Wpisy z tagiem: Austria Wiedeń

czwartek, 11 lipca 2013
II. Dzień Deyna Cup 2013 – Legia zwycięzcą

Legia Warszawa została zwycięzcą pierwszej edycji towarzyskiego turnieju Deyna Cup 2013. W rozegranym w niedzielę 7 lipca 2013 r. meczu finałowym Legia pewnie pokonała Fluminense Rio de Janeiro 2:0 (1:0). W meczu o 3. miejsce Austria Wiedeń pokonała Partizan Belgrad 2:1 (0:0), choć na dziesięć minut przed końcem przegrywała.

 

I. Mecz o 3. miejsce.

W meczu o 3. miejsce spotkali się przegrani półfinałów, czyli Austria Wiedeń i Partizan Belgrad. Obie drużyny, mimo wczesnej pory rozpoczęcia meczu (godz. 13:00), zmian w składach i niewielu kibiców na trybunach, stworzyły całkiem niezłe widowisko.

Już w 5. minucie z rzutu wolnego (faulował Christian Ramsebner) wykonywanego ok. dwadzieścia metrów od austriackiej bramki obok słupka strzelił Marko Scepović. Cztery minuty później po drugiej stronie boiska podanie w polu karnym otrzymał Philipp Hosiner, ale serbscy obrońcy dosłownie w ostatniej chwili odebrali mu piłkę. Po chwili gorąco było w polu karnym Austrii, ale Scepović zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i stracił piłkę. W 14. minucie Hosiner strzelił, ale bramkarz gości nie miał problemów ze złapaniem piłki. Następnie błąd popełnił Sasa Ivković i groźnie strzelał Hosiner. W odpowiedzi niezwykle aktywny Scepović podał na skrzydło do Filipa Malbasica, ale jego podanie przejęli obrońcy Austrii. To był kwadrans prowadzony w naprawdę szybkim tempie, dlatego zawodnicy obu drużyn opadli z sił. Stworzyli jeszcze dwie akcje i zwiększyli tempo w ostatnich minutach pierwszej połowy. Co do tych dwóch akcji, to najpierw (21 min.) z dystansu strzelił Thomas Murg, ale Żivko Żivković bez żadnych problemów złapał piłkę, a następnie (w 25 min.) po dośrodkowaniu Dejana Babicia, Nemanja Petrović główkował nad bramką Austrii. „W 40. minucie tuż przed polem karnym Grunwald został sfaulowany przez Nikolę Gulana. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Daniel Royer, jednak kopnął piłkę zdecydowanie zbyt słabo i bez problemów interweniował Żivković.” (cyt. za legionisci.com).  W 41 minucie Malbasić strzelił zza pola karnego, ale Heinz Lindner złapał piłkę. Trzy minuty później ostrej wrzutki w pole karne Serbów nie przeciął żaden z piłkarzy Austrii, a wydawało się, że wystarczyło tylko przyłożyć głowę, żeby skierować piłkę do bramki Partizana. W ostatniej minucie pierwszej połowy Babić oddał strzał, ale był to strzał bardzo, bardzo niecelny. Partizan miał nieznaczną przewagę w pierwszej połowie, ale Austria wcale nie odstawała od mistrza Serbii.

Deyna_Cup_2013

Piłkarze Austrii przygotowują się do wykonania rzutu wolnego.

Sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy meczu Marko Żivković zbiegł spod linii bocznej w pole karne (prostopadle do linii końcowej), ale jego strzał spokojnie złapał Lindner. W 54. minucie Partizan powinien prowadzić. Malbasić podał w pole karne do Scepović, który od razy odegrał do lepiej ustawionego Aleksandara Mitrovica, ale najlepszy strzelec i gwiazdor Partizana w sytuacji sam na sam strzelił w nogi Lindnera, a piłka wyszła poza boisko. Jak on tego nie strzelił? – zdawali pytać się koledzy Mitrovicia. W 56. minucie sprzed narożnika pola karnego uderzył Babić, ale Lindner była dobrze ustawiony i złapał piłkę. W 63. minucie Partizan objął wreszcie prowadzenie. Po składnej akcji całego zespołu wszędobylski Scepović strzelił z kilku metrów w krótki róg bramki Lindnera. Trzy minuty później z linii szesnastu metrów z półobrotu uderzył Andrija Żivković, ale Lindner był dobrze ustawiony i po raz kolejny złapał piłkę.

W 68. minucie trener Partizana – Vuk Rasović dokonał dwóch ważnych zmian. Za aktywnego Scepović wszedł Nikola Ninković, a za bezbarwnego i chyba przereklamowanego Mitrovicia wszedł Nemanja Kojić. Wprawdzie w barwach Partizana aktywny był na prawnym skrzydle Marko Zivković, ale siła rażenia znacznie spadła.

W 73. minucie doskonałym podaniem do Hosinera popisał się Alexander Grunwald, ale Nikola Petrović wygarnął piłkę spod nóg Hosinera. Minutę później Babić wykonywał rzut wolny sprzed pola karnego (James Holland otrzymał żółtą kartkę za faul na Kojiciu), ale piłka odbiła się od muru i niewiele brakowało, aby zaskoczyła Lindnera. W 80. minucie w polu karnym Partizana kopnięty został Hosiner i sędzia Paweł Raczkowski wskazał na „wapno”. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Grunwald. Wydawało się, że Partizan przy prowadzeniu 1:0 kontroluje przebieg meczu, a tymczasem stracił bramkę z niczego.

Deyna_Cup_2013

Za chwilę Alexander Grunwald strzeli bramkę z rzutu karnego.

W 84. minucie Sasa Ivković otrzymał żółtą kartkę za faul przed polem karnym, ale strzał Austriaków poszybował wysoko nad bramką Partizana. Minutę później przed polem karnym Austrii dryblował Kojić aż w końcu strzelił w ręce czekającego na piłkę Lindnera. W 88. minucie Andrija Żivković mając przed sobą bramkarza odegrał do lepiej ustawionego Kojicia, ale obrońcy przecięli podanie. Wreszcie w 90. minucie Austria wykonywała rzut rożny. Po płaskim zagraniu piłki wzdłuż linii końcowej jeden z obrońców Partizana nie trafił w piłkę, dwóch kolejnych i bramkarz nie zdążyli zareagować, a z najbliższej odległości do siatki wpakował ją Hosiner! Austria objęła prowadzenie 2:1, choć nieco ponad dziesięć minut wcześniej wydawało się, że Partizan doholuje jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka. Partizan stworzył jedną desperacką akcję, gdy podanie z głębi pola przyjął w polu karnym wiedeńczyków Kojić, ale piłka mu uciekła a za chwilę sędzia zakończyła spotkanie.

Austria Wiedeń pokonała Partizan Belgrad 2:1 i zajęła 3. miejsce w Deyna Cup, choć w tym meczu, to Partizan sprawiał lepsze wrażenie i wydawało się, że zasłużył na zwycięstwo.

 

II. Finał.

Do meczu finałowego Legia przystąpiła w praktycznie nowej jedenastce w porównaniu z meczem półfinałowym. Spośród piłkarzy, którzy zagrali dzień wcześniej tylko testowany Raul Bravo i Michał Kucharczyk wybiegli w podstawowym składzie gospodarzy.

Deyna_Cup_2013

Młodzi Brazylijczycy motywują się przed meczem.

Deyna_Cup_2013

Dominik Furman i Michał Kucharczyk czekają na gwizdek sędziego Szymona Marciniaka, aby rozpocząć mecz finałowy.

W 4. minucie przed polem karnym faulowany był Kucharczyk. Rzut wolny wykonywał Tomasz Brzyski, a jego strzał z trudem odbił bramkarz gości – Leanderson Luiz de Pontes. Do piłki natychmiast doskoczył Dominik Furman, ale jego strzał z półobrotu ponownie odbił bramkarz, ale zamykający akcję Raul Bravo strzelił głową do pustej bramki i Legia objęła prowadzenie 1:0. Jak się później okazało nawet strzelona bramka nie zapewniła Raulowi Bravo podpisania kontraktu z Legią. Chwilę po zdobyciu gola Kucharczyk nie przyjął piłki w polu karnym, a gdyby tak się stało, to mogło być groźnie pod bramką gości.

W 15. minucie goście wykonywali rzut wolny (Jakub Rzeźniczak sfaulował Ze Lucasa), ale piłka po strzale Cassio Gabriel Vilela Ferreiry poszybowała nad bramką Wojciecha Skaby. Trzy minuty później Legia przeprowadziła groźną akcję, ale stojący tyłem do bramki Kucharczyk nie przyjął piłki. Kilka sekund później wyprowadzający piłkę Brazylijczyk został złapany w pół przez Raula Bravo, który otrzymał zupełnie bezsensowną żółtą kartkę, ponieważ nie była to groźna akcja, a goście dopiero zaczynali ją konstruować. Legioniści o mało nie sprezentowali sobie bramki, gdy podanie do tyłu Damiana Łukasika przejął Luiz Fernando Ferreira, ale zanim zdążył podać, to już legioniści odebrali mu piłkę. W kolejnej akcji legionistów Kucharczyk znowu źle przyjął piłkę, a później słabo strzelił zza pola karnego.

Następnie nie popisał się Bravo, który myślał, że jest faulowany, zatrzymał się, dał się ograć w polu karnym, a gwizdek sędziego Marciniaka milczał. Cassio Gabriel Vilela Ferreira podał do Lucas Henrique Dos Santos, który (na szczęście dla legionistów) zamiast strzelać z około siedmiu metrów podał do Skaby. Następnie zza pola karnego uderzył Peterson Silvino da Cruz, ale Skaba spokojnie złapał piłkę. W 36. minucie Alan Gelhorn Fiahlo otrzymał żółtą kartkę, a minutę później Kucharczyk omal nie przejął piłki od Leo Lelisa Silvy, który wdał się w drybling na linii własnego pola karnego. W 38. minucie Furman uderzył z ponad dwudziestu metrów, a piłka przełamała ręce bramkarza, ale ten odwrócił się i złapał ją za swoimi plecami upadając z piłką tuż przed linią pole karnego! Naprawdę niewiele brakowało, aby Legia podwyższyła prowadzenie. To jednak nic w porównaniu z tym, co dwie minuty później zrobił Kucharczyk. Po świetnym podaniu od Michała Żyry, z siedmiu metrów strzelił tak, że bramkarz odbił piłkę, choć przed sobą miał tylko bramkarza! Minutę później Janusz Gol przejął piłkę zagraną w pole karne i z jego podania do nikogo właściwie wyszedł strzał, ale niegroźny, bo piłka przetoczyła się jakieś dwa metry obok słupka. Legia zakończyła pierwszą połowę z zasłużonym prowadzeniem 1:0, choć miała kilka okazji na podwyższenie wyniku.

Deyna_Cup_2013

W drugiej połowie Legia także przeważała. W 51. minucie świetnego podania z głębi pola autorstwa Furmana nie wykorzystał Tomasz Brzyski, który chcąc oddać mierzony strzał z pierwszej piłki źle ułożył stopę i… podał piłkę do bramkarza gości. Dwie minuty później do piłki znowu zagranej z głębi pola, ale tym razem autorstwa do utalentowanego i chwalonego (na wyrost?) Patryka Mikity, doszedł młody napastnik, który chyba nie wiedział jak ma uderzyć kozłującą piłkę i trafił nią w bramkarza gości. Piłkarze Fluminense odpowiedzieli po trzech minutach, gdy Ze Lucas Caetano da Silva ograł w polu karnym Mateusza Cichockiego, ale jego strzał z półobrotu była zbyt lekki, aby sprawić większe kłopoty Skabie. W 60. minucie zza pola karnego strzelił Cassio Gabriel Vilela Ferreira, ale lekko i prosto w Skabę. Po chwili akcja przeniosła się w pole karne gości i po dośrodkowaniu Żyro strzelił z woleja, ale został zablokowany. Dwie minuty później „Żyrek” dośrodkował w pole karne, a niepilnowany Mikita główkował nad bramką gości. Minutę później jeden z piłkarzy Fluminense strzelił z szesnastu metrów, ale jak zwykle, czyli lekko i w ręce Skaby. Legia odpowiedziała bardzo groźną akcją w 67. minucie. Jakub Wawrzynik wbiegł w pole karne, ale zamiast podawać do lepiej ustawionego Gola zdecydował się na strzał, który odbił Leanderson Luiz de Pontes. Dwie minuty później rzut wolny wykonywał Furman, ale zamiast strzelić podał do wbiegającego z lewej strony Rzeźniczaka, który w polu karnym płasko podał do Mikity, ale talent Akademii Piłkarskiej Legii strzelił bardzo niecelnie. W 77. minucie Legia podwyższyła wynik. Wawrzyniak podał spod linii bocznej do Janusza Gola, a ten stojąc na siedemnastym metrze przebiegł kilka metrów równolegle do pola karnego i oddał mocny strzał w samo okienko bramki Fluminense. Z całą pewnością to była najpiękniejsza bramka Deyna Cup!

W 81. minucie po dośrodkowaniu w pole karne, Skaba nie złapał piłki a ta wyszła na rzut rożny. Po rozegraniu piłki dziesięć metrów przed bramką Legii znalazł się Alan Gelhorn Fiahlo, ale nie trafił w światło bramki. W 88. minucie w niezłej sytuacji Mikita nie trafił w bramkę a w następnej akcji podanie Gola z ostrego kąta sprawiło problemy bramkarzowi gości.

Deyna_Cup_2013

Pierwsze trofeum wywalczone! Legia świętuje zwycięstwo w Deyna Cup 2013!

Legia wygrała z najsłabszą drużyną turnieju 2:0 i była zdecydowanie lepsza, a to, że nie wygrała wyżej zawdzięcza tylko własnej nieskuteczności. Do Ligi Mistrzów droga jednak jeszcze daleka, choć dwa zwycięstwa, zwłaszcza to półfinałowe, muszą cieszyć.

Pierwsza edycja Deyna Cup zakończyła się sukcesem sportowym, ale czy organizacyjnym, to trzeba dokładnie przeanalizować, choć przyciągnięcie przez dwa dni po około 12 tys. widzów na mecze sparingowe, to całkiem niezły wynik. Organizatorzy zapraszali na kolejną edycję. Dojdzie do skutku? Aha, królem strzelców z dwoma golami został piłkarz Partizana – Marko Scepović.

 

7 lipca 2013 r., godz. 13:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Mecz o 3. miejsce Deyna Cup 2013

FK Austria Wiedeń – FK Partizan Belgrad 2:1 (0:0)

Bramki: Alexander Grunwald (81 min. – karny), Philipp Hosiner (90 min.) – Marko Scepović (63 min.).

FK Austria Wiedeń: 13. Heinz Lindner – 27. Emir Dilaver (62 min., 30. Fabian Koch), 15. Christian Ramsebner, 14. Manuel Ortlechner (71 min., 19. Marko Stanković), 29. Markus Suttner – 25. James Holland, 23. Srdan Spiridonović (60 min., 2. Sebastian Wimmler), 10. Alexander Grunwald – 18. Thomas Murg (83 min., 20. Aleksander Gorgon), 16. Philippe Hosiner, 28. Daniel Royer (72 min., 11. Tomas Jun).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 44. Osman Hadżić, 5. Lukas Rotpuller, 9. Rubin Okotie, 17. Florian Mader, 22. Marin Leovac.

Trener: Nenad Bjelica (Chorwacja).

FK Partizan Belgrad: 1. Żivko Żivković (46 min., 30. Nikola Petrović) – 24. Marko Żivković, 18. Sasa Ivković, 6. Vojislav Stanković (83 min., 40. Milos Ostojić), 5. Nemanja Petrović – 20. Dejan Babić, 8. Darko Brasanac, 36. Nikola Gulan (46 min., 55. Danilo Pantić), 29. Filip Malbasić (46 min., 17. Andrija Żivković) – 44. Marko Scepović (68 min., 11. Nikola Ninković), 45. Aleksandar Mitrović (68 min., 9. Nemanja Kojić).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 7. Predrag Luka, 13. Nikola Aksentijević, 39. Milos Jojić.

Trener: Vuk Rasović (Serbia).

żółte kartki: Holland, Ramsebner – Ivković (84 min., za faul).

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)

widzów: ok. 700 (wg sport.pl), 2.000 (wg sr.partizan.rs), ok. 3.000 (wg legionisci.com i deynacup.com), 3.000 (wg „Przegląd Sportowy”), 4.500 (wg fk-austria.fk).

 

7 lipca 2013 r., godz. 16:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

Finał Deyna Cup 2013

Legia Warszawa – Fluminense Rio de Janeiro 2:0 (1:0)

Bramki: Raul Bravo (5 min.), Janusz Gol (77 min.).

Legia Warszawa: 84. Wojciech Skaba –  28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 34. Mateusz Cichocki, 39. Raul Bravo (46 min., 14. Jakub Wawrzyniak) – 17. Tomasz Brzyski, 35. Daniel Łukasik (71 min., 4. Raphael Augusto), 37. Dominik Furman (87 min., 6. Helio Pinto), 5. Janusz Gol, 33. Michał Żyro (79 min., 22. Michał Kopczyński) – 18. Michał Kucharczyk (46 min., 27. Patryk Mikita).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 12. Dusan Kuciak, 2. Dossa Junior, 9. Marek Saganowski.

Trener: Jan Urban.

Fluminense Rio de Janeiro: 1. Leanderson Luiz de Pontes – 2. Igor Juliao de Carvahlo, 3. Alan Gelhorn Fiahlo, 4. Leo Lelis Silva (72 min., 11. Jefferson Renan da Silva), 6. Ronan de Paula Afonso – 17. Lucas Henrique Dos Santos (46 min., 16. Robert Goncalves Santos), 10. Cassio Gabriel Vilela Ferreira, 14. Marlon Santos da Silva (73 min., 8. Bruno Farias Araujo), 15. Luiz Fernando Ferreira, 19. Peterson Silvino da Cruz (46 min., 13. Gustavo Santos Paes) – 9. Ze Lucas Caetano da Silva (74 min., 18. Euller da Silva Rodriques)

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 5. Marquinhos de Souza, 7. Emerson Bacas Neri, 12. Christian Belenzier.

Trener: Marcelo Hoelz Vega (Brazylia)

żółte kartki: Raul Bravo – Alan Gelhorn Fialho.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

widzów: ok. 12.000 (wg legionisci.com, deynacup.com, eurosport.onet.pl, 90minut.pl, „Przegląd Sportowy”).

 

Źródła: własne, legia.com, legionisci.com, deynacup.com, fk-austria.at, sr.partizan.rs, 90minut.pl, sport.pl,  pl.wikipedia.org. „Przegląd Sportowy” z dnia 8 lipca 2013 r., s. 5.

wtorek, 09 lipca 2013
I. Dzień Deyna Cup 2013 – Fluminense i Legia wygrały półfinały

W rozegranych w sobotę 6 lipca 2013 r. meczach półfinałowych pierwszej edycji Deyna Cup, Fluminense pokonało Austrię Wiedeń 1:0 (0:0) a gospodarz turnieju – Legia Warszawa pokonała Partizana Belgrad 2:1 (1:0).

I. Pierwszy mecz półfinałowy.

Spotkanie Austrii Wiedeń z Fluminense było prowadzone w sennym tempie. Austria przeważała, ale wynikało to raczej z przywiązania do taktyki, a nie szukania sytuacji bramkowych. Brazylijczycy grali niedokładnie, nonszalancko, a chwilami z ułańską fantazją. Nie ma się jednak czemu dziwić, skoro kadrę Fluminense stanowili zawodnicy dwudziestoletni. Kilkukrotnie rajdami „na przebój” popisywał się Ronan de Paula Afonso, którego serwis Weszło! nazywa „materiał na genialnego piłkarza”. Popisy Ronana niewiele jednak wnosiły dla drużyny, a na celu miały chyba tylko pokazanie się europejskim menadżerom. Z drugiej jednak strony – po co? Skoro prawo pierwokupu do tego piłka ma Chelsea Londyn! Gdy wreszcie w niezłej sytuacji znalazł się Lucas Henrique Dos Santos, to zwlekał ze strzałem tak długo, że stracił piłkę. Podobnie po drugiej stronie boiska, gdy Rubin Okotie mógł strzelić na bramkę Leandersona Luiza de Pontesa. Wspomniany już Ronan pokazał się z dobrej strony także w defensywie, gdy głową przeciął podanie między piłkarzami Austrii.

Deyna_Cup_2013

Pierwszy strzał na bramkę (w 32 min.) oddali piłkarze Fluminense, ale uderzenie Bruno Fariasa Araujo nie mogło zaskoczyć Ivana Karduma. Dwie minuty później groźna akcja ze skrzydła zakończyła się strzałem Igora Juliao de Carvahlo, ale tylko w boczną siatkę. W 38 min. Marquinhos de Souza otrzymał żółtą kartkę za faul przy linii bocznej. Po chwili po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Okotie strzelił głową tuż nad poprzeczką brazylijskiej bramki. W 40. minucie kolejną groźną akcję przeprowadzili piłkarze „Fioletowych”, ale Okotie pogubił się w polu karnym i z trudnej pozycji ledwo kopnął piłkę, co było raczej delikatnym podaniem do bramkarza niż strzałem.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze z Brazylii. W 50. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzył Igor Juliao de Carvahlo a Kardum z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 58. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Peterson Silvino da Cruz, ale trafił w słupek! Dwie minuty później jeden z Austriaków otrzymał żółtą kartkę za faul, a kilkadziesiąt sekund później na bramkę Karduma uderzył Lucas Henrique Dos Santos. Wydaje się, że nie był to mocny strzał a Kardum popełnił błąd nie łapiąc piłki. Na to tylko czekał Peterson Silvino da Cruz, który strzelił do bramki Austrii. Fluminense objęło prowadzenie 1:0.

Deyna_Cup_2013

W 66. minucie błąd przed polem karnym popełnił Marlon Santos da Silva. Piłkę przyjął najlepszy strzelec Austrii - Philipp Hosiner, ale jego uderzenie z pola karnego zablokował wślizgiem jeden z brazylijskich defensorów. Przez następnych dwadzieścia minut niewiele działo się na boisku. Fluminense kontrolowało grę, choć Austria zaczęła przeważać pod względem posiadania piłki, ale młodzi Brazylijczycy grali w obronie dużo lepiej i dużo pewniej niż w pierwszej połowie. W 84. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Marlon Santos da Silva. Dwie minuty później losy meczu mógł rozstrzygnąć Gustavo Santos Paes, który wbiegał z narożnika pola karnego, ale po podaniu Roberta Goncalvesa Santosa strzelił obok słupka austriackiej bramki. W 88. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Daniel Royer. Austria próbowała atakować i wyrównać stan meczu, ale jakoś bez wyraźnego przekonania. W 90. minucie Srdan Spiridonović strzelił w polu karnym, a piłka po rykoszecie odbiła się od słupka. Piłkę przejęli piłkarze „Fioletowych”, ale strzał Hisinera poleciał na bramką Brazylijczyków. Sędzia doliczył pięć minut, ale Austria nie skorzystała z doliczonego czasu gry i mecz zakończył się zwycięstwem Fluminense 1:0 po dosyć słabym i sennym meczu.

Warto jeszcze odnotować, że w barwach Austrii cały mecz rozegrał Alexander Gorgon – reprezentant Austrii do lat 20, syn Wojciecha Grogonia – byłego piłkarza Wisły Kraków i Zagłębia Sosnowiec, który w 1983 r. wywalczył z reprezentacją Polski 3. miejsce na mistrzostwach świata dla lat 20.

 

II. Przedsezonowa prezentacja Legii Warszawa.

W przerwie mięzy pierwszym a drugim meczem półfinałowym miała miejsce prezentacja drużyny Legii. Prezentacja polegała na tym, że wszyscy piłkarze pierwszej drużyny, a także sztab szkoleniowy i medyczny, wybiegli na środek boiska. Spiker nie przeprowadził ani jednego wywiadu! Nawet z nowymi zawodnikami!

Deyna_Cup_2013

Poza tym Markowi Saganowskiemu wręczona została nagroda dla najlepszego piłkarza Legii w sezonie 2012/2013 w plebiscycie serwisu legionisci.com. Saganowski zdobył 35% (15.079) głosów. Drugie miejsce zajął Danijel Ljuboja 16% (6.867) głosów, a trzecie Artur Jędrzejczyk 14% (6.057) głosów.

Co ciekawe, „Sagan” jest pierwszym Polakiem od sezonu 2005/2006, który zwyciężył w plebiscycie. W tamtym mistrzowskim sezonie nagrodę otrzymał Łukasz Fabiański. Spośród czternastu edycji plebiscytu po siedem razy zwyciężali Polacy i obcokrajowcy. Rekordziści (Miroslav Radović, Jan Mucha i Artur Boruc) zwyciężali po dwa razy. Ciekawe, że aż sześciokrotnie nagrodę zdobywali bramkarze…

 

III. Pożegnanie Aleksandara „Aco” Vukovica.

Przed meczem półfinałowym między Legią a Partizanem odbyło się oficjalne pożegnanie Aleksandara Vukovica. Serbski pomocnik, wychowanek Partizana znaczną część swojej kariery związał z Legią, choć ostatnie cztery sezony reprezentował barwy Korony Kielce. Wiosną tego roku zdecydował o zakończeniu kariery, ale będzie współpracował z Legią, choć jeszcze nie wiadomo w jakiej formie.

Deyna_Cup_2013

Vuković w latach 2001-2004 i 2005-2009 rozegrał w Legii 239 meczów, w których strzelił 19 goli, w tym w lidze 166 meczy i 11 goli. Z Legią wywalczył dwa tytuły mistrzowskie (2002, 2006), Puchar Polski (2008), Superpuchar (2008) i Puchar Ligi (2002). Serwis legia.net charakteryzuje go w następujący sposób: „Prawdziwy Legionista, przez duże "L", którego zasługi dla warszawskiego klubu pozostaną nieocenione. Podczas 7-letniego pobytu w naszym kraju uzyskał również polskie obywatelstwo”.

 

IV. Drugi mecz półfinałowy.

Obie drużyny zagrały w swoich najsilniejszych składach, co spowodowało, że drugi mecz półfinałowy był znacznie lepszym i ciekawszym widowiskiem niż pierwszy półfinał.

Już w drugiej minucie po głębokim dośrodkowaniu w pola karne groźnie strzelał głową Saša Ilić, ale nie trafił w światło bramki. Partizan przeważał, częściej był przy piłce, ale z tej przewagi niewiele wynikało. Za to Legia w 11. minucie mogła objąć szczęśliwe prowadzenie. Dynamiczne wejście Jakuba Koseckiego w pole karne i dogranie piłki na środek pola karnego omal nie przyniosło samobójczej bramki, bowiem piłka odbiła się od nogi zdezorientowanego Miloša Ostojicia a następnie od ręki bramkarza gości – Milana Lukača. W 18. minucie z szesnastu metrów (po podaniu Miloša Jojicia) strzelił Predrag Luka, ale Dušan Kuciak bez problemów złapał piłkę. Dwie minuty później na mierzony strzał zdecydował się Nikola Ninković, ale też nie sprawił problemów Kuciakowi. W 32. minucie kolejną dynamiczną akcję przeprowadził „Kosa”, ale nawet nie zakończyła się oddaniem strzału. Kosecki jak zwykle robił dużo wiatru, a rywale szybko zorientowali się, że trzeba zniechęcić go do gry, dlatego kilkukrotnie bez litości faulowali go w bezpiecznej odległości od własnej bramki. W Legii zawodził Bartosz Bereszyński, który popełniał niewymuszone błędy, miał trudności z przyjęciem piłki, niedokładnie podawał i w ogóle sprawiał wrażenie zagubionego.

Deyna_Cup_2013

Sponiewierany przez piłkarzy Partizana – Jakub Kosecki.

W 36. minucie Nemanja Kojić został sfaulowany przed polem karnym przez Dossę Júnior, ale z groźnie zapowiadającego się stałego fragmentu gry nic nie wyniknęło, ponieważ strzelający głową (po dośrodkowaniu) Vladimir Volkov nie trafił w bramkę. Cztery minuty później Jolić ostro sfaulował Radovicia a warto dodać, że był to pierwszy występ „Rado” przeciwko swojemu byłemu klubowi odkąd przeniósł się do Legii latem 2006 r. Pierwszy strzał nad bramkę Legia oddała w ostatniej minucie pierwszej połowy, gdy Bereszyński zrehabilitował się za dotychczasową niedokładną grę i idealnie zacentrował w pole karne, gdzie Marek Saganowski strzelił głową i mocno i dokładnie, a Lukač mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki.

Deyna_Cup_2013

Legioniści wracają na własną połowę po objęciu prowadzenia w meczu.

Pierwsze minuty drugiej połowy upływały pod znakiem przewagi Legii, która spokojnie konstruowała atak pozycyjny. Groźną akcję przeprowadzili jednak goście. W 53 min. Luka płasko zagrał w pole karne, ale żaden z jego kolegów nie zamknął akcji i nie wepchnął piłki do bramki Kuciaka. W następnej akcji strzelał Saša Marković, ale Kuciak nie miał problemów ze złapaniem tego łatwego strzału. Legia natychmiast odpowiedziała szybką akcją i strzałem Michała Kucharczyka tuż nad bramką gości. Za chwilę goście przeprowadzili akcję zakończoną mocnym strzałem Kojicia i interwencją Kuciaka, który z najwyższym trudem odbił piłkę. W tym okresie gry niemalże każda akcja z jednej i drugiej strony kończyła się groźnym strzałem. W 57. minucie w doskonałej sytuacji w polu karnym znalazł się Saganowski, ale przestrzelił. Dwie minuty później niebezpieczeństwo pod bramką Legii zażegnał wprowadzony w drugiej połowie Raul Bravo, ale w kolejnej akcji strzelał Luka, choć Kuciak spokojnie wyłapał piłkę. W 60. minucie rzut wolny wykonywali goście, ale piłka poszybowała wprost w ręce słowackiego bramkarza Legii. Dwie minuty później po dośrodkowaniu w pole karne niewidoczny w tym meczu Wladimer Dwaliszwili zgrał piłkę głową do stojącego dwa metry przed bramką Dossy Juniora, ale obrońcy gości zdołali wybić piłkę. Ten strzał zakończył szaleńczy kwadrans, w którym akcja błyskawicznie przenosiła się spod jednej do drugiej bramki. To był kwadrans godny dwóch mistrzów walczących o udział w Lidze Mistrzów.

Tempo spadło na kilka minut, a gra uspokoiła się. Wreszcie w 70 min. Dossa Junior sfaulował przed własnym polem karnym wprowadzonego kilka minut wcześniej Marko Šćepovicia. Rzut wolny był bity z odległości osiemnastu metrów, ale Jojić trafił w mur. W 77. minucie Kucharczyk strzelił zza pola karnego, ale za słabo, aby pokonać Lukaca. Kilkadziesiąt sekund później Radović dośrodkował spod linii bocznej w pole karne, gdzie Kucharczyk fantastycznie strzelił głową niemalże lobując Lukaca. Legia objęła prowadzenie 2:0!

Deyna_Cup_2013

Radość legionistów po bramce Michała Kucharczyka.

Wydawało się, że gospodarzom nie może stać się już nic złego, skoro na nieco ponad dziesięć minut przed końcem meczu prowadzili 2:0 na własnym stadionie. Nic bardziej mylnego! Partizan odpowiedział po niecałych dwóch minutach. Šćepović oddał precyzyjny, mierzony strzał z siedemnastu metrów, a Kuciak mimo, że wyciągnął się jak struna, to nie sięgnął piłki. Partizan zmniejszył straty i cały czas miał szanse na mecz finałowy.

W 85. minucie pokazał się Aleksandar Mitrović, ale piłka po jego strzale z linii pola karnego poleciała wprost w ręce Kuciaka. Po chwili Partizan stworzył sobie sytuację na wyrównanie. Jojić podał na środek pola karnego obok wychodzącego Kuciaka, ale tam zderzyli się Dossa Junior i Mitrović. W ostatniej minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową Iwana Iwanowa nie trafił w bramkę. W odpowiedzi (już w doliczonym czasie gry) Dwaliszwili doskonale zagrał do wbiegającego ze skrzydła Bereszyńskiego, ale ten w sytuacji sam na sam z serbskim bramkarzem strzelił prosto w niego a po chwili sędzia Borski zakończył mecz. Legia wygrała z Partizanem 2:1 i po ciekawym meczu awansowała do finału Deyna Cup. Przyznać trzeba, że jak na wakacyjne granie był to niezły pojedynek.

 

6 lipca 2013 r., godz. 15:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena)

I mecz półfinałowy Deyna Cup 2013

FK Austria Wiedeń –  Fluminense Rio de Janeiro 0:1 (0:0)

Bramka: Peterson Silvino da Cruz (61 min.).

Austria Wiedeń: 26. Ivan Kardum – 30. Fabian Koch, 5. Lukas Rotpuller, 14. Manuel Ortlechner (46 min., 15. Christian Ramsebner), 22. Marin Leovac - 27. Emir Dilaver (46. min, 2. Sebastian Wimmer), 17. Florian Mader (80 min., 23. Srdan Spiridonović), 19. Marko Stanković (10. Alexander Grunwald), 20. Alexander Gorgon – 9. Rubin Okotie (53 min., 16. Philipp Hosiner), 11. Tomas Jun (60 min., 28. Daniel Royer).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 13. Heinz Linder, , 18. Thomas Murg, 25. James Holland, 29. Markus Suttner.

Trener: Nenad Bjelica (Chorwacja)

Fluminense Rio de Janeiro: 1. Leanderson Luiz de Pontes – 2. Igor Juliao de Carvahlo, 3. Alan Gelhorn Fiahlo, 4. Leo Lelis Silva, 6. Ronan de Paula Afonso (78 min, 13. Gustavo Santos Paes) – 17. Lucas Henrique Dos Santos (88 min., 9. Ze Lucas  Caetano da Silva), 5. Marquinhos de Souza (46 min., 14. Marlon Santos da Silva), 15. Luiz Fernando Ferreira, 19. Peterson Silvino da Cruz, 8. Bruno Farias Araujo (46 min., 16. Robert Goncalves Santos), 10. Cassio Gabriel Vilela Ferreira (62 min., 11. Jefferson Renan da Silva).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 7. Emerson Bacas Neri, 12. Christian Belenzier, 18. Euller da Silva Rodrigues.

Trener: Marcelo Hoelz Vega (Brazylia).

żółte kartki: Royer (88 min. za faul) – Rotpuller (za faul), Marquinhos (38 min. za faul), Marlon Santos da Silva (84 min. za faul).

sędziował: Paweł Pskit (Łódź).

widzów: ok. 3.000 (wg legionisci.com, „Przegląd Sportowy”), 5.000 (wg fk-austria.at).

 

6 lipca 2013 r., godz. 18:00, Warszawa (Stadion Wojska Polskiego / Pepsi Arena) 

II mecz półfinałowy Deyna Cup 2013

Legia Warszawa 2-1 FK Partizan Belgrad

Bramki: Marek Saganowski (45 min.), Michał Kucharczyk (78 min.) – Marko Šćepović (80 min.). 

Legia Warszawa: 12. Dušan Kuciak – 19. Bartosz Bereszyński, 3. Tomasz Jodłowiec, 2. Dossa Júnior, 14. Jakub Wawrzyniak (46 min., 39. Raúl Bravo) – 32. Miroslav Radović, 21. Ivica Vrdoljak, 6. Hélio Pinto (81 min., 22. Michał Kopczyński), 13. Wladimer Dwaliszwili, 20. Jakub Kosecki (46 min., 18. Michał Kucharczyk) – 9. Marek Saganowski (74 min., 4. Raphael Augusto).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 84. Wojciech Skaba, 25. Jakub Rzeźniczak, 34. Mateusz Cichocki.

Trener: Jan Urban.

FK Partizan Belgrad: 25. Milan Lukač – 13. Nikola Aksentijević, 40. Miloš Ostojić, 15. Iwan Iwanow, 3. Vladimir Volkov – 7. Predrag Luka (81 min., 8. Darko Brašanac), 39. Miloš Jojić (87 min., 5. Nemanja Petrović), 21. Saša Marković, 11. Nikola Ninković (59 min., 44. Marko Šćepović), 22. Saša Ilić (69 min., 29. Filip Malbašić) – 9. Nemanja Kojić (59 min., 45. Aleksandar Mitrović).

Rezerwowi, którzy nie zagrali: 1. Żivko Żivković, 6. Vojislav Stanković, 18. Sasa Ivković, 20. Dejan Babić, 24. Marko Zivković, 36. Nikola Gulan.

Trener: Vuk Rasović (Serbia).

żółte kartki: Dossa Júnior – Aksentijević, Jojić, Malbašić.

sędziował: Marcin Borski (Warszawa).

widzów: 10.000 (wg sr.partizan.rs), 12.000 (wg 90minut.pl, „Przegląd Sportowy”).

 

Źródła: własne, legia.com, legionisci.com, legia.net, deynacup.com, fk-austria.at, sr.partizan.rs, weszlo.com, 90minut.pl, sport.pl,  pl.wikipedia.org. „Przegląd Sportowy” z dnia 8 lipca 2013 r., s. 5.

sobota, 06 lipca 2013
Dzisiaj Deyna Cup!

W dniu dzisiejszym odbędą się mecze półfinałowe turnieju Deyna Cup, który można nazwać turniejem mistrzów. Zagrają w nim tegoroczni mistrzowie Polski (Legia), Austrii (Austria Wiedeń) i Serbii (Partizan Belgrad), a także zeszłoroczny mistrz Brazylii (Fluminense).

Generali_Deyna_Cup_-_logo

Źródło: deynacup.pl.

Sylwetka Kazimierza Deyny

Turniej nosi imię Kazimierza Deyny – jednego z najlepszych w historii polskich piłkarzy. Deyna większość kariery związał z Legią, z którą sięgnął po dwa mistrzostwa Polski (1969, 1970), Puchar Polski (1973), dwa finały Pucharu Polski (1969, 1972), półfinał (1970) i ćwierćfinał Pucharu Europy (1971). W barwach reprezentacji rozegrał 97 meczy, w których zdobył 41 goli. Występował na mistrzostwach świata w 1974 r. (3 miejsce) i 1978 r. (5-8 miejsce). Poza tym zdobył złoty (Monachium 1972) i srebrny (Montreal 1976) medal olimpijski. W 1974 r. został wybrany trzecim piłkarzem Mistrzostw Świata w RFN. Poza tym, zajął 3. miejsce w plebiscycie „France Football” na najlepszego piłkarza Europy, a od magazyny „Kicker” otrzymał „Brązową Piłkę” dla trzeciego piłkarza świata.

Kazimierz_Deyna

Źródło: iueve.pl.

Historia Deyna Cup

Były piłkarz Legii, a obecnie jeden z wiceprezesów PZPN – Roman Kosecki próbował zorganizować Deyna Cup w 2004 i 2005 r. Wśród klubów, które miały uczestniczyć w turnieju przewijały się nazwy klubów, w których grał Kosecki. W 2004 r. turniej nie doszedł do skutku, ponieważ w terminie proponowanym przez Koseckiego zaplanowano renowację murawy… a tymczasem w tym terminie Legia zagrała sparing z Radomiakiem Radom. Kosecki narzekał, że klub z nim nie współpracuje i nie chce tego turnieju. Rok później przyczyną odwołania turnieju było wycofanie się głównego sponsora. Po prawie dziesięciu latach od tych zdarzeń Deyna Cup wreszcie dochodzi do skutku.

Deyna_Cup_-_trofeum

Zwycięzca otrzyma to trofeum.

Źródło: legia.com.

 

Legia Warszawa

Gospodarzem turnieju jest Legia Warszawa. Klub założony w 1916 r. należy do najbardziej utytułowanych polskich klubów. Legia zdobyła 9 tytułów mistrzowskich (dodatkowo tytuł zdobyty w 1993 r. został odebrany za rzekome przekupstwo), 16 Pucharów Polski, 4 Superpuchary i Puchar Ligi. W europejskich pucharach Legia może pochwalić się półfinałami Pucharu Europy (1970) i Pucharu Zdobywców Pucharów (1991). W 1995 r. jako pierwszy polski klub awansowała do Ligi Mistrzów docierając do ćwierćfinału. Rok później do Ligi Mistrzów awansował łódzki Widzew i przez kolejnych 16 lat żaden polski klub nie potrafił powtórzyć tego osiągnięcia. W tym roku o Ligę Mistrzów powalczy Legia, a turniej Deyna Cup jest próbą generalną przed meczami trzech rund kwalifikacyjnych.

Legia_Warszawa_-_herb_z_tłem

Źródło: legiawarszawa-laczynas.blogspot.com.

W klubie dokonano jednak sporych zmian kadrowych, które (zwłaszcza w formacji obronnej) przypominają swoistą rewolucję. Odeszli obrońcy: Artur Jędrzejczyk (FK Krasnodar; 2,2 mln euro), Dickson Choto (koniec kontraktu) i Michał Żewłakow (koniec kariery), pomocnik Aleksander Jagiełło (wypożyczenie do Podbeskidzia) i napastnik Danijel Ljuboja (koniec kontraktu). Zmiany w obronie nastąpiły także zimą, gdy karierę zakończył Tomasz Kiełbowić, a ze Srdą Kneżevicem rozwiązano kontrakt. W kwietniu rozwiązano kontrakt z pomocnikiem Jorge Salinasem. Jeszcze w zeszłym tygodniu klub gotowy był pozbyć się także Bartosza Bereszyńskiego (Benfica) i Dusana Kuciaka (Standard Liege). Legia ma szeroką kadrę i tzw. długą ławkę, ale transfery do klubu także były potrzebne. W pierwszej kolejności (tuż po zdobyciu mistrzostwa) klub przedłużył kontrakty z trenerem Janem Urbanem, Markiem Saganowskim i dopiero niedawno z Inaki Astizem. Nowymi piłkarzami są natomiast: bramkarz Aleksander Wandzel (Lech Poznań), obrońcy Łukasz Broź (Widzew Łódź), Dossa Junior (Portugalia, AEL Limassol; 500 tys. euro), pomocnicy Helio Pinto (Portugalia, APOEL Nikozja) i Raphael Augusto (wypożyczenie z Fluminense) oraz napastnik Henrik Ojamaa (Estonia, Motherwell; 300 tys. funtów). Poza tym Legia testuje Raula Bravo, byłego obrońcę Realu Madryt a ostatnio Germinalu Beerschot, a jego przydatność zostanie oceniona po turnieju.

Wyniki dotychczasowych meczów sparingowych nie nastrajają optymistycznie, bowiem Legia nie wygrała żadnego z trzech meczów kontrolnych, notując remisy z  MSK Żilina (1:1) i SV Ried (3:3) oraz porażkę ze Spartą Praga (0:1). Bramki zdobywali: Wlademir Dwaliszwili 3 (hat-trick z Ried) i Tomasz Jodłowiec.

 

FK Austria Wiedeń

Austria Wiedeń jest najbardziej utytułowanym klubem austriackim. Klub założony w 1911 r. zdobył 24 mistrzostwa Austrii, 26 Pucharów Austrii, 6 Superpucharów Austrii, 2 Puchary Mitropa (1933, 1936) i finał Pucharu Zdobywców Pucharów (1978). Warto dodać, że lokalny rywal Austrii – Rapid wywalczył więcej tytułów mistrzowskich (32). W mijającym sezonie Austria była bliska dubletu, ale w finale krajowego pucharu sensacyjnie przegrała z trzecioligowym FC Pasching 0:1. Austria rozgrywa swoje mecze na Franz Horr Stadion o pojemności 11.608, ale zdarza się, że niektóre mecze (zwłaszcza w europejskich pucharach) rozgrywa na Stadionie Ernsta Happela o pojemności 50.865. Barwy klubu są fioletowo-białe, dlatego przydomki klubu to Die Veilchen (Fiołki) i Die Violetten (Fioletowi).

Herb_Austrii_Wiedeń

Źródło: brandsoftheworld.com.

W ostatnich dwudziestu latach Austria była stosunkowo częstym rywalem polskich klubów w europejskich pucharach. Los skojarzył Austrię i Legię dwukrotnie w Pucharze UEFA i dwukrotnie to Austria wychodziła zwycięsko z tej rywalizacji – w sezonie 2004/2005 (1:0 u siebie, 3:1 na wyjeździe) i 2006/2007 (1:1 na wyjeździe, 1:0 u siebie). Poza tym oba kluby często grały ze sobą w meczach sparingowych. Jeśli chodzi o rywalizację z innymi polskimi klubami, to Austria (także w Pucharze UEFA) grała w sezonie 2008/2009 z Lechem Poznań (2:1 u siebie, 2:4 po dogrywce na wyjeździe) i w sezonie 2010/2011 z Ruchem Chorzów (3:1 na wyjeździe, 3:0 u siebie). Pierwszą rywalizację z polskim klubem zanotowała w sezonie 1963/1964, gdy odpadła z Pucharu Europy z Górnikiem Zabrze (0:1 na wyjeździe, 1:0 u siebie, 1:2 u siebie). Dodatkowo, Austria grała w Pucharze Intertoto w 1993 r. z Pogonią Szczecin (2:0 u siebie), w 1997 r. z Odrą Wodzisław (1:5 u siebie!) i w 1998 r. z Ruchem Chorzów (0:1 u siebie, 2:2 na wyjeździe).

Do najbardziej znanych piłkarzy z obecnej kadry należą: obrońca Markus Suttner i napastnicy: Roland Linz, Roman Kienast i Philipp Hosiner, którego kilka tygodni temu kusiło niemieckie Hoffenheim oferujące „Fioletowym” 3,5 miliona euro. Od czerwca trenerem zespołu jest Nenad Bjelica z Chorwacji. Co ciekawe w zeszłym sezonie w kadrze Austrii było tylko pięciu obcokrajowców, natomiast w całej historii klubu (z różnym skutkiem) grało jedenastu Polaków – Jacek Bąk, Radosław Gilewicz, Tomasz Iwan, Andrzej Kubica, Adam Ledwoń, Sebastian Mila, Arkadiusz Radomski, Krzysztof Ratajczyk, Rafał Siadaczka, Paweł Sobczak, Marek Świerczewski.

W trakcie letniej przerwy do klubu dołączył obrońca Christian Ramsebner (SC Wiener Neustadt) i napastnik Rubin Okotie (Sturm Graz). W dotychczasowych meczach sparingowych Austria grała ze słabszymi rywalami – ASK Ybbs (5:0), Neusiedl/Zaya (3:0), amatorski klub (8:0), Zoria Ługańsk (2:1) i Arminia Bielefeld (2:2). Najwięcej bramnek w tych meczach (po 3) zdobyli: wspomniany już Hosiner i Alexander Grünwald.

 

FK Partizan Belgrad

Partizan Belgrad jest wielosekcyjnym klubem założonym w 1945 r. Do największych sukcesów klub nalezą: 17 mistrzostw Jugosławii, 2 mistrzostwa Serbii i Czarnogóry i 6 mistrzostw Serbii (nieprzerwanie od 2008 r.!), 9 Pucharów Jugosławii, 3 Puchary Serbii. Na arenie międzynarodowej Partizan zdobył Puchar Mitropa (1978) i zagrał w finale Pucharu Europy (1966). Największym rywalem, a jednoczesnej najbardziej utytułowanym serbskim klubem jest lokalny rywal Partizana, czyli Crvena Zvezda Belgrad.

Stadion Partizana może pomieścić 32.887 widzów, ale sądząc po zdjęciach zamieszczonych w Internecie wymaga gruntownego remontu. Barwy klubu są czarno-białe, dlatego przydomki klubu to: Crno-beli (czarno-biali), Grobari (grabarze) i Parni Valjak (walec parowy). Warto dodać, że do 1958 r. barwami klubu był niebieski i czerwony, ale od momentu sparingu  z Juventusem (rozegranego w Ameryce Południowej), gdy Włosi podarowali komplet swoich strojów zmieniono barwy. Jeszcze do niedawna Partizan występował w strojach niebiesko-czerwonych w niektórych meczach wyjazdowych.

Herb_Partizana_Belgrad

Źródło: novosti.rs.

Partizan z Legią spotkał się w meczu sparingowym we wrześniu 2003 r., gdy Legia żegnała Dragomira Okukę i wygrała 1:0 po golu Dicksona Choto. Oba kluby nie grały ze sobą w europejskich pucharach, zresztą Partizan tylko raz rywalizował z polskim klubem. W sezonie 1974/1975 wyeliminował z Pucharu UEFA Górnika Zabrze (2:2 na wyjeździe, 3:0 u siebie). Partizan jest odbierany przy Łazienkowskiej dosyć pozytywnie z powodu trzech piłkarzy, którzy grali w jego barwach, ale zamiast kariery w Serbii zrobili ją na Legii. Chodzi o Aleksandara Vukovicia, który podczas Deyna Cup będzie oficjalnie żegnany, Stanko Svitlicę i Miroslava Radovica, za którego Legia zapłaciła w 2006 r. aż 800 tys. euro. A warto dodać, że Partizan słynie z dobrej pracy z młodzieżą, która skutkuje wielomilionowymi transferami do klubów Europy Zachodniej. W Legii grali także inni piłkarze Partizana – Marijan Gierasimovski, Ajazdin Nuhi i Srda Kneżević. Natomiast jedynym Polakiem, który reprezentował barwy Partizana pozostaje Tomasz Rząsa, który w sezonie 2003/2004 rozegrał w tym klubie 17 meczów ligowych.

Najbardziej znanymi piłkarzami w kadrze mistrza Serbii są obrońca Ivan Ivanov (Bułgaria), pomocnik Sasa Ilic i niezwykle utalentowany napastnik Aleksandar Mitrovic. Trenerem „Czarno-biaych” jest Vuk Rasović. Podczas przerwy letniej nastąpiło dużo zmian w kadrze Partizana. Z klubu odeszli – odeszli obrońcy: Aleksandar Lazevski (Howerla Użhorod), Zarko Tomasevic (Czarnogóra, KV Kortijk), Aleksandar Miljkovic (Sporting Braga), pomocnicy: Goran Lavre i Milan Smiljanic (Genclerbirligi) i napastnik Lazar Marković (Benfica). Stefan Askovski (Macedonia) został wypożyczony do Donji Srem. Wypożyczony zostanie także Eliomar Silva, a z klubu prawdopodobnie odejdzie bramkarz Vladimir Stojković (Konyaspor). W ich miejsce sprowadzeni zostali bramkarz Milan Lukac (OFK Belgrad), obrońcy: Nikola Aksentijević (Vitesse Arnhem) i Nemanja Petrović (Teleoptik Belgrad), pomocnicy: Sasa Ivković (Teleoptik Belgrad), Nikola Gulan (Modena – na wypożyczeniu z Fiorentiny), Dusan Martinovic (Boraca Cacak) i Filip Malbašić (wypożyczenie z TSV Hoffenheim). W sparingach Partizan grał z następującymi klubami: Zlatiborski Okrug (4:0), Lokomitow Moskwa (0:1), Petrolul Ploiesti (1:0), NK Zavrc (2:0), Metalist Charków (2:2). Najwięcej bramek dla Partizana zdobyli w tych meczach Stefan Šćepović i Nikola Ninković – po 2.

 

Fluminense F.C.

Klub został założony w lipcu 1902 r. przez Oskara Coksa, szwajcarskiego emigranta. Nazwa klubu Fluminense oznacza „rzeczny”, a przydomki klubu to: Flu, Tricolor carioca, Fluzão, Nense, Pó-de-Arroz. Barwy klubu to zielony, biały i czerwony – stąd przydomek Tricolor carioca. Siedzibą klubu jest Rio de Janeiro, a jego największym rywalem – Flamengo. Mecze między tymi klubami są nazywane derbami Flu-Fla.

Herb_Fluminese

Źródło: fluminense.com.br.

Fluminense rozgrywa swoje mecze na Estádio das Laranjeiras (oficjalna nazwa Estádio Manoel Schwartz) o pojemności 8 tys. albo na Maracanie (pojemność78.838, aprzed renowacją ponad 100 tys.). Największymi sukcesami klubu są: 4 mistrzostwa Brazylii (1970, 1984, 2010, 2012), Puchar Brazylii (2007), 31 mistrzostw stanu Rio de Janeiro (Campeonato Carioca) oraz finały Copa Libertadores (2008) i Copa Sudamericana (2009). W 1949 r. Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyznał Fluminense Puchar Olimpijski za bycie modelową organizacją sportową dla całego świata.

W styczniu br. Legia nawiązała współpracę z Fluminense, w ramach której możliwa jest wymiana piłkarzy. Póki co Legia dostała tylko Raphaela Augusto, który i tak jest niechciany we Fluminense o czym świadczą liczne wypożyczenia do innych klubów. Jan Urban nie ukrywa, że nie tak wyobrażał sobie współpracę z Flu.

 

Podsumowanie

Trudno wskazać faworyta turnieju, tym bardziej, że jest to tylko towarzyska rywalizacja będąca tylko wprowadzeniem do meczów o stawkę, dlatego wydaje się, że trenerzy będą eksperymentowali ze składem i taktyką. Trzy kluby europejskie, przygotowujące się do meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów powinny prezentować zbliżony poziom, natomiast Fluminense, to chyba jednak półka wyżej.

 

Źródła: własne, legia.com, deynacup.pl, 90minut.pl, sport.pl, legia.net, fk-austria.at, partizanbelgradpoland.blogspot.com, en.partizan.rs, legiawarszawa-laczynas.blogspot.com, igol.pl, iuve.pl, brandsoftheworld.com, hppn.pl, novosti.rs, fluminense.com.br, pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org. 

 

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi