Wpisy z tagiem: KSC Lokeren

wtorek, 27 stycznia 2015
Radović daje Legii zwycięstwo w meczu z Lokeren

W pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Europy 2014/2015, warszawska Legia pokonała na własnym stadionie KSC Lokeren 1:0 po golu niezawodnego Miroslava Radovicia. Spotkanie nie było porywającym widowiskiem, a sytuacji podbramkowych było, jak na lekarstwo. Skuteczna obrona i szybka akcja w trójkącie Jodłowiec – Kucharczyk – Radović wystarczyły, aby już w pierwszej kolejce Legia wyrównała osiągniecie z zeszłego sezonu, gdy trzy punkty miała po… sześciu meczach.

Przed meczem

Trener Legii, Henning Berg mówił, że Lokeren to lepsza drużyna niż Celtic, co wydawało się herezją. Berg podkreślał, że Belgowie w rundzie play-off wyeliminowali drużynę z Premier League, a to o czymś świadczy. Norweg dodawał: „Lokeren to klub z kraju, który uczynił w ostatnich latach największy postęp. Reprezentacja Belgii uznawana jest za jedną z najlepszych w Europie” (cyt. za „Rzeczpospolita”). Eksperci uważali jednak, że Legia na początek rozgrywek grupowych nie mogła trafić lepszego rywala, skoro grała u siebie z teoretycznie najgorszą drużyną grupy „L”, bo losowanej z ostatniego, czwartego koszyka.

W porównaniu z ostatnim ligowym meczem (ze Śląskiem 4:3), gdy legioniści zaprezentowali radosny futbol, a obrońcy popełniali juniorskie błędy, Berg zdecydował się (po raz pierwszy w sezonie) na wystawienie tej samej jedenastki, co w poprzednim meczu. Norweg uzasadnił swój wybór: „Jesteśmy gotowi grać co trzy dni” (cyt. za legia. Sport.pl), ale po taaaaaaaakich błędach, jak w meczu ze Śląskiem aż prosiło się o zmiany. Norweg wiedział jednak co robi, bo defensywa w meczu z Lokeren zaprezentowała się znakomicie.

Mecz

Przed rozpoczęciem meczu na trybunie północnej zaprezentowano efektowną oprawę poświęconą Lucjanowi Brychczemu, który w 2014 roku obchodził jubileusz 60-lecia pracy w Legii. Trudno stwierdzić, czy to w wynik oprawy, czy szacunku dla „Kiciego”, czy może motywacji przed meczem, ale Legia od pierwszego gwizdka sędziego rzuciła się do szaleńczych ataków.

2014.09.18_Legia_-_KSC_Lokeren_(0)

W 8. minucie Tomasz Jodłowiec podał do znajdującego się w środkowej strefie boiska Miroslava Radovicia, który z kolei świetnie wypatrzył Michała Żyro. Młody skrzydłowy Legii poradził sobie z Duńczykiem Alexandrem Scholzem i znalazł się w sytuacji sam na sam z Boubacar Barrym, ale z dwunastu metrów strzelił obok słupka. Goście odpowiedzieli groźną akcją pięć minut później. Giorgos Galitsios świetnie dośrodkował do Mbaye Leye, który z kilku metrów strzelił prosto w ręce Dusana Kuciaka. Przez pierwszy kwadrans Legia miała zdecydowaną przewagę, choć brakowało strzałów. Goście wydawali się trochę zagubieni i może przytłoczeni atakami legionistów i atmosferą panującą na trybunach, ale nie „pękli”. Przetrwali trudny początek.

W 23. minucie Żyro otrzymał piłkę na linii szesnastu metrów, ale jego strzał został zablokowany. Dwie minuty później goście przeprowadzili najgroźniejszą akcję w całej pierwszej połowie. Nill De Pauw pokazał próbkę swoich umiejętności i świetnie podał w tempo do wbiegającego w pole karne Hansa Vanakena, który strzelił kąśliwie z ostrego kąta z siedmiu metrów, a Kuciak z trudem odbił piłkę na rzut różny. Po upływie kolejnych trzech minut Żyro oddał strzał z dwudziestu metrów, a Barry z trudem odbił piłkę na rzut rożny. Minutę później Tomasz Brzyski i Radović krótko rozegrali rzut rożny, a Brzyski oddał strzał z narożnika pola karnego strzał, po którym piłka nie trafiła w światło bramki. W 37. minucie Michał Kucharczyk podał do Radovicia, który ograł Scholza, ale zostało mu mało miejsca na oddanie strzału. Strzelił z ostrego kąta, ale nie trafił w bramkę. Kilkadziesiąt sekund później Serb był faulowany przed polem karnym gości. Na strzał z rzutu wolnego niemalże na wprost bramki Lokeren zdecydował się Brzyski, ale uderzenie było niecelne. W 43. minucie Żyro strzelił z szesnastu metrów, ale bramkarz gości znowu nie dał się zaskoczyć.

2014.09.18_Legia_-_KSC_Lokeren_(5)

Tomasz Brzyski przygotowuje się do rozegrania rzutu wolnego.

W drugiej połowie mistrzowie Polski nie zaprezentowali się tak dobrze, jak w pierwszej. Początek drugiej połówki, mimo że gra toczyła się raczej w środkowej strefie boiska, a gospodarze wydawali się mieć grę pod kontrolę, mógł jednak niepokoić, bo w pierwszych czterech minutach goście wykonali aż dwa rzutu rożne. W 57 min. Jodłowiec świetnie zagrał piłkę wzdłuż linii bocznej do Michała Kucharczyka, który zbiegł do linii końcowej i wycofał do Radovicia. Serbowi nie pozostało nic innego jak przyłożyć nogę i dać Legii prowadzenie. Radović strzelił swojego piętnastego gola dla Legii w rozgrywkach o europejskie pucharu i stał się najlepszym pod tym względem piłkarzem w historii Legii!!! Dotychczasowym rekordzistą był Jan Pieszko, który w latach 1968-1974 zdobył 14 goli dla Legii. Trzecim strzelcem jest natomiast Cezary Kucharski, który zdobył 10 goli w latach 1995-2002. „Rado” tworzy historię Legii i jest na dobrej drodze, aby stać się jej legendą, może nie na miarę Deyny, czy Brychczego, ale już na pewno jest chodzącą legendą klubu w XXI wieku.

2014.09.18_Legia_-_KSC_Lokeren_(6)

Po strzeleniu bramki, gospodarze oddali inicjatywę Belgom i pokazali, że defensywne błędy w poprzednim meczu były wypadkiem przy pracy. Inna sprawa, że piłkarzom Lokeren nie wychodziły zadania ofensywne. Belgowie długo rozgrywali piłkę na połowie gospodarzy, którzy mieli problemy z przerwaniem akcji. Legia jednak oddawała strzały w kierunku bramki rywala. W 61 min. Radovic w polu karnym odegrał do narożnika pola karnego skąd Brzyski strzelił z ostrego kąta nad bramką. Siedem minut później „Brzytwa” strzelał z dystansu, ale niecelnie. Goście próbowali, częściej utrzymywali się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało.

2014.09.18_Legia_-_KSC_Lokeren_(8)

 „W 80. minucie blisko strzelenia drugiej bramki byli podopieczni Henninga Berga. Z lewego skrzydła dośrodkował Ondrej Duda, a w polu bramkowym minimalnie piłki nie sięgnął Żyro.” (cyt. za 90minut.pl). Odpowiedź gości mogła być bardzo konkretna. Hans Vanaken z linii szesnastu metrów podał na skrzydło do Ayanda Patosi, który strzelił mocno, ale nad bramką. „W 90. minucie Kuciak pewnie obronił groźne dośrodkowanie Besarta Abdurahimiego.” (cyt. za 90minut.pl).

2014.09.18_Legia_-_KSC_Lokeren_(10)

Po meczu

Legia gra w Lidze Europy po raz trzecie w ostatnich czterech sezonach i jaki pierwszy polski klub drugi raz z rzędu. W zeszłym sezonie Legia strzeliła pierwszą bramkę i zdobycz punktową w ostatniej szóstej kolejce, gdy było już pozamiatane. Wtedy Legia grała w Lidze Europy piłką, długimi momentami w prawie wszystkich meczach (oprócz rewanżu z Lazio) miała przewagę, stwarzała groźne sytuacje, ale nic z tego nie wynikało. Teraz to się zmienia Legia radzi sobie nawet wtedy, gdy jej „nie idzie” i strzela gole w trudnych momentach. W meczu z Lokeren gospodarze przetrwali najcięższe momenty i znowu nie stracili gola przedłużając serię bez straty (nie wliczając walkoweru z Celtikiem) do 442 minut. Co ciekawe, po raz pierwszy w swoich startach w fazie grupowej Ligi Europy, Legia wygrała w meczu inauguracyjnym. Trzy lata temu przegrała na wyjeździe z PSV Eindhoven 0:1, a rok temu też na wyjeździe, z Lazio i też 0:1.

Statystyki z meczu wskazywały, że były to wyrównany pojedynek z przewagą oddanych strzałów po stronie gospodarzy. Według strony uefa.com posiadanie piłki było po połowie. W strzałach była zdecydowana przewaga Legii – 12:5 (3:1 w celnych, 6:3 w niecelnych i 3:1 w zablokowanych). Poza tym, gospodarze częściej faulowali (16:14), częściej  (Duda!) byli na spalonym (5:2), ale więcej rzutów rożnych wykonali gości (3:5). Cóż jednak z tego, skoro nie przyniosły im żadnych efektów bramkowych.

W porównaniu z poprzednimi meczami Legii w tym sezonie w pucharach (nie licząc pierwszego meczu z Saint Patrick’s) zabrakło radosnej i efektywnej gry opartej przede wszystkim na licznych prostopadłych podaniach i nieustannej wymianie pozycji ofensywnych piłkarzy. „(…) legionistom brakowało pewności siebie, cierpliwości, ale i przebojowości” (cyt. eurosport.onet.pl), a że drużyna Lokeren była dobrze ustawiona, to mieli bardzo poważne problemy z konstruowaniem ataków. Gra skrzydłowych Legii została całkowicie unicestwiona, a rozgrywanie piłki przez środek boiska znacznie utrudnione. Poczynania ofensywnego duetu Radović – Duda zostały ograniczone do tego stopnia, że Duda był praktycznie niewidoczny. Nic więc dziwnego, że media mogły ograniczyć relację z meczu do stwierdzenie, że „Styl gry Legii daleki był od oczekiwanego (…) najważniejsza jest zdobycz punktowa” (cyt. za eurosport.onet.pl).

Oficjalna strona Legii w relacji z meczu informowała: „Legia postawiła pierwszy krok w drodze do finału na Stadionie Narodowym”.

 

18 września 2014, godz. 21:05 – Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

I kolejka Grupy L Ligi Europy 2014/2015

Legia Warszawa 1-0 KSC Lokeren Oost-Vlaanderen

Bramka: Miroslav Radović (58 min.)

Legia: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Dossa Júnior, 17. Tomasz Brzyski – 33. Michał Żyro, 21. Ivica Vrdoljak, 3. Tomasz Jodłowiec, 8. Ondrej Duda (90 min., 9. Marek Saganowski), 18. Michał Kucharczyk – 32. Miroslav Radović.

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 91. Konrad Jałocha, 4. Igor Lewczuk, 20. Jakub Kosecki, 23. Helio Pinto, 31. Krystian Bielik, 70. Orlando Sa.

Trener: Henning Berg (Norwegia).

Lokeren: 1. Boubacar Barry – 13. Giórgos Galítsios, 5. Mijat Marić, 2. Alexander Scholz, 3. Denis Odoi – 14. Jordan Remacle (65 min., 18. Besart Abdurahimi), 8. Koen Persoons, 7. Killian Overmeire, 20. Hans Vanaken, 29. Nill De Pauw (81 min., 10. Ayanda Patosi) – 9. Mbaye Leye (73 min., 19. Júnior Dutra).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 12. Jugoslav Lazic, 4. Gregory Mertens, 11. Onur Kaya, 28. Evariste Ngolock.

Trener: Peter Maes.

żółte kartki: Broź (64 min.), Rzeźniczak (77 min.), Żyro (85 min.) – Scholz (56 min.), Vanaken (79 min.).

sędziowali: Michael Oliver jako główny, Stuart Burt i Simon Bennett jako sędziowie asystenci, Gary Beswick jako sędzia techniczny oraz Anthony Taylor, Craig Pawson jako sędziowie dodatkowi (wszyscy Anglia)

widzów: 22 000 (według 90minut.pl i legionisci.com).

temperatura: 20C.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, uefa.com, eurosport.onet.pl, legia.sport.pl, przegladsportowy.pl, legia.com, legionisci.com. Nie grozi nam zbytnia pewność siebie – wywiad red. P. Żelaznego z Henningiem Bergem, „Rzeczpospolita” z dnia 17 września 2014 r., s. 15. K. Wójkowski, Legia Warszawa w europejskich pucharach, sendsport.pl, 2013, s. 349.

czwartek, 22 stycznia 2015
KSC Lokeren – rywal Legii Warszawa

Pierwszym rywalem warszawskiej Legii w fazie grupowej Ligi Europy 2014/2015 był belgijski klub KSC Lokeren i przyznać trzeba, że wyjątkowo rzadko się zdarza, aby polski klub przystępował do rywalizacji z klubem z Europy Zachodniej jako faworyt. Porównując obie drużyny, wszystko, a więc także budżet (!), stadion, zaplecze infrastrukturalne i ranking UEFA stanowiły przewagę Legii. Trudno w to uwierzyć.

Historia

Historia KSC Lokeren to tak naprawdę historia licznych zmian nazw, zmian struktury właścicielskiej i fuzji z innymi klubami. Siedzibą klubu jest zaledwie 38-tysięczna miejscowość w prowincji Flandria Wschodnia w regionie Waasland. Nazwa Waas została nadana temu regionowi przez Rzymian i pochodzi o germańskiego słowa „Wasu” oznaczającego bagnisty teren. Pierwsza wzmianka o nazwie Lokeren pochodzi z 1114 r. Były piłkarz belgijskiego klubu – Włodzimierz Lubański napisał w swojej książce o mieście: „Lokeren, mała mieścina prowincjonalna, położona o 40km od Brukseli (…) była wprawdzie na uboczu wielkiej piłki, ale gwarantowała jednak grę na przyzwoitym, europejskim poziomie, w dobrych na ogół warunkach”. Lubański podkreślał, że na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych minionego stulecia miasto był dumne z drużyny, a „na 30 tys. mieszkańców ponad dwie trzecie przychodziły na stadion” (cyt. za: K. Wyrzykowski, Ja, Lubański…).

Jedyne związki miasta ze sportem to oczywiście klub piłkarski i od 1996 r. meta wiosennego jednodniowego wyścigu kolarskiego Omloop Het Nieuwsblad (do 2008 r. znanego jako Omloop Het Volk). Wyścig był wcześniej znany pod nazwą „Gandawa-Gandawa”, a wśród jego znanych triumfatorów od czasu przeniesienia mety do Lokeren są Belgowie – Peter van Petegem, Frank Vandenbroucke i Johan Museew, Włoch Michale Bartoli, a także Norweg Thor Hushvod.

KSC_Lokeren_(1)_logo

Obecny herb KSC Lokeren.

Źródło: sporting.be.

Klub z Lokeren został założony 22 stycznia 1923 r. jako Racing Club Lokeren, ale jego powstanie jest silnie powiązane z powstaniem innego klubu. W 1915 r. założony został Football Club Racing Club Lokeren (Racing FC), który w 1920 r. został przyjęty do Belgijskiego Związku Piłki Nożnej (KBVB). Z powodu zadłużenia, w dniu 15 września 1923 r. Racing FC został postawiony w stan upadłości, ale w międzyczasie (22 stycznia 1923 r.) Racing Club Lokeren spłacił zadłużenie Racingu FC i 20 kwietnia 1923 w jego miejsce został członkiem KBVB (dlatego posiada numer nadany w 1920 r. klubowi Racing FC). Klub występował na szczeblu regionalnym i dopiero w sezonie 1943/1944 zanotował awans do drugiej ligi. W dniu 19 lipca 1945 r. nastąpiła kolejna nazwa klubu, tym razem na Athletiek en Football Club Lokeren. Nazwa nie była jednak szczęśliwa, bo klub spadł nawet do rozgrywek regionalnych. W dniu 8 czerwca 1951 r. klub otrzymał tytuł królewski i w dniu 3 lipca 1951 r. zmienił nazwę na Koninklijke Racing Club Lokeren. Nowa nazwa też nie była szczęśliwa, bo w 1964 roku klub został zdegradowany z III ligi do rozgrywek lokalnych za oszustwo w meczu KMSK Deinze w sezonie 1963/1964. W lipcu 1970 roku doszło do połączenia z Standaard FC Lokeren (istniejącym od roku 1931), a klub zmienił nazwę na Koninklijke Sporting Club Lokeren (KSC Lokeren), pod którą odnosił swoje największe sukcesy. Najlepszy sezon w historii – 1980/1981 przyniósł klubowi wicemistrzostwo Belgii, finał Pucharu Belgii (0:4 ze Standardem Liege) i ćwierćfinał Pucharu UEFA. Co do tytułu wicemistrzowskiego, to Lokeren zabrakło 9 punktów do ostatecznego triumfu, co przy dwóch punktach za zwycięstwo to naprawdę sporo. Warto dodać, że w sezonie 1980/1981 Lokeren zdobyło 74 bramki w lidze, z których 14 było dziełem Polaków – Włodzimierza Lubańskiego (8) i Grzegorza Lato (6).

KSC_Lokeren_(2)_1980-1981

Pierwsza drużyna KSC Lokeren w sezonie 1980/1981.

Źródło: sporting.be.

W latach dziewięćdziesiątych do klubu sprowadzano Czechów i Islandczyków, a potem Afrykanerów. W czerwcu 2000 roku po połączeniu z Koninklijke Sint-Niklase SK Excelsior klub zmienił nazwę na Koninklijke Sporting Lokeren Sint-Niklaas Waasland. W dniu 1 lipca 2003 r. do nazwy klubu dodano nazwę prowincji, w której położone jest Lokeren (Flandrii Wschodniej) i od tego dnia oficjalna nazwa klubu brzmi Koninklijke Sporting Club Lokeren Oost-Vlaanderen, czyli w skrócie po prostu KSC Lokeren. W 2012 r. Lokeren sięgnęło po pierwsze trofeum w historii klubu – Puchar Belgii (1:0 z KV Kortrijk). Sukces ten został powtórzony dwa lata później po pokonaniu 1:0 SV Zulte Waregen i zapewnił klubowi promocję do fazy play-off Ligi Europy. Dla równowagi jednak dla tych zwycięskich meczów, Lokeren przegrało oba mecze o Superpuchar Belgii (z Anderlechtem Bruksela) – 2:3 w 2012 r. i 1:2 w 2014 r. W zeszłym sezonie Lokeren ukończyło rozgrywki na 5. miejscu, najlepszym od kilku lat. Po raz ostatni zajęło takie miejsce w sezonie 2010/2011.

Nazwa, barwy i przydomki

Historia zmiany nazwy klubu została szczegółowo opisana w części „historia”, ale należałoby wyjaśnić, co oznaczają poszczególne elementy dosyć długiej nazwy belgijskiego klubu. Pełna nazwa Koninklijke Sporting Club Lokeren Oost-Vlaanderen nawiązuje do nadania mu tytułu królewskiego w 1951 r. (Koninklijke), sportowego charakteru klubu (Sporting Club), nazwy miasta – siedziby klubu (Lokeren) i nazwy prowincji – Flandria Wschodnia (Oost-Vlaanderen). Należy zauważyć, że w 1970 r. wyraz „Racing” został zastąpiony wyrazem „Sporting”.

Przydomek klubu to „De tricolores”, czyli „Trójkolorowi”, co w naturalny sposób nawiązuje do trzech barw klubu – żółtego, białego i czarnego. Początkowo klub z Lokeren występował w strojach w czarno-białe pasy.

KSC_Lokeren_(3)_stare_logo

Herb KSC Lokeren obowiązujący do 2011 r.

Źródło: sporting.be.

Stadion

Lokeren rozgrywa swoje domowe mecze na Daknamstadion znajdującym się w położonej na obrzeżach miasta dzielnicy (Daknam) i mogącym pomieścić 12 tys. widzów (ponad 9,5 tys. miejsc siedzących). Według niektórych źródeł Daknam jest jednak wioską wchodzącą w skład samorządu Lokeren. „Stadion usytuowany jest właściwie w wiosce Daknam, otoczony polami i lasami. Dookoła nie ma niczego ciekawego (…) Ze stadionu do centrum miasteczka można dojść spacerem w około 20 minut (to 1,5 km)…” (cyt. za legia.com).

KSC_Lokeren_(4)_Daknamstadion

Daknamstadion przed wybudowaniem trybuny południowej (na zdjęciu – po prawej stronie).

Źródło: sporting.be.

W latach pięćdziesiątych na miejscu stadionu początkowo funkcjonowało jedynie zwykłe boisko sportowe, a później było miejscem rozgrywania imprez lekkoatletycznych i wyścigów psów (chartów?). Pierwszą trybunę na kilkaset osób wybudowano w 1956 r. a czternaście lat później na stadion przeprowadziła się drużyna Lokeren. W 1974 r. stadion przeszedł gruntowną przebudowę, po której mógł pomieścić ok. 18 tys. widzów. W latach osiemdziesiątych postanowiono nową trybunę wschodnią, która podobnie jak pozostałe dwie trybuny (północna i zachodnia) przeszły gruntowną modernizację. Lokeren otrzymało prawo do użytkowania wieczystego stadionu.

KSC_Lokeren_(5)_Daknamstadion_Trybuna_południowa

Trybuna południowa Daknamstadion, postawiona w 2014 r.

Źródło: sporza.be.

W 2014 r. klub sfinansował dobudowanie nowej trybuny południowej wykonanej ze stalowych prefabrykatów przygotowanych przez holenderską firmę AB Tribunes. Nowa trybuna ma 72 metry długości i 16 metrów wysokości. Może pomieścić 2.953 osoby i zakłada się, że będzie przeznaczona dla młodych kibiców. Została oddana do użytku w sierpniu 2014 r. Wprawdzie dzięki wybodowaniu tej trybuny „obiekt jest w pełni zadaszony, ale trybuny nie tworzą zgranej kompozycji” (cyt. za legia.com). Niejako przy okazji budowy nowej trybuny, klub postawił także niewielką trybunę o podobnej konstrukcji dla kibiców gości. Trybuna, w przeciwieństwie do pozostałych, nie jest jednak zadaszona i może pomieścić 350 kibiców. Poza tym, zwiększone zostało natężenie oświetlenia z 1.200 do 1.500 luxów.

KSC_Lokeren_(6)_Daknamstadion_-_widok_z_Trybuny_południowej

Widok na Daknamstadion z trybuny południowej.

Źródło: sporting.be.

Klub cały czas liczy na całkowitą przebudowę stadionu, po której Daknamstadion miałby wyglądać w następujący sposób:

KSC_Lokeren_(7)_Planowany_stadion

Źródło: belstadions.net.

Na Daknamstadion odbył się tylko jeden mecz międzypaństwowy, i wcale nie pierwszych reprezentacji. 3 marca 2010 r. na stadionie rozegrano mecz reprezentacji do lat 23 – Belgii i Malty.

Sukcesy

Legia ma zdecydowanie więcej sukcesów niż Lokeren, zarówno krajowych, jak i w europejskich pucharach. Naturalnym jest, że częstsze sukcesy krajowe powodują częste starty w pucharach. Jedyne dwa trofea (Puchary Belgii) Lokeren zdobyło całkiem niedawno – w 2012 i 2014 r. W finale Lokeren zagrało jeszcze tylko raz (1980/1981). Do sukcesów można zaliczyć także wicemistrzostwo Belgii i ćwierćfinał Pucharu UEFA – także w sezonie 1980/1981. W Jupiler League, Lokeren jeszcze tylko raz było na podium – w sezonie 2002/2003 zajęło 3. miejsce. Znacznie częściej klub ze Wschodniej Flandrii zajmował miejsce tuż za podium – aż pięć razy (1975/1976, 1978/1979, 1979/1980, 1981/1982, 2000/2001).

KSC_Lokeren_(8)_Puchar_Belgii_2014

Radość piłkarzy Lokeren po zdobyciu Pucharu Belgii w 2014 r.

Źródło: tuttocalcioestero.it.

Warto zauważyć, że Lokeren nigdy nie zdobyło mistrzostwa Belgii, w przeciwieństwie do piętnastu (!) innych klubów. Najwięcej tytułów mistrzowskich ma na swoim koncie Anderlecht (33), a dalszej kolejności Club Brugge (13) i Royal Union Saint-Gilloise (11). Jeśli chodzi o Puchar Belgii, to Lokeren sięgnęło po niego dwa razy. Najczęściej triumfatorem tych rozgrywek były Club Brugge (10), Anderlecht (9) i Standard Liege (6), a w sumie aż pięć klubów zdobyło więcej pucharów niż Lokeren. Po dwa triumfy ma osiem innych klubów. Lokeren w finale grało trzykrotnie, a częściej dziewięć innych klubów. Lokeren nigdy też nie zdobyło Superpucharu Belgii. W rozgrywkach zapoczątkowanych w 1979 r. triumfowało siedem klubów, a najczęściej Club Brugge (13), Anderlecht Bruksela (12) i Standard Liege (4).

Pod względem sukcesów, ale też potencjału i umiejętności piłkarskich, to Lokeren jest zdecydowanie za Anderlechtem, Brugią i Standarem Liege. Wydaje się, że stanowi szóstą drużynę ligi belgijskiej, jeszcze za KRC Genk i AA Gent (Gandawa).

Jeśli chodzi o nagrody indywidualne dla piłkarzy, to zawodnicy Lokeren dwukrotnie sięgnęli po takie nagrody. W sezonie 2002/2003 Davy De Beule został najlepszym młodym piłkarzem w lidze belgijskiej, a w sezonie 2008/2009 Barry Boubacar – najlepszym bramkarzem.

Europejskie puchary

Lokeren siedmiokrotnie (wliczając obecny sezon) brało udział w rozgrywkach o europejskiej puchary i zawsze był to Puchar UEFA / Liga Europy. Przed meczem z Legią, Belgowie rozegrali 32 mecze, z których 13 wygrali, 9 zremisowali a 10 przegrali przy korzystnym bilansie bramkowym 43:33. Największym sukcesem klubu pozostaje wspomniany już dwukrotnie ćwierćfinał Pucharu UEFA w sezonie 1980/1981, gdy Lokeren eliminowało kolejno: Dynamo Moskwę (1:1, 1:0), Dundee United (0:0, 1:1), Real Sociedad (1:0, 2:2) i odpadło dopiero po dwumeczu z AZ Alkmaar (1:0, 0:2). Poza tym, klubowi z Belgii brakuje spektakularnych sukcesów nad wyżej notowanymi klubami, nawet w pojedynczych meczach. Wyjątkiem jest pokonanie 2:1 Barcelony w Pucharze UEFA w sezonie 1976/1977.

Lokeren nie występowało zbyt często we właściwych europejskich rozgrywkach, dlatego ogranie międzynarodowe zdobywało także w Pucharze Intertoto, w którym startowało czterokrotnie (1999, 2001, 2002, 2005). Bilans tych startów pozostaje dla Lokeren niekorzystny – 18 meczów, 7 zwycięstw, 2 remisy i 9 porażek przy bilansie bramkowym 25:28.

W obecnym sezonie, podobnie jak w poprzednim, Lokeren rozpoczęło rozgrywki europejskie od rundy play off, w której wyeliminowało finalistę Pucharu Anglii – Hull City. Po zwycięstwie 1:0 u siebie po golu Hansa Vanakena, Lokeren przegrało na wyjeździe 1:2, a bramkę na wagę awansu zdobył Jordan Remacle. „Ogółem Belgowie statystycznie wypadli jednak nieco gorzej od swoich oponentów – zanotowali mniej celnych strzałów i rzadziej utrzymywali się przy piłce. To jednak nie przeszkodziło im w wywalczeniu awansu.” (cyt. za legionisci.com). W poprzednim sezonie Lokeren odpadło w fazie play-off Ligi Europy z Viktorią Pilzno (2:1, 0:1) i odpadło ze względu na mniejszą liczbę bramek strzelonych na wyjeździe.

Mecze z polskimi klubami

Do tej pory kluby polskie rywalizowały z belgijskimi czternastokrotnie, ale tylko pięć razy zwycięsko wychodziły z tych starć. Bilans Polaków jest niekorzystny – 6 zwycięstw, 9 remisów, 13 porażek przy bilansie bramkowym 26:37. W tych pojedynkach wzięło udział osiem klubów belgijskich i dziewięć polskich, a najczęściej Club Brugge KV i Wisła Kraków – po cztery razy, ale między sobą spotkały się tylko jeden raz. Poza tym, co najmniej dwukrotnie rywalizowały jeśli chodzi o kluby z Belgii – Anderlecht Bruksela (3) i Standard Liege (2), a z Polski – Legia i Śląsk Wrocław (po 2).

Legia do tej pory w pucharach grała dwukrotnie z klubami belgijskimi i dwukrotnie z tej rywalizacji wyszła zwycięsko. W sezonie 1969/1969 w II rundzie Pucharu Miast Targowych wyeliminowała KSV Waregem, a w sezonie 1970/1971 w II rundzie Pucharu Europy Mistrzów Krajowych – Royal Standard de Liege (w obu starciach 0:1, 2:0). Lokeren także ma pełną skuteczność w rywalizacji z klubami, a właściwie z klubem, z Polski. W I rundzie Pucharu UEFA sezonu 1982/1983 Lokeren wyeliminowało Stal Mielec lepszym bilansem bramkowym (1:1, 0:0). Co ciekawe, w II rundzie Pucharu Intertoto w 2001 r. Lokeren wyeliminowało inny polski klub – Zagłębie Lubin (2:1, 2:2).

Polacy w Lokeren

Zawodnikami Lokeren było dotychczas czterech polskich piłkarzy, przy czym Włodzimierz Lubański stał się jedną z legend klubu, a już na pewno z polskiego punktu widzenia, który naturalnie łączy Lokeren z Lubańskim. Były napastnik Górnika Zabrze reprezentował belgijski klub przez siedem sezonów (od jesieni 1975 r. do wiosny 1982), podczas których rozegrał 196 ligowych meczów strzelających w nich 82 gole. Dla porównania wynik Lubańskiego w polskiej lidze to 234 mecze i 155 bramek. Grzegorz Lato przez dwa sezony (1980/1981 i 1981/1982) zagrał w lidze 64 mecze strzelając 12 goli. Od grudnia 1987 r. do 1988 r. Krzysztof Pawlak rozegrał w Lokeren 18 meczów, w których zdobył 2 gole. W 2009 r. zawodnikiem Lokeren był Dawid Janczyk, który zagrał w lidze 31 meczów i strzelił 14 goli. Niestety dał się namówić na przeprowadzkę do Germinalu Beershot Antwerp, co zapoczątkowało jego stopniowy upadek…

Lubański był także trenerem Lokeren. Prowadził drużynę razem z Holendrem Wimem Jansenem, gdy klub wpadł w kłopoty finansowo-sportowe w drugiej połowie lat osiemdziesiątych minionego stulecia. W sezonie 1987/1988 Lokeren zakończyło rozgrywki na 16. miejscu (trzecim od końca), ale obroniło się przed spadkiem. Holendersko-polskiemu duetowi trenerów podziękowano jednak za współpracę.

Znani piłkarze w historii Lokeren

Strona internetowa klubu podaje następującą jedenastkę w historii, którą wybrali kibice: Bouke Hoogenboom (Holandia) – Joao Pinto Chivas (Beazylia), Suvad Katana (Bośnia i Hercegowina), Maurits De Schijver – Raymond Mommens, Runa Kristinsson i Arnor Gudjohnsen (obaj Islandia), Rene Verheyen – Preben Elkjaer Larsen (Belgia), Włodzimierz Lubański (Polska) i Jan Koller (Czechy).

Rekordzistą pod względem występów w Lokeren jest Hoogenboom (449 meczów), a kolejne miejsce zajmują Johan Schoofs (337) i Ronald Sommers (322), ale zaciekle goni ich piłkarz obecnej drużyny – Killian Overmeir. Rekordzistą pod względem strzelonych bramek pozostaje Larsen (95), ale na drugim miejscu plasuje się Włodzimierz Lubański (82), zaś stawkę uzupełnia Verheyen (60).

Wśród innych znanych piłkarzy, którzy reprezentowali barwy Lokeren należy wymienić Francisa Van Der Elsta, Samsona Siasię (Nigeria) oraz bramkarzy – Filipa De Wilde, Petra Rufaia (Nigeria) i Daniela Zitkę (Czechy). Jeśli chodzi o trenerów to Lokeren prowadzili m.in. byli piłkarze tego klubu (ale każdy na własny rachunek) Aime Anthuenis i Guy Thys, a także Ariel Jacobs, Robert Waseige, czy Georges Leekens.

Budżet i finanse

Właścicielem klubu jest Roger Lambrecht kolekcjoner sztuki i jeden z najbogatszych Belgów. Lambrecht zbił fortunę na handlu oponami samochodowymi, ale wcale nie szasta pieniędzmi. Jak podkreślają belgijscy dziennikarze dla klubu z Lokeren Lambrecht jest przede wszystkim „gwarantem stabilności i (…) kreśli dość oszczędną wizję budowy drużyny, (…) a przy tym poprawia infrastrukturę” (cyt. za sport.pl). Budżet Lokeren wynosi 7,5 mln euro, podczas, gdy budżet Legii jest trzykrotnie większy, a na same pensje Legia przeznacza ok. 12 mln euro.

Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło, bo do rządów Lambrechta idealnie pasują wypowiedzi Lubańskiego o Lokeren sprzed ponad trzydziestu lat – „Działacze prowadzili mądrą, spokojną politykę naboru nowych i coraz to lepszych graczy, bardziej przystosowanych do gry w belgijskich realiach. Panowała znakomita atmosfera. W Lokeren pracowali dobrzy, budzący zaufanie trenerzy.” (cyt. za: K. Wyrzykowski, Ja, Lubański…).

Obecna drużyna

Lubański oceniając obecną drużynę powiedział dla portalu eurosport.onet.pl: „Lo­ke­ren za­wsze do­sto­so­wu­je się do prze­ciw­ni­ka (…) to dru­ży­na śred­niej klasy eu­ro­pej­skiej. Nie ma w niej gwiazd, sami wy­rów­na­ni za­wod­ni­cy, któ­rzy two­rzą ko­lek­tyw. Nie bez ko­ze­ry od wielu lat KSC za­wsze pla­su­je się w pierw­szej szó­st­ce roz­gry­wek ligi bel­gij­skiej.”. W taki opis wpisuje się wypowiedź jednego z belgijskich dziennikarzy dla portalu sport.pl: „Drużyna stara się grać ofensywnie, ale jej znakiem firmowym jest organizacja. To zgrana ekipa, żyje ze sobą właściwie od 3-4 lat. Dwaj doświadczeni środkowi pomocnicy kapitan Killian Overmeire i Koen Persoons mają duży wpływ na funkcjonowanie ekipy, dzięki nim Lokeren nie traci wielu goli (…) W obecnym sezonie miewa jednak kłopoty ze skutecznością”. Nic jednak dziwnego, skoro najlepszego strzelca ligi – Hamdiego Harbaoiego sprzedano przed sezonem za 2,5 mln euro do Qatar SC. Zastąpił go Brazylijczyk Dutra Junior, ale on gra zupełnie inaczej.

Natomiast odpowiadający za skauting w Legii – Michał Żewłakow dodaje: „(…) Lo­ke­ren było za­wsze klu­bem swo­je­go bo­iska. Spi­sy­wa­ło się znacz­nie le­piej niż na wy­jaz­dach. Jed­nak to była także dru­ży­na, która gdy po­czu­ła, że może coś ugrać, to po­tra­fi­ła sko­rzy­stać z oka­zji.” (cyt. za eurosport.onet.pl). Żewłakow wie, co mówi, bo w latach 1998-2006 występował w belgijskich klubach – Beveren, Excelsior Mouscron i Anderlecht Bruksela.

Dwaj najlepsi i najbardziej obiecujący piłkarze Lokeren to skrzydłowy Nill De Pauw i 22-letni pomocnik Hans Vanaken. Ten ostatni był jednym z objawień zeszłego sezonu Jupiler League. Chociaż był to jego pierwszy sezon, to strzelił aż jedenaście goli, w tym dwa w debiucie w wygranym 3:2 meczu z Anderlechtem. Do tego dorobku dołożył 11 asyst. Nic więc dziwnego, że po sezonie próbowały go ściągnąć znacznie silniejsze i bogatsze – Club Brugge i Anderlecht Bruksela. Klub odrzucił jednak ofertę klubu z Brugii opiewającą podobno na 4 mln euro. Najbardziej znanym zawodnikiem jest chyba jednak bramkarz Boubacar Barry (Wybrzeże Kości Słoniowej), który wystąpił na Mistrzostwach Świata w Brazylii w 2014 r. Niestety z Barrym wiąże się jedna z najbardziej nieprzyjemnych historii związanej z występami Legii w europejskich pucharach, ale to okazało się dopiero po meczu rewanżowym.

Trenerem Lokeren od 2010 r. jest pięćdziesięcioletni Peter Maes, były piłkarz wielu belgijskich klubów (Lommel, KRC Mechelen, Anderlecht, Beveren, Standard Liege, Germinal Beerschoot), a później trener m.in. KV Mechelen. Pracę w Lokeren rozpoczął w 2010 r. i przez cztery sezony doprowadził klub do jedynych dwóch trofeów w historii w klubu, czyli Pucharów Belgii (2012 i 2014). W lidze nie szło już tak rewelacyjnie, ale jak na możliwości Lokeren to i tak dobrze. Klub kończył rozgrywki na miejscach – 5., 6. (dwukrotnie) i 8. Nic więc dziwnego, że po sezonie 2013/2014 Maes otrzymał nagrodę trenera roku w Belgii.

Podsumowanie

 „Bio­rąc pod uwagę wszyst­kie współ­czyn­ni­ki - po­cząw­szy od miej­sca w ran­kin­gu UEFA, przez am­bi­cje obu klu­bów, a skoń­czyw­szy na hi­sto­rycz­nych osią­gnię­ciach - Legia bije bel­gij­skie­go ry­wa­la na głowę (…) Obiektywnie i wprost trzeba powiedzieć, że na tym tle Legia wygląda zdecydowanie poważniej” (eurosport.onet.pl).

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sporting.be, eurosport.onet.pl, sport.pl, legia.com, legionisci.com,pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, sporza.be, belstadions.net, tuttocalcioestero.it, stadiony.net, stadiumguide.com. K. Wyrzykowski, Ja, Lubański, Związkowe Przedsiębiorstwo Wydawniczo-Handlowe WIGOR, Warszawa 1990, s. 61-63. „Legia Warszawa. Oficjalny program meczowy nr 16-17”.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi