Wpisy z tagiem: futbol amerykański

piątek, 09 sierpnia 2013
Po VIII SuperFinale PLFA – uzupełnienie, czyli o nagłośnieniu na Stadionie Narodowym

We wpisie będącym podsumowaniem VIII SuperFinału (tutaj) informowałem, że w sektorze G 18 dźwięk dochodzący z głośników był bardzo niewyraźny i trudno było zrozumieć jakiekolwiek słowo wypowiadane przez spikera lub sędziego. Napisałem e-maila do biura PLFA i operatora Stadionu Narodowego. W chwili publikowania wpisu nie otrzymałem odpowiedzi.

Po_VIII_SuperFinale_PLFA_-_nagłośnienie

Tymczasem, po kilku dniach otrzymałem odpowiedź, ale nie od operatora Stadionu Narodowego, tylko od Stowarzyszenia Polski Związek Futbolu Amerykańskiego. Poinformowano mnie, że organizator meczu „walczył” z nagłośnieniem, ale wymaga to gruntownej rewizji i inwestycji (po stronie operatora).

Organizator poczuwał się do odpowiedzi, a operator Stadionu Narodowego jak zwykle nie. Swoje uwagi do funkcjonowania najlepszego polskiego stadionu skierowałem także po meczu otwarcia Polska – Portugalia w lutym zeszłego roku (tutaj). Niestety, pewność siebie i brak gotowości na jakąkolwiek krytykę pozostają niezmienne, a szkoda… Mam tylko nadzieję, że to nie są dyspozycje szefowej resortu sportu…

wtorek, 30 lipca 2013
Po VIII SuperFinale PLFA

VII finał został nazwany „przełomowym”, więc VIII finał musiał pozostać w cieniu poprzednika. Niewątpliwie tamten mecz dał poważny impuls dla rozwoju futbolu amerykańskiego w Polsce. Liczba drużyn startujących we wszystkich rozgrywkach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego wzrosła z 42 (w tym 4 juniorskie) do 74 (w tym 17 juniorskich), media chętniej i częściej interesowały o rozgrywkach futbolowych, a nazwy drużyn i sama dyscyplina przestały być anonimowe dla wielu kibiców, którzy wcześniej znali futbol tylko z amerykańskich filmów.

Finał_PLFA_2013_(7)

Mecz finałowy podobnie jak w zeszłym roku został rozegrany na stadionie Narodowym, ale liczba widzów zmniejszyła się prawie o jedną trzecią. W zeszłym roku finał obejrzało 23 tys. widzów, zaś w tym 16,5 tys., choć organizatorzy przygotowali 30 tys. biletów. Niewątpliwie osłabło zainteresowanie Stadionem Narodowym, osłabło zainteresowanie meczem, który stracił swój historyczny wymiar, bo nie był już pierwszym finałem na Stadionie Narodowym. Poza tym, a może przede wszystkim akcja reklamowa (także w mediach) była przeprowadzona ze znacznie mniejszym rozmachem niż w zeszłym roku.

Niezależnie jednak od przyczyn spadku frekwencji, w dalszym ciągu taka liczba widzów, jak na VIII finale musi robić wrażenie. Dla porównania, finał European Football League (EFL) nazywany Eurobowl rozegrany miedzy dwoma austriackimi drużynami obejrzało w Innsbrucku 8 tys. widzów. Finał silniejszej niż polska – ligi włoskiej obejrzały 4 tys. widzów, ligi austriackiej (w St. Poelten) – 3.800 widzów, zaś finał ligi czeskiej 1.530 widzów. Finał ligi niemieckiej dopiero przed nami, ale wydaje się, że i tak finał PLFA będzie się dobrze prezentował na tle tych rozgrywek, choć w tym roku na stronie internetowej Europejskiej Federacji Futbolu Amerykańskiego (EFAF – European Federation of American Football) nie znalazła się informacja o polskim finale. Dziennikarze innych mediów zaskoczyli, zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Krytykowany przeze mnie „Przegląd Sportowy” za krótką notatkę o VII SuperFinale, tym razem poświęcił najważniejszemu meczowi PLFA prawie pół strony! Dla równowagi portal gazeta.pl na swojej stronie głównej dwie i pół godziny po zakończeniu meczu informował, że mecz finałowy wygrała drużyna Devils Wrocław!!!

Finał_PLFA_2013_(8)

W tym roku gościem specjalnym finału był Ryszard Szaro (1975-1978: New Orleans Saints i New York Jets),a w zeszłym roku Ron Jaworski. Kto będzie gościem przyszłorocznego finału? Czesław Marcol, Zbigniew Maniecki a może Sebastian Janikowski?

Wprawdzie w tym roku polskie zespoły nie uczestniczyły w rozgrywkach międzynarodowych, ale rywalizacja na arenie międzynarodowej została zapoczątkowana w wymiarze reprezentacyjnym. W lutym w łódzkiej Arenie zadebiutowała reprezentacja Polski, która zmierzyła się z reprezentacją Szwecji. Niebawem reprezentacja zadebiutuje na otwartym stadionie, gdy w Warszawie zmierzy się z reprezentacją Holandii.

Finał_PLFA_2013_(9)

Liczba widzów na VIII finale PLFA może być rozczarowująca, ale futbol amerykański w Polsce dalej jest na fali wznoszącej. Frekwencja na meczu finałowym chyba ustabilizowała się i należy się spodziewać, że nie przekroczy 25-30 tys. Może dlatego portal quarterback.pl proponuje, aby Finał przenieść na mniejszy stadion np. na Pepsi Arenę. Niezależnie jednak od tego w najważniejszym meczu sezonu trzeba zadbać o trawę i nagłośnienie! Chociaż sponsorem tytularnym VIII SuperFinału była firma zajmująca się produkcją trawy sportowej, to jednak wygląd murawy na Stadionie Narodowym pozostawiał wiele do życzenia. Co do nagłośnienie, to zajmowałem miejsce w sektorze G 18 i dźwięk dochodzący z głośników był bardzo, bardzo niewyraźny. Trudno było zrozumieć jakiekolwiek słowo wypowiadane przez spikera lub sędziego. Warto pomyśleć o tym przy organizacji kolejnych imprez na Stadionie Narodowym, niekoniecznie finału PLFA. Ponad tydzień temu napisałem e-maila do biura PLFA i operatora Stadionu Narodowego, oczywiście e-mail pozostał bez odpowiedzi. Choć z drugiej strony wolę milczenie, za którym będzie stało wyciągnięcie wniosków z VIII SuperFinału…

 

Źródła: własne, sport.pl, efaf.info, eurobowl.info, ifleague.it, germanbowl.german-football-service.de, football-austria.com, caaf.cz, quarterback.pl, trawnik producent.pl, pl.wikipedia.org.

poniedziałek, 29 lipca 2013
Giants Wrocław Mistrzami!

W rozegranym w niedzielę 14 lipca 2013 r. VIII finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA) Giants Wrocław pokonali w obecności 16,5 tys. widzów na Stadionie Narodowym, Warsaw Eagles 29:13 (0:0, 9:0, 7:7, 13:6).

Finał_PLFA_2013_(1)

Rozpoczęcie spotkania poprzedził oficjalny rzut monetą wykonany przez byłego gracza NFL – Ryszarda Szaro. Później nie było już historii NFL, tylko twarda walka o każdy centymetr boiska, zwłaszcza w pierwszej kwarcie, gdy żadnej z drużyn nie udało się zdobyć choćby punktu.

Pierwsza kwarta to popis formacji obronnych obu zespołów. W Eagles raziło niezdecydowanie rozgrywającego Shane Gimzo. Do samego końca meczu jako laik tej dyscypliny sportu zastanawiałem, czy koledzy Gimzo tak źle się ustawiają, czy on sam jest tak niezdecydowany. Eksperci uznali, że „Gimzo zagrał jeden ze słabszych meczów w całym sezonie, ale nie pomagała mu linia ofensywna, która zezwoliła rywalowi na osiem sacków.” (cyt. za quarterback.pl). Uwagę widzów w tej kwarcie musiał przykuć świetny przechwyt Marca-Avery Airharta (Eagles), który złapał podanie Bartosza Dziedzica (Giants). Efektowna akcje punktów jednak nie przyniosła.

Finał_PLFA_2013_(2)

Druga kwarta była już trochę ciekawsza, ale dalej to formacje obronne wiodły prym. Zresztą pierwsze punkty zdobyli zawodnicy obrony Giants. Defensywny liniowy Paweł Sekuła powalił w polu punktowym Gimzo. Pierwsze przyłożenie zanotowali także Giants, którzy szybko dostali się do pola punktowego rywali. Przyłożenie po 1-jardowej akcji zaliczył Jamal Schulters, zaś wynik został podwyższony po kopnięciu Dawida Pańczyszyna (9:0). Eagles zbliżyli się jeszcze pod pole punktowe Giants, ale po trzech zatrzymanych próbach zdecydowali się na (niecelne) kopnięcie z pola.

Finał_PLFA_2013_(3)

Co do gry Eagles to „powtarzały się wszystkie grzechy sezonu zasadniczego, czyli niezdecydowanie, zwlekanie, irytujące zachowania ofensywy. Najrówniejszy w Polsce, silny zestaw running backów, nie zdobywał jardów, nie potrafił przedrzeć się przez świetną linię defensywną Gigantów (…) Rozbijanym Eagles brakowało atutów w ataku, a pojedyncze próby akcji Clarence'a Andersona nie przyniosły efektów. W końcówce drugiej kwarty Amerykanin przebiegł 40 jardów po linii, ale pod presją obrony wybiegł minimalnie na aut. A to mogła być akcja, która odrodziłaby warszawiaków.” (cyt. za sport.pl).

Początek trzeciej kwarty zdecydowanie przybliżył wrocławski zespół do upragnionego tytułu. Giants stopniowo zdobywali jardy, a Eagles nie mogli się wybronić. Drugie przyłożenie w tym meczu zaliczył i drugie po 1-jardowej akcji Jamal Schulters (16:0). Eagles nie mieli wyjścia i musieli zaatakować, jeśli myśleli jeszcze o tytule. Tak też się stało. Szarże Michała Kozdrója poderwały zespół na tyle, że przyłożenie po 16-jardowej akcji i podaniu Gimzo, zaliczył Witold Szpotański. Za jeden punkt wynik podwyższył Marcin Łojewski (16:7). Eagles pozostawali w grze tym bardziej, że dosyć szybko przeszli do ataku, ale szczelna obrona Giants uniemożliwiła im zdobycie kolejnego przyłożenia.

Finał_PLFA_2013_(4)

Czwarta kwarta miała zbliżyć Eagles do Giants tak, aby pozostawić warszawianom szanse na ostateczny trumf. Rzeczywistość okazała się jednak odmienna, bo obrona Giants spisywała się znakomicie. „Długie podanie Bartosza Dziedzica do Marka Philmore'a przeniosło ich do czerwonej strefy, a tam swoje konto o kolejny touchdown powiększył Jamal Schulters.” (źródło: plfa.pl). Sześciojardowa akcja przyniosła Giants zwiększenie przewagi, która praktycznie przesądzała wynik meczu (22:7). Gimzo był zagubiony i albo podawał niecelnie, albo był powalany. W konsekwencji Giants zaliczyli kolejne przyłożenie!!! Czwarty raz popisał się Jamal Schulters. Tym razem po 44-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawida Pańczyszyna). Wynik 29:7 nie pozostawiał żadnych złudzeń, kto jest w tym meczu lepszy i kto zasłużył na sukces. Eagles odpowiedzieli tylko jednym przyłożeniem – Dawida Więckowskiego po 3-jardowej akcji biegowej (29:13). To było wszystko na co było ich stać w tym meczu.

Finał_PLFA_2013_(5)

Mott Gaymon, trener Giants podsumowując mecz finałowy powiedział: „To było naprawdę trudne spotkanie. Eagles, to dobrze wytrenowana i przygotowana drużyna, ale przetrwaliśmy ich natarcie, wszyscy moi zawodnicy spisali się świetnie” (cyt. za plfa.pl). Natomiast Witold Szpotański, running back Eagles powiedział: „Giants pokazali klasę, byli po prostu lepsi (…) Środek pola był dzisiaj całkowicie zamknięty dla akcji biegowych. Próbowaliśmy podań, ale albo nie łapali ich skrzydłowi, albo niecelnie rzucał rozgrywający. Nasz quarterback był pod nieustanną presją ich linii defensywnej.” (cyt. za plfa.pl).

Dariusz Ankiewicz trafnie ocenił mecz, w wypowiedzi dla nfl24.pl: „Sam mecz może nie był tak bardzo widowiskowy i atrakcyjny dla nowych kibiców tego sportu jak ubiegłoroczny finał, nie było w nim tak wielu przyłożeń czy widowiskowych akcji, ale ich braku też nie można mu zarzucić, były przechwyty, sacki i nawet jedno safety. Działo się na murawie i to bardzo dużo. Zdecydowanie był to bardziej mecz dla pasjonatów-koneserów, którzy zaznali już smak futbolowych zmagań, którzy znają już podstawowe zasady i którzy widzieli na futbolowym boisku już wiele.”.

Finał_PLFA_2013_(6)

Giants niewątplwie zasłużyli na sukces, byli drużyną lepszą, a Eagles? Drugi rok z rzędu wielkie nadzieje skończyły się wielkim rozczarowaniem. Brak mistrzostwa drużyna odbiera jako wielką porażkę. Ale tak może być co rok, jeśli poziom sportowy nie dorówna organizacyjnemu. Zawiodła ofensywa, ale zawiódł też rozgrywający. W klubie z Warszawy zanosi się na istne trzęsienie ziemi. Giants natomiast w spokoju i poczuciu dobrze spełnionego obowiązku będą przygotowywali się do obrony tytułu w przyszłym roku.

 

Dotychczasowi mistrzowie PLFA:

2006: Warsaw Eagles

2007: The Crew Wrocław

2008:WarsawEagles

2009: AZSSilesiaMiners

2010: DevilsWrocław

2011: The Crew Wrocław

2012: Seahawks Gdynia

2013: Giants Wrocław

 

Topliga 2013 – nagrody indywidualne:

MVP Topligi: Sedrick Harris (DevilsWrocław).

Najlepszy zawodnik sezonu: Sedrick Harris (quarterback Devils Wrocław).

Najlepszy wide receiver: Dawid Tarczyński (Devils Wrocław).

Najlepszy running back: Jamal Schulters (Giants Wrocław).

Najlepszy ofensywny liniowy: Babatunde Aiyegbusi (Giants Wrocław).

Najlepszy defensywny liniowy: Konrad Paszkiewicz (Warsaw Eagles).

Najlepszy linebacker: Marc Avery Airhart (Warsaw Eagles).

Najlepszy defensive back: Adam Lary (Devils Wrocław).

Najlepszy kicker: Krzysztof Wis (Devils Wrocław).

Najlepszy punter: Mateusz Ruta (Giants Wrocław).

Najlepszy kick returner: Clarence Douglas Anderson (Warsaw Eagles).

 

VIII SuperFinał PLFA – nagrody indywidualne

MVP meczu:  Jamal Schulters (running back Giants Wrocław).

Najlepszy zawodnik ataku: Mark Philmore (skrzydłowy Giants Wrocław). 

Najlepszy zawodnik obrony: Caleb Singleton (safety Warsaw Eagles). 

 

14 lipca 2013 r., godz. 17:00 Warszawa (Stadion Narodowy)

VIII Finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego

Giants Wrocław - Warsaw Eagles 29:13 (0:0, 9:0, 7:7, 13:6)

 

II kwarta

2:0 safety Pawła Sekuły (powalenie rozgrywającego Eagles w jego polu punktowym).

9:0 przyłożenie Jamala Schultersa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn).

 

III kwarta

16:0 przyłożenie Jamala Schultersa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn).

16:7 przyłożenie Witolda Szpotańskiego po 16-jardowej akcji po podaniu Shane'a Gimzo (podwyższenie za jeden punkt Marcin Łojewski).

 

IV kwarta

22:7 przyłożenie Jamala Schultersa po 6-jardowej akcji biegowej.

29:7 przyłożenie Jamala Schultersa po 44-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn).

29:13 przyłożenie Dawida Więckowskiego po 3-jardowej akcji biegowej.

 

Widzów: 16.500.

 

Źródła: własne, plfa.pl, nfl24.pl, stadionnarodowy.org.pl, eurosport.onet.pl, quarterback.pl, sport.pl. “Przegląd Sportowy” z dnia 15 lipca 2013 r., s. 19.

niedziela, 21 lipca 2013
Przed VIII Finałem PLFA: Giants Wrocław – Warsaw Eagles

W VIII Finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA) zmierzą się dwa zespoły sezonu zasadniczego, które do play-off przystępowały z drugich miejsce w swoich grupach, czyli Giants Wrocław i Warsaw Eagles.

VIII_SuperFinał_PLFA_2013

Źródło: eska.pl.

Giants występowali w Grupie Południowej i z bilansem 8 zwycięstw – 2 porażki zajęli drugie miejsce za Devils Wrocław (9-1). Eagles występowali w Grupie Północnej i z bilansem 7-3 zajęli drugie miejsce za mistrzem z zeszłego roku, czyli Seahawks Gdynia (8-2). Giants przegrali w sezonie zasadniczym z Seahawks Gdynia (28:32) i Devils Wrocław (25:32), natomiast Eagles przegrali w swoim debiucie na stadionie Polonii z Seahawks Gdynia (7:20) oraz z Giants Wrocław (7:9) i Devils Wrocław (25:27).

W półfinałach obie drużyny pochwaliły się wyjazdowymi zwycięstwami. Giants pokonali Seahawks 35:12, zaś Eagles niespodziewanie pokonali Devils 21:6, choć raptem tydzień wcześniej przegrali u siebie 25:27. Co więcej, „Orły” wygrały we Wrocławiu po raz pierwszy od sześciu lat, wliczając mecze z The Crew, Devils i Giants.

Tak naprawdę obie drużyny przed meczem finałowym spotkały się tylko raz. 11 maja br. Giants pokonali u siebie Eagles 9:7. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Giants są spadkobiercami zespołu The Crew Wrocław, to bilans Giants z Eagles wynosi 5 zwycięstw – 3 porażki. A swoją drogą lepszy bilans z Eagles ma także druga wrocławska drużyna, czyli Devils (7 zwycięstw – 4 porażki).

W dotychczasowych siedmiu finałach PLFA zawsze występowały drużyny z Wrocławia albo Warszawy, ale nigdy dotąd nie spotkały się ze sobą w finale. Co więcej, tylko w 2009 r. i 2012 r. zwyciężały drużyny spoza tych dwóch miast. Warsaw Eagles są jedyną drużyną w historii, która w każdym sezonie osiągnęła, co najmniej półfinał polskiej ligi.

Zespół Giants jest spadkobiercą The Crew Wrocław – mistrza Polski w latach 2007 i 2011 oraz wicemistrza w latach 2009 i 2010. The Crew przystąpiło do pierwszych w historii rozgrywek PLFA w 2006 r. powstając z drużyny, która została założona w 2005 r. pod nazwą Wrocław Angels. Dwa lata temu po zdobyciu drugiego mistrzostwa główny sponsor i właściciel praw do nazwy klubu – Lowell Hussey wycofał się ze sponsorowania klubu. W październiku 2011 r. podczas zawodów Monster Jam na stadionie we Wrocławiu zaprezentowała się nowa drużyna, ale ci sami zawodnicy, którzy jeszcze niedawno grali dla The Crew.

Herb_The_Crew

Herb nieistniejącego już klubu – The Crew Wrocław.

Źródło: wroclaw.naszemiasto.pl.

W zeszłym sezonie Giants występowali w czeskiej lidze futbolu amerykańskiego – ČAAF (Česká asociace amerického fotbalu) Z bilansem 2 zwycięstwa i 3 porażki awansowali do fazy play-off, ale mecz półfinałowy przegrali. W tym sezonie przystąpili do PLFA mając w składzie m.in. Damiana Janikowskiego, brązowego medalistę w zapasach w stylu klasycznym z Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Co ciekawe, Janikowski był przymierzany do lokalnego rywala, czyli Devils. W przypadku Giants występy sportowca z innej dyscypliny, to żadna nowość. W latach 2006-2007 w The Crew występował były koszykarz Śląska Wrocław – Maciej Zieliński. Niewątpliwie tacy zawodnicy wpływają na zwiększenie zainteresowania i drużyną i futbolem amerykańskim.

Herb_Giants_Wrocław

Herb Giants Wrocław.

Źródło: fenomen.wiggor.pl.

O drużynie Warsaw Eagles pisałem szczegółowo przed zeszłorocznym finałem – tutaj. Tym razem wspomnę, że Eagles są pierwszą drużyną, która powstała w Polsce (czerwiec 1999 r.). Warszawianie zagrali w pierwszym w Polsce meczu futbolu amerykańskiego (17 grudnia 2004 r. z 1. KFA Wielkopolska), pierwszym meczu PLFA (8 października 2006 r. z 1. KFA Wielkopolska), pierwszym finale PLFA (12 listopada 2006 r. z Pomorze Seahawks) i w pierwszym w Polsce Międzynarodowym Turnieju Futbolu Amerykańskiego (marzec 2006 r.)

Herb_Warsaw_Eagles

Herb Warsaw Eagles.

Źródło: europlayers.com.

 

Faworytem wydaje się być drużyna Giants.

 

Giants Wrocław – Warsaw Eagles (statystyka w PLFA)

Bilans meczów: 5-3 (sezon zasadniczy: 5-1, play-off/finał PLFA 0-1).          

Giants – starty: 7 sezonów (w tym 6 jako The Crew Wrocław).

Eagles – starty: 7 sezonów (wszystkie w historii PLFA).

Giants – medale: 2-2-1 (wszystkie jako The Crew Wrocław).

Eagles – medale: 2-1-4.

Giants – bilans meczów: 46-14 (sezon zasadniczy: 39-10, play-off: 7-4).

Eagles – bilans meczów: 49-20 (sezon zasadniczy: 44-15, play off: 5-5).

 

Źródła: własne, plfa.pl, superfinal.pl, sport.pl, przegladsportowy.pl, mm.wroclaw.pl, giganci.com, giants.topliga.pl, warsaweagles.com, sport.pl, nfpoland.blogspot.com, eurosport.onet.pl, nfl24.pl, stadion narodowy.org.pl, europlayers.com, eska.pl, wroclaw.naszemiasto.pl,  fenomen.wiggor.pl wikipedia.pl i en.wikipedia.org. 

poniedziałek, 31 grudnia 2012
Przełomowy VII finał PLFA

Futbol amerykański jest uznawany za najdynamiczniej rozwijającą się dyscypliną sportu w Polsce a rozegranie Finału Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego na Stadionie Narodowym miało wyjątkowy charakter.

Dotychczasowe finały PLFA były rozgrywane na dużo mniejszych i przestarzałych stadionach. W 2006, 2007 i 2009 r. najlepsze polskie drużyny wybiegły na stadionie „Marymontu” Warszawa, w 2008 r. na stadionie olimpijskim we Wrocławiu, w 2010 r. na obiekcie na Niskich Łąkach we Wrocławiu i wreszcie w zeszłym roku na stadionie KS Bielawianki w Bielawie. Według danych zamieszczonych na wikipedii.pl frekwencja na tych sześciu meczach wyniosła łącznie 6.400 widzów.

Tegoroczny finał miał szczególny wymiar, bo został zorganizowany na najnowocześniejszym stadionie w Polsce, głównej polskiej arenie UEFA Euro 2012, co zdecydowanie podniosło jego rangę a jednocześnie zdecydowanie wpłynęło na frekwencję. Początkowo organizatorzy przygotowali 15 tys. biletów, ale okazało się, że zapotrzebowanie na bilety było większe, dlatego zwiększono liczbę dostępnych biletów do 23 tys., czyli maksymalnej liczby miejsc jaką miał do dyspozycji organizator. Taką informację sport.pl przekazał Jędrzej Stęszewski, prezes PLFA.

Zapewne zdecydowana większość widzów przyszła na Stadion Narodowy, bo nigdy wcześniej nie oglądała meczu futbolu amerykańskiego, nie licząc krótkich migawek z amerykańskich filmów. Część przyszła z ciekawości, aby zobaczyć Stadion Narodowy, a część nie do końca orientując się o co chodzi przyszła dla samego eventu, o którym mówili znajomi i dziennikarze. To wszystko nie miało jednak żadnego znaczenia, bo okazało się, że sprzedano wszystkie bilety! Inna sprawa, że wiele zrobiły media, zwłaszcza lokalne, które od dłuższego czasu więcej informują o rozgrywkach futbolu amerykańskiego w Polsce. Poza tym, w informowanie o meczu a także bezpośrednią transmisję zaangażowała się telewizja. Szkoda tylko, że do futbolu „jak pies do jeża” podchodzi jedyny polski dziennik sportowy, czyli „Przegląd Sportowy”, który o futbolu informuje jedynie w krótkich notkach.

Przełomowy_VII_finał_PLFA_(1)

Organizatorzy zadbali także o odpowiednią oprawę meczu. Nie licząc występu cheerleaderek i herbów obu klubów wymalowanych na murawie za polem punktowym, istotnym było zaproszenie dwóch gości specjalnych. Pierwszym był Ron Jaworski, były gracz NFL, a obecnie czołowy komentator ESPN, który w 1980 r. jako quarterback poprowadził Philadelphia Eagles do przegranego Super Bowl. Trochę szkoda, że zabrakło Sebastiana Janikowskiego (Oakland Raiders), czy innych byłych graczy z Polski jak Czesław Marcol (Chester Marcol, w latach 1972-1980 kopacz Green Bay Packers i Houston Oilers), Ryszard Szaro (1975-1979: New Orleans Saints i New York Jets) i Zbigniew Maniecki (1996-1998 Tampa Bay Buccaneers). Wydaje się jednak, że tylko Jaworski miał spokojną karierę pozbawioną skandali i nieodpowiedzialnych zachowań. Poza tym, Jaworski jest cenionym komentatorem i analitykiem prestiżowej stacji sportowej jak jest ESPN.

Drugim gościem specjalnym był szef Międzynarodowej Federacji Futbolu Amerykańskiego (IFAF) Tommy Wiking, który po VII finale PLFA stwierdził, że „To kluczowy moment w rozwoju futbolu amerykańskiego na naszym kontynencie. Za 10 lat wszyscy będziemy wspominać ten mecz jako przełom. Nie do przecenienia jest krok, który wykonała dla nas polska liga” (cyt. za stadionnarodowy.org.pl). Wydaje się, że to trochę zbyt optymistyczne stanowisko, choć z drugiej strony o rosnącym zainteresowaniu kibiców futbolem amerykańskim w Polsce niech świadczy fakt, że Euro-American Challenge, czyli mecz pomiędzy reprezentacjami Europy i USA rozegrany na Stadionie Narodowym 1 września br. obejrzało aż 25 tys. widzów! Taka frekwencja jest o tyle godna docenienia, że to spotkanie było dużo mniej rozreklamowane niż finał PLFA. Wykorzystując te dwa niewątpliwie sukcesy frekwencyjne w lutym 2013 r. w łódzkiej Atlas Arenie odbędzie się mecz międzypaństwowy Polska – Szwecja w halowej odmianie futbolu, co wpisuje się w ciągłą strategię propagowania futbolu amerykańskiego w Polsce. W te wszystkie działania wpisuje się kolejna wypowiedź Wikinga po VII finale PLFA: „Jestem pod wrażeniem liczby kibiców. Polska liga rozwija się bardzo dynamicznie. Coraz bliżej jej do czołówki europejskiej, a pamiętajmy, że rozgrywki toczą się dopiero od sześciu lat.” (cyt. za onet.pl).

Porównania z zagranicznymi ligami

PLFA powstała dopiero w 2006 r., co oznacza, że polski futbol, zarówno sportowo, jak i organizacyjnie ma wiele, wiele lat do nadrobienia. Z drugiej jednak strony przy zainteresowaniu i odpowiedniej organizacji i infrastrukturze w postaci nowoczesnych stadionów, jest ogromną szansą. W premierowym sezonie wystartowały 4 drużyny, a w obecnym aż 38 podzielonych na kilka poziomów rozgrywkowych.

Szefowie polskiej ligi starają się dążyć do poziomu wyznaczonego przez czeską ligę, a jednocześnie dążyć do wzorców niemieckich, austriackich i oczywiście European Football League (EFL). Liga niemiecka, podobnie zresztą jak fińska powstały w… 1979 r.! Liga austriacka w 1984 r., a całkiem niezła, jak na poziom Europy środkowo-wschodniej, liga czeska w 1994 r. Czołowe kluby Europy mają więc swoje siedziby w pobliżu Polski, ale sportowo są poza zasięgiem polskich klubów. Mam na myśli Vienna Vikings, Tirol Riders,HamburgBlue Devils i Berlin Adler. W czołowej „dwudziestce” europejskich klubów na liście EFAF (Europejska Federacja Futbolu Amerykańskiego), opublikowanej 20 lipca br., znajdują się także dwie praskie drużyny – Prague Panthers (11. miejsce) i Prague Black Hawks (18. miejsce). Obie są poza zasięgiem polskich klubów.

Przełomowy_VII_finał_PLFA_(2)

Widownia VII finału PLFA na tle Europy

Międzynarodowe rozgrywki klubowe są organizowane w Europie nieprzerwanie od 1986 r. Najwięcej widzów oglądało Eurobowl, czyli finał EFL, w 1995 r. Wtedy na stadionie w Stuttgarcie mecz Düsseldorf Panther – London Olympians (21:14) obejrzało 21 tys. widzów. Cztery lata później w Hamburgu mecz Braunschweig Lions – Hamburg Blue Devils (27:23) obejrzało niewiele mniej widzów – 20.900. Rok później także w Hamburgu zasiadło 20 tys. widzów oglądając mecz Bergamo Lions – Hamburg Blue Devils (42:20). Od tamtej pory mecze rozgrywane są na mniejszych stadionach (Wiedeń, Innsbruck, Brunszwig, Vaduz), a frekwencja nie przekroczyła 10 tys. widzów. Te dane pokazują jakim potencjałem dysponuje Polska i jak dużym sukcesem okazał się VII. Polish Bowl.

Nawet German Bowl w ostatniej dekadzie przyciąga mniej kibiców. Od trzech lat widownia nie przekracza 12 tys. a w ostatniej dekadzie najwięcej widzów (23.193) obejrzało finał w Hannowerze w 2001 r. pomiędzy Hamburg Blue Devils – Braunschweig Lions (31:13). Rekord frekwencji padł natomiast dwa lata wcześniej, gdy niezwykle zacięty mecz pomiędzy tymi samymi klubami (25:24 dla Lions) obejrzało w Hamburgu 30.400 widzów.

Warto wspomnieć, że w latach 1991-2007 w Europie działała jeszcze jedna liga stanowiąca siłę pociągową dla futbolu amerykańskiego na naszym kontynencie, czyli – NFL Europe. Finał tych rozgrywek nazywany World Bowl (niekoniecznie rozgrywany w Europie) przyciągał nawet powyżej 60 tys. widzów, a mecze były rozgrywane także w USA, ponieważ początkowo w rozgrywkach brały udział drużyny zza Oceanu. Z uwagi jednak na straty jakie przynosiła liga postanowiono ją rozwiązać.

Sukces frekwencyjny VII finału PLFA nie mógł przejść bez echa i został zauważony na oficjalnej stronie EFAF. W newsie dotyczącym zdobycia mistrzostwa przez Seahawkes zauważono, że frekwencja na VII finale PLFA była największa w ostatniej dekadzie na amatorskim meczu w Europie.

Przełomowy_VII_finał_PLFA_(3)

Porównanie sportowe

Skoro było o widowni, to warto wspomnieć o poziomie sportowym polskich klubów. Wspomniana już EFL to za wysokie progi, dlatego polskie ekipy co najwyżej mogą zmagać się w rozgrywkach dla słabszych federacji, którym patronuje EFAF, czyli w Pucharze EFAF i EFAF Challenge Cup. Dotychczas polskie kluby nie wygrały jeszcze żadnego meczu w europejskich rozgrywkach. Wszystkie dotychczasowe starty kończyły się porażkami a Polskę reprezentowali: The Crew Wrocław (Puchar EFAF 2008, 2 porażki), Pomorze Seahawks (Puchar Challenge EFAF 2009, 3 porażki), Wrocław Devils (Puchar Challenge EFAF 2009, 3 porażki), Giants Wrocław (Puchar EFAF 2012, 2 porażki). Jedynym poważnym sukcesem na arenie międzynarodowej pozostaje półfinał ligi czeskiej osiągnięty w tym roku przez wspomnianych już Giants Wrocław. W Europie została jeszcze utworzona Centralna Europejska Liga Futbolu Amerykańskiego (CEFL), w której występują kluby z Austrii, Chorwacji, Węgier, Serbii i Słowenii, ale wydaje się, że logistycznie dla polskich klubów lepszym rozwiązaniem jest rywalizowanie z Czechami.

Rosnące zainteresowanie w Polsce futbolem amerykańskim zarówno wśród widzów, jak i mediów może wpłynąć na sportowy rozwój futbolu w podobno sposób, jak stało się to z siatkówką. Zgłoszenie w 1998 r. polskiej reprezentacji do Ligi Światowej, zapłacenie wpisowego w wysokości około pół miliona dolarów i zagwarantowane transmisje telewizyjne w paśmie otwartym przyciągnęły najpierw kibiców, a później sponsorów. W konsekwencji przyszły sukcesy zarówno w rywalizacji narodowej, jak i klubowej. Wydaje się, że futbol amerykański znalazł się na początku drogi jaką przez ostatnich 14 lat przebyła polska siatkówka. Ciekawe, z jakim skutkiem?

 

Źródła: własne, sport.pl, stadionnarodowy.org.pl, onet.pl, euro-american.pl, plfa.pl, nflpoland.blogspot.com, eurobowl.info, caaf.cz,  pl.wikipedia i en.wikipedia.org.

Seahawks Gdynia mistrzem po raz pierwszy!

W rozegranym w niedzielę 15 lipca 2012 r. Seahawks Gdynia pokonali w VII finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA) drużynę dwukrotnych mistrzów – Warsaw Eagles 52:37 (12:7, 20:17, 13:6, 7:7). Pierwszy w historii triumf Seahawks oglądała na Stadionie Narodowym rekordowa liczba – 23 tys. widzów.

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(1)

Obie drużyny przed rozpoczęcie meczu.

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(2)

Finał czas zacząć!

Wynik otworzył Kyle McMahon, który zdobył punkty po przyłożeniu po 9-jardowej akcji biegowej (6:0). Eagles tak bardzo chcieli odrobić straty, że podanie Kevina Lyncha przechwycił Jakub Muraszko. Następnie McMahona podał do Damiana Bijana, który po 24-jardowej akcji zaliczył przyłożenie (12:0).

Od tego momentu mecz wyglądał tak samo, czyli Seahawks zdobywali punkty i zwiększali prowadzenia, a Eagles popełniając liczne błędy gonili wynik. Eagles grali „zrywami”, więc w tym meczu ani razu nie wyszli na prowadzenie, a stać ich było tylko na kilkupunktowe zbliżenie się do drużyny z Gdyni. W pierwszej kwarcie Eagles zmniejszyli jeszcze stratę do Seahawks po przyłożeniu Dawida Więckowskiego i podwyższeniu za jeden punkt Bretta Peddicorda. Seahawks prowadzili więc 12:7.

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(3)

Druga kwarta była najbardziej widowiskowa i zdobyto w niej najwięcej punktów. Wydarzeniami tej kwarty „można byłoby obdzielić niejedno spotkanie. Zdobyto w niej łącznie 5 przyłożeń.” (cyt. za: nflpoland.blogspot.com). Najpierw przyłożenie dla Seahawks zaliczył Gaweł Pilachowski, a podwyższył McMahon (19:7). W odpowiedzi Eagles zdobyli punkty po przyłożeniu Szymona Modzelewskiego i podwyższeniu Peddicorda (19:14). Seahawks zdobyli kolejne punkty po przyłożeniu niesamowitego McMahona (25:14). Następnie Eagles zdobyli tylko trzy punkty po 35-jardowym kopnięciu Peddicorda (25:17), zaś McMahon podał do Josha Le Duca, który po 43-jardowej akcji zdobył punkty z przyłożenia a po chwili sam McMahon podwyższył wynik (32:17). Eagles stać było jeszcze na zmniejszenie przewagi Gdynian po przyłożeniu Tyrone'a Landruma (podawał Lynch) i podwyższeniu Peddicorda (32:24).

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(4)

W przerwie Eagles musieli zastanowić się jak zatrzymać się McMahona, który brał udział aż w pięciu akcjach punktowych – zaliczył dwa przyłożenia, a przy dwóch innych podawał, wreszcie dwukrotnie podwyższył wynik. McMahon był jednym powodem zmartwień, a drugim niedokładne podania w ekipie Orłów.

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(5)

Początek trzeciej kwarty wydawał się wykazywać, że Eagles dobrze odrobili pracę domową w przerwie i odpowiednio zmobilizowani ruszyli na rywala celem zdobycia trzeciego mistrzostwa Polski. Adam Nawrocki zdobył punkty po dwujardowej akcji biegowej (32:20). Następnie jedyna w tym meczu (zresztą powtarzana) próba dwupunktowego podwyższenia nie powiodła się a po chwili miał miejsce przełomowy moment tego meczu. „Seahawks przy próbie podwyższenia za dwa punkty zgubili piłkę i Claude Tindong z Eagles, po niesamowitym, 90-jarodowym biegu, wpadł w strefę punktową rywali przy wielkim aplauzie kibiców. Punktów jednak nie zaliczono, ze względu na wcześniejsze przewinienie.” (cyt. za sport.pl). Z Eagles jakby uszło powietrze i wiara w możliwość odwrócenia wyniku tego meczu. W konsekwencji dwa przyłożenia zaliczył niesamowicie szybki i nieuchwytny w tym meczu Sebastian Krzysztofek. Najpierw po 16-jardowej akcji po podaniu… oczywiście McMahona (38:30), a następnie po 38-jardowej akcji i podwyższeniu, a jakże… McMahona (45:30).

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(6)

Zadanie do wykonania jakie stanęło przed Eagles przed ostatnią kwartą, czyli odrobienie piętnastu punktów wydawało się bardzo trudne, ale podjęli się jego wykonania. Zmniejszyli przewagę Seahawks do ośmiu punktów (45:37) po przyłożeniu Lyncha i podwyższeniu Peddicorda. To było jednak już wszystko na co Eagles było stać w tym meczu. Przyłożenie po 58-jarodowej akcji biegowej zaliczył absolutnie najlepszy gracz Topligi, czyli McMahon, a po chwili podwyższył wynik i ustalił wynik meczu na 52:37.

2012.07.15_VII_finał_PLFA_(7)

Radość Seahawks po ostatnim gwizdku sędziego.

Seahawks w swoim trzecim występie w Super Finale i trzecim przeciwko Eagles odnieśli pierwsze zwycięstwo, ale było to zwycięstwo absolutnie zasłużone, zarówno w przekroju tego meczu, jak i całego sezonu. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że Seahawks byli w tym sezonie najlepsi i zasłużyli na zwycięstwo. Poza tym, jako jedyna drużyna z czołówki nie zdobyli jeszcze tytułu. O dominacji Seahawks niech świadczy fakt, że cztery z jedenastu nagród indywidualnych przyznanych po głosowaniu trenerów otrzymali zawodnicy z Gdynii. Dodatkowo, zgarnęli wszystkie trzy nagrody indywidualne Superfinału. Kyle McMahon został MVP sezonu i najlepszym rozgrywającym sezonu, a za występ w finale otrzymał nagrody MVP i najlepszego gracza ataku. To był sezon Seahawks i McMahona.

Analizując i podsumowując mecz finałowy sport.pl w relacji z meczu trafnie zauważył, że „Eagles (…) zagrali słabiej w obronie. Nie wywierali presji na quaterbacka Kyle’a McMahona, nie zatrzymywali przebojowego Sebastiana Krzysztofka, nie doganiali szybkiego Josha LeDuca.”. Phillip Dillon, trener Eagles oceniają grę swojej drużyny stwierdził, że „największym problemem była zbyt duża liczba błędów. Jeśli chodzi o nastawienie ono było właściwe.” (cyt. za nflpoland.blogspot.com).

Mecz finałowy był bardzo ofensywnym pojedynkiem, który przyniósł nie tylko dużą liczbę punktów i przyłożeń, ale przede wszystkim dostarczył widzom wiele spektakularnych akcji, które niewątpliwie pozytywnie wpłynęły na odbiór tej dyscypliny sportu w Polsce i zachęciły wielu kibiców do ponownego obejrzenia meczu futbolowego w Polsce.

Widownia stanowiła jednak istotny bodziec nie tylko dla medialnego i organizacyjnego rozwoju tej dyscypliny w Polsce, ale także miała znaczenia dla samych zawodników. Tyron Landrum (Warsaw Eagles) powiedział: „Tym razem przyszło tutaj 23 tysiące, mam nadzieję, że za rok pojawi się jeszcze więcej.” (cyt. za plfa.pl). Zaś Sebastian Krzysztofek (Seahawks Gdynia) po meczu stwierdził: „Teraz odpocznę trzy tygodnie, a potem zabieram się do pracy trzy razy mocniej. Kocham ten sport i po tym, co dzisiaj zobaczyłem wiem, że warto to robić.” (cyt. za plfa.pl). VII finał PLFA rozpoczął nowy rozdział futbolu amerykańskiego w Polsce.

 

Dotychczasowi mistrzowie PLFA:

2006: Warsaw Eagles

2007: The Crew Wrocław

2008: Warsaw Eagles

2009: AZS Silesia Miners

2010: Devils Wrocław

2011: The Crew Wrocław

2012: Seahawks Gdynia

 

Topliga 2012 - nagrody indywidualne (przyznane po głosowaniu trenerów):

MVP sezonu: Kyle McMahon (Seahawks Gdynia).

Najlepszy rozgrywający: Kyle McMahon (Seahawks Gdynia).

Najlepszy skrzydłowy: Grzegorz Mazur (Devils Wrocław).

Najlepszy running back: Sebastian Krzysztofek (Seahawks Gdynia).

Najlepszy liniowy ofensywny: Tomasz Peciak (Seahawks Gdynia).

Najlepszy liniowy defensywny: Szymon Adamczyk (Devils Wrocław).

Najlepszy linebacker: Arkadiusz Kanicki (AZS Silesia Rebels).

Najlepszy defensive back: Krzysztof Wis (Devils Wrocław).

Najlepszy kicker: Brett Peddicord (Warsaw Eagles).

Najlepszy punter: Maciej Krytowski (Dom-Bud Kraków Tigers).

Najlepszy returner: Grzegorz Mazur (Devils Wrocław).


NAC VII SuperFinał PLFA - nagrody indywidualne:

Najlepszy gracz ataku: Kyle McMahon (Seahawks Gdynia).

Najlepszy gracz obrony: Artur Koszelow (Seahawks Gdynia).

Najlepszy gracz finału: Kyle McMahon (Seahawks Gdynia).

 


15 lipca 2012, godz. 17:00 - Warszawa (Stadion Narodowy)

VII finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA)


Seahawks Gdynia - Warsaw Eagles 52:37 (12:7, 20:17, 13:6, 7:7)


I kwarta

6:0 przyłożenie Kyle McMahona po 9-jardowej akcji biegowej.

12:0 przyłożenie Damiana Bijana po 24-jardowej akcji po podaniu Kyle'a McMahona.

12:7 przyłożenie Dawida Więckowskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord).


II kwarta

19:7 przyłożenie Gawła Pilachowskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kyle McMahon).

19:14 przyłożenie Szymona Modzelewskiego po 7-jardowej akcji po podaniu Kevina Lyncha (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord).

25:14 przyłożenie Kyle'a McMahona po 10-jardowej akcji biegowej.

25:17 35-jardowe kopnięcie z pola Bretta Peddicorda.

32:17 przyłożenie Josha Le Duca po 43-jardowej akcji po podaniu Kyle'a McMahona (podwyższenie za jeden punkt Kyle McMahon).

32:24 przyłożenie Tyrone'a Landruma po 11-jardowej akcji po podaniu Kevina Lyncha (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord).


III kwarta

32:30 przyłożenie Adama Nawrockiego po 2-jardowej akcji biegowej.

38:30 przyłożenie Sebastiana Krzysztofka po 16-jardowej akcji po podaniu Kyle'a McMahona.

45:30 przyłożenie Sebastiana Krzysztofka po 38-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kyle McMahon).


IV kwarta

45:37 przyłożenie Kevina Lyncha po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Brett Peddicord).

52:37 przyłożenie Kyle'a McMahona po 58-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kyle McMahon).

Widzów: 23.000.

Temperatura: 23°

 

Składy:

Seahawks Gdynia

Formacja ataku: S. Krzysztofek (RB), D. Bijan (TE), G. Pilachowski (FB), S. Wesołowski (RT), T. Peciak (C), Ł. Miotke (RG), M. Bluma (WR), J. Krystecki (LT), A. Ogdowski (LG), J. LeDuc (WR), K. McMahon (QB).

Formacja obrony: M. Siemaszko (S), J. Muraszko (S), T. Biały (LOLB), M. Suchanowski (LE), Ł. Czerwiński (ROLB), T. Sikora (RE), M. Garbowski (ILB), J. George (S), P. Plesa (CB), A. Koszelow (CB), A. Soberski (DT).

Formacja specjalna: M. Siemaszko (H), J. Muraszko (PR2), J. Krystecki (LS), P. Plesa (KR2,PR1), J. LeDuc (KR1,P), K. McMahon (K).

Trener: Maciej Cetnerowski.

 

Warsaw Eagles

Formacja ataku: P. Osuchowski (RB), D. Więckowski (FB), J. Zduń (WR), G. Janiak (TE), Ł. Nowicki (C), Ł. Pietrzak (LG), M. Pienczak (LT), T. Landrum (WR), M. Sławiński (RG), Ł. Kustra (RT), K. Lynch (QB).

Formacja obrony: M. Traczyk (ROLB), J. Cenkier (LOLB), R. Brzozowski (RE), T. Szczeszek (DT), Ł. Koniusz (S), D. Koniusz (CB), K. Dreger (DT), J. Dzikowski (LE), A. Pogorzelski (CB), N. Seignious (S), T. Cummins (ILB),

Formacja specjalna: R. Iwański (H), T. Landrum (KR1,PR1), M. Sławiński (LS), B. Peddicord (P,K), N. Seignious (KR2,PR2).

Trener: Phillip Dillon.

 

Źródła: własne, plfa.pl, sport.pl, nflpoland.blogspot.com, stadionnarodowy.org.pl.

czwartek, 27 grudnia 2012
Przed VII Finałem PLFA: Seahawks Gdynia – Warsaw Eagles

W VII Finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA), zwanego potocznie „Polish Bowl” zmierzą się dwa najlepsze zespoły sezonu zasadniczego, czyli Seahawks Gdynia i Warsaw Eagles.

Seahawks osiągnęli bilans: dziewięć zwycięstw i jedna porażka, zaś Warsaw Eagles 7-2. W półfinałach obie drużyny stosunkowo łatwo poradzili sobie na własnych boiskach z rywalami. Seahawks pokonali Katowice Rebels 52:7, zaś Eagles zwyciężyli Devils Wrocław 37:20. W sezonie zasadniczym raz wygrali Seahawks (32:24 w wWarszawie), a raz Eagles (52:22 w Gdyni).

Logo_VII_Superfinału_PLFA_2012

Logo VII Finału PLFA.

Źródło: nflpoland.blogspot.com.

W całej historii meczów miedzy tymi drużynami zdecydowani lepsi byli Eagles, którzy wygrali aż siedem z dziewięciu meczów. Chociaż obie drużyny występowały we wszystkich sezonach PLFA, to nie spotkały się w 2007 r., ponieważ występowały w innych dywizjach, a los nie skojarzył ich w półfinale. W sezonach 2006 i 2008 Eagles odnieśli po dwa zwycięstwa (po jednym w sezonie zasadniczym i finale PLFA). Dopiero w piątym pojedynku między tymi drużynami (2009) Seahawks odnieśli pierwsze zwycięstwo. Następnie w kolejnych sezonach (2010, 2011, 2012) obie drużyny spotykały się w sezonie zasadniczym. Eagles odnieśli trzy zwycięstwa z rzędu i dopiero w rundzie rewanżowej obecnego sezonu przegrali z drużyną z Gdyni. Kolejne zwycięstwo nad Eagles będzie smakowało wyjątkowo, bo będzie oznaczało pierwszy tytuł mistrzowski w historii Eagles.

Początki drużyny Seahawks Gdynia sięgają września 2005 r., gdy grupka futbolowych zapaleńców z Trójmiasta rozpoczęła wspólne treningi. Podobna ilość osób zaczęła spotykać się w Redzie i okolicach. W październiku 2005 r. połączono obie drużyny a nowemu tworowi nadano nazwę Pomorze Seahawkes. Drużyna trenowała w Gdańsku i Sopocie (Stadion „Ogniwo”), a od marca 2008 na stałe na boisku przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku. Wreszcie w 2011 r. Seahawkes przenieśli się do Gdyni na Narodowy Stadion Rugby zmieniając nazwę z Pomorze Seahawks na Seahawks Gdynia.

Logo_Seahawkes_Gdynia

Logo Seahawks Gdynia.

Źródło: pomorskie.blogspot.com.

Pierwszy mecz oficjalny i jednocześnie swój pierwszy mecz w PLFA, Seahawks rozegrali 14 października 2006 r. na stadionie „Ogniwo” Sopot i pokonali 1. KFA Wielkopolska 51:6.

Drużyna Seahawks w całej historii PLFA tylko w jednym sezonie nie awansowała do play off (2009). W pozostałych dwukrotnie zagrała w finale (2006, 2008) i dwukrotnie przegrała z… Warsaw Eagles. W pozostałych trzech (2007, 2010, 2011) przegrywała w półfinale. Takie wyniki potwierdzają, że Seahawks należą do ścisłej czołówki polskich klubów futbolu amerykańskiego.

Jeśli chodzi o drużynę Warsaw Eagles to wiążą się z nią początki polskiego futbolu amerykańskiego. Drużyna z Warszawy była pierwszą, która powstała w Polsce a działo się do w czerwcu 1999 r. Następnie WE robili dużo, aby popularyzować futbol w Polsce, a jednocześnie doprowadzić do powstania ogólnopolskiej ligi, co udało się w 2006 r. Wcześniej Warsaw Eagles stali się pierwszym członkiem i założycielem Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego, co miało miejsce w 2004 r.

Nie może więc dziwić, że Warsaw Eagles są drużyna, która uczestniczyła w pierwszym w Polsce meczu futbolu amerykańskiego – 17 grudnia 2004 r. w Suchym Lesie koło Poznania WE pokonali 1. KFA Wielkopolska 88:7. Następnie Eagles zagrali w pierwszym meczu PLFA (8 października 2006 r., pokonali na stadionie „Startu” Łódź 1. KFA Wielkopolska 66:6) i pierwszym finale PLFA, zwanym potocznie „Polish Bowl” (12 listopada 2006, na stadionie „Marymontu” Warszawa pokonali Pomorze Seahawks 34:6).

Logo_Warsaw_Eagles

Logo Warsaw Eagles.

Źródło: europlayers.com.

Dominacja Eagles nie trwała długo, bowiem po dziesięciu kolejnych zwycięstwach w sezonie 2006 i 2007 przegrali w półfinale PLFA 2007. W następnym roku wywalczyli mistrzostwo, ale w trzech kolejnych sezonach (2009, 2010, 2011) odpadali już w półfinale i dopiero w tym roku osiągnęli finał.

Najbardziej utytułowaną drużyną PLFA nie jest jednak Warsaw Eagles, tylko The Crew Wrocław (dwa mistrzostwa i dwa wicemistrzostwa), która została rozwiązana w zeszłym roku. Jej miejsce zajęli Giants Wrocław rywalizujący w lidze czeskiej i Pucharze EFAF. We Wrocławiu jest jeszcze jedna drużyna Devils Wrocław (wicemistrz z zeszłego roku i mistrz 2010), a finały 2010-2011 były wrocławskimi derbami.

Warto jeszcze dodać, że Warsaw Eagles triumfowali w marcu 2006 r. w pierwszym w Polsce Międzynarodowym Turnieju Futbolu Amerykańskiego. W Warszawie rywalizowali z 1. KFA Wielkopolska, czeską drużyną Pardubice Stallions oraz duński zespół Sollerod Gold Diggers. Wcześniej Eagles wystąpili na Otwartych Mistrzostwach Czech w halowym Futbolu Amerykańskim.

Oceniając szanse przed tegorocznym finałem Seweryn Plotan, menadżer Devils powiedział: „To są drużyny ofensywne i w finale spodziewam się w związku z tym niezłego show (…) Większy charakter do walki i lepszy quarterback sprawiają, że 70 proc. szans na wygraną daję Seahawks, a 30 proc. Eagles.” (cyt. za sport.pl).

 

Seahawks Gdynia – Warsaw Eagles (statystyka w PLFA)

Bilans meczów: 2-7 (sezon zasadniczy: 2-5, play-off/finał PLFA 0-2).

Seahawks – starty: 7 sezonów (wszystkie).

Eagles – starty: 7 sezonów (wszystkie).

Seahawks – medale: 0-2-3.

Eagles – medale: 2-0-4.

Seahawks – bilans meczów: 38-18 (sezon zasadniczy: 35-14, play-off: 3-4).

Eagles – bilans meczów: 41-16 (sezon zasadniczy: 37-12, play off: 4-4).

 

Źródła: własne, "Extra Point. Magazyn o futbolu amerykańskim" 2012, nr 1; różne wydania "Przeglądu Sportowego", plfa.pl, pzfa.pl, mm.wroclaw.pl, giganci.com, seahawkes.pl, warsaweagles.com, sport.pl, nfpoland.blogspot.com, pomorskie.blogspot.com, europlayers.com, wikipedia.pl i en.wikipedia.org. 

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi