Wpisy z tagiem: Bradford AFC

środa, 22 lipca 2015
Relacja spod stadionu w trakcie meczu Millwall – Bradford w Pucharze Anglii

W sobotę, 3 stycznia 2015 r., w meczu III rundy Pucharu Anglii (FA Cup) Millwall FC zremisowało 3:3 z Bradford AFC.

 

Przed meczem

Jeśli chodzi o walor czysto piłkarski, to spotykały się drużyny grające w dwóch różnych klasach rozgrywkowych, choć biorąc pod uwagę fakt, że Millwall dramatycznie broniło się przed spadkiem z Championship, a Bradford City AFC bliżej było czołówki League One, można było spodziewać się wyrównanego pojedynku. Millwall wygrało zaledwie dwa z dziewiętnastu meczów ligowych, a Bradford nie przegrał ostatnich ośmiu meczów ligowych.

Patrząc na historię obu klubów należy zauważyć, że Millwall zostało założone w 1885 r., a Bradford w 1903 r. Gospodarze rozgrywają swoje mecze na wybudowanym w 1993 r. stadionie The (New) Den (pojemność – 20.146, a goście na wybudowanym w 1886 r. Coral Windows Stadium (Valley Parade; pojemność – 25.100). W 1985 r. na stadionie Bradfordu doszło do pożaru drewnianej trybuny, w wyniku czego śmierć poniosło 56 osób a 265 zostało rannych.

Oba kluby nie mają na swoim koncie zbyt wielu sukcesów. Millwall w 2004 r. zagrało w finale Pucharu Anglii (0:3 z Manchesterem United), dzięki czemu zadebiutowało w europejskich pucharach, ale szybko odpadło z Ferencvarosem Budapeszt. Poza tym trzykrotnie zagrali w półfinale Pucharu Anglii (1900, 1903, 1937). W najwyższej klasie rozgrywkowej zagrali tylko raz. Najbardziej znanymi piłkarzami byli: Teddy Sherningham, Tony Cascarino i Denis Wise (grający trener). Wśród znanych trenerów należy mienić George Grahama i Johna Doherty’ego, Bruce Riocha. Bradford City AFC w 1911 r. zdobyli Puchar Anglii, w 2013 r. zagrali w finale Pucharu Ligi Angielskiej (0:5 ze Swansea City), a poza tym przez dwa sezony występowali w Premier League (1999/2000 i 2000/2001).

Millwall rozpoczynał rozgrywki od III rundy Pucharu Anglii, a Bradford wyeliminował już dwie drużyny. W I rundzie wygrał na wyjeździe 2:1 z Halifax Town, a w II rundzie 4:1 u siebie z Dartford.

 

Pod stadionem, czyli niechlubna sława „kibiców” Millwall

W związku z tym, że meczu nie oglądałem, więc pozostaje mi tylko opisać to, co widziałem pod stadionem The Den w trakcie trwania pierwszego kwadransa meczu. Przede wszystkim zacząć trzeba od tego, że Millwall jest klubem znanym nie z powodu osiągnięć piłkarzy, a z powodu chuligańskich wybryków „kibiców”. Nic więc dziwnego, że w internecie pisze się o Millwall – „Słabi piłkarze, mocna ekipa” (cyt. za ojczyznafutbolu.blogspot.com). Legenda chuliganów Millwall sprawiła, że Lexi Alexander poświęciła im film „Hooligans”, a dodatkowo nawiązano do nich w innym filmie – „Football Factory”.

Największym rywalem kibiców Millwall FC są kibice West Ham United. W 1910 r. „Lwy” przekroczyły Tamizę i przemieściły się zaledwie kilka kilometrów dalej – ze wschodniego do południowo-wschodniego Londynu, co przybliżyło oba kluby, a jednocześnie zwiększyło „rywalizację” kibiców. Sytuacja zaogniła się, gdy Millwall odrzuciło zaproszenie do Football League, z czego skorzystali WHU. Niesnaski między kibicami zaostrzył strajk powszechny w dokach portowych w 1926 r. (według niektórych źródeł w 1920 r.), do którego nie przystąpiła część londyńskich dokerów, sympatyzujących z jednym z klubów. Przy czym, kto był łamistrajkiem na podstawie internetowych źródeł można znaleźć dwie odpowiedzi. Eskalacją konfliktu była śmierć Iana Pratta, fana Millwall w 1976 r., prawdopodobnie z rąk przedstawicieli najgroźniejszej grupy chuliganów WHU – „Inter City Firm”. Zamieszki na były dla kibiców Millwall chlebem powszednim, przykładowo – własnym stadionie (z Ipswich Town w 1978 r. i Birmingham w 2002 r.), jak i na wyjeździe (z QPR w 1966 r., Luton w 1985 r. i z West Ham w 1906 r. i 2009 r.). Tym razem było jednak spokojnie.

2015.01.03_Millwall_-_Bradford_1

Pod stadionem, czyli kilka spostrzeżeń

Przede wszystkim atmosfera panująca pod The (New) Den do złudzenia przypominała mi lata dziewięćdziesiąte minionego stulecia w Polsce. W powietrzu czuć był gęstniejące nastroje. Zdecydowana większość widzów udających się na mecz nie miała żadnych, absolutnie żadnych barw klubowych, co pozostało chyba przyzwyczajeniem fanów Millwall. Nic więc dziwnego, że sklepik klubowy świecił pustkami. Pod stadionem (zresztą też pod fan storem) było kilku, wyraźnie oznakowanych policjantów, z którymi w pyskówki wdawali się miejscowi.

2015.01.03_Millwall_-_Bradford_2

Przed wejściem na jedną z trybun przed stadionem usytuowano coś w rodzaju fan zone, w której ci, którzy nie weszli na stadion mogli oglądać telewizję i napić się piwa. Klubowa kafejka przed wejściem na stadion wyglądała na zamkniętą. Kibice mogli za to skorzystać z budki z fast foodem.

2015.01.03_Millwall_-_Bradford_3

Kibice Millwall znani są ze swojej przyśpiewki: „Nikt nas nie lubi, mamy to gdzieś, jesteśmy Millwall, super Millwall, jesteśmy Millwall, ze stadionu Den”. Tym razem nie było jednak tak głośno i przerażająco, jak należało się spodziewać.

 

*** jeśli chodzi o walory sportowe, to później okazało się, że Bradford był jedną z rewelacji rozgrywek o Puchar Anglii w sezonie 2014/2015. W powtórzonym meczu z Millwall wygrał u siebie 4:0, a w IV rundzie sensacyjnie pokonał Chelsea Londyn na Stamford Bridge 4:2!!! Nawet trochę rezerwowy skład „The Blues” nie umniejsza sukcesu „The Bantams”. W V rundzie (1/8 finału) kontynuowali swoją fantastyczną serię i wygrali u siebie z Sunderlandem 2:0. Odpadli dopiero w VI rundzie (1/4 finału) po porażce 0:3 w powtórzonym wyjazdowym meczu z Reading (u siebie bezbramkowo zremisowali).

 

Źródła: pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, stadiony.net, miedzy-slupkami.blogspot.com, ojczyznafutbolu.blogspot.com, whufc.pl eurosport.onet.pl, bbc.com.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi