ pięciu z nich odegrało kluczowe role w swoich zespołach, a o niektórych mówiono jako wyróżniających się w całej lidze. O ile, Szczęsny i Glik są piłkarzami europejskiego formatu i poziom ich gry nie stanowi zaskoczenia, o tyle postawa Zielińskiego, Skorupskiego i Wszołka mogły być zaskoczeniem. Z punktu widzenie polskiej piłki i gry w reprezentacji cieszy fakt, że zmniejsza się liczba Polaków statystujących, terminujących na ławkach i zaliczających na boiskach tylko epizody.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, transfermarkt.pl, sportowefakty.wp.pl, iosonomilanista.altavista.org.

czwartek, 13 lutego 2014
Legia bez walki przegrała z Lazio

W rozegranym w czwartek 28 listopada 2013 r. meczu piątek kolejki grupy „J” Ligi Europy, Legia Warszawa przegrała na własnym stadionie z Lazio Rzym 0:2 (0:1). Po tym meczu Legia pozostawała jedynym klubem Ligi Europy bez gola i bez bramki.

Sprawa strzelenia gola była nawet ważniejsza, niż zdobycia punktu, bo w historii Ligi Europy nie było drużyny, która skończyłaby rozgrywki grupowe bez zdobyczy punktowej i bramkowej. Najgorzej wypadli Irlandczycy z Shamrock Rovers, którzy dwa lata temu przegrali wszystkie mecze, a ich bilans bramkowy wynosił 4:19. Dlatego wydawało się, że Legia powinna być zdeterminowana, a tymczasem pierwszy celny strzał oddała w doliczonym czasie gry, ale nie pierwszej połowy, tylko całego meczu!!!

Kilka godzin przed rozpoczęciem meczu warszawska policja zatrzymała prawie 200 kibiców Lazio (w tym także Polaków), którym postawiono zarzuty czynów chuligańskich i udziału w nielegalnym zgromadzeniu. Włosi przekonywali później, że reakcja polskiej Policji była zdecydowanie przesadzona, a niektóre sytuacje wręcz sprowokowane. Włoskie media i politycy (!) stanęli murem za kibicami Lazio.

Przechodząc do meczu, to Legia była w nim słaba aż do bólu. Słaba była też przed meczem w oczach swoich rywali. Najlepiej świadczył o tym skład wystawiony przez Lazio. Zabrakło aż siedmiu zawodników, którzy wystąpili w pierwszej jedenastce Lazio w poprzednim meczu, a warto dodać, że Rzymianie nie wygrali w lidze w pięciu ostatnich spotkaniach! W klubie nie działo się dobrze, nad trenerem Vladimirem Petkovicem zbierały się czarne chmury, a media donosiły, że lada chwila zostanie wybrany na trenera reprezentacji Szwajcarii. W Legii zabrakło kontuzjowanych – Jakuba Koseckiego, Michała Kucharczyka, Dossy Juniora i Marka Saganowskiego, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich obecność na boisku niewiele by zmieniła.

2013.11.28_Legia_-_Lazio_(0:2)

Spotkanie przebiegało pod dyktando gości z Włoch, choć pierwszy strzał (niecelny) oddali gospodarze. Miroslav Radović z ponad dwudziestu metrów strzelił jednak nad poprzeczką. W odpowiedzi (w 6 min.) Lazio powinno objąć prowadzenie. Rumuński pomocnik gości – Stefan Radu podał piłkę spod linii bocznej do stojącego przed polem karnym Keïty Baldé, który z kolei dokładnie podał do Felipe Andersona. Brazylijczyk z prawie dziesięciu metrów strzelił obok słupka. Łatwość z jaką goście doszli do sytuacji strzeleckiej była zapowiedzią kłopotów. Dziewięć minut później Luis Cavanda uderzył piłkę z powietrza zza pola karnego, ale Dusan Kuciak był czujny i złapał piłkę. Po chwili Hernanes uderzył z linii pola karnego tuż obok słupka. Przewaga Lazio wzrastała, a kolejna groźna okazja gości zakończyła się bramką, która tak naprawdę, to nie powinna paść. Stało się to w 24 min. Przy linii bocznej piłkę rozgrywali Baldé, Radu i Lucas Biglia, który dośrodkował w pole karne. Stojący na piątym-szóstym metrze Bryan Perea podbił piłkę głową, a „kryjący” go Tomasz Jodłowiec patrzył na Kolumbijczyka ze zdziwieniem. Zawodnik Lazio wyskoczył do góry jeszcze raz i głową pokonał Kuciaka. Lazio objęło zasłużone prowadzenie.

2013.11.28_Legia_-_Lazio_(0:2)_zdjęcie_nr_2

Radość piłkarzy Lazio po zdobyciu pierwszej bramki.

Jodłowiec, który w tej rundzie wydawał się mocnym punktem warszawskiej jedenastki popełnił fatalny błąd, bo pozwolił, żeby rywal dwukrotnie uderzył piłkę głową w polu karnym gospodarzy. Legia mogła odpowiedzieć niemalże natychmiast. Radović dośrodkował w pole karne, ale ociężały i niewidoczny w tym meczu Wladimer Dwaliszwili strzelił głową obok słupka. „Laziali” nie zostali zniechęceni i kolejna groźna akcja mogła przynieść im bramkę. Hernanes wrzucił piłkę ze środkowej strefy boiska w pole karne. Felipe Anderson główkował stojąc kilka metrów od bramki, ale strzelił obok słupka. Lazio daje nie ustawało w stwarzaniu sobie dogodnych sytuacji. W 35 min. z bardzo ostrego kąta strzelał Balde, ale Kuciak odbił piłkę. Legia próbowała odpowiedzieć dopiero w 40 min. Radović oddał kolejny strzał zza pola karnego, ale tym razem piłka zamiast nad poprzeczką poszybowała obok słupka. Dwie minuty później bardzo aktywny Keita wrzucił piłkę w pole karne Legii. Pojedynek główkowy z obrońcami Legii wygrał Álvaro González, a piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Kuciaka. W ostatniej minucie pierwszej połowy Tomasz Brzyski dośrodkował do Jakuba Wawrzyniaka, który głową zgrał do Dwaliszwiliego, ale strzał Gruzina ofiarnie zablokował Biglia. Lazio zakończyło pierwszą połowę z minimalnym prowadzeniem, ale Legia dużo zawdzięczała szczęściu, nieskuteczności gości i interwencjom Kuciaka.

Drugą połowę „Biancocelesti” mogli rozpocząć od mocnego uderzenia, czyli zdobycia drugiej bramki. Najpierw, w 46 min. Felipe Anderson groźnie uderzył z około osiemnastu metrów, a Kuciak z trudem, na raty, obronił to uderzenie. Trzy minuty później strzał Hernanesa z kilku metrów instynktownie obronił Kuciak. Asystentem w obu akcjach był strzelec pierwszej bramki – Perea. W 56 min. Lazio dopięło swego. Niekryty Felipe Andreson otrzymał podanie od Hernanesa i przymierzył z piętnastu metrów w długi róg bramki Kuciaka. Strzał był i mocny i precyzyjny, dlatego piłka znalazła drogę do siatki. Lazio prowadziło 2:0 i nie zanosiło się by straciło w Warszawie jakiekolwiek punkty.

2013.11.28_Legia_-_Lazio_(0:2)_zdjęcie_nr_3

Radość piłkarzy Lazio po zdobyciu drugiej bramki.

Dwie minuty po zdobyciu bramki przez gości, Hernanes przy biernej postawie legionistów wbiegł w pole karne, ale zabrakło mu siły na oddanie dokładnego uderzenia, dlatego piłkę spokojnie złapał Kuciak. W 60 min. kolejny (trzeci) niecelny strzał zza pola karnego oddał „Rado”. Piłka przeleciała nad poprzeczką. Cztery minuty później stało się jasne, że Jan Urban przestał wierzyć w jakąkolwiek zdobycz punktową i poddał mecz. Świadczyła o tym zmiana Inakiego Astiza za Dominika Furmana. Potwierdzeniem tego podejścia była ostatnia zmiana gospodarzy, dokonana dziewięć minut później. Za niewidocznego Dwaliszwiliego wszedł (podobno napastnik) Patryk Mikita.

W 68. min. Wawrzyniak podał wzdłuż linii bocznej do Henrika Ojamy. Z bramkmi aż za pole karne (zupełnie niepotrzebnie!) wyszedł albański bramkarz Lazio – Etrit Berisha. Ojamaa powalczył o piłkę, a Berisha próbował uderzyć ją głową, ale zamiast tego padł na murawę i próbował symulować kontuzję. Estończyk wbiegł w pole karne i mając lepiej ustawionych kolegów drużyny, stojących przed pustą bramką, zdecydował się na samolubny strzał z ostrego kąta, mimo że stał przed nim jeszcze obrońca gości. Ojamaa nieczysto uderzył w piłkę i ku irytacji swoich kolegów z boiska trafił tylko w boczną siatkę. Kuciak przebiegł kilkadziesiąt metrów, aby zwymyślać młodego skrzydłowego. W 72. min. po raz czwarty zza pola karnego uderzył Radović, a piłka poleciała obok bliższego słupka.

2013.11.28_Legia_-_Lazio_(0:2)_zdjęcie_nr_4

W 82 min. fatalnie sprzed pola karnego uderzył Ogenyi Onazi. Piłka poleciała wysoko nad poprzeczką, a Nigeryjczyk mógłby być z siebie zadowolony tylko w meczu futbolu amerykańskiego. Lazio dalej próbowało stwarzać groźne sytuacje i w 84 min. Sergio Floccari z kilku metrów strzelił w światło bramki, ale Kuciak odbił piłkę. W 89 min. Senad Lulić nie trafił w bramkę z kilku metrów, choć przy oddawaniu strzału zapewne przeszkodził mu stojący przed nim Bartosz Bereszyński.

Legia odpowiedziała dopiero w doliczonym czasie gry. W zamieszaniu w polu karnym niepotrzebnie z bramki wyszedł Berisha, a strzał Radovicia z linii bramkowej wybił jeden z piłkarzy gości (Biglia – według uefa.com) albo Lorik Cana – według sport.pl), Bramki nie było, ale jeszcze smutniejszym był fakt, że Legia oddała pierwszy celny strzał w meczu w doliczonym czasie gry!!!

Po tym spotkaniu stało się jasne, że Legia zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie Ligi Europy, a mecz z Apollonem był meczem nie tylko o pierwsze punkty, czy o honor, ale przede wszystkim był meczem o uniknięcie miana najgorszej drużyny w historii Ligi Europy. Meczem z Lazio, Legia przedłużyła serię meczów bez zwycięstwa w europejskich pucharach do dziewięciu, a liczbę meczów bez bramki do pięciu.

Na Mistrzów Polski 2013 spadła fala krytyki, którą spotęgował fakt, że tego samego dnia FIFA opublikowała nowy ranking, w którym reprezentacja Polski spadła na najgorsze w historii – 78. miejsce. Warto jednak przypomnieć, że gdy Legia przegrała awans do Ligi Mistrzów, w klubie podkreślano, że widocznie Liga Europy jest miejscem dla mistrza Polski, ale tegoroczny sezon wykazał coś zupełnie innego.

„Występ” Legii w meczu z Lazio, ale w ogóle w tegorocznej edycji europejskich pucharów gorzko i boleśnie, aczkolwiek niestety trafnie, podsumował portal weszlo.com – „Nie oszukujmy się, to jest drużyna bez atutów. Bez umiejętności. Bez pomysłu, bez taktyki. Chyba coraz bardziej bez panującego nad tym szkoleniowca. Liga Europy brutalnie to zweryfikowała. Tu nie ma przypadku ani pecha, tu są tylko fakty: posłaliśmy do Europy bandę przypadkowych ludzi, którzy za granicą nie potrafią wygrać z kimkolwiek poza amatorami z Walii. Do tej pory przynajmniej próbowali. Ale dziś ciężko ich posądzić, że zrobili cokolwiek”. Portal Sport.pl wyjątkowo ocenił legionistów w skali od 1 do 6. Spośród 12 ocenionych piłkarzy aż 8 dostało notę „1” lub „1,5”. W tym kontekście na wyróżnienie zasłużyli: Radović (3,5), Kuciak (3), Rzeźniczak (2,5) i Wawrzyniak (2). Średnia ocen legionistów za ten mecz wyniosła… 1,83!

Trener Urban nawet nie próbował tłumaczyć swoich piłkarzy. Po meczu z Trabzonsporem przekonywał, że nie można być „wynikowcem”. Po meczu z Lazio nie mógł korzystać z takich „argumentów” i przyznał, że w tym meczu nie było możliwości, aby wynik był korzystny dla gospodarzy. Legia w jego opinii była zdecydowanie słabszym zespołem i nie miała pomysłu na stworzenie sytuacji podbramkowych. Zespół (w jego opinii) był zmęczony, mniej dynamiczny, a Lazio zaprezentowało zupełnie inny poziom. Urban nie chciał podsumowywać występów w Lidze Europy tłumacząc, że przyjdzie na to czas w grudniu.

Kilka dni po meczu z Lazio, Legia skompromitowała się w Bielsku-Białej przegrywając z ostatnią drużyną ekstraklasy – Podbeskidziem (0:1). Później przegrała jeszcze z Lechią (0:2) i odpadła z Pucharu Polski po porażce z Górnikiem (1:3). Resztki honoru Legia uratowała jednak na Cyprze wygrywając z Apollonem 2:0, co oznaczało, że jednak uniknęła miana najgorszej drużyny w historii Ligi Europy. Urbanowi nie było jednak dane podsumować „występów” w Lidze Europy i fatalnych meczów wyjazdowych w ekstraklasie, bo przed świętami Bożego Narodzenia został zwolniony.

 

28 listopada 2013, godz. 19:00 – Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

V kolejka Ligi Europy 2013/2014, Grupa „J”

Legia Warszawa 0-2 SS Lazio 

Bramki: Brayan Perea (24 min.) i Felipe Ânderson (57 min.)

Legia: 12. Dušan Kuciak – 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 3. Tomasz Jodłowiec, 14. Jakub Wawrzyniak – 32. Miroslav Radović, 21. Ivica Vrdoljak, 37. Dominik Furman (64 min., 15. Iñaki Astiz), 23. Hélio Pinto (46 min., 7. Henrik Ojamaa), 17. Tomasz Brzyski – 13. Wladimer Dwaliszwili (75 min., 27. Patryk Mikita).

Trener: Jan Urban.

SS Lazio: 1. Etrit Berisha – 39. Luis Cavanda, 2. Michaël Ciani, 27. Lorik Cana, 26. Ștefan Radu – 15. Álvaro González (81 min., 19. Senad Lulić), 5. Lucas Biglia, 8. Hernanes – 7. Felipe Ânderson (77 min., 99. Sergio Floccari), 34. Brayan Perea, 14. Keïta Baldé (73 min., 23. Ogenyi Onazi).

Trener: Vladimir Petković.

żółta kartka: Cavanda (39 min.).

sędzia główny: Kevin Blom.

sędziowie liniowi: Berry Simons i Hessel Steegstra.

sędziowie dodatkowi: Danny Makkelie i Tom van Sichem.

sędzia techniczny: Bas van Dongen (wszyscy sędziowie – Holandia)

delegat UEFA: Roland Ospelt (Liechtenstein)

widzów: 12 337.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sport.pl, uefa.com, weszlo.com, re.pl, sslazio.pl, legionisci.com, legia.com. P. Kowalczuk, Niesmaczny schab w areszcie, „Rzeczpospolita” z dnia 2 grudnia 2013 r., s. 18. J. Blikowska, Chuligani dali zarobić studentom, „Rzeczpospolita” z dnia 2 grudnia 2013 r., s. 18.

niedziela, 09 lutego 2014
Lazio Rzym – rywal Legii Warszawa

W piątym meczu grupy J Ligi Europy Legia Warszawa zmierzy się na własnym stadionie z włoskim klubem Lazio Rzym.

Lazio swoją grę w tegorocznym sezonie Ligi Europy rozpoczęło od razu od fazy grupowej, bez konieczności przebijania się przez rundy kwalifikacyjne. Włoski klub otrzymał promocję do Ligi Europy jako triumfator Pucharu Włoch. „Biancocelesti” pokonali w finale na Stadio Olimpico w derbach Wiecznego Miasta – AS Romę 1:0. Rozgrywki ligowe Lazio ukończyło dopiero na 7. miejscu.

Rywalizacja polsko-włoska w europejskich pucharach

Pierwszy mecz między Lazio a Legią został rozegrany dopiero w tej edycji europejskich pucharów. 19 września 2013 r. Lazio pokonało Legię 1:0. Wcześniej klub z Rzymu tylko raz spotkał się z polskimi klubem. W sezonie 2002/2003 Lazio wyeliminowało w IV rundzie Pucharu UEFA krakowską Wisłę (3:3, 2:1). Legia spotkała się z włoskimi klubami znacznie częściej – sześciokrotnie, ale tylko raz wyszła z tej rywalizacji zwycięsko. W sezonie 1990/1991 wyeliminowała w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów ówczesnego lidera Serie „A” – Sampdorię Genua (1:0, 2:2). Włączając pierwszy mecz z Lazio, Legia rozegrała z włoskimi klubami 13 meczy, z których 2 wygrała, 5 zremisowała i 6 przegrała (bilans bramkowy 10:15). Legię wyrzucały z pucharów następujące włoskie kluby: Inter Mediolan (2 razy), AC Milan, Vicenza i Udinese.

Bilans polskich klubów z klubami włoskimi jest tragiczny. Wliczając do niego pierwszy mecz między Legią a Lazio, to okazuje się, że spośród 29 rywalizacji tylko 6 razy polskie kluby awansowały dalej. Po rzutach karnych Gwardia Warszawa wyeliminowała FC Bolognę, a Widzew Łódź wyeliminował Juventus Turyn. O zwycięstwie Górnika Zabrze nad AS Romą (po trzech remisach w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów 1970) zdecydował rzut monetą! Lech w fazie grupowej Ligi Europy dwukrotnie zremisował z Juventusem, ale strzelił więcej bramek na wyjeździe. Lepszym w dwumeczu była Legia nad Sampdorią i Wisła nad Parmą (ale po dogrywce). W 58 meczach polskie kluby z włoskimi osiągnęły tylko 8 zwycięstw i 17 remisów, co oznacza, że 33 porażki stanowiły aż 57% rozegranych meczów. Bilans meczów wyniósł 57:108.

Historia

Klub Società Sportiva Lazio został założony 9 stycznia 1900 r. w rzymskiej dzielnicy Prati, zaś sekcja piłkarska powstała 10 lat później. Najstarszym klubem piłkarskim jest Genoa FC założona w 1893 r. Lazio wprawdzie jest najstarszym włoskim klubem, to jednak jest najstarszym klubem włoskiej stolicy. Największy rywal – AS Roma została założona w 1927 r. w wyniku fuzji Alby, Roman i Fortitudo. Do fuzji nie przystąpił za to zespół Lazio. Co ciekawe pomysłodawcą fuzji był sekretarz Narodowej Partii Faszystowskiej, co było przypominane jako opór Lazio przeciwko władzy faszystowskiej. Po wielu latach okazało się jednak, że kibice, a nawet niektórzy piłkarze (Paolo di Canio) są bliscy faszyzmu. Taki rechot historii…

Paolo_di_Canio

Paolo di Canio.

Źródło: czas futbolu.pl.

W latach 1912-1929 Lazio czterokrotnie zdobyło wicemistrzostwo Włoch, a od sezonu 1929/1930 Lazio występowało w nowoutworzonej Serie „A”. Największym sukcesem klubu przed wybuchem II wojny światowej było wicemistrzostwo (1937). Pierwsze trofeum „Laziali” wywalczyli w 1958 r. i był to Puchar Włoch. Klub kilkukrotnie spadał do Serie „B”, aż wreszcie w 1974 r. sięgnął po pierwsze scudetto. Sześć lat później klub został zdegradowany razem z AC Milan do Serie „B” po udowodnieniu obydwu klubom ustawiania meczów w tzw. aferze „Totonero” („czarny totek”).

W 1986 r. klub został ukarany dziewięcioma ujemnymi punktami za udział w kolejnym skandalu korupcyjnym. Sześć lat później rozpoczęła się nową era klubu naznaczona największymi sukcesami, a zapoczątkowana przejęciem klubu w 1992 r. przez biznesmena Sergio Cragnottiego. W 1997 r., a dokładnie 7 kwietnia otworzony został ośrodek Formello. Położony kilka kilometrów od Rzymu, w Cassia Veientana kompleks sportowo-rekreacyjny składa się z basenów, boisk, kortów, hoteli i centrum medycznego. Od tamtej pory Formello stanowi bazę przygotowawczą piłkarzy Lazio.

Do 1998 r. Lazio zdobyło tylko dwa trofea – mistrzostwo Włoch (1974) i Puchar Włoch (1958). Sytuacja zmieniła się wraz z przyjściem szwedzkiego trenera Svena Gorana Eriksona, który wsparty pieniędzmi Cragnottiego zmienił włoskiego średniaka w europejskiego potentata. Eriksson w latach 1984-1987 pracował w Romie, ale zanim wrócił do Rzymu pracował także z Fiorentiną, Benficą i Sampdorią, dlatego kibice trochę zapomnieli o przeszłości trenera. Nie bez znaczenia były sukcesy Szweda. Już w pierwszym sezonie Szweda – 1997/1998, Lazio dotarło do finału Pucharu UEFA, w którym uległo Interowi Mediolan 0:3. W następnym sezonie (1998/1999) Lazio przełamało dominację Juventusu i Milanu (8 kolejnych tytułów) i zdobyło mistrzostwo Włoch, a także Puchar Zdobywców Pucharów zwyciężając Mallorcę 2:1 na Villa Park. Dopełnieniem najlepszego w historii klubu sezonu było zwycięstwo z wielkim Manchesterem United (2:1) w meczu o Superpuchar Europy.

W trakcie pracy Erikssona klub sięgnął po 7 z 9 trofeów, które wywalczył do 2002 r. Były nimi: mistrzostwo Włoch, po 2 Puchary i Superpuchary Włoch, Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy. Przez kilkanaście lat po odejściu szwedzkiego trenera „Biancocelesti” zdobyli tylko 3 Puchary i Superpuchar Włoch. Jeśli chodzi o europejskie puchary, to „Jeszcze w sezonie 2002/2003 rzymianie zameldowali się w półfinale rozgrywek o Puchar UEFA, a przed rokiem dotarli do ćwierćfinału Ligi Europy” (cyt. za legia.com).

W 2000 r. Lazio zadebiutowało na giełdzie, ale później było już tylko gorzej. W 2002 r. Cragnotti odszedł w wyniku skandalu, ale tym razem finansowego, a nie korupcyjnego. Skandal dotyczył produktów spożywczych „Cirio”, które pochodziły z fabryk należących do Cragnottiego. W 2006 r. Lazio uczestniczyło razem z kilkoma klubami w kolejnej aferze korupcyjnej – „Calciopoli”. Kara dla Lazio po odwołaniach do sądu apelacyjnego włoskiej federacji, a następnie Sądu Arbitrażowego została zmniejszona do symbolicznych trzech ujemnych punktów w sezonie 2006/2007.

Lazio jest klubem, który ma sekcje w 41 dyscyplinach sportowych i podobno jest pod tym względem rekordzistą na świecie, choć wydawałoby się, że rekordzistami są kluby serbskie, tureckie, czy greckie. Różnica polega na tym, że wymienione nacje stawiają przede wszystkim na sporty drużynowe. Lazio ma natomiast liczne sekcja indywidualnych dyscyplin sportu.

Barwy, nazwa, przydomki i herb

Nazwa klubu pochodzi od łacińskiego słowa „Latium”, które oznacza „szeroki”, ale także jest nazwą regionu w środkowych Włoszech z Rzymem włącznie. Barwy klubu są biało-błękitne, a tradycyjny zestaw kolorów w stroju meczowym to błękitne koszulki z białymi spodenkami i skarpetkami.

Koszulka_domowa_Lazio_2013/2014

Koszulka Lazio w sezonie 2013/2014 na mecze u siebie.

Źródło: koszulki-pilkarskie.com.pl.

Barwy klubu były inspirowane godłem Grecji, ponieważ Lazio składa się z wielu sekcji, także tych, które obejmują dyscypliny olimpijskie. W ten sposób nawiązano do tradycji starożytnych igrzysk olimpijskich.

Herb_S.S._Lazio

Herb Società Sportiva Lazio.

Źródło: pilkanozna.re.pl.

Herb klubu jest silnie związany z barwami, ponieważ herbem jest biała tarcza z błękitną obwódką, na której siedzi orzeł nawiązujący do godła greckiego Zeusa (boga nieba i piorunów). W środku tarczy znajduje się nazwa klubu i mniejsza trójstronna tarcza w barwach klubu. Orzeł to „Aquila”, dlatego przydomki klubu to „le Aquile”, czyli orły i „Aquilotti”, czyli młode orły. Kolejne i chyba bardziej popularne przydomki nazwiązują do nazwy klubu „Laziali” i biało-błękitnych barw – „Biancocelesti” i „Biancazzuri”. Przydomki największego rywala, czyli AS Roma to „Giallorossi” (Żółto-Czerwoni), „I Lupi” (Wilki) i „La Magica” (Magiczna).

Stadion

Lazio rozgrywa swoje domowe mecze na Stadionie Olimpijskim w Rzymie, czyli Stadio Olimpico. Gospodarzem tego obiektu jest także AS Roma, a swoje mecze rozgrywa na nim także reprezentacja Włoch.

Stadio_Olimpico_w_Rzymie

Stadio Olimpico.

Źródło: forzaitalianfootball.com.

Stadio Olimpico został wybudowany na Foro Italico w 1937 r. Wielokrotnie był modernizowany i przebudowywany, a po raz ostatni w 2008 r. Pojemność stadionu wynosi 72.689 miejsc. Stadion był miejscem letnich igrzysk olimpijskich w 1960 r., dzięki którym zawdzięcza swoją nazwę. Poza tym, rozgrywano na nim piłkarskie Mistrzostwa Europy w 1980 r. i Mistrzostwa Świata w 1990 r. (Italia’90). Stadion gościł także finały Pucharu Europy w 1977 r. (Liverpool – Borussia Moenchengladbach 3:1) i 1984 r. (Liverpool – AS Roma 1:1 k. 4:2) oraz finały Ligi Mistrzów w 1996 r. (Juventus – Ajax 1:1 k. 4:2) i 2009 r (Barcelona – Manchester United 2:0). AS Roma rozegrała na Stadio Olimpico mecz rewanżowy Pucharu Miast Targowych (2:0 z Birmingham City; pierwszy mecz 2:2) i Pucharu UEFA (1:0 z Interem; pierwszy mecz 0:2). Największa frekwencja na meczu Lazio miała miejsce 12 maja 1974 r. Mecz, po którym Lazio świętowało swoje pierwsze scudetto oglądało 80.000 widzów.

Stadio Olimpico jest miejscem rozgrywania ważnych imprez lekkoatletycznych. W 1974 r. odbyły się na nim Mistrzostwa Europy, a w 1987 r. II. Mistrzostwa Świata. Obecnie odbywa się na nim prestiżowy mityng lekkoatletyczny IAAF – Golden Gala w ramach tzw. Diamentowej ligi (do 2010 r. tzw. Golden League – Złota Liga). Poza tym na Stadio Olimpico swoje domowe mecze w ramach Pucharu Sześciu Narodów (od 2012 r.) rozgrywa reprezentacja Włoch.

Stadio_dei_Marmi_w_Rzymie

Stadio dei Marmi.

Źródło: dailyphotostream.blogspot.com.

Jako ciekawostkę można podać, że na Foro Italico znajduje się także Stadio dei Marmi, czyli „marmurowy stadion” – zaprojektowany przez Enrico Del Debbio, zbudowany w 1928 r. i otwarty w 1932 r. Stadion ma kondygnacje zwieńczone 60 białymi marmurowymi posągami, które są prezentami od włoskich miast upamiętniających 60 sportowców.

Warto wyjaśnić, że Foro Italico (dawniej Foro Mussolini) to kompleks sportowy w Rzymie, zbudowany między 1928 a 1938 według projektu Enrico Del Debbio, a później Luigi Moretti’ego. To tutaj oprócz wspomnianych Stadio Olimpico i Stadio dei Marmi znajdują się m.in. siedziba Włoskiego Komitetu Olimpijskiego, stadion pływacki i liczne korty tenisowe.

Stadio_Flaminio_w_Rzymie

Stadio Flaminio.

Źródło: stadiapostcards.com.

W sezonie 1989/1990 Lazio i Roma rozgrywały swoje mecze na Stadio Flaminio w Rzymie, ponieważ na Stadio Olimpico prowadzone prace renowacyjne przez Italia’90. Stadion ten został wybudowany w 1957 r. i swoją nazwę zawdzięcza dzielnicy Flamino. Rozegrano na nim piłkarski finał podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie (1960). Obecnie służy przede wszystkim narodowej reprezentacji Włoch w rugby.

Derby Rzymu

Derby_Rzymu

Źródło: sportygossip.com.

Pierwsze derby Rzymu pomiędzy SS Lazio, a AS Romą, nazywane Derby della Capitale, odbyły się 8 grudnia 1929 r. i zakończyły się jednobramkowym zwycięstwem Romy. Historyczną bramkę zdobył Masetti. Lepszy bilans w derbach ma Roma – 53 wygrane, 53 remisy i 37 porażek.

Kibice

Według badań La Repubblica z sierpnia 2008 r. Lazio jest szóstym najbardziej wspieranym klubem piłkarskim we Włoszech, a drugim w Rzymie. Ok. 2% włoskich kibiców deklaruje kibicowanie Lazio. Dla porównanie AS Romę wspiera 6%. W samym Rzymie największa część kibiców Lazio pochodzi z północnych dzielnic, uchodzących za zamożne – Parioli, Prati, Flaminio, Cassia i Monte Mario.

Sukcesy

Lazio pozostaje w cieniu lokalnego rywala – AS Roma. Do największych sukcesów klubu należą: 2 mistrzostwa Włoch (1974, 2000), 6 Pucharów Włoch (1958, 1998, 2000, 2004, 2009, 2013), 3 Superpuchary Włoch (1998, 2000, 2009), a w rozgrywkach europejskich – Puchar Zdobywców Pucharów (1999), finał Pucharu UEFA (1998) i Superpuchar Europy (1999).

AS Roma wywalczyła natomiast 3 tytuły mistrza Włoch, 12 tytułów wicemistrzowskich, 9 Pucharów Włoch, co jest rekordem wśród włoskich klubów i 2 Superpuchary Włoch. Poza tym 7 razy grała w finale Pucharu Włoch. Jeśli natomiast chodzi o rozgrywki międzynarodowe, to największym sukcesem pozostaje zdobycie Pucharu Miast Targowych w 1961 r. Roma była także finalistą Pucharu Europy Mistrzów Klubowych (1984) i Pucharu UEFA (1991).

Bez Polaków w Lazio

Choć kilkukrotnie „przymierzano” polskich piłkarzy do Lazio, to jednak żaden nie podpisał kontraktu z „Biancocelesti”, w przeciwieństwie do „Giallorossi”. Zbigniew Boniek wystąpił w 76 ligowych meczach Romy, strzelając w nich 17 goli. Od lata zeszłego roku ławkę rezerwowych „Giallo-Rossi” grzeje Łukasz Skorupski sprowadzony za prawie milion euro z Górnika Zabrze.

Znani piłkarze

Wśród zagranicznych piłkarzy, którzy grali w barwach „Laziali” należy wymienić następujących: Paul Gascoigne (Anglia), Marcelo Salas (Chile), Pavel Nedved (Czechy), Fernando Couto (Portugalia), Sinisia Mihajlović i Dejan Stanković (obaj Serbia), Juan Sebastian Veron, Matias Almeyda, Claudio Lopez i Hernan Crespo (obaj Argentyna), Gaizka Mendieta (Hiszpania), a wśród Włochów m.in. Christian Vieri, Roberto Mancini i Alessandro Nesta.

Rekordziści

Najwięcej meczów w barwach Lazio rozegrał Giuseppe Favalli. W ciągu 16 lat (1992-2004) wystąpił w 401 meczach. Bramkarzem rekordzistą jest Luca Marchegiani – 229 meczów. Najwięcej ligowych meczów (339) ma na swoim koncie Aldo Puccinelli.

Rekordzistą pod względem liczby strzelonych bramek jest Silvio Piola – 148 goli w oficjalnych meczach Lazio. Co ciekawe, Piola jest najlepszym strzelcem w historii Serie „A” – 274 bramki, które zdobył dla Lazio, Pro Vercelli, Torino, Juventusu i Novary. Najwięcej goli dla Lazio w europejskich pucharach zdobył Simone Inzaghi (20). Ostatnim „Laziali”, który został królem strzelców Serie „A” jest Tommaso Rocchi.

Obecna drużyna

Największymi gwiazdami drużyny są napastnicy – Miroslav Klose (Niemcy) i doświadczony Sergio Floccari (Włochy), a także włoski bramkarz Frederico Marchetti i belgijski pomocnik Antonio Candreva. Wśród kluczowych graczy można wymienić także rumuńskiego obrońcę – Stefana Radu. Latem Lazio opuścili m.in. Argentyńczyk Mauro Zarate (Velez Sarsfield) i Czech Libor Kozak (Aston Villa). Dodatkowo, za udział w aferze korupcyjnej na pół roku został zawieszony Stefano Mauri. Do klubu ściągnięto kilku zawodników o mało znaczących nazwiskach, ale także argentyńskiego rozgrywającego Lucasa Biglię oraz Brazylijczyków – Viniciusa i Felipe Andersona. Trenerem klubu jest 50-letni Bośniak – Vladimir Petković, który posiada także paszporty chorwacki i szwajcarski.

Podsumowanie

Lazio jest co najwyżej włoskim średniakiem aspirującym do europejskich pucharów, a dokładniej do Ligi Europy. Czasy Cragnottiego i Erikssona wydają się odległą historią, ale i tak dla polskich klubów, „Laziali” prezentują jeszcze za wysoki poziom.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, legia.com, sslazio.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, czas futbolu.pl, koszulki-pilkarskie.com.pl, pilkanozna.re.pl, forzaitalianfootball.com, dailyphotostream.blogspot.com, stadiapostcards.com, sportygossip.com. Encyklopedia Piłkarska Fuji. Tom 4. Od Realu do Barcelony, Wydawnictwo GiA, Katowice 1992. Encyklopedia Piłkarska Fuji. Tom 4. Puchar UEFA, Wydawnictwo GiA, Katowice 1996. M. Heatley, Stadiony Piłkarskie Europy, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2006, s. 160-163.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi