Wpisy z tagiem: mundial 2018

czwartek, 11 kwietnia 2019
Mecz Ukraina – Kosowo został rozegrany na stadionie Cracovii

W dniu 9 października 2016 r. w meczu eliminacji Mistrzostw Świata w Rosji 2018, Ukraina pokonała Kosowo 3:0 (1:0) i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mecz rozegrano na stadionie Cracovii.

Polityka

Spotkanie rozegrano w Krakowie z powodów politycznych. Ukraina oficjalnie nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z krajem, który proklamował niepodległość w lutym 2008 r. Ukraina traktuje Kosowo jako część Serbii i nie mogła przyjąć delegacji piłkarskiej Kosowa.

Wprawdzie Federacja Piłkarska Ukrainy (FFU) dwukrotnie zwróciła się do swojego MSZ o możliwość organizacji meczu na własnym terytorium, ale 19 września usłyszała ostateczne, twarde "nie". Na grę na neutralnym terenie UEFA zgodziła się 23 września (…)” (cyt. za: dziennikpolski24.pl).

2016.10.09_UKR__KOS_polsatsportpl

Źródło: polsatsport.pl.

Kraków i impreza niemasowa

Przedstawiciele FFU wizytowali Kraków i zdecydowali, że chcą grać na stadionie Cracovii. Podobno w pierwszej kolejności rozważali stadion Wisły Kraków, ale z uwagi na obawę o antyukraińskie zachowania kibiców Wisły, wycofali się z tego pomysłu.

Ukraińcy „Byli przekonani, że na mecz będą mogli wejść kibice. "Ukraińska Federacja Piłkarska (FFU) oficjalnie deklaruje, że żadne zakazy lub ograniczenia dotyczące meczu z Kosowem w Polsce nie istnieją" - informowała oficjalna strona związku.”. Rozpoczęli nawet sprzedaż biletów, ale została ona zatrzymana.

Ukraińscy działacze nie wzięli pod uwagę polskich przepisów o organizacji imprez masowych. Zgodnie z ustawą zgodę trzeba uzyskać 30 dni przed datą meczu, ewentualnie 14 dni w nagłych przypadkach. Żaden z tych terminów nie mógł zostać dotrzymany. Miasto zwróciło się o opinię do wojewody małopolskiego jako przedstawiciela rządu. - Wydaliśmy pozytywną, ale to tylko sugestia - mówi Krzysztof Marcinkiewicz, rzecznik wojewody. - Stadion należy do miasta i to prezydent wydaje zgodę na organizację imprezy masowej. ZIS (Zarząd Infrastruktury Sportowej – przyp. autor bloga) jako miejska jednostka zarządzająca sportowymi obiektami zgodził się na zorganizowanie meczu, który nie będzie imprezą masową. - Inna decyzja byłaby wbrew prawu i mogłaby na nas ściągnąć kłopoty. Organizacje meczu międzypaństwowego i to w ramach eliminacji do MŚ trzeba zacząć co najmniej dwa miesiące wcześniej - uważa dyrektor Kowal. - W naszym imieniu szczegóły w sprawie meczu ustala Cracovia.”. Mecz nie został więc potraktowany jako impreza masowa i mogło go obejrzeć tylko 999 osób.Bilety rozdysponowane zostały głównie pomiędzy okręgowe związki piłkarskie i sponsorów kadry Ukrainy, około 80 osób kupiło je przez internet, nim zamknięto sprzedaż. (…) Na placu przed bramami zgromadziło się jednak kilkaset osób - głównie Ukraińców mieszkających w Polsce. Liczyli, że jakimś cudem wejdą na stadion.” (cyt. za: dziennikpolski24.pl).

Nie może więc dziwić, że Albert Bunjaki, trener reprezentacji Kosowa mówił: „Jeszcze tydzień temu nie wiedzieliśmy, gdzie zagramy ten mecz.” (cyt. za: dziennikpolski24.pl).

Opinia Ukraińców i „ukrycie” meczu

Ukraińskie media tłumaczą decyzję miasta na swój sposób. Mecz w centrum Krakowa odbywał się dwa dni po premierze filmu „Wołyń”. Zdaniem ukraińskiej redakcji BBC, polskie władze nie chciały dopuścić do pojawiania się w centrum miasta tysięcy kibiców z ukraińskimi  flagami i transparentami (nie zawsze dobrze odbieranymi w Polsce). Stąd meczu celowo „nie rozdmuchiwano” i zezwolono na obecność 999 fanów. O meczu pod Wawelem wiedziało niewielu krakowian. Wielu chętnie obejrzałoby na żywo gwiazdy ukraińskiej piłki czy zawodników z Kosowa, którzy po raz pierwszy uczestniczą w międzynarodowych rozgrywkach. Tym bardziej, że po decyzji piłkarskiej centrali, wszystkie ważne mecze międzypaństwowe biało-czerwonych, aż do roku 2020, rozgrywane będą na warszawskim Stadionie Narodowym. A Kraków na arenie międzynarodowej pozostaje piłkarską pustynią.” (cyt. za: pch24.pl).

Historia

Na „nowym” stadionie Cracovii, który został otwarty 25 września 2010 r. (Cracovia – Arka Gdynia 2:0) rozegrano wcześniej jeden mecz międzypaństwowy. 4 czerwca 2013 r. Polska pokonała Liechtenstein 2:0 w meczu towarzyskim.

W Polsce jako miejscu neutralnym rozegrano dotychczas jeden mecz międzynarodowy. 27 września 2001 r. w I rundzie eliminacyjnej Pucharu UEFA (z uwagi na konflikt w Dagestanie) zamiast dwumeczu rozegrano jeden mecz decydujący o awansie do kolejnej rundy. Na Stadionie Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, czyli na Stadionie Legii, Glasgow Rangers pokonali Anży Machaczkała 1:0. Poza tym, była jeszcze możliwość rozegrania jednego meczu. Ze względu na konflikt na Kaukazie mecz Gruzja – Irlandia (1:2) w ramach eliminacji MŚ 2010 został rozegrany na 6 września 2008 r. Bruchwegstadion (Stadion am Bruchweg) w niemieckim Mainz. Wcześniej PZPN w porozumieniu z Legią Warszawa zaproponował Stadion Wojska Polskiego. Gruzini wybrali jednak obiekt w Niemczech ze względu na licznych gruzińskich emigrantów zamieszkujących Niemcy.

Mecz

Co do samego meczu, to Ukraina miała zdecydowaną przewagę, ale nie potrafiła jej udokumentować bramkami (posiadanie piłki: 58%-42%, strzały 13:9, strzały celne 6:2). Ostatecznie nasi wschodni sąsiedzi wygrali 3:0 po golach Krawca (31 min.), Jarmołenki (81 min.) i Rotania (87 min.). Było to pierwsze zwycięstwo Andrija Szewczenki, zdobywcy Złotej Piłki 2004, w jego karierze trenerskiej.

Podsumowanie

Szkoda, że polityka wkracza w sportową rywalizację, a drużyny narodowe i klubowe nie zawsze mogą rozgrywać spotkania na swoich macierzystych obiektów. Szkoda, że polityka wkracza też w rywalizację sportową w miejscu, podobno neutralnym.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, uefa.com, polsatsport.pl, dziennikpolski24.pl, sport.pl, sport.interia.pl, przegladsportowy.pl, radiokrakow.pl, pch24.pl, transfermarkt.pl, stadiony.net, pl.wikipedia.org.

sobota, 06 kwietnia 2019
Lewandowski – mistrz ciętej riposty

W rozegranym 11 listopada 2016 r. meczu eliminacji mundialu 2018, reprezentacja Polski pokonała w Bukareszcie Rumunię 3:0 (1:0). Dwie bramki w końcówce meczu zdobył Robert Lewandowski odpowiadając w ten sposób na zachowanie kibiców gospodarzy.

Na National Arena Polacy prowadzili od 11. minuty, gdy gola po pięknym rajdzie zdobył Kamil Grosicki. Polacy dominowali w tym meczu. Nie stwarzali sobie dogodnych sytuacji, ale zupełnie zneutralizowali poczynania gospodarzy.

Dla Rumunów był to mecz ostatniej szansy, bo przecież stracili punkty w meczach z Czarnogórą i Kazachstanem i może dlatego kibice, jak i piłkarze nie wytrzymali napięcia. Rumuńscy kibice rzucali na boisko petardy, aż wreszcie w 54. minucie spotkania jedna z nich wybuchła w polu karnym „Biało-Czerwonych” tuż obok Lewandowskiego. Polski napastnik został ogłuszony i padł na murawę. Wprawdzie sędzia przerwał na chwilę spotkanie, ale zrobiło się niebezpiecznie, a polscy piłkarze mogli czuć się zagrożeni.

Lewandowski_-_wybuch_petardy_(1)

Na zdjęciu po lewej stronie widać petardę wybuchającą w pobliżu Roberta Lewandowskiego.

Źródło: party.pl.

Lewandowski_-_wybuch_petardy_(2)

Źródło: pap.pl.

W polskich mediach przetoczyła się fala spekulacji, czy sędzia powinien przerwać mecz, ale (ku mojemu zdziwieniu) prezes PZPN Zbigniew Boniek, jak i były prezes Michał Listkiewicz zgodnie stwierdzili, że sędzia podjął prawidłową decyzję o kontynuowaniu spotkania.

Oszołomiony Lewandowski wrócił do gry, a przez kilka minut sprawiał rażenie nieobecnego, jakby nie wiedział, co się dzieje. W końcu jednak wziął sprawy w swoje ręce i doskonale odpowiedział kibicom gospodarzy, czyli tak, jak najlepiej potrafi – strzelając dwie bramki. W 82. minucie i 90. minucie z rzutu karnego potwierdził przewagę i dominację Polski w tym spotkaniu.

Lewandowski_wykonuje_karnego_w_Bukareszcie

Lewandowski ustala wynik meczu Rumunia – Polska (0:3) skutecznie egzekwując rzut karny w doliczonym czasie gry.

Źródło: sport.dziennik.pl.

Co ważne, gdy Lewandowski leżał na murawie, Polacy nie awanturowali się z rumuńskimi piłkarzami i kibicami. Nie szukali żadnego rewanżu, tylko podeszli do sprawy jak profesjonaliści. Swoje uwagi i zapewne poczucie niebezpieczeństwa zgłosili do sędziego. Rumuńskim piłkarzom nic nie mówili, bo przecież to nie ich wina, że tak zachowują się ich kibice. Zresztą na twarzach rumuńskich piłkarzy widać było zakłopotanie, zażenowanie i po prostu wstyd. A Lewandowski zachował się z największą klasą. Emocje i energię, które mógł stracić na niepotrzebne gestykulowanie i wyrażanie swojego niezadowolenia zostawił na ostatnie dziesięć minut meczu.

O karach wymierzonych rumuńskiej federacji przez FIFA szkoda nawet wspominać z uwagi na niezrozumiałą pobłażliwość.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, sport.pl, party.pl, pap.pl, sport.dziennik.pl.

poniedziałek, 18 marca 2019
Hat-trick „Lewego” w meczu z Danią

W swoim drugim występie w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji 2018, reprezentacja Polski pokonała w sobotę 8 października 2016 r. na Stadionie Narodowym w Warszawie reprezentację Danii 3:2 (2:0). Wszystkie trzy bramki dla „Biało-czerwonych” zdobył Robert Lewandowski!

Polacy wybiegli w najsilniejszym zestawieniu. Kontuzjowany był jedynie Michał Pazdan. Większość kibiców, komentatorów i ekspertów spodziewało się, że obok Kamila Glika zagra Igor Lewczuk, a tymczasem trener Adam Nawałka postawił na Thiago Cionka.

Polacy zagrali na Narodowym po niemal rocznej przerwie (poprzedni mecz z Islandią (4:2) odbył się w listopadzie 2015 r.), a dla kibiców gospodarzy mecz w Warszawie był okazją do podziękowania piłkarzom, którzy osiągnęli historyczny sukces w postaci ćwierćfinału UEFA Euro 2016, a jednocześnie do zobaczenia, jak prezentują się nasi bohaterowie.

2016.10.08_Polska__Dania_2

W 3. minucie mogło jednak zrobić się bardzo nieprzyjemnie. Viktor Fischer po podaniu Petera Ankersena (wykorzystał złe ustawienie Glika) łatwo wbiegł w pole karne, ale w niezłej sytuacji, choć z ostrego kąta, chyba trochę spanikował i oddał strzał raczej wzdłuż bramki niż w jej kierunku. Polacy mogli odpowiedzieć z przytupem w 10. minucie. Kamil Grosicki dośrodkował w pole karne, a zamykający akcję Arkadiusz Milik oddał strzał głową z ostrego kąta, ale Kasper Schmeichel odbił piłkę. „Duńczycy grali wolno, piłkarze Adama Nawałki nie mieli problemów z przerywaniem ich akcji.” (cyt. za: sport.pl). Nic więc dziwnego, że po meczu Łukasz Fabiański mówił, że w pierwszej połowie nie miał w ogóle zajęcia.

W 17. minucie Piotr Zieliński dopadł do zbyt krótko wybitej futbolówki, ale uderzył bez przyjęcia lewą nogą obok słupka.” (cyt. za: 90minut.pl). Trzy minuty później Grosicki oddał nieudany strzał z pola karnego, po którym piłka kozłowa i łatwo ją złapał duński bramkarz. „Wystarczyła chwila nieuwagi, rywale szybko przerzucili piłkę pod naszą bramkę, sam na sam z Fabiańskim znalazł się Nicolai Jorgensen, ale w ostatniej chwili piłkę wybił Łukasz Piszczek.” (cyt. za: sport.pl). W 20. minucie Grosicki dośrodkował nisko, Simon Kjær potknął się i nie przeciął lotu piłki, a Lewandowski z bliska pokonał Schmeichela, który w tej sytuacji był bez szans na skuteczną interwencję. 1:0, a Lewandowski przedłużył serię meczów eliminacyjnych, w których strzelał co najmniej jedną bramkę do siedmiu. „Przewagę "Biało-czerwonych" udokumentowały także niecelny strzał Zielińskiego i zablokowany Lewandowskiego.” (cyt. za: 90minut.pl).

2016.10.08_Polska__Dania_6

W 33. minucie Grosicki wyprzedził na prawym skrzydle dwóch Duńczyków i zagrał w pole karne. Tam był Lewandowski, który próbował minąć ostatniego obrońcę i prawie mu się to udało, ale na miejscu był Schmeichel. Bramkarzowi Danii nie udało się jednak złapać piłki, razem z Lewandowskim upadli na murawę. Polski napastnik zagarnął piłkę rękę i przesunął ją bliżej bramki. Do siatki trafił Błaszczykowski, ale sędzia słusznie tego gola nie uznał.” (cyt. za: sport.pl). Dwie minuty później Grosicki zagrał długą piłkę w pole karne do Milika, który został sfaulowany przez Jannika Vestergaarda. Włoski sędzia Gianluca Rocchi nie miał wątpliwości i wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem „jedenastki” był Lewandowski i Polska objęła prowadzenie 2:0. „Lewy” wykonał rzut karny na dwa tempa, co nie spodobało się Schmeichelowi, który protestował, jak oparzony, za co został ukarany żółtym kartonikiem. „W międzyczasie polska obrona skutecznie zablokowała strzały Simona Kjæra i Williama Kvista.” (cyt. za: 90minut.pl).

Podsumowując pierwszą część spotkania trzeba zauważyć, że poza dwoma golami Lewandowskiego, to „Duńczycy długo utrzymywali się przy piłce, ale mało z tego wynikało. Polacy przeciwnie nastawili się na kontrataki oraz grę skrzydłami. Na lewej stronie szalał Kamil Grosicki, który raz po raz nękał swoimi rajdami obrońców rywali.” (cyt. za: polsatsport.pl).

Na drugą połowę obie drużyny wybiegły w składach z jedną zmianą. Milik pod koniec pierwszej połowy upadł na boisko i jak się później okazało doznał poważnej kontuzji – zerwania więzadeł krzyżowych w lewym kolanie. Zastąpił go Karol Linetty, uprzedzając fakty – zupełnie niewidoczny w drugiej połowie. Wśród Duńczyków w miejsce Jørgensena wszedł Yussuf Poulsen i była to zmiana na lepsze.

Dwie minuty po wznowieniu gry po przerwie Lewandowski przejął piłkę po błędzie Andreasa Christensena w środkowej strefie boiska i popędził co sił w nogach w kierunku bramki Schmeichela. Wprawdzie gonili go Vestergaard i wspomniany Christensen, to chyba nie mieli ani wiary, ani szybkości, aby złapać „Lewego”. Polski snajper oddał strzał z ostrego kąta w krótki róg bramki strzeżonej Schmeichela, a że szczęście sprzyja lepszym, to Lewandowski skompletował hat-tricka. 3:0! To był 39 gol Lewandowskiego dla reprezentacji Polski, co oznacza, że w tym momencie więcej bramek miało tylko trzech piłkarzy – Kazimierz Deyna (41), Grzegorz Lato (45) i Włodzimierz Lubański (48).

Duńczycy odpowiedzieli golem już po upływie dwóch minut, w zupełnie niegroźnej sytuacji. Kjaer, przy którym był Piszczek, zagrał piłkę głową do Poulsena, ale ubiegł go Glik, który strzałem głową nie dał szans Fabiańskiemu na złapanie piłki. Niespodziewanie zrobiło się 3:1. Red. M. Kołodziejczyk z portalu sportowefakty.wp.pl pisał o tej sytuacji: „Coś jednak niedobrego dzieje się z koncentracją naszych piłkarzy po przerwie. W Kazachstanie skończyło się to tragicznie, bo mimo prowadzenia Polaków 2:0, anonimowi rywale zdołali doprowadzić do remisu i wywalczyli jeden punkt. W Warszawie sygnał do ataku dla Duńczyków dał Kamil Glik. Chwilę po golu Lewandowskiego strzelił do własnej bramki. Całkiem ładnie, głową. Od tego momentu zaczęliśmy grać nerwowo i brzydko. Pachniało późnym Fornalikiem.”. Warto zauważyć, że to był jeden z najgorszych występów Glika w kadrze. „Przegląd Sportowy” zwracał jednak uwagę, że „gol nie powinien zostać uznany, bo wcześniej jeden z Duńczyków była na spalonym.”.

Niedługo potem Ankersen zgrał piłkę do Yussufa Poulsena, a ten bez namysłu uderzył nad poprzeczką.” (cyt. za: 90minut.pl). W 60. minucie Ankersen zagrał piłkę do Poulsena, który z ostrego kąta oddał strzał odbity jednak przez Fabiańskiego. Dziewięć minut później Ankersen znowu podał do Poulsena, ale tym razem sytuacja miała miejsce w polu karnym „Biało-czerwonych”, którzy popełnili błąd w kryciu. Piszczek spóźnił się i nie trafił w piłkę, a Poulsen, choć źle przyjął piłkę, to miał szczęście, bo piłka pozostała mu przy nodze i mógł oddać strzał. Tym razem nie pomylił się i Polska prowadziła już tylko 3:2.

2016.10.08_Polska__Dania_7

Od tego momentu w szeregach gospodarzy zrobiło się bardzo, bardzo nerwowo, ale obie drużyny, choć walczyły do ostatniego gwizdka sędziego, nie stworzyły już żadnych groźnych sytuacji i korzystny wynik dla Polaków stał się faktem. W ten sposób Polacy zrehabilitowali się za wyjazdową wpadkę z Kazachstanem (2:2), choć styl gry, zwłaszcza w drugiej połowie pozostawiał wiele do życzenia. Jeśli chodzi o dane statystyczne, to wprawdzie Duńczycy częściej byli w posiadaniu piłki (60%) i mieli większą skuteczność podań (90% do 83%), to jednak Polacy oddali więcej strzałów (12 do 10) i więcej celnych strzałów (6 do 2). Po takim meczu trener Nawałka miał spory materiał do analiz.

Warto zauważyć, że pod wodzą Nawałki wtedy, po meczu z Danią, reprezentacja rozegrała na Narodowym sześć meczów o punkty i tylko jednego nie wygrała (remis 2:2 ze Szkocją). Ostatni mecz o punkty kadra przegrała rok wcześniej – z Niemcami (1:3), a przecież na Euro rozegrała aż pięć spotkań. Z drugiej jednak strony w ostatnich czterech meczach (Szwajcaria, Portugalia, Kazachstan i Dania), Polacy zdobywali pierwsi gola, ale wygrali tylko ten ostatni. Co ciekawe, w sierpniu 2013 r.  sparingowym meczu rozegranym w Gdańsku, Polska pokonała Danię 3:2, a schodzącego w 78. minucie Lewandowskiego (strzelca jednego z goli) pożegnały gwizdy. Od tamtej pory sporo się jednak zmieniło…

 

8 października 2016 r., godz. 20:45 - Warszawa / Stadion Narodowy

Grupa „E” eliminacji Mistrzostw Świata w Rosji 2018

Polska 3-2 Dania

Bramki: Robert Lewandowski 3 (20 min., 36 min. – karny, 47 min.) – Kamil Glik (49 min. – samobójcza) i Yussuf Poulsen (69 min.)

Polska: 22. Łukasz Fabiański – 20. Łukasz Piszczek, 15. Kamil Glik, 4. Thiago Cionek, 3. Artur Jędrzejczyk – 16. Jakub Błaszczykowski (89 min., 17. Sławomir Peszko), 10. Grzegorz Krychowiak, 19. Piotr Zieliński, 7. Arkadiusz Milik (46 min., 8. Karol Linetty), 11. Kamil Grosicki (74 min., 13. Maciej Rybus) – 9. Robert Lewandowski.

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Boruc. Szczęsny – Dawidowicz, Lewczuk, Jodłowiec, Mączyński, Wszołek – Teodorczyk, Wilczek.

Trener: Adam Nawałka.

Dania: 1. Kasper Schmeichel – 4. Simon Kjær, 6. Andreas Christensen, 3. Jannik Vestergaard (82 min., 8. Thomas Delaney) – 2. Peter Ankersen, 7. William Kvist, 23. Pierre Højbjerg, 10. Christian Eriksen, 5. Riza Durmisi – 11. Viktor Fischer (75 min., 15. Pione Sisto), 9. Nicolai Jørgensen (46 min., 20. Yussuf Poulsen).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: Lossl, Ronnow, Bjelland, M. Jorgensen, Sviatchenko, Falk, Schone, Larsen, Cornelius.

Trener: Age Hareide (Norwegia).

żółte kartki: Cionek (53 min. – za faul) – Schmeichel (36 min. – za niesportowe zachowanie) i Eriksen (62 min. – za faul).

sędziowali: Gianluca Rocchi jako sędzia główny, Alessandro Costanzo i Filippo Meli jako sędziowie asystenci i Davide Massa jako sędzia techniczny (wszyscy – Włochy).

widzów: 56 811.

temperatura: 8C.

 

Źródła: własne, 90minut.pl, uefa.com, sport.pl, sportowefakty.wp.pl, polsatsport.pl, sport.tvp.pl, legionisci.com.

| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Tagi