Wpisy z tagiem: stadiony

sobota, 20 kwietnia 2019
KSW pisze historię na Narodowym

cvc

poniedziałek, 15 kwietnia 2019
Stadion Narodowy 2016 – bliżej ludzi

W 2016 r. na Stadionie Narodowym odbyło się mniej dużych, spektakularnych imprez sportowych o szerokim zainteresowaniu medialnym, a jednocześnie operator obiektu wykonał kilka działań, aby wyjść ze stadionem bliżej mieszkańców Warszawy.

Number One – Szczyt NATO

Absolutnie najważniejszą imprezą Stadionu Narodowego w 2016 r. był Szczyt NATO. Wprawdzie trwał tylko dwa dni (8-9 lipca), to przygotowania do niego, zapewnienie bezpieczeństwa i przywrócenie obiektu do normalnego funkcjonowania zajęły łącznie dwa miesiące. W tym czasie na Narodowym nie można było zorganizować żadnej imprezy, a w tym meczów towarzyskich reprezentacji Polski w piłce nożnej przed UEFA Euro 2016 we Francji. Mecz z Litwą rozegrano na stadionie Wisły w Krakowie, a hitowy pojedynek z Holandią w Gdańsku.

Stadion_narodowy_szczyt_nato__wppl

Stadion Narodowy podczas Szczytu NATO (8-9 lipca 2016 r.)

Źródło: wp.pl.

W efekcie w 2016 roku na Narodowym odbyło się 19 imprez masowych, 200 wydarzeń społecznych i 280 wydarzeń biznesowych. Imprez całostadionowych było mniej niż w latach poprzednich (w 2014 i 2015 r. po 27) i planuje się w 2017 r. (24). Niewątpliwie wpływ na taką liczbę przedsięwzięć miały ograniczenia spowodowane organizacją Szczytu NATO.

Rekreacja, targi, konferencje, wystawy, muzyka

Na stadionie zorganizowano przedsięwzięcia rekreacyjne skierowane do mieszkańców – Zimowy Narodowy, Kartingowy Narodowy, Ekstremalny Narodowy, uzupełnione o możliwość zwiedzania punkt widokowy. Odbyly się też warsztaty rolkowe, a na błoniach stadiony (krytykowana przez polski kościół) impreza The Colour Run. Poza tym, zorganizowano dwie długotrwałe czasowe wystawy – Wielka Makieta Kolejowa i Oceanarium Prehistoryczne 3D (oraz dwudniową Wystawę Kotów Rasowych). Podobnie jak w latach poprzednich stadion był miejscem konferencji (Transport Research Arena, Forum Autodesk) i targów (np. Targi Ślubne Wedding, Orzeł Dystrybucji FMCG, Targi Mieszkaniowe, Audio Video Show, Grecka Panporama, CSR, IT Future Expo, , Warsaw Fashion Store, Slow Fashion, Warszawskie Targi Książki, Festiwal Food Trucków, Snow Expo). Dla najmłodszych odbiorców przeznaczony był Piknik Naukowy i komercyjna Wielka Fabryka Elfów.

Największym wydarzeniem muzycznym był koncert Rihanny. Po raz pierwszy odbył się natomiast koncert Roztańczony Narodowy z udziałem gości zagranicznych (m.in. Lou Bega, Alphaville, Boney M.) oraz gwiazd disco polo (np. Akcent, Boys, Weekend, Milano).

Imprezy sportowe

Co do imprez sportowych, to na Stadionie Narodowym w 2016 r. odbyły się mecze piłkarskie – finał Pucharu Polski (Legia – Lech) oraz mecze reprezentacji Polski w ramach eliminacji Mistrzostw Świata w Rosji (Polska – Dania i Polska – Armenia). Poza tym, Narodowy gościł GP Polski na żużlu, a następnego dnia żużlowy mecz towarzyski Polska – Reszta Świata. GP Polski poprzedziły zamknięty dla kibiców testowy turniej juniorów. Na błoniach stadionu znajdowała się meta Orlen Warsaw Marathon. Rozegrano też Mistrzostwa Polski w Street Workout w karagoriach freestyle i siłowej.

Imprezą z pogranicza sportu i rozgrywki była rewia na lodzie pn. „Kings of Ice. Tribute to Chopin”, w której wystąpili m.in. Rosjanin Jewgienij Pluszczenko (dwukrotny mistrz olimpijski, trzykrotny mistrz świata i siedmiokrotny mistrz Europy w łyżwiarstwie figurowym) i Szwajcar Stephane Lambiel (srebrny medalista olimpijski, dwukrotny złoty medalista i brązowy medalista mistrzostw świata oraz trzykrotny srebrny medalista mistrzostw Europy), Francuz Brian Joubert (mistrz świata i trzykrotny mistrz Europy) i Czech Tomas Verner (złoty, srebrny i brązowy medalista mistrzostw Europy) oraz reprezentanci Polski – Natalia Kaliszek, Maks Spodyriew i Aleksandra Rudolf. Rewię oglądało ok. 10 tys. widzów.

Dlaczego „bliżej ludzi”?

Jak widać Stadion Narodowy był miejscem otwartym dla różnych odbiorców, podobnie zresztą, jak w latach poprzednich. Co więc zdecydowało, że stał się (zgodnie z tytułem) bliżej ludzi? Zmiana charakteru dwóch imprez cyklicznie rozgrywanych na stadionie i organizacja Narodowego Dnia Badmintona. Lekkoatletyczny Memoriał Kamili Skolimowskiej tym razem charakteryzował bezpłatny wstęp, a ponad dwudziestotysięczna widownia została nagrodzona za swoją obecność rekordem świata Anity Włodarczyk w rzucie młotem (28 sierpnia 2016 r.; 82,98 cm). Verva Street Racing tym razem była bezpłatna, tyle że zorganizowana na błoniach stadionu. Narodowy Dzień Badmintona został rozegrany po raz pierwszy i miał na celu przybliżenie badmintona osobom, które go nie znają. Oprócz możliwości poznania zasad, techniki i historii tej dyscypliny sportu była możliwość zagrania oraz obejrzenia meczu pokazowego (Władimir Iwanon, Iwan Sozonow – Adam Cwalina, Przemysław Wacha) i profesjonalnych zawodów rozegranych w ramach Pucharu Polski.

Poza tym, Jakub Opara, prezes zarządu spółki 2012+ podkreślał, że: „Naszym celem jest rozszerzanie oferty. Aby utrzymać status lidera "przemysłu czasu wolnego", chcemy zapewnić naszym gościom możliwości aktywnego spędzenia czasu nie tylko na terenie naszego obiektu, ale również na błoniach PGE Narodowego. Zgodnie z zapowiedziami, w 2016 roku rozpoczęliśmy prace nad projektem "Wspólny PGE Narodowy", który ma stać się ważną częścią przestrzeni miejskiej stolicy. Chcemy stworzyć miejsce dla rodzinnego spędzania czasu. Bezpieczne, przyjazne, atrakcyjne i wspierające relacje międzypokoleniowe. Projektujemy je także z myślą o osobach z ograniczoną sprawnością. "Wspólnym PGE Narodowym" chcemy również wspierać działalność amatorskich organizacji sportowych działających w otoczeniu naszego obiektu (…) W 2016 roku, również zgodnie z obietnicą, do sprzedaży trafiły nasze własne gadżety z logo PGE Narodowego. To dopiero początek uruchomionego przez nas projektu komercjalizacji pamiątek (…) "Mobilny PGE Narodowy" to kolejny projekt realizowany w 2016 roku. Przygotowaliśmy aplikacje na telefony i tablety, z interaktywnymi mapami z możliwością zlokalizowania się na stadionie i w jego obrębie, kalendarzem wydarzeń z aktualizowaną na bieżąco listą oraz funkcją sprawdzenie widoku w wybranym sektorze w różnych aranżacjach np. meczowych czy koncertowych.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl).

Czego zabrakło i co zaplanowano?

Po zapowiedziach z 2015 r. pewnym wydawało się zorganizowanie finału Pucharu Polski w hokeju na lodzie, ale tak się nie stało. Prezes PZHL, który rok wcześniej dużo wypowiadał się na temat takiej możliwości, przez cały rok milczał. Kolejny już nie rozegrano Super Meczu, bo formuła tego wydarzenia chyba już się wyczerpała. Kibiców elektryzowała plotka, że Robert Lewandowski zagwarantował sobie w nowym kontrakcie z Bayernem Monachium rozegranie meczu sparingowego w przerwie letniej 2018 roku na Stadionie Narodowym. Dociekliwi wskazywali, że Bayern zapewne spotka się z Legią. Poza tym, pojawiły się plany organizacji Narodowego Dnia Tenisa Ziemnego albo rozegranie pokazowego meczu. Zobaczymy…

Wymiar finansowy

W 2012 r. Stadion zanotował stratę 20 mln zł, w 2013 r. – 11 mln zł (według innych źródeł – 12 mln zł), ale w 2014 r. już tylko 1 mln zł (według innych źródeł blisko zera). Rok 2015 był pierwszym, w którym obiekt przyniósł zysk operacyjny w kwocie 2,3 mln zł.

W sierpniu 2016 r. Jakub Opara, prezes zarządu spółki PL.2012+ ogłosił, że prognoza na 2016 r. zakłada zysk na poziomie ok. 6 mln zł.Warto przypomnieć, że przychody z działalności operacyjnej w 2013 r wyniosły 13 mln zł, a w 2015 r. – 46 mln zł (28 mln zł – przychód z działalności biznesowej, 13 mln zł – z wydarzeń całostadionowych, 5 mln zł – z wynajmu powierzchni).

 

Źródła: własne, pgenarodowy.pl, badmintonzone.pl, pl.wikipedia.org, sport.pl, stadiony.net, wp.pl. RT, Czary na Narodowym, „Przegląd Sportowy” z dnia 29 lutego 2016 r., s. 28.

Organizacyjny wstyd polskich panczenów

Jesienią 2016 r. Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego poinformował, że zrezygnował z organizacji wielobojowych Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie szybkim planowanych na 6-8 stycznia 2017 r. Wstyd pozostał ogromny, zwłaszcza że po Igrzyskach Olimpijskich w Soczi łyżwiarstwo przeżywało wspaniały okres społecznego i medialnego zainteresowania.

Prezes PZŁS Kazimierz Kowalczyk poinformował pod koniec października: „Zwróciliśmy się do Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej (International Skating Union – ISU – przyp. blog) o przeniesienie zawodów. Problemów było wiele, między innymi finansowo-organizacyjne” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Działacze PZŁS przekonywali, że zachowali się profesjonalnie rezygnując z organizacji imprezy wobec licznych problemów. Do mnie to nie trafia. Problemy, problemami, ale wizerunkowa porażka jest niezaprzeczalna.

Projektmodernizacjitorulyzwiarskiego2016warwyborczapl

Projekt modernizacji toru łyżwiarskiego „Stegny” w Warszawie.

Źródło: warszawa.wyborcza.pl.

„- To pierwsza od lat międzynarodowa impreza sportowa, która mimo zapowiedzi nie odbędzie się w Warszawie - podkreśla Janusz Samel, dyrektor miejskiego biura sportu (…). Ratusz planował tu budowę zadaszonej hali łyżwiarskiej z widownią na ponad 6 tys. miejsc. Inwestycję obiecywało współfinansować Ministerstwo Sportu. Po zmianie rządu resort z tej deklaracji się wycofał. Tłumaczono to m.in. kosztami: inwestycja miała pochłonąć aż 160 mln zł, z czego 100 mln zł miał wyłożyć ratusz. Ministerstwo wolało dofinansować zadaszony tor w Tomaszowie Maz. - ma kosztować 47 mln, resort przekazał 19 mln zł. Jednak ta hala będzie gotowa dopiero wiosną 2017 r. Ani obecny tor na Stegnach, ani ten w Zakopanem nie spełniają wymogów Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej. Dlatego Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego oddał mistrzostwa holenderskiemu miastu Heerenveen. - Inwestycja na Stegnach była przeskalowana, ministerstwo słusznie nie chciało jej finansować. Tor w Tomaszowie położony jest niedaleko bazy odnowy biologicznej, to lepsze miejsce dla kompleksowego szkolenia, zakwaterowania i dbania o kondycję polskiej kadry łyżwiarskiej - przekonuje Cezary Jurkiewicz, warszawski radny PiS i dyrektor państwowego Centralnego Ośrodka Sportu, któremu podlega m.in. lodowisko na Torwarze.” (cyt. za: warszawa.wyborcza.pl).

Zawody były planowane do rozegrania na odkrytym torze „Stegny” w Warszawie, „co już na wstępnie budziło wątpliwości” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”), ponieważ największe i najważniejsze imprezy w łyżwiarstwie szybkim są organizowane na krytych torach np. w Hamar, Heerenveen, Erfurcie, czy Berlinie. „Przegląd Sportowy” po Mistrzostwa Polski rozegranych właśnie na „Stegnach” (17-18 grudnia 2016 r.) pisał: „patrząc na zmagania o mistrzostwo Polski na Stegnach, trudno sobie wyobrazić, by w tym miejscu i w podobnych warunkach mogła ścigać się cała światowa czołówka”. Prawie dwadzieścia lat wcześniej, gdy na „Stegnach” rozegrano drugie w historii Mistrzostwa Świata na dystansach (7-9 marca 1997 r.), Peter Mueller, były amerykański zawodnik, specjalista od biegów na 500 i 1000 m, wówczas trener kadry holenderskich sprinterów, mówił: „Przyznawanie mistrzostw takim miastom jak Warszawa to… nieporozumienie. Na Stegnach wiatr hula jak chce i kiedy chce (…)” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

Tor_Stegny__sportowawarszawapl

Tor łyżwiarski „Stegny” w Warszawie.

Źródło: sportowa.warszawa.pl.

Wprawdzie Mistrzostwa Europy są imprezą drugiej (po mistrzostwach Świata), a nawet trzeciej kategorii, jeśli liczyć igrzyska olimpijskie, a dodatkowo są znacznie mniej prestiżowe i popularne, to jednak poważny niesmak pozostał. Zwłaszcza, że międzynarodowych mistrzostw w łyżwiarstwie szybkim było w Polsce jak na lekarstwo. Tor Stegny był gospodarzem mistrzostw świata na dystansach (1997), Pucharu Świata (1991, 1999) i Mistrzostw Świata juniorów (1992, 2015). Na torze COS w Zakopanem rozegrano Mistrzostwa Świata juniorów (2009) i Puchar Świata juniorów (2009, 2010, 2013), a na torze Balice w Sanoku – Europejskie Igrzyska juniorów (1995).

W tamtym czasie można było obawiać się, czy ISU potraktuje PZŁS jako niewiarygodnego i niepoważnego partnera do współpracy. Tak się jednak nie stało, o czym świadczy powierzenie Polsce, a dokładniej Tomaszowowi Mazowieckiemu organizacji Pucharu Świata seniorów (2018) i juniorów (2018) oraz Mistrzostw Świata juniorów (2020). Otwarcie krytego toru niewątpliwie otworzyło Polsce nowe możliwości do organizacji imprez międzynarodowych. Zasadnym jest jednak pytanie, czy wybudowanie obiektu w Tomaszowie Maz. spowoduje przeniesienie wszystkich imprez ogólnokrajowych z Sanoka, Warszawy i Zakopanego właśnie do Tomaszowa Maz., a w konsekwencji poważne konsekwencje finansowo-organizacyjne dla trzech odkrytych obiektów.

 

Źródła: własne, warszawa.wyborcza.pl, pl.wikipedia.org, sportowa.warszawa.pl. M. Kaczmarczyk, Klapacze i tulipany, „Przegląd Sportowy” z dnia 14-16 marca 1997 r., s. 10. WOJ, Polska traci mistrzostwa, „Przegląd Sportowy” z dnia 17 października 2016 r., s. 24. J. Wojczyński, Złota Czerwonka, „Przegląd Sportowy” z dnia 19 grudnia 2016 r., s. 20.

czwartek, 11 kwietnia 2019
Mecz Ukraina – Kosowo został rozegrany na stadionie Cracovii

W dniu 9 października 2016 r. w meczu eliminacji Mistrzostw Świata w Rosji 2018, Ukraina pokonała Kosowo 3:0 (1:0) i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mecz rozegrano na stadionie Cracovii.

Polityka

Spotkanie rozegrano w Krakowie z powodów politycznych. Ukraina oficjalnie nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z krajem, który proklamował niepodległość w lutym 2008 r. Ukraina traktuje Kosowo jako część Serbii i nie mogła przyjąć delegacji piłkarskiej Kosowa.

Wprawdzie Federacja Piłkarska Ukrainy (FFU) dwukrotnie zwróciła się do swojego MSZ o możliwość organizacji meczu na własnym terytorium, ale 19 września usłyszała ostateczne, twarde "nie". Na grę na neutralnym terenie UEFA zgodziła się 23 września (…)” (cyt. za: dziennikpolski24.pl).

2016.10.09_UKR__KOS_polsatsportpl

Źródło: polsatsport.pl.

Kraków i impreza niemasowa

Przedstawiciele FFU wizytowali Kraków i zdecydowali, że chcą grać na stadionie Cracovii. Podobno w pierwszej kolejności rozważali stadion Wisły Kraków, ale z uwagi na obawę o antyukraińskie zachowania kibiców Wisły, wycofali się z tego pomysłu.

Ukraińcy „Byli przekonani, że na mecz będą mogli wejść kibice. "Ukraińska Federacja Piłkarska (FFU) oficjalnie deklaruje, że żadne zakazy lub ograniczenia dotyczące meczu z Kosowem w Polsce nie istnieją" - informowała oficjalna strona związku.”. Rozpoczęli nawet sprzedaż biletów, ale została ona zatrzymana.

Ukraińscy działacze nie wzięli pod uwagę polskich przepisów o organizacji imprez masowych. Zgodnie z ustawą zgodę trzeba uzyskać 30 dni przed datą meczu, ewentualnie 14 dni w nagłych przypadkach. Żaden z tych terminów nie mógł zostać dotrzymany. Miasto zwróciło się o opinię do wojewody małopolskiego jako przedstawiciela rządu. - Wydaliśmy pozytywną, ale to tylko sugestia - mówi Krzysztof Marcinkiewicz, rzecznik wojewody. - Stadion należy do miasta i to prezydent wydaje zgodę na organizację imprezy masowej. ZIS (Zarząd Infrastruktury Sportowej – przyp. autor bloga) jako miejska jednostka zarządzająca sportowymi obiektami zgodził się na zorganizowanie meczu, który nie będzie imprezą masową. - Inna decyzja byłaby wbrew prawu i mogłaby na nas ściągnąć kłopoty. Organizacje meczu międzypaństwowego i to w ramach eliminacji do MŚ trzeba zacząć co najmniej dwa miesiące wcześniej - uważa dyrektor Kowal. - W naszym imieniu szczegóły w sprawie meczu ustala Cracovia.”. Mecz nie został więc potraktowany jako impreza masowa i mogło go obejrzeć tylko 999 osób.Bilety rozdysponowane zostały głównie pomiędzy okręgowe związki piłkarskie i sponsorów kadry Ukrainy, około 80 osób kupiło je przez internet, nim zamknięto sprzedaż. (…) Na placu przed bramami zgromadziło się jednak kilkaset osób - głównie Ukraińców mieszkających w Polsce. Liczyli, że jakimś cudem wejdą na stadion.” (cyt. za: dziennikpolski24.pl).

Nie może więc dziwić, że Albert Bunjaki, trener reprezentacji Kosowa mówił: „Jeszcze tydzień temu nie wiedzieliśmy, gdzie zagramy ten mecz.” (cyt. za: dziennikpolski24.pl).

Opinia Ukraińców i „ukrycie” meczu

Ukraińskie media tłumaczą decyzję miasta na swój sposób. Mecz w centrum Krakowa odbywał się dwa dni po premierze filmu „Wołyń”. Zdaniem ukraińskiej redakcji BBC, polskie władze nie chciały dopuścić do pojawiania się w centrum miasta tysięcy kibiców z ukraińskimi  flagami i transparentami (nie zawsze dobrze odbieranymi w Polsce). Stąd meczu celowo „nie rozdmuchiwano” i zezwolono na obecność 999 fanów. O meczu pod Wawelem wiedziało niewielu krakowian. Wielu chętnie obejrzałoby na żywo gwiazdy ukraińskiej piłki czy zawodników z Kosowa, którzy po raz pierwszy uczestniczą w międzynarodowych rozgrywkach. Tym bardziej, że po decyzji piłkarskiej centrali, wszystkie ważne mecze międzypaństwowe biało-czerwonych, aż do roku 2020, rozgrywane będą na warszawskim Stadionie Narodowym. A Kraków na arenie międzynarodowej pozostaje piłkarską pustynią.” (cyt. za: pch24.pl).

Historia

Na „nowym” stadionie Cracovii, który został otwarty 25 września 2010 r. (Cracovia – Arka Gdynia 2:0) rozegrano wcześniej jeden mecz międzypaństwowy. 4 czerwca 2013 r. Polska pokonała Liechtenstein 2:0 w meczu towarzyskim.

W Polsce jako miejscu neutralnym rozegrano dotychczas jeden mecz międzynarodowy. 27 września 2001 r. w I rundzie eliminacyjnej Pucharu UEFA (z uwagi na konflikt w Dagestanie) zamiast dwumeczu rozegrano jeden mecz decydujący o awansie do kolejnej rundy. Na Stadionie Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, czyli na Stadionie Legii, Glasgow Rangers pokonali Anży Machaczkała 1:0. Poza tym, była jeszcze możliwość rozegrania jednego meczu. Ze względu na konflikt na Kaukazie mecz Gruzja – Irlandia (1:2) w ramach eliminacji MŚ 2010 został rozegrany na 6 września 2008 r. Bruchwegstadion (Stadion am Bruchweg) w niemieckim Mainz. Wcześniej PZPN w porozumieniu z Legią Warszawa zaproponował Stadion Wojska Polskiego. Gruzini wybrali jednak obiekt w Niemczech ze względu na licznych gruzińskich emigrantów zamieszkujących Niemcy.

Mecz

Co do samego meczu, to Ukraina miała zdecydowaną przewagę, ale nie potrafiła jej udokumentować bramkami (posiadanie piłki: 58%-42%, strzały 13:9, strzały celne 6:2). Ostatecznie nasi wschodni sąsiedzi wygrali 3:0 po golach Krawca (31 min.), Jarmołenki (81 min.) i Rotania (87 min.). Było to pierwsze zwycięstwo Andrija Szewczenki, zdobywcy Złotej Piłki 2004, w jego karierze trenerskiej.

Podsumowanie

Szkoda, że polityka wkracza w sportową rywalizację, a drużyny narodowe i klubowe nie zawsze mogą rozgrywać spotkania na swoich macierzystych obiektów. Szkoda, że polityka wkracza też w rywalizację sportową w miejscu, podobno neutralnym.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, uefa.com, polsatsport.pl, dziennikpolski24.pl, sport.pl, sport.interia.pl, przegladsportowy.pl, radiokrakow.pl, pch24.pl, transfermarkt.pl, stadiony.net, pl.wikipedia.org.

poniedziałek, 01 kwietnia 2019
Armenia - rywal reprezentacji Polski

Jednym z przeciwników polskiej reprezentacji w eliminacjach do turnieju finałowego mistrzostw świata w Rosji w 2018 r. była reprezentacja Armenii uchodząca za outsidera, ale takiego, który jest niezwykle niewygodny, zwłaszcza w meczach rozgrywanych u siebie.

Wstęp

Po losowaniu eliminacji do mundialu 2018 „Przegląd Sportowy” charakteryzował przeciwnika Polaków następująco: „Ormianie nigdy nie grali w wielkim turnieju, ale w eliminacjach ostatniego mundialu nieoczekiwanie włączyli się do walki o awans, gromiąc między innymi Duńczyków 4:0 na wyjeździe (..) Największą gwiazdą drużyny jest Henrich MIchtarjan (…) Inna znana postać to bramkarz Roman Berezowski z Dynama Moskwa (…)”.

Herb

Herb Ormiańskiego Związku Piłki Nożnej jest okrągły. Znajduje się w nim futbolówka przed którą widoczny jest zarys gór nawiązujący do Araratu – masywu wulkanicznego (5137 m n.p.m.), który znajduje się na terenie Turcji i jest oddalony od Armenii o 16 km. Ararat jest jednak „symbolem Armenii, wyeksponowanym pośrodku jej godła i częstym motywem w sztuce. Góra, położona na historycznie ormiańskich terenach, chociaż obecnie poza terytorium kraju, jest głęboko zakorzeniona w świadomości Ormian. Jest obecna w ich literaturze i sztuce. Ararat jest też widoczny aż ze stolicy Armenii – Erywania (…) Ormianie swoje pochodzenie wywodzą od Hajka, prawnuka Noego (syn Togarma, syna Gomera, syna Jafeta), którego arka osiadła na górze Ararat (…).” (cyt. za: p.wikipedia.org). Na czerwonym obwodzie w górnej części herbu znajduje się biały napis „Football Federation Armenia”, zaś w dolnej, pomarańczowej części – skrót nazwy federacji w języku ormiańskim.

FFA_Armenia_logo

fanonfutbol.fandom.com.

Historia

Wprawdzie Armenia powstała w 1992 r., to jednak sukcesy ormiańskim sportowców zaczęły się niezwykle dawno temu. „Trdat III, ormiański książę, a późniejszy król, wygrał złoto w zapasach podczas 265 igrzysk olimpijskich (281 r.) (…) Varazdat, ormiański książę, a późniejszy król, wygrał złoto w boksie podczas 291 igrzysk olimpijskich (385 r.)” (cyt. za: weszlo.com).

Początków ormiańskiej piłki nożnej należy szukać w czasach Imperium Osmańskiego, gdy na początku XX wieku, pierwsze ormiańskie kluby były zakładane w Konstantynopolu, Smyrnie i wielu innych miastach. Pierwszy mecz między ormiańskim a tureckim klubem został rozegrany w 1906 r. Ormiański klub Balta-Liman spotkał się z Galatasaray. Balta-Liman został później rozwiązany, ale powstały kluby Araks i Tork.

Po rewolucji październikowej 1917 w Rosji na Armenię z zachodu i wschodu napadli Turcy. W 1918 proklamowano utworzenie Demokratycznej Republiki Armenii. W 1920 roku Turcja zajęła większość jej terytorium, bolszewicy wcielili pozostałą część do Związku Radzieckiego. 29 listopada 1920 została utworzona Armeńska SRR, która była częścią państwa radzieckiego przed powstaniem ZSRR 30 grudnia 1922, od 12 marca 1922 razem z Gruzją i Azerbejdżannem wchodziła w skład ZSRR jako część Zakaukaskiej Federacyjnej SRR, a 5 grudnia 1936 weszła w skład ZSRR bezpośrednio.” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Pierwsza edycja mistrzostw Zakaukaskiej FSRR startowała w sezonie 1924, a rozgrywki z przerwami były organizowane do 1935 r. „W 1925 ormiańscy uchodźcy z Turcji założyli w Erywaniu pierwszy na terenie Armenii klub piłkarski Nairi, w 1934 roku w Giumri powstał Karmir Drosz, a potem następne. W 1934 po raz pierwszy startowały mistrzostwa wśród klubów. Potem od 1936 mistrzostwa Armeńskiej SRR rozgrywane spośród drużyn towarzystw sportowych pomiędzy ormiańskimi zespołami, które nie uczestniczyli w rozgrywkach Mistrzostw ZSRR. W sezonie 1941 mistrzostwa Armeńskiej SRR zostały zawieszone tak jak w końcu czerwca nastąpiła okupacja niemiecka. W 1945 ponownie startują mistrzostwa Armeńskiej SRR.” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Największe sukcesy w latach siedemdziesiątych XX wieku odnosił Aratat Erywań, który powstał 10 maja 1935 r. jako Spartak i przyjmuje się, że był pierwszym profesjonalnym ormiańskim klubem piłki nożnej. „Po drugiej wojnie światowej Ormianie byli najbogatszym krajem spośród byłych republik radzieckich, a po odzyskaniu niepodległości w 1992 roku, najmniejszym byłym państwem wchodzącym w skład ZSRR, występującym na arenie międzynarodowej.” (cyt. za: polskatimes.pl).

W lipcu 1990 Armenia ogłosiła niepodległość, potwierdzoną w referendum 21 września 1991. W dniu 18 stycznia 1992 r. powstał Ormiański Związek Piłki Nożnej - Football Federation of Armenia (FFA), który w tym samym roku został członkiem FIFA, a w następnym UEFA. Pierwszy mecz reprezentacja (niepodległej) Armenii rozegrała w dniu 12 października 1992 r. w Erywaniu. Spotkania z Mołdawią zakończyło się bezbramkowym remisem. W 1993 r. Armenia nie rozegrała żadnego meczu, a pierwsze zwycięstwo osiągnęła w swoim trzecim występie, gdy pokonała Maltę 1:0 (Erywań, 16 lipca 1994 r.). Czwarty mecz reprezentacji był jednocześnie debiutem w meczu o punkty. 7 września 1994 r. Armenia przegrała w Brukseli z Belgią 0:2 w eliminacjach UEFA Euro 1996. Niecałe pięć lat od pierwszego meczu Ormianie ponieśli w ciągu trzech miesięcy dwie najwyższe porażki w historii – 0:7 z Chile (Santiago de Chile, 5 stycznia 1997 r.) i Gruzją (Tbilisi, 30 marca 1997 r.). Najwyższe zwycięstwo Armenia odniosła nad Gwatemalą 7:1 (Los Angeles, 28 maja 2016).

Przed meczem z Polską, Armenia wystąpiła w pięciu eliminacjach do mundialu (od eliminacji do MŚ 1998) i sześciu do EURO (od eliminacji do Euro 1996). Tylko dwa razy zdarzyło się, że Armenia nie zajęła ostatniego lub przedostatniego miejsca. W eliminacjach do mundialu 1998 zajęła 4. miejsce na 6 drużyn (1-5-4, bramki 8:17), a w eliminacjach do Euro 2012 zajęła 3. miejsce wśród 6 drużyn (5-2-3, bramki: 22:10). Łącznie Armenia rozegrała 109 meczów eliminacyjnych, z których 20 wygrała, 25 zremisowała, 64 przegrała, przy łącznym bilansie bramkowym 93:181.

Niespodziewanie Ormianie włączyli się w walkę o awans, a dokładniej o baraże do polsko-ukraińskiego Euro 2012. „Zakończyli wówczas zmagania w grupie B na trzecim miejscu z najwyższym dorobkiem strzelonych bramek (22) i po dwóch fantastycznych zwycięstwach ze Słowacją (3:1 i 0:4). Ostatecznie Armenia musiała uznać wyższość Rosji i Irlandii, jednak ostatni mecz z Wyspiarzami, którego wynik decydował o tym który zespół wystąpi w barażach, wzbudził sporo kontrowersji. Bohaterem najważniejszego meczu w historii Armenii niestety okazał się sędzia. Arbiter Eduardo Gonzalez w 26 minucie spotkania wyrzucił z boiska bramkarza gości Romana Berezowskiego, który poza polem karnym miał zatrzymać groźny strzał napastnika ręką. Powtórki pokazały, że sędzia się pomylił i to podwójnie. Ręka rzeczywiście była ale przy przyjęciu piłki przed strzałem, pomógł nią sobie Irlandczyk Simon Cox. Ostatecznie gospodarze wygrali ten mecz 2:1, ale na Euro dostali tęgie lanie. Po tym spotkaniu piłkarska federacja Armenii złożyła oficjalny protest, ten jednak został odrzucony.” (cyt. za: polskatimes.pl). „Do dziś nie wiadomo dlaczego ówczesny selekcjoner [Vardar Winasyan – przyp. autor bloga] stracił swoją posadę (…) To poskutkowało tym (…)” (cyt. za: weszlo.com) że na zwycięstwo w meczu o punkty Armenia musiała czekać ponad trzy lata.

W eliminacjach do mundialu 2014 rozegranego w Brazylii osiągnęli kilka imponujących wyników, jak zwycięstwo z Czechami 2:1 na wyjeździe, zwycięstwo z Bułgarią 2:1 u siebie, remis z Włochami 2:2 w Neapolu, zwycięstwo z Danią 4:0 w Kopenhadze. Szanse na awans pogrzebali przegrywając z Maltą 0:1 u siebie. Armenia wywalczyła 13 punktów (4 zwycięstwa, remis, 5 porażek, bilans bramkowy: 12:13) i w grupie zajęła przedostatnie, piąte miejsce, ale do drugiej Danii straciła zaledwie trzy punkty.

Sukcesy

Ormianie nigdy nie awansowali na wielką imprezę, najbliżej byli tego w eliminacjach UEFA Euro 2012. Wysyłali jedynie swoich zawodników w ramach reprezentacji ZSRR. Najwyższe miejsce jakie Armenia zajmowała w rankingu FIFA to 30. (2014), zaś najniższe – 159. (1994). Do meczu z Polską przystępowała z miejsca nr 112.

Stadion

Reprezentacja Armenii swoje domowe spotkania rozgrywa na dwóch stadionach w Erywaniu– Hrazdan i Republikańskim. W ostatnim czasie ten drugi częściej gości drużynę narodową, zaś pierwszy jedynie w przypadku spotkań, które mogą cieszyć się dużą popularnością.

Stadion Hrazdan jest wielofunkcyjnym obiektem wybudowanym z okazji 50-lecia sowietyzacji Armenii. Pierwszy pomysł budowy stadionu w głębokiej dolinie rzeki Hrazdan pojawił się w latach 1950, gdy to miejsce zostało uznane za „naturalny amfiteatr” przez członka rady ministrów ZSRR, Anastasa Mikoyana. Jednak konkretne plany budowy nowego obiektu zaczęto wdrażać w latach 1960., a ich finałem było rozpoczęcie budowy ogromnego 75-tysięcznika latem 1969. (…) Mimo rozmiarów i trudnego położenia, prace ukończono w zaledwie 18 miesięcy i otwarcie w obecności samego Leonida Breżniewa odbyło się już w listopadzie 1970. Projekt autorstwa dwóch ormiańskich architektów (Koryun Hakobyan, Gurgen Musheghyan) wykorzystał ideę „naturalnego amfiteatru” - trybuny obniżają się z zachodu na wschód, w kierunku rzeki, pozwalając widzom oglądać nie tylko mecz, ale i panoramę wschodniej części Erewania. Efektowny projekt i szybka budowa pozwoliły stadionowi uzyskać rządową nagrodę dla najlepszej budowy w 1971.”. (cyt. za: stadiony.net).

Hrazdan_Stadium

Stadion Hrazdan.

Źródło: stadiony.net.

Początkowo pojemność obiektu wynosiła ok. 75 widzów, co czyniło Hrazdan piątym co do wielkości stadionem w ZSRR, ale już mecz inauguracyjny zgromadził nadkomplet 78 tys., co do dnia dzisiejszego stanowi rekord frekwencji. Pierwsze spotkanie rozegrano 19 maja 1971 r., a Ararat Erywań pokonał Kajrat Ałmaty 3:0.

Hrazdan jedenaście razy gościł finały krajowego pucharu (1992-2000 i 2013-2014), mecze o Superpuchar Armenii, a w 1978 r. dwa spotkania kadry ZSRR (z Grecją 2:0 i z Finlandią 10:2). W latach 1992-1999 pełnił funkcję narodowego obiektu Armenii do czasu, gdy kadra przeniosła się na mniejszy Stadion Republikański. Swoje mecze rozgrywały tutaj także Ararat Erywań (w latach 1971–2015) i Kilikia Erywań (w latach 1992–2011). Ćwierćfinał Pucharu Europy rozegrany 19 marca 1975 r. między Araratem a Bayernem Monachium (1:0) zgromadził 70 tys. widzów. W 1985 r. Hrazdan gościł sześć meczów (pięć grupowych i ćwierćfinał) młodzieżowych mistrzostw świata FIFA World Youth Championship) rozgrywanych w ZSRR.

Rekord frekwencji podczas meczu reprezentacji Armenii padł 9 października 1996 r., gdy spotkanie eliminacji mundialu 1996 z Niemcami (1:5) obejrzało 42 tys. widzów. Po raz ostatni reprezentacja zagrała na Hrazdanie 12 października 2012 r. z Włochami (1:3) w eliminacjach mundialu 2014. Spotkanie obejrzało 32 tys. widzów.

Stadion był przebudowywany trzykrotnie - w 2002 r., 2005-2008 i 2012. „W 2004 roku stadion został sprywatyzowany, a w latach 2005-2008 obiekt przeszedł wymianę ławek na krzesełka, zmieniając pojemność na nieco ponad 54 tysiące. W 2012 roku ruszyła kolejna modernizacja, której celem było zapewnienie infrastruktury na poziomie pozwalającym ubiegać się o finały europejskich pucharów.” (cyt. za: stadiony.net). Głównym problemem obiektu, oprócz tego, że jest przestarzały jest problem z jego zapełnieniem. Obiekt jest niefunkcjonalny i nie odpowiada bieżącym potrzebom ormiańskiej piłka, która nie cieszy się zainteresowaniem pozwalającym na jego utrzymanie. „Rząd Armenii umieścił obiekt w planie prywatyzacji na lata 2017-2020, ale nie ma chętnych, którzy chcą przejąć go w obecnej formie. Lokalizacja jest co prawda malownicza i atrakcyjna, ale prace rozbiórkowe na stromym zboczu rzeki Hrazdan same w sobie będą ogromnym wyzwaniem.” (cyt. za: stadiony.net).

Stadion Republikański im. Wazgena Sarkisjana jest obiektem piłkarskim i lekkoatletycznym wybudowanym na wschodzie śródmieścia Erywania w latach 1933-1935. W 1953 r. podwyższono trybuny, co zwiększyło pojemność obiektu do 20 tys. miejsc. Kolejna „modernizacja miała rozpocząć się w 1995 roku, jednak z braku środków nie wystartowała. Ostatecznie udało się przeprowadzić warte ok. 3 mln $ prace w latach 1999-2000, gdy nad widownią pojawił się dach, a pojemność spadła poniżej poziomu 15 tys. krzesełek. W tym samym czasie Armenia zmagała się z niepokojem po strzelaninie w parlamencie, w wyniku której zginęło 8 ważnych urzędników państwowych, w tym premier Vazgen Sargsyan. Na mocy specjalnego dekretu obiektowi nadano imię zabitego polityka, jednak po dziś dzień znany jest przede wszystkim jako Stadion Republikański. Jak na ironię nie należy do skarbu państwa, ale do samorządu Erywania.” (cyt. za: stadiony.net). W latach 1953-1999 obiekt był nazywany – Dinamo Stadium. Ostatnią renowację przeprowadzono w 2008 r., pojemność zmniejszyła się do 14 403 miejsc, a stadion od tej pory „służy jako arena meczów międzynarodowych, zastąpiwszy stadion Hrazdan” (cyt. za: stadiony.net).

Stadion_Republikanski_Erywan

Stadion Republikański im. Wazgena Sarkisjana.

Źródło: stadiony.net.

Na stadionie rozegrano trzynaście finałów Pucharu Armenii (2002-2007, 2009-2011, 2015-2018) i mecze o Superpuchar Armenii. Swoje domowe mecze rozgrywały na obiekcie takie kluby jak Pjunik Erywań, Uliss FC i założony w 2018 r. Ararat-Armenia. Rekord frekwencji (16 000) został pobity 11 października 2003 r. podczas meczu eliminacji UEFA Euro 2004 z Hiszpanią (0:4)

Portal weszlo.com wziął pod uwagę mecze reprezentacji Armenii, w tym także towarzyskie, od 2010 r. i zwrócił uwagę, że Armenia zdobywa u siebie średnio 1,29 punktu na mecz, zaś na wyjeździe 0,74. Niewątpliwie na takie wyniki wpływ ma wysokie położenie stadionu w Erywaniu (ponad 1000 m n.p.m.), długa i męcząca podróż, co jest związane z odległym położeniem Armenii, a także bardzo żywiołowo reagujący kibice. Poza tym, polscy reprezentanci, którzy wystąpili na tym stadionie zwracają uwagę na inne aspekty. Marek Saganowski podkreślał, że „Takie drużyny są zawsze bardzo zmotywowane” (cyt. za: eurosport.onet.pl), zaś Jacek Krzynówek zwracał uwagę na problemy gospodarzy z odpowiednim przygotowaniem murawy.

Stroje

W domowych meczach Armenia występuje w strojach w barwach narodowych, czyli czerwono-niebiesko-pomarańczowym. Czerwony symbolizuje Wyżynę Ormiańską, niezależność Ormian i wolność. Niebieski symbolizuje Armenię, by żyła pod spokojnym niebem. Pomarańczowy symbolizuje talent twórczy i pracowity charakter mieszkańców Armenii. Dostawcami sprzętu były – Puma, Lotto, Hummel i Adidas, a od 2018 r. Macron.

Rekordziści

Najwięcej meczów dla kadry* – 132 (w latach 1992-2012) rozegrał Sargis Hovsepyan, legenda ormiańskiego futbolu – solidny prawy obrońca, który przez pięć lat reprezentował barwy Zenitu Sankt Petersburg. Następni pod względem liczby meczów to Roman Berezovsky – 94 (1996-2015) i Henrik Mchitaryan – 82 (od 2007).

Najwięcej bramek w kadrze* zdobył Henrik Mchitaryan – 27 (od 2007). Drugim w tej klasyfikacji jest Yura Movisyan – 14 (od 2010), zaś trzecie miejsce zajmuje trzech piłkarzy z 11 bramkami: Artur Petrosyan (1992-2004), Marcos Pizzelli (od 2004) i Gevorg Ghazaryan (od 2007).

Najbardziej znanym i utytułowanym ormiańskim piłkarzem jest Henrik Mchitaryan, ale Ormianie lubią podkreślać, że ormiański pochodzenie miało także dwóch reprezentantów Francji – Youri Djorkaeff (82 mecze w reprezentacji, 28 goli) i Alain Boghossian. Najbardziej znanymi na świecie osobami z ormiańskimi korzeniami są – Robert Kardashian, Kim Kardashian, Andre Agassi, Cher i Garri Kasparow.

Wracając do Henrika Mchitaryana, to jego ojciec Hamlet rozegrał w barwach Araratu 170 meczów, a w 1984 r. został wicekrólem strzelców ligi ZSRR. Matka Henricha jest szefową departamentu ds. reprezentacji narodowej w armeńskim związki piłki nożnej, a siostra pracuje w UEFA. W 2013 r. Borussia Dortmund pobiła swój rekord transferowy płacąc Szachtorowi Donieck za Henricha 27,5 miliona euro. Po trzech sezonach Ormianin zmienił klub na Manchester United, który wyłożył za niego 42 miliony euro. Od sześciu lat nieprzerwanie zostaje piłkarzem roku.

Piłkarze

W kadrze na mecze eliminacyjne z Rumunią i Polską znalazło się 23 piłkarzy, z których 12 występowało wówczas w lidze ormiańskiej, a 11 w ligach zagranicznych (Iran – 3, Cypr i Ukraina – po 2, Francja, Anglia, ZEA i Turcja po 1). Uwagę zwraca, że żaden z powołanych piłkarzy nie występował w lidze rosyjskiej. Wracający po kontuzji Mchitaryan był oszczędzany i nie wystąpił w tych meczach, dlatego uwagę należało zwrócić na naturalizowanego Brazylijczyka – Marcosa Pizelli’ego i Ormianina holenderskiego pochodzenia (urodzonego w Turcji) Arasa Ozbiliza.

Trenerzy

Trenerem reprezentacji Armenii w 2016 r. był rekordzista pod względem występów w kadrze narodowej, czyli Sargis Hovespyan. Pierwszym trenerem reprezentacji (niepodległej) Armenii został Eduard Markarow. Później wielokrotnie zatrudniano obcokrajowców – Oscar Lopez (Argentyna), Mihai Stoichita (Rumunia), Bernand Casoni (Francja), Henk Wisman (Holandia), Ian Portfeield (Szkocja), Tom Jones (Anglia), Jan Borge Poulsen (Dania) i Bernard Challandes (Szwajcaria). Najdłużej jednak z kadrą pracował Ormnianin Vardan Minasyan. Przez pięć lat (2009-2014) prowadził kadrę w 39 meczach (14 zwycięstw, 4 remisy, 21 porażek).

Mecze z Polską

Przed meczem rozegranym w październiku 2016 r. reprezentacje Polski i Armenii rozegrały 5 meczów, z których Polska wygrała 3, w jednym padł remis i jeden mecz Polacy przegrali. W dwóch meczach rozegranych w Erywaniu, „Biało-czerwoni” nie odnieśli zwycięstwa. W eliminacjach mundialu 2002 kadra Engela zremisowała 1:1, zaś w eliminacjach UEFA Euro 2008, kadra Leo Beenhakkera sensacyjnie przegrała 0:1. Polskim klubom występującym w Erywaniu w ramach meczów w europejskich pucharach 1995/1996 wiodło się ze zmiennym szczęściem. Najpierw Zagłębie Lubin pokonało w rundzie wstępnej Pucharu UEFA, Szirak Giumri 1:0, co dało „Miedziowym" awans do kolejnej rundy (w Lubinie padł bezbramkowy remis). Dwa dni później w rewanżowym meczu rundy wstępnej Pucharu Zdobywców Pucharów Ararat Erewań pokonał GKS Katowice 2:0 i w karnych 5:4 i wyeliminował podopiecznych Mariana Dziurowicza.

Portal weszlo.com zwracał uwagę, że o ile po 2000 r. reprezentacja radzi sobie całkiem nieźle podczas wyjazdów w okolice Kaukazu (7 meczy, 4 zwycięstwa – 2 remisy – 1 porażka), to jednak Armenia na tle Gruzji, Kazachstanu i Azerbejdżanu jest wyjątkiem (2 mecze, 0 zwycięstw – 1 remis – 1 porażka, bramki 1:2).

Ormiańscy piłkarze w Polsce

Najbardziej znanym Ormianinem, który grał w Polsce był Vahan Gevorgyan (Wahan Geworgian), który przybył do naszego kraju jako bezpaństwowiec. W dniu 20 maja 2003 r. otrzymał polskie obywatelstwo i nawet rozegrał jeden mecze w pierwszej reprezentacji. Gevorgyan występował w barwach Petrochemii/Petro/Orlenu/Wisły Płock, Jagielloni Białystok, ŁKS Łódź, KSZO Ostrowiec i Zawiszy Bydgoszcz. W latach 1999-2014 rozegrał w ekstraklasie 236 meczy, w których zdobył 30 bramek.

W ekstraklasie wystąpiło tylko trzech piłkarzy z ormiańskim paszportem – obrońca Lewon Hajrapetjan (Lechia Gdańsk, wiosna 2011 – jesień 2012 i Widzew Łódź jesienią 2013; łącznie w ekstraklasie 47 meczy, bez bramek), obrońca Robert Arzumanjan (Jagiellonia Białystok, wiosna 2011 – lato 2012; 11/0) i urodzony w Łodzi pomocnik Aghwan Papikjan (ŁKS Łódź 2011/2012; 8/0, a poza tym I liga – GKS Bełchatów i Raków Częstochowa oraz II liga – Olimpia Grudziądz), który w 2016 r. otrzymał polskie obywatelstwo. Wszyscy trzej wystąpili w pierwszej reprezentacji Armenii. W kadrze ŁKS Łódź w sezonie 2011/2012 był jeszcze brat Aghwana – Wolodija Papikjan (urodzony dla odmiany w Erewaniu), ale nie rozegrał żadnego meczu w ekstraklasie. Później reprezentował rezerwy Bełchatowa i Borutę Zgierz.

W niższych ligach sporadycznie pojawiają się Ormianie, np. pomocnik Artur Minasjan (Resovia Rzeszów – II liga, wiosna 2010), obrońca Rafael Safarjian (Calisia Kalisz – II liga, wiosna 2012) i Dawit Wahan (Sandecja Nowy Sącz – I liga, jesień 2018).

Portal weszlo.com często przypomina, że strukturach kibicowskich Piasta Gliwice działa Ormianin Vartan Ayvazyan – redaktor naczelny strony internetowej kibiców Piasta i rzecznik prasowy oficjalnego stowarzyszenia kibiców tego klubu.

Złośliwi twierdzą, że najbardziej znanymi osobami z ormiańskim pochodzeniem związanymi z Polską nie są piłkarze, tylko np. Sonia Bohosiewicz, Robert Makłowicz, czy ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski (Isahakian-Zaleski). W sumie nic dziwnego, skoro „Ormianie to bowiem jedna z najstarszych mniejszości narodowych w Polsce, która na początku tego roku [2016 – przyp. blog] świętowała 650-lecie swojej obecności w granicach naszego państwa.” (cyt. za: weszlo.com).

Ormiańskie kluby

Oficjalne Mistrzostwa Armenii są rozgrywane od 1992 r. Najbardziej utytułowanym ormiańskim klubem jest Pjunik Erywań, który zdobył 11 tytułów mistrzowskich. Kolejne w tej klasyfikacji są Szirak Giumri – 4 i Kilikia Erywań -3. Najwięcej miejsc na ligowym podium (stan na maj 2018 r.) ma jednak Szirak – 16 (4-7-5) przed Pjunikiem – 13 (11-0-2) i Banancem Erywań – 10 (1-6-3). Puchar Armenii najczęściej zdobywał Pjunik – 8 przed  Miką Asztarak – 6 i Araratem Erywań – 5. Natomiast Siperpuchar Armenii jeszcze bardziej został zdominowany przez Pjunik, który wywalczył aż 9 trofeów, zaś Szirak – 4 i pięć innych klubów po 1.

W okresie, gdy Armenia wchodziła w skład ZSRR najbardziej utytułowanym ormiańskim klubem był Ararat Erywań, który wywalczył dublet ZSRR, czyli mistrzostwo i puchar w 1973 r., dystansując Dynamo Kijów, Spartak Moskwa, Dynamo Moskwa i Dynamo Tbilisi. W następnym sezonie awansował do ćwierćfinału Pucharu Europy, w którym przegrał z późniejszym triumfatorem – Bayernem Monachium. Ararat wywalczył Puchar ZSRR jeszcze w 1975 r., zaś w finale wystąpił w 1954 r. i 1976 r. Wicemistrzostwo ZSRR wywalczył w 1971 r. i 1976 r. Obecnie w rozgrywkach europejskich kluby z Armenii praktycznie nie istnieją. Z reguły na kilkanaście startów udaje się wygrać jeden dwumecz.

Trochę więcej miejsca należy poświęcić rozgrywkom ligowym w Armenii. W 2016 r. do rywalizacji ligowej przystąpiło tylko sześć klubów grających ze sobą po sześć razy. „(…) zaplecze ekstraklasy stanowią niemal wyłącznie rezerwy pierwszoligowych klubów” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl). Aghwan Papikjan mówi o ormiańskiej lidze: „(…) poziomem do Polski, czy innych europejskich lig równać im się trudno. To nie jest jakaś porządna liga. (…) Tylko te mecze to były jakieś pikniki. Przychodziło na nie po 50 osób, a czasem mniej. To wyglądało jak sparingi.” (cyt. za: sport.pl). Według portali weszlo.com średnia frekwencja na meczach ormiańskiej ekstraklasy wynosi około 500 osób. Portal weszlo.com przedstawił szczegółową analizę Armenii, która „na płaszczyźnie sportowej prezentuje się katastrofalnie. Wszechobecne przekręty, prywatne gierki możnych włodarzy i brak jakichkolwiek zasad sprawiają, że futbol to niekończące się źródło dochodu dla lokalnych biznesmenów i zmartwień dla kibiców. Dźwięk brzęczących monet jest tam zdecydowanie częstszy od radosnego śpiewu fanów, którzy rokrocznie obserwują postępującą degrengoladę.” (cyt. za: weszlo.com).

Od 2003 r. Prezesem AFF jest Ruben Hayrapetyan określany przez weszlo.com jako inteligentny, sprytny, cwany i nepotyczny główny finansujący ormiańskiej piłki, a jednocześnie symbol wszystkich negatywnych wydarzeń w tamtejszej piłce. Hayrapatyan jest magnatem „rynku włókienniczego i tytoniowego, którego od lat ścigają aktywiści za rzekome zabójstwo wojskowej lekarki we własnej restauracji.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl). Hayrapetyan jest oskarżany o manipulacje cen cukru na rynku oraz oszustwa podatkowe. Pjunik Erywań „w latach 2001-2010 nieprzerwanie triumfował w tych rozgrywkach. Wtedy to klubem zarządzał oczywiście Hayrapetyan, który nie liczył się z pieniędzmi i bez oporów ściągał zawodników ze wszystkich kontynentów świata. Ponadto sowicie sponsorował sędziów, którzy pozwalali jego drużynie na bezwzględne panowanie w ligowej tabeli. Teraz, oficjalnie, klub jest własnością milionera oligarchy – Samuela Aleksanyana, który podobnie jak wielu jego kolegów po fachu, ma w swoich papierach kilka zarzutów dotyczących krętactw finansowych. W kuluarach nie milkną jednak rozmowy dotyczące rzeczywistego finansowania klubu. Według obserwatorów lwia część budżety płynie do Erywania dzięki Rubenowi, który pieniądze związkowe wciąż chętnie przeznacza na rozwój klubu. Nota bene formalnym prezesem Piuniku jest syn Rubena – Rafik. W kilku innych jeszcze klubach Hayrapetyan również obsadził najwyższe stanowiska swoimi krewnymi, co pozwala mu umywać ręce od zarzutów dotyczących finansowania klubów z budżetu federacji.” (cyt. za: weszlo.com). Przed meczem z Polską rozegranym w październiku 2017 r. Hayrapetyan podniósł ceny biletów tak, że najtańsze kosztowały 10 euro, podczas gdy w sąsiednim Azerbejdżanie 2-3 euro. W ten sposób prezes chciał uciszyć niezadowolenie kibiców. Wysokie ceny biletów odbiły się na frekwencji, ale Hayrapetyan tym się nie przejmował.

Podsumowanie

Problemem ormiańskiej piłki, oprócz niskiego poziomu, jest brak stabilizacji. „Możni włodarze albo powoli nudzą się swoimi zabawkami, albo w ich sakiewkach nieśmiało przebija się dno i czas zaciąć ciąć koszty. Przyszłość całej ormiańskiej piłki stoi więc pod wielkim znakiem zapytania i nic dziwnego, że z ust komentatorów bije przede wszystkim strach i groza. Brak sponsorów, brak pieniędzy z praw telewizyjnych, korupcja – marazm do kwadratu.” (cyt. za: weszlo.com). Jedynym pocieszeniem jest, że rozrzutni oligarchowie nie zapomnieli o akademiach i szkołach młodzieżowych. Od początku 2014 r. powstało siedem kompleksów piłkarskich w Armenii. Być może są one zwiastunem lepszych czasów dla ormiańskiego futbolu. Jeśli chodzi o reprezentację, to mimo słabego poziomu piłkarskiego, jest ona niewygodnym rywalem, który co jakiś czas (niestety) sprawia niespodziankę…

 

*-według stanu na dzień 26 marca 2019 r.

 

Źródło: własne, weszlo.com, sport.pl, sportowefakty.wp.pl, 90minut.pl, przegladsportowy.pl, eurosport.onet.pl, laczynaspilka.pl, polskatimes.pl, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, fifa.com, transfermarkt.pl, fanonfutbol.fandom.com, stadiony.net. R. Błoński, Na razie wszyscy są zadowoleni…, „Przegląd Sportowy” z dnia 27 lipca 2015 r., s. 14-15.

piątek, 02 listopada 2018
Dania – rywal reprezentacji Polski

Przeciwnikiem polskiej reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata w Rosji 2018 była reprezentacja Danii kojarzona z określeniem „duński dynamit”, które zaczęło obowiązywać od 1984 r. Wcześniej Duńczycy mogli pochwalić się tylko czterema medalami Igrzysk Olimpijskich i awansem do turnieju finałowego Mistrzostw Europy (wtedy jeszcze Pucharu Narodów) w 1964 r. Od Euro rozegranego dwadzieścia lat później Duńczycy stali się niemalże etatowym uczestnikiem wielkich imprez. Przemiana pokoleniowa zaowocowała regresem, z którego „Czerwono-biali” stopniowo jednak wychodzą.

Barwy, herb, stroje, przydomki

Barwy reprezentacji, podobnie jak herb federacji nawiązują do flagi Królestwa Danii (biały krzyż na czerwonym tle). W związku z tym pierwszy przydomek duńskiej reprezentacji to „Czerwono-biali”, czyli De Rød-Hvide. Podczas Mistrzostw Europy we Francji w 1984 r. Dania dorobiła się określenia „Duński dynamit” (Danish Dynamite), które trwa do dnia dzisiejszego. Reprezentacja Danii zaprezentowała się we Francji, jak nigdy wcześniej, pokazując efektowny i skuteczny futbol. W okresie pracy Mortena Olsena (2000-2015) reprezentacja była nazywana „Gangiem Olsena” (Olsen-Banden), co nawiązywało do serii kultowych komedii o grupie złodziei nieudaczników, której przywódca nazywał się tak samo, jak ówczesny trener, czyli Olsen. Po awansie do Euro 2012 reprezentacja była nazywana przez duńską prasę „Olsen’s Eleven”, parafrazując tytuł filmu „Ocean’s Eleven”.

Herb_DBU

Herb DBU.

Źródło: twitter.com.

Stroje Danii są czerwono-białe i w latach 1979-2004 i od 2016 r. są dostarczane przez duńskiego producenta sprzętu sportowego, czyli firmę Hummel, znaną raczej z produkcji sprzętu do piłki ręcznej. W latach 2004-2016 sprzęt dostarczał adidas.

Historia

W 1889 r. został założony Ogólnokrajowy Związek Piłkarski (DBU – Dansk Boldspil-Union). Pięć lat później DBU został członkiem FIFA, a następnie jednym z założycieli powstałej w 1954 r. UEFA. Obecnie DBU dzieli się na sześć regionalnych związków. Według danych z 2012 r. w Danii zarejestrowanych było ok. 300 tys. piłkarzy i dokładnie 1635 klubów.

W 1906 r. Dania złożona z piłkarzy Kopenhaskiego Związku Piłki Nożnej (KBU) zdobyła złoty medal nieoficjalnych Igrzysk Olimpijskich rozegranych w Atenach. W półfinale Dania pokonała klub ze Smyrny (obecnie Izmir) z Imperium Osmańskiego 5:1, a w finale grecki klub z Aten 9:0

Pierwsze dwa oficjalne mecze międzypaństwowe Dania rozegrała podczas Igrzysk w Londynie. 19 października 1908 Dania pokonała Francję „B” 9:0, a trzy dni później odniosła najwyższe zwycięstwo w historii pokonując Francję „A” aż 17:1. Sophus Nielsen zdobył wtedy 10 goli. Najwyższa porażka przyszła jeszcze przed II Wojną Światową. 16 maja 1937 r. Dania przegrała we… Wrocławiu z Niemcami (III Rzeszą) 0:8.

Przez ponad siedemdziesiąt lat swojego istnienia największymi sukcesami duńskiej reprezentacji były medale olimpijskie – trzy srebrne (Londyn 1908, Sztokholm 1912, Rzym 1960) i jeden brązowy (Londyn 1948). W finałach Igrzysk Olimpijskich Dania przegrywała kolejno z Wielką Brytania 0:2 (1908) i 2:4 (1912) oraz z Jugosławią 1:3 (1960). W meczu o brązowy medal pokonała Wielką Brytanię 5:3 (1948).

W maju 1913 r. Dania rozegrała pierwszy mecz ze swoim największym rywalem, czyli Szwecją, wygrywając 8:0. Obie reprezentacje rozegrały ponad sto meczów, z których zaledwie kilka miało status meczów o punkty.

Przez długie lata dla DBU ważniejszym od wielkich imprez piłkarskich były Mistrzostwa Nordyckie, które rozgrywano od 1924 do 2001. Turniej został zainicjowany przez DBU po tym, jak w 1919 r. zakończyła się umowa między federacjami – duńską, szwedzką i norweską, zgodnie z którą trzy reprezentacje były zobowiązane do rozgrywania ze sobą po dwa mecze rocznie. W mistrzostwach uczestniczyły Dania, Szwecja, Norwegia i Finlandia, a w późniejszych latach także Islandia i Wyspy Owcze. Podczas jeden edycji, która z reguły trwała cztery lata każda reprezentacja rozgrywała dwanaście meczy. W efekcie Dania wystąpiła w 147 meczach (75 zwycięstw, 23 remisy, 49 porażek, bramki 323:218). Dania zawsze zajmowała miejsce na podium Mistrzostw Nordyckich. Spośród czternastu edycji, Dania wygrała trzy, siedmiokrotnie była druga, a czterokrotnie trzecia.

W 1964 r. w drugiej edycji Pucharu Narodów (Mistrzostw Europy) Dania zajęła czwarte miejsce, co zawdzięczała słabym rywalom w eliminacjach. Duńczycy wyeliminowali Maltę (6:1, 3:1), Albanię (4:0, 0:1) oraz Luksemburg (3:3, 2:2 i 1:0) i w ten sposób dotarli do turnieju finałowego, w którym zagrały tylko cztery drużyny. Najpierw w półfinale przegrali z ZSRR 0:3, a następnie w meczu o trzecie miejsce ulegli Węgrom 1:3 pod dogrywce, w obecności zaledwie 4 tys. widzów na stadionie Barcelony. Warto zauważyć, że Ole Madsen strzelił w eliminacjach aż 11 goli, ale w turnieju finałowym już żadnego.

W 1977 r. Allan Simonen został laureatem „Złotej Piłki”. Żaden inny duński piłkarz nie powtórzył tego osiągnięcia. Simonsen 3. miejsce zajął w 1983 r., natomiast w czołowej „piątce” plebiscytu znalazło się jeszcze tylko trzech duńskich piłkarzy. Preben Elkjaer Larsen zajął 2. miejsce w 1985 r., 3. w 1984 r. i 4. w 1986 r. Michael Laudrup był 4. w 1985 r. i 5. w 1993 r. Natomiast bramkarz Peter Schmeichel zajął 5. miejsce w 1992 r.

Bardzo ważne zmiany dla duńskiej piłki nastąpiły w 1978 i 1979 roku. W 1978 r. piłka nożna została profesjonalnym sportem w Danii, a siedem lat później pierwszą profesjonalną drużyną w Danii zostało Broendby IF. W 1979 r. trenerem reprezentacji został urodzony we Wrocławiu Niemiec Sepp Piontek, dzięki któremu Dania weszła na zupełnie nowy poziom gry w piłkę. Prowadzona przez niego drużyna przez jedenaście lat wywalczył trzy kolejne awanse do dużych imprez (Euro 1984, Mundial 1986 i Euro 1988). Piontek już nigdy takich sukcesów nie odnosił, a prowadził reprezentacje Turcji i Grenlandii, Bursaspor, Aalborg i Silkeborg. Pracę w Danii poprzedziło doświadczenie trenerskie w Werderze Brema, Fortunie Duesseldorf i FC St. Pauli. Uzupełnieniem zmiany statusu piłkarzy i powołaniem nowego selekcjonera było zawarcie pierwszej umowy sponsorskiej z browarem Carlsberg.

Sepp_Piontek

Sepp Piontek.

Źródło: billedbladet.dk.

Wracając do Piontka. Jego praca przyniosła efekty po kilku latach. Dania awansowała bowiem do turnieju finałowego UEFA Euro 1984, w którym wystąpiło osiem drużyn podzielonych na dwie grupy. W fazie grupowej Duńczycy przegrali z Francją 0:1 oraz pokonali Jugosławia 5:0 i Belgię 3:2. W półfinale Dania zremisowała z Hiszpanią 1:1 i przegrała w rzutach karnych 4:5. Znakomicie grali przede wszystkim Preben Elkjaer-Larsen i Frank Arnesen. Kadra prowadzona przez Piontka składała się z piłkarzy rozsianych po klubach w całej Europie. Aż czternastu z nich grało na co dzień w ligach zagranicznych.

Warto dodać, że awans do turnieju finałowego Mistrzostw Europy w 1984 r. zapoczątkował fantastyczną serię duńskiej reprezentacji, która przez dwadzieścia lat (1984-2004) awansowała do 9 spośród rozgrywanych w tym czasie 11 imprez mistrzowskich. Później przyszedł jednak regres i w latach 2006-2016 Dania awansowała tylko do dwóch spośród sześciu wielkich imprez.

Podczas mistrzostw świata w 1986 r. Dania odpadła w 1/8 finału, a przygodę z UEFA Euro 1988 zakończyła po trzech porażkach na fazie grupowej. Brak awansu na mistrzostwa świata w 1990 r. spowodował rezygnację Piontka, który został zastąpiony Richardem Moellerem Nielsenem. Nowy trener był asystentem Piontka, wcześniej pracował samodzielnie z Odense, Esbjerg, reprezentacją do lat 21 i krótko z reprezentacją futsalową.

W eliminacjach do szwedzkiego UEFA Euro 1992 (ostatniego rozgrywanego w formule ośmiozespołowej), Dania zajęła w swojej grupie eliminacyjnej 2. miejsce za Jugosławią i nie wywalczyła awansu. UEFA nie zezwoliła jednak Jugosławii na start w Euro ze względu na sankcje ONZ nałożone na kraj w związku z prowadzeniem działań wojennych w Bośni. Jednym z nich była zakaz kontaktów sportowych. 31 maja 1992 r. UEFA ogłosiła swoją decyzję, dokładnie na 10 dni przed rozpoczęciem mistrzostw. Reprezentacja Jugosławii przebywała już w Szwecji, ale musiała wracać, zaś legenda głosi, że trener Duńczyków przerwał remont kuchni i zaczął ściągać reprezentantów z wakacji. To jednak nie do końca była prawda, ponieważ Duńczycy przygotowywali się do meczu towarzyskiego ze Wspólnotą Niepodległych Państw. Być może Nielsen chcąc wzmocnić drużynę zadzwonił do kilku piłkarzy (prawdopodobnie do wielkiego nieobecnego, czyli Michaela Laudrupa), ale wcale nie było tak, że Duńczycy byli całkowicie nieprzygotowani.

W fazie grupowej, początkowo nie zachwycali, bowiem bezbramkowo zremisowali z Anglią i przegrali ze Szwecją 0:1. W ostatnim meczu pokonali, prowadzoną przez Michele Platiniego, Francję 2:1 i niespodziewanie awansowali do półfinału. Tam też sprawili niespodziankę. Pokonali mistrzów Europy, czyli Holandię 5:4 w rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry było 2:2). Następnie w finale pokonali faworyzowanych i pewnych siebie Niemców, mistrzów świata sprzed dwóch lat.

Dania_-_Mistrz_Europy_1992

Dania – Mistrz Europy 1992.

Źródło: ekstranladet.dk.

Podczas turnieju rozbłysły gwiazdy Petera Schmeichela i Briana Laudrupa, a z bardzo dobrej strony zaprezentował się także Henrik Larson (3 gole, tyle samo co Dennis Bergkamp, Tomas Brolin i Karl-Heinz Riedle). Spośród dwudziestu duńskich piłkarzy tylko siedmiu występowało poza granicami kraju – Schmeichel (Manchester United), Brian Laudrup (Bayern Monachium), Flemming Povlsen (Borussia Dortmund), John Sivebaek (AS Monaco), Lars Olsen (Trabzonspor), Henrik Andersen (1. FC Koeln) i Bent Christensen Arensoe (Schalke Gelsenkirchen). W trakcie turnieju duńskich kibiców nazywano „roliganami” w odróżnieniu od chuliganów, ponieważ „rolig” po duński oznacza „spokojny”.

Na mistrzostwach świata w USA (1994), Danii zabrakło, ale rok później zwyciężyła w Pucharze Konfederacji FIFA. Najpierw w fazie grupowej pokonała gospodarzy, czyli Arabię Saudyjską 2:0, a następnie Meksyk 1:1 karne 4:2. W turnieju nie rozgrywano półfinałów, więc Dania awansowała do finału, w którym niespodziewanie pokonała Argentynę 2:0. W kolejnym roku w Anglii rozgrywano mistrzostwa Europy, a obrońcy tytułu zawiedli i swój udział zakończyli na fazie grupowej, choć zdobyli 4 punkty. DBU rozwiązała kontrakt z Nielsenem za porozumieniem stron. Szkoleniowiec prowadził później bez sukcesów reprezentacje Finlandii i Izraela.

Następcą Nielsene został Szwed Bo „Bosse” Johansson, który miał za sobą trenerską pracę m.in. w Kalmar, Osters, Panioniosie, reprezentacji Islandii, Silkeborgu i HJK Helsinki. Johansson doprowadził Danię do największego sukcesu w mistrzostwach świata, czyli do ćwierćfinału Coupe du Monde’98. W fazie grupowej Dania pokonała Arabię Saudyjską 1:0, zremisowala z RPA 1:1 i przegrała z Francją 1:2. Następnie rozgromiła Nigerię 4:1 w 1/8 finału, ale w ćwierćfinale przegrała z Brazylią 2:3.

Podczas Euro 2000 Dania poniosła trzy porażki i zakończyła turniej z wstydliwym bilansem bramkowym 0:8. Nic więc dziwnego, że Johansson odszedł. Później prowadził m.in. IFK Goeteborg i Molde FK.

Następcą Johanssena został Morten Olsen, który jako piłkarz wywalczył brąz mistrzostw Europy (1984) oraz Puchar UEFA (1983) i trzy mistrzostwa Belgii (1981, 1985, 1986) w barwach Anderlechtu Bruksela. Był pierwszym duńskim piłkarzem, który rozegrał w reprezentacji ponad sto meczów. Jako trener prowadził Broendby IF (dwa mistrzostwa Danii – 1990, 1991), FC Koeln i Ajax Amsterdam (dublet 1998). Co ciekawe, we wszystkich tych trzech klubach prowadził Andrzeja Rudego!

„Gang Olsena” dotarł do 1/8 finału mistrzostw świata w Japonii i Korei (2002) i ćwierćfinale UEFA Euro w Portugalii (2004), po porażce 0:3 z Czechami. Podczas turnieju doszło do skandynawskiego skandalu z udziałem Danii. W ostatniej serii spotkań fazy grupowej spotykały się reprezentacje Danii i Szwecji. Już przed meczem było wiadomo, że do awansu obu drużynom wystarcza remis 2:2, niezależnie od wyniku równolegle rozgrywanego meczu Włochy – Bułgaria. I taki właśnie wynik (2:2) padł w tym meczu. Wprawdzie Szwedzi wyrównującą bramkę zdobyli w 89. minucie meczu (Mattias Jonson), to jednak niesmak i wątpliwości pozostały.

Następnie Duńczykom nie udało się awansować do mistrzostw świata w Niemczech (2006) i UEFA Euro w Austrii i Szwajcarii (2008). Olsen pozostał na stanowisku i „Czerwono-biali” awansowali do dwóch kolejnych dużych imprez – mundialu w RPA (2010) i UEFA Euro w Polsce i na Ukrainie, ale obie kończyli na fazie grupowej. Kolejne dwie imprezy odbyły się już bez Danii – mundial w Brazylii (2014) i UEFA Euro we Francji (2016).

W eliminacjach do UEFA Euro 2016, Duńczycy zajęli dopiero 3. miejsce w swojej grupie. Wprawdzie grupa była wyrównana (poza Portugalią, która nie wygrała tylko jednego z ośmiu meczów), to jednak „Duński dynamit” nie odpalił a piłkarze Danii zaprezentowali się przeciętnie. Na własnym stadionie pokonali Aremię (2:1) i Serbię (2:0) i zremisowali bezbramkowo z Albanią. Na wyjeździe pokonali Serbię (3:1) i zremisowali z Albanią (1:1) i Armenią (0:0). Dodatkowo, dwukrotnie przegrali 0:1 z Portugalią. Z uwagi na zwiększenie liczby uczestników turnieju finałowego do 24, Dania stanęła jeszcze przed jedną szansą, czyli awansu poprzez baraż. Tam jednak lepszym okazał się największy rywal, czyli Szwecja (1:2, 2:2).

„Duńczycy mówią, że jak na 5,5-milionowy kraj, to na kadencję Olsena absolutnie nie można narzekać (…) Olsen chciał już zrezygnować z pracy po polsko-ukraińskim turnieju, ale zmienił zdanie. Teraz sam podjął decyzję o rozstaniu, choć pod koniec pracy nie miał już najlepszej prasy. (…) Dania potrzebowała zmian, nie podjął się ich Michael Laudrup, któremu zaproponowano pracę” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl), choć na swojego następcę wskazywał go Olsen. Trenerem został Norweg Age Hareide.

Przed meczem z Polską, Dania była na odległym 46. miejscu w rankingu FIFA. Później jeszcze obsunęła się w rankingu i przez moment w 2017 r. była na najniższym w historii – 51. miejscu. Na najwyższym miejscu – trzecim, Dania była w 1997 r.

Sukcesy

Największe sukcesy reprezentacji Danii to mistrzostwo (1992), brązowy medal (1984) i 4. miejsce (1964) w mistrzostwach Europy, Puchar Konfederacji (1995) oraz ćwierćfinał mistrzostw świata (1998). W dalszej kolejności należy wspomnieć medale Igrzysk Olimpijskich – trzy srebrne (1908, 1912, 1960) i jeden brązowy (1960) oraz ćwierćfinał mistrzostw świata (1998).

Stadion

Swoje domowe mecze reprezentacja Danii rozgrywa na stadionie Parken, który jest największym obiektem sportowym Królestwa. Obiekt został wybudowany w latach 1990-1992 i stanął na miejscu wyburzonego Idrætsparken.

Wielofunkcyjny stadion o nazwie Idrætsparken został otwarty 25 maja 1911 r. i miał 52 377 miejsc. Tylu widzów było podczas meczu Dania – Szwecja w 1961 r. „Był on niezwykle szczęśliwy dla piłkarskiej reprezentacji, która w latach 80. przez 9 lat pozostała niepokonana na tym stadionie, w tym aż 15 meczów z rzędu wygrywała. Ostatni mecz, jaki rozegrano na starym stadionie był mecz z Jugosławią 14 listopada 1990.”, zakończony porażką 0:2 (cyt. za: pl.wikipedia.org). Reprezentacja Danii rozegrała na nim łącznie 232 mecze (125 zwycięstw, 41 remisów, 66 porażek). Na stadionie swoje domowe mecze rozgrywał także klub Kjoebenhavns Boldklub. W trakcie budowy nowego obiektu (Parken) Dania rozegrała pięć meczów jako gospodarz. Trzy spotkania odbyły się w Odense, a po jednym w Aarhus i Broendby.

Parken został wybudowany przez inwestora – Baltica Finans A/S, mającego gwarancje DBU, że przez piętnaście lat reprezentacja rozegra na stadionie wszystkie mecze międzypaństwowe. Koszt budowy wyniósł 640 milionów koron duńskich (ok. 85,3 miliona euro). W 1998 r. Baltica Finans A/S sprzedała stadion klubowi FC Kopenhaga za 138 milionów koron duńskich wraz z sąsiadującymi budynkami biurowymi. Obiekt jest zarządzany przez Parken Sport & Entertainment.

Parken-1

Budowa zakończyła się we wrześniu 1992 r. i przygotowano dokładnie 30 tys. krzesełek dla widzów, „a co warte podkreślenia: od najbardziej oddalonego siedzenia do środka boiska jest zaledwie 100 m (brak bieżni)” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Stadion ma rozsuwany dach, a ciekawa w konstrukcji obiektu jest jeszcze to, że „trybuny nie mają narożników. Zamiast nich znalazły się przestrzenie użytkowe z biurami i restauracjami.” (cyt. za: stadiony.net).

Obiekt podlegał rozbudowanie i przebudowie w 2002 r. i 2009 r. (wg stadiony.net). Obecnie pojemność wynosi 38 065 miejsc, w tym (według portalu stadiony.net) 300 miejsc VIP i 126 miejsc dla prasy. Moc oświetlenia według Wikipedii to 2 000 luxów.

Inauguracja obiektu odbyła się 9 września 1992 r. rewanżem za finał UEFA Euro 1992. Niemcy pokonały Danię 2:1. Jesienią 1993 r. Parken otrzymał cztery gwiazdki UEFA, co umożliwiło mu organizację dwóch finałów europejskich pucharów – finału Pucharu Zdobywców Pucharów w 1994 r. (Arsenal – AC Parma 1:0) i finał Pucharu UEFA 2000 (Galatasaray – Arsenal 0:0 k. 4:1). Poza tym, obiekt był miejscem rozgrywania turnieju finałowego Mistrzostw Europy 2011 (organizowanych wspólnie z Polską) i dwóch meczów piłki ręcznej – w lidze duńskiej (2011, AG Kopenhaga – Bjerringbro-Silkeborg) i w Lidze Mistrzów EHF (ćwierćfinał 2012, AG Kopenhaga – FC Barcelona 29:23). Od 2003 r. na stadionie odbywa się żużlowy turniej Grand Prix Danii. Stadion będzie jednym z trzynastu obiektów UEFA Euro 2020. Rozegrane zostaną na nim trzy mecze fazy grupowej i jeden mecz 1/8 finału.

Parken-2

Na Parken organizowane są liczne koncerty muzyczne z udziałem m.in. Coldplay, Beyoncé, Jay-Z, Whitney Houston, Take That, Pink, Madonna, Britney Spears, AC/DC, Pink Floyd, Eric Clapton, Red Hot Chili Peppers, Celine Dion, Tiësto, Depeche Mode, The Rolling Stones, U2, Bon Jovi, The Black Eyed Peas, Pet Shop Boys, Kashmir, Pharrell, Robbie Williams, George Michael, R.E.M., Metallica, Bruce Springsteen, Muse, Tina Turner, David Bowie, Roger Waters, Paul McCartney, Lady Gaga, Justin Bieber, One Direction, Guns N' Roses. W 2001 r. i 2014 r. odbył się tu Konkurs Piosenki Eurowizji. Największym echem odbił się jednak koncert Michaela Jacksona 14 sierpnia 1997 r., na który sprzedano aż 60 tys. widzów, co jest rekordem frekwencji. Jeśli chodzi o wydarzenia sportowe, to najwięcej widzów 42.099 zgromadził mecz Dania – Grecja (1:0), rozegrany 8 października 2005 r. w ramach eliminacji mistrzostw świata w 2006 r. Rekord frekwencji ligi duńskiej (41.201) został ustanowiony 30 kwietnia 2006 r. podczas meczu FC Kopenhaga – Broendby (0:0).

Rekordziści

Ponad sto występów w reprezentacji ma swoim koncie ośmiu piłkarzy: Peter Schmeichel – 129 (w latach 1987-2001), Dennis Rommedahl – 126 (2000-2013), Jon Dahl Tomasson – 112 (1997-2010), Thomas Helveg – 108 (1994-2007), Michael Laudrup – 104 (1982-1998), Martin Jorgensen (1997-2011) i Morten Olsen – po 102 (1970-1989) oraz Thomas Sorensen – 101 (1999-2012).

Ponad trzydzieści bramek w reprezentacji zdobyło natomiast sześciu piłkarzy: Poul „Tist” Nielsen (1912-1925) i Jon Dahl Tomasson (1997-2010) po 52, Pauli Jorgensen – 44 (1925-1939), Ole Madsen – 42 (1958-1969), Preben Elkjaer-Larsen – 38 (1977-1988) i Michael Laudrup – 37 (1982-1998). Dokładnie trzydzieści bramek ma nie do końca spełniony talent, ekscentryczny i przyciągający kłopoty Nicklas Bendtner (od 2006).

Najwięcej meczów podczas mistrzostw świata rozegrał Martin Jorgensen – 12 (1998, 2002, 2010), a najwięcej goli zdobył Jon Dahl Tomasson – 5 (2002, 2010).

W 2008 r. powstała duńska galeria sław, do której w 2012 r. wchodziło siedmiu piłkarzy (m.in. Peter Schmeichel, Allan Simonsen) oraz złota drużyna z 1992 r., brązowa z 1984 r. oraz trener Sepp Piontek.

Trenerzy

Posada trenera reprezentacji Danii jest bardzo stabilnym miejscem pracy. Od 1908 r. to stanowisko było zajmowane przez zaledwie jedenastu trenerów, ale dwukrotnie kadrą kierował komitet trenerów, łącznie przez 38 lat (1920-1956 i 1967-1969), ale tylko w 47 meczach. Rekordzistami są wspomniani wcześniej – Morten Olsen – 167 meczów (!), Sepp Piontek – 115 i Richard Moeller Nielsen – 73.

Age Hareide to norweski szkoleniowiec, który zastąpił Mortena Olsena po nieudanych eliminacjach UEFA Euro 2016. Hareide przez pięć lat prowadził reprezentację Norwegii bez awansu do mistrzostw Europy lub świata. Jest jedynym szkoleniowcem, który wywalczył skandynawskiego „Wielkiego Szlema”, czyli mistrzostwo Szwecji (z Helsingborgiem), Norwegii (z Rosenborgiem) i Danii (z Broeondby). Nigdy nie prowadził drużyny poza Skandynawią, a ma w dorobku jeszcze pracę z Molde FK, Orgryte, Vikingiem Stavanger i Malmoe FF. „Troels Bager Thoegersen: - Jego najważniejsza decyzja to gra systemem 3-5-2. Chce grać futbol dynamiczny, atakować prosto. Wziął też pod uwagę, że w Danii mamy wielu wysokiej klasy środkowych obrońców. Za Olsena zawsze mieliśmy duże posiadanie piłki, za to mało szans na gola.” (cyt. za: sportowefakty.wp.pl)

Mecze z Polską

Przed meczem w październiku 2016 r. bilans to 21 meczy pomiędzy Danią i Polską jest korzystny dla „duńskiego dynamitu” (12 zwycięstw, 2 remisy, 7 porażek, bramki: 43-35). Dania rozegrała przeciwko reprezentacji Polski trzy mecze w Warszawie, w których padły osiągnęła wyniki 1:3 (1937), 2:1 (1949), 0:5 (1970). Ostatni mecz pomiędzy „Czerwono-białymi”, a „Biało-czerwonymi” został rozegrany 14 sierpnia 2013 r. w Gdańsku i zakończył się zwycięstwem Polski 3:2. To był ten mecz, który przeszedł do historii z powodu wygwizdania Roberta Lewandowskiego.

Duńczycy w Ekstraklasie

Pierwszym duńskim piłkarzem w polskiej lidze był obrońca Jan Frederiksen, który wiosną 2018 r. rozegrał w Wiśle Kraków 11 meczów. Kolejnymi byli napastnik Nicki Bille Nielsen (Lech Poznań, wiosna 2016 – jesień 2017; 32 mecze / 4 gole) i obrońca Lasse Nielsen (Lech Poznań, lato 2016 – jesień 2017; 32/1). W latach następnych po rozegraniu meczu Polska – Dania do ekstraklasy trafili także obrońcy Fredrik Helstrup (Arka Gdynia, od sezonu 2017/2018) i Mikkel Kirkeskov (Piast Gliwice, od wiosny 2018) oraz napastnicy – Nickolai Brock-Madsen (Cracovia, wiosna 2018; 11/1), Morten Rasmussen (Pogoń Szczecin, wiosna 2018; 11/1) i Christian Gytkjaer (Lech Poznań, od sezonu 2017/2018). Duńczycy z reguły dużo czasu w Polsce nie grzeją i dosyć szybko zmieniają otoczenie. Z reguły ich występom w Polsce towarzyszy rozczarowanie. Całkowitym wyjątkiem w tym towarzystwie jest Gytkjaer, który wniósł nową duńską jakość do ekstraklasy, a przede wszystkim, co cieszy fanów „Kolejorza” wniósł też skuteczność.

Duńskie kluby

Najbardziej utytułowanymi i znanymi duńskimi klubami są FC Kopenhaga i Broendby IF. FC Kopenhaga powstał w 1992 r. w wyniku połączenia Boldklubben 1903 z jednym z najstarszych klubów Europy – Kjoebenhavn Boldklub (założonym w 1876 r.!) i stał się absolutnym hegemonem, usuwając w cień dotychczasowego dominatora, czyli Broendby IF. Warto dodać, że Broendby leży na przedmieściach Kopenhagi, a z uwagi na przynależność do okręgu Kopenhagi (Koebenhavns Amt) klub błędnie bywa nazywany „Broendby Kopenhaga”.

Najwięcej tytułów mistrzowskich wywalczył Kjoebenhavn Boldklub – 15, FC Kopenhaga – 12 i Broendby – 10. Najwięcej triumfów w Pucharze Danii rozgrywanym od 1955 r. wywalczył Aarhus GF – 9, FC Kopenhaga – 8 i Broendby – 7. W latach 1994-2004 rozgrywano Superpuchar, po który sięgały: Broendby – 4, FC Kopenhaga – 3 oraz AB i Viborg po 1 razie. W latach 2005-2006 rozegrano dwie edycje Pucharu Ligi, w którym najlepszy dwukrotnie okazało się Broendby.

FC Kopenhaga triumfowała także w dwóch edycjach Royal League, czyli rozgrywek z udziałem czterech najlepszych klubów z trzech lig skandynawskich (duńskiej, szwedzkiej i norweskiej). Działo się to w sezonach 2004/2005 i 2005/2006. W sezonie 2006/2007 rozegrano ostatnią edycję RL i FC Kopenhaga awansowała do finału, ale uległa… Broendby.

Największymi sukcesami w europejskich pucharach są półfinał Pucharu UEFA w sezonie 1990/1991 autorstwa Broendby i awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów wywalczony przez FC Kopenhaga w sezonie 2010/2011.

Podsumowanie

Po losowaniu grup eliminacyjnych do mistrzostw świata w Rosji, „Przegląd Sportowy” pisał, że „Duńczycy cały czas balansują na granicy wejścia do wielkiego turnieju (…) Wielkich piłkarzy już nie mają.” i wskazał na Christiana Eriksena, Daniela Aggera i Nicklasa Bendtnera. Przed meczem z Polską liderami kadry są Christian Eriksen (Tottenham), bramkarz Kasper Schmeichel (Leicester City) oraz doświadczony Simon Kjaer (Fenerbahce Stambuł). Natomiast coraz większe znaczenie mają młodzi i utalentowani – obrońca Andreas Christensen (Borussia Moenchengladbach) oraz pomocnicy: Lasse Schöne (AFC Ajax), Pierre Højbjerg (Southampton FC) i Pione Sisto (RC Celta de Vigo).Warto zauważyć, że w poprzedzającym mecz z Polską spotkaniu z Armenią (1:0), średnia wieku w Danii nie przekroczyła 24 lat.

Kamil Wilczek, napastnik Broendby IF powiedział, że: „Duńska reprezentacja zmieniła się, nie ma gwiazd i tylu piłkarzy znanych szerszej publiczności co kiedyś, ale to poukładany zespół (…) W Danii bardzo liczą na awans ich drużyny do mistrzostw świata. Nie grali na EURO 2016, więc teraz bardzo im zależy.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”).

 

Źródło: własne, 90minut.pl, rsssf.com, sportowefakty.wp.pl, fifa.com, stadiony.net, stadiumguide.com, fck.dk, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, billedbladet.dk, ekstrabladet.dk, twitter.com. „Skarb Kibica. France’98” – „Magazyn Sportowy” nr 23 (60) z dnia 5 czerwca 1998 r., dodatek do „Przeglądu Sportowego”. „Twoje Euro 2000” – „Magazyn Sportowy” z dnia 9 czerwca 2000 r. – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego”, s. 54-55 i 62. „Mundial 2002” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 31 maja 2002 r., s. 35. „Skarb Kibica. Portugalia Euro 2004” – „Magazyn Sportowy” z dnia 11 czerwca 2004 r. – dodatek do „Przeglądu Sportowego”, s. 52-53. „Gwiazdy Euro. Historia piłkarskich mistrzostw Europy 1960-2004” – bezpłatny dodatek do tygodnika „Newsweek”, brak daty wydania, s. 16-17. M. Heatley, Stadiony piłkarskie Europy, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2006, s. 110-111. „Kolekcja Euro 2008. Historia mistrzostw Europy (3). Zeszyt 7.” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 25 marca 2008, s. 6-9. „Skarb Kibica. RPA 2010. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 11 czerwca 2010 r., s. 102-104. Piłkarskie Mistrzostwa Europy – Album Mistrzostw Europy, „Przegląd Sportowy” nr 1/2012. UEFA Euro 2012. Oficjalny Program, s. 60-62.  „Skarb Kibica Euro 2012” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 6 czerwca 2012 r., s. 116-121. R. Błoński, Na razie wszyscy są zadowoleni…, „Przegląd Sportowy” z dnia 27 lipca 2015 r., s. 14-15. S. Szczepłek, Moja historia futboli. Tom 1 – Świat, Wydawnictwo Sine Qua Non, Kraków 2015, s. 248-252. „Euro Historia. Od Francji do Francji” – wydanie specjalne „Przeglądu Sportowego” nr 1/2016. Duńczycy bardzo liczą na awans do finałów MŚ – wywiad red. K. Brommera z Kamilem Wilczkiem, „Przegląd Sportowy” z dnia 3 października 2016 r., s. 9. E. Różycka (red.), Kluby piłkarskie wszechczasów, Warszawa 2017, s. 61. „Mistrzostwa Świata Rosja 2018. Skarb Kibica” – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 14 czerwca 2018 r., s. 150-153.

sobota, 22 września 2018
Borussia Dortmund – rywal Legii Warszawa

Pierwszym rywalem mistrza Polski w elitarnej Lidze Mistrzów UEFA po prawie dwudziestoletniej przerwie była Borussia Dortmund, klub o jeden z największych frekwencji na domowych meczach na świecie, kojarzony w Polsce głownie z powodu występów trzech Polaków.

 

Historia

Za założeniem Borussi stali członkowie katolickiej organizacji wspierającej emigrantów z polskich terenów, którzy mieli problemy z ułożeniem sobie życia w protestanckim Dortmundzie – „Dreifaltigkeit” (niem. Trójca Święta), według innych źródeł „Junglingssodalitat” (niem. Bractwo młodzieńcze). Wsparcie polegało też na organizowaniu czasu wolnego, a w tym gry w piłkę nożną. Przewodniczący organizacji – kapelan Hubert Dewald nie był zadowolony z takiej formy spędzania czasu w niedzielę, bo widział w niej grzeszną działalność, dlatego wprowadził dodatkowe msze święte w niedzielę w pobliżu Borsigplatz, gdzie grali młodzi Polacy. 19 grudnia 1909 r. buntownicy spotkali się w knajpie „Zum Wildschutz” przy Oesterholz Strasse 19 i powołali klub piłkarski – Ballspiel Verein Borussia, czyli w skrócie BVB.

Herb_Borussi_Dortmund

Źródło: nk.pl.

Prawie rok później (3 grudnia 1910 r.) Borussia została przyjęta do Zachodniopruskiego Związku Piłki Nożnej, a pierwszy oficjalny mecz rozegrała 15 stycznia 1911, pokonując VfB Dortmund 9:3. 14 lutego 1913 r. doszło do fuzji Borussi z dwoma innymi klubami z Dortmundu (Britannia i Rhenania; według innych źródeł – VfB i Dortmunder FC 95). Wtedy też ustalono barwy BVB na żółto-czarne. 3 maja 1925 r. Borussia rozegrała pierwszy mecz z największym lokalnym rywalem, czyli Schalke 04 Gelsenkirchen (2:4). Cztery lata później (1929) ma miejsce pierwszy poważny kryzys finansowy Borussi.

W 1937 r. Borussia przeniosła się ze stadionu Weisse Wiese na Rote Erde. Sześć lat później miał miejsce drugi poważny kryzys finansowy Borussi. „Za czasów rządów Adolfa Hitlera klub nie chciał współpracować z nazistami i odmawiał wysyłania piłkarzy na front. Jednak rządząca wówczas w Niemczech NSDAP siłą zaciągała coraz młodszych zawodników do wojska. Klubowi działacze protestowali, a w związku z tym nie mogli liczyć na państwowe dofinansowanie. Wówczas kibice złożyli się na działalność Borussii, znowu ratując klub przed upadkiem.” (cyt. za: „Wielkie kluby Europy: Borussia Dortmund”). Prezydent klubu August Busse już wcześniej odmówił wstąpienia do partii przez co został usunięty z klubu, ale roku banicji wrócił i zaraził swoim myśleniem inne osoby związane z BVB. 8 maja 1945 r. zakończyła się II Wojna Światowa, a Anglicy kontrolujący Zachodnie Niemcy nakazali likwidację wszystkich klubów sportowych, ale 15 lipca tego samego roku wycofali się ze swojej decyzji.

18 maja 1947 r. Borussia odniosła pierwszy sukces, bowiem pokonała Schalke 3:2 w finale mistrzostw Północnej Nadrenii-Westfalii. 9 maja 1951 r. Borussia rozegrała pierwszy mecz poza granicami Niemiec. W ramach tournée po Wielkiej Brytanii zremisowała 1:1 z Derby County. Pięć lat później BVB wywalczyła pierwsze mistrzostwo Niemiec pokonując w decydującym meczu Karlsruher SC 4:2. Rok później Borussia obroniła tytuł. W 1963 r. wywalczyła trzecie mistrzostwo Niemiec, po którym klub popadł w kolejny kryzys finansowy, bowiem działacze składali piłkarzom obietnice bez pokrycia. Warto zauważyć, że Borussię tworzyły także inne sekcje, m.in. lekkoatletyki, tenisa stołowego, boksu, piłki ręcznej, ale od samego początku istnienia klubu największe znaczenie miała sekcja piłkarska.

W 1965 r. Borussia wywalczyła pierwszy w historii Puchar Niemiec (2:0 z Alemanią Aachen), a w następnym sezonie sięgnęła po Puchar Zdobywców Pucharów Niespodziewanie wygrywając w Glasgow z Liverpool FC 2:1 po dogrywce. W 1972 r. Borussia spadła z Bundesligi, a dwa lata później popadła w poważne problemy finansowe, mimo że kibice zgodzili się, aby po spadku nie obniżać cen biletów. Po kolejnych dwóch latach Borussia wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. 29 kwietnia 1978 r. Borussia poniosła najwyższą porażkę w Bundeslidze – 0:12 z Borussią Moenchengladbach. Cztery i pół roku później, dokładnie 6 listopada 1982 r. BVB odniosła najwyższe ligowe zwycięstwo pokonując Arminię Bielefeld 11:1, choć do przerwy był remis 1:1. W 1984 r. Borussia tonie w długach, ale ratuje ją miasto, które powołuje zarząd kryzysowy mający uratować klub przed bankructwem.

W 1989 r. BVB wywalczyła pierwsze od 23 latach trofeum. W finale Pucharu Niemiec pokonała Werder Brema 4:1. Był to drugi w historii Puchar dla BVB. Dwa lata później Borussia wystąpiła w finale Pucharu UEFA, w którym zdecydowanie lepszym był Juventus Turyn (1:3, 0:3). „Sukcesy w Pucharze UEFA pozwoliły im zainwestować miliony marek w niemieckich piłkarzy, którym we Włoszech wiodło się średnio, ale którzy byli bardzo wysoko wyceniani.” (cyt. za: „Przegląd Sportowy”). Borussia była pierwszym niemieckim klubem, który zaczął odkupować znaczących niemieckich piłkarzy z ligi włoskiej. Od lata 1992 r. z Włoch pozyskano Matthiasa Sammera (Inter Mediolan), Karla-Heinza Riedle (Lazio Rzym), Stefana Reutera, Andreasa Moellera i Julio Cesara (wszyscy trzej – Juventus Turyn) i Leonardo Rodrigueza (Atalanta Bergamo).

Skład Borussi w grudniu 1994 r. „Przeglad Sportowy” wyceniał na 54 miliony marek (Klos – Sammer, Julio Cesar, Schmidt – Reuter, Zorc, Freund, Reinhardt, Moeller – Riedle, Chapuisat). Transfer Sammera z Interu do BVB był najdroższym w historii Bundesligi (8,5 mln marek), poprawionym rok później przez Andreasa Moellera i Julio Cesara z Juventusu, za których BVB zapłaciła 12 mln marek. Pieniądze i jakość piłkarzy przełożyły się w 1995 r. na pierwsze od 32 lat mistrzostwo Niemiec.

Rok później Borussia obroniła tytuł, a zapowiedzią do największego sukcesu w historii klubu było Euro’96 rozegrane w Anglii. Reprezentacja Niemiec sięgnęła po Mistrzostwo Europy, a w jej składzie wystąpiło pięciu piłkarzy BVB – Matthias Sammer (2 gole, wybrany najlepszym piłkarzem mistrzostw), Andreas Moeller (1), Steffen Freund, Stefan Reuter i Jurgen Kohler. W reprezentacji Czechy – wicemistrzów Europy zagrał Patrik Berger (1 gol – w finale z karnego), w reprezentacji Szwajcarii – Stephane Chapuisat, a w reprezentacji Portugalii – Paulo Sousa, który po Euro został piłkarzem BVB.

28 maja 1997 r. BVB jako trzeci niemiecki klub (po Bayernie i Hamburgerze SV) sięgnęła po Puchar Europy pokonując w finale Ligi Mistrzów Juventus Turyn 3:1. Co ciekawe, był to jubileuszowy – setny mecz Borussi w europejskich pucharach, a na dodatek rozegrany na stadionie znienawidzonego rywala, czyli Bayernu Monachium. Pod koniec 1997 r. Borussia do Pucharu Europy dołożyła Puchar Interkontynentalny pokonując Belo Horizonte 2:0.

Jesienią 2000 r. Borussia weszła na giełdę jako pierwszy niemiecki klub. Na sprzedaży 13,5 miliona akcji klub zarobił 120 milionów euro, z których większość przeznaczyła na (głównie nietrafione) transfery i zwiększenie wynagrodzenia piłkarzy. Sukces giełdowego debiutu zapoczątkował poważne problemy finansowe. Jeszcze w 2002 r. Borussia wywalczyła szóste w historii mistrzostwo Niemiec i wystąpiła w finale Pucharu UEFA, choć w Rotterdamie przegrała 2:3 z Feyenoordem. Dwa lata później długi klubu szacowane były na 184 mln euro! Nowi szefowie – prezes Reinhard Rauball i Hans-Joachim Watzke podjęli, jak się później okazało, skutecznej misji ratowania klubu. W ciągu trzech lat klub spłacił aż 90% zobowiązań. Kilkadziesiąt milionów euro udało się zyskać dzięki sprzedaży nazwy stadionu, ale znaczenie miała zmiana organizacji klubu, odstąpienie od przepłacania piłkarzy i postawienie na młodych i utalentowanych graczy, głownie spośród pochodzących z regionu. Rauball i Watzke powtarzali, że chodzi przede wszystkim o stabilizację i rozwój akademii klubu. Sukces finansowy oznaczał problemy sportowe, bo redukcja długu wymagała wielu ustępstw, a w tym osłabienie pionu sportowego. W efekcie w sezonie 2006/2007 Borussia zajęła w Bundeslidze dopiero 13. miejsce – najgorsze od dwudziestu lat.

W sezonach 2010/2011 i 2011/2012 Borussia wywalczył dwa (siódme i ósme) mistrzostwa Niemiec i Puchar Niemiec po fantastycznym zwycięstwie 5:2 nad Bayernem (hat-trick Lewandowskiego!). W kolejnych dwóch sezonach Borussia zdobyła dwa wicemistrzostwa Niemiec i w 2013 r. zagrała w finale Ligi Mistrzów na Wembley, gdzie przegrała 1:2 z Bayernem. W sezonie 2014/2015 Borussia zaliczyła regres i zajęła dopiero 7. miejsce w lidze. W trakcie trwania sezonu Jurgen Klopp ogłosił, że odejdzie z klubu (później okazało się, że został szkoleniowcem Liverpool FC). Jego następcą został Thomas Tuchel, który podobnie, jak Klopp pracę w BVB poprzedził pracą w FSV Mainz.

Sezon 2015/2016 Borussia zakończyła na drugim miejscu w Bundeslidze z dorobkiem 78 punktów (bramki 80:17), co jest rekordem jeśli chodzi o wicemistrzów Niemiec. BVB jako jedyny klub nie przegrał żadnego meczu na własnym stadionie, co przydarzyło się nawet Bayernowi. Najlepszymi strzelcami klubu byli – Pierre-Emerick Aubameyang (25 goli), Marco Reus (12), Henrich Mchitarjan (11), Adrian Ramos (9) i Shinji Kagawa (9). Aubameyang nie został jednak królem strzelców, bo o pięć bramek więcej zdobył Robert Lewandowski (Bayern Monachium). Najwięcej asyst mieli – Mchitarjan (20!), Kagawa (9), Gonzalo Castro (7), Aubameyang i Matthias Ginter (po 6). Najwięcej żółtych kartek (po 5) otrzymali Mchitarjan i Julian Weigl.

 

Nazwa, barwy i przydomki

Nazwa klubu „Borussia” pochodziła od piwa podawanego w knajpie „Zum Wildschutz”. Po łacinie oznacza „Prusy”, ale założyciele nie wiedzieli o tym. Nazwę Borussia nosi także popularny klub z Moenchengladbach, a także kilkanaście innych, mniej utytułowanych, jak np. Tennis Borussia Berlin, czy SV Borussia Wuppertal.

Jeśli chodzi o herb klubu, to „Do 1919 na koszulkach Borussii widniało czarne B, symbolizujące nazwę Borussii. W tymże roku klub oficjalnie zarejestrowano w sądzie i lokalny grafik Eduard Birk wykonał logo Borussii, które z nieznacznymi zmianami przetrwało do dziś. Było to koło, z czarną obwolutą, w które wpisane były litery „B, V, B” („V” na górze, „B” równolegle do siebie poniżej) oraz cyfry „09” ustawione poniżej „V”. Taki też herb widnieje na koszulkach piłkarzy BVB po dziś dzień (…). W sezonie 1976/77 logo BVB zastąpiono wizerunkiem głowy lwa, którego otaczał napis „BV Borussia 09 e.V. Dortmund”. Był to symbol ówczesnego sponsora Borussii firmy Samson, która za tę operację zapłaciła klubowi z Westfalii 100 tysięcy marek niemieckich.” (cyt. za: pl.wikipedia.org).

Początkowo Borussia grała w niebiesko-białych strojach z czerwoną szarfą (pasem poprzecznym) symbolizującą powiązanie z ludem pracującym. Zrezygnowano z nich, ponieważ barwy niebiesko-białe miał największy rywal, czyli Schalke Gelsenkirchen. W 1913 r. po fuzji z innymi dortmundzkimi klubami ustalono barwy BVB na czarno-żółte, dlatego klub potocznie jest nazywany „czarno-żółci”. W połowie lat dziewięćdziesiątych XX w. rezerwowy kolor koszulek był biały, a w sezonie 2007/2008 BVB grało z czerwonymi koszulkami rezerwowymi, krytykowanymi za podobieństwo do barw Bayernu Monachium. W międzyczasie był też koszulki ciemnoszare.

 

Stadion

Początkowo piłkarze BVB zbierali się na Borsigplatz, co przeszkadzało kapelanowi Hubertowi Dewaldowi, dlatego piłkarze przenieśli się na miejsce nazywane później Weisse Wiese, czyli „Biała Łąka”. „Dziś w tym miejscu znajduje się basen, a dookoła roztacza się park Hoescha (Hoeschpark). 14 sierpnia 1924 utworzono w okolicach polany trybuny dla widzów, jednakże przed wybuchem wojny klub został zmuszony do opuszczenia stadionu – spowodowane było to pracami fortyfikacyjnymi wykonywanymi w parku Hoescha.” (cyt. pl.wikipedia.org).

W 1937 r. Borussia przeniosła się na wybudowany jedenaście lat wcześniej przez Hansa Strobela – Rote Erde, czyli „Czerwona Ziemia”. Obiekt mógł pomieścić ponad 30 tys. widzów i korzystało z niego wiele drużyn. Borussia grała tym do 1974 r., gdy wybudowano Westfalenstadion, czyli największy obiekt piłkarskich Mistrzostw Świata 1974 (42 tys.), które w tym samym roku odbyły się w Niemczech.  „(…) w trakcie II wojny światowej obiekt został poważnie uszkodzony, przeszedł remont i rozbudowę, w latach 50. i 60. mieszcząc maksymalnie nawet 42 tysiące widzów. Dziś stadion ma status zabytku, nadany w 2008. Dotyczy to nie tylko trybun, ale też kamiennych murów otaczających je, na czele z bramą maratońską na południu. Główna trybuna na zachodzie jest dziś bardzo bliska wejściom na Westfalenstadion, który po rozbudowach przyćmił Rote Erde. Dziś ze stadionu korzystają głównie rezerwy Borussii (…) Nominalnie pojemność do dziś jest wysoka – wynosi 25 tys. osób. Jednak w praktyce dopuszczalna liczba to 10 tys. osób, w tym 3 tys. na ławkach trybuny głównej.” (cyt. za: stadiony.net). Na Rote Erde reprezentacja Niemiec rozegrała dwa mecze. W 1935 r. pokonała Irlandię 3:1 w meczu towarzyskim, a w 1967 r. pokonała Albanię 6:0 w meczu eliminacji Mistrzostw Europy 1968.

Westfalenstadion został zaplanowany już 1965 r., a jego budowę sfinansowało miasto Dortmund (32,7 mln marek). Obiekt kilkukrotnie przebudowywano – 1992 r., 1999 r. (zwiększono pojemność do 69 tys.), 2006 (83 tys. kosztem 200 mln euro). „Dzięki całkowitemu zadaszeniu, zwartej bryle i świetnej widoczności stadion bywa uznawany za jeden z najlepszych na świecie do oglądania meczów piłkarskich.” (cyt. za: stadiony.net). W 2005 r. prawa do nazwy stadionu (do 2011 r.) sprzedano firmie Signal Iduna przyniosła klubowi 120 mln euro. Obecnie jest to największy stadion w Niemczech (81 359 miejsc) i jeden z największych w Europie. Większe są tylko Camp Nou, Wembley, Estadio Santiago Bernabeu, Croke Park i  Twickenham Stadium. Największe wrażenie robi trybuna południowa o dużym kącie nachylenia, która zawiera 25 tys,. miejsc stojących albo 10,5 tys. miejsc siedzących i jest nazywana „Die Gelbe Wand”, czyli „żółta ściana”.

Signal_Iduna_Park_(1)

Signal Iduna Park (1)

Źródło: robertharding.com.

Westfalenstadion był pierwszym piłkarskim obiektem w kraju pozbawionym bieżni piłkarskiej. 2 kwietnia 1974 r. w inauguracyjnym meczu na Westfalenstadion Borussia poniosła bolesną porażkę 0:3 z największym rywalem, czyli Schalke. W 1974 na stadionie rozegrano cztery mecze Mistrzostw Świata: Zair – Szkocja 0:2, Holandia – Szwecja 0:0, Holandia – Bułgaria 4:1 i Holandia – Brazylia 2:0. W 2001 r. na obiekcie rozegrany został niesamowity finał Pucharu UEFA, w którym Liverpool FC pokonał Departivo Alaves 5:4 po dogrywce. Pięć lat później podczas Mistrzostw Świata rozegrano sześć meczów – cztery w fazie grupowej (Niemcy – Polska 1:0, Trynidad i Tobago – Szwecja 0:0, Japonia – Brazylia 1:4, Togo – Szwajcaria 0:2), jeden w 1/8 finału (Brazylia – Ghana 3:0) i jeden w półfinale (Niemcy – Włochy 0:2).

Signal_Iduna_Park_(2)

Signal Iduna Park (2)

Źródło: tripadvisor.co.uk.

W maju 2006 r. na terenie starego lotniska Dortmund-Brackel otworzono centrum szkoleniowe klubu składające się z jedenastu boisk, w tym dziewięciu trawiastych i dwóch ze sztuczną trawą.

 

Sukcesy

Największymi sukcesami klubu są zwycięstwo w 1997 r. w Lidze Mistrzów (Pucharze Europy Mistrzów Krajowych) i Pucharze Interkontynentalnym, a także w Pucharze Zdobywców Pucharów w 1966 r. Poza tym, Borussia wystąpiła w finale Ligi Mistrzów (2013) i dwukrotnie w finale Pucharu UEFA (1993, 2002).

Jeśli chodzi o sukcesy w rywalizacji krajowej, to Borussia wywalczyła 8 tytułów mistrza Niemiec (1956, 1957, 1963, 1995, 1996, 2002, 2011, 2012), 4 Puchary Niemiec (1965, 1989, 2012, 2017) i 5 Superpucharów Niemiec (1989, 1995, 1996, 2013, 2014). Więcej tytułów mistrza Niemiec zdobył tylko Bayern (26 przed sezonem 2016/2017) i 1. FC Nuernberg (9).

Poza tym, Borussia zdobyła 7 wicemistrzostw Niemiec (1949, 1961, 1966, 1992, 2013, 2014, 2016), 6 trzecich miejsc w lidze niemieckiej (1965, 1967, 1997, 2001, 2003, 2017). W tabeli wszechczasów Bundesligi przed sezonem 2016/2017 Borussia zajmowała miejsce tuż za podium z dorobkiem 2611 punktów (50 sezonów, 728 zwycięstw, 427 remisów, 507 porażek, bramki 2915:2355). Czołowe trzy miejsca zajmowały: Bayern Monachium (3443 punkty), Werder Brema (2684) i Hamburger SV (2664).

 

Europejskie puchary

W sezonie 1965/1966 Borussia wywalczyła Puchar Zdobywców Pucharów. BVB jako trzeci niemiecki klub (po Eintrachcie Frankfurt i TSV 1980 Monachium) wystąpiła w finale europejskiego pucharu, a następnie jako pierwszy zdobyła trofeum. W finale rozegranym 5 maja 1966 r. na stadionie Hampden Park w Glasgow pokonała po dogrywce Liverpool FC 2:1. Wcześniej Borussia wyeliminowała Florianę La Valetta (5:1, 8:0), CSKA Sofia (3:0, 2:4), Atletico Madryt (1:1, 1:0) i West Ham United (2:1, 3:1).

Największy sukces Borussia odniosła jednak w sezonie 1996/1997, gdy wygrała Ligę Mistrzów pokonując w finale Juventus Turyn 3:1. W fazie grupowej BVB rywalizowała z Atletico Madryt (1:0, 1:2), Widzewem Łódź (2:1, 2:2) i Steauą Bukareszt (3:0, 5:3). W drodze do finału wyeliminowała AJ Auxerre (3:1, 1:0) i Manchester United. (1:0, 1:0).

BVB_-_zwycięstwo_LM_1997

Piłkarze Borussi świętują zwycięstwo w Lidze Mistrzów w 1997 r.

Źródło: rfbl.pl.

Sezon 2016/2017 był jedenastym sezonem Borussi w Lidze Mistrzów. Najdłużej brakowało jej w elitarnych rozgrywkach od 2003 do 2011 roku. Klubowym rekordzistą pod względem występów w Lidze Mistrzów był Roman Weidenfeller (35 meczów). Spośród zawodników znajdujących się w kadrze w sezonie 2016/2017 najwięcej goli w LM miał Marco Reus (12). Najmłodszym graczem Borussi w tych rozgrywkach jest Ibrahim Tanco, który debiutował w 1995 r. w wieku osiemnastu lat. Najwięcej meczy w europejskich pucharach rozegrał Stefan Reuter (86), zaś najwięcej goli strzelił Robert Lewandowski (18).

Najwyższą wygraną Borussia odniosła w 1965 r., gdy wygrała z maltańską Florianą La Valettą w Pucharze Zdobywców Pucharów 8:0. Najwyższą porażkę Borussia poniosła w 1987 r., gdy przegrała z Club Brugge w Pucharze UEFA 0:5.

 

Mecze z polskimi klubami

Borussia tylko raz (przed rywalizacją z Legią) rywalizowała z polskim klubem w europejskich pucharach. W sezonie 1996/1997 Borussia spotkała się w fazie grupowej Ligi Mistrzów z Widzewem Łódź. Na własnym stadionie wygrała 2:1, a na wyjeździe zremisowała 2:2. Dodatkowo, latem 1971 r. dwukrotnie przegrała 1:2 z ROW-em Rybnik w ramach Pucharu Intertoto.

Znacznie częściej Borussia rozgrywała w Polsce mecze sparingowe. W maju 2006 r. przegrała (w mocno rezerwowym składzie) z Koroną Kielce 1:4. W październiku 2007 r. zremisowała z Legią 2:2, choć przegrywała 0:2. W maju 2011 r. bezbrakowo zremisowała w Poznaniu z Lechem, a w lipcu 2012 r. wygrała przy Łazienkowskiej z Legią 1:0. Wreszcie w sierpniu 2014 r. pokonała we Wrocławiu Śląsk 3:0. Rezerwy Borussi, będące wówczas beniaminkiem 3. ligi niemieckiej, rozegrały na przełomie czerwca i lipca 2012 r. trzy sparingi, w których rozgromiły Sokoła Ostródę 9:1, wygrały ze Stomilem Olsztyn 4:0 i przegrały z Olimpią Grudziądz 1:2.

Przed sezonem 2016/2017 niemieckie i polskie kluby rozegrały w europejskich pucharach 64 mecze, z których niemieckie kluby wygrały 38, polskie kluby wygrały tylko 9, a 17 pojedynków zakończyło się remisem. Bilans bramkowy w tych meczach jest korzystny dla klubów niemieckich (141:68).

Legia spotkała się z niemieckimi klubami czterokrotnie w europejskich pucharach. W sezonie 1964/1965 Legia odpadła z TSV 1860 Monachium w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów (0:4, 0:0). W sezonie 1968/1969 Legia zrewanżowała się „Lwom”, które wyeliminowała w I rundzie Pucharu Miast Targowych (6:0, 3:2). W sezonie 1988/1989 „Legioniści” musieli uznać wyższość Bayernu Monachium w I rundzie Pucharu UEFA (1:3, 3:7), a w sezonie 2002/2003 Schalke w II rundzie tych rozgrywek (2:3, 0:0). Legia rozegrała z niemieckimi klubami 8 meczy, z których po 2 wygrała i zremisowała, a 4 przegrała (bilans bramkowy 15:19).

 

Polacy w Borussii

W ponad stuletniej „historii BVB zawodników z polskimi nazwiskami przewinęło się kilkudziesięciu. W zdecydowanej większości byli potomkami emigrantów, którzy opuścili nasz kraj lub też zostali z Polski wywiezieni (…) Olbrzymia liczba polskich nazwisk w statystykach klubu z Dortmundu to oczywiście efekt masowej emigracji pod koniec XIX wieku. Wówczas do Zagłębie Ruhry wyjechało kilkadziesiąt tysięcy Polaków, głownie ze wschodu kraju, czyli zaboru rosyjskiego. To właśnie ich potomkowie grali później z różnym powodzeniem w Borussii, ale zdecydowana większość uważała się już za Niemców, próbując zniemcza swoje nazwiska. Również i dziś w drużynie rezerw Borussi pojawia się wiele swojsko brzmiących nazwisk. To z kolei dzieci emigrantów z okresu stanu wojennego.” (cyt. za: „Wielkie kluby Europy: Borussia Dortmund”). Wśród nazwisk z polskobrzmiącymi nazwiskami, którzy jednak nie byli Polakami można wymienić  takich zawodników jak np. Gunter Kutowski, Hans Tilkowski, Friedhelm „Timo” Konietzka, Heinrich Kwiatkowski, Alwin Schlebrowski, Max Michallek, Helmuth Kapitulski.

W barwach Borussii występowało kilku Polaków. Najbardziej znany jest „tercet” – Jakub Błaszczykowski (8 sezonów, od 2007/2008 do 2014/2015 – 253 mecze / 32 bramki, w tym 197 meczy ligowych / 27 bramek), Robert Lewandowski (4 sezony od 2010/2011 do 2013/2014 – 187/103, w tym w lidze 131/73) i występujący do dnia dzisiejszego Łukasz Piszczek (od 2010/2011 do dnia dzisiejszego, w lidze 204/14). Poza tym, w barwach BVB wystąpili – Euzebiusz Smolarek (od wiosny 2005 do jesieni 2007, w lidze: 81/25), Sebastian Tyrała (2006-2007, w lidze: 7/0), Tadeusz Krafft (w ligowym sezonie 1985/1986: 3/0) i Joachim Siwek (1977/1978 w Pucharze Niemiec: 1/2). Poza tym w drużynie juniorów BVB występowali David Blacha, Patrick Dytko, Michał Janicki, David Kopacz, Mateusz Ostaszewski i Marcus Piossek. Niektórzy z nich występowali także w drugiej drużynie Borussi.

 

Znani piłkarze w historii Borussii

Najwięcej oficjalnych meczy w barwach Borussi rozegrali: Michael Zorc 561 (1981-1998), Stefan Reuter 410 (1992-2004), Lars Ricken – 403 (1994-2009), Dieter Kurrat – 368 (1956-1974) i Lothar Huber – 365 (1974-1986). Najwięcej bramek zdobyli: Alfred Preissler – 174 (1946-1949 i 1951-1959), Manfred Burgsmuller – 158 (1976-1983), Michael Zorc – 155 (1981-1998), Lothar Emmerich – 146 (1960-1969) i Friedhelm Konietzka – 145 (1958-1965).

Wśród legend i ikon klubu „Przegląd Sportowy” wymienia przed wszystkim – trzech Alfredów, czyli Kelbassa, Niepieklo i Preissler; tercet napastników, którzy w latach pięćdziesiątych robili w Niemczech prawdziwą furorę. Dwóch pierwszych to „potomkowie polskich emigrantów, którzy pod koniec XIX wieku przenieśli się do zachodniej części Prus” (cyt. za: „Wielkie kluby Europy: Borussia Dortmund”). Pozostałymi są Matthias Sammer, Michael Zorc, Lars Rocken, Stephane Chapuisat, Jurgen Kohler, Karl-Heinz Riedle, Norbert Dickel (zagrał na własne ryzyko w finale Pucharu Niemiec 1989 i po meczu musiał zakończyć karierę), Lothar Emmerich (w zwycięskiej edycji Pucharu Zdobywców Pucharów 1965/1966 zdobył rekordowe 14 goli), Jurgen Wegmann (grał w Borussi, Schalke i Bayernie), Andreas Moller, Wolfgand de Beer (bramkarz, który deklarował miłość do BVB i przez dekadę zagrał tylko w 20 meczach). Warto dodać, że Michael Zorc rozegrał 463 ligowe mecze dla Borussi, co jest klubowym rekordem. Strzelił w nich 131 goli. „Uważany był za jednego z najlepszych wykonawców rzutów karnych w historii niemieckiej ekstraklasy, z 57 prób wykorzystał 49.” (cyt. za: „Program meczowy”).

Indywidualne statystyki są istotne, ale „Piłkarze, którzy sumiennie wykonują swoje obowiązki, są w Dortmundzie wyjątkowo cenienie, bowiem zdecydowana większość kibiców wie, co to ciężka praca. Niemal trzy czwarte fanów BVB to byli pracownicy zlikwidowanych hut i kopalni, którzy wciąż zarabiają na życie fizyczną pracą.” (cyt. za: „Wielkie kluby Europy: Borussia Dortmund”).

Jeśli chodzi o trenerów to zdecydowanie na pierwszy plan wybija się Ottmar Hitzfeld – autor sukcesów z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Trenerami o znanych nazwiskach byli (z różnym powodzeniem) Otto Rehhagel, Udo Lattek, Karlheinz Feldkamp i Erich Ribbeck.

 

Budżet i finanse

Borussia to tak naprawdę spółka akcyjna, która pod nazwą Borussia Dortmund GmbH & Co. Kommanditgesellschaft auf Aktien jest notowana na giełdzie papierów wartościowych. Posiadaczami akcji spółki jest około 27 tys. osób. „Głównymi udziałowcami spółki są BlueBay Asset Management Ltd. (17,09%) i Morgan Stanley (16,25%). Florian Homm, jeden z regionalnych biznesmenów posiada ponad 13% akcji. Sporą część posiadają także Albrecht Knauf (5,0%) i Bernd Geske (7,66%). Udziałowcami BVB są także goool.de czy BVB Stadion GmbH” (cyt. za: pl.wikipedia.org).

 

Obecna drużyna

Przed rozpoczęciem sezonu 2016/2017 z Dortmundu odeszło trzech najlepszych piłkarzy (Mchitarjan, Manchester United, 42 mln euro; Mats Hummels, Bayern Monachium, 35 mln euro; Ilkay Gundogan, Manchester City, 27 mln euro), mimo że na początku 2016 r. Hans-Joerg Watzke, prezes klubu deklarował, że pozostaną w Dortmundzie. Poza tym, klub opuścił Leitner (Lazio Rzym, 2 mln euro) i Błaszczykowski (VfL Wolfsburg, 5 mln euro).

Klub zarobił na transferach 111 mln euro i prawie wszystko wydał. Sprowadzeni zostali mistrzowie świata – Andre Schurrle (VfL Wolfsburg, 30 mln euro) i Mario Goetze (Bayern Monachium, 22 mln euro), a także Ousmane Dembele (Stade Rennais, 15 mln euro), Sebastian Rode (Bayern Monachium, 12 mln euro), Raphael Guerreiro (FC Lorient, 12 mln euro), Marc Barta (Barcelona, 8 mln euro) i Emre Mor (FC Nordsjaelland, 7 mln euro). Mikel Merino (Osasuna Pampeluna, 2 mln euro).

Przed sezonem 2016/2017 Borussia zarobiła najwięcej spośród klubów Bundesligi, a drugi pod tym względem Bayern zarobił „tylko” 70 mln euro. Borussia wydała najwięcej spośród klubów Bundesligi, prawie dwa razy więcej niż drugie pod tym względem Schalke Gelsenkirchen (stan na dzień 19 sierpnia 2018 r.).

Pierwszą jedenastkę klubu (Burki – Schmelzer, Bartra, Sokratis, Piszczek – Reus, Castro, Goetze, Weigl, Schurrle – Aubameyang) transfermarkt.de wycenił na 222 mln euro, ale czwórka najbardziej ofensywnych piłkarzy była wyceniona na ponad połowę tej kwoty, dokładnie 138 mln euro. „Przegląd Sportowy” wyceniał całą kadrę Borussi na 339,4 mln euro.

Radosław Gilewicz opisywał grę Borussii przed meczem z Legią następująco: „(…) piłkarze Thomasa Tuchela nie dają za bardzo dojść rywalowi do piłki, pod tym względem przypominają drużyny prowadzone przez Pepa Guardiolę. Ale zespół Thomasa Tuchela gra też rewelacyjnie z kontry i czasami chyba aż za bardzo marnuje ten element na rzecz ataku pozycyjnego” (cyt. za: „Skarb Kibica. Liga Mistrzów 2016/2017”).

 

Podsumowanie

„(…) Borussia to kult. W regionie, gdzie panuje największe w Niemczech bezrobocie, to jakby wentyl, który pozwala oderwać się od codziennych problemów. Dortmund to nieciekawe miasto, pozbawione zabytków czy atrakcji. Miasto, które ma jedynie Borussię. Fenomen, który ściąga na każde spotkanie blisko 80 tysięcy kibiców, bez względu na to, na którym miejscu tabeli się znajduje.” (cyt. za: „Wielkie kluby Europy: Borussia Dortmund”).

 

Źródła: własne, 90minut.pl, hppn.pl, zczuba.pl, stadiony.net, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, ostroda.wm.pl, nk.pl, robertharding.com, tripadvisor.co.uk, rfbl.pl. H. Biliński (red.), Encyklopedia piłkarska Fuji. Tom 6. Puchar Zdobywców. Historia PEZP, Wydawnictwo GiA, Katowice 1993. „PS” z wizytą w wielkich klubach (1) – Borussia Dortmund, „Przegląd Sportowy” z 1994 r., Nr 245 (11 281), s. 8-9.  UEFA Champions League Statistics Handbook Sesaon 1995/1996.  UEFA Champions League Statistics Handbook Sesaon 1996/1997. M. Heatley, Stadiony piłkarskie Europy, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2006, s. 16-21. „Wielkie kluby Europy: Borussia Dortmund” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 31 lipca 2007 r.  M. Szuba, Kibicowska potęga. Wielkie Kluby Świata: Borussia Dortmund, „Nasza Legia” nr 05(08)/2009, s. 37-39. „Przegląd Sportowy” z dnia 2-3 maja 2011 r., s. 4-5. „Legia Warszawa” nr 10(19)/2012, s. 11. „Nasza Legia” nr 08(47)/2012, s. 58. T. Ćwiąkała, Giganci futbolu: Borussia Dortmund, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2013. A.Dawidziuk, Rywale mocni, nie mamy nic do stracenia, „Przegląd Sportowy” z dnia 26 sierpnia 2016 r., s. 2-3. „Skarb kibica. Liga Niemiecka 2016/2017” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 26 sierpnia 2016 r., s. 8-9 i 26-27. „Skarb kibica. Liga Mistrzów 2016/2017” – dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 9 września 2016 r., s. 22-23 i 79. „Legia Warszawa. Program meczowy. Legia Warszawa – Borussia Dortmund” z dnia 14 września 2016 r. E. Różycka (red.), Kluby piłkarskie wszechczasów, Warszawa 2017, s. 16.

środa, 08 listopada 2017
Wpadki organizacyjne na arenach Igrzysk w Rio

Podczas XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro (5-21 sierpnia 2016 r.) podobnie, jak podczas każdej dużej imprezy organizatorzy nie ustrzegli się problemów, wpadek i kompromitacji. Skupimy się jednak tylko na tych, które dotyczyły obiektów sportowych.

Puste trybuny

To problem, którego obawia się każdy z organizatorów jakiejkolwiek imprezy. Nie ominął też Brazylijczyków. Podczas niektórych imprez trybuny świeciły pustkami, co wynikało z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, z powodu niewielkiego zainteresowania niektórymi dyscyplinami olimpijskimi. Brazylijczycy interesują się przede wszystkim piłką nożną i siatkówką, a reszta jest im raczej obca i obojętna. Po drugie, wpływ na cenę biletów miały drogie (jak na brazylijskie standardy) ceny wejściówek.

 Pustki_na_trybunach_w_RIO

Pustki na trybunach aren w Rio.

Źródło: sport.pl.

Wiatr i inne problemy na torze regatowym

Lagoa Stadium to obiekt, na którym rozgrywano zawody wioślarskie i kajakowe. Podczas niektórych konkurencji wiało tak mocno, że przewracało łodzie. Dodatkowo, niektórzy zawodnicy zgłaszali zastrzeżenia co do odpowiedniego oczyszczenia akwenu sugerując, że pływają w nim różne przedmioty. Przed igrzyskami dużo czasu poświęcono na epatowanie ryzykiem zarażenia się wirusem Zika, ale podczas Olimpiady temat upadł.

Lagoa_Stadium

Lagoa Stadium.

Źródło: sportsvideo.org.

Trasa wyścigu kolarskiego ze startu wspólnego

Organizatorzy mieli pomysł, aby fragment trasy przeprowadzić piaszczystą plażą, co spotkało się ogromną krytyką głównie ze strony kolarzy. Z pomysłu zrezygnowano, ale krytyka pozostała, choć z innego powodu. Dobór trasy okazał się (delikatnie mówiąc) nienajlepszy. Trudne technicznie i wymagające zjazdy oraz fatalne zabezpieczenie sprawiły, że część kolarek i kolarzy zaliczyło upadki odnosząc poważne kontuzje. Prowadząca w wyścigu kobiet holenderka Anemiek van Bleuten uderzyła w krawężnik i leżała nieprzytomna. Zawodniczka złamała trzy kręgi w odcinku lędźwiowym i doznała wstrząśnienia mózgu. Groźne wypadki zaliczyli wśród mężczyzn m.in. Vincenzo Nibali, Sergio Henao i Richie Porte. Na nieszczęściu dwóch pierwszych skorzystał Rafał Majka, bowiem wywalczył brązowy medal.

Upadek_Henao_i_Nibaliego_RIO_2016

Rafał Majka przejeżdża między leżącymi Henao i Nibalim, co okaże się kluczem do sięgnięcia po brązowy medal.

Źródło: elespanol.com.

Trasa MTB częściowo zniszczona przez pożar

Problemy, choć głównie wizerunkowe dotknęły także trasę do kolarstwa górskiego. „Kontrolowane wypalanie śmieci wymknęło się spod kontroli. Wiatr, który osiągał w porywach aż 90 km/h przyczynił się do rozprzestrzenienia ognia. Organizatorzy robią co w ich mocy, by powstrzymać żywioł, ale płomienie…” (cyt. za: przegladsportowy.pl) zniszczyły część infrastruktury.

 Pożar_w_Radical_Park

Pożar w Radical Park.

Źródło: smh.com.au.

Tor kolarski pełen zastrzeżeń

Rio Olympic Velodrome w Parku olimpijskim Barra budził wiele zastrzeżeń jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji. Zmodernizowany obiekt był do dyspozycji kolarzy od niespełna dwóch tygodni. Po remoncie nie rozegrano na nim żadnych zawodów, co uniemożliwiło sprawdzenie go w warunkach sportowej rywalizacji. Spore uchybienia zdradzała nawierzchnia toru, co zresztą było przyczyną opóźnień w oddaniu obiektu do użytku. „Wykonawcy mieli problemy z pozyskaniem desek z sosny syberyjskiej, niezbędnych do wyłożenia toru.” (cyt. za: eurosport.onet.pl). Okazało się, że jakość przygotowania nawierzchni pozostawiała wiele do życzenia i zagrażała bezpieczeństwu zawodników. Spod desek wydostawał się klej użyty do montażu. Podczas treningu nie obeszło się bez upadku, np. podczas treningu reprezentantek Australii, a jednak z nich Melissa Hoskins została przewieziona do szpitala. Organizatorzy do ostatnich chwil usuwali wszelkie nieprawidłowości i zawody udało się jednak przeprowadzić bez większych problemów. Tor, mimo obaw, że deski są za bardzo nasiąknięte wilgocią, okazał się bardzo szybki. Pobito na nim cztery rekordy świata i pięć rekordów olimpijskich, głównie w konkurencjach drużynowych.

Naprawa_welodromu_w_RIO

Naprawa uszkodzeń na welodromie w Rio.

Źródło: eurosport.onet.pl.

Na nieszczęście dla Brazylijczyków, wybudowany kosztem 45 milionów dolarów, obiekt doznał poważnych zniszczeń pod koniec lipca 2017 r. Na dach welodromu spadł mały ręcznie robiony balon ogrzewany ciepłym powietrzem. Ogniem zajął się dach, a następnie wnętrze obiektu z samym torem…

Spalony_welodrom_w_RIO

Źródło: cyclingmagazine.ca.

Brazylijczycy nie do końca wiedzieli jak wykorzystać tor po zakończeniu igrzysk, więc los zadrwił z nich okrutnie. Albo poniosą dodatkowe koszty i wyremontują obiekt, albo nie będą z niego korzystali.

Zielona woda w basenie

Z dnia na dzień woda w jednym z kompleksu basenów Maria Lenk Aquatics Center zmieniła kolor z przejrzystego na zielony. Woda w basenie obok była przejrzysta, a w basenie do skoków była zielonkawa. „Szefowie igrzysk wraz ze Światową Federacją Pływacką przekonywali już, że źle zostały dobrane chemikalia i zapewniali, że sytuacja nie zagraża zdrowiu sportowców. Szef obiektu Gustavo Nascimento stwierdził teraz, że prawdopodobnym sprawcą zamieszania jest nadtlenek wodoru. - W dniu otwarcia igrzysk wlano do wody 80 litrów nadtlenku. On nie jest szkodliwy dla zdrowia - mówi Brazylijczyk.” (cyt. za: sport.pl). Organizatorzy wlali do basenu wodę, która wypełniała położony obok basen rozgrzewkowy. Do niego została wlana nowa woda.

Baseny_w_RIO

Źródło: sport.pl.

Sean Deveney z serwisu "Sporting News" wyśmiewał organizatorów dowodząc, że zmiana koloru wody wynikała z ich błędnych założeń - po prostu nie przewidzieli, że z basenu będzie korzystało tak wielu sportowców.”. Natomiast Kevin Post twórcę basenów na igrzyskach w Atlancie w 1996 r. w wypowiedzi dla „Business Insider” stwierdził, że „Większość basenów jest kontrolowana komputerowo, monitorując poziom pH (…) To nie jest takie trudne, ale mam wrażenie, że w Rio nie posiadają takich zabezpieczeń.” (cyt. za: sport.pl). Być może popsuła się maszyna odpowiedzialna za aplikowanie chloru do wody. Niezależnie jednak od przyczyn organizatorzy bagatelizowali sprawę i narazili zdrowie sportowców.

Podsumowanie

Problemy z obiektami sportowymi podczas dużych imprez, zwłaszcza gdy prace wykończeniowe trwają niemalże do rozpoczęcia rywalizacji, stają się zjawiskiem powszechnym. Ciekawe, że problemy dotyczyły wszystkich obiektów kolarskich… 

 

Źródła: własne, sport.pl, sportsvideo.org, elespanol.com, smh.com.au, przegladsportowy.pl, eurosport.onet.pl, espn.com, pl.wikipedia.org. Skarb Kibica. RIO 2016 – bezpłatny dodatek do „Przeglądu Sportowego” z dnia 5 sierpnia 2016 r., s. 12. K. Wolnicki, Wielki Majka, wielka drużyna. Na brąz!, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 2-3. R. Opiatowski, Wiało tak mocno, że przewracało łodzie, Przegląd Sportowy” z dnia 8 sierpnia 2016 r., s. 9.

wtorek, 15 sierpnia 2017
AEK Larnaka – rywal Legii Warszawa

Pierwszym przeciwnikiem Legii Warszawa w ramach przygotowań do sezonu 2016/2017 był cypryjski AEK Larnaka, z którym Legia rozegrała mecz na własnym stadionie.

Historia

AEK Larnaka powstał w 1994 r. z połączenia dwóch klubów z Larnaki – EPA i Pezoporikos.

Pezoporikos został założony w 1927 r. Część członków klubu postanowiło założyć inny klub – AMOL (Athletic Musical Larnaca Club). W 1930 r. oba kluby (Pezoporikos i AMOL) połączyły się i powstał nowy klub – EPA Larnaka. Nie potrwało to jednak zbyt długo, bo siedem lat później grupa członków i graczy EPA opuściła ten klub i reaktywowała Pezoporikos! Dopiero w 1994 r. sytuacja ustabilizowała się, bo doszło do fuzji Pezoporikosu i EPA, w wyniku które powstał nowy klub – AEK Larnaka.

EPA Larnaka jest członkiem-założycielem cypryjskiej federacji piłkarskiej oraz klubem, który wziął udział w pierwszych mistrzostwach Cypru w sezonie 1934/1935. EPA wzięła udział w pięćdziesięciu sezonach pierwszej ligi Cypru. Trzy razy wygrała mistrzostwo (1945, 1946, 1970), pięć razy Puchar Cypru (1945, 1946, 1950, 1953, 1955) i jeden raz Superpuchar Cypru (1955). Ponadto, trzykrotnie występowała w europejskich pucharach (6 porażek, bramki 0:22), a w sezonie 1970/1971 wzięła udział w lidze greckiej (Alpha Ethniki) zajmując ostatnie, osiemnaste miejsce.

Pezoporikos wystąpił w pierwszej lidze Cypru tylko jeden sezon mniej niż EPA, czyli 49, ale osiągnął znacznie mniej – dwa mistrzostwa Cypru (1954, 1988) i Puchar Cypru (1970). Wystąpił w ośmiu edycjach europejskich pucharów (4 remisy i 12 porażek, w tym dwa walkowery).

Wracając do AEK, to oficjalną datą powstania klubu jest 18 lipca 1994 r. W sezonie 1994/1995 zadebiutował w pierwszej lidze cypryjskiej zastępując Pezoporikos (EPA spadł bowiem do drugiej ligi). W debiutanckim sezonie AEK zajął dziesiąte miejsce na dwanaście występujących drużyn. W kolejnych dwóch sezonach zajął czwarte miejsce, które przez prawie dwadzieścia lat było szczytem możliwości klubu. W sezonie 1995/1996 AEK wystąpił w finale Pucharu Cypru, ale przegrał z APOEL Nikozja 0:2 po dogrywce. W kolejnym sezonie zadebiutował w europejskich pucharach i przegrał mecz o Superpuchar z APOEL Nikozja 0:1. Kolejne czwarte miejsce w lidze AEK zajął w sezonie 1998/1999.

Pierwsze i jedyne jak dotąd trofeum zdobył w sezonie 2003/2004, gdy pokonał 2:1 AEL Limassol. Wcześniej w fazie grupowej Pucharu zajął drugie miejsce w swojej grupie za Olympiakosem Nikozja (0:0, 1:1), a przed Onisilos Sotira (2:0, 1:1) i Ermis Aradippou (2:1, 2:0). W ćwierćfinale wyeliminował faworyzowaną Omonię Nikozja (3:3, 2:1), a w półfinale zrewanżował się Olympiakosowi (1:0, 1:2). Po triumfie w Pucharze Cypru, AEK przegrał z APOEL 4:5 po dogrywce mecz o Superpuchar. Dwa lata później AEK ponownie wystąpił w finale Pucharu Cypru (w sezonie 2005/2006), ale tym razem przegrał (oczywiście) z APOEL 2:3 po dogrywce.

W sezonie 2007/2008 AEK ponownie wspiął się na wyżyny swoich ligowych możliwości i zajął czwarte miejsce. W następnym sezonie (2008/2009) AEK chyba niespodziewanie zajął przedostatnie, trzynaste miejsce i spadł do drugiej ligi, w której zajął drugie miejsce i powrócił do elity. W pierwszym sezonie po powrocie do cypryjskiej elity (2010/2011) zajął oczywiście czwarte miejsce, które powtórzył dwa lata później (2012/2013). W sezonie 2011/2012 AEK odniósł największy sukces w historii swoich występów w europejskich pucharach i awansował do fazy grupowej Ligi Europy. AEK został pierwszym cypryjskim klubem, który awansował do grupy LE, bo Anorthosis Famagusta i APOEL grały w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Poza tym, wyrównał rekord APOEL – sześciu meczów bez porażki w pucharach. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, to przełom nastąpił dopiero w sezonie 2014/2015, gdy AEK zdobył wicemistrzostwo Cypru, co powtórzył w kolejnym sezonie.

Herb_AEK_Larnaka

Herb AEK Larnaka.

Źródło: revolvy.com.

Nazwa, barwy i przydomki

Nazwa klubu – AEK Larnaka, czyli Athletiki Enosi Kition Larnakas pochodzi od starożytnego greckiego miasta - królestwa Cypru Kition, położonego w miejscu dzisiejszej Larnaki. Barwy klubu są żółte i zielone, a jego herb w postaci tarczy, oprócz nazwy kluby i roku założenia przedstawia wizerunek admirała Kimona. Admirał zmarł około 450 r. p.n.e. nad brzegiem Morza Śródziemnego w bitwie przeciwko Persom. „Kimon był ostatnim w Atenach nieprzejednanym wrogiem Persji, a jego śmierć zapoczątkowała grecko-perskie rokowania pokojowe, które położyły kres wojnom perskim. Upamiętnił się dzięki swej szlachetności i męstwu. Bardzo bogaty i żyjący wystawnie, był postrzegany także jako hojny dla ludu; jego dom był zawsze otwarty, zawsze czekało w nim pożywienie dla biednych, miał też jakoby gościć stale u siebie uboższych współobywateli, zapewniając im w praktyce utrzymanie.” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Nie może więc dziwić, że przydomki i herb klubu nawiązują do jego barw („Żółto-zieloni”) i admirała Kimona („Wojownicy”).

Stadion

Od października 2016 r. domowe mecze AEK Larnaka rozgrywa na nowym obiekcie pod nazwą AEK Arena – Georgios Karapatakis. Stadion został wybudowany w latach 2015-2016, a mecz otwarcia odbył się 17 października 2016 r. (AEL – Aris Limassol 4:0).

AEK_Arena_Larnaka_(1)

AEK Arena – Georgios Karapatakis

Źródło: europlan-online.de.

AEK_Arena_Larnaka_(2)

AEK Arena – Georgios Karapatakis

Źródło: in-cyprus.com.

Pojemność obiektu wynosi 7 400 miejsc, a wymiary boiska 105m X 68 m. Koszt budowy obiektu wyniósł 8,5 mln euro, czyli o 3 mln więcej niż w sierpniu 2015 r., gdy plan budowy ogłosił Andreas Karapatakis właściciel klubu. Inna sprawa, że wówczas planowano pojemność obiektu na 5 600 miejsc z możliwością zwiększenia do 8 000. Niektóre źródła podają jednak, że koszt budowy wyniósł 10 mln euro. Większość kosztów budowy pokryli właściwile klubu. Pierwszy mecz na stadionie miał odby się 20 sierpnia 2016 r. (AEK - Karmiotissa Pano Polemidia) „jednak po pierwszej sesji treningowej zawodnicy zgodnie przyznali, że murawa jest zbyt nierówna i niebezpieczna, aby można było rozegrać na niej mecz, w związku z czym spotkanie przeniesiono na stadion Neo GSZ” (cyt. za: pl.wikipedia.org). „Oficjalnego otwarcie dokonał w dniu 27 listopada 2016 roku prezydent Republiki Cypryjskiej - Nikos Anastasiadis, na którym została mu przekazana koszulka AEK-u z numerem 94, który symbolizuje rok założenia klubu.” (cyt. za: pl.wikipedia.org).

Poprzednikiem AEK Arena był Stadion Neo GSZ, zwany także Zenon Athlitiko Kentro, czyli wielofunkcyjny obiekt w Larnace. „Zazwyczaj jest określany jako Neo GSZ, aby odróżnić go od starego stadionu GSZ, którego zastąpił. Właścicielem stadionu jest Klub Gimnastyczny Zenon, który wziął swoją nazwę od miejscowego filozofa Zenona z Kition.” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Pierwotny stadion GSZ został wybudowany i otwarty w 1928 r., ale w 1989 r. został zamknięty, a następnie wyburzony. W jego miejscu powstał nowy stadion GSZ.

Stadio_Neo_GSZ

Stadion Neo GSZ (Zenon Athlitiko Kentro)

Źródło: megatv.com.cy.

Został otwarty w 1989 r. i służył AEK od powstania klubu, czyli od 1994 r. aż do przenosin na nowy obiekt w październiku 2016 r. W latach 1989-2014 (z przerwami) grał na nim Alki Larnaka, od 2016 r. Karmiotissa Pano Polemidia, a od 2017 r. Ermis Aradippou FC. „Przed fuzją klubów Pezoporikos Larnaka i EPA Larnaka do nowego klubu piłkarskiego AEK Larnaka była areną domową obydwu klubów.” (cyt. za: pl.wikipedia.org). Poza tym, domowe mecze na stadionie rozgrywały inne kluby z Larnaki – Nea Salamis Famagusta i Anorthosis Famagusta FC. Obiekt gościł także reprezentację Cypru, która w 2012 r. bezbramkowo zremisowała z Serbią. Pojemność stadionu wynosi 13 032 miejsca, wymiary boiska 105 m X 68 m, a moc oświetlenia 650 luxów. Poza tym w 1998 r., stadion był obiektem Mistrzostw Europy UEFA do lat 18. W meczu finałowym Irlandia pokonała Niemcy po rzutach karnych 4:3 (w regulaminowym czasie 1:1), a w meczu o trzecie miejsce Portugalia także po karnych, ale 5:4 pokonała Chorwację (w regulaminowym czasie bezbramkowy). W 2006 r. na stadionie rozgrano finał Pucharu Cypru, w którym APOEL Nikozja pokonał AEK Larnaka 3:2.

Poza dwoma wymienionymi obiektami, w historycznej kampanii Ligi Europy 2011/2012, AEK wystąpił na dwóch innych stadionach. Mecz IV rundy eliminacji (play-off) z Rosenborgiem Trondheim rozegrał na Antonis Papadopoulos Stadium, a trzy mecze fazy grupowej na GSP Stadium w Nikozji, czyli jedynym cypryjskim stadionem dopuszczonym do rozgrywania meczów w grupach Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Stadion im. Antonisa Papadopoulosa, należy do lokalnego rywala, czyli Anorthosis Famagusta. Nazwa stadionu pochodzi od nazwiska fundatora. Obiekt budowany w latach 1983-1986 został oddany do użytku w 1986 r., a następnie poddawany sukcesywnym renowacjom  (1997, 2006, 2007, 2008). Gospodarzem obiektu jest wspomniany Anorthosis, ale domowe mecze rozgrywały także inne kluby, jak Nea Salamina (1987–1991, 2004–2005), Alki Larnaka (2010–2011) i Ermis Aradippou (2016–2017). Pierwotna pojemność stadionu wynosila 6000 miejsc, ale stopniowo została zwiększona do 10 230. Obecnie wynosi 9 319, w tym 97 miejsc VIP i 70 miejsc prasowych. Oświetlenie jest nienajlepsze, bowiem jego moc wynosi 550 luxów.

Stadion_Anorthosis_Famagusta

Stadion im. Antonisa Papadopoulosa.

Źródło: megasound.com.cy.

Na stadionie swoje mecze domowe rozgrywa reprezentacja Cypru. To właśnie tutaj 5 września 1998 r. reprezentacja Cypru odniosła jeden z największych sukcesów, gdy w eliminacjach Euro 2000 pokonała Hiszpanię 3:2. Warto dodać, że na tym obiekcie rozegrano w 1992 r. mecz o 3. miejsce Mistrzostw Europy do lat 16. Włochy pokonały Portugalię 1:0 po bramce Francesco Tottiego z rzutu karnego.

GSP Stadium w Nikozji jest największym obiektem na Cyprze o pojemności 22 859 miejsc. Został wybudowany w latach 1995-1998 i może pochwalić się dosyć dobrym oświetleniem o mocy 1400 luxów, 31 lożami VIP (400 miejsc) i parkingiem na 2000 aut. Gospodarzem obiektu są APOEL Nikozja i Omonia Nikozja. Z przerwami występował na nim także Olympiakos Nikozja. Oczywiście swoje mecze rozgrywa na nim także reprezentacja Cypru. Stadion był szerzej opisywany tutaj.

GSP_Stadium_Nicosia

GSP Stadium.

Źródło: stadiony.net.

Sukcesy

Największymi sukcesami AEK pozostają – Puchar Cypru (2003/2004), dwa wicemistrzostwa Cypru (2014/2015, 2015/2016) i awans do fazy grupowej Ligi Europy (2011/2012). Poza tym, AEK dwukrotnie wystąpił w (przegranych) finałach Pucharu Cypru (1995/1996, 2005/2006) i meczach o Superpuchar Cypru (1996, 2004).

Europejskie puchary

Przed meczem z Legią AEK miał na swoim koncie starty w czterech edycjach europejskich pucharów. AEK rozegrał 18 meczów, z których 7 wygrał, 5 zremisował i 6 przegrał przy korzystnym bilansie bramkowym 28:21.

Najlepszym okazał się sezon 2011/2012, gdy AEK awansował do fazy grupowej Ligi Europy. „Zielono-żółci” wyeliminowali Florianę La Valetta (1:0, 8:0), Mladę Boleslav (3:0, 2:2) i niespodziewanie Rosenborg Trondheim (2:1, 0:0). W fazie grupowej skazywany na pożarcie AEK wywalczył pięć punktów, ale zajął 4 miejsce w grupie za plecami Schalke Gelsenkirchen (0:5, 0:0), Steauy Bukareszt (1:1, 1:3) i Maccabi Hajfa (2:1, 0:1).

Mecze z polskimi klubami

AEK nigdy w historii nie rozegrał meczu z polskim klubem w europejskich pucharach, ale dosyć często spotyka się z nimi w meczach towarzyskich. Zwłaszcza w ostatnich latach, gdy AEK przygotowuje się do sezonu w Polsce. Przed przyjazdem do Warszawy AEK pokonał w Gniewinie rezerwy Arki Gdynia 2:0  po bramkach Joana Tomasa i Ivana Trickovskiego.

Polacy w AEK Larnaka

W barwach klubu z Larnaki na mecz z Legią znalazł się Mateusz Taudul (w przeszłości zawodnik Nadwiślanina Góra oraz młodzieżowych zespołów angielskiego Evertonu), który wiosną 2016 r. zagrał jeden ligowy mecz. W całym sezonie 2014/2015 w AEK grał jeszcze Adam Marciniak (24 mecze, 2 gole). Wiosną 2005 r. Mariusz Nosal rozegrał dla Larnaki 5 meczów, w których zdobył 1 gola. Poza tym, w AEK grali piłkarze, którzy występowali w Polsce – Vladimir Boljević, Jean Paulista, Jose Kante, Shingi Kawondera, Ivan Trickovski i Emilijus Zubas.

Znani piłkarze w historii AEK Larnaka

Najbardziej znanymi piłkarzami w AEK byli Ivan Campo (Hiszpania, wcześniej m.in. Mallorca, Real Madryt, Bolton), Kevin Hofland (Holandia, PSV Eindhoven, Wolfsburg, Feyenoord Rotterdam), Edgaras Jankauskas (Litwa, Club Brugge, Real Saragossa, FC Porto) i Nordin Wooter (Holandia, Ajax, Real Saragossa, Watford, Panathinaikos). A warto dodać, że w latach 2010-2012 dyrektorem sportowym był… Jordi Cruyff (Holandia/Hiszpania).

Budżet i finanse

Informacje nt. budżetu AEK nie są znane, ale wnioskując po sukcesach i liczbie trofeów, to „Zielono-żółci” dysponują znacznie mniejszymi pieniędzmi niż APOEL Nikozja, Omonia Nikozja, czy Anorthosis Famagusta, a może także AEL Limassol i Apollon Limassol.

Obecna drużyna

W drużynie, która przyjechała na mecz z Legią znalazło się aż sześciu Hiszpanów, choć oficjalna strona Legii (legia.com) wymieniała ich aż dziewięciu. Wśród największych gwiazd wymieniano znanego z występów w Legii Macedończyka Ivana Trickovskiego i Brazylijczyka Andre Alvesa, który miał za sobą występy w Omonii Nikozja, Videotonie i Panetolikosie. Alves w sezonie 2015/2016 z dziewiętnastoma golami należał do czołowych strzelców ligi cypryjskiej.

Jeśli chodzi o Hiszpanów to największe doświadczenie, ale nie tylko w nazwach klubów, ale i liczbie występów miał Jorge Larena (Atletico Madryt – 83, Celta Vigo – 78, Las Palmas – 81, Recreativo Huelva – 29). Dobre recenzje zbierali David Catala (Espanyol Barcelona – 7, Celta Vigo – 79) i Joan Tomas (Hercules Alicante, Villareal, Celta Vigo). Stawkę uzupełniali Juanma Ortiz (Atletico Madryt, Osasuna, Almeria, Glasgow Rangers, Getafe, Hercules Alicante), Mikel Saizar (Real Sociedad) i Tete.

Trenerem AEK był Hiszpan Imanol Idiakez, który wcześniej prowadził m.in. rezerwy Realu Sociedad i CD Toledo, a Larnaka jest jego pierwszym zagranicznym klubem w karierze trenerskiej. Poprzednikiem Idiakeza był urodzony w Danii były hiszpański piłkarz, który z Larnaki przeniósł się do APOEL.

Podsumowanie

AEK to średnia cypryjska drużyna, która w ostatnich latach należy jednak do czołówki. To rywal, którego Legia obawiać się nie mogła, ale na pierwszy sparing to przeciwnik idealny.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, legia.com, legia.net, stadiony.net, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, revolvy.com, europlan-online.de, in-cyprus.com, megatv.com.cy, megasound.com.cy.

niedziela, 23 kwietnia 2017
Stadion Legii przed meczem z Lechią Gdańsk [Fotorelacja]

W sobotę 2 kwietnia 2016 r. warszawska Legia, lider piłkarskiej ekstraklasy, podejmowała w meczu XXIX kolejki Lechię Gdańsk. Jak wyglądał stadion gospodarzy przed meczem?

Na dwa dni przed meczem nie było już dostępnych biletów, a przynajmniej taką informację podał klub. Na dwie i pół godziny przed meczem przed obiektem „kręciło” się jednak trochę ludzi. Dwie godziny przed meczem na stadion przyjechał prezes i współwłaściciel Legii, czyli Bogusław Leśnodorski. Stadion był jednak jeszcze pusty:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(1)

Wyjątek stanowił sektor zajmowany przez kibiców gości, który stopniowo zapełniał się:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(2)

Jeśli chodzi o kibiców gospodarzy, to trybuna zajmowana przez najzagorzalszych i najgłośniejszych fanów Legii, czyli „Żyleta” była jeszcze pusta, ale widoczne były elementy oprawy przygotowanej na ten mecz:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(3)

Piłkarze Legii przyjechali na stadion klubowym autobusem około półtorej godziny przed rozpoczęciem meczu:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(4)

Na godzinę i 15 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego za bramkami wejściowymi, czyli na terenie stadionu było trochę, dosłownie „trochę” kibiców:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(5)

Na koronie stadionu było niewiele lepiej, choć akurat poniższe zdjęcie prezentuje trybunę zachodnią, na której VIPy pojawiają się w ostatniej chwili:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(6)

Ponad trzy kwadranse przed rozpoczęciem meczu to czas, w którym na rozgrzewkę udali się bramkarze Legii:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(7)

Jakieś dziesięć minut później na murawie pojawili się pozostali piłkarze gospodarzy:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(8)

Niecałe dwadzieścia minut przed początkiem spotkania kibicom ukazała się część przygotowanej przez kibiców Legii oprawy. Nie da się ukryć, że robiła wrażenie:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(9)

Wreszcie nadeszła pora na rozpoczęcie meczu:

2016.04.02_Przed_meczem_Legia_-_Lechia_Gdańsk_(10)

 

Źródło: własne.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Tagi